plisowanka
16.05.09, 15:49
Czytam sobie różne fora dyskusyjne i tam "między wierszami" zauważyłam pewną kwestię. Kobiety dziwią się, dlaczego mężczyzna szukający seksu woli się bawić w oszukańcze podrywy innych kobiet i ryzykowne układy z kochankami, zamiast pójść do agencji i tam bezproblemowo zaspokoić swoje potrzeby. Nie chodzi tutaj o finanse, bo wielu mężczyzn przyznaje, że bawienie się w podrywy (z niewiadomym skutkiem) i kochanki wynosi drożej niż agencja towarzyska. Kwestia ta mnie też dziwi. I natrafiłam kiedyś na jedną wypowiedź, która wiele by wyjaśniała. Otóż podobno wizyta w agencji towarzystkiej niesie za sobą ryzyko późniejszego szantażu ze strony jej właścicieli (groźba ujawnienia nagrania z ukrytej kamery rodzinie/pracodawcy delikwenta). Pytam - jaka jest skala tego zjawiska?