olamariola
25.04.09, 23:03
Witajcie
Mam problem ze swoim facetem, może ktoś poradzi... Związek na odległość trwa
już blisko rok. Facet miał nikłe doświadczenie w sprawach damsko męskich do
tej pory i to się na mnie mści. Ja już jestem profesjonalną partnerką. Mówię
to gorzko i autoironicznie bo nie mam już siły na grzebanie się w związkach,
chcę mieć faceta na stałe i zająć się innymi ważnymi sprawami. Tymczasem on...
Czuje że się nie sprawdza, że nie jest w równym stopniu zaangażowany, że nie
jest dla mnie tak dobry, jakby należało. Nie wie czemu, zastanawia się. Ok,
niech sobie myśli. W takich sytuacjach jak wiadomo najlepsze jest puszczenie
gościa wolno i odbieranie co 3. telefonu. Tyle że my się kontaktujemy tylko na
skypie i nie dzwonimy do siebie znienacka. Zawsze najpierw pytamy czy można
zadzwonić. Nie chcę ani nie mogę pójść offline, nie chcę żeby widział że się
dręczę, chcę mu jeszcze bardziej poluzować smycz. Ciężkie są takie manipulacje
przez net, czy ma ktoś jakieś doświadczenia, porady?