Gość: d81
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
21.07.07, 19:25
Historyczny mecz, historyczny remis
Iście emocjonujące spotkanie zafundowali swoim kibicom drużyny Drukarzy i Forumowiczów, którzy w piątkowy wieczór zadebiutowali na sztucznej nawierzchni boiska przy ulicy Kolejowej. Na swój debiut musieli jednak poczekać, gdyż mimo umówionej godziny na płycie boiska trenowali piłkarze trzecioligowego KSZO.
Oba zespoły zagrały w osłabionych składach. W drużynie forumowiczów nie pojawił się awizowany wcześniej zawodnik z Lublina, brakło również etatowego bramkarza, jednak jego zmiennik zaprezentował się wyśmienicie i należy sądzić że wywalczył sobie miejsce w bramce na dłużej. Do składu po kontuzji wrócił misiek i trzeba przyznać, że radził sobie znakomicie. W drużynie Drukarzy po tygodniowej przerwie pojawił się Buksy, który zagrał w pełnym wymiarze czasu.
Początek spotkania to badanie się obu zespołów zapoznanie z nową nawierzchnią, na której przyszło im grać po raz pierwszy. Obiektywnie trzeba stwierdzić, że sztuczna trawa nie przypadła wszystkim do gustu, szczególnie krytyczny w ocenach był dizzy, który po pierwszym wślizgu postanowił ograniczyć kontakt gołych nóg z gumową wyściółką.
Pierwsze minuty meczu tradycyjnie należały do Drukarzy, których ataki sunęły głównie prawą stroną boiska, gdzie dobrze początkowo radził sobie dizzy, skutecznie uprzykrzając życie graczom Drukarzy. Jednak szczęście nie trwało zbyt długo, po zderzeniu z rywalem, musiał pozbyć się okularów, co ograniczyło jego widoczność do 20 metrów – stąd często spóźnione reakcje.
Dość długo utrzymywał się wynik bezbramkowy, jednak pod koniec pierwszej połowy Drukarzom udało się strzelić dwie dość przypadkowe bramki, wykorzystując tutaj braki szybkościowe miśka. Drużyna forumowiczów grała długimi przerzutami na wysuniętych Mikołaja i Brazyliona, i trzeba przyznać, że gdyby zagrania były bardziej celne, wynik do przerwy mógłby wyglądać inaczej. Trzeba jednak oddać drużynie Drukarzy, że też mieli wiele sytuacji, których nie mogli wykorzystać, na ich drodze stawał dobrze dysponowany Korba.
Po przerwie obraz meczu nie uległ zmianie, grę prowadzili Drukarze, a Forumowicze groźnie kontratakowali. Dwie szybkie kontry w wykonaniu formowego temu przyniosły im dwie bramki, a tablica świetlna pokazała wynik 2:2, który był zaskoczeniem dla licznie zgromadzonej publiczności. Na listę strzelców wpisali się kolejno Mikołaj i Brazylion, ten ostatni jednak miał kilka innych stuprocentowych sytuacji, jednak jego strzały były kierowane wprost w bramkarza. Ciekawostką jest fakt, że w drugiej części gry, na tej pozycji zagrał przez chwilę Busky, który ponosi odpowiedzialność za utratę jednej z bramek, szybko został zmieniony przez zażenowanych sytuacją Drukarzy. Zupełnie niewidoczny w tej części gry i całym meczu był Prezes, który był cieniem piłkarza z poprzednich spotkań. Być może to zmęczenie organizmu, lub jego anioł stróż w tym meczu – misiek.
Od stanu 2:2 Drukarze odskakiwali na jedną bramkę, jednak Forumowicze szybko odrabiali straty. Mecz zakończył się ostatecznie wynikiem 4:4, który jest historycznym remisem w konfrontacji obu zespołów.
Wypowiedzi pomeczowe:
B3: Panie redaktorze, myślałem, że nie wytrzymam, słabo, słabo z kondycją! Mogłem strzelić więcej, ale nie wchodziło, za bardzo technicznie, trza było walić na siłę
Buksy: Ale mi się dostało, opieprzyli mnie zza połowy za tą bramkę. W sumie dobry szybki mecz, wynik nas nie satysfakcjonuje, jednak Forumowicze zrobili kolosalne postępy i nie jest już tak łatwo