Dodaj do ulubionych

Wiele hałasu o nic

29.12.08, 01:28
Po co tyle krzyku o cycki? Ważne chyba, żeby były kształtne, dobrze się je
miemliło i tyle. Opadłe olbrzymy nie są zbyt poręczne bo się plączą między rękami.

Na czym polega ta cała fascynacja kobiecymi piersiami? Czemu to jest jednym z
ważnych elementów seksualnych? Już od dawna naukowcy starali się tą
ciekawostkę rozwiązać. Zaistniała nawet teoria, że żeby miłość była uprawiana
nie tylko na pieska u kobiet wykształciły się piersi z przodu po to by
przypominały pupę.

Tak na marginesie, pytanie do licznych kobiet tego forum: Czy wy też
potraficie szczytować dzięki pieszczeniu jedynie piersi?


Obserwuj wątek
    • kurk13 Re: Wiele hałasu o nic 29.12.08, 01:39
      modrooka napisała:
      > Zaistniała nawet teoria, że żeby miłość była uprawiana
      > nie tylko na pieska u kobiet wykształciły się piersi z przodu po to by
      > przypominały pupę.

      Co prawda nie mam piersi, ale karmienie dzieci cyckiem umieszczonym na plecach jest trochę trudne.
    • s3tonline Re: Wiele hałasu o nic 29.12.08, 02:31
      Bo inaczej nie mialybyscie nic do zaoferowania :P
      • kurk13 Re: Wiele hałasu o nic 29.12.08, 05:01
        s3tonline napisał:

        > Bo inaczej nie mialybyscie nic do zaoferowania :P

        Kobiety oferują to że nie są facetami, są inne całkowicie.
        A biust? no jest to jedna z inności ale jest ich więcej.
        • s3tonline Re: Wiele hałasu o nic 29.12.08, 13:30
          Szkoda tylko ze sa tak skupione na sobie, wlasnym wygladzie i wlasnych
          uczuciach/odczuciach.
    • facettt Wiadomo :) 29.12.08, 09:03
      modrooka napisała:

      > Po co tyle krzyku o cycki? Ważne chyba, żeby były kształtne,
      dobrze się je miemliło i tyle.

      - Naturalnie. A kto powazny czyni ten halas?
      To mily dodatek. I nic wiecej.
    • grz.egorz Re: Wiele hałasu o nic 29.12.08, 10:03
      Żeby miłość nie była uprawiana tylko na pieska? - Modrooka, jesteś
      moją idolką od dziś, masz wspaniałe naukowe źródła zapewne:-). Jakie
      to ma znaczenie ewolucyjne? Haha.
      Piersi są do karmienia piersią, działają podniecająco, bo są krągłe
      i jędrne, brodawki podświadomie odkopują ciągotę do matczynej
      piersi - to wszystko przyciąga.
      Piersi są fajne, ale pamiętajmy, że tu chodzi o przyszłe karmienie.
      Mnie bardziej podnieca pupa i biodra. Nie ma co łapać przez nie
      kompleksów. A ci, którzy ślinią się i wielbią olbrzymie balony byli
      zaniedbywani przez matkę:-P.
      • modrooka Re: Wiele hałasu o nic 29.12.08, 11:45
        > Żeby miłość nie była uprawiana tylko na pieska?

        No pochodzimy od małpek i tak to się zaczynało :)

        Modrooka, jesteś
        > moją idolką od dziś, masz wspaniałe naukowe źródła zapewne:-)

        Dokładnie: ktoś mi powiedział, że ktoś tam powiedział że...
        Pamiętaj jednak, że to jedna z zaistniałych teorii dotyczących kobiecych wymion.
        A teorie są równe na czele z tą o płaskiej ziemi

        A ci, którzy ślinią się i wielbią olbrzymie balony byli
        > zaniedbywani przez matkę:-P.

        Tak, a tak w ogóle to mają kompleks Edypa :)
    • menk.a Re: Wiele hałasu o nic 29.12.08, 11:13
      Liczyłam, że o Szekspirze będzie, a tu znowu tylko o cyckach. :-/
      • autume Re: Wiele hałasu o nic 29.12.08, 11:15
        menk.a napisała:

        > Liczyłam, że o Szekspirze będzie, a tu znowu tylko o cyckach. :-/

        Też pisał o cyckach, tylko inaczej je nazywał :))
        • menk.a Re: Wiele hałasu o nic 29.12.08, 11:26
          Owszem, ale i dużo ciekawiej o nich pisał niż tutaj piszą. ;))
          • autume Re: Wiele hałasu o nic 29.12.08, 11:31
            menk.a napisała:

            > Owszem, ale i dużo ciekawiej o nich pisał niż tutaj piszą. ;))

            Myślisz, że nie skupiał się na rozmiarach ? Jestem ciekaw jak
            wyglądałyby jego opisy, gdyby nie ówczesna cenzura obyczajowa !
            • menk.a Re: Wiele hałasu o nic 29.12.08, 11:33
              Ile można??
              Ale widać można. Od wiek wieków o jednym. :D
              • modrooka Re: Wiele hałasu o nic 29.12.08, 11:47
                menk.a napisała:

                > Ile można??
                > Ale widać można. Od wiek wieków o jednym. :D

                Można jeszcze o d..pie. Taki temat zastępczy
                • menk.a Re: Wiele hałasu o nic 29.12.08, 11:49
                  Nie znam Maryni. ;)
              • autume Re: Wiele hałasu o nic 29.12.08, 11:49
                menk.a napisała:

                > Ile można??

                To zależy od rozmiarów.

                > Ale widać można.

                No pewnie, ze można :)) Chyba nie ma tu eunuchów ?

                Od wiek wieków o jednym. :D

                Przez wzgląd na młodocianych forumowiczów zamilczę o czym można by
                jeszcze podyskutować !
                • menk.a Re: Wiele hałasu o nic 29.12.08, 11:52
                  Młodociane mają ferie, nie siedzą na FM tylko grają w jakieś gry. A niektórzy
                  szczęściarze bałwany lepią. :D
                  • autume Re: Wiele hałasu o nic 29.12.08, 11:56
                    menk.a napisała:

                    > Młodociane mają ferie, nie siedzą na FM tylko grają w jakieś gry.
                    Gry już nie są trendy (tak się dowiedziałem od małolatów)

                    A niektórzy
                    > szczęściarze bałwany lepią. :D

                    To potrafią robić i bez śniegu :(( Ostatnio było tu pytanie z
                    zakresu I klasy gimnazjum !
                    • menk.a Re: Wiele hałasu o nic 29.12.08, 12:07
                      autume napisał:

                      > Gry już nie są trendy (tak się dowiedziałem od małolatów)
                      >

                      Wypadłam z obiegu... Co jest trendy teraz?

                      >
                      > To potrafią robić i bez śniegu :(( Ostatnio było tu pytanie z
                      > zakresu I klasy gimnazjum !
                      >
                      >

                      W sumie o śniegu nie wspomniałam:P Z czego zatem lepią?;
                      • autume Re: Wiele hałasu o nic 29.12.08, 12:10
                        menk.a napisała:

                        >> Wypadłam z obiegu... Co jest trendy teraz?

                        Imprezowanie.

                        > W sumie o śniegu nie wspomniałam:P Z czego zatem lepią?;

                        Z niewiedzy.
            • grz.egorz Re: Wiele hałasu o nic 29.12.08, 11:35
              Dziewczyny, środowisko artystyczne jest najbardziej zbereźne ze
              wszystkich chyba, a pisarze najlepiej to maskują, wiem coś o tym, bo
              jestem muzykiem:-).
              • menk.a Re: Wiele hałasu o nic 29.12.08, 11:48
                Grasz na bębenku czy na trójkącie? :P
                • grz.egorz Re: Wiele hałasu o nic 29.12.08, 11:50
                  Hehe, na gitarach klasycznych i elektrycznych, na fortepianie.
                  • menk.a Re: Wiele hałasu o nic 29.12.08, 11:53
                    Prawie orkiestra. :P
              • modrooka Re: Wiele hałasu o nic 29.12.08, 11:51
                > Dziewczyny, środowisko artystyczne jest najbardziej zbereźne ze
                > wszystkich chyba, a pisarze najlepiej to maskują, wiem coś o tym, bo
                > jestem muzykiem:-).

                Nie zbereźne tylko seksualność dla artystów jest czymś najnormalniejszym w
                świecie i nie mają jakiś dziwnych zahamowań bez bzdurnej skromności.
                • grz.egorz Re: Wiele hałasu o nic 29.12.08, 11:53
                  Bzdura. Buziak.
                  • modrooka Re: Wiele hałasu o nic 29.12.08, 12:01
                    Wcale, że nie.e. I wiem co mówię :)
              • lacido Re: Wiele hałasu o nic 29.12.08, 14:59
                przesadzasz , byłam z plastykiem był normalny <lol>
                • grz.egorz Re: Wiele hałasu o nic 30.12.08, 16:14
                  Dlatego już z nim nie jesteś - nie był prawdziwym artystą;-). Ja byłem z plastyczką - chaos chaos chaos, fe!
                  • lacido Re: Wiele hałasu o nic 30.12.08, 20:03
                    grz.egorz napisał:

                    > Dlatego już z nim nie jesteś - nie był prawdziwym artystą;-). Ja byłem z plasty
                    > czką - chaos chaos chaos, fe!

                    Śmiała analiza :)
      • modrooka Re: Wiele hałasu o nic 29.12.08, 11:40
        Po pierwsze primo Szekspir tworzył dzieła takie by było jak najwięcej seksu i
        przemocy bo to bawiło tłumy. A teatr musiał zarabiać. Seks i cycki były między
        wierszami tym bardziej, że w jego czasach mogli grać jedynie faceci i cycki
        mieli wypchane.

        Po drugie primo chętnie bym sobie pogadała o Szekspirze (tym bardziej że wczoraj
        byłam na Otellu) ale jak zwykle w takich wypadkach wątek okazał by się niezgodny
        z tematyką forum. Cycki natomiast doskonale się w nią wpisują sądząc po ilości
        wątków pt. Mam pryszcze zamiast piersi, co mam zrobić? :)
        • grz.egorz Re: Wiele hałasu o nic 29.12.08, 11:49
          No i co fajnie było? A mnie dziewczyna zabrała ostatnio (jako
          prezent na gwiazdkę) do łódzkiej Toyi na sztukę Allena w reżyserii
          Jandy "Bóg". Było super. Gra córki Jandy rewelka, był też C. Żak i
          ta panna, co robiła za policjantkę w Plebanii i kolo, co grywał w
          reklamówkach Polbanku. Polecam wszystkim!
          • modrooka Re: Wiele hałasu o nic 29.12.08, 11:58
            > No i co fajnie było?

            Super. To była sztuka oparta na fragmentach z Otella, z wykorzystaniem różnych
            środków przekazu. Nie lekka w odbiorze, ale ja nie lubię dosłowności.

            A mnie dziewczyna zabrała ostatnio (jako
            > prezent na gwiazdkę) do łódzkiej Toyi na sztukę Allena w reżyserii
            > Jandy "Bóg".

            Jak w łodzi to polecam spektakl Kukułka w Teatrze Nowym. Rewelacyjny.

            Ja raczej ani Żaka ani Seweryn nie lubię na scenie. Jakoś nie mogę się do nich
            przekonać, choć ponoć Maria jest bardzo doceniana to coś mi w niej nie pasuje.

        • menk.a Re: Wiele hałasu o nic 29.12.08, 11:50
          modrooka napisała:

          > Mam pryszcze zamiast piersi, co mam zrobić? :)

          Masować, to urosną albo posmarować maścią, to znikną. :D
          • autume Re: Wiele hałasu o nic 29.12.08, 11:57
            menk.a napisała:

            >> Masować, to urosną albo posmarować maścią, to znikną. :D

            Wyjść za tropiciela. Znajdzie :)
            • menk.a Re: Wiele hałasu o nic 29.12.08, 12:11
              autume napisał:

              > menk.a napisała:
              >
              > >> Masować, to urosną albo posmarować maścią, to znikną. :D
              >
              > Wyjść za tropiciela. Znajdzie :)

              A po co od razu wychodzić za niego? Jak ktoś się chce mleka napić , nie kupuje
              krowy ani mleczarni. :P
              • autume Re: Wiele hałasu o nic 29.12.08, 12:15
                menk.a napisała:

                > A po co od razu wychodzić za niego? Jak ktoś się chce mleka
                napić , nie kupuje
                > krowy ani mleczarni. :P

                Ponieważ dochodzący tropiciel może się rozpraszać na wielu tropach.
                Inna sprawa, że właścicielka płaskich wdzięków, jako mężatka
                znacznie zwiększa zainteresowanie sobą sąsiadów :))
                • menk.a Re: Wiele hałasu o nic 29.12.08, 12:20
                  Płaskie wdzięki są atrakcyjne dla sąsiadów?? To czym te baby się martwią
                  narzekając na te deski?:D
                  • autume Re: Wiele hałasu o nic 29.12.08, 12:24
                    menk.a napisała:

                    > Płaskie wdzięki są atrakcyjne dla sąsiadów?? To czym te baby się
                    martwią
                    > narzekając na te deski?:D
                    To albo niezamężne, albo purytanki.
                    • menk.a Re: Wiele hałasu o nic 29.12.08, 12:34
                      I niby płaskie wdzięki mężatek są atrakcyjne. A niezamężnych już nie? Wyłóż mi
                      różnicę, bo nie pojmuję.;)
                      • autume Re: Wiele hałasu o nic 29.12.08, 12:58
                        menk.a napisała:

                        > I niby płaskie wdzięki mężatek są atrakcyjne. A niezamężnych już
                        nie? Wyłóż mi
                        > różnicę, bo nie pojmuję.;)

                        Żaden trzeźwy sąsiad nie będzie zawracał sobie głowy niezamężną
                        sąsiadką (obojętnie płaską czy wypukłą), więc sam fakt zamążpójścia
                        czyni kobietę atrakcyjniejszą bez względu na wielkość walorów.
                        • menk.a Re: Wiele hałasu o nic 29.12.08, 13:07
                          No chyba że owa pani nie jest sąsiadką. Wtedy jej zamężność lub brak nie stanowi
                          kryterium.:P
                          • autume Re: Wiele hałasu o nic 29.12.08, 13:12
                            menk.a napisała:

                            > No chyba że owa pani nie jest sąsiadką. Wtedy jej zamężność lub
                            brak nie stanow
                            > i
                            > kryterium.:P
                            Hmmm..., w dobie powszechnej globalizacji kryterium wielkości w tym
                            znaczeniu przestaje być aktualne. Właściwie wszyscy jesteśmy
                            sąsiadami, więc stan cywilny wysuwa się na czoło :)
                            • menk.a Re: Wiele hałasu o nic 29.12.08, 13:29
                              Niby tak, ale sąsiedzkość jest pozorna a my baaaardzo obcymi ludźmi jesteśmy
                              (nawet jeśli się okazuje, że przy jednej ulicy mieszkamy).;)
                              • autume Re: Wiele hałasu o nic 29.12.08, 13:40
                                menk.a napisała:

                                > Niby tak, ale sąsiedzkość jest pozorna a my baaaardzo obcymi
                                ludźmi jesteśmy
                                > (nawet jeśli się okazuje, że przy jednej ulicy mieszkamy).;)

                                No właśnie, dlatego cenić należy przełamywanie sąsiedzkich barier i
                                chęć do wzajemnych zbliżeń :)) Niepozorowanych, czyli niepozornych :)
                                • menk.a Re: Wiele hałasu o nic 29.12.08, 13:49
                                  Ależ tak! I co ma tutaj ta zamężność do rzeczy to i tak nadal nie łapię. To mnie
                                  stawia w gorszej pozycji jako sąsiadkę. Pozorną czy niepozorną. :D
                                  • autume Re: Wiele hałasu o nic 29.12.08, 14:03
                                    menk.a napisała:

                                    > Ależ tak! I co ma tutaj ta zamężność do rzeczy to i tak nadal nie
                                    łapię.
                                    Mężatki nie marudzą bez przerwy o ślubie :)

                                    To mni
                                    > e
                                    > stawia w gorszej pozycji jako sąsiadkę. Pozorną czy niepozorną. :D

                                    Popraw swoją sytuację w sposób radykalny - wyjdź za mąż :)
                                    • menk.a Re: Wiele hałasu o nic 29.12.08, 14:13
                                      autume napisał:

                                      > Mężatki nie marudzą bez przerwy o ślubie :)
                                      >

                                      One marudzą z innych powodów. :P

                                      > To mnie
                                      > > stawia w gorszej pozycji jako sąsiadkę. Pozorną czy niepozorną. :D
                                      >
                                      > Popraw swoją sytuację w sposób radykalny - wyjdź za mąż :)

                                      Na żonę się nie nadaję. Nie umiem ugotować dobrego rosołu. Zn mnie mój rosół nie
                                      smakuje.:PPP

                                      Właśnie zjadłam rosół ugotowany przez mamę. Pyyyyyyyyyycha. :PPP
                                      • autume Re: Wiele hałasu o nic 29.12.08, 14:41
                                        menk.a napisała:

                                        > One marudzą z innych powodów. :P
                                        Inne powody da się przeżyć.

                                        > Na żonę się nie nadaję.
                                        Przed ślubem wszystkie mężatki tak mawiały, zresztą nie bez racji,
                                        ale jak mawiał Wieszcz: - "Jakość to będzie..."

                                        Nie umiem ugotować dobrego rosołu. Zn mnie mój rosół ni
                                        > e
                                        > smakuje.:PPP
                                        Wystarczy, że rozdziejesz się do rosołu i będzie dobrze :)

                                        >
                                        > Właśnie zjadłam rosół ugotowany przez mamę. Pyyyyyyyyyycha. :PPP
                                        Szykuj się na poznanie "wujka" :((
                                        • menk.a Re: Wiele hałasu o nic 29.12.08, 14:48
                                          Jakąś jakością to ja się akurat nie zadowolę, więc za żonowanie podziękuję
                                          serdecznie. :P
                                          Ciepłolubna jestem, a to oznacza m.in. że mi cieplej w niż bez odzienia. :P
                                          Co ma wujek do sprawy rosołu?:-/
                                          • autume Re: Wiele hałasu o nic 29.12.08, 14:54
                                            menk.a napisała:

                                            > Jakąś jakością to ja się akurat nie zadowolę, więc za żonowanie
                                            podziękuję
                                            > serdecznie. :P
                                            > Ciepłolubna jestem, a to oznacza m.in. że mi cieplej w niż bez
                                            odzienia. :P

                                            W takim razie musisz się pogodzić z umiarkowaną adoracją żonatych i
                                            oceną jednak gabarytową Twoich wdzięków pozostałych reflektantów :(
                                            • menk.a Re: Wiele hałasu o nic 29.12.08, 14:57
                                              Jestem pogodzona. :P
    • fredoo Re: Wiele hałasu o nic 29.12.08, 11:57
      Skoro można szczytować od pieszczot pieresi to chyba jest o czym
      mówić.
      • modrooka Re: Wiele hałasu o nic 29.12.08, 12:02
        To było na marginesie :) Klu tego wątku to cały ten hałas o wielkość
        • fredoo Re: Wiele hałasu o nic 29.12.08, 13:07
          A mnie podobał się ten wątek drugoplanowy
    • lacido Re: Wiele hałasu o nic 29.12.08, 15:00
      modrooka napisała:
      Czy wy też
      > potraficie szczytować dzięki pieszczeniu jedynie piersi?

      gdyby tak było miałabym ręce pełne roboty :DDD

      aaaaaaaa i co robisz znowu hałas o cycki!!!???
      • modrooka Re: Wiele hałasu o nic 29.12.08, 15:06
        > Myslenie mozna odlozyc na potem :)

        Eee tam, bo same ręce nie wystarczą :)

        > aaaaaaaa i co robisz znowu hałas o cycki!!!???

        Tak mnie natchło, bo już od dwóch dni nie było nowego wątku o kobiecych
        wymionach. Skandal
        • lacido Re: Wiele hałasu o nic 29.12.08, 15:08
          a poza tym jak to o nic? ja moich cycków nie uważam za nic :DDD

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka