jagodka_b 14.09.05, 11:40 Wiele osób uważa tą książkę za jakiś cud literacki. Zastanawiam sie co ona ma w sobie, że ma aż tylu zwolenników? Może jak czytałam to coś przeoczyłam? Może ktoś mi powie, co jego urzekło w tej książce? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zaba_pelagia Re: Fenomen Mistrza i Małgorzaty 14.09.05, 11:43 NIE. NIE. NIE. ten temat został już wielokroć przewałkowany, doszło do przelewu krwi i wyrządzania sobie wzajemnych krzywd. Jak chcesz - zajrzyj do wyszukiwarki i się zapoznaj. PS ta ksiązka jest cudem literackim - naprawdę tego nie dostrzegasz? Odpowiedz Link Zgłoś
jagodka_b Re: Fenomen Mistrza i Małgorzaty 14.09.05, 11:50 zaba_pelagia napisała: > NIE. NIE. NIE. > ten temat został już wielokroć przewałkowany, doszło do przelewu krwi i > wyrządzania sobie wzajemnych krzywd. > Jak chcesz - zajrzyj do wyszukiwarki i się zapoznaj. > > PS ta ksiązka jest cudem literackim - naprawdę tego nie dostrzegasz? nie nie dostrzegam skoro to dla Ciebie takie dziwne to napisz mi co Ciebie tam zainteresowało? Odpowiedz Link Zgłoś
tanczacy.z.myslami Re: Fenomen Mistrza i Małgorzaty 14.09.05, 15:32 jagodka_b napisała: > nie nie dostrzegam skoro to dla Ciebie takie dziwne to napisz mi co Ciebie tam > zainteresowało? To fakt, że MiM czy Marquez cieszą się na tym forum wielką estymą, ale nie muszą się przecież każdemu podobać obowiązkowo. Po prostu nie pasuje Ci i już. A jeśli interesuje cię akurat Bułhakow, to zacznij od czegoś lżejszego, np. od "Notatek na mankietach" czy "Psiego serca". MiM to (wg mnie) powieść, która ma to "coś". Coś, co ma i "100 lat samotności", i "Lalka" i Sapkowskiego opowieści o wiedźminie i wiele innych. Ale chyba nikt tego nie jeszcze nie zdefiniował i dlatego zastępczo nazywa się to "magią" :) Na pewno jest to wielowarstwowość utworu, który można czytać wiele razy za każdym razem inną warstwę: tę o Moskwie czasu NEP-u... tę o Piłacie i Jeszui... tę o miłości Małgorzaty... To fakt, że MiM czy Marquez cieszą się na tym forum wielką estymą, ale nie muszą się przecież każdemu podobać obowiązkowo. Po prostu nie pasuje Ci i już. A jeśli zainteresuje cię akurat Bułhakow, to zacznij od czegoś lżejszego, np. od "Notatek na mankietach" czy "Psiego serca". Odpowiedz Link Zgłoś
ben-oni Re: Fenomen Mistrza i Małgorzaty 14.09.05, 12:32 Sorry , że się wcinam w tak porywającą wymianę poglądów , ale pozwolę sobie nie zgodzić się z twierdzeniem , że "MiM" jest cudem . Cudów nie ma , jest tylko talent , wytrwałość , pomysł i rzemiosło . Jeśli któregoś z tych elementów zabraknie powstaje "byle co" . Bułhakow miał wszystko prócz zdrowia , dlatego udało mu się tak jak wielu innym nie . A teraz możecie kontynuować swą dyskusję . Pa ! Odpowiedz Link Zgłoś
kardiolog Re: Fenomen Mistrza i Małgorzaty 14.09.05, 12:37 Mistrz i Malgorzata to najpiekniejsza ksiazka, jaka kiedy kolwiek przeczytalem:) Goraco polecam:) kardiolog Odpowiedz Link Zgłoś
yanga Re: Fenomen Mistrza i Małgorzaty 14.09.05, 13:11 Dla mnie też jest cudem. Ale nie łudźmy się, w miarę upływu lat liczba tych, którzy to dostrzegają, zmaleje jeszcze bardziej. Niestety pokolenie, które nie znało realiów Związku Radzieckiego, może mieć problemy ze zrozumieniem wszystkich smaczków. Ale Żaba ma rację, dajmy już temu spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
chiara76 Re: Fenomen Mistrza i Małgorzaty 14.09.05, 13:21 ale to już było, wiele wątków na tym forum o MiM... A co mnie urzekło? Nie wiem, czy wszystko trzeba opisać słowami? Czy nie wystarczy to poczucie, że spędziło się nad tą lekturą miłe chwile? Czas, który coś wniósł do mojego życia? czy nie wystarczy, że kiedy kiedyś tam pojadę do Moskwy mam zamiar tropić ślady bohaterów po ulicach? Właśnie mam zamiar niedługo znowu ją przeczytać...ciekawe, jak ja teraz odbiorę... Odpowiedz Link Zgłoś
miawalles Re: Fenomen Mistrza i Małgorzaty 14.09.05, 15:41 teraz czytam MiM po raz drugi. naprawdę książka jest magiczna. w ogólniaku, czytając po raz pierwszy, nie dostrzegałam wielu "smaczków" książki. teraz jestem nią zachwycona, połykam ją:) polecam baaaaaardzo! Odpowiedz Link Zgłoś
daimona Chiaro, jak byłam w Moskwie 14.09.05, 22:33 dokładnie tak postąpiłam - chodziłam śladami bohaterów MiM :D Bo jest - jak dla mnie - ponadczasowa. Jest smieszna, a jednocześnie mądra i wzruszająca. Zręcznie opisuje absurdy komunistycznej rzeczywistości. Pobudza wyobraźnię. To są jej podstawowe zalety wg mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
chiara76 Daimono 14.09.05, 23:26 jeśli kiedyś tam wyruszę, poproszę Cię o wskazówki... Zazdroszczę, że mogłaś tam wędrować...ja kiedyś na pewno... Odpowiedz Link Zgłoś
lola999 Re: Fenomen Mistrza i Małgorzaty 14.09.05, 14:09 Ja ja czytam co pare lat, przed wielkanoca. W tej ksiazce jest wszystko. Nie ma sobie rownych. Kiedys kupilam sobie angielskie tlumaczenie, nawet nie pamietam kto byl tlumaczem, bylo tak fatalne, ze gdyby to bylo moje jedyne/pierwsze spotkanie z MiM to tez bym nie pojela ze mozna ta ksiazke uwazac za cud. Ktore wydanie czytalas? Ale jest faktem, ze nie kazdy potrafi poczuc MiM. Kolega z pracy, (Rosjanin z doktoratem z fizyki!) twierdzi ze MiM to romansidlo. ...wielkosc tej ksiazki nie zalezy od jego zdania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: libi Re: Fenomen Mistrza i Małgorzaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.05, 16:15 Nie przejmuj się:). Każdemu podoba się co innego. Ja ani po lekturze "M.i M.", ani "Stu lat..." nie doznałam objawienia, choć obie książki podobały mi się (momentami nawet bardzo). Za to np. Kundera wywołuje u mnie reakcje prawdopodobnie takie, jak u niektórych te dwie "kultowe" powieści. Nigdy nie zapomnę lektury "Nieznośnej lekkości bytu" - to było coś niesamowitego. Śpieszę dodać (dla tych, co zaraz mogą mi zarzucić, że skoro mnie nie zachwyca, to co "wszystkich" zachwyca, to znaczy, że na pewno nie rozumiem, nie znam się itd.), że wiem, na czym polega fenomen tych powieści. Dostrzegam wielkość warsztatu pisarskiego Bułhakowa i Marqueza. Po prostu podczas lektury nie "spłynęła na mnie światłość" i nie jestem gotowa powiedzieć, że te książki "zmieniły moje życie" czy coś w tym duchu. Każdy czego innego w książkach szuka, ma inne oczekiwania wobec literatury. Nie miejmy kompleksów z tego powodu, że inni się zachwycają, a my nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: Fenomen Mistrza i Małgorzaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.05, 19:57 Niestety, ale nie rozumiem fenomenu "MiM" oraz "Stu lat samotności" i "Zbrodni i kary". Nie rozumiem. Wybaczycie? :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Re: Fenomen Mistrza i Małgorzaty IP: *.elk.mm.pl 14.09.05, 20:08 Pewnie,że wybaczymy. MiM to moje dawne odkycie licealne, gdy nikt jeszcze nie myślał z tej książki zrobić lektury,sama nie wiem, co mnie w tej książce urzekło,chyba są książki, które uwodzą czytelnika i z tą książką- w moim wypadku było.Zostałam uwiedziona:) Odpowiedz Link Zgłoś
bdx65 Tzw. książki kultowe 14.09.05, 21:16 Co roku przybywa pewnie 1-2 tytuły. Przejrzycie forum - jakie książki powtarzały się w tym roku. Część z nich za 5 lat będzie w 10. szeregu. A powieść Bułhakowa "trzyma się od mocno" od lat 60. Coś w tym jest, ale co, niech każdy sobie odpowie. Dla mnie to jest arcydzieło i pozostanie nim. Natomiast wiele, wg powszechnej opinii, "hitów literackich" wszech czasów nie spełnia "wymagań" - to moja opinia. Jak to dobrze, że jest taka różnorodność poglądów i że jest z czego wybierać - przy bogatym i nam dostępnym (brak cenzury) dorobku literackim. Odpowiedz Link Zgłoś
zonk.you Re: Fenomen Mistrza i Małgorzaty 15.09.05, 06:51 najbardzieju rzeklo mnie to, ze po przeczytaniu jej mozna uzyc swierdzenia, ze nie ejst zadnym fenomenem, stwierdzenie jest rownie urzekajace co prawdziwe po prawdzie kazda prawda jest nieprawda:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość portalu Re: Fenomen Mistrza i Małgorzaty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.05, 10:18 "Małgorzato Nikolajewna, wszystko jest tak, jak być powinno, bo tak jest urządzony świat" "Nie ośmieliłbym się nalać damie wódki (...)to czysty spirytus, madame" poza tym w tej książce fascynujące jest wszystko, w szczególności to, ze można ją czytać na milion sposobów i zawsze odkryć coś nowego. Ma u mnie stałe miejsce na stoliczku nocnym, na poprawę nastroju. Odpowiedz Link Zgłoś