Dodaj do ulubionych

Niedoczekanie...

11.05.09, 13:10
Drodzy Mężczyźni,

Masa was jest niedowartościowanych, sfrustrowanych, ponurych i czasem też
agresywnych. Dlaczego tak dużo waszej płci jest zakompleksionych i wiecznie
niezadowolonych?

Poznałam właśnie faceta, który ciągle mi mówi że się czuje nieatrakcyjny mimo
że mu mówię, że dla mnie jest b. przystojny. Jest tak niedowartosciowany, ze
potrzebuje chyba tlum lasek, zeby wtedy uwierzyc w siebie. Chyba nie da rady
go dowartosciowac....i bedzie wiecznie szukal sposobu na to.

Czy jest cos co jedna kobieta moze zrobic, zeby pomoc mu uwierzyc w siebie?
Zycze mu jak najlepiej, ale nie bede kims kto jest obok, zeby sie poczul
dobrze, a kiedy mu sie znudzi znajdzie kolejne.

Gdyby to byl jedyny przypadek to nie pytalabym sie, ale takich was pelno lazi
po swiecie. Pytam sie czy jest cos co jedna laska (moi) moze zrobic, by to
niedowartosciowanie zniknelo? Czy odpuscic i szukac sobie
dowartosciowanego...o ile tacy istnieją w ogóle?
Obserwuj wątek
    • k-39 Re: Niedoczekanie... 11.05.09, 13:31

      Drogie Kobiety,

      Masa was jest niedowartościowanych, sfrustrowanych, ponurych i czasem też agresywnych. Dlaczego tak dużo waszej płci jest zakompleksionej i wiecznie niezadowolonej?

      Poznałem właśnie kobietę, który ciągle mi mówi że się czuje nieatrakcyjna mimo że jej mówię, że dla mnie jest b. ładna. Jest tak niedowartosciowana, ze potrzebuje chyba tlumu wielbicieli, zeby wtedy uwierzyc w siebie. Chyba nie da rady jej dowartosciowac....i bedzie wiecznie szukala sposobu na to.

      Czy jest cos co jedna mężczyzna moze zrobic, zeby pomoc jej uwierzyc w siebie?
      Zycze jej jak najlepiej, ale nie bede kims kto jest obok, zeby sie poczula dobrze, a kiedy jej sie znudzi to znajdzie kolejnego.

      Gdyby to byl jedyny przypadek to nie pytalbym sie, ale takich was pelno lazi po swiecie. Pytam sie czy jest cos co jeden facet moze zrobic, by to niedowartosciowanie zniknelo? Czy odpuscic i szukac sobie dowartosciowanej...o ile takie istnieją w ogóle?
      • gujanam Re: Niedoczekanie... 11.05.09, 13:35
        ja, ja wybierz mnie ;):)

        dobre, dobre, nie powiem, prawie do łez ;D
    • constelacja Re: Niedoczekanie... 11.05.09, 13:49
      Jak widać płeć nie ma z tym nic wspólnego :) Tylko wieczny głód komplementów,
      zapewnień i innych gestów, które mają takie "osobniki" przekonać, że ktoś je
      kocha, że komuś się podobają....
      hm... metoda zgubna trochę... fakt, istnieje możliwość, że jak 1500 razy
      powtórzę komuś, że jest śliczny, piękny, przystojny... to sama w to uwierzę...
      no ale istnieje również wysokie prawdopodobieństwo, że jak ktoś 1500 razy powie
      mi "zobacz jaki ja jestem brzydki" to ja tą brzydotę zobaczę...nawet w
      najpiękniejszej twarzy...
    • gocha033 Niedoczekanie...- problem, jak na forum kobieta:) 11.05.09, 13:56
      zwiniety.recznik napisała:
      > Czy jest cos, co jedna kobieta moze zrobic, zeby pomoc mu
      uwierzyc w siebie?

      - Calowac, calowac i jeszcz raz calowac.
      Szansa na udana terapie: - ca. 50 % :)

      > Gdyby to byl jedyny przypadek to nie pytalabym sie, ale takich
      was pelno lazi po swiecie.

      - Chodzi, kolezanko, chodzi. - Troche szacunku dla plci przeciwnej,
      prosze.

      Pytam sie czy jest cos co jedna laska moze zrobic, by to
      > niedowartosciowanie zniknelo? Czy odpuscic i szukac sobie
      > dowartosciowanego...o ile tacy istnieją w ogóle?

      - Tu Ci nikt na to jasno nie odpowie. Lec jednak z tym na forum
      kobieta. Tam od kolezanek forumowiczek dostaniesz 100 roznych
      odpowiedzi :)
    • s.romeczek Re: Niedoczekanie... 11.05.09, 14:05
      Dlaczego tak dużo waszej płci jest zakompleksionych i wiecznie
      niezadowolonych?

      nasza płeć jest tylko jedna to w sumie nie tak dużo jest
      zakompleksionych
    • stary.kawaler Re: Niedoczekanie... 11.05.09, 14:09
      Konieczność współzawodnictwa i rywalizacji jest niesłychanie
      obciążająca psychicznie, jest to permanentne wystawianie się na
      próbę i na ocenę. Czasem wraz ze zrozumieniem przychodzi
      uspokojenie :).
      Ale wolę to niż kobiecy przymus bierności dyktowany obyczajami i
      silnie utrwalonymi nawykami typu "nie pokarzę mu, ze mi na nim
      zależy, bo się obnażę z uczuciami". Takie wyczekiwanie na to, żę z
      tłumu mijających obok pięknych, przystojnych, inteligentnych i
      sumpatycznych facetów, którzy wam się podobają akurat ten zwróci
      uwagę. Wolę był bykiem prącym do przodu niż kwiatuszkiem czekającym
      na zachwyconego :).
      • ry-ma Re: Niedoczekanie... 11.05.09, 22:43
        > Ale wolę to niż kobiecy przymus bierności

        Kobieca aktywnosc na tym polu, to zachowanie awangardowe, to już
        kurs dla zaawansowanych.
        I tak koniec końców z takiej napraszającej się jest kupa śmiechu.

        >obnażę z uczuciami
        Kolejny problem, to męska skłonnośc do nadinterpretacji.

    • durneip Re: Niedoczekanie... 11.05.09, 14:32
      słabo trafiasz, koleżanko.

      tutaj na tym forum na ten przykład nie ma wcale takich niedowartościowanych.
      nawet taki faflun jak poprioniony na o sobie wysokie mniemanie :D a już na pewno
      nie jest ponury i agresywny, o!
    • praktyk71 Re: Niedoczekanie... 11.05.09, 16:18
      Trafne spostrzeżenie.. - odnośnie Pań - tak samo.
      "Niedowartościowanych, sfrustrowanych, ponurych i czasem też
      agresywnych" osób płci obojga rzeczywiście widuje się sporo..
      Dlaczego tacy są? Każdy ma swoją historię. Nosi w sobie swoją
      traumę, czasem bardzo głęboko, bo odkrywanie jej, to czasem
      przeżywanie wszystkiego od nowa.
      Co robić? Jeśli Ci na nim zależy - spróbuj go po prostu lepiej
      poznać. Przekonać go do siebie do tego stopnia, że zacznie mówić
      (prawdę..). Wtedy sam Ci odpowie na pytanie które stawiasz.
      Może da się go z tego wyleczyć a może nie. Może Ty możesz to zrobić..
      Powodzenia :)
    • poprioniony Re: Niedoczekanie... 11.05.09, 18:41
      O, widze, ze jakas nowa swinia na forum. I widze,
      ze od razu z ryjem tu fika, co za e-chamstwo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka