bmwariat
29.12.08, 15:21
Ostrowiec ma budżet
Wiadomo już, jaki będzie przyszłoroczny budżet Ostrowca Świętokrzyskiego.
Największym wyzwaniem jest budowa hali widowiskowo-sportowej.
- Budżet na 2009
- Budżet na 2009 rok jest proinwestycyjny i prorozwojowy - ocenia Jarosław
Wilczyński, prezydent Ostrowca.
Rada Miasta w Ostrowcu Świętokrzyskim na ostatniej w starym roku sesji
jednogłośnie podjęła uchwałę o budżecie na 2009 rok.
Po stronie dochodów zapisano 171 milionów złotych, a po stronie wydatków - 197
milionów. Deficyt wyniesie 26 milionów. Pokryją go kredyty. W budżecie duży
nacisk położony został na inwestycje.
Poparcie i uwagi
- To budżet proinwestycyjny, prorozwojowy, charakteryzuje się dużą otwartością
na środki zewnętrzne - powiedział przewodniczący Klubu Radnych Twój
Ostrowiecki Samorząd Maciej Kuszewski. - Ponad 64 miliony złotych przeznaczone
są na wydatki majątkowe. Inwestycje są niezwykle skutecznym motorem napędowym
rozwoju każdej gminy. Budżet dużą wagę przykłada do oświaty i kultury. 2,2
miliona złotych przeznaczone zostało dla Miejskiego Centrum Kultury, 1,3
miliona dla biblioteki, ponad 400 tysięcy - dla Biura Wystaw Artystycznych.
reklama
W imieniu Klubu Radnych Prawa i Sprawiedliwości Dariusz Kaszuba stwierdził, że
budżet odzwierciedla sytuację społeczno-gospodarczą miasta. Jego zdaniem,
optymizmem może napawać założona wielkość podatku dochodowego od osób
fizycznych. Dochody gminy wyglądają na realistyczne, podobnie jak dochody z
podatku od nieruchomości. Cieszy fakt sięgania przez gminę po środki unijne.
Dużym obciążeniem jest oświata, do której gmina musi dopłacać 16 milionów złotych.
W imieniu Klubu Radnych Platformy Obywatelskiej Jolanta Fornalska opowiedziała
się za budżetem.
- Brakuje priorytetu budownictwa socjalnego i komunalnego, niebezpiecznie
wzrasta zadłużenie, które w końcu 2009 roku sięgnie 26 milionów złotych.
Oczekujemy od prezydenta wyraźnej inicjatywy pozyskiwania środków
zewnętrznych, ale też racjonalnego gospodarowania środkami gminnymi - mówił w
imieniu radnych lewicy Henryk Rożnowski, który mimo krytyki był za projektem
budżetu.
Twardo stąpać po ziemi
Prezydent Jarosław Wilczyński z zadowoleniem przyjął jednogłośną decyzję w
sprawie budżetu - twierdząc, że da to pełną możliwość działania już od
początku nowego roku. - To realny budżet w trudnych czasach i jednocześnie
ambitny - powiedział. - Wprawdzie to budżet nakierowany na inwestycje, ale
bynajmniej nie huraoptymistyczny. Przy jego konstruowaniu braliśmy pod uwagę
płynące ze świata sygnały z których wynika, że i w naszej gospodarce w
przyszłym roku może być znacznie gorzej. Twardo stąpamy po ziemi. Dotychczas
dochody były realizowane, ale wszystkie znaki mówią, że w nadchodzącym roku
może być odczuwalny kryzys w budżetach gmin. I to wszystko uwzględniamy.
Pytany o najważniejszą i najkosztowniejszą przyszłoroczną inwestycję,
prezydent Jarosław Wilczyński odpowiedział, że będzie nią hala
widowiskowo-sportowa. Unieważniony przetarg prawdopodobnie po raz drugi
odbędzie się w marcu. Koszty budowy muszą być duże niższe niż 60-70 milionów
złotych, co można uzyskać między innymi poprzez rezygnację z automatycznych
trybun i zastosowanie tańszego wariantu wentylacji obiektu. Prace nad
kanalizacją gmina przerzuciła na spółkę Miejskie Wodociągi i Kanalizacja. Z
kolei dokumentacja na budowę czwartego etapu ulicy Zagłoby nie pochłonie
olbrzymich środków - główny wydatki będą poniesione w 2010 roku.
Andrzej NOWAK
ED