Dodaj do ulubionych

wybuchy agresji

12.01.09, 13:10
Jak pomoc osobie, ktora nie potrafi zapanowac nad wlasnym gniewem? Ktora robi z igly widly, wpada w furie z tego powodu, robil tzw. pieklo a potem zaluje i przeprasza? Wiem, ze on zdaje sobie sprawe, ze zle robi i chce to zmienic. W chwili zlosci zachowuje sie skandalicznie, jest uparty, obraza sie, nie mozna do niego przemowic i uspokoic bo denerwuje sie jeszcze bardziej. Nie przyjmuje krytyki (dopiero jak ochlonie), nie ma dystansu do siebie, narzuca innym swoje zdanie i przyjmuje je jako jedyne wlasciwe? Szantazuje emocjonalnie, ma sklonnosci do karania (jesli tak nie zrobisz to...)? Jak pomoc takiej osobie, co lezy u podloza takiego zachowania? Jak postepowac w razie takiego ataku agresywnosci?
Obserwuj wątek
    • durneip Re: wybuchy agresji 12.01.09, 13:23
      poczytaj o osobowości borderline, moze to będzie jakaś wskazówka.
      • zapalniczka Re: wybuchy agresji 12.01.09, 13:33
        dzieki, da sie z tym normalnie zyc? potrzebna jest pewnie pomoc specjalisty
      • kanieta Re: wybuchy agresji 08.07.09, 11:15
        cieszę się że zaglądłam na tą strone bo dużo dowwiedziałam się na
        tenat osobowości borderline, a wszystko wskazuje na to że mój mąż
        własnie choruje na bpd.
        dziękuję bardzo
    • tygrysio_misio Re: wybuchy agresji 12.01.09, 13:25
      a Ty jaka jestes?
      dajesz po sobie pojechac,czy dajesz mu popalic?
      • zapalniczka Re: wybuchy agresji 12.01.09, 13:30
        mowie mu, ze zle robi i ze ma przestac, w miedzyczasie sie porycze a potem probujemy jakos rozwiazac problem, zachowuje sie tak rowniez wobec rodzicow - latwo sie wkurza, oni robia mu ciche dni, ja staram sie rozmawiac
        • durneip Re: wybuchy agresji 12.01.09, 13:35
          napisz do mnie na gazetowy mail, proszę
        • tygrysio_misio Re: wybuchy agresji 12.01.09, 13:38
          i ktoras z tych strategii dziala?

          wiesz... na wyuczone zachowania nie ma rady... ja np tez bywam drazliwa (choc
          najczesciej to jest uzaleznione od sytuacji hormonalnej ;])... ludzie roznie
          reaguja: jedni przestaja odzywac sie na kilka dni, inni rzucaja talerzami, inni
          obrazaja... kazda reakcja na zdenerwowanie jest "nieprawidlowa"

          musisz znalezc sposob dotarcia do niego w chwili gniewu.. jesli cisza i rozmowa
          nie dzialaja.. to moze awantura pomoze;] a moze jeszce bardziej bedzie go
          rozdrazniac;]

          albo moze skoro on wie, ze robi zle... to znajdz sposob, aby powiedzeniem mu
          tego prosto w twarz zgasic jego humorki na samym poczatku ataku

          a moze niech zapize sie na jakas silownie... tylko patrz,zeby nie nauczyl sie
          napierniczac w worek, a potem w Ciebie jak sie zezłości

          kazda reakcja na zlosc jest zla... najwazniejsze zeby nie wyladowywal sie fizycznie
          • zapalniczka Re: wybuchy agresji 12.01.09, 13:48
            Przetestowalam milczenie w takim momencie, odsuwam sie po prostu na jakis czas, ale wiem, ze to nie pomaga, bo jak zostawie to w spokoju i nie bede go widziala 2 dni to w chwili spotkania wrocimy do tego wydarzenia. Jesli tez zloszcze sie rownie jak on to mam wrazenie, ze sie wzajemnie nakrecamy. Teraz bedziemy probowac, zeby wyartykulowac ta zlosc inaczej, nie wrzaskiem i jakas nadmierna reakcja, ale po prostu podsunelam mu rozwiazanie, zeby usiadl i powiedzial normalnie co go zezloscilo, albo moze niech pisze co go wkurza a pozniej to przeanalizujemy. Powiedzial, ze w takich chwilach pomaga mu jak pobiega - wiec moze to przyniesie efekt.
            • showmessage Re: wybuchy agresji 13.01.09, 03:16
              Opcje są dwie. Pierwsza zapobiegawcza - dużo seksu. Obniża coś tam i się jest
              mniej agresywnym. ;) Druga to taka po fakcie czyli jak się wkurzy. Kup mu worek
              treningowy. Taki do kickboxingu. Jak mu się podniesie ciśnienie to niech idzie
              na pół godziny walić kibola. ;) Potem spokojnie może wrócić dokończyć rozmowę. W
              trakcie przemyśli sobie dokładnie o co poszło i zejdą z niego negatywne
              wibracje. Naprawdę nie ma nic lepszego na agresję jak komuś wlać a najlepiej
              workowi. :)
    • teklana Re: wybuchy agresji 13.01.09, 09:52
      Uważam ,że i tak radzisz sobie nieźle;-)Pełen spokój?Ja nie
      umiałabym trwać w związku z osobą tak wybuchową.Na agresję-
      nieuzasadnioną-reaguję agresją.Na krzyk,krzykiem.Może dlatego ,że
      mam ogromny szacunek do ludzi ,a co za tym idzie do osoby ,z która w
      danym momencie rozmawiam.Jeśli z drugiej strony zamiast chęci
      rozwiązania np.problemu,następuje atak,najczęściej się wycofuję,ale
      też potrafię bronić swego zdania.Tak więc w moim przypadku ,życie z
      takim facetem byłoby porażką.Ty natomiast idziesz w dobrym
      kierunku,tylko więcej cierpliwości w swoim postępowaniu.
    • green_basik Re: wybuchy agresji 12.07.09, 12:48
      > e i przyjmuje je jako jedyne wlasciwe? Szantazuje emocjonalnie, ma sklonnosci d
      > o karania (jesli tak nie zrobisz to...)?

      Kiedyś gadałam z taki właśnie facetem, opowiadał przede wszystkim o sobie,
      monolog trwał około 1,5 h.
      Jaki był świetny w szkole i jak umiał sobie ustawić kolegów, jak ktoś był dla
      niego niegrzeczny, to nie dawał mu spisywać. Zbrodnia i kara.

      Później opowiadał o śladach zapachowych zostawianych przez zwierzęta, jak
      również o zwierzętach z rogami.
      Fascynujące.

      Spotkanie nie poszło po jego myśli, w związku z czym w poniedziałek po
      weekendzie w tramwaju nade mną jak młody sympatyczny człowiek ostentacyjnie
      pociągał nosem. Że niby cuchnę.
      Usłyszałam parę miłych uwag na temat mojego wyglądu od niby przypadkowych osób.
      Subtelne.
      Zbrodnia i kara.

      > loza takiego zachowania? Jak postepowac w razie takiego ataku agresywnosci?
      O jego bezpośredniej agresywności tylko słyszałam.
      Jak pomóc? Nie wiem.
    • garcia6 Re: wybuchy agresji 12.07.09, 12:51
      Wszystko to sa sprawy hormonalne...za malo seksu...
      • green_basik Re: wybuchy agresji 13.07.09, 08:28
        Myślisz, że temu panu brakuje seksu. Szczerze wątpię, on raczej z tych, co to, w
        każdych warunkach sobie poradzą.
        Czy solo, czy też z jakąś obecną boginią.

        Zdziwiło mnie to skupienie na sobie, ale potem wszystko stało się jasne, gdy
        uświadomiłam sobie, że przeprowadził szczegółowy wywiad na mój temat wśród moich
        znajomych i nieznajomych - miał już tyle informacji, że więcej nie było mu
        potrzeba.
        Co ciekawe nie zająknął się na temat swojego statusu rodzinnego ( w sensie, że
        żonaty ). Miszcz kamuflażu.
        Z resztą, po co o tym mówić?

        Spotkanie zaliczyłabym do bardzo udanych. lol
        • marryllkka Re: wybuchy agresji 14.07.09, 11:30
          > Zdziwiło mnie to skupienie na sobie, ale potem wszystko stało się jasne, gdy
          > uświadomiłam sobie, że przeprowadził szczegółowy wywiad na mój temat wśród moic
          > h
          > znajomych i nieznajomych - miał już tyle informacji, że więcej nie było mu
          > potrzeba.

          Przecież to normalne. Ja jak zaczynam z kimkolwiek znajomość, to od razu zlecam
          agencji detektywistycznej przeprowadzenie szczegółowego wywiadu dotyczącego tej
          osoby.
          A jak poznaje kogoś przez net, to pierwsze co robię, to włamuję się tej osobie
          na kompa.
          Takie są teraz standardy.
          Jest wesoło, jak tak rozmawiam z kimś już jest po przeczytaniu dossier tej
          osoby. I wiem np, że w trzeciej klasie szkoły podstawowej dostał dwóję z
          przyrody. Ale jest fun!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka