coz,moja ulubiona gazeta troche dala plame...publikuje co wtorek kolejne
odcinki encyklopedii zdrowia,dzis bylo o antykoncepcji.oto kilka rewelacji:
-evra-plaster moze nie zadzialac jesli wazysz powyzej 80 kg-a wszedzie pisza
o 90 kg...
-zastrzyki-ryzyko ciazy 6-1%-przeciez zastrzyki maja porownywalny lub nawet
nieco wyzszy wskaznik pearla niz pigulki!!!dodatkowo potem jest mowa o niskiej
skutecznosci...
-jesli zapomnisz o zazyciu nawet jednej tabletki,musisz sie dodatkowo
zabezpieczac przez kolejnych 10 dni-a nie 7?
-cerazette musisz brac codziennie z dokladnoscia co do godziny,inaczej nie
chroni przed ciaza-nawet w ulotce podaje sie 3,a ostatnie badania mowia nawet
o 12 jak przy dwuskladnikowych pigulkach
-przy wadze powyzej 70 kg i stosowaniu cerazette ryzyko zajscia w ciaze moze
wzrosnac nawet dwukrotnie-co za bzdura!byly takie badanie robione w stosunku
do minipigulek,ale cerazette nie jest typowa minipigulkowa-jest mocniejsza i
podkreslane jest,ze jej to nie dotyczy,zreszta ostatnie badania w ogole
podwazaja takie tezy
-nowosc-w polsce pojawila sie yasmine-a myslalam,ze yasmin

-tego nie ma w polsce:
a)seasonale (wlasciwie to jest,bo taki sklad maja microgynon,rigevidon i
stediril,tylko ze sa pakowane po 21 tabletek...),
b)lunella-wydzielajacy hormony krazek,ktory raz w miesiacu zaklada sie na
szyjke macicy,zmienia sluz i sluzowke macicy-bzduuuura!prawdopodobnie chodzi o
nuvaring,ktory zreszta dziala jak dwuskladnikowa pigulka,czyli takze hamuje
owulacje.lunelle z kolei to nazwa zastrzyku,rowniez
dwuskladnikowego,stosowanego raz w miesiacu,ktory rowniez dziala jak pigulka...