lacido
11.01.09, 23:53
zdarza się Wam powiedzieć coś z pozoru miłego, co po głębszym (zakładam że to
się zdarza) przemyśleniu okazuje się czymś zupełnie odwrotnym?
ostatnio usłyszałam takie uzasadnienie zaproszenia do bycia osoba towarzyszącą
na jakiejś uroczystości: wiesz, Ty mi nie narobisz obciachu, że któregoś słowa
nie rozumiesz i potrafisz się poprawnie wysłowić, z jedne strony to docenienie
obycia, ale z drugiej strony czy to znaczy że ktoś nie ma walorów hmmm wizualnych?
chodzi mi o przykłady a nie analizę powyższego :)