giulianov Re: Pierścionek zaręczynowy - ile ? :) 16.02.09, 09:46 najpierw się upewnij że dziewczyna w ogóle nosi pierścionki. może uwielbia kolczyki albo wisiorki i wolałaby dostać coś co rzeczywiście by nosiła zamiast trzymać w szufladzie. a co do ceny to mi byłoby szkoda wydać na coś takiego więcej niż 1tys Odpowiedz Link Zgłoś
samanoca Re: Pierścionek zaręczynowy - ile ? :) 16.02.09, 09:59 już bym wolała ten tysiąc na buty wydać. przynajmniej ma to jakiś sens. Odpowiedz Link Zgłoś
e.milia Re: Pierścionek zaręczynowy - ile ? :) 16.02.09, 10:17 A ja wolałabym dołożyć do podróży. Co za durny temat. Mi naprawdę jest wszystko jedno ile by mój potencjalny narzeczony wydał na pierścionek zaręczynowy. Liczy się gest, symbol. A szacunek oraz miłość można okazywać w inny sposób i nie jest to w żaden sposób przekładalny na pieniądze czy wartość pierścionka. Odpowiedz Link Zgłoś
fakej Re: Pierścionek zaręczynowy - ile ? :) 16.02.09, 10:37 Najlepiej nic nie wydawać, bo i po co? Ja w każdym razie miałem taki plan, chociaż został trochę zniweczony kiedy po wpadce z dziurawym kondonem dostałem rachunek za pierścionek zaręczynowy w wysokości coś ok. 350 PLN. Odpowiedz Link Zgłoś
samanoca Re: Pierścionek zaręczynowy - ile ? :) 16.02.09, 10:44 reasumując: trafiła Ci się litościwa kobieta:) Odpowiedz Link Zgłoś
darwar Re: Pierścionek zaręczynowy - ile ? :) 16.02.09, 21:23 parenascie lat temu dostala pierscionek z opalem ktory zaraz zgubiła kupilem drugi w ramach tych samych zaręczyn i tez zgubila wiec dobrze bo sie nie wypstrykalem z kasy za to za kolejne dzieciaki juz nie odpuscila, dostala brylanty za okolo 4 tysie i ledwo ją przebłagałem bo zaszalełem na pępkowym Odpowiedz Link Zgłoś
alfa74 Re: Pierścionek zaręczynowy - ile ? :) 19.02.09, 14:55 Pierscionek zareczynowy... coz mezczyzna zawsze uslyszy, ze "zbyt drogi", kolezanki natomiast uslysza prawde... :) Odpowiedz Link Zgłoś
lulu_na_nartach Re: Pierścionek zaręczynowy - ile ? :) 21.04.09, 11:43 A tam zaręczyny, pierścionek..... Kto by tam celebrował zaręczyny i okres narzeczeński..... W Polsce panuje inna moda: 1. Ciąża 2. Kobieta i rodzina - olaboga, trza się żenić. Facet - no, to mam posprzątane Z racji zawodu, obserwuję, że takie okoliczności towarzyszą zawarciu 75% małżeństw. Szkoda, bo wiadomo, jak to się kończy (albo, co gorsza, jak to wygląda, zaczym się skończy). :( Odpowiedz Link Zgłoś
panirogalik Re: Pierścionek zaręczynowy - ile ? :) 24.04.09, 22:38 pierwsze słyszę o takich zwyczajach co do pierścionka. Akurat tak się złożyło, ze ja i kilka moich koleżanek brałyśmy ślub w prawie tym samym czasie więc wiem jak to było też u innych. Wszystkie dostałyśmy cienkie pierścionki z cyrkonią. My jeszcze ganialiśmy po sklepach szukać gdzie taniej. Nie mieliśmy tyle kasy to raz, dwa szkoda mi na to było bo jako młoda para na dorobku mieliśmy inne wydatki. Pierścionek z niezłym brylantem dostałam z zaskoczenia na którąś tam rocznicę jak już się trochę nachapaliśmy. Ja ten drugi pierścionek po latach traktuję jako właśnie wyrażenie miłości. Uważam, że w tamtych okolicznościach, drogi pierścionek zaręczynowy były nawet nietaktem ale w obecnych to co innego. Odpowiedz Link Zgłoś
brunetka212 Re: Pierścionek zaręczynowy - ile ? :) 25.04.09, 14:52 Jestem lyle lat po slubie i dopiero dzisaj zastanowilam sie nad wartoscia mojego pierscionka zareczynowego.Zadne z nas w dniu zareczyn fortuna nie grzeszylo to bylo oczywiste koniec kropka.Wazniejsze bylo jakim bedzie mezem.Dzisaj stac go na pierscionek z bog wie jakim brylantem ale jakos nigdy go nie dostalam bo w sumie bizuteri nie nosze i tyle. Ostatnio na 8 rocznice slubu dostalam nowe auto prosto z salonu,ktore po tygodniu rozbilam.Rozhisteryzowana wysiadlam z samochodu i zaczelam plakac, kolega malzonek wysiadl spojrzal na mnie i zapytal stalo ci sie cos? ja na to nie a on: no to dlaczego placzesz ? nic sie nie stalo.Nigdy w zyciu mu tego nie zapomne i wszystkich innych sytacji w ktorych moglam na niego liczyc. A wartosc pierscionka zareczynowego mam w nosie i choc go nie nosze i przyznac musze ze jest brzydki to ma dla mnie wartosc sentymentalna i jest bezcenny Odpowiedz Link Zgłoś
panirogalik Re: Pierścionek zaręczynowy - ile ? :) 25.04.09, 16:38 kurna a ty mi się tu musisz pod moim wątkiem podpinać ze ty auto a ja tylko pierścionek hę;) Odpowiedz Link Zgłoś
brunetka212 Re: Pierścionek zaręczynowy - ile ? :) 26.04.09, 21:33 Sorry to nie bylo zamierzone. A tak dla pocieszenia auto jest ale bez przodu ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
panirogalik Re: Pierścionek zaręczynowy - ile ? :) 26.04.09, 21:48 uffffffffffffff, ulżyło mi;) Odpowiedz Link Zgłoś
ldmochowski Re: Pierścionek zaręczynowy - ile ? :) 18.02.14, 21:15 gratuluje zdrowego rozsądku i porządnego męża. Odpowiedz Link Zgłoś
papryczka.chili Re: Pierścionek zaręczynowy - ile ? :) 27.04.09, 07:47 tyle na ile Cię stać.Moim zdaniem nie powinno się "licytować uczucia" Odpowiedz Link Zgłoś
mrufencja Re: Pierścionek zaręczynowy - ile ? :) 12.05.09, 11:50 Wiadomo, że nie wazne jest ile kosztował taki gift, liczy sie gest, miłość i bla bla bla, ale... Kiedy kolega z pracy powiedział mi, że na pierdziunek zaręczynowy wydał 600 złotych, zdziwiłam się, że tak mało :P Odpowiedz Link Zgłoś
e-zboczeniec dwa gile............. 14.05.09, 01:22 zależność jest prosta-czym dziewucha z większej wiochy tym wyższe ma wymagania co do pierdzionków i innych rzeczy co to za roznica jaki pierscionek? byleby pasowal na palec i juz... Odpowiedz Link Zgłoś
informationes Równowartość tego co odkładasz miesięcznie 22.10.09, 02:22 kup za tyle na ile cię stać. Jak zarabiasz 1000zł to nie kupuj za 1000zł, bo zakładam że na sam wynajem pokoju płacisz połowę tego, a musisz przecież coś jeść więc ile ci wtedy zostanie? 100zł? Pierścionek, a zwłaszcza niezniszczalny brylant to symbol trwałości związku, że będzie tak niezniszczalny jak ten oszlifowany diament. Nie chodzi o to, że masz kupić drogi, wielki brylant tylko aby tam był brylant, a nie cyrkonia. Takie są już za 400zł. Symbol taki jak symbol prezentu (a nie podarku) - możesz dać jej kwiatka zerwanego na szczycie Giewontu i przywieźć go specjalnie dla niej - tu chodzi o wkład pracy jaki poświęciłeś na prezent. Dlatego bogaci gwiazdorzy dają swoim bogatym gwiazdom wielkie brylanty, o których możesz później przeczytać w pudelku - bo dla nich kupienie pierścionka za 400zł to jak dla Kowalskiego znad Wisły kupienie zapałek. Jeśli odkładasz miesięcznie 2000zł - kup za 2000zł. Kup za tyle ile miesięcznie możesz odłożyć ze swojej pensji, a jeśli mało zarabiasz to wybierz taki najtańszy byle z prawdziwym brylantem - jej nie chodzi przecież o prezent w postaci pierścionka tylko o twoją deklarację jaką jej złożysz go wręczając. To jest dla niej największym prezentem jeżeli ona oczywiście czeka na tą deklarację :) PS. Jeżeli będzie stroić fochy, że za tani to dobrze się zastanów nad jej szczerymi intencjami. Odpowiedz Link Zgłoś
man_sapiens Re: Równowartość tego co odkładasz miesięcznie 24.01.14, 15:05 Jaki wpływ będzie miała wartość pierścionka na wysokość alimentów po rozwodzie? Odpowiedz Link Zgłoś
kk-666 Re: Pierścionek zaręczynowy - ile ? :) 22.10.09, 09:31 mój pierścionek zaręczynowy od byłego kosztował ok 100 zł, a wręczył mi go na ogrodzie przy piwie z puszki Odpowiedz Link Zgłoś
mechantloup Re: Pierścionek zaręczynowy - ile ? :) 22.10.09, 15:05 No to mój chłop na mnie oszczędzi :-) Bo ja, co będzie niektórym trudno zrozumieć, nie lubię diamentów. Bo dla,nie są zimne i nieprzyjazne. Złota też nie lubię, również białego. Z metali szlachetnych preferuję tylko srebro.... No i? Cholera, a może się przełamać, bo znajome będą kręcić nosem, że jakąś tandetę dostałam? Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: Pierścionek zaręczynowy - ile ? :) 22.10.09, 22:02 na srebro też można wywalić kupę kasy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
la.firynda.dg Re: Pierścionek zaręczynowy - ile ? :) 22.10.09, 21:21 Życie zweryfikowało moje poglądy i dzisiaj z całą pewnością przyjęłabym nawet nakrętkę na śrubkę od roweru. I żeby wszystko było jasne: lubię biżuterię z klasą, ale w kwestii pierścionka (a dla mnie pierścionek oznacza uczucie, a nie brylant+kruszec) pozostaję przy swoim. Odpowiedz Link Zgłoś
lonely.stoner Re: Pierścionek zaręczynowy - ile ? :) 23.10.09, 00:18 nie ma co porownywac europejskiego standardu do polskiego, tam wydanie 5tys euro na pierscionek zareczynowy dla faceta ze srednio zamoznej klasy spolecznej to nie to co w Polsce - ze jakeis wielkie oszczedzanie na kredyt i w ogole, wakacje egoztyczne mozna za to kupic, am takie rzeczy sa raczej bardzo tanie. Mieszkam w UK i wiem ze pierscionek z diamentem to raczej standard, ale raczej nikt nie wymysla jakis bzdetow o certyfikacie (nigdy o czyms takim nie slyszalalm). I moje wlasne zdanie w tej kwestii jest takie - pierscionek zareczynowy to cos wyjatkowego, wiec powinien tez byc wart troche wiecej niz jakas zwykla czesc bizuterii, i tak - rezprentuje to w jakis sposob milosc i szacunek. Czasem peirscinek jest przekazywany z pokolenia na pokolenie, czasem kupowany. I ja raczej bym sie zle poczula jakby mi mezczyzna wreczyl pierscionek z bazaru albo jakis widocznie beznadziejny badziew, to tak jakby podarowac ukochanej osobie podrobe perfum zeby troche zaoszczedzic. I jeszcze jakby kobieta strzelila focha to ja wyzwac od blachar...to tylko swiadczy o klasie mezczyzny - zeby w ogole wpasc na taki pomysl. Odpowiedz Link Zgłoś
haldeman79 Re: Pierścionek zaręczynowy - ile ? :) 23.10.09, 08:45 lonely.stoner napisała: > I moje wlasne zdanie w tej kwestii jest takie - pierscionek zareczynowy to cos > wyjatkowego, Prawda. > wiec powinien tez byc wart troche wiecej niz jakas zwykla czesc > bizuterii, Fałsz. >i tak - rezprentuje to w jakis sposob milosc i szacunek. Fałsz. > I ja > raczej bym sie zle poczula jakby mi mezczyzna wreczyl pierscionek z bazaru albo > jakis widocznie beznadziejny badziew, to tak jakby podarowac ukochanej osobie > podrobe perfum zeby troche zaoszczedzic. Ukochaną osobę wystarczy kochać. Taki truizm. > I jeszcze jakby kobieta strzelila foch > a > to ja wyzwac od blachar...to tylko swiadczy o klasie mezczyzny - zeby w ogole > wpasc na taki pomysl. To kiepsko świadczy o obojgu aczkolwiek z różnych powodów. Odpowiedz Link Zgłoś
silic Ciekaw jestem ile osób rozpozna diament. 23.10.09, 10:36 Piszecie o tym , że musi być czy że to standard. Tylko kto tak naprawdę odróżni czy ten mały kawałek "czegoś" zatopiony w metalu to diament, szkło, cyrkonia czy jeszcze coś innego ? Moim zdaniem nie ma tu takiego kozaka. Tak naprawdę też jaka to różnica z czego wykonana jest biżuteria - pewnie z ładnej stali i kolorowego szkła można zrobić takie same. Ktoś tylko wmówił wam, że białe złoto ( to swoją drogą takie coś jak biały murzyn) czy diament wielkości łebka od zapałki są w czymkolwiek lepsze. Odpowiedz Link Zgłoś
plisowanka Re: Pierścionek zaręczynowy - ile ? :) 24.10.09, 20:43 lonely.stoner napisała: > pierscionek z diamentem to raczej standard Standard, a jednocześnie sztampowość. Ludzie się zachowują, jakby innych wariantów pierścionków nie znali oprócz tego diamentu. Jeśli do tego dodać, że większość ludzi (oprócz jubilerów) nie potrafi odróżnić prawdziwych kamieni szlachetnych od dobrych imitacji syntetycznych (dlatego wołają certyfikaty!), to już w ogóle wydawanie całego wynagrodzenia na pierścionek wydaje się głupie. Jeżeli nie widzisz różnicy, to po co przepłacać? Chyba że ktoś chce chodzić z certyfikatem owiniętym wokół palca;) > raczej bym sie zle poczula jakby mi mezczyzna wreczyl pierscionek z bazaru albo > jakis widocznie beznadziejny badziew, to tak jakby podarowac ukochanej osobie > podrobe perfum zeby troche zaoszczedzic. Między bazarem a diamentem jest jeszcze cała gama pośrednich pierścionków. Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: Pierścionek zaręczynowy - ile ? :) 22.10.09, 22:00 chr1su napisał: > :) Ja wydałem ~1800 . Kupiłem go na http://www.siudek.com.pl i powie > m Ci że oddał bym każde pieniądze żeby zobaczyć jeszcze raz tą reakcję , na wid > ok pierścionka . kup drugi... 2 razy droższy :P Odpowiedz Link Zgłoś
vivian.darkbloom a czemu musi być diament? 24.10.09, 15:16 moim zdaniem pierścionek zaręczynowy wcale nie musi być z diamentem - z rubinem, szmaragdem czy szafirem jest nawet bardziej oryginalny, bo stosunkowo tanich pierścionków z małymi diamentami jest w sklepach mnóstwo. 1-2 krotność pensji to zdecydowanie przesada... Jednak pierścionek powinien być czymś ekstra - w porównaniu do biżuterii, którą facet normalnie daje swojej dziewczynie. Ważne jest też żeby dobrać go do biżuterii dziewczyny - np. nie kupować żółtego złota kobiecie która nosi srebro. Odpowiedz Link Zgłoś
pijawka_lekarska Re: a czemu musi być diament? 26.10.09, 19:07 > moim zdaniem pierścionek zaręczynowy wcale nie musi być z diamentem - z rubinem , szmaragdem czy szafirem jest nawet bardziej oryginalny, bo stosunkowo tanich > pierścionków z małymi diamentami jest w sklepach mnóstwo. > Dokładnie tak! Diament jest taki standardowy i oklepany. Mnie się spodobał zielony bursztyn i taki dostałam :) > 1-2 krotność pensji to zdecydowanie przesada... Jednak pierścionek powinien być > czymś ekstra - w porównaniu do biżuterii, którą facet normalnie daje swojej > dziewczynie. > Takiego za 1-2-krotność pensji bałabym się nosić, że zgubię albo mi ukradną. A dostać pierścionek zaręczynowy tak tylko, żeby mieć i trzymać w kuferku (i chwalić się koleżankom)to dla mnie bez sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
martiniextradry Re: Pierścionek zaręczynowy - ile ? :) 31.10.09, 17:07 Ja nie dostałam pierścionka zaręczynowego od mojego narzeczonego a to tylko dlatego że sama tego nie chciałam. Może jestem dziwna ale nie wydaje mi się żeby to była najważniejsza sprawa. Co do naszych obrączek ślubnych to też ciekawa historia..... ponieważ ja nie lubię złota ( żadnego, ani tego żółtego ani białego) i noszę tylko srebro, to mój narzeczony zamówił obraczki- dla mnie srebrną a dla siebie złotą bo jemu akurat złoto się podoba...... I tyle. Wydawanie po 6-10 tys na pierścionek zaręczynowy albo obrączki ślubne to jakaś kompletna głupota moim zdaniem Odpowiedz Link Zgłoś
hifizar Re: Pierścionek zaręczynowy - ile ? :) 26.12.09, 15:14 Nie jest ważne ile wydasz na pierścionek, ale w jaki sposób go wręczysz. Oczywiście później Twoja narzeczona będzie się chwalić przed koleżankami i w końcu padnie pytanie o cenę, kamień itd. Dlatego uważam iż nie należy oszczędzać na pierścionku zaręczynowym. Ja kupowałem dla przyszłej żony tutaj: www.selana.pl i jestem bardzo zadowolony. Odpowiedz Link Zgłoś
b.montana Re: Pierścionek zaręczynowy - ile ? :) 26.12.09, 19:51 po przeczytaniu części wypowiedzi dochodzę do wniosku, że chyba dziwna jestem. pierścionek jest dla mnie symbolem, znakiem dla innych 'jestem zajęta', a nie czymś, co ma kosztować dwukrotność pensji mojego ukochanego. z czymś takim na palcu bałabym się wyjść na ulicę;] Odpowiedz Link Zgłoś
freedom_for_sexes Re: Pierścionek zaręczynowy - ile ? :) 27.12.09, 01:15 allerune napisał: > W krajach zachodnich, szczególnie anglojęzycznych, pokutuje zasada, że > pierścionek zaręczynowy powinien kosztować 1-2 krotność pensji faceta. Nie mam pojęcia jak to jest u nas. Więc jak to z Wami panowie było, ile > daliście za pierścionek dla Waszej przyszłej żony ? :) ................. a sygnet zareczynowy dla narzeczonego to co? nie dostalam pierscionka bo nie mielismy kasy, ale to dla mnie bez znaczenia, zwłaszcza, ze to ja oswiadczyłam sie Jemu, więc to ja powinnam miec dla Niego...sygnet? jest chetny,jak tylko będzie więcej wolnej gotowki to kupimy sobie ten cholerny pierscionek i dla Niego-sygnet(o ile Mu nie przejdzie). Dlaczego męzczyzna równiez nie miałby chciec mieć czegos, co przypomina Mu że "przyrzekł sie" już jakiejś kobiecie? A koszt? To bez znaczenia. No chyba że pani zarabia 10 tys m-cznie i więcej to ma prawo zaządać cacko za tysiaka. Odpowiedz Link Zgłoś
adela38 Re: Pierścionek zaręczynowy - ile ? :) 27.12.09, 12:53 Moj narzeczony kupil mi pierscionek bedacy rownowartoscia moich dwumiesiecznych dochodow netto, a sam pierscionek byl zamowiony i wybrany przeze mnie...Jednoczesnie kupione zostaly tez obraczki. Moze to i malo romantyczne ale akurat dla mnie wazne bylo bym byla pewna, ze mnie ceni i jakosc kamienia jest tego wyrazem. Inna wazna rzecza bylo tez to, ze uwzglednil moj gust i moja wole. poniewaz mapewne ciagoty macho takie "podporzadkowanie" bylo dla mnie waznym sygnalem, ze mnie szanuje. Od chwli zarezyn ja nosze pierscionek a on obraczke... po slubie obraczke bede nosic takze ja... Odpowiedz Link Zgłoś
pyzz Re: Pierścionek zaręczynowy - ile ? :) 28.12.09, 16:23 > Moze to i malo romantyczne ale akurat dla mnie wazne bylo bym byla pewna, ze > mnie ceni i jakosc kamienia jest tego wyrazem. Że zadam takie mało romantyczne pytanie: czy równie ważne było dla Ciebie to, aby on był pewien, że Ty jego cenisz? I czy jakość kamienia, jaki Ty kupiłaś jemu była wyrazem tego jak go cenisz? Odpowiedz Link Zgłoś
adela38 Re: Pierścionek zaręczynowy - ile ? :) 29.12.09, 07:09 pyzz napisał: > Że zadam takie mało romantyczne pytanie: czy równie ważne było dla Ciebie to, > aby on był pewien, że Ty jego cenisz? I czy jakość kamienia, jaki > Ty kupiłaś jemu była wyrazem tego jak go cenisz? Nie kupilam mu pierscionka, bo on nie nosi bizuterii. Wg niego bizuteria jest dla kobiet. Podejrzewam, ze jednak nie chodzi ci o bizuterie, ale o finansowe zaangazowanie z mojej strony. Owszem- jest i to powazne. Wkladam w ten zwiazek bardzo duzo- wszystko co mam. Nie raz sprawialam mu dosc drogie prezenty- z okazji i bez niej- ot dla wlasnej przyjemnosci, bo mi ja sprawia "dbanie" o niego. Uwazam jednak, ze poniewaz kobieta z racji biologii ponosi duzo wieksze ryzyko nieudanego zwiazku zwyczaje zwiazane z materialnym okazywaniem uczucia i zaangazowania przez mezczyzne jest uprawnione. I sama nie chcialabym faceta, ktory nie bylby gotowy do poswiecen dla mojej osoby.Sprawa dla mnie oczywista jest tez zadbanie by on czul, ze warto bylo sie poswiecac... Odpowiedz Link Zgłoś
allerune Re: Pierścionek zaręczynowy - ile ? :) 27.12.09, 13:01 ooo, widzę, że wątek jeszcze żyje :D a ja nadal nie rozumiem, jak można wyrzucić w błoto tyle kasy. Gdybym ja już miał na dziewczynę wydać 2x pensję to kupiłbym jej samochód :) Odpowiedz Link Zgłoś
boryska Re: Pierścionek zaręczynowy - ile ? :) 27.12.09, 13:16 Gdyby to pierścionek był gwaantem szczęścia to byłoby bosko. Dla mnie najcenniejszym był upleciony z trawy na łące:) Odpowiedz Link Zgłoś
adela38 Re: Pierścionek zaręczynowy - ile ? :) 27.12.09, 15:21 allerune napisał: > ooo, widzę, że wątek jeszcze żyje :D > > a ja nadal nie rozumiem, jak można wyrzucić w błoto tyle kasy. Gdybym ja już > miał na dziewczynę wydać 2x pensję to kupiłbym jej samochód :) > Moj chcial mi kupic nowy samochod :) Ale chodzi o symbol.Brylant najwyzszej klasy i czystosci. Cos co w naturze jest kwintesencja piekna i trwalosci... na zawsze. Samochod zmieniam co pare lat na nowy, lepszy model, a brylant pozostanie takim samym na zawsze i ewentualnie nasze wnuki beda jeszcze go podziwiac... A w tzw czarna godzine bedzie mogl byc ewentualnie wymieniony na cyrkonie lub krysztal lub chleb... Odpowiedz Link Zgłoś
allerune Re: Pierścionek zaręczynowy - ile ? :) 28.12.09, 16:29 > A w tzw czarna godzine bedzie mogl byc > ewentualnie wymieniony na cyrkonie lub krysztal lub chleb... za nic go nie wymienisz bo używanymi brylantami się nie handluje (no chyba, że właściciel miejscowego lombardu nie będzie o tym wiedział). Jest międzynarodowy zakaz :-) Oglądałaś film "lord of war"? To właśnie przez takich gości jest ten zakaz. Odpowiedz Link Zgłoś
pyzz Re: Pierścionek zaręczynowy - ile ? :) 27.12.09, 14:22 > Ja wydałem około 1800 ~~ zł . Kupiłem go u [nazwa firmy] , ma bardzo > fajne [link do strony tej firmy] Przepraszam, ale ile można klikać w kosz, zanim jeden z drugim moderatorem w przerwie uprawiania feministycznej cenzury skasuje kryptoreklamę? Odpowiedz Link Zgłoś
asche_zu_asche Jaki przygnębiający wątek :/ 27.12.09, 18:04 Jeżeli facet z góry zakłada, że każda kobieta to dziwka i leci na kasę; jeżeli uważa, że jego partnerka nie jest warta zachodu i kasy, a coś dla niej to i tak zbędny wydatek, to serio - powinien sobie dać spokój z kobietami. Gdybym dowiedziała się, że mój facet/narzeczony/mąż czy ktoś tam jeszcze zakłada takie wątki, to byłby to koniec znajomości. Odpowiedz Link Zgłoś
pyzz Re: Jaki przygnębiający wątek :/ 27.12.09, 21:44 Wiesz. Mówimy tu o kupieniu czegoś, co nie ma żadnej innej wartości, niż eksponowanie rzekomego luksusu, czy aspirowanie do jakiejś pozycji społecznej. Jakoś nie widuję ani tu, ani w innych "tekstach kultury" kobiet zastanawiających się czy jak wydadzą na coś takiego dla swojego partnera dwie pensje, to będzie odpowiednio dużo. W ogóle to nie bardzo słyszę, aby kobiety zastanawiały się nad robieniem czegokolwiek dla swoich mężczyzn. Za to dużo na temat, czy oni robią odpowiednio dużo dla piszących. Odpowiedz Link Zgłoś
allerune Re: Jaki przygnębiający wątek :/ 28.12.09, 16:30 > Gdybym dowiedziała się, że mój facet/narzeczony/mąż czy ktoś tam jeszcze zakład > a > takie wątki, to byłby to koniec znajomości. na szczęście moja dziewczyna jest normalna i podziela moją opinię :) Odpowiedz Link Zgłoś
asche_zu_asche Re: Jaki przygnębiający wątek :/ 28.12.09, 18:40 allerune napisał: > na szczęście moja dziewczyna jest normalna i podziela moją opinię :) > Nie zakumałeś. Nie chodzi mi o twoją opinię, bo też pierścionki mam w dupie i uważam je za zbędne. Zastanawia mnie to, że z góry zakładasz, że twoja opinia na ten temat jest wyjątkowa. Ty, jak i inni faceci wypowiadający się tu, zakładacie, że baby chcą te durne świecidełka i łaszą się na kasę. Odpowiedz Link Zgłoś
pyzz Re: Pierścionek zaręczynowy - ile ? :) 27.12.09, 22:27 Najlepsze jest to, że cała "tradycja" kupowania pierścionków zaręczynowych z brylantami datuje się na lata II wojny światowej. Wcześniej oświadczyny w zachodniej kulturze wymagały tylko pytania (często w ogóle listownego) i uzyskania zgody tatusia. "Tradycję" wypromował wydobywający diamenty koncern de Beers, aby podnieść cenę diamentów i, aby raz sprzedane diamenty nie wracały już na rynek (bo to kurcze problem produkować produkt, który jest tak trwały). Zrobiono przeszło 20-letnią kampanię reklamową do której osiągnięć należy m.in. najbardziej rozpoznawalne hasło reklamowe XXw. ("Diamond is forever"). Wszelkie podawane w niniejszej dyskusji argumenty w stylu: "Ale chodzi o symbol.Brylant najwyzszej klasy i czystosci. Cos co w naturze jest kwintesencja piekna i trwalosci... na zawsze." nie zostały wymyślone bynajmniej przez adelę38 - autorkę wpisu, z którego to wyciąłem, ale przez copywriterów agencji reklamowej N.W. Ayer&Sons. www.gemnation.com/base?processor=getPage&pageName=forever_diamonds_1 Swoją drogą przyznam, że jeżeli ktoś naprawdę chce bawić się w "tradycję", która została wymyślona i wypromowana przez koncern wyłącznie dla wyciągnięcia pieniędzy polecam raczej "tradycję" beaujolais nouveau - mniej kosztowna, mniej seksistowska i dająca lepsze rezultaty. Proponuję też zamknąć już ten wątek i nie kupować więcej tych głupich pierścionków zwłaszcza, że w dzisiejszych czasach (podobnie zresztą, jak od początku) małżeństwo, jako instytucja prawna jest opłacalna wyłącznie dla kobiet, dla mężczyzn oznacza zaś głównie koszty. Dlatego nie widzę powodu, dla to którego kobiecie należałby się prezent za to, że zgadza się wziąć ślub: to ona powinna zgodę na małżeństwo wynagrodzić mężczyźnie, jeżeli już, a nie odwrotnie. Odpowiedz Link Zgłoś
adela38 Re: Pierścionek zaręczynowy - ile ? :) 27.12.09, 23:05 Co za bzdury... Malzenstwo akurat sie wcale tak bardzo nie oplaca, bo bez slubu kobieta moze miec dzieci i obciazyc ojca biologicznego kosztami ich utrzymania oraz zapewnic im dziedziczenie po nim, czego kiedys nie bylo- tzw bekarty czyli dzieci pozamalzenskie nie mialy kiedys praw. Malzenstwo obecnie jest dla faceta duzo korzystniejsze niz kiedys, bo obecnie kobiety dokladaja sie do utrzymania pracujac zawodowo- kiedys utrzymanie rodziny i praca zawodowa bylo tylko jego obowiazkiem. Malzenstwo czesto dla wspolczesnych kobiet jest praca na dwa etaty i wiele pan po rozwodzie wcale nie stara sie wyjsc ponownie za maz tylko cieszy sie wolnoscia uzywajac facetow z doskoku jak maja na to ochote. Co do pierscionka to jest on w sumie fajnym symbolem, ale niekoniecznym.Jak swiat swiatem zawsze faceci dawali kosztownosci kobietom. wiec jak kto lubi.I na co kogo stac. Najlepiej gdy facet nie ma gestu ani mozliwosci i dorabia do nieudacznictwa ideologie... Odpowiedz Link Zgłoś
silic Re: Pierścionek zaręczynowy - ile ? :) 27.12.09, 23:56 Początek postu jeszcze dawał nadzieje na wypowiedź na poziomie ale końcowy seksistowski rzyg skutecznie je rozwiał. Odpowiedz Link Zgłoś
haldeman79 Re: Pierścionek zaręczynowy - ile ? :) 28.12.09, 14:20 adela38 napisała: > Najlepiej gdy facet nie ma gestu ani mozliwosci i dorabia do nieudacznictwa > ideologie... adela38 napisała: Moze to i malo romantyczne ale akurat dla mnie wazne bylo bym byla pewna, ze mnie ceni i jakosc kamienia jest tego wyrazem. Do czego Ty dorabiasz swoja ideologię? Odpowiedz Link Zgłoś
adela38 Re: Pierścionek zaręczynowy - ile ? :) 28.12.09, 15:16 haldeman79 napisał: > adela38 napisała: > > > > Najlepiej gdy facet nie ma gestu ani mozliwosci i dorabia do nieudacznict > wa > > ideologie... > > adela38 napisała: > > Moze to i malo romantyczne ale akurat dla mnie wazne bylo bym byla pewna, ze > mnie ceni i jakosc kamienia jest tego wyrazem. > > Do czego Ty dorabiasz swoja ideologię? > > Nie dorabiam ideologii tylko stwierdzam fakt. Jak sie kogos nie ceni to zwykle to widac i na odwrot. Jesli jest jakakolwiek watpliwosc to wlasnie konkretne fakty ja potwierdzaja lub rozwiewaja. Odpowiedz Link Zgłoś
haldeman79 Re: Pierścionek zaręczynowy - ile ? :) 28.12.09, 15:34 adela38 napisała: > Nie dorabiam ideologii tylko stwierdzam fakt. Raczej wyrażasz swoją opinię. > Jak sie kogos nie ceni to zwykle to widac i na odwrot. Jesli jest jakakolwiek > watpliwosc to wlasnie konkretne fakty ja potwierdzaja lub rozwiewaja. Wciąż nie rozumiem dlaczego pierścionek z brylantem ma być wyrazem cenienia kogoś? Odpowiedz Link Zgłoś
zalosny.jestes Bo tak została zaprogramowana... 24.01.14, 18:24 a rzesza palantów podtrzymała ten program w jej głowie. Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: Pierścionek zaręczynowy - ile ? :) 28.12.09, 19:03 pyzz napisał: > polecam raczej "tradycję" beaujolais nouveau - mniej kosztowna, mniej seksistowska i dająca lepsze rezultaty. ale o krótkotrwałych rezultatach ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
pyzz Re: Pierścionek zaręczynowy - ile ? :) 30.12.09, 11:36 > ale o krótkotrwałych rezultatach ;/ Zgoda. To akurat kolejna zaleta beaujolais. Jak się facet właduje w pierścionek, to popamięta do końca życia! Odpowiedz Link Zgłoś
annataylor Re: Pierścionek zaręczynowy - ile ? :) 28.12.09, 17:46 powiedziałam mojemu facetowi, żeby mi kupił pierścionek za max 600zł :) droższego nie chcę, bo strach nosić, jeszcze mi ukradną :)a tak na serio, to pierścionek to tylko symbol czegoś większego i jego cena nie ma znaczenia. moja koleżanka dostała pierścionek zaręczynowy z plastiku :) Odpowiedz Link Zgłoś