Dodaj do ulubionych

Prywatyzacja kardiologii.

27.10.08, 18:45
W Starachowicach awantura o odział kardiologii inwazyjnej. Zwróciłem
uwagę na jedną kwestię w artykule - odział obecnie ma straty gdyż
dyrekcja szpitala nie umiała wynegocjować wyższych stawek za tego
typu usługi. Inaczej mówiąc gdy prywatna firma przejmie całą
kardiologię w Starachowicach to NFZ zapłaci na usługi więcej i
wszystko będzie się opłacało a ludziom będzie się ratowało życie. W
Ostrowcu jest podobna sytuacja. Prywatny podmiot zrobił kardiologię
inwazyją i tylko patrzeć jak też będzie żądać przekazania mu całego
odziału szpitalnego, czyli sprywatyzowania go de facto tylnymi
drzwiami. Nie potrzeba do tego nawet ustaw, o których obecnie tak
głośno w ogólnopolskich mediach.
miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,5850661,Afera_ulotkowa_zamknie_starachowicka_kardiologie_.html
Obserwuj wątek
    • se_nka0 Re: Prywatyzacja kardiologii. 27.10.08, 19:07
      Taaa..są dobrzy to wygonić.Za mało (na szczęście) znam temat - powiem tylko
      tyle.Jechaliśmy (mąż jako pacjent) wyznaczonego dnia,na wyznaczona godzinę.Bez
      kolejek,przepychanek i straty nerwów.Gdyby nie ta Klinika jechalibyśmy 300 km
      dalej.Działa w ramach NFZ.
      • banan9991 Re: Prywatyzacja kardiologii. 27.10.08, 19:40
        Z samego opisu sytuacji wynika ze blokada jest przez stara
        kardiologie
        • Gość: pit Male wyjasnienie IP: *.adsl.inetia.pl 29.10.08, 18:21
          Chodzi tutaj o nasz wspanialy NFZ. NFZ nie chce dac kontraktu dwóm firmom udzielajacym tych samych swiadczen pod jednym adresem. Jesli wiec kardiologia inwazyjna (prowadzona przez prywatna firme) i oddzial kardiologii (prowadzony przez szpital) znajduja sie pod tym samym adresem to kontrakt dostanie tylko jedno z nich. Wystarczyloby zeby firmy byly w budynkach obok i kontrakt by dostaly. Chore? chore! kilka metrow to dla NFZ bariera nie do przejscia. Tak wiec zeby jakosc obejsc ta glupote i zapewnic pacjentom dostep do kardiologii inwazyjnej wymyslono taki myk: szpital kontraktuje cala kardiologie (zwykla i inwazyjna) i podpisuje z firma prywatna umowe o podwykonawstwo. Stad zarzuty ze pani dyrektor wynegocjowala dla "kliniki" maly kontrakt. Bo formalnie to szpital ma caly kontrakt i on negocjuje jego wartosc. Ale tu pojawia sie kolejny absurd NFZ. NFZ nie uznaje tzw ruchu miedzyoddzialowego. Oznacza to ze jesli pacjent lezal na jednym oddziale szpitala i nagle musial byc przeniesiony na inny oddzial to kase z NFZ dostanie tylko ten oddzial ktory wykazal drozsze procedury. Poniewaz taka kardiologia inwazyjna jest traktowana jako oddzial - NFZ placi tylko jednemu podmiotowi. Tzn jesli pacjent mial operacje na inwazyjnej a potem przeniesli go na oddzial kardiologii to kase dostanie tylko ten kto wykazal drozsze procedury. Koszty ponosza obydwa podmioty, zatem jeden leczy zupelnie za darmo - nie moze wziasc pieniedzy od pacjenta i dostaje pieniedzy z NFZ. Stad biora sie straty.
          Najlepszym rozwiazaniem byloby przejscie prywatnej kliniki na wlasny kontrakt ale NFZ na razie nie chce sie na to zgodzic. Nalezy podkreslic KIELECKI NFZ!!! bo np w Malopolsce istnieja podobne kliniki kardiologii inwazyjnej w szpitalach i tam sa o ile mi wiadomo na oddzielnych kontraktach.
          • pathos_phobos Re: Male wyjasnienie 30.10.08, 12:15
            Dziwne to o tyle,że NFZ jest monolitem i kielecki oddział to tylko
            delegatura centrali,a nie autonomiczna jednostka.Cuś tu smierdzi.
      • pathos_phobos Małe sprostowanie 27.10.08, 20:12
        Kardiologia inwazyjna nie jest kliniką,bo klinika to oddział
        powiązany z uczelnią medyczną.Najbliższe oddziay to
        Kilelce,Sandomierz i Radom.Co nie znaczy,że oddziały w Ostrowcu i
        Starachowicach nie są potrzebne.
        Jeśli ktos wątpi,to niech sobie wyobrazi,ze boli go za
        mostkiem,jakby mu ktos serce łyżką wyjadał i ma sie przejechać do
        Kielc.
        • se_nka0 Re: Małe sprostowanie 27.10.08, 20:28
          Polsko - Amerykańska Klinika Serca, oddział kardiologii inwazyjnej.Tak to brzmi
          - dlatego użyłam słowa klinika.Sam oddział ,wiadomo ,kliniką nie jest.:)
          • pathos_phobos Re: Małe sprostowanie 27.10.08, 22:42
            Klinika jest patronem,że tak się wyrażę.
            A propos-obecnie namnozyło się klinik,zwłaszcza w tak znanych
            amerykanckich miastach jak Varshava,a mało kto zdaje sobie sprawę,że
            angielskie słowo clinic oznacza przychodnię.
            • lachien Re: Małe sprostowanie 30.10.08, 12:22
              Słowo clinic oznacza również klinikę. Przychodnię tłumaczy się również jako
              Dispensary lub Ambulatory, co oznacza ambulatorium.
              • lachien Re: Małe sprostowanie 30.10.08, 12:28
                A że Warszawa taka amerykańska to nie wiedziałem. A Lublinek jaki? Rosyjski? W
                sumie architektura tego miasta pasuje do wyglądu Pana Dóhtora.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka