zwiniety.recznik
11.05.09, 13:10
Drodzy Mężczyźni,
Masa was jest niedowartościowanych, sfrustrowanych, ponurych i czasem też
agresywnych. Dlaczego tak dużo waszej płci jest zakompleksionych i wiecznie
niezadowolonych?
Poznałam właśnie faceta, który ciągle mi mówi że się czuje nieatrakcyjny mimo
że mu mówię, że dla mnie jest b. przystojny. Jest tak niedowartosciowany, ze
potrzebuje chyba tlum lasek, zeby wtedy uwierzyc w siebie. Chyba nie da rady
go dowartosciowac....i bedzie wiecznie szukal sposobu na to.
Czy jest cos co jedna kobieta moze zrobic, zeby pomoc mu uwierzyc w siebie?
Zycze mu jak najlepiej, ale nie bede kims kto jest obok, zeby sie poczul
dobrze, a kiedy mu sie znudzi znajdzie kolejne.
Gdyby to byl jedyny przypadek to nie pytalabym sie, ale takich was pelno lazi
po swiecie. Pytam sie czy jest cos co jedna laska (moi) moze zrobic, by to
niedowartosciowanie zniknelo? Czy odpuscic i szukac sobie
dowartosciowanego...o ile tacy istnieją w ogóle?