Dodaj do ulubionych

Jak dla mnie to market może być na każdym rogu

25.08.05, 10:05
tyle że co to da miastu? pisałem o tym, nier będę powtarzał. Co to da miastu
i jego mieszkańcom.

Chyba wycieczki do włoch, irlandi, angli, niemiec, grecji....

za pracą.
Obserwuj wątek
    • morfinka_12 nadal żyję i będę żył - nie dobije mnie to. 25.08.05, 10:08
      DOBIJE TO MIASTO
      • feel_good Re: nadal żyję i będę żył - nie dobije mnie to. 25.08.05, 10:20
        Nie dramatyzuj, przecież gdyby ludzie nie kupowali w tych sklepach, to nikt z
        nowych sieci nie wchodziłby w takie miejsce.

        A korzyść może być taka, że rozpocznie się między nimi wojna cenowa - Z
        KORZYŚCIĄ DLA KLIENTÓW.
        A że po czasie kilka z nich być może się wycofa...
        Niewidzialna ręka rynku :)

        Ja tam wolę przejeżdżając Waryńskiego patrzeć na Championa i BP niż na walące
        się od lat, zagrodzone rudery jak to było wcześniej.
        • morfinka_12 pisałem już o wyimaginowanych korzyściach 25.08.05, 10:58

    • morfinka_12 Re: Jak dla mnie to market może być na każdym rog 25.08.05, 11:00
      1. Zgadza się NIGDY ale zawsze pozostaje nadzieja, Tej w wypadku marketów NIE MA
      2. Makro to centrum zaopatrzenia hurtowego, czasami zgadza się aby sprostać
      wymaganiom rynku korzysta pewnie lokalny przedsiębiorca z Makro, Sellgrosa. Ale
      czasami. Markety NIE ZAOPATRUJĄ SIĘ W LOKALNYCH HURTOWNIACH
      3. Nie mówię że wszyscy ale są ekonomiczne ekspereryzy potwierdzające że 1
      miejsce pracy w markecie to kilka miejsc pracy w okolicy, i to nie tylko w
      handlu !!! A co do zarobków to napisałem że rzeczywiście kilku osobom bvedzie
      dobrze, choć jak znam życie i tak nie będą one z Ostowca co do samego tesco
      ściąga się autochtonów z zagranicy i płaci im całkiem spore pensje. jaka
      korzyść dla Ostrowca z tego??
      4. STOP reglamentracji - zgadzam się ale samonapędzjący się mechanizm wpadania
      w coraz większą biedę nakręca się, nie znam ludzi którzy wchodząc do dyskontu
      robią to z powodów innych niż pieniądze. A co do otwierania nowych podmiotów
      OIK. jestem ZA ale na tych samych warunkach co lokalni przedsiębiorcy, a nie np
      jak przy budowe stacji Aral vide BP, Statoil zerknij ile to kosztowało miasto.
      Patrz np na umocnienia wałó potrzebne oczywiście były ale jakoś tak się dziwnie
      zbiegły z budową polimeni, teraz strefa płatnego parkowania. TO nie są równe
      warunki i szanse.

      Niestety ekonomia ma swoje zasady i nie da się ich obejść, ominąć. One są czy
      tego chcemy czy nie. I prawa rynku będą zawsze działały ale nie można niestety
      rywwalizować jeśli przeciwnik jest trzy długości przed lokalnym przedsiębiorcą.
    • morfinka_12 powtórzenie 25.08.05, 11:00
      Zyskujecie pozornie tanie zakupy. Market aby mieć niskie ceny narzu=ca je
      producentom, oni zeby wyjść na swoje obniżają jakość (przyznają się nawet
      wielcy producenci że robią swoje produkty do marketów i "na rynek") obniżają
      jakość więc kupujesz więcej ale gorszego produktu. Wyciągaj ą kasę od
      producentów za półkowe, gazetkowe i masę innych (skrajne przypadki to za
      sprzedany towar producent dostał fakturę żeby dopłacił do sprzedanego towaru -
      biedronka) Więc masz już ten super towar w promocyjnej cenie i idziesz do kasy
      a tak siedzi kobitka zatrudniona na 3/8 etatu za 500 PLN miesiąc i musi za to
      przepracować 250 godzi czyli 1,5 etatu (to się nazywa zwiększanie wydajności
      pracy). Płacisz jej ty i wszyscy klienci ona berze tą kasę zanosi do szefa a
      ten zabiera ją do innego miasta a najczęściej do innego Państwa. Przy kupnie
      działki market stawai żądania że trzeba mu zrobić drogi, zapewnić dojazdy, i
      coś dać najlepiej ulgę w podatkach (nbo bo tworzy miejsca pracy w biednej
      gminie) więc miasto daje mu to na dwa lata (najczęściej stosowana praktyka). Po
      upływie tego czasu market zostaje "sprzedan innemu inwestorowi". czyli spółce
      córce która od nowa wchodzi w przywileje dane wcześniej pierwszemu nierzadko
      jeszcze z dokładką nowych.
      Tak więc są nowe miejsca pracy, wszyscy mają się świetnie, tylko żeby wydać
      kasę na te zakupy na pseudo światowym poziomie płacimy my. A z czego
      najczęściej z pieniędzy zarobionych W Grecji, Irlandii, GB, Włoszech, niemczech
      (tam rozwijamy gospodarkę). Więc powiedz mi proszę gdzie są te korzyści które
      TY będziesz miał. BO to że jan S> zarobi to jasne, to że kilka innych osób
      które na 100 % dostana posady ale na wyższych stanowiskach zarobią troszkę
      więcej nie wcześniej to fakt. Ale co zyska kilkadziesią tysiący ludzi?

      Dlaczego zagranicą zanim podejmie się jakąś decyzje o zakupie produktu najpierw
      stara się ją zaspokoić produktami lub usługami rodzimych przedsiębiorców?
    • morfinka_12 Kto zyska??????? 25.08.05, 11:07
      pozornie zyska na tym kilkadziesią tysięcy ludzi, ale tylko pozornie. Bo
      konsekwencją robienia "tanich" (tak naprawdę bardzo drogich) jest niższa
      średnia pensja, większa ilość poracy do wykonania za mniejsze pieniądzem
      wyprowadzenie zysków poza miasto, zmiejszenie zatrudnienia i inncy sklepach i
      punktach, czyli zadaj sobie pytanie kto na tym zyska. bo wg mnie zyska kilka,
      może kilkadziesiąt osób reszta STRACI
      • feel_good Fajnie, że powtarzasz po raz kolejny swoje 25.08.05, 11:25
        argumenty, ale...

        DLACZEGO SAM SIĘ NIE POŚWIĘCISZ I NIE PRZYCZYNISZ SIĘ DO ROZWOJU MIASTA,
        tylko pracujesz poza nim?

        I za Tobą poszły podatki, Twoje wydatki w innym mieście, itd...
        osłabiając jeszcze bardziej sytuację w Ostrowcu.

        P.S. A może każdy taki nowy sklep to jednak nadzieja dla sfrustrowanych młodych
        ludzi, który od miesięcy czy lat nie mogą znaleźć zatrudnienia w SWOIM
        rodzinnym mieście i dlatego na każdej rekrutacji do tych "okropnych" marketów
        walą dzikie tłumy z nadzieją na zatrudnienie mimo tego, że za psie
        pieniądze...???!
        Może po prostu jest to dla nich na dziś jedyna nadzieja na stałą pracę, bo
        żaden lokalny handlowiec im tego nie oferuje???
        • morfinka_12 a może pracując w innym mieście jednak coś daję 25.08.05, 12:10
          Ostrowcowi. Mam firmę założoną i podatki mpłacę w Ostrocu. Konto bankowe też
          mam w Ostrowcu, a zyski firmy zamierzam ulokować hm...... w OSTROWCU.

          Nie poświęcam się ale działam żeby coś zmienić. Mam taki pieprzony zawód
          którego nie mógłbym wykonywac w Ostrowcu. I siedziałbym może i czekał na pracę
          za 600 PLN. Ale nie czekałem, zadziałałem DLA SIEBIE, nie zapominając o
          OSTROWCU.
          A pisałem już że jak się pracuje na PKB Grecji, Włoch, Irlandii, Anglii itp nie
          ma co oczekiwać wzrostu. BO to oni przychodza tu i zabierają resztki tego co
          jeszcze zostało. Wyprowadzają zyski do SWOICH krajów. czytałem gdzieś że w
          Samoy londynie polacy wypracowali około 300.000.000 funtów dla gospodarki, i to
          w tym roku. A patrząc na to co piszesz niestety myślenie krótkowzroczne jest
          trendy
          • morfinka_12 a ha popełniłem te czyny ŚWIADOMIE 25.08.05, 12:14
            myśląc że gdyby ktos tak jeszcze to może coś by drgnęło...
          • feel_good Re: a może pracując w innym mieście jednak coś da 25.08.05, 12:25
            Ale przecież Ci Polacy z Londynu wrócili i część (całość) zarobionych pieniędzy
            wydali w Ostrowcu nakręcając też lokalną koniunkturę.

            A zapytam jeszcze "krótkowzrocznie":
            gdzie ostrowiecki oddział banku odprowadza zyski z obrotów na Twoim koncie?
            Możliwości jest kilka: do Krakowa, Warszawy, albo do Niemiec?
            Bo na pewno nie zostają one w Ostrowcu.

            Czyli banki wyprowadzające zyski z Ostrowca są cacy,
            stacje benzynowe też,
            ale markety są be...
            • morfinka_12 ZAMILKŁEŚ nagle i niespodziewanie???? 25.08.05, 14:59

              • feel_good ???? 25.08.05, 15:33
                to chyba nie do mnie...?

                Ja cierpliwie czekam na odpowiedź gdzie idą zyski banku z obrotu na
                Twoim "ostrowieckim" koncie, bo nie zostają chyba w Ostrowcu tylko ktoś je
                podstępnie i bezczelnie wyprowadza z miasta.
            • morfinka_12 raczej daje to pracę inną niż w markecie 26.08.05, 11:00
              no chyba że w banku też zarabia się 600 PLN za 250 godzin pracy??
              Nie rozumiem tego o stacjach benzynowych?

              A mówiłem i podkreśmam że mi chodzi nie o zaniechanie ale o ograniczenie!
              Dodatkowo podatek dochodopwy płacę w Ostrowcu a nie jak markety za granicą lub
              w dużych miastach w Polsce
            • morfinka_12 a co do powracających z Londynu! 26.08.05, 11:02
              pisałem o tym jadą bo nie ma pracy. Przywożą kasę wydają na zakupy w markecie i
              jadą spowrotem bo nie ma pracy?? gdzie logika?
    • monika.dk dorzucę cegiełkę 25.08.05, 11:40
      słyszy się o słabej jakości produktów sprzedawanych w marketach i specjalnie
      dla nich robionych
      ale ktoś, kto nigdy nie miał z tym do czynienia nie wie , tak naprawdę, jak
      bardzo niskiej jakości one są
      sok robiony dla biedronki jest trzykrotnie bardziej rozcienczany niż przy
      normalniej produkcji
      przy zamawianiu takiego produktu siedzi sobie taki jeden z drugim i tną koszty
      zadając sobie pytanie: a może dać jeszcze mniej koncentratu, będzie taniej?
      to producent martwi się tym, żeby ten sok wogóle przypominał jeszcze coś do
      picia a nie zabarwioną wodę

      • feel_good Re: dorzucę cegiełkę 25.08.05, 12:04
        Sok jabłkowy w Biedronce kupiłem raz.
        I nie trzeba mieć chyba żadnej wiedzy żeby się domyślać jak są one robione.
        Wystarczy spróbować. Odrzuca od razu.

        I nie wińmy za to marketów!
        To ludzie są winni, że kupują takie syfy. Przecież nikt ich do tego nie zmusza!
        A gdyby nie kupowali, to Biedronka czy inne Tesco by ich nie zamawiało i
        sprzedawałoby pełnowartościowe produkty.
        Jak chcę kupić sok i stac mnie na to, to kupuję SOK.
        A jak mnie nie stać, to nie kupuję. Bo wyroby sokopodobne nie najlepiej chyba
        wpływają na organizm.
        • morfinka_12 niby masz rację ale to markety wymuszają ceny i 25.08.05, 12:11
          producenci chcąc sprostać ich wymaganiom robią wodę o smaku czegoś tam.
    • monika.dk morfinka! 25.08.05, 12:22
      Ty masz świadomość tego co mówisz i robisz
      a ktoś , kto nie ma pracy nie myśli o tym, że nabija PKB innemu państwu
      on się cieszy, że ktoś mu płaci za to, co robi
      tak naprawdę to sporo tych osób, które wyjezdżają za pracą do innego państwa
      zostają tam na stałe lub myślą o sprowadzeniu tam swoich rodzin,a wtedy to już
      tamto państwo jest ich ojczyzną, chociaz być może tesknią, to przypominając
      sobie, jak żyli nie chcą wracać, przyzwyczajają się do nowej rzeczywistości
      • morfinka_12 Zgadzam się ale świadomość jest ważna 25.08.05, 12:25
        w co poniektórzy mówią że swiadomość jest be
        • monika.dk Re: Zgadzam się ale świadomość jest ważna 25.08.05, 12:49
          odbiegając od wątku: świadomość to przekleństwo!
          mówiąc o rozcieńczonych sokach doskonale wiem, jakie to jest świństwo
          a czytając etykiety na opakowaniach różnych produktów włos mi się jeży na głowie
          zdaje sobie sprawę z tego, że te najbardziej popularne chipsy, snaki i inne
          podobne to prosta droga do alergii, przewlekłych chorób, z których zupełnie nie
          zdają sobie sprawy rodzice kupując swoim pociechom takie cuda!
          o tym tez się tylko mówi, a mało w tej sprawie robi
          • morfinka_12 Re: Zgadzam się ale świadomość jest ważna 25.08.05, 13:17
            dlatego nie jem chipsów i snacków


            coć przyznam że jem dużo innych niezdrowych rzeczy :)
            • monika.dk no to ZDRÓWKO! 25.08.05, 14:07
              przynajmniej dobrze przepijaj!
              ;)))
    • feel_good morfinka...............? 25.08.05, 16:06
      Czy przypadkiem tytuł wątku założonego przez Ciebie nie jest sprzeczny z tym co
      pisałeś wiele razy wczesniej???
      To jak to w końcu jest - mogą według Ciebie powstawać, czy nie?

      Cyt:
      "(...) marketów mamy tyle, ze można by cały powiat obdzielic jak nie dwa (...)"

      "ciekawi mnie to jak wiele i jak szybko z nich zamkniętych zostanie. Ciekawe
      też kto i za co będzie w tych sklepach kupował (...)"

      "a całe to Tesco po co no po co ????????"

      "Przy kupnie działki market stawia żądania że trzeba mu zrobić drogi, zapewnić
      dojazdy, i
      coś dać najlepiej ulgę w podatkach (...)"

      To tylko kilka wybranych.
      A już zwłaszcza w tym ostatnim cytacie przesadziłeś niemiłosiernie.
      Czy naprawdę nie zauważasz, ŻE JEST DOKŁADNIE ODWROTNIE?
      Jeszcze raz cytat z GW:
      "Ponad 2,8 mln zł przeznaczy amerykańska spółka Polimeni na budowę i remont
      dróg w sąsiedztwie budowanego centrum usługowo-handlowego w Ostrowcu.
      Powstanie nowa ulica, która połączy Mickiewicza i Żeromskiego. Na obu jej
      końcach zostaną zbudowane skrzyżowania. Poza tym na odcinku 250 metrów na ul.
      Żeromskiego wymieniona zostanie nawierzchnia oraz ułożony chodnik.
      Inwestor wymieni również nawierzchnię na ul. Sienkiewicza i ok. 1500 m kw.
      chodnika. To nie wszystkie inwestycje. Spółka Polimeni przeznaczy ok. 400 tys.
      zł na remont szkolnych obiektów sportowych w Ostrowcu."

      • morfinka_12 feel_good? 26.08.05, 11:16
        NIe powstają ale miej świadomość jakie spustoszenie sieją. Ja wzorem innych
        gmin i powiatów (gdzie są mądrzy urzędnicy) zakazałbym lub ograniczył do
        minimum otwieranie takich przybytków.

        Zadałeś sobie sporo trudu żeby wyszukać cytaty - pytanie po co?? Skoro ja nie
        ukrywam że nie jestem zwolennikiem tegoż sposobu myślenia

        Przy kupnie działki market stawia żądania Patrz raport NIK na temat marketów.
        No chyba że kontrolerzy NIK się mylą. wg Ciebie tak.

        A co do dróg to nie zdajesz sobie sprawy że remonty dróg i nie tylko są
        finansowane Naszych pieniędzy? Z naszych podatków? Lokalni przedsiębiorcy
        finansują od lat szpital, drogi, oświatę i inne? A co finansują markety? no
        SIEBIE.
        Czy naprawdę nie zauważasz, ŻE JEST DOKŁADNIE Tak JAK JA MÓWIĘ?
        • feel_good Re: proszę Cię... 26.08.05, 16:04
          Spróbuj dyskutować o faktach, a nie posługuj się sloganami.

          "Ja wzorem innych gmin i powiatów (gdzie są mądrzy urzędnicy) zakazałbym lub
          ograniczył do minimum otwieranie takich przybytków."

          - może kilka przykładów takich miast-wzorów, powiedzmy z liczbą mieszkańców
          powyżej 50 tys. ...? Dasz radę?


          "Zadałeś sobie sporo trudu żeby wyszukać cytaty - pytanie po co?? Skoro ja nie
          ukrywam że nie jestem zwolennikiem tegoż sposobu myślenia"

          - żaden trud, wybrałem kilka z brzegu na które natrafiłem. I nie mam zamiaru
          przekonywać Cię do mojego poglądu na tą sprawę. Istotą forum jest właśnie
          wymiana poglądów informacji, dyskusja.
          Ale nie mogę spokojnie czytać jak ktoś pisze rzeczy niezgodne ze stanem
          rzeczywistym tylko dlatego, że akurat pasuje to do jego sposobu myślenia.

          "Przy kupnie działki market stawia żądania Patrz raport NIK na temat marketów.
          No chyba że kontrolerzy NIK się mylą. wg Ciebie tak. "

          - nigdzie nie napisałem, że wg mnie kontrolerzy NIK się mylą. To tylko Twój
          błędny wniosek. Zgadazam się, że takie nieprawidłowości mają często miejsce,
          sam się z nimi stykałem, ale nie widziałem nigdzie, żeby NIK miał zarzuty do
          transakcji z Polimeni w Ostrowcu(!)
          Więc skąd te oskarżenia, skoro napisałem już poprzednio (czego znów nie chcesz
          zauważyć), że to Polimeni sfinansuje przebudowę i budowę dróg dojazdowych w
          sąsiedztwie. Miasto nie miało tego w planach na najbliższe lata...

          "A co do dróg to nie zdajesz sobie sprawy że remonty dróg i nie tylko są
          finansowane Naszych pieniędzy? Z naszych podatków? Lokalni przedsiębiorcy
          finansują od lat szpital, drogi, oświatę i inne? A co finansują markety? no
          SIEBIE."

          - pewnie że sobie zdaję sprawę, to dla mnie oczywiste - ale w przypadku
          Polimeni czy jakiegokolwiek innego sklepu w Ostrowcu - miasto nie wybudowało im
          żadnej drogi.
          Chyba, że znów podasz jakiś konkretny przykład.
          Tylko proszę - nie z gatunku tych, że Szostak spreparował powódź w miecie, po
          to żeby umocnić wały, bo to był warunek Polimeni...

          "Czy naprawdę nie zauważasz, ŻE JEST DOKŁADNIE Tak JAK JA MÓWIĘ?"

          - no właśnie w tym problem, że NIE jest dokładnie tak jak mówisz...


          Polemika ma sens tylko wtedy, gdy dyskutuje się o faktach.
          Jeżeli przewagę biorą emocje, slogany i utarte stereotypy, traci ona sens.
          • morfinka_12 Oświęcim, jako pierwszy przykład z brzegu 26.08.05, 16:10

          • morfinka_12 Nie proszę Cię 26.08.05, 16:21
            Jędrzejów, Zakopane, Niepołomice pod Krakowem,

            NIk nie ma zarzutów do Ostrowca bo nie było w nim kontroli, pogadamy jak się
            ona odbedzie, ale patrząc na działania miasta nie wierzę że nie znajdą tych i
            wielu innych zarzutów, (jak choćby śmieszne stworzenie strefy parkowania w
            momencie otwierania Polimeni) ja to wdzę i są to FAKTY - nie widzisz!


            Drogi nie widziałeś? A zniana organizacji ruchu wokół całogo MiniMala kto
            zapłacił za to? jakoś tak się porobiło że to miasto, DLA MARKETU to zrobiło.
            O co z powodzią chodzi nie mam pojęcia? Miasto umocniło wały akurat nie w tym
            miejscu gdzie była powódź. Poprawiony został odcinek PRZY POLIMENI, bo chyba
            rejon starej huty nadal nie jest zabezpieczony przed powodzią.

            Ale nie mogę spokojnie czytać jak ktoś pisze rzeczy niezgodne ze stanem
            rzeczywistym tylko dlatego, że akurat pasuje to do jego sposobu myślenia.
            Polemika ma sens tylko wtedy, gdy dyskutuje się o faktach. Zdadzam się. I jako
            ekonomista przedstawim ci mechanizmy działania rynku które ty obalasz swoimi
            teoriami. Slogany i utarte stereotypy to właśnie myślenie że market to
            najwięsze szczęście jaki mogło spotkać nasze miasto bo da pracę, nawydaje
            pieniędzy na drogi, dofinansuje szkoły i szpitale. To są stereotypy. Polimeni
            wydoi miasto jak krowę i "zostawi"
            • feel_good Re: Nie proszę Cię 26.08.05, 16:50
              Większość wymienionych przez Ciebie miejscowości to miasteczka po 30-40 tys.
              mieszkańców... Świadomie poprosiłem o miasta porównywalne do Ostrowca.
              ALe nawet w tych wymienionych przez Ciebie jest co najmniej kilka dyskontów,
              których znów świadomie bądź nie nie chcesz zauważyć.

              Wały na Kamiennej zostały umocnione na długości o wiele większej niż piszesz -
              bo i wzdłuż parku i przy Alei 3 Maja i w stronę dawnego pogotowia i starego
              mostu żelaznego.
              Więc po raz kolejny próbując bronić swoich argumentów podajesz nieprawdę.
              • morfinka_12 co to to nie, zalało najbardziej osiedle przy huci 26.08.05, 17:02
                hucie a tam nie zrobiono nic. A Oświęcim jest miastem porównywalnym z
                Ostrowcem.Tyle że znacznie bogatszym. Dyskonty może i są ale nie ma galerii
                handlowych. Choć słusznie zauważyłeś że i one nie są dobrem dla lokalnej
                gospodarki.
              • morfinka_12 dziś rano widziałem jak robotnicy MPRB 30.08.05, 17:30
                poprawiali nawirzchnę na ul Żeromskiego, i robili nowe chodniki. Jaka
                zbieżność?? Niesamowite. tyle lat stało to rozpie.przone, tyle lat, a tu nagle
                taki zryw do roboty.
    • morfinka_12 Środa Wielkopolska, Rumia, Dzierżoniów, Ostrów 26.08.05, 16:40
      I wiele innych miast i miasteczek broniących się przed wypompowywaniem z nich
      pieniędzy


      www.ofm.org.pl/pol/handel.htm jako ciekawostka. oni mają zasady, a mój
      największy zarzut to ich brak

      www.stoisko.pl/default.php?dzial=14&art_no=35
      old.o-c.pl/?b=news&id=2243&f_gr=
      www.testy.opalgraf.com.pl/Archiwum/Stop.html
    • feel_good Re: Jak dla mnie to market może być na każdym rog 26.08.05, 16:53
      Jadę właśnie do Ostrowca i czy to się komuś podoba, czy nie - zrobię zakupy W
      CHAMPIONIE :)
      (wybierając w miarę możliwości polskie produkty)

      Może dzięki większej sprzedaży pani kasjerka dostanie większą premię za ten
      miesiąc...?
      A może i kierownikowi sklepu coś skapnie...?
      • morfinka_12 na 100 %, ze 20 PLN premi dostaną za 250 h 26.08.05, 17:03
        no niema to tamto.

        Powodzenia na zakupach. We francj żyje się dostatnio, i lepiej niż w Polsce
        • feel_good Wyjadę później, ale jeszcze odpiszę 26.08.05, 18:00
          a jak nie zdążę to zakupy zrobię w MiniMalu, albo jutro rano.

          Czy możesz podać w jaki sposób obliczyłeś te 20 zł? Będę wdzięczny.
          A nawet jeśli kwota się zgadza - to chyba lepsze 20 zł niż nic?
        • feel_good Re: na 100 %, ze 20 PLN premi dostaną za 250 h 26.08.05, 18:03
          a może spróbuj przy najbliższej okazji pójść do Championa i przekonaj
          nieświadome kasjerki jak to je francuski kapitalista wyzyskuje i żeby się
          lepiej zwolniły i cierpliwie czekały w domu na lepsze propozycje
          zatrudnienia...???
          Odważysz się?
          Przecież argumentów przeciw masz bez liku.
    • morfinka_12 Ostrów 74.000 Mieszkańców 26.08.05, 17:09

      • feel_good Re: jest Minimal i Intermarche, 29.08.05, 09:42
        a w planach Tesco.
    • lachien Re: Jak dla mnie to market może być na każdym rog 27.08.05, 10:00
      Strasznie mądrze rozmawiacie, ale przecież w Ostrowcu nie ma i nigdy nie było
      żadnego marketu i dyskontu. A Tesco przecież powstaje w Ćmielowie.
      • ostrowiczanin Re: Jak dla mnie to market może być na każdym rog 28.08.05, 14:53
        Morfinka powiedz z czego utrzymuje się twoja rodzina ? Bo wydaje mi sie że wiem.
        • morfinka_12 Ja jestem pośrednikiem, 30.08.05, 17:28
          a co do rodziny to jasne że tzw. small busines. Lokalna firma.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka