kszo.pany
08.09.06, 05:59
Leszek Sułek bez immunitetu?
Kłopoty posła
REGION. Leszek Sułek, świętokrzyski poseł Samoobrony, znów ma kłopoty.
Prokuratura Rejonowa w Kielcach chce uchylenia immunitetu posła.
Wczoraj do Prokuratury Okręgowej trafił wniosek z Prokuratury Rejonowej
Kielce-Zachód o wyrażenie zgody na pociągnięcie świętokrzyskiego posła
Samoobrony do odpowiedzialności karnej. Według prokuratury zgromadzony
materiał dowodowy uzasadnia podejrzenie popełnienia przestępstwa. - Chodzi o
grożenie zabójstwem i zniszczeniem mienia, w celu zmuszenia do rezygnacji z
działalności politycznej - informuje prokurator Dariusz Rakoczy, rzecznik
Prokuratury Okręgowej w Kielcach.
Takie doniesienie na początku tego roku złożył Jan Jelonek, szef powiatowej
Samoobrony z Opatowa. Według Jelonka poseł Leszek Sułek groził mu, że naśle
na niego ludzi, którzy poderżną mu gardło i spalą. - Chciał, żebym się zajął
gospodarstwem, a nie polityką - opowiadał tuż po zdarzeniu Jan Jelonek, radny
powiatowy z Opatowa i przewodniczący tamtejszej Samoobrony. Do gróźb miało
rzekomo dojść tuż po zakończonym w Kielcach zjeździe Samoobrony, w którym
uczestniczył przewodniczący Andrzej Lepper.
Poseł Leszek Sułek i wówczas, i dzisiaj zaprzecza, by taka sytuacja miała
miejsce. - Kłamstwo i jeszcze raz kłamstwo. Nic takiego nie powiedziałem. I
przedstawiłem 17 świadków, którzy to potwierdzili. Dziwię się, że prokuratura
występuje z takim wnioskiem - mówi.
A jednak prokuratura wnioskuje o uchylenie immunitetu posła. - Teraz
Prokurator Okręgowy rozważy, czy wniosek jest zasadny. To znaczy czy zebrane
dowody uzasadniają prawdopodobieństwo popełnienie przestępstwa przez posła.
Jeśli decyzja będzie pozytywna, wniosek prokuratury przekażemy do Ministra
Sprawiedliwości. A ten przedstawi go marszałkowi Sejmu - informuje prokurator
Rakoczy.
Inna sprawa już w sądzie
Dochodzenie w kieleckiej prokuraturze to nie jedyny problem posła Leszka
Sułka z wymiarem sprawiedliwości. Do sądu w Radomiu trafił już akt oskarżenia
z tamtejszej prokuratury, w którym posłowi stawiany jest zarzut słownego
znieważenia policjantów drogówki. Do zdarzenia doszło 14 października
ubiegłego roku. Policjanci zatrzymali opla kadeta, który wyprzedzał na
podwójnej ciągłej. Autem kierował poseł Sułek, który kontrolującym go
policjantów nazwał m.in. „głąbami” i „baranami”.
Iwona SINKIEWICZ sinkiewicz@echodnia.eu
Niech się ktoś nim wreszcie zajmie!