Dodaj do ulubionych

Wróciłbym do Ostrowca, ale...

11.04.06, 10:55
Brazylion3 zainspirował mnie do tego tematu. Wiem, ze duża część z Was jest
na emigracji - poza Ostrowcem. Co musiałoby się stać tutaj, żebyście wrócili
do Ostrowca?
Ja wróciłem w 2004 r., początki były koszmarne - dyplom w kieszeni, porzucona
praca w Łodzi - to był zupełnie inny świat dla mnie, niż ten który zostawiłem
rozpoczynając studia. 9 miesięcy szukania pracy - bez żadnych rezultatów.

Ale teraz nie żałuję i Was namawiam - WRACAJCIE! TU JESTEŚCIE BARDZIEJ
POTRZEBNI!
Obserwuj wątek
    • bmwariat Re: Wróciłbym do Ostrowca, ale... 11.04.06, 11:00
      Ja to chyba już nie musze się tu wypowiadać. Wiadomo, że chce wrócić, ale tylko
      jeden warunek musi być spełniony - PRACA, a tak to nic mnie w Warszawie nie
      trzyma poza nią. A dziś wydarzyła się sytuacja, która spotęgowała moją chęć
      powrotu
      • brazylion3 Re: Wróciłbym do Ostrowca, ale... 11.04.06, 11:11
        Bmwaricie nie łam się!!!!!Jesteśmy z Tobą:):):) Będzie lepiej:):)
    • brazylion3 Re: Wróciłbym do Ostrowca, ale... 11.04.06, 11:09
      Kszo.Pany ja cię zainspirowałem:):) do tego tematu:)

      Tez nad tym myślę-czyli kwestia powrotu po studiach z nazwijmy to wielkich miejscowości. Częściowo wątek taki kiedyś poszedł, ale nigdy dość.
      Żeby sie nie rozpisywac, bo może to wyniknie w trakcie wątku, to:

      Podstawowym problemem jest skazanie tego miasta na porażkę. To się przejawia w zachowaniach wszystkich, zaczynając od wlądzy po normalnych ludzi, a często już małolatów. Jak się koduje w głowach ludzi, że nalezy wyjechać, to nie ma się co dziwić! Wiem, nie ma pracy!!!!!!!!Ale są osoby pomysłowe(niektore) ,które się wahają, trzeba im pomóc, podtrzymać na duchu,dziś ludzie jeżdzą, wyjeżdzają i przyjezdzają, są zupełnieinne uwarunkowania. Polityka ludnosciowa miasta nie może być anty!!!! Jest żle, ale może kiedyś lokalna gospodarka podskoaczy. choćby teraz rewitalizacja huty i CKU, tu jest miejsce na pomysł!!!!!
      Część z wielu, którzy wyjeżdzają nie wróci, zwłaszcza ci wybitni, to trzeba przyjąć za aksjomat.
      • brazylion3 Re: Wróciłbym do Ostrowca, ale... 11.04.06, 11:15
        I jeszcze jedno: Kszo.Pany ludzi chcących coś zmieniać jest niewielu. Każdy jest zainteresowany pieniędzmi. A poza trym często tzw. jastrzębiom podcina się nogi...choćby ja kopalnia pomysłow w głowie odnośnie Ostrowca i powiatu, ale jak z niektórymi zacznę tu rozmaiwać, to mam ochotę im wypalić między oczy!!!!!!1
    • kszo.pany Re: Wróciłbym do Ostrowca, ale... 11.04.06, 11:13
      Bmwariacie - Jeszcze wszystko może być dobrze:)
    • kszo.pany Re: Wróciłbym do Ostrowca, ale... 11.04.06, 11:20
      Brazylionie3, wiem częściowo co siedzi w Twojej głowie, ale pamiętaj - brak
      pieniędzy i pewności jutra może być czynnikiem depresyjnym, ale także
      mobilizującym do działań w różnych sferach, a to cholernie rozwija, wiem to po
      sobie.
      Ale jestem skromny...
    • banan9991 Re: Wróciłbym do Ostrowca, ale... 11.04.06, 15:36
      Ja mieszkam w ostrowcu i pracuje czasem w delegacji boje sie ze cos u nas
      padnie bardziej
    • aisablri wrócilabym... 11.04.06, 22:01
      ... Otóż ja- jestem jeszcze w trakcie drogi i nie wiem w jaką stronę pójdę,
      jednak coraz mocniej zaczynam myśleć o powrocie. Jedyne ale- w Ostrowcu jest
      mój świat, tu jest jakoś realnie, natomiast w Krakowie są LUDZIE. A to jest w
      życiu bardzo ważne. Jako że trudno te dwie skladowe pogodzić, być może będę
      trochę tu, trochę tam. Ale Ostrowiec będzie na zawsze we mnie:))
    • kszo.pany Re: Wróciłbym do Ostrowca, ale... 11.04.06, 22:11
      Ja wróciłem do Ostrowca - Rzuchowa wiosną, było ładnie, ciepło - maj, nawet
      bezrobocie nie przeszkadzało tak bardzo, ale później przyszła jesień, zimia -
      szarzyzna, często przypominałem sobie Łódź, trawa tam wydawało mi się nawet
      bardziej zielona, a tu nic mi nie odpowiadało, wszystko było be.
      Ale tak jak pisałem, nie żałuję teraz tej decyzji, na nowo poukładałem sobie
      cały świat. Ale najważniejsze, aby nikt Was nie zmuszał do tego, sami musicie
      dojrzeć i... WRÓCIĆ!!!
    • aisablri Re: Wróciłbym do Ostrowca, ale... 11.04.06, 22:19
      bo tutaj jest jakiś magnes co ciągnie... :)))) nie umiem tego wyjaśnić
      • kszo.pany Re: Wróciłbym do Ostrowca, ale... 11.04.06, 22:29
        aisablri napisała:

        > bo tutaj jest jakiś magnes co ciągnie... :)))) nie umiem tego wyjaśnić


        Trochę o tym magnesie - pół żartem, pół serio:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=38975&w=40149676
        • brazylion3 Re: Wróciłbym do Ostrowca, ale... 11.04.06, 22:59
          aisablri jeszcze będziesz zmieniać swój pogląd wiele razy, a może wiele też się zmieni w Ostrowcu, choć to nie takie prawdopodobne. Ja jak byłem w twoim wieku, też myślałem łoooo...wrócę będę zmieniał Ostrowiec...ale im bardziej człowiek się styka z pewnymi rzeczami tym bardziej widzi, że to jest bezsensowne. Jeszcze nie wiem jak mi się to wszystko ułoży,ale zawsze jak będę mógł najczęściej to bęe przyjeżdzał:)
          Prawdę najwyższą napisał kszo.pany ,że do powrotu trzeba dojrzeć, ja uzupełniłbym to jeszcze moimi obserwacjami przemysleniami, ale za długo byłoby.
          Nadzieja na powrót jest dopóki, dopóty ktoś nie założy rodziny, bo to jakby utrwala instalację w danym mieście. Wolni strzelcy są bardziej mobilni w Polsce bo ich nic nie trzyma, zaś rodzina wymaga choćby trochę stabilizacji.
          Mnie bardzo boli skazanie tego miasta na śmierć przez wszystkich... to jest bardzo niedobre podejście, bo czasy są dzisiaj różne.
          Kszo.pany działaj, działaj ile możesz: Silny Rżuchów, to silne przedmieścia, zaś to powoduje silny ostrowiec:)!!!!
          • brazylion3 Re: Wróciłbym do Ostrowca, ale... 11.04.06, 23:50
            :):):):)
          • aisablri Re: Wróciłbym do Ostrowca, ale... 12.04.06, 00:08
            gdy Ty byleś w moim wieku... to tak dawno temu? raczej nie- jak już pisalam
            kiedyś moi znajomi z czasów licealnych narzekają, że tu jest dziura i Polska B,
            szkoda że tak jest- ja widzę rzeczywistość, ale też pewnie na swój
            idealistyczny sposób..
            • brazylion3 Re: Wróciłbym do Ostrowca, ale... 12.04.06, 00:19
              trzeba się wykazac sporym intelektem by nie paplać takich bzdur, jakaś polskab,c,d ,e takie też są czytałem raz o tym, że dziura, czy coś. Ci ludzie po prostu niewiele wiedzą... i dodatkowo obnażają swoją pustkę. jeszcze może im się życie różnie ułożyć. Strasznie mnie boli, że ludzie , którzy tu mieszkająi pracują!!!!,żyją tu mają takie negatywne, anty nastawienie. Raz rozmawiałęm z dziewczyną pracuje w Ostrowcu, studiuje zaocznie w krakowie,i człomkinią Po w Ostrowcu, czyli ma działać na rzecz tego miasta. Jak usłyszałem jej sposób myślenia, to się przeraziłem!!!!!!!!! Proszę bardzo ja jej tu nie trzymam, do kogo te pretensje, granice są otwarte!!!Na razie nie wiele osób znalazłem, którzy myslą pozytywnie.
              • aisablri Re: Wróciłbym do Ostrowca, ale... 12.04.06, 00:22
                A czyż nie jest tak, że aby coś docenić trzeba to najpierw stracić, a na pewno
                spojrzeć na to z dystansu? Widzimy wiele wad, jakie to Miasto ma, ale pośród
                tych wad jest także trochę zalet, no i to coś, co trudno wytlumaczyć. Moim
                zdaniem nie da się uciec od wlasnej tożsamości- obojętnie gdzie jesteśmy, to
                jest na zawsze z nami.
    • kszo.pany Re: Wróciłbym do Ostrowca, ale... 11.04.06, 23:39
      Brazylionie3, lejesz wodę na mój młyn i dobrze wiesz o tym:)
      • chuchalscy Re: Wróciłbym do Ostrowca, ale... 12.04.06, 10:42
        Jest magnes co ciągnie do Ostrowca. Wróciłbym, ale moja żona nie chciała i nie
        chce o tym słyszeć. No więc najwyżej wrócę ale na ul. Długąąąąąąąąąąąąąąąaa ....
        kiedyś
        • brazylion3 Re: Wróciłbym do Ostrowca, ale... 12.04.06, 11:01
          Ludżie kierują się różnymi pobudkami. Zwłaszcza dziś w swiecie opartm o mobilność:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka