Dodaj do ulubionych

Książki, które zmieniły wasze spojrzenie na świat

IP: *.softel.elblag.pl 15.03.04, 15:29
których nie mozecie zapomniec do tej pory i będziecie do nich wracać jeszcze
wielokrotnie.
Obserwuj wątek
    • raymond.new Re: Książki, które zmieniły wasze spojrzenie na ś 15.03.04, 16:52
      Mam wrażenie, że do książek naprawdę ważnych się nie wraca. Mało jest na
      przykład ludzi w kółko czytających Gombrowicza albo Dostojewskiego.
      Niektórzy znają na pamięć Biblię czy Wielką Księgę Alkoholików, nie zaliczałbym
      jednak tego do literatury.
      • exilvia Re: Książki, które zmieniły wasze spojrzenie na ś 15.03.04, 18:12
        oj wraca się wraca. ja znam zarówno ludzi, którzy zaczytują się w kółko Gombrowiczem, poza tym - upowszechniają go, że tak się wyrażę, poprzez teatr i jeszcze do tego angażują się w akcje typu Bank Polski S.A. wydaje Dzienniki Gombrowicza (3 tomy za 20zl)jak i takich, którzy nieustannie wracają do Dostojewskiego :)

        dla mnie taką ważną książką jest "Sto lat samotności", które można czytać po wielokroć i nie móc się nasycić tą literaturą. dzięki tej książce, przeczytanej zresztą przeze mnie po raz pierwszy w dość młodym wieku, połączył mi się w jedno świat dzieciństwa i dorosłości. po tej lekturze dorosłość nie oznaczała już dla mnie naukowego, realistycznego spojrzenia na świat, tylko okazało się, że dorośli też widzą w świecie magię, po prostu dlatego, że jej nie sposób oddzielić od życia. to było dla mnie wielkie odkrycie. że można być dorosłym i dzieckiem jednocześnie.
    • staua Re: Książki, które zmieniły wasze spojrzenie na ś 15.03.04, 19:33
      Dla mnie to byl "Mag" Fowlesa. Ale boje sie wrocic do tej ksiazki, chociaz
      bardzo chce...
      • negishi Re: Książki, które zmieniły wasze spojrzenie na ś 20.03.04, 12:55
        staua napisała:

        > Dla mnie to byl "Mag" Fowlesa. Ale boje sie wrocic do tej ksiazki, chociaz
        > bardzo chce...

        Czemu sie boisz i o czym ta ksiazka ? :)
        • staua Re: Książki, które zmieniły wasze spojrzenie na ś 20.03.04, 18:48
          Boje sie dlatego,ze moze przestac byc magiczna. A o czym...przeczytaj :-)
          Prozaicznie rzecz ujmujac, o mlodym czlowieku, ktory lubi tajemnice i troche
          sie w nich gubi. Moze to nie brzmi bardzo ciekawie, ale nie chce zdradzac, o
          czym dokladnie jest i jak jest napisana ta ksiazka, bo to zepsuloby przyjemnosc
          z jej czytania. Polecam goraco!
          • ruda-kotka Re: Książki, które zmieniły wasze spojrzenie na ś 20.03.04, 23:20
            staua napisała:

            > Boje sie dlatego,ze moze przestac byc magiczna. A o czym...przeczytaj :-)
            > Prozaicznie rzecz ujmujac, o mlodym czlowieku, ktory lubi tajemnice i troche
            > sie w nich gubi. Moze to nie brzmi bardzo ciekawie, ale nie chce zdradzac, o
            > czym dokladnie jest i jak jest napisana ta ksiazka, bo to zepsuloby przyjemnosc
            > z jej czytania. Polecam goraco!

            Ksiazka jest rzeczywiscie cudowna. Jedna z tych ktore chcesz jak najszybciej
            przeczytac i jednoczesnie chcesz zeby nigdy sie nie skonczyly.
            • klecina Re: Książki, które zmieniły wasze spojrzenie na ś 23.03.04, 02:19
              > Ksiazka jest rzeczywiscie cudowna. Jedna z tych ktore chcesz jak najszybciej
              > przeczytac i jednoczesnie chcesz zeby nigdy sie nie skonczyly.

              Nie wiem dlaczego, ale od razu zwróciłem uwagę na ten tytuł (tutaj na forum), jeszcze bardziej na Twój opis :))
              Na pewno sięgnę po tę książkę
              pozDrawiaM :)))
              ------
              "It's just time to pay the price..."
    • Gość: X Re: Książki, które zmieniły wasze spojrzenie na ś IP: *.kabel.telenet.be 20.03.04, 07:39
      spojrzenie na swiat, nie mozemy zapomniec i bedziemy wracac...
      To sie nie pokrywa wszystko razem to sa 3 rozne kategorie
      Ale kasiazke , ktorej nie moge zapomniec a czytam ich duzo i jest to
      literatura rozna to "spoznieni kochankowie " williama Whartona
      Chyba ona przez ostantnie pare lat zrobila na mnie najwieksze wrazenie
      I nawet zmienila moje spojrzenie na swiat bo przesluchalam Bacha i bardzo mi
      sie spodobal ( wiaze go z kontekstem ksiazki)
      I zaimponowali mi bohaterowie , ktorzy mimo tragedii losu potrafili
      usystematyzowac swoje zycie z czym ja zawsze mam problemy
      Zawsze chce brac z nich przyklad i przypomina mi sie ta piekna powiesc jak chce
      wprowadzic jakies postanowienie w moim zyciu -mysle sobie wtedy -to oni mogli
      a ja nie?
    • donna_scabrosa_macabrescu Re: Książki, które zmieniły wasze spojrzenie na ś 20.03.04, 10:41
      Lista książek, które w jakiś sposób zmieniły (bądź zmieniają) moje podejście do
      życia, jest długa. Na początku zaczytywałam się w Hłasce i miał on na mnie
      swego czasu duży wpływ. Potem przeżyłam coś w rodzaju fascynacji "Justyną"
      markiza de Sade (nie martwcie się, już mi przeszło). A jeszcze później
      zakochałam się w prozie Prousta... i tak chyba zostanie. Te książki pokazały
      mi, że nie istnieje coś takiego jak obiektywna rzeczywistość. Wszystko odbiera
      się zawsze z własnej perspektywy. Czyli w zasadzie jesteśmy skazani na siebie,
      a nie na świat.
      • bohemista Re: Książki, które zmieniły wasze spojrzenie na ś 20.03.04, 23:14
        To, co zostało z twórczości Kafki. Poza tym "Obsługiwałem angielskiego króla"
        Hrabala i "Księga śmiechu i zapomnienia" Kundery bo od tego zaczęła się moja
        przygoda z literaturą/kulturą czeską. No i oczywiście "Sklepy cynamonowe"
        Schulza.
      • ruda-kotka Re: Książki, które zmieniły wasze spojrzenie na ś 20.03.04, 23:21
        donna_scabrosa_macabrescu napisała:

        > . Potem przeżyłam coś w rodzaju fascynacji "Justyną"
        > markiza de Sade (nie martwcie się, już mi przeszło).

        Ja sie martwie ze Ci przeszlo. Markiz to przeciez nie tylko gorszyciel ale tez
        filozof (co niestety dostrzegaja nieliczni).
        • exilvia Re: Książki, które zmieniły wasze spojrzenie na ś 21.03.04, 14:30
          > Markiz to przeciez nie tylko gorszyciel ale tez
          > filozof (co niestety dostrzegaja nieliczni).

          nieprawda, że dostrzegają nieliczni. chodziłam na zajęcia z oświecenia francuskiego i czytaliśmy na nich de Sade'a.
          • ruda-kotka Re: Książki, które zmieniły wasze spojrzenie na ś 21.03.04, 15:15
            exilvia napisała:

            > > Markiz to przeciez nie tylko gorszyciel ale tez
            > > filozof (co niestety dostrzegaja nieliczni).
            >
            > nieprawda, że dostrzegają nieliczni. chodziłam na zajęcia z oświecenia francusk
            > iego i czytaliśmy na nich de Sade'a.

            Czytac to jedno - rozumiec to co innego.
            Ja zauwazylam ze wiele osob kojarzy Markiza tylko z sadyzmem, zapominajac
            calkowicie ze ten sadyzm to czesc filozofii.
            Zapytaj kilka przypadkowych osob o de Sade'a, wiekszosc powie ze to zboczeniec
            (albo uzyja podobnych sformuowan).
            Gdy na lit. powszechnej oswiecenia przerabialismy libertnizm i czytalimy
            Markiza, malo kogo interesowalo co Makiz pisal o panstwie, religii, relacjach
            miedzyludzkich, jesli chodzilo natomiast o seks niektorzy znali po kilka urywkow
            na pamiec.
            • exilvia Re: Książki, które zmieniły wasze spojrzenie na ś 23.03.04, 17:02
              no to dodam, że te zajęcia to na filozofii były :)

              trawestując Twoją wypowiedź:
              Zapytaj kilka przypadkowych osob o Freuda, wiekszosc powie ze to zboczeniec. a ja mówię - i co z tego? przypadkowe osoby mnie nie interesują. ważne jest zdanie tych, którzy znają dzieła danego filozofa, mają na ich temat własny pogląd itd itp.
        • donna_scabrosa_macabrescu Re: Książki, które zmieniły wasze spojrzenie na ś 22.03.04, 14:32
          Kotko - pisząc "przeszło", miałam na myśli fascynację jako taką. Dzisiaj też lubię sobie od czasu do czasu przekartkować tę zakazaną książkę, tyle że już bez wypieków na twarzy. Natomiast to wszystko, co Sade napisał o kondycji moralnej człowieka, wydaje mi się ciągle ciekawe i przewrotnie słuszne.
    • ruda-kotka Re: Książki, które zmieniły wasze spojrzenie na ś 20.03.04, 23:25
      Gość portalu: Justin napisał(a):

      > których nie mozecie zapomniec do tej pory i będziecie do nich wracać jeszcze
      > wielokrotnie.

      "Pachnidlo" Suskinda
      "Swiat wedlug Grape'a" Irvinga
      "Krol, dama, walet" Nabokova
      "Kadysz za nienarodzone dziecko" Imre Kertesza
      "Mag" Fowlesa
      "Nowy wspanialy swiat" Huxleya
      "1984" Orwella
      "Czlowiek smiechu" Hugo
      i wiekszosc prozy rosyjskiej. Rosjanie maja specyficzny klimat jesli chodzi o
      literature, i nie wazne czy bedzie to Dostojewski czy Solzenicyn.

      • Gość: Venus Re: Książki, które zmieniły wasze spojrzenie na ś IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 21.03.04, 07:58
        mala errata -Powinno byc- Swiat w/g Garp'a
        Garp, nie Grape.
        Venus
        • ruda-kotka Re: Książki, które zmieniły wasze spojrzenie na ś 21.03.04, 13:30
          Rzeczywiscie, przeraszam :)
    • Gość: Ravic Re: Książki, które zmieniły wasze spojrzenie na ś IP: *.icpnet.pl 21.03.04, 10:41
      Ksiazki ktore zmienily spojrzenie na swiat... hmm
      Bez watpienia Remarque i "Luk Trumfalny" i "Trzej towarzysze"- ksiazki do
      ktorych wciaz wracam, ktore maja swoja magie i uksztaltowaly mnie w pewnym
      okresie zycia. Poza Remarkiem, autorem ktory wywarl na mnie najwiekszy wplyw
      jest Cortazar. Dzieki niemu poglebilo sie moje nowe spojrzenie na swiat, inne
      postrzeganie rzeczywistosci. Bardzo polecam tego autora.
    • cosima Re: Książki, które zmieniły wasze spojrzenie na ś 21.03.04, 21:05
      "Gra szklanych paciorków" Hessego - przede wszystkim. Co jakiś czas czytam od
      początku do końca.
      Poza tym "Mistrz i Małgorzata", "Młodość stulatka" Eliadego, "Martwa natura z
      wędzidłem" i "Barbarzyńca w ogrodzie" Herberta, wiersze Kawafisa (cześć cieniom
      Kubiaka!), mocno wzięła mnie też "Esther" Chwina i "Zegar słoneczny"
      Parandowskiego
      • Gość: mamuna Re: Książki, które zmieniły wasze spojrzenie na ś IP: 80.48.129.* 21.03.04, 22:50
        Hm, gra szklanych paciorków... ja dosyć Hessego lubię ("Narcyz i Złotousty"
        byłby na tej liście książek, co to zmieniły itd.) ale Gry jakoś nigdy nie
        umiałam zmęczyć... podobnie jak słynnej "Gry w klasy", choć lubię opowiadania C.

        A ostatnio największa książka dla mnie to Czarodziejska Góra - dziwne i dobre,
        bo myślałam, że okres fascynacji i zachwytu nad książką już niestety mam za
        sobą - ta książka Manna jest bardziej nowoczesna i odkrywcza niż jakikolwiek
        postmodernizm... a język i atmosfera - ojej...
    • abs_ik Re: Książki, które zmieniły wasze spojrzenie na ś 22.03.04, 13:58
      U mnie w czołówce (czyli czytane co najmniej 10 razy) znajdują się:

      "Człowiek z Wysokiego Zamku" P. Dicka - za I-Ching i amerykańskie rzemiosło
      artystyczne oraz scenę w parku, w której bohater jest bliski odkrycia, że jest
      postacią z powieści
      "Przez ciemne zwierciadło" P. Dicka - za paniusię, która wezwawszy dwóch
      ćpunów, aby zabili ćmę panoszącą się w jej domu i dowiedziwaszy się od nich, że
      motylek jest niegroźny, stwierdziła: "Gdybym wiedziała, że nic mi nie zrobi,
      sama bym ją zabiła" i przez potworną historiozofię pisarza, z która niestety
      się zgadzam.
      W ogóle Dick - za intelekt, ironię i zmysł przepowiadania przyszłości.

      Poza tym Shirley Jackson (szczególnie "Loteria" i "Zawsze mieszkałyśmy w
      zamku") - za mądrość i znajomość ludzkiej natury w nich zawartą. Czy ktoś w
      ogóle to jeszcze czyta?!

      Oraz:
      W. Gibson "Neuromancer" - za cyberpunk,
      Roald Dahl "Niespodzianki" - za poczucie humoru,
      H. McCoy "Czyż nie dbija się koni?" - za amerykańską wersję egzystencjalizmu

      i ostatnio (czytane znacznie mniej razy, choć dobrze rokują na przyszłość)
      Winterson i Cunningham (kto czytał, ten wie za co).


      • exilvia Re: Książki, które zmieniły wasze spojrzenie na ś 23.03.04, 17:12
        Dick! :))) mój ulubiony pisarz! muszę wrócić do "Człowieka z Wysokiego Zamku" - tak dawno go czytałam! dobrze, że mi przypomniałaś. chociaż ja po "Valis" nie mogę się jeszcze otrząsnąć. to wg mnie szczyt pisarski Dicka.
        btw, abs_ik czytałaś "Gniazdo światów" ?

        acha, a Cunningham, o którym piszesz, to Michael? ten od "Godzin"? bo jeżeli tak, to ja czytałam i wiem za co Go nie lubić raczej. to najgorsza książka jaką od roku czytałam.

        a do Winterson nie mogę się jakoś przekonać :( porównanie jej do Marqueza uznaję za wielkie naciąganie. i przeciąganie ( struny ).
        • abs_ik Re: Książki, które zmieniły wasze spojrzenie na ś 24.03.04, 08:54
          Od razu przyznaję, że "Gniazda swiatów" nie czytałam, ale coś czuję, że dzisiaj
          skręcę po pracy do księgarni i szybko to nadrobię. Z Dickiem mam taką dziwną
          przypadłość, że to, co mam, potrafię czytać po 10 razy, ale nie za często mam
          ochotę wchodzić w niego głębiej (i sięgać po więcej) - jego przenikliwość
          trochę mnie przeraża. Ale może czas znaleźć miejsce na półce na kolejnego,
          bo na razie dla mnie szczytem jest "Przez ciemne zwierciadło".

          Cunningham to niestety Michael - ja go lubię za uczuciowość, "niemęskość", w
          ogóle mi się wydaje, że w takim emocjonalnym pisaniu - paradoksalnie - lepiej
          sprawdzają się mężczyźni.
          Przyznam, że z porównaniem Winterson do Marqueza dotąd się nie spotkałam (może
          dlatego, że parę lat temu "wypadłam z obiegu"), widzę w niej raczej
          przedstawiacielkę literatury queer'owej...
          • exilvia Re: Książki, które zmieniły wasze spojrzenie na ś 24.03.04, 10:18
            uważaj "Gniazdo światów" jest zakręcona nie mniej niż Dick :)

            Cunningham: spróbuj zrobić taki eksperyment- przeczytaj najpierw "Pania Dalloway"V. Woolfe a potem "Godziny" Cunninghama zacznij ( ręczę, że nie skończysz... ). o na tym się przejechałam...

            Winterson stwarza taki magiczny klimat.. ale wg mnie brak jej gęstości.
            • Gość: Zdanka Re: Książki, które zmieniły wasze spojrzenie na ś IP: 62.233.181.* 24.03.04, 10:44
              Winterson jest dla mnie kiepską pisarką,piszącą dla dookreślonej wcześniejszymi
              książkami publiczności.Oczywiście,można powiedziec,że każdy pisarz pisze w
              końcu dla dookreślonej publiczności,bo ktoś czytał jego wczesniejsze
              książki.Mnie jednak chodzi o stałe operowanie schematem w książce- coś
              podobnego zdarza się często rzemieślnikom (vide:Wharton)-otwieramy
              książkę,czytamy kilka stron i książka jest do bólu przewidywalna
              (akcja,magia,myśli,narracja - NUDA).Mam pewien sentyment do "Nie tylko
              pomarańcze"Winterson za dość dobrze i karykaturalnie zestawienie dewocyjności i
              kiełkowania lesbijskiego uczucia.Niestety,każda kolejna książka podpiera się
              magią,bo nie ma odskoczni dla relacji miłosnej.Krótko mówiąc,Winterson pisze
              kiepsko i ratuje się w zły sposób("Płeć wiśni" - to już tragedia),ale aby
              udowodnić tę teżzę,musiałabym wysłać następnych 8 postów ,udawadniajac co jest
              żałosne w tej prozie.Tak więc może po prostu napiszę,że jej nie lubię...
              • abs_ik Re: Książki, które zmieniły wasze spojrzenie na ś 24.03.04, 13:25
                >Tak więc może po prostu napiszę,że jej nie lubię...

                Ale żeby aż tak?:-) Wnioskuję stąd, że pani Winterson obojętnym nie pozostawia -
                albo czaruje (mnie też), albo odrzuca. Jak dla mnie to znamionuje tylko
                wielkich:-)))
                • exilvia nie za bardzo. 24.03.04, 13:35
                  >Wnioskuję stąd, że pani Winterson obojętnym nie pozostawia
                  > albo czaruje (mnie też), albo odrzuca. Jak dla mnie to znamionuje tylko
                  > wielkich:-)))

                  Coelho i Wharton też "czarują" albo odrzucają...
                  • abs_ik Re: nie za bardzo. 24.03.04, 13:52
                    :-)

                    Znaczit czytam chłam i na dodatek mi się wydaje, że to coś wielkiego:-) Trudno,
                    skoro lubię filmy klasy B, to i książki klasy B przyjdzie mi polubić...
                    • Gość: Zdanka Re: nie za bardzo. IP: 62.233.181.* 24.03.04, 14:06
                      EEeee...Ja powiedziałabym dyplomatycznie: To nie jest chłam,ale istnieje sporo
                      o niebo lepszych książek:)
                      • abs_ik Re: nie za bardzo. 24.03.04, 14:11
                        A o kryteriach (rozmytych i wątpliwych moim zdaniem, jakiekolwiek by nie były)
                        oceny "lepszości" bądź "gorszości" książek na tym forum już było?
                        Bo jak nie, to zaklepuję temat!
                        • Gość: Zdanka Było o "snobstwie"czyli... IP: 62.233.181.* 24.03.04, 14:51
                          o tym,że Ci ,którzy,dajmy na to,czytają Prousta, mają się za
                          lepszych .Czyli ,niby było ,ale nieco inaczej sformułowane.No,ale zawsze można
                          rozpocząć nowy wątek:)
                    • exilvia Re: nie za bardzo. 27.03.04, 12:24
                      a może to znaczy, że to TYLKO czary i można się z nich otrząsnąć? :)
      • exilvia cyberpunk 27.03.04, 12:30
        czytałam "Neuromancera" Gibsona.... i prawdę mówiąć to ja nie wiem dokładnie, o co w tej książce chodziło. zabiła ją w mojej świadomości cała ta poplątana terminologia.
        w ogóle jakoś cyberpunk do mnie nie dociera. tzn inne książki 'rozumiem', ale nie przepadam za tym podgatunkiem ( nie piszę tego w sensie pejoratywnym,a tylko jako podgatunku science fiction). zresztą jakoś mało autorów jest nim zainteresowanych. swego czasu ogłoszononawet śmierć cyberpunku. nie wiem, jaka jest sytuacja na dziś, czy pogrzeb już się odbył ;) ale z tego co wiem, za dziadka cyberpunka uznawany jest PKD, co mnie niepomiernie dziwi.
        może Ty mi wyjaśniesz, co takiego jest w cyberpunku..
    • hetacus Krótki kurs WKP(b) 22.03.04, 21:54
      • Gość: Jan Krotki slownik filozoficzny IP: *.shl / *.shl.bfh.ch 25.03.04, 09:21
        Trzy "krotkie" ksiazki byly za stalinizmu:
        Krotki slownik filozoficzny
        Krotki zyciorys Jozefa Stalina
        Krotka historia WKP(b)

        Ostatniej nie mialem - widac wiele stracilem, ale dwie pierwsze tak.
        Krotki zyciorys byl mi za nudny, chociaz orwellowskie poprawianie historii
        wstecz moglo bac ciekawe. Ale Krotki slowniek wywarl na mnie wrazenie,
        zwlaszcza haslo:
        "Cybernetyka - reakcyjna pseudonauka..."
        Dobre bylo tez o genetyce.

        A Stalina widzialem w zeszla sobote na antywojennej manifestacji. Byl na
        opisanym po chinsku transparencie w zestawie Marks-Engels-Lenin-Stalin-Mao.
        Niesli go jacys Turcy, czy Kurdowie z czerwonymi flagami z sierpem i mlotem.
      • Gość: Jan A na powaznie: IP: *.shl / *.inforesources.ch 25.03.04, 09:34
        Italo Calvino, Borges...
        Choc to bardziej od strony literackiej. Jeszcze sie zastanowie, nie chcialem
        zostawic tysh stalinowskich wypocin bez przeciwwagi.

        Truman Capote "Z zimna krwia" ?

        I oczywiscie rozne ksiazki o mozgu / fizyce kwantowej / biologii molekularnej /
        historii...
        Nie wiem, czy byl tlumaczony na polski, ale fajne ksiazki pisze John D. Barrow.
        The Anthropic Cosmological Principle
        Pi in the Sky: Counting, Thinking and Being
        Impossibility : The Limits of Science and the Science of Limits
        itp.
    • martolka Re: Książki, które zmieniły wasze spojrzenie na ś 24.03.04, 11:08
      Każda książka coś dodaje i coś zmienia, choćby to miała być decyzja, że nigdy
      więcej takiego chłamu się nie tknie :-)

      Ale jak już mam coś wybierać to jednak Biblia, jednak Gombrowicz, jednak
      Dostojewski, na dokładkę niezawodna z lat dzieciństwa Alicja W Krainie Czarów,
      ostatnio autobiografia Richarda Feynmana, Baricco - wszystko, i parę książek
      których tytuły i nazwiska autorów nic tu nikomu nie powiedzą, a znaczą dla mnie
      całe życie.
      I jeszcze parę osób, które nic oficjalnie nie wydały, ale napisały do mnie parę
      listów, z których można by ułożyć niezłą książkę, i które wstrząsnęły moim
      światem.
      • Gość: NEMO Re: Książki, które zmieniły wasze spojrzenie na ś IP: 5.5R3D* / *.saix.net 24.03.04, 15:22
        Zrobilem maly rachunek sumienia, gdyz wiele ksiazek mialo wplyw ( wiekszy lub
        mniejszy ) na moje zycie. Okazalo sie, ze co? - jak mawial moj syn,gdy byl maly.
        Ksiazka, ktora pozostala ze mna na cale zycie jest "Kajtus Czarodziej" Janusza
        Korczaka. Nie zmienia to faktu, ze jest wiele innych bardzo dobrych i powaznych
        ksiazek, ale ta jedna pozostaje "historia mego zycia".


        Pozdrawiam
      • Gość: Cynamoon Re: Książki, które zmieniły wasze spojrzenie na ś IP: *.it / 62.233.189.* 24.03.04, 15:25
        Ksiazki, ktore czytalam wiele razy i ciagle do niektorych wracam:
        "Glosy letniego dnia"
        "Hotel swietego Augustyna"
        "Chleb na wody plynace"- Irwina Shawa
        "Swiat wedlug Garpa" Johna Irvinge
        "Zly" "7 dalekich rejsow" Tyrmanda
        " Pozegnania", "Disneyland" Dygata
        "Lekarze" "Absolwenci", "Akty wiary" E. Segala
        "Na pastwe aniolow", "Kraina Chichow" J. Carrolla
        "Luk Triumfalny" Remarqe'a
        Basnie Andersena
        "MUzyka dla kameleonow" Trumana Capote
        "Niepamietnik Dolores Price" Wally Lamb
        i wiele innych


        • Gość: magda Re: Książki, które zmieniły wasze spojrzenie na ś IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 25.03.04, 09:59
          A na mnie wielkie wrażenie zrobiły ostatnio książki o duchowej stronie
          człowieka Jamesa Redfielda - Dziesiąte wtajemniczenie i Dana Millmana Droga
          wojownika miłującego pokój - zmieniły mnie trochę w środku!!!!
        • Gość: Magda Re: Książki, które zmieniły wasze spojrzenie na ś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.04, 10:04
          "Chleb na wody płynące" też zrobił na mnie niesamowite wrażenie, choć nie
          potrafiłabym już wrócić ponownie. Książka trudna i przygnębiająca.
          • Gość: Cynamoon Re: Książki, które zmieniły wasze spojrzenie na ś IP: *.it / 62.233.189.* 25.03.04, 18:16
            Bo ksiazki Shawa, to taka troche pulapka. Zaczynaja sie lekko i niewinnie a
            potem wciagaja w gleboka gre psychologiczna i mecza okrutnie.
            Ale ja kocham jego ksiazki...
            Jedyna, ktorej nie czytalam to Mlode lwy (wstyd, ale jakos nie udalo mi sie
            przebrnac prze ten poczatek...ale kiedys mzoe mi sie uda)
            pozdrawiam
        • Gość: Lila Róż Re: Książki, które zmieniły wasze spojrzenie na ś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.04, 14:41
          Ha! Też wielokrotnie i z lubością czytałam "Disneyland" i "Pożegnania" Dygata,
          tak samo jak "Muzykę dla kemelonów" TC.....
          Pozdrawiam:)
    • Gość: Hypnos Re: Książki, które zmieniły wasze spojrzenie na ś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.04, 22:16
      Cykl"Mroczna Wieża"Kinga
    • ryza_malpa1 Re: Książki, które zmieniły wasze spojrzenie na ś 27.03.04, 19:48
      Zmieniły spojrzenie na świat?
      " Dwór" Singera - uświadomil mi odwieczna wojne postu z karnawałem, trdycji z
      nową , świecką trdycją no i zaczął cały cykl, który skończyl się tak, że robie
      to co robię?

      : Niebezpieczne związki" - mrrrau, co za przewrotna , inteligenta książka!!
      Moze nie zminiła mojego spojrzenia na świat ale potwierdziła kilka moich
      zyciowych obserwacji :)

      Nie moge zapomnieć?
      " Zazdrośc i medycyna" - bardzo inspirująca, jesienna skiążka...:)
      CZęsto wracam?
      " Chlopi" Reymonta - za realizm , klimat i opisy dawnych obyczajów, za co cenie
      równiez " Dwór". Fajnie móc przez chwile miec złudzenie że żyje się w dawnych
      czasach :)
      " Czarodziejska góra" - za nastrój, intelekt, powolny rytm no i bezskutecznie
      na razie usiłuje rozgryźć pewnego diabolicznego jezuitę :)
    • Gość: Nefi jest taka jedna IP: 80.51.242.* 27.03.04, 23:52
      Na razie jedna, ale czytam, czytam.
      "Biegnaca z wilkami" Clarissa Pinkola Estes - ubrala w slowa i uzasadnila to co
      czulam sercem i dusza. Zmienila spojrzenie, wryla sie gleboko w pamiec i mam
      ja na wlasnosc by moc do niej wracac :)
    • larsen1 Re: Książki, które zmieniły wasze spojrzenie na ś 28.03.04, 00:47
      Dla mnie taka ksiazka byla "Gra w klasy" Cortazara. Mialem 16 lat kiedy
      przeczytalem ja pierwszy raz. Bardzo powaznie przewartosciowala moj swiat -
      chodzilem po ulicach jak nieprzytomny. Teraz czytam ja raz na dwa-trzy lata. A w
      tej chwili popijam yerbe mate, o istnieniu ktorej dowiedzialem sie wlasnie z
      Cortazara.
      Poza tym na pewno ogromny wplyw na mnie mialy "Podroz do kresu nocy" Celine'a,
      "O bohaterach i grobach" Sabato, "Krol Olch" Tourniera, "USA" Dos Passosa (na
      trzeci tom trzeba bylo dosc dluuugo czekac), "Piesni Maldorora" Lautreamonta
      oraz tworczosc Alasdaira Graya - szczegolnie powiesci "Lanark" i "Justine 1982"
      i jeszcze wiele innych ale musze sie samoograniczac :)
      A co do pana DAF de Sade'a to chyba trzeba by na niego caly watek zuzyc, jesli
      nawet pominie sie tresc - w formie to bardzo dobra literatura.
    • fey Re: Książki, które zmieniły wasze spojrzenie na ś 28.03.04, 12:23
      "Pustynia Tatarów" Dino Buzattiego...
    • Gość: kanja Re: Książki, które zmieniły wasze spojrzenie na ś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.04, 18:44
      Do ulubionych,których nie da się zapomnieć należą;
      "Mały wielki człowiek" Bergera
      "Świat według Garpa" Irvinga
      "Komu bije dzwon" Hemingway'a
      to jest oczywiście subiektywny bardzo wybór
    • Gość: sońka Re: Książki, które zmieniły wasze spojrzenie na ś IP: *.softel.elblag.pl 31.03.04, 20:40
      "Mistrz i Małgorzata"
      "Zbrodnia i kara"
      "Inny świat", opowiadania Herlinga-Grudzińskiego
      "Sto lat samotności"
    • Gość: erazm Re: Książki, które zmieniły wasze spojrzenie na ś IP: *.softel.elblag.pl 31.03.04, 20:42
      "Biblia"
    • Gość: Kaśka Re: Książki, które zmieniły wasze spojrzenie na ś IP: *.softel.elblag.pl 04.04.04, 21:49
      "Bracia Karamazow", "Zbrodnia i kara"
      • mon-ya Re: Książki, które zmieniły wasze spojrzenie na ś 05.04.04, 11:11
        W moim przypadku to:
        - bezapelacyjnie García Márquez (czytane po 5 razy po pl i hiszp. "Sto
        lat", "milosc w czasach zarazy", "Jeslien patriarchy", "Kronika zapowiedzianej
        smierci"); zeby rozszyfrowac i dowiedziec sie, ze -jak mowi GGM - wszystko, co
        jest w jego ksiazkach to prawda, tzn. wzielo sie z tej bujnej karaibskiej
        rzeczywistosci, polecam "Zapach guajawy", rozmowy GGM z P.A.Mendoza lub w
        rozszerzonej wersji (ale komplet nie wyszedl jeszcze w pl tlum, tylko I tom)
        autobiografia GGM.
        - opowiadania Cortazara
        - "Mistrz i Malgorzata" Bulhakowa
        - "W poszukiwaniu straconego czasu" Prousta
        - Gombrowicz
        - Szchulz
        - Mysliwski ("Kamien na kamieniu", "Widnokrag", "Nagi sad" - 3 pierwsze
        miejsca! (podobno Mysliwski konczy kolejna powiesc - nie moge sie doczekac!!),
        a do tego:
        - "Konopielka" Redlinskiego i "Chlopi" Reymonta... Jakos ciagnie mnie ta
        literatura chlopska. I -moze to na pierwszy rzut oka dziwne - ale dla mnie ma
        duzo marquezowej magicznosci, ale bardziej naszej, "swojskiej"...

        Wszystkie te ksiazki czytalam po kilka razy i na pewno jeszcze kilka przede
        mna :-)

        A z dziecinstwa "Przygody Filonka Bezogonka", cala Astrid Lindgren, "Krol
        Macius I" i ... "Pan Samochodzik"!
    • brruno Re: Książki, które zmieniły wasze spojrzenie na ś 05.04.04, 11:14
      książeczka czekowa. Jest bezkonkurencyjna.
    • Gość: emma Re: Książki, które zmieniły wasze spojrzenie na ś IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.04.04, 23:26
      Książek ważnych jest bardzo dużo, a jeszcze więcej tych, o których nie wiem,
      czy są dla mnie ważne. Dlatego łakomie wciąż czytam nowości i cierpię, że i tak
      nie uda mi się wszystkiego przeczytać. O książkach, które wpłynęły na moje
      życie mogę tylko myśleć i czule wspominać, ale wiem, że nigdy nie starczy mi
      czasu, żeby przeczytać je jeszcze raz. Wydając kolejną setkę w księgarni z
      pokorą godzę się z moim losem.
    • Gość: kicia Re: Książki, które zmieniły wasze spojrzenie na ś IP: *.softel.elblag.pl 06.04.04, 20:59
      1. "W ogrodzie pamięci "
      2. "Inny świat"
      3. ............... mozna by wymieniać w nieskonczonosc
    • balbinia Re: Książki, które zmieniły wasze spojrzenie na ś 07.04.04, 00:58
      Juliet Gellatley "Milczaca arka"
      Waris Dirie "Kwiat pustyni"
      obydwie otworzyly mi oczy na sprawy ktore mnie nie dotycza, na cierpienie
      ukryte gdzies daleko oraz dodaly sily i odwagi
      Wiele jest takich ksiazek, mnie ksiazki ksztaltowaly bardziej niz srodowisko
      szkolne czy rodzina. Jako dziecko i nastolatka czytalam mnostwo basni i do
      dzisiaj otaczajacy mnie swiat bywa piekny, magiczny, niesamowity. Dzieki
      ksiazkom ze szczypta magii stalam sie zmyslowa, cieszy mnie dotyk milych dloni,
      zapach cynamonu i trawy, dzwiek ptakow i smiech dzieci, przemieszczajace sie
      chmury na niebie, moge tez godzinami obserwowac zwierzeta albo przyrode. Jestem
      pewna, ze tego nie nauczyla mnie ani szkola ani podworko ;)
    • bohemista Re: Książki, które zmieniły wasze spojrzenie na ś 08.04.04, 00:56
      Gość portalu: Justin napisał(a):

      > których nie mozecie zapomniec do tej pory i będziecie do nich wracać jeszcze
      > wielokrotnie.

      "Agnon zażartował kiedyś, że jeśli jakaś książka nie wymaga ponownej lektury,
      to nie warto jej czytać" - to fragment z książki "Opowieść się rozpoczyna -
      zbiór esejów o literaturze" (Amos Oz). Wszystkim bibliofilom polecam też "Ex
      libris" A. Fadiman - czytając można się wreszcie poczuć zrozumianym :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka