pathos_phobos
06.07.07, 08:26
Co dzień rano blondyna z tapirem wyprowadza z 14 na Pułankach psy-w sumie
wyprowadza to złe słowo-po prostu horda psów biega sobie,a damulka spaceruje
z pekiem smyczy.Dzis rano jeden z tych psów mnie zaatakował.Ta kobieta wogóle
nad nimi nie panuje.Niestety taka arogancja jest powszechna.Czy nikt w tym
miescie nie wie,ze psy wyprowadza się na smyczy i w kagańcu?Wypowiadam wojne
tej pani i wszystkim na Pułankach,którzy puszczają swoje psy samopas,żeby
srały i rzucały się z zębami na przechodniów.
Uważam,że pies w bloku to głupota i okrucieństwo wobec zwierzecia,ale skoro
juz ktoś chce mieć pupilka,to niech wie,ze to obowiązek usankcjonowany
prawnie.