Dodaj do ulubionych

leniwa kobieta w domu

07.11.03, 17:46

Jestem z moją dziewczyną5 lat, nasz związek nabiera rumieńców - wspólnie
prowadzimy dom, mówimy coraz więcej o dziecku, stawiamy sobie jasne cele w
oddali /wlasny dom, relacje w nowej rodzinie/.
W chwili kiedy mamy po 25 lat i zycie stoi otworem, Ona przestaje działać.
Najchętniej nie wychodziłaby z łóżka rano, robi schabowego 3 godziny, zaczęła
zostawiać brudne części swojej bielizny a to za fotelem a to przy łóżku.
Rzecz o tyle nie typowa jakies 4 miesiące temu była jeszcze robotna i chętna
do gotowania dla mnie obiadu od początku do końca, sprzątania i innych zajęć
domowych.
W toku rozmów prowadzonych na ten temat /nie wiedziałem że bycie z kobietą
bedzie kiedykolwiek przypominać przesluchania w spr RywinGate/ stworzyliśmy
listę rzeczy które Ona lubi robic, które chciałaby realizować. Są to między
innymi: malowanie, bieganie codzienne, nauka angielskiego w domu...

Wszystko rozpada się w pył.

Jak to zrobić żeby kobietę wstawić ponownie na odpowiednie tory. Co zrobić
żeby znów była zapaloną domatorką i usłużną dziewczyną. Kiedyś to chwytała.

Myślałem że to sprawa sexu, ale codzienne smarowanie już wprowadziłem w
życie, komplementy - podniesienie samooceny - też, drobne upominki - też.
Ona sama nie wie dlaczego jej się nie chce.

Panowie poradźcie. Panie też mogą odpowiadać, ale uwaga - za każdy
obraźliwą ocenę buziak dla mnie ;-)



-----
free for love
Obserwuj wątek
    • Gość: Dosia Re: leniwa kobieta w domu IP: 195.217.253.* 07.11.03, 17:58
      Jak bym miala takiego faceta to tez bym brudna bielizne po domu rozrzucala.
      • Gość: maja Re: leniwa kobieta w domu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.11.03, 18:21
        myślę,ze ona myśli ,ze już jestes jej na zawsze..z tego nic nie bedzie...ona
        ma taka naturę..
        • Gość: spox Re: leniwa kobieta w domu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.03, 18:27
          A może ma depresję i stąd jej niemożność(nie lenistwo)zrobienia czegokolwiek,z
          reszta obcując z takim głąbem nie dziwiłbym się.
          • kolorka2 A może powinno być: leniwy facet w domu... 07.11.03, 19:41
            Po prostu weź się do roboty sam, własnoręcznie - twoja wypowiedź jakoś dziwnie
            smierdzi wygodnictwem
    • Gość: sniezka Re: leniwa kobieta w domu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.03, 21:41
      nie wiedzialm ze ludzie pobierają sie po to zeby miec darmowa robotna sluzbe w
      domu....:)i ze trzeba w razie potrzeby ustawiac taka niesforna sluzącą na
      odpowiednie tory:)
      może lepiej sam weź sie do roboty, moze ona ma juz dosc takiego zycia.
      • wawerka_vel_wawerka To jest skarb, tylko głąb o tym nie wie... 07.11.03, 21:47
        Jak Ona wytrzymuje z takim typem,
        to chyba jakaś niewolnica Izaura,
        Pozdrawiam wszystkie leniwe kobietki
        "Moc będzie z Tobą"
        • Gość: pepperoni Re: To jest skarb, tylko głąb o tym nie wie... IP: *.acn.pl 08.11.03, 13:34
          Heeej, ludzie!
          Przecież on nie napisał "jestem panem i władcą tego domu, nie robię nic i
          wyręczam się we wszystkim moją kobietą."

          Może np. zmywa gary, sprząta łazienkę, robi zakupy i w dodatku ciężko pracuje?
          Widać, że przeszkadza mu bałaganiarstwo - więc pewnie w swoich rzeczach ma
          porządek.

          Jak można od razu zjechać człowieka, nie mając wielu informacji o nim samym?
          Nie podoba mi się to, a takie opinie non-stop pojawiają się na formum :(

          Do autora postu - a może ona czuje się przytłoczona rutyną długoletniego
          związku, znudzona i może zaczyna jej wszystko "wisieć".

          To nie będzie odkrywcze, ale podstawą jest szczera rozmowa...

          pozdrawiam
          • Gość: ktośtam Re: To jest skarb, tylko głąb o tym nie wie... IP: 80.51.36.* 08.11.03, 14:05
            Niefortunnie poprostu zatytułował wątek...i teraz zbiera "baty":)

            Wpadła w jakiś rodzaj depresji...
            • Gość: batemdoroboty Re: To jest skarb, tylko głąb o tym nie wie... IP: *.proxy.aol.com 08.11.03, 14:14
              ja zagon a pozniej wyruchaj
          • bamse Re: To jest skarb, tylko głąb o tym nie wie... 10.11.03, 20:45

            Zwykle to robie jako pierwsze. Moja Pani potrafi na każdą okazję znaleźć tysiąc
            doskonałych argumentów, negocjacje trwają długie noce, ona powinna robic to
            zawodowo :)

            To nie pomogło, sama nie odnajduje powodu.
    • helaraja Re: leniwa kobieta w domu 08.11.03, 19:55
      Kobietę kochaj, a do domu załatw gosposię.
      • wawerka_vel_wawerka To mi sie podoba, a najlepiej Przystojnego Gosposi 11.11.03, 08:31
        To mi się podoba kobiete kochaj,
        a załatw do domu Przystojnego Gosposia,
        nie masz pojęcia jak to dobrze zadziała na to Jej "lenistwo"
        pozdro!
    • Gość: Beata bamse IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.03, 20:29
      " codzienne smarowanie "

      za to określenie chętnie skopałabym ci tyłek
      • Gość: romi Re: bamse IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.11.03, 22:09
        trochę nie kumaty jestem; a co oznacza smarowanie?

        Do bamse:
        -nie jestem "specem" w sprawach damsko-męskich, ale podobno
        kobiety lubią być zdobywane nawet po wielu latach w związku;
        może spróbuj nad tym pomyśleć;

        Dzięki i Pozdrawiam
      • bamse Re: bamse 10.11.03, 20:43
        ...tego jeszcze nie próbowałem ;-)

        Samochód i kobieta to pójdą bez smarowania.
        Może za bardzo wprost. Nie chciałem Cie urazić ani swojej Kici.

        Zauważyłem pewną prawidłowość u matek moich przyjaciółek i kobiet moich kumpli.
        One uczą swoje córki w ten deseń: "Corko, możesz zrobić z facetem wszystko.
        Kluczem do tego są trzy rzeczy: trzeba dać mu się najeść, wyspać i wybzykać".
        Ot taka staropolska prawda kobiet po 40-stce.
        • maretina Re: bamse 11.11.03, 14:48
          bamse napisał:

          > ...tego jeszcze nie próbowałem ;-)
          >
          > Samochód i kobieta to pójdą bez smarowania.
          > Może za bardzo wprost. Nie chciałem Cie urazić ani swojej Kici.
          >
          > Zauważyłem pewną prawidłowość u matek moich przyjaciółek i kobiet moich
          kumpli.
          >
          > One uczą swoje córki w ten deseń: "Corko, możesz zrobić z facetem wszystko.
          > Kluczem do tego są trzy rzeczy: trzeba dać mu się najeść, wyspać i wybzykać".
          > Ot taka staropolska prawda kobiet po 40-stce.
          >

          jak chcesz zyc w skansenie to zyj sobie wedlug tych zasad.
          ja nie po to mam meza zeby tylko wokol niego sie krecic i myslec kiedy, co i
          jak mu podsunac pod nos.nie zaprzatam sobie glowy takimi pierdolami. kazdy
          czlowiek musi umiec sobie zrobic jesc, uprac gacie itd. to podstawa przetrwania.
          co do "bzykania".....moj maz mnie nie bzyka MY sie kochamy. sex to cos co robia
          dwie osoby a nie jedna. w Twoim poście ciagle jest "ja" i "ona" nie ma "my".
    • kitus_kotus Re: leniwa kobieta w domu 09.11.03, 12:13
      to proste - dziewczyna zachowuje sie jak typowy facet: jest juz pewna ze jej
      nie zostawisz wiec sie nie musi starac i moze siedziec z piwkiem i gazeta
      przed telewizorem i czekac az jej zupe podstawia pod nos (byle zupa nie byla
      za slona). i jak zwykle wszystkiemu winne feministki (w koncu gdy ich nie bylo
      tylko faeci byli smierdzacymi leniami)
      • bamse Re: leniwa kobieta w domu 10.11.03, 20:50

        więc jeśli po piwku jest tv i papcie to należy zwiększyć dawkę browara - włącza
        się przyroda i partner znów staje się piękny i pociągający, jak kobieta po
        winie. ;)

        o tym nie pomyślełem... nauczyliśmy siebie nawzajem na tyle ze zachowujemy sie
        podobnie...

        dzieki


        -----
        free for love
    • name2 Re: leniwa kobieta w domu 09.11.03, 23:31
      Może wreszcie zmądrzała.Teraz Ty zacznij sprzątać, gotować.Na pewno od czasu do
      czasu dostaniesz malutki prezencik.DO ROBOTY GNOJU.
      • charade Re: leniwa kobieta w domu 11.11.03, 13:19
        A co to ? "Niewolnica Isaura: Part Two" ?

        Może zacznij jej wypłacać pensję za to sprzątanie, gotowanie i usługiwanie
        tobie. Bo z tego co wiem, to takimi rzeczami zajmują się gosposie (a te nie
        pracują za darmo). Albo zróbcie podział obowiązków w domu, albo zacznij jej
        wypłacać uczciwą pensję jak każdej służącej.

        paaaaaa
    • default Re: leniwa kobieta w domu 12.11.03, 10:56
      Ech, te kobiety wyzwolone! Niech no tylko facet upomni się nieśmiało o
      ewentualne wykonywanie prac domowych przez kobietę to zaraz szum, oburzenie,
      że jak to, że nie są służącymi itd. A jakby tak kobieta założyła wątek, że
      facet nic w domu nie robi, to uzyskałaby pełne poparcie, wyrazy współczucia dla
      siebie oraz potępienia dla faceta a także masę sposobów jak tego śmierdzącego
      lenia wdrożyć do pracy w domu, ewentualnie radę, aby go kopnąć w d..., bo z
      takim człowiekiem żyć się nie da.
    • Gość: ida Re: leniwa kobieta w domu IP: *.mysiar.net / 192.168.1.* 12.11.03, 13:05
      Znajdź dobrego tresera.
    • bamse DO PAŃ 12.11.03, 13:35
      ...i nie pomogło dyskretnie przemycone zdanie na końcu mojego pierwszego listu:

      > Panowie poradźcie. Panie też mogą odpowiadać, ale uwaga - za każdą
      > obraźliwą ocenę buziak dla mnie ;-)

      Teraz kochane Panie, czekam, czekam. :) :) :)





      -----
      free for love
      • charade :) 12.11.03, 16:02
        Bamse - no, ja tam niczego obraźliwego nie napisałam :)))

        Do Default - hej, kolego, słyszałeś o magicznej frazie "podział obowiązków" ? W
        mojej wypowiedzi się ona znalazła...
        • default Re: :) 12.11.03, 16:12
          charade napisała:

          > Bamse - no, ja tam niczego obraźliwego nie napisałam :)))
          >
          > Do Default - hej, kolego, słyszałeś o magicznej frazie "podział obowiązków" ?
          W
          >
          > mojej wypowiedzi się ona znalazła...

          Po pierwsze jestem koleżanka, a nie kolega.
          Po drugie, bamse nie pisze, że on chce leżeć plackiem, a ona ma zapieprzać. po
          prostu stała się fleją, a życie z fleją trudne jest, niezależnie od
          wszystkiego...
      • Gość: Mija Re: DO PAŃ IP: *.dip.t-dialin.net 12.11.03, 18:19
        Obrazliwe to to nie bedzie ;-)))
        moze nie mamy 5-letniego stazu, bo jestesmy ze soba troche ponad dwa lata i
        kilka miesiecy po slubie, ale wyglada to tak: Jak sie swojego Kochanie nie
        widzialo tak czesto jakby sie chcialo to stawaj na rzesach uszami zaklaszcz i
        wszystko dostaniesz. Papu, gazetke, posprzatany dom i udane nocki. Zaczyna sie
        zycie juz serio, razem. Dopoki urzadzalam mieszkanie byla fajna zabawa.
        Chociaz nie do konca nasze, ale pierwsze wspolne. Po prostu super. Potem pewne
        czynnosci trzeba powtarzac, a to lazienke posprzatac, a w kuchni gary nie
        pozmywane ect. ect. Niektore osoby te zajecia zaczynaja nuzyc. Ja najchetniej
        tylko gotowalabym i piekla, bo to uwielbiam, a reszte niech ktos odwali za
        mnie, bo NIENAWIDZE zmywac (a musze), a sprzatanie to dla mnie tez zadna
        przyjemnosc. Co nie znaczy, ze nasz dom wyglada jak chlew. Chwilowo jestem bez
        pracy natomiast moj maz pracuje po 12godz. przez 4dni. Potem 4wolne i da capo
        al fine. Kiedy wraca z roboty nie mam sumienia go zaganiac do robot domowych,
        ale jak ma wolne to nie ma odpusc.
        Ostatnio jednak troche odpuscilam i sie chlopina rozbestwil. Mowie "pomoz" a
        tu "tak tak kochanie juz" i nic z tego. To i ja przystopowalam. Nagle nie ma
        czystej koszulki. Nie ma, bo nie wrzuciles do kosza. I tym podobne. Skonczylo
        sie baaaaardzo dlugimi nocnymi Polakow rozmowami no i dzisiaj mam zamontowana
        wreszcie polke.

        nie wiem co i ile robisz w domu ;-) Ale czasami naprawde sie nie chce. Tak
        bardzo, ze wszystko pieprzneloby sie w kat i patrzec moze cos wyrosnie ;-)))
        Eeee tam.. nie ma jak szczera rozmowa. Ino bez postaw roszczeniowych, bo chyba
        to kazdego wkurza :) Moze pomoze. Pozdr.
    • lexigirl Re: leniwa kobieta w domu 12.11.03, 18:52
      eeeeeee tam, mało jest chyba kobiet które uwielbiają gotować, prać, prasować,
      sprzątać, zmywać naczynia itd. itp., ale wrzucanie brudnej bielizny za meble
      to już chyba lekka przesada. Nie spiesz się z tym ślubem i dzieckiem, jak
      dojdą brudne pieluszki za regałem, możesz tego (węchowo) nie przeżyć :-)


      Pozdrowienia
      Lexi
      • Gość: Mija Re: leniwa kobieta w domu IP: *.dip.t-dialin.net 12.11.03, 20:02
        Rzadko u ktorej zdarza sie takie sprzezenie, ze lubi wszystko. Mam
        przyjaciolke, ktora z piesnia na ustach wymachuje szmata, bo uwielbia
        sprzatac, za to nie umie i nie lubi gotowac. Cudnie nam sie zylo na studiach.
        Ona sprzata ja gotuje. Sielanka :)

    • Gość: Magdabi Re: leniwa kobieta w domu IP: *.icpnet.pl 14.11.03, 15:59
      Mnie też się ostatnio nic nie chce. Na pewno wynika to z jakiegoś mniejszego
      czy większego problemu. Może coś się skończyło - studia, praca, urządzanie
      mieszkania, brak dziecka, które wiadomo, zawsze aktywizuje. Chociaż z tym
      dzickiem to nie jestem pewna (tylko piaskownica i inne mamy). Jest dużo czasu,
      z którym nie wiadomo co zrobić i dni się rozłażą. A tu same takie "czynności
      zanikające". Obiad, sprzątanie, zakupy i jutro od nowa to samo. I to wieczne
      wymyślanie co na obiad. Sam się zastanów co to za atrakcaja. I tak ma być
      zawsze? Te dni takie podobne do siebie. Niby wszystko jest OK a nie chce się
      wstawać z łóżka. Na pewno to minie ale powinna wyjść do ludzi, zająć się
      pracą, gdzieś powinniście wychodzić częściej, może wyjechać na parę dni.
      Zróbcie coś czego nigdy nie robiliście. Mój facet na szczęście wymagający nie
      jest, wystarczy mu święty spokój. To minie, ale to nawet nie Tobie, ale jej
      może być źle ze sobą, że nie może się zmobilizować. Albo powinna się na nowo
      zakochać. Może w Tobie, a może nie.....
    • Gość: kolezka Re: leniwa kobieta w domu IP: *.acn.pl 14.11.03, 16:09
      w moim związku to ja jestem domatorem,ale obowiązki podzieliliśmy . Moze jak
      zacznie pracować to wyjdzie z tego marazmu.A i nie ma co przesadzać z
      prezentami,skoro ona Cię nie rozpieszcza to dlaczego....
      pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka