Dodaj do ulubionych

Cos m.in. o W. Gombrowiczu

07.07.07, 19:11
"Giertych usunął pisarzy pochodzenia żydowskiego"

Politycy SLD uważają, że z nowego kanonu lektur, który opracował wicepremier,
minister edukacji Roman Giertych (LPR), wypadło 6 polskich pisarzy i poetów,
ze względu na ich żydowskie pochodzenie lub dlatego, że byli zaangażowani w
pomoc Żydom. Wicepremier odrzuca te zarzuty, nazywając je absurdem.
Sekretarz generalny SLD Grzegorz Napieralski uważa, że jeśli przypuszczenia
Sojuszu potwierdzą się, sprawę lektur powinien zbadać Rzecznik Praw
Obywatelskich.

Według szefa Biura Programowego Sojuszu Tomasza Kality, Giertych wykreślił ze
spisu lektur szkolnych poetów: Jana Lechonia i Kazimierza Wierzyńskiego oraz
pisarzy: Marię Konopnicką, Brunona Schulza, Witolda Gombrowicza i Stanisława
Lema.REKLAMA Czytaj dalej

- Wszyscy ci pisarze, oprócz Konopnickiej, mają żydowskie pochodzenie.
Konopnicka była natomiast bardzo zaangażowana w obronę Żydów - stwierdził
Kalita.

Szef Biura Programowego Sojuszu powołuje się na opinie polonistów i byłych
ekspertów resortu oświaty, którzy - według niego - potwierdzają domysły
polityków SLD.

- Znając poglądy Romana Giertycha, jego ojca Macieja i ich zaplecza
politycznego, można bardzo łatwo te dwa fakty połączyć" - dodał Napieralski. -
Taki człowiek nie powinien być w rządzie - stwierdził.

Jego zdaniem, trudno zrozumieć przyczyny, dla których szef MEN usunął z
kanonu lektur właśnie tych twórców. - To jedyny rozsądny powód - dobór ze
względu na pochodzenie - uważa Kalita.

- Tego typu zarzuty to absurd - odpiera wicepremier Giertych. - Jeżeli SLD ma
taka wiedzę, to niech ją ma, ale ja nie mam takiej świadomości - dodał.

Nowy kanon lektur szkolnych budzi kontrowersje od kilku tygodni. Pod koniec
maja "Gazeta Wyborcza" napisała, że Giertych usunął z niego m.in. utwory
Gombrowicza, Witkacego, Franza Kafki i Johanna Wolfganga Goethego. Trzej
ostatni pisarze zostali ostatecznie wpisani na listę lektur.

Minister edukacji zdecydował ponadto, że uczniowie przeczytają obowiązkowo
m.in. cztery powieści Henryka Sienkiewicza, "Pamięć i tożsamość" Jana Pawła
II oraz biografię papieża "Wujek Karol. Kapłańskie lata Papieża" autorstwa
Pawła Zuchniewicza, a także jedną powieść Jana Dobraczyńskiego - "Listy
Nikodema".

Zestaw lektur opracowany przez MEN skrytykował minister kultury i dziedzictwa
narodowego Kazimierz Michał Ujazdowski".

Zrodlo: Onet


Za chwile sie okaze, ze wszyscy nie nalezacy do PiS byli, sa lub beda
Zydami...
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka