Dodaj do ulubionych

Zgryzotka - SPOJLERY

08.03.18, 15:39
Nie czytalam, ale zakladam watek, a co.
Zaczynam od pytan - czy to dziecko na okladce to Nora ? Ile ona ma lat, kiedy toczy sie akcja ? Gdzie (glownie, wylacznie) ? Ile - na sztuki liczone - nowych postaci ? (Nore mozna wliczyc do nowych, bo jej dotad jakby nie bylo). Czy zniknal ktos z dotad obecnych ?
Idunia wpadla w szal remontowy, wiec zgaduje, ze nadal chodzi o dorocine dziedzictwo, czy cos innego ?
I najwazniejsze - KTO zostal przez altorke zrehabilitowany i jak to wyszlo ?
Obserwuj wątek
    • asiunia311 Re: Zgryzotka - SPOJLERY 08.03.18, 15:52
      Ta, to Nora. Ma szesnaście lat. Akcja toczy się wrzesień / październik 2017 r. Dorocine dziedzictwo, a jakże. Na klepisku.
      Rehabilitacji nie zauważyłam, albo myślimy o czymś innym. Albo się okaże w dalszej części. Ale to jedno z ostatnich zdań... Czy na Roosevelta 5 wybudowali apartamentowiec, czy ki diabeł?
      • asiunia311 Re: Zgryzotka - SPOJLERY 08.03.18, 16:34
        Ale nikt mi łba nie urwie, że spojleruję na maksa? Bo jestem do niego przywiązana... Ja tam lubię spojlery i wszelkie książki i filmy najpierw zaczynam od tyłu, by się odpowiednio nastawić, ale wiem, iż jestem nierokujący dziwak w tej kwestii...
        • tt-tka Re: Zgryzotka - SPOJLERY 08.03.18, 16:55
          Po to oznacza sie watek jako spojlerowy :)
          Wirtualne urwanie lba, gdyby do tego doszlo, chyba nie boli ? Ale jak nie chcesz isc na calosc, napisz choc, ile tych zaciazonych, co ? Czy sa nadszympanstwo ? Czy jest Luska ? Czy seniorzy u Pulpy wakacyjnie, czy juz na stale tam zostali od Feblika ?
          I - czy jest jakas akcja, ktora da sie strescic, czy to zbior obrazkow?
        • dakota77 Re: Zgryzotka - SPOJLERY 08.03.18, 17:18
          asiunia311 napisała:

          > Ale nikt mi łba nie urwie, że spojleruję na maksa? Bo jestem do niego przywiąza
          > na... Ja tam lubię spojlery i wszelkie książki i filmy najpierw zaczynam od tył
          > u, by się odpowiednio nastawić, ale wiem, iż jestem nierokujący dziwak w tej kw
          > estii...

          Skoro watek oznaczony jako spojlerowy, spojleruj na maksa :) Ci, ktorzy nie chca wiedziec co sie dzieje w ksiazce beda watek omijac, dopoki sami nie przeczytaja.
          • asiunia311 Re: Zgryzotka - SPOJLERY 08.03.18, 18:40
            Dobra, przekonałyście mnie:)

            Nie, o dziwo nie Dorota jest przy nadziei. Jeszcze nie. Może w przyszłym tomie ( "Chucherko" ). Agusia, rzecz jasna - to najwyższy czas. Są przykładnie poślubieni z Ignacem Młodszym i na dniach oczekują pierwszego potomka. Cudnie, nie?:) Witamy w XXI wieku:) Wszak 23-letnia kobieta to już ostatni dzwonek na wypełnienie ramion stosownym pakunkiem.

            Nie no, AŻ TAKA naiwność w pewnym wieku nie przystoi, drodzy Państwo. Jak to - bez Łucji? Jest, oczywiście, otoczona nimbem intelektualnej rozpusty. Rozczuliły mnie rozważania Grzegorza Stryby, iż zaraz zostanie dziadkiem - no, przecież o Elce już dawno zapomniano, by wspomnieć, że to będzie kolejne wnuczę.

            Ostatnia scena? To raczej uchylenie rąbka tajemnicy przez autorkę - i mam wrażenie, że pstryczek w nos temu forum. Nora ma już tam poukładane życie, łącznie z dziecięciem, na Roosevelta 5. Ja wiem, że ta chałupa jest gumowa, ale nawet kauczuk ma swoje granice... Ale przecież dziadki Borejki mieszkają u Pulpy i migusiem się odnaleźli w wiejskiej scenerii, więc tam w Jeżycach można dwie dywizje wojska zameldować i jeszcze się będą gonić;)

            Wybaczcie, iż nieco chaotycznie piszę, ale jeszcze nie skończyłam tego dzieła i nie mam poukładanych we łbie wrażeń.
            • iwoniaw Re: Zgryzotka - SPOJLERY 08.03.18, 19:16
              Nora ma już tam poukładane życie, łącznie z
              > dziecięciem, na Roosevelta 5. Ja wiem, że ta chałupa jest gumowa, ale nawet ka
              > uczuk ma swoje granice... Ale przecież dziadki Borejki mieszkają u Pulpy i migu
              > siem się odnaleźli w wiejskiej scenerii


              Toż to na forum padło jako ironiczna przepowiednia :-D Gdy się zastanawiałyśmy, jak się Nora z Anią w rodzinnym domu zmieszczą, skoro stare Boreje się zagnieździły wraz z dobytkiem :-D
                • iwoniaw Re: Zgryzotka - SPOJLERY 08.03.18, 19:31
                  Nie no, to przecież nie zarzut (bo i z jakiej paki?) - po prostu się kiedyś zastanawiałyśmy nad możliwym rozwojem akcji w kolejnych książkach i nie pierwszy to już raz, gdy rozważania takie się spełniają tym prędzej, im bardziej ironiczne było zamierzenie autorki/autora...
                  • asiunia311 Re: Zgryzotka - SPOJLERY 08.03.18, 19:40
                    Przecież wiem, że to nie zarzut! Tylko chciałam się usprawiedliwić, że nie czytam dokładnie forum. W sumie aż nie tak trudno się domyślić, co może się wydarzyć, znając dotychczasowe poczynania autorki. Te wszystkie książki od dłuższego czasu to powielane w kserokopiarce są. Ale mam niewytłumaczalną słabość do tego i pewnie kupię i następną część, ku niezadowoleniu mojego zdrowego rozsądku.
            • mamuka_z_boru Re: Zgryzotka - SPOJLERY 08.03.18, 20:56
              asiunia311 napisała:

              . Agusia, rzecz jasna - to najwyższy czas. Są przykładnie poślub
              > ieni z Ignacem Młodszym i na dniach oczekują pierwszego potomka. Cudnie, nie?:)
              > Witamy w XXI wieku:) Wszak 23-letnia kobieta to już ostatni dzwonek na wypełni
              > enie ramion stosownym pakunkiem.

              O jeżu, jeżu, jeżu kolczasty...
        • kropka_zua Re: Zgryzotka - SPOJLERY 08.03.18, 17:50
          Amerykańskie naukowcy (hehehe) przeprowadzili badania, że spojlery nie psują doznań z obcowania z dziełem, bo i tak nie pokrywają się w 100% z wyobrażeniami. Więc spojleruj, ja tu paznokcie obgryzam, a Ciotki w pobliskich księgarniach nie mają...
        • ciotka_scholastyka Re: Zgryzotka - SPOJLERY 10.03.18, 17:50
          zuzudanslemetro napisała:

          > > KTO jest przy nadziei ?
          > Ja byłam. Do wczoraj. Przy nadziei, że Zgryzotka będzie powrotem starej dobrej
          > Jeżycjady.

          Serio??? Po tym wszystkim, czym nas uraczono przez ostatnie pięć-sześć tomów, miałaś nadzieję na powrót starej dobrej Jeżycjady???????
          *opad szczęki*

          Dobrze, ze jest ten wątek, bo ja nie kupię, i przeczytam pewnie dopiero wtedy, jak kto znajomy mi pożyczy.
    • tt-tka Re: Zgryzotka - SPOJLERY 08.03.18, 17:21
      Czy moge sie upomniec o te ostatnia scene wienczaca / slawiaca Kolchoz Zawsze Zwycieski, czy bez calosci to nie ma wydzwieku ?

      Cos czuje, ze akcja ugrzeznie w pulpowi, dorotkowie i okolicach, skoro na Roosevelta podejrzewa sie stawianie apartamentowca... jaki bedzie stosowny tytul serii wowczas ? Postjezycjada ? Pulpolandia ?
        • asiunia311 Re: Zgryzotka - SPOJLERY 08.03.18, 19:17
          Ida:) Laura ma liczne zobowiązania zawodowe i musi czasami opuszczać swego Juleczka. A Fryc ma bliżej niesprecyzowane sukcesy międzynarodowe.
          No i teraz się łapię na refleksji, że nastawiłam się na nieoczekiwanie powrotu do starej Jeżycjady, a teraz analizuję tekst, swoim starym zwyczajem. A miała to być niewymagająca literatura leżakowa...
    • asiunia311 Re: Zgryzotka - SPOJLERY 08.03.18, 21:01
      Zgodnie z sugestią Marutax - tu odpowiadam. CKNUK-a znacie znakomicie, wszak ten wątek był wielokrotnie rozkładany na czynniki pierwsze. CKNUK to Fryc, któren podstępnie uwiódł Różę, natrzaskał jej dzieciaków, a teraz uciekł do Hameryki robić międzynarodową karierę ściśle tajną. Gibon Niezbędny teraz musi ratować cielę, pardon, Różę. Bo cielątko z dzielną grzywką wszak sobie nie poradzi i mamcia musi załatwiać. Jak można było spartolić tak tę postać?

      Ale jest jeden plus - jak dla mnie - zwierzaki się pojawiły! Co prawda, w Pulpetowie konie hodują mimochodem w porzeczkach, ale teraz ful wypas - zaskroniec, jeż, kot i pies. W tym tempie to za chwilę u Pulpy będzie mini zoo!
      • mamuka_z_boru Re: Zgryzotka - SPOJLERY 08.03.18, 21:06
        asiunia311 napisała:

        > CKNUK to Fryc, któren podstępnie uwiódł Różę, natrzaskał jej dzieciaków, a teraz uciekł do Hameryki
        > robić międzynarodową karierę ściśle tajną.
        >

        To teraz możemy pełnym głosem domagać się budki z kurczakami!
      • kropka_zua Re: Zgryzotka - SPOJLERY 08.03.18, 21:07
        to będzie chyba kolejne, wielkie źródło frustru frustru, zapowiada się znakomicie jako krynica wszelkich zachowań toksycznych. Pulpa psa już miała, nawet z imienia się pojawiał, najmłodszy Robroj się z nim bawił. Kot też się jakiś przewijał, ale miło, że wreszcie te zwierzaki staną się czymś więcej niż rekwizytami.
      • marutax Re: Zgryzotka - SPOJLERY 08.03.18, 21:09
        asiunia311 napisała:

        > CKNUK to Fryc, któren
        > podstępnie uwiódł Różę, natrzaskał jej dzieciaków, a teraz uciekł do Hameryki
        > robić międzynarodową karierę ściśle tajną.

        Czyżby chodziło o to, by Mila mogła wystąpić w roli bohaterki kolejnego tomu? W tym celu Róża z dziećmi zostanie sprowadzona na łono rodziny i Ojczyzny, a Fryc wyeliminowany, bo przecież nikt nie uwierzyłby, że osobnik ten po powrocie do kraju zgodziłby się zamieszkać pod jedynym właściwym adresem...
          • marutax Re: Zgryzotka - SPOJLERY 08.03.18, 21:26
            asiunia311 napisała:

            > I weź spluń przykładnie, bo jeszcz
            > e wykraczesz, że w "Chucherku" główną bohaterką będzie Mila Juniorka...

            Pluję, ale obawiam się, że to niewiele da... Mila pasuje idealnie - chudziutka po ojcu (napisałabym, że i po Mili Starszej, ale na ślubie Laury okazało się, że to jakaś Herod Baba była...). Jeśli MM planuje wydać następną powieść za jakieś dwa lata (2020 r.), a jednocześnie chce zachować aktualność czasu akcji. , to w "Chucherku" Mila będzie miała wtedy jakieś 15-16 lat. Pasuje idealnie ;-/
          • kropka_zua Re: Zgryzotka - SPOJLERY 08.03.18, 21:40
            "Chucherko" mogłoby też pasować do Ziutka, jako takiej rodzinnej maskotki, ale to pewnie będzie Mila... W ogóle, ile w 2017 Ziutek ma lat? Bo ja go ciągle widzę jako śliniącego się berbecia.
      • iwoniaw Re: Zgryzotka - SPOJLERY 08.03.18, 21:44
        CKNUK to Fryc, któren
        > podstępnie uwiódł Różę, natrzaskał jej dzieciaków, a teraz uciekł do Hameryki
        > robić międzynarodową karierę ściśle tajną.


        O bogowie Olimpu - jak to się stało, że Róża z dziećmi nie pojechała do tej Ameryki z nim? Toż zapewnianie w kontraktach tego typu odpowiednich warunków dla żony i szkół dla dziatwy do standardowy standard. Czyżby to Różyczka porzuciła męża na rzecz mamuni?
        • staua Re: Zgryzotka - SPOJLERY 08.03.18, 23:20
          Oczywiście. Zawsze małżonek/ka i dzieci mają wizy stosownej kategorri i na ogół ludziom podoba się opcja przyjazdu z całą rodziną (przynajmniej moi visiting scientists, którzy mają rodziny, tak robią). Kolejny babol MM, niestety, wynikający z nieznajomości realiów. Albo na siłę naginanie rzeczywistości do fabuły (już bardziej prawdopodobne byłoby, że Frycek umarł).
          • tt-tka Re: Zgryzotka - SPOJLERY 08.03.18, 23:28
            staua napisała:
            Zawsze małżonek/ka i dzieci mają wizy stosownej kategorri i na ogół
            > ludziom podoba się opcja przyjazdu z całą rodziną (przynajmniej moi visiting s
            > cientists, którzy mają rodziny, tak robią). Kolejny babol MM, niestety, wynikaj
            > ący z nieznajomości realiów. Albo na siłę naginanie rzeczywistości do fabuły (j
            > uż bardziej prawdopodobne byłoby, że Frycek umarł).

            Jest jeszcze jedna mozliwosc :) - Fryc ma dosyc wizyt tesciowej, jej mamusi, kuzynki zony z bratem. Decyduje sie zatem na wyjazd tam, dokad oni nie przyjada, a przynajmniej nie tak czesto i latwo jak do Anglii. A Roza bez rodziny zyc nie moze...
            • daisy_miller Re: Zgryzotka - SPOJLERY 13.03.18, 10:43
              No właśnie cały dramat bierze się z tego, że szczeżuja Fryderyk NIE CHCE zabrać rodziny ze sobą. W związku z tym Gaba i Pyza siedzą i płaczą przez dwa miesiące w Oxfordzie, wyłączywszy wcześniej telefony i nie kontaktując się z rodziną (takie tam normalne rodzinne zachowania). Potem podjęta i zakomunikowana zostaje decyzja o ściągnięciu Pyzy z dziećmi na Roosevelta, gdzie Pyza zostaje Niewzruszonym Centrum 2 i roztacza ciepło i miłość, będąc zarazem cieniem człowieka snującym się po domu w rozpaczy. Błagam, niech ktoś ją rozwiedzie i znajdzie tej dziewczynie pracę.
              • tt-tka Re: Zgryzotka - SPOJLERY 13.03.18, 11:02
                daisy_miller napisał(a):

                > No właśnie cały dramat bierze się z tego, że szczeżuja Fryderyk NIE CHCE zabrać
                > rodziny ze sobą.

                Jest to powiedziane usty innymi niz gabowe ? Dla porzadku pytam.

                > W związku z tym Gaba i Pyza siedzą i płaczą przez dwa miesiąc
                > e w Oxfordzie, wyłączywszy wcześniej telefony i nie kontaktując się z rodziną (
                > takie tam normalne rodzinne zachowania).

                Omarlam. A na pewnym ukrytym forumku wydziwiano, ze jak to Pyza kilka dni bez telefonu... MM wymiata ! Poza tym jesli Gaba zalegla sie tam na DWA miesiace, to uwierze we wszystko, lacznie z tym, ze Fryc kazal zwijac sie z domku. Jak mu przyszlo zaplacic rachunek za prad i wode... :)

                > Potem podjęta i zakomunikowana zostaje
                > decyzja o ściągnięciu Pyzy z dziećmi na Roosevelta,

                Podjeta przez ?

                >gdzie Pyza zostaje Niewzru
                > szonym Centrum 2 i roztacza ciepło i miłość, będąc zarazem cieniem człowieka sn
                > ującym się po domu w rozpaczy. Błagam, niech ktoś ją rozwiedzie i znajdzie tej
                > dziewczynie pracę.

                Imho za pozno... jezeli ona majac juz raczej 40- niz 30+ dotychczas tego nie zrobila, to szanse na to, ze reszte zycie spedzi gotujac wlasnym i cudzym dzieciom i wnukom, wzorem babuni, sa wieksze niz duze.
                • tt-tka Re: Zgryzotka - SPOJLERY 15.03.18, 13:33
                  grzalka napisała:

                  > po 2 miesiącach z Gabrielą uciekałabym nawet na antypody
                  >
                  >

                  Fryc madrzejszy byl (albo bardziej doswiadczony) - uciekl przed :)
                  Nie wiem, zaraz po przyjezdzie Gabona albo nawet zanim Gabon wyladowal, ale te dwa miesiaca Gaba siedzi tylko z Roza (i dziecmi, calkowicie pominietymi w tej relacji) - Fryca JUZ nie ma.
    • asiunia311 Re: Zgryzotka - SPOJLERY 08.03.18, 21:09
      Aha! Hildegarda uratowana przed Bernardem. Ominął ją horror posiadania takiego teścia. Co nie znaczy, że nie ma przykładnie ułożonego życia, o nie. Ale wielkim światem powiało;) Nie mówiąc już o fatygancie rudej terrorystki...
        • tt-tka Re: Zgryzotka - SPOJLERY 09.03.18, 11:22
          Szczerze mowiac, nie oczekiwalam niczego dobrego. No i licze sie z taka mozliwoscia, ze bedzie gorzej, niz myslalam. Jesli nie bedzie - bede miala przyjemna niespodzianke. Choc nie sadze...
          • tt-tka Re: Zgryzotka - SPOJLERY 09.03.18, 11:31
            Przeczytalam recenzje. Malo bylo Pieknej i Bestii oraz Zmierzchu, to nam Wyspianskim dolozyli... korowod postaci... Lonia na weselu Jozwy...
            I oczywiscie Ida od synowej kupowac nie bedzie przeciez !
        • gat45 Re: Zgryzotka - SPOJLERY 09.03.18, 11:28
          dumnadanka321 napisał(a):

          > Znalazłam w sieci taką recenzję: kasiek-mysli.blogspot.com/2018/03/ciotka-zgryzotka-magorzata-musierowicz.html
          > Trochę mnie to załamało.
          >

          To streszczenie jest równie do niczego, jak jego obiekt. Co do obiektu, to tylko przypuszczenie, co do streszczenia : stawiam jedynkę z plusem (plus na zachętę).

          Niech ktoś streści porządnie, co ?
          • kasiek8728 Re: Zgryzotka - SPOJLERY 09.03.18, 12:09
            To może na swoją obronę rzeknę, że nie chciałam streszczać, tylko napisać co myślę o książce. Ale już za spojlery dostałam.

            Więc może odkupię swoją winę i zamiast pracować postreszczam.


            Ida dostała od przyszłej synowej chałupkę i remontuję jej ją Chrobot z kolegą, Chrobot najwięcej zyska, bo stanie się nadwornym robotnikiem Borejków. Do Ruinki(tak Ida ochrzciła swoje nowe siedlisko), sprowadza się Nora, bo Łusia siedzi iu Góskich, bowiem, nagle pojawiła się ogromna przyjaźń pomiędzy Łusią a Anią i obie idą na japonistykę(później się okaże, że Łusia porzuciła sny o Oxfordzie, pod wpływem pewnego japończyka, stąd i zapewne wybór studiów), ogólnie u Gróskich siedzą wszystkie niemlaże odnóża rodu Borejkó, jak niewiadomo, gdzie jest który potomek, to pewnie u Górskich, Naszpana brak, Laura też jeno wspomniana, wiemy że podrzucają Juleczka(urodzonego przez cesarkę) do Górskich. Na Roosvelta wciąż remont i Agnieszka w zaawansowanej ciąży.
            Ale idźmy po kolei. Nora, człowiek demolka ucieka do Idy bowiem, z ojcem swym ma konflikt pokoleniowy, objawiający się tym, że Florek, zięć stoickiego teścia, ma do niej pretensje bo dziecko ciągle coś psuje. Nora czuje się zaszczuta i jednocześnie zapomniana w tej bujnej rodzinie i dodatkowo rodzice nie pozwolili jej iść do liceum do Poznania, ma chodzić do gminnego zespołu szkół. Bo tak. Więc jedzie pomagać ciotce, a w sumie wyleguje się na leżaku, na którym to ktoś ją dostrzega i zaczyna do niej wysyłać smsy, więc zła Nora rzuca komórką w chabazie, topi później w kuble(będzie to wielokrotnie podkreślane, wiec zapamiętajcie), komórkę Idy. Łazi po nocy i później leci wyśledzić podglądacza, uprzednio podziwiając remont jakiego dokonuje Józef, w domu swej wkrótce żony, a remont jest spektakularny, bo Józef jest na architekturze i po prostu te szklane ściany. No rzucają na kolana. Ida wie, że w końcu zamontują rolety, ale nic nie mówi bo nie chce być wredną teściową. To, że jest tolerancyjna i nie jest wredną teściową będzie wątkiem przewodnim w każdej jej wypowiedzi.

            Nora tymczasem zostaje zamknięta w stodole podglądacza. Gabryjela przebywa u Różu bo jakiś kłopot się zrobił, okaże się, że Fryderyk, jak to trafnie ojciec Ignac przewidział, jest szują i porzucił rodzinę w domku w Oxfordzie a sam do Hameryki czmychnął naukę tajną uprawiać, a jako że najem domku się kończy każe żonie z przychówkiem do Polszy wracać, w czym pomaga Gabryjela, która sama z Grzesiem(wkrótce szczęśliwym dziadkiem, niemalże debiutantem w tej roli :P ;) )ma wynieść się do pawilonu u Górskich, który to Florek zamieni w domek, bo akurat huragan zerwał papę, więc jest pretekst do remontu. A Gabryjela ostawi rodzinne siedlisko Ignasiowi, żeby się sprawdzał jako pan domu. Ale nie, jednak dokoptuje mu Różę, bo ta ma kłopoty, ale z tych kłopotów błogosławiony skutek będzie bo Agnieszka, któa zdradza dużo despotyzmu(o zgrozo wywala ze ściany świętą tablicę z hasłami zabawnymi), zaczyna się bać porodu i macierzyńsywa i Róża będzie idealna by rozwiewać strachy i opowiadać o byciu matką.
            Nora będzie miałą nowego kumpla, który wkroczy na scenę, Ignacy będzie snuł się z psem, będzie miał wypadek, Mila się na niego wścieknie i obrazi. I w sumie takich konkretów to będzie tyle. Dużo przemyśleń Nory, podobnych do tych Patrycji, że nikt jej nie zauważa, nie docenia itp.

            Wybaczcie ten chaos myślowy.

            A i na weselu będzie właśnie Lonia, Żakowie i Kowaliki, wszyscy, wspomnienie Dmuchawca też bęzie.

            Jak coś to pytajcie, jestem na świeżo ;)


            I wybaczcie zwichrowaną interpunkcję i ewentualne literówki, przeglądarka mi sfiksowała.
            • dakota77 Re: Zgryzotka - SPOJLERY 09.03.18, 12:17
              kasiek8728 napisał(a):

              > To może na swoją obronę rzeknę, że nie chciałam streszczać, tylko napisać co my
              > ślę o książce. Ale już za spojlery dostałam.
              >

              Dzieki za streszczenie :) Oraz jak to dostalo ci sie za spojlery, gdzie i kiedy, bo nie widze?
              • kasiek8728 Re: Zgryzotka - SPOJLERY 09.03.18, 12:33
                Nie tu przecież :P

                W komentarzu na blogu ktoś mi zarzucił, że spojleruję i psuję niespodziankę, a ja nijak nie chciałam w tekście spojlerować ;) ale w końcu nie dowiedziałam się, co spojleruję ;)
                • zuzudanslemetro Re: Zgryzotka - SPOJLERY 09.03.18, 12:35
                  kasiek8728 napisał(a):

                  > Nie tu przecież :P
                  >
                  > W komentarzu na blogu ktoś mi zarzucił, że spojleruję i psuję niespodziankę, a
                  > ja nijak nie chciałam w tekście spojlerować ;) ale w końcu nie dowiedziałam się
                  > , co spojleruję ;)
                  Widziałam :) Oraz nie mogłaś się doprosić konkretu.
                  • kasiek8728 Re: Zgryzotka - SPOJLERY 09.03.18, 12:47
                    To mnie akurat ubodło bo spojlerów sama nie lubię i na blogu unikam. Chyba, że piszę o kolejnej powieści z cyklu, no to są spojlery, do I tomu zwykle. Ale nie wiem co zaspojlerowałam. Że Gaba przenosi się do Górskich? Doprawdy, eskalacja napięcia!
                    • marutax Re: Zgryzotka - SPOJLERY 09.03.18, 12:55
                      kasiek8728 napisał(a):

                      > To mnie akurat ubodło bo spojlerów sama nie lubię i na blogu unikam. Chyba, że
                      > piszę o kolejnej powieści z cyklu, no to są spojlery, do I tomu zwykle. Ale nie
                      > wiem co zaspojlerowałam. Że Gaba przenosi się do Górskich?

                      Chyba raczej która z panien jest już po ślubie i w ciąży, a która dopiero wychodzi za mąż... Ostatnio zapanowała jakaś antyspojlerowa mania, więc nie ma się czym przejmować. Spotkałam się z sytuacją, kiedy ludzie zarzucali autorowi recenzji spojlerowanie, ponieważ zawarł w swoim tekście podstawowe informacje, które znajdowały się w oficjalnych zwiastunach i opisach filmu. Typu "bohater jest policjantem i bada sprawę morderstwa".
                      • kasiek8728 Re: Zgryzotka - SPOJLERY 09.03.18, 13:20
                        Myślałam czy to o to chodzi. Ale o tym dowiadujemy się na samym początku, tak naprawdę. I akurat w tej książce nie ma jakiegoś suspensu. Nie ma sekretu, jak chociażby z Laurą i Naszpanem. Ale dobra, śmiem krytykować Mamę Borejków, powinnam się cieszyć, że jeszcze nikt mnie nie polewa benzyną.
                • dakota77 Re: Zgryzotka - SPOJLERY 09.03.18, 12:42
                  kasiek8728 napisał(a):

                  > Nie tu przecież :P
                  >
                  > W komentarzu na blogu ktoś mi zarzucił, że spojleruję i psuję niespodziankę, a
                  > ja nijak nie chciałam w tekście spojlerować ;) ale w końcu nie dowiedziałam się
                  > , co spojleruję ;)

                  A, ok :) Bo zdziwilam sie, myslac ze tutaj, a niczego takiego nie widzialam. Niektorym nie dogodzisz ;-)
                  I przylaczam sie do pytania, kim sa Gaudenty i August :)
                  • kasiek8728 Re: Zgryzotka - SPOJLERY 09.03.18, 12:44
                    Tak Mila i Karolek. Karolek jest przemądrzały po ojcu. Już to nam wpisano.

                    August i Gaudenty to nowi znajomi Nory, Okaże się, że August wysyłał te smsy i radził jej "zżucić" kilka kilo i nie kuma o co Nora się wkurza, a ona myślała, że to Gaudenty i go znienawidziła, chociaż skrycie się w nim zadurzyła. Ale później się do niej ów Gaudenty dobierał, ale ojciec rycersko wkroczył na scenę.

                    A MM przeznaczyła Augusta(podeszwę) na męża Nory i kolejnego lokatora mitycznej kamienicy
                    • marutax Re: Zgryzotka - SPOJLERY 09.03.18, 13:07
                      kasiek8728 napisał(a):

                      > Ale później się do niej ów Gaudenty dobierał

                      Może to reakcja na zarzuty, że MM w ostatnich tomach poszła w "świadomość określa wygląd" i postacie negatywne ukazywała jako brzydkie, prymitywne i odrażające? Jak żółw Igor... A tu mamy odwrócenie wypracowanego schematu - wygląd okazuje się zwodniczy i obrazkowy intelektualista Gaudenty ma paskudne wnętrze.


            • marutax Re: Zgryzotka - SPOJLERY 09.03.18, 12:41
              kasiek8728 napisał(a):

              > Jak coś to pytajcie, jestem na świeżo ;)

              Wiadomo coś o losach/karierze Cesi?
              "Juleczek" to po Słowackim? ;-)
              Czy na weselu pojawiają się jacyś znajomi Józka i Dorotki, czy też tylko znajomi starszych pokoleń Borejków?
              Starsi Strybowie i Pałysowie mają zamiar przenieść się na wieś w pełnym wymiarze, czy też nadal chcą pracować w Poznaniu?
              • kasiek8728 Re: Zgryzotka - SPOJLERY 09.03.18, 12:53
                Będą dojeżdżać. Jest prywatna linia niedroga.

                Imię młodego Fidelisa jest jeno wspomniane, on sam zasadniczo nie występuje. Od Idy bodajże dowiadujemy się, ze też urodził się cesarką, bo Ida się bulwersuje, że pacholę Miągwy uznane zostało jako najładniejsze z borjeciąt tuż po porodzie. Zasadniczo Fidelisy nie występują i nic nie mówią. Laura tylko cudownie wygląda na weselu w zielonej sukni i w kapelusiku na oko zsuniętym.

                Cesia jeno wspomniana, jako i Żakowie.

                Znajomi? Proszę Cię!! Pojawia się matka Dorotki, to już chyba maksimum inwazji obcych na święte tereny Borejków. Nie wchodzisz do tej rodziny ze znajomymi/krewnymi/przyjaciółmi.

                W końcu w Piśmie napisano, oto porzuca mężczyzna dom, rodzinę, znajomych swoich i łączy się z Borejkami. I kobiet też się to tyczy. ;)

                Stryby mają jeszcze miesiąc urlopu. Nie wiem na którym uniwerku dają im tyle wolnego, ale bo cuda dzieją się ;)
                • tt-tka Re: Zgryzotka - SPOJLERY 09.03.18, 13:16
                  kasiek8728 napisał(a):

                  > Będą dojeżdżać. Jest prywatna linia niedroga.

                  Para lekarzy, przy ktorych dzieci nie znaly dnia ani godziny, bo nawet w nocy wzywano ich do pracy ? :)
                  Widocznie postanowili przypauzowac. Slusznie. Tylko skad forsa na remont, wesele i wywianowanie syna ? :)

                  A oba samochody im wcielllo :)


                  > Zasadniczo Fidelisy nie występują i nic nie mówią.

                  Chwala Boru.

                  > Laura tylko cudownie wyg
                  > ląda na weselu w zielonej sukni i w kapelusiku na oko zsuniętym.

                  To wszystko, co jej pozostalo. Pomyslu na nia MM nie ma od jej zamazpojscia. Czemu mnie to nie dziwi ?



                  > Cesia jeno wspomniana, jako i Żakowie.

                  Dobrze, ze tylko tyle...


                  > Znajomi? Proszę Cię!! Pojawia się matka Dorotki, to już chyba maksimum inwazji
                  > obcych na święte tereny Borejków. Nie wchodzisz do tej rodziny ze znajomymi/kre
                  > wnymi/przyjaciółmi.

                  No w koncu wesele jej corki... A co z matka i siostra Agi ? Czy McDusia jest choc wspomniana (obiecywano jej rehabilitaje) ?


                  > Stryby mają jeszcze miesiąc urlopu. Nie wiem na którym uniwerku dają im tyle wo
                  > lnego, ale bo cuda dzieją się ;)

                  Na przelomie wrzesnia i pazdziernika ??? Powiedzmy sobie uczciwie, porzucili prace albo ich wylano.
                  • kasiek8728 Re: Zgryzotka - SPOJLERY 09.03.18, 13:23
                    Matka i siostra Agi wzruszone nowym dzieckiem, pokazują kobiecy(czyt. tkliwy) rys charakteru i następuje pojednanie.

                    Pałysowie, szykują sobie daczę, bo jednak mieszkać będą w Poznaniu, to Stryby się wynoszą na wieś. Żeby być blisko rodzicków. Bo Patrycja chce mieć i rodziców i siostrę obok.
                    • ciotka_scholastyka Re: Zgryzotka - SPOJLERY 10.03.18, 18:15
                      kasiek8728 napisał(a):

                      > Matka i siostra Agi wzruszone nowym dzieckiem, pokazują kobiecy(czyt. tkliwy) r
                      > ys charakteru i następuje pojednanie.

                      Oczywiście. Sprawcza moc dzidziusiów. Tylko Pyziak był takim nieczułym chamem, że nie zajrzał do wózka z wnuczką.
                      • tt-tka Re: Zgryzotka - SPOJLERY 10.03.18, 20:30
                        ciotka_scholastyka napisała:

                        > Oczywiście. Sprawcza moc dzidziusiów. Tylko Pyziak był takim nieczułym chamem,
                        > że nie zajrzał do wózka z wnuczką.

                        W zyciu nie osmielilabym sie nazwac Gabuni nieczula chamka (czy krocej - Pyziakiem), ale ona zdaje sie tez nie zajrzala do wozka z wnuczka...
                        • ciotka_scholastyka Re: Zgryzotka - SPOJLERY 11.03.18, 09:19
                          tt-tka napisała:

                          > W zyciu nie osmielilabym sie nazwac Gabuni nieczula chamka (czy krocej - Pyziak
                          > iem), ale ona zdaje sie tez nie zajrzala do wozka z wnuczka...

                          Ale w przypadku Pyziaka zostało to podkreślone: przeszedł obok wózeczka z Małą Mi I NIE ZAJRZAŁ...
                          • tt-tka Re: Zgryzotka - SPOJLERY 11.03.18, 09:56
                            No wiem :), pamietam, ze zostalo podkreslone, z naciskiem. U Gabuni nie podkreslano, ale ona tez NIE ZAJRZALA.
                            Zapewne dlatego, ze ona z wrodzonej i praktykowanej dyskrecji, bron boru przez nieczulosc, taaaak.
                              • iwoniaw Re: Zgryzotka - SPOJLERY 11.03.18, 11:48
                                Tja, "mieszka i widzi codziennie" - młodą matkę Gaba zostawiła w połogu w towarzystwie zdemenciałego dziadka, bo ważniejsze było przetwarzanie porzeczek na galaretkę u Patrycji...
                                • tt-tka Re: Zgryzotka - SPOJLERY 11.03.18, 11:55
                                  iwoniaw napisała:

                                  > Tja, "mieszka i widzi codziennie" - młodą matkę Gaba zostawiła w połogu w towar
                                  > zystwie zdemenciałego dziadka, bo ważniejsze było przetwarzanie porzeczek na ga
                                  > laretkę u Patrycji...

                                  A potem tez wszystko inne jest wazniejsze, a czula babcia halasuje pod drzwiami pokoju, w ktorym jej corka ledwo uspila jej wnuczke...

                                  Problem w tym, ze nie ma (lub nie pamietam) ANI JEDNEJ SCENY, w ktorej Gaba bylaby z mala Mila lub z czuloscia/troska/uwaga/w ogole o niej myslala.
                                  To juz Ida, ciotka Rozy bardziej sie przejmuje i zajmuje mala i jej matka.
                              • ciotka_scholastyka Re: Zgryzotka - SPOJLERY 11.03.18, 13:04
                                reveiled napisał(a):

                                > No ale to co innego w tym momencie nie spojrzec na wnuczke, z ktora sie mieszka
                                > i widzi codziennie, a co innego nie zainteresowac sie nowym potomstwem corki n
                                > ie widzianej od wielu lat...

                                No dokładnie, ja nie rozumiem tego dziwnego zarzutu, że Gaba nie zajrzała.

                                Co prawda straszna zbrodnia Pyziaka mnie rozśmieszyła, to już było taką fastrygą machnięte... Do wózeczka nie zajrzał, łobuz jeden.
                      • kasiek8728 Re: Zgryzotka - SPOJLERY 11.03.18, 16:50
                        ciotka_scholastyka napisała:

                        > kasiek8728 napisał(a):
                        >
                        > > Matka i siostra Agi wzruszone nowym dzieckiem, pokazują kobiecy(czyt. tkl
                        > iwy) r
                        > > ys charakteru i następuje pojednanie.
                        >
                        > Oczywiście. Sprawcza moc dzidziusiów. Tylko Pyziak był takim nieczułym chamem,
                        > że nie zajrzał do wózka z wnuczką.



                        I dlatego to zgniłe serce nie wytrzymało w końcu i trafił go zawał, ale przeżył. Za karę!!!
                    • iwoniaw Re: Zgryzotka - SPOJLERY 10.03.18, 18:20
                      Matka i siostra Agi wzruszone nowym dzieckiem

                      To Aga całe narzeczeństwo z IGS, poprzez ślub i początki małżeństwa żyła z dala od matki i siostry, jako ta wyklęta? I dopiero dziecię pomogło w pojednaniu? O bogowie Olimpu...
            • tt-tka Re: Zgryzotka - SPOJLERY 09.03.18, 13:01
              "Na Roosevelta wciaz remont" - wiedzialam ! Dawno mowilam, ze Grzegorz bedzie remontowal do smierci tesciow !

              Ale ze sie safandula przeniesie do kolchozu w pulpowie zamiast rozkoszowac sie samotnoscia, to nie przewidzialam.
              Remontuja na potege, wszyscy wszystko, tak ? pawilon dla gosci (jak milo, ze sie odnalazl), riune nadjeziorna, kamieniczne apartamenta... jeszcze do Wyspianskiego sie Zeromski (Stefan) przypaletal...
              Kto mieszka w suterenie i czy ktokolwiek ? Oni wszyscy porzucili prace czy dojezdzaja, w wolnych chwilach nianczac Juleczka, czy tradycyjnie Juleczek podrzucany jest najmlodszym ? Co z Ziutkiem ? Mila i Karolek tak sobie bez wrazenia przelkneli zmiane kraju, szkoly, kolegow i jezyka i problemow nie stwarzaja ?
              Skoro akcja jesienia, to te dwie traby, Lucja i Ania powinny juz byc po egzaminach wstepnych, a nie dopiero przymierzac sie do japonistyki. Chyba ze MM przypomniala sobie, w jakim wieku one sa naprawde, a nie w wyobrazni.
              Ogolnie "wszystko juz bylo, rzekl Ben Akiba"...

              PS Jak to Zakowie na weselu ? Tknieto Zaczkow moich ukochanych i spaskudzono ???
              • kasiek8728 Re: Zgryzotka - SPOJLERY 09.03.18, 13:18
                Absolutnie nie spaskudzono. Po prostu przybyli byli na wesele. I mają przychówku tak mnogo.

                Remont już się wykończył, dorobiono drugą łazienkę, bo jest niezbędna. A w komnacie po dziadostwu Borejkach, nowe pokolenie będzie zameldowane. W suterenie będzie mieszkać Ania bo będzie studiować z Łusią, a Józek przeniesie się do Dorotki i będą dojeżdżać, bo rodzina w prezencie ślubnym autko im kupiła. A żeby na benzynę uciułać, młodzi spędzą podróż poślubną w jakimś przydrożnym motelu.

                W sumie chociaż tyle, bo jednak tydzień poślubny z wścibskimi babciami przez ścianę wydawał mi się dziwny. Chociaż w sumie Ida dała radę to i jej syn też da.

                ZIutek brodzi w kałużach i w sumie jest wspomniany.
                Dzieci Róży zniosły wszystko wzorowo, nawet babcię Shoppę pojechały na weekend odwiedzić, a i kotek jedzie do nich tunelem pod kanałem och i ach.

                Pawiolon cudem ocalał i cudem ocalała Matalia, która w bloku mieszka jak się okazało i Rojek będzie dziadkiem. Bo o Belli też sobie przypomniano. Ale naprawdę dopiero teraz?? Przecież Bella będzie dobrze pod czterdziestkę, to Robrojek dopuścił, żeby jego dziecię tak marnowało macierzyński potencjał?
                • marutax Re: Zgryzotka - SPOJLERY 09.03.18, 13:34
                  kasiek8728 napisał(a):

                  > W suterenie będzie mieszkać Ania bo będzie studiować z Łusią

                  We dwie? Przecież tam istne apartamenty były - co najmniej trzy pokoje na wysoki połysk...

                  > a Józek przeniesie się do Dorotki i będą dojeżdżać, bo rodzina w prezencie ślubnym autko im kupiła
                  ... za pieniądze zaoszczędzone na "Ruince", którą Ida dostała w prezencie. Poza tym - to oni tym niedrogim busem nie mogą jeździć, a para lekarzy o specyficznych godzinach pracy może?

                  > Rojek będzie dziadkiem. Bo o Belli też sobie przypomniano. Ale naprawdę
                  > dopiero teraz?? Przecież Bella będzie dobrze pod czterdziestkę, to Robrojek do
                  > puścił, żeby jego dziecię tak marnowało macierzyński potencjał?

                  Może żeby jeszcze bardziej nie mieszać pokoleń? W ten sposób wnuki Robrojka będą w zbliżonym wieku, bo ani chybi Szymek i Jędrek za kilka lat dorobią się potomstwa.


                  • marutax Re: Zgryzotka - SPOJLERY 09.03.18, 13:36
                    marutax napisała:


                    > We dwie? Przecież tam istne apartamenty były - co najmniej trzy pokoje na wysok
                    > i połysk...

                    Doczytałam, że z Idą i Markiem, i Ziutkiem... Tylko Józinek wymieniony na Anię
                • tt-tka Re: Zgryzotka - SPOJLERY 09.03.18, 13:52
                  kasiek8728 napisał(a):

                  > Remont już się wykończył, dorobiono drugą łazienkę, bo jest niezbędna.

                  GDZIE ta druga lazienka ? Na Roosevelta ? Z powrotem pokoik przerobiony z lazienki na lazienke zamieniono ? :)

                  A w komn
                  > acie po dziadostwu Borejkach, nowe pokolenie będzie zameldowane.

                  Daj znac, jak oni tam... kto w pokoju poszczepanskim, kto w zielonym i tak dalej, pliiiz.


                  Jozwa i Dorota beda mieszkac z babciami, jak wnioskuje. A matka, ktora przyjechala ? Zostanie ?

                  >
                  > Pawiolon cudem ocalał i cudem ocalała Matalia, która w bloku mieszka jak się ok
                  > azało

                  O, od kiedy ? Ostatnia wzmianka w Sprezynie to jeszcze bylo poddasze na Noskowskiego.

                  > i Rojek będzie dziadkiem. Bo o Belli też sobie przypomniano.

                  Przyjechala z mezem ? I co, wyjasnilo sie, czy to Przeszczep od Majchrzakow ? Bo jak dotad to tylko przypuszczenia byly.
                  Robroj juz dawn zdziadzial, nawet wnuki mu do tego zbedne. Zdziadzieje 8jeszcze bardziej) Grzegorz. A Marek jak ? Od kied na troche sie obudzil w F, to juz nie przysypia notorycznie czy nadal to robi ?

                  • kasiek8728 Re: Zgryzotka - SPOJLERY 09.03.18, 14:04
                    ZIelony, nie jest zielonym. Tak ten sam pokoik obok łazienki, wąski przerobion został, bo umiejscowienie przez ścianę z łazienką ułatwiło remont. Róża i dzieci będą spali w pokoju po Gabrysiach, bo Gabrysie do Górskich.

                    Ignacy i Agnieszka mają gigamtyczny gabinet/pracownię. Mój bosze czasami myślę, że tam na Roosvelta to cały zamek ordynata Michorowskiego w rzeczywistości stoi, zamieszkiwany przez Borejków.

                    Kuchnia jest w barwie nagietkowej, a Patrycja sobie kuchnie zrobiła na granatowo/czerwono/biało, żeby było jak w rodzinnym domu, a tu taki sabotaż.


                    Matka Doroty przyjechała, Ida ją kocha, już wielka cudowna rodzina, a Dorota to prawdziwa kułaczka.


                    Nie, nie Natalia pisze o bloku i wielu metrach dzielących dach od ich głów.

                    Marek pisze mejle i widzi jak córka się całuje i jeździ w kółko, by jej nie najść.

                    Bella wspomniana
              • asiunia311 Re: Zgryzotka - SPOJLERY 09.03.18, 16:29
                Nie Grzegorz, a jego genialny synalek, Ignacy Grzegorz:) Człowiek - orkiestra, no. Piękna dusza, piękne ręce i piękny on.


                Kasieku! Bardzo Ci dziękuję za zaspojlerowanie forum odpowiednią treścią. Mnie najbardziej jednak urzekło ponowne wesele metodą chałupniczą czynione na kilka dni przed godziną W.

                A jak się podobał nowy fatygant terrorystki językowej? Wielkim światem powiało...

                I - zaklinam się - postać Augusta, fatyganta z kolei Nory, jest niezła. Podoba mi się - zwyczajny chłopak, coś w stylu wczesnego Robrojka ( choć automatycznie mi się włącza 16-letni Robroj z wąsami księcia Mirmiła z Kajka i Kokosza ).

                Podtrzymuję moją tezę - do strony circa 105 czytało się zupełnie nieźle. Potem wróciła Święta Jeżycka z owiędniętymi przyległościami i zaczęło mnie mdlić od nadmiaru cukru.
                • kasiek8728 Re: Zgryzotka - SPOJLERY 09.03.18, 16:41
                  asiunia311 napisała:

                  > Nie Grzegorz, a jego genialny synalek, Ignacy Grzegorz:) Człowiek - orkiestra,
                  > no. Piękna dusza, piękne ręce i piękny on.
                  >
                  >
                  > Kasieku! Bardzo Ci dziękuję za zaspojlerowanie forum odpowiednią treścią. Mnie
                  > najbardziej jednak urzekło ponowne wesele metodą chałupniczą czynione na kilka
                  > dni przed godziną W.
                  >
                  > A jak się podobał nowy fatygant terrorystki językowej? Wielkim światem powiało.
                  > ..
                  >
                  > I - zaklinam się - postać Augusta, fatyganta z kolei Nory, jest niezła. Podoba
                  > mi się - zwyczajny chłopak, coś w stylu wczesnego Robrojka ( choć automatycznie
                  > mi się włącza 16-letni Robroj z wąsami księcia Mirmiła z Kajka i Kokosza ).
                  >
                  > Podtrzymuję moją tezę - do strony circa 105 czytało się zupełnie nieźle. Potem
                  > wróciła Święta Jeżycka z owiędniętymi przyległościami i zaczęło mnie mdlić od n
                  > admiaru cukru.
                  >


                  Ale Augusta to i ja polubiłam, jest fajny, normalny, a jak przychodzi w sukurs Norze jest nastrojowa. Normalny chłopak z rodziny ze zdziwaczałą babcią. Takie to wszystko było prawdziwe.


                  Inna sprawa, że we wrześniu w życiu bym nie zaryzykowała wesela w ogrodzie. Wesela na więcej osób niż najbliższa rodzina. Nie ze względu na fatum, tylko na fakt, że załamania pogody są drastyczne. Akurat ten weekend był faktycznie ładny, ale już przedostatni weekend września był ponury i deszczowy. Przynajmniej u mnie.

                  Podoba mi sie jak Musierowicz opisuje te owoce, kolory, naprawdę to trzeba umieć, umieć patrzeć tak na świat. Szkoda, że w innych aspektach brakło tego spojrzenia.

                  Nowy absztyfikant Łusi, cóż... skoro Pulpa za gachem poszła na studia i Róża takoż, to Łusia też może pójść na studia żeby do gacha się zbliżyć... Bo czemu nie.
                  • asiunia311 Re: Zgryzotka - SPOJLERY 09.03.18, 17:04
                    Tak - August ( swoją drogą - lubię klasyczne imiona, ale to jest wyjątkowo paskudne. Zaraz obok Jakuba i Kacpra. ) to wyjątkowo dobrze poprowadzona postać. Realistyczna, wielowymiarowa, a nie płaska i papierowa, jak np. Nadszympans.

                    Fakt - wesele we wrześniu w ogrodzie to dosyć karkołomny pomysł. Wieczory bywają już chłodne. Ale papier wszystko przyjmie - łącznie z organizowaniem tejże uroczystości na kilka dni przed. Ale Boreje mają już wprawę w prowizorycznych rozwiązaniach;)

                    Mnie ogólnie brakuje u Musierowicz jej humoru z pierwszych części. Tam była ironia podszyta serdecznością ( np. Żaczek do Cesi - 'pycho dobrze odżywione' ), a tu często jest złośliwe wbijanie szpil. Acz, trzeba być sprawiedliwym, "Ciotka Zgryzotka" jednak nie jest pod tym względem najgorsza. Tu palmę pierwszeństwa w osobistym moim rankingu dzierży "Język Trolli". Ale humor w NeoJeżycjadzie jest częstokroć nieśmieszny albo żałosny. Nie ma tej lekkości i zwiewności. Nawet "Opium w rosole", które generalnie było dosyć defetystyczną książką, powodowało, że człowiek się uśmiechał. Bo przecież Geniusia wymiatała. Ech, smutno mi...
                      • asiunia311 Re: Zgryzotka - SPOJLERY 09.03.18, 18:45
                        Racyja - a ja kompletnie zapomniałam o tej perełce. Acz mnie zawsze rozwala na łopatki konstatacja Maćka, kiedy Kreska zwiała po tym, jak jej wyznał uczucia: [...]– Ale… Janka! Co ty… przestań się wygłupiać!
                        – Ja się wcale nie wygłupiam (…). Ja tylko nie chcę takiego (…) tombaku.
                        Odwróciła się nagle i wpadła do swojej bramy, jakby ją kto gonił.
                        Ale Maciek ani myślał ją gonić. Stał w miejscu, serce mu mocno biło, a w głowie kołatało się jedno zasadnicze pytanie: co to znowu jest tombak, do cholery?![...]
            • ciotka_scholastyka Re: Zgryzotka - SPOJLERY 11.03.18, 09:16
              kasiek8728 napisał(a):

              > po prostu te szklane ściany. No rzucają na kolana. Ida wie, że w końcu zamontują rolety, ale nic nie mówi bo nie chce być wredną teściową.

              Ida zapewne też wie, że w czymś takim jest gorąco jak w piekarniku :) Ale niech tam sobie kosztuje.

              > To, że jest tolerancyjna i nie jest wredną teściową będzie wątkiem przewodnim w każdej jej wypowiedzi.

              I to zapewne jest Element Komiczny?

              Szczególnie zachwycił mnie pomysł, że Józwa codziennie gania 25 km w jedną stronę do narzeczonej na rowerze, bo u niej nocować nie może, bo babcie się gorszą. Ja już nie powiem, że z chłopakiem/narzeczonym wielokrotnie nocowałam u mojej bardzo zasadniczej ciotki, która kładła nas rzecz jasna w różnych pokojach, ale noclegu nie odmawiała - ale nie mógłby ten Józek znaleźć sobie kwaterkę gdzieś bliżej, nie wiem... WE FLOPLICOWIE MOŻE?!
        • druza.11 Re: Zgryzotka - SPOJLERY 09.03.18, 13:40
          no to streszczam, może nie tyle fabułę, ile główne założenia:
          1. żeby być z partnerem musisz wyjść za mąż. Inaczej nie można razem mieszkać, poznawać się, studiować.
          moim zdaniem: odradzałabym osiemnastolatce z mojego otoczenie ślub na pierwszym roku. Dorotce odradzałabym tym bardziej. Nie dlatego, ze niedojrzała do prowadzenia domu, tylko dlatego, że życia nie zaznała, ze nic nie widziała, nie przeżyła. NI chodzi o to, ze mężatce nie przystoi szaleć na dyskotece z kolega, tylko po prostu - do małżeństwa w dzisiejszych czasach trzeba wnieść bagaż doświadczeń i samoświadomości.
          2. nie jest istotne na dwa tygodnie przed weselem ilu będzie gości i jakie koszta weselicho pochłonie.
          Ach, ach jacy jesteśmy wyluzowani! będzie dobrze!
          3. pamiętajmy, ze nie da się inaczej wyremontować czegokolwiek jak tylko własnymi siłami i siłami miejscowego alkoholika, bowiem on i tylko on zna najnowsze technologie i ma kumpla, prowadzącego hurtownię. Niestety nie stać nas na nic innego, mimo, ze jesteśmy uznanym laryngologiem a nasz maż ordynatorem neurologii czy neurochirurgii.
          ach, ach jacy jesteśmy swojscy
          4. oczywistą jest sprawą, ze mając lat 18 -22 trzymamy nasze hormony na wodzy i nie dajemy im upustu w ogólnie przyjęty sposób tylko sublimujemy ów popęd poprzez wyburzenie szczytów poddasza i zastąpienie ich tafla szkła. Stan taki sprawia, że dwa lata po poznaniu się nadal trwamy w upojeniu i stuporze, który zwykle ma miejsce przez pierwsze pół roku znajomości. Trwając w stuporze nie zważamy na fakt, ze nie jesteśmy sami
          ach, ach jakie to urocze
          5. na poddasze wstawiamy nie kozę lecz murujemy kominek oczywiście nie wspominamy o koszmarze ocieplenia dachu podbitka i wzmocniu stropu pod łazienkę. Remont prowadzimy na koszt rodziców.
          ach, przecież miłość wszystko zwycięży, cóż tam ceny worków cementu , jak sie człowiek przyłoży, to wszystko zrobi!
          6. sami nie wiemy, czy jesteśmy skrajnie ubodzy czy tez niefrasobliwi niefrasobliwością osób zamożnych, dla których pieniądze nie maja znaczenia
          7. jesteśmy przekonani, ze zaproszenie genialnego naukowca do USA, i umieszczenie go w jakimś programie zbrojeniowym nie pozwala na zabranie rodziny naukowca do Stanów. autorka nie wyjaśnia na jak długo F pojechał - jeśli na parę miesięcy, to faktycznie nie ma co szaleć, tylko ojca i męża w owym NASA odwiedzić
          Ach, ach, jakiż ten świat okrutny
          8. Oczywiście, mając dwoje odchowanych dzieci nie czujemy potrzeby pójść do żadnej roboty, bądź też zająć się czymkolwiek poza prowadzeniem domu
          ach, ach, jakże się przydamy jako rodzinna rezydentka i panna respektowa oraz dama do towarzystwa.

          9. mając 57 lat po raz pierwszy zdajemy sobie sprawę, ze miło jest z mężem pobyć sam na sam
          cóż lepiej późno niż wcale
          10. jest rzeczą oczywista, ze świadkiem ślubu nie może być nikt inny niż członek klanu B.
          Niech się Dziuba idzie bujać.
          ale, jak napisałam w moim wątku, tak naprawdę podoba mi się Dziad i jego stosunek do Psa. prawda jest jednak, ze chociażby kurtuazyjnego zachwytu nad prawnuczką nie wykazał.


          • kasiek8728 Re: Zgryzotka - SPOJLERY 09.03.18, 13:57
            Oczywiście Józek zrobi to sam. Bo jest na architekturze... na trzecim roku chyba prawda? Czy coś koło tego. Bo Ignacy jeszcze studiuje chyba skoro, MM tak się roztkliwia nad tym, że studiując pisze artykuły i kręci filmy.

            Do jakiej roboty ma pójść Róża, skoro ona na studia poszła, za gachem, a nie podług upodobań? Fryderyk nie mógł po prostu pojechać do pracy, akurat USA dają dobry pretekst do braku takiej możliwości, bo wiza itp. Ale od razu zróbmy z niego szubrawca, któremu na nowo odbiło, bo umarł mu ojciec.

            A propo pkt. 6 super to widać na przykładzie, kupiliśmy ziemię, nikomu niepotrzebną, byle nie poszła do Niemca, bo przecież jest 110 lat temu i jesteśmy w zaborze Pruskim, ale wyremontujmy pawilon, by szwagierka miała gdzie mieszkać i nie musiała brać kredytu. Acha, jak się dołoży będzie fajnie.
            • marutax Re: Zgryzotka - SPOJLERY 09.03.18, 14:06
              kasiek8728 napisał(a):

              > Bo Ignacy jeszcze studiuje chyba skoro, MM tak się
              > roztkliwia nad tym, że studiując pisze artykuły i kręci filmy.

              A Agnieszka? Kolejna "rzuciła studia, bo zaszła w ciążę"? Przecież ona i Ignaś to ten sam rocznik.

              >
              > Do jakiej roboty ma pójść Róża, skoro ona na studia poszła, za gachem, a nie po
              > dług upodobań?

              Wydaje mi się, że Róża może wykorzystać znajomość angielskiego. Na przykład zrobić jakiś kurs i zatrudnić się jako pani od angielskiego w przedszkolu ;-)
              Wspomniano, jak wygląda jej sytuacja finansowa? Tzn. czy Fryc przysyła jej pieniądze?

              • kasiek8728 Re: Zgryzotka - SPOJLERY 09.03.18, 14:12
                Co Ty na razie oficjalnie o całej akcji z Frycem, nie wie nawet Grzegorz. Ale będzie pojednanie bo Fryc kwiaty śle.

                Na razie świeża i wrażliwa sprawa, a Róża niańczy dziecko Ignasia, żeby on i Aga mogły sobie pospać.

                Agnieszka maluje, dużo i z talentem. A po ślubie, porzuciła morcze, puste obrazy a poszła, w cuda malarskie, zachwycające ciepłym klimatem, typu jabłka na parapecie.
                • tt-tka Re: Zgryzotka - SPOJLERY 09.03.18, 14:19
                  kasiek8728 napisał(a):

                  > Co Ty na razie oficjalnie o całej akcji z Frycem, nie wie nawet Grzegorz. Ale b
                  > ędzie pojednanie bo Fryc kwiaty śle.

                  Bedzie pojednanie, czyli Fryc na borejcze lono czy Roza za granice ? A dzieci tak troche do szkoly tu, troche tam, inny jezyk, system i program nauczania, ale co to szkodzi...
                  • kasiek8728 Re: Zgryzotka - SPOJLERY 09.03.18, 14:22
                    To Natalia ma załatwić, za pomocą skanów dokumentów. "Na razie wystarczy".


                    acha i Józinek dojeżdża codziennie na rowerze. Serio.

                    Jedzie rano te 25 km, zapierdziela na budowie, później wraca. A jego matka zamartwia się, że synowa, swojskim jadłem utuczy jej syna.
                    • tt-tka Re: Zgryzotka - SPOJLERY 09.03.18, 14:43
                      kasiek8728 napisał(a):

                      > To Natalia ma załatwić, za pomocą skanów dokumentów. "Na razie wystarczy".

                      Co Natalia ma zalatwic ?

                      Roza z 14-letnia corka i 10-letnim synkiem w jednym pokoju. remont remontem, ale zaloze sie, ze nawet przepierzen tam nie porobiono, nie mowiac o sciankach dzialowych.
                      Na ten ogromny gabinet czy co tam Igstryby z malzonka skladaja sie pozostale pokoje ? Sciany wyburzono ?
                      Roza dziecko nianczy u nich czy u siebie, Mili i Karolkowi nad glowa ?


                      > acha i Józinek dojeżdża codziennie na rowerze. Serio.

                      Z Roosevelta dojezdza ? Nie moze spac w pulpowie ani dorotkowie ? Czyzby miejsca zabraklo ? :) Niemozliweeee.
                      • kasiek8728 Re: Zgryzotka - SPOJLERY 09.03.18, 15:07
                        Nie będzie spał w dorotkowie bo to zgorszenie dla Babć.

                        Natalia ma załatwić szkołę Mili i Karolkowi.

                        Sprawdziłam, Róża jest autorytetem od wychowania dzieci i bierze córkę Ignasia(małą Norę), do siebie, tj. do Gabrysiów byłego pokoju.
                        • tt-tka Re: Zgryzotka - SPOJLERY 09.03.18, 15:25
                          kasiek8728 napisał(a):

                          > Nie będzie spał w dorotkowie bo to zgorszenie dla Babć.

                          A w pulpowie ? latem wszyscy sie jakos miescili.

                          > Natalia ma załatwić szkołę Mili i Karolkowi.

                          Dlaczego nie ich matka ? I do czego "skany dokumentow wystarcza" ? Do zniwelowania roznic jezykowych i programowych ?


                          > Sprawdziłam, Róża jest autorytetem od wychowania dzieci i bierze córkę Ignasia(
                          > małą Norę), do siebie, tj. do Gabrysiów byłego pokoju.

                          jej rodzone dzieci sa zapewne przeszczesliwe.

                          PS mowilam, mowilam, ze gdyby Fryc Rozy nie zabral z Roosevelta, przypadlaby jej rola sluzacej do wszystkiego. No i wykrakalam. Gotuje, zaopatruje i sprzata tez zapewne ona, bo przeciez nie Ygnac-bis i nie artystka.
                          • kasiek8728 Re: Zgryzotka - SPOJLERY 09.03.18, 15:32
                            Do załatwienia przeniesienie, dosłownie w nowym roku już.

                            Artystka idzie na rynek, nie po jedzenie, ale po żółte owoce, coby kuchnia kolorystycznie się komponowała.

                            Natalia chyba, załatwia bo jest nauczycielką.

                            Twoje przypuszczenia się sprawdzają, bo gdy Ignaś gotuje kurczaka, w całości, skutkiem czego w chaupie wali wszystkim i to jest taki kurczę przebłysk, dawnego humoru. Chociaż zaraz Ida się bulwersuje, że miejskie dziecko nie wie. No nie wie, bo dodatkowo nie je mięsa. Więc też nie umie przygotować. To Pyza rwie się smażyć naleśniki.
                            • zla.m Re: Zgryzotka - SPOJLERY 11.03.18, 12:56
                              kasiek8728 napisał(a):

                              > Do załatwienia przeniesienie, dosłownie w nowym roku już. (mowa o dzieciach Pyzy)
                              >

                              Ani nauczyciel, ani dyrektor szkoły tak łatwo tego nie załatwi, bo:
                              - 14-latek jest wg angielskiego systemu może być już w secondary school (albo combined z junior), przygotowuje się do egzaminów SAT3
                              - 10-latek jest jeszcze w primary albo junior
                              i samo umieszczenie ich w polskich placówkach "zgodnie z wiekiem" wcale nie będzie zgadzać się z poziomem edukacji. Dodatkowo nauczanie polskie i angielskie różni wszystko, począwszy od tego, że granicą pójścia do szkoły w danym roku nie jest 1 stycznia, ale pierwszy września (czyli w jednej klasie są dzieci urodzone od 1.IX roku X do tych urodzonych do 31.VIII roku x+1), poprzez całkiem inny system wolnego (przerwy częste, zwykle tygodniowe+krótsze wakacja), zupełnie inne podejście do nieobecności po całkiem inny sposób nauczania.
                              Praca w grupach, nacisk na współpracę, diametralnie inny zakres wiedzy z przedmiotów humanistycznych (literatura i historia, a nawet geografia "Anglocentryczne") plus spora szansa na to, że tryb i kolejność wprowadzania wiedzy z nauk ścisłych są inne niż w Polsce. O innych wymaganiach (więcej samodzielności, mniej pamięciówki) i innym języku nie wspomnę.

                              Owszem, dzieci mogą uczęszczać do polskich szkół, część z nich (przy ambasadach/konsulatach na pewno) ma certyfikaty, które uprawniają je do zaliczania materiału historyczno-polonistycznego z poszczególnych klas, ale nauka raz w tygodniu (zwykle w soboty) na pewno nie daje takiej wiedzy w tych dziedzinach, jaką w Polsce ma zwykły trójkowicz.

                              Dodatkowo dochodzą problemy z językiem - owszem, rodzice mogą z dziećmi rozmawiać po polsku, ale dzieci urodzone "tam", chodzące do angielskich placówek będą mówić zauważalnie inaczej. Mieszkaliśmy w Anglii rok, moja córka chodząc na 3 godziny dziennie do przedszkola podłapała angielskie "r", którym do dziś się posługuje, mimo że od 2 lat jest w Polsce. Dodatkowo dzieci nie mają opanowanego słownictwa: szkolnego (wszelkie blastule, procesy egzogenne,gleby lessowe), rówieśniczego (od gry "w berka" począwszy, poprzez cały szkolny slang), nie mają wspólnoty doświadczeń, kulturowego backgroundu - nie znają bajek, piosenek, zartów, czasem kolęd...

                              Oczywiście część z tych różnic można zniwelować jeszcze w UK, część nie jest dramatyczna (nowa szkoła-nowy slang, to się szybko łapie), poziom wiedzy można wyrównać itp. Ale chodzi mi o to, że to nie jest takie proste: "siostra nauczycielka załatwiła miejsce w szkole", bo to akurat jest stosunkowo najłatwiejsze, można dzieci "cofnąć", można im przez jakiś intensywnie wyrównywać wiedzę na dodatkowych zajęciach. Chodzi o przesadzenie dzieci w całkiem nową glebę, właściwie nie wiem w imię czego, nie wiadomo czy na stałe. A mamy tu nie do czynienia z przedszkolakami, ale z nastolatką i chłopcem u progu nastolęctwa! Wyrwanymi ze środowiska, oddzielonymi od przyjaciół, pierwszych miłości, znanego stylu życia... Ba, nawet sposób ubierania ma w tym wieku znaczenie, a mała Mila może mieć styl, który dla polskich nastolatek będzie powodem do szyderstw.

                              No i dorzucę jeszcze niezaprzeczalną różnicę poziomów edukacyjnych w Polsce i UK. Mimo istnienia wyjątków, statystycznie lepszą edukację otrzyma młody mieszkaniec Brytanii.

                              Dla mnie podjęcie takiej decyzji przy dużo młodszych dzieciach było wynikiem wielogodzinnych rozkmin i rozważania "za i przeciw".
                              • selkie Re: Zgryzotka - SPOJLERY 22.03.18, 10:21
                                W ogole o wiele bardziej logiczne byloby zalatwienie dla dzieci Rozy szkoly z wykladowym angielskim na przyklad, bo szkoda zmarnowac taka plynnosc. Dla mnie to by byla oczywista opcja do rozwazenia, wrecz preferowana opcja, zeby przynajmniej mialy w szkole latwiej z nadrobieniem zaleglosci. To by Borejkow przy okazji pokazalo jako bardziej otwartych na swiat. Ale nie, na Jezycach jedna szkola przecie, ciocia Natalia uczy, wszystko bedzie dobrze, zreszta o czym ja mowie, tu nawet polkrwi Japonczyk musi mowic super plynnie po polsku i rzucac Homerem. To nie jest tak ze my sie otwieramy na inne srodowiska, skadze, wszyscy musza zdac egzamin i pasowac do naszego swiatka.
                                (Pomijam tu juz fakt, ze dziecko mojego kumpla, wowczas mniej wiecej dziesiecioletnie przeszlo do polskiej szkoly po irlandzkiej i mialo potezne problemy takze dlatego ze mowilo po angielsku lepiej i plynniej niz nauczycielka.)

                                Moje corki chodza do irlandzkich szkol roznica jest rzeczywiscie przede wszystkim w podejsciu i to w ogole zabawne obserwowac jak uczy sie angielskiego dzieci dla ktorych angielski jest jezykiem ojczystym. Moje mialy taki kwantowy skok bo w domu to glownie po polsku jak byly male i nawet sie martwilam po czym poszly do przedszkola i problem przestal istniec zaistnial natomiast odwrotny - angielski jest dla nich teraz bardziej instynktowny po polsku rozumieja w zasadzie wszystko ale ociagaja sie z mowieniem, nie czuja sie pewnie. Im mlodsze rodzenstwo tym bardziej - bo angielski wplyw starszych braci i siostr. I ten mechanizm obserwuje u dzieci WSZYSTKICH absolutnie polskich dzieciatych znajomych. Wiec sobie nie wobrazam przeskoku i zeby tego nawet jednym zdaniem nie skomentowac to troche dziwne. No chyba ze Mila bedzie Chucherkiem i problemy zostana rozwiniete. Tylko blagam nie w taki sposob ze problemow nigdy nie bylo poniewaz doskonala matka zadbala zeby dziecko bylo idealnie dwujezyczne, w domu tylko polszczyzna i Mickiewicz wiec Mila juz po pierwszym roku szkolnym swiadectwo z czerwonym paskiem przynosi.
                • marutax Re: Zgryzotka - SPOJLERY 09.03.18, 14:51
                  kasiek8728 napisał(a):

                  > Co Ty na razie oficjalnie o całej akcji z Frycem, nie wie nawet Grzegorz. Ale b
                  > ędzie pojednanie bo Fryc kwiaty śle.

                  Czy Żaba mieszka z matką? Pytam, bo wydaje mi się, że kryzys małżeński został sztucznie stworzony w celu:
                  1. Sprowadzenia dzieci Róży do Polski/Poznania na potrzeby kolejnych tomów
                  2. Umieszczenia Róży na Roosevelta
                  Gdyby kryzysu nie było i chodziło tylko o to, że Fryc ma jakiś kontrakt, a Róża na czas jego nieobecności woli mieszkać w Polsce, to nasuwałoby się proste pytanie: dlaczego nie może zamieszkać z teściową? Jeśli jej mąż zmarł, a dzieci opuściły dom to w jej mieszkaniu są dwa puste pokoje. Strybowie nie musieliby się wyprowadzać. Oczywiście hipoteza upada, jeśli Hildegarda (zamężna?) mieszka z matką.
                  • kasiek8728 Re: Zgryzotka - SPOJLERY 09.03.18, 15:09
                    Hildegarda mieszka w Londynie.
                    Róża ma chyba pokazać się jako ucieleśnienie macierzyńskości, instynktu i tego jako potężne jest miano matki.


                    A nawet jakby był kryzys z mężem a nie z teściową, to wygodniej, faktycznie przenieść się do teściowej. Niż mieszkać z niemowlęciem za ścianą.
                    • marutax Re: Zgryzotka - SPOJLERY 09.03.18, 15:19
                      kasiek8728 napisał(a):


                      > Róża ma chyba pokazać się jako ucieleśnienie macierzyńskości, instynktu i tego
                      > jako potężne jest miano matki.

                      Instynktu, który tradycyjnie działa tylko w wybranych przypadkach...

                      > A nawet jakby był kryzys z mężem a nie z teściową, to wygodniej, faktycznie prz
                      > enieść się do teściowej. Niż mieszkać z niemowlęciem za ścianą.

                      Zwłaszcza, że teściowa straciła niedawno męża i ma skłonność do depresji. Chyba że jest w tak kiepskim stanie psychicznym, że może być zagrożeniem dla wnuków - no ale wtedy trzeba by pomyśleć o innym rozwiązaniu niż zostawienie jej samej sobie w pustym mieszkaniu.
                    • tt-tka Re: Zgryzotka - SPOJLERY 09.03.18, 15:30
                      kasiek8728 napisał(a):

                      > Hildegarda mieszka w Londynie.

                      W tym lokum, ktore opuscila Roza ? :)
                      Zartuje oczywiscie, ale lepsza siostra wlasna, ciotki i bratowa nizpoukladana siostra meza ? Rili ?


                      > Róża ma chyba pokazać się jako ucieleśnienie macierzyńskości, instynktu i tego
                      > jako potężne jest miano matki.

                      Za trzy, co ? Bo ani Laura tego instynktu nie ma, ani Aga, to ktos, prawda, musi.
                      • kasiek8728 Re: Zgryzotka - SPOJLERY 09.03.18, 15:35
                        Nie bo Róża mieszkała w domku w Oxfordzie(Ida szaleje ze szczęścia, że Łusi Oxford wyparował ze łba, bo ile kasy by szło, gdyby Łusię trzeba było ulokować w mieście, gdzie Róża, nie załatwia darmowego domku). I Hildegarda specjalnie z tego Londynu przyjeżdża, żeby bratową wesprzeć.
                        I Gabrysia ją zabiera, niby na ślub Józka, niby ciort wie po co. No bo oficjalnie nikt nie wie, co odwalił Frycek.
                          • kasiek8728 Re: Zgryzotka - SPOJLERY 09.03.18, 16:09
                            tt-tka napisała:

                            > A co wlasciwie odwalil Fryc, bo to niejasne jakies ? Wyjechal i nie zamierza wr
                            > acac, a kwiaty sle dla niepoznaki ?
                            Wyjechał do USA. Bez żony, a jako że najem się końćzył, to zasugerował powrót do Polszy. Bo Frycek w USA będzie potrzebny dłużej niż myślał, a jego rodzina wcale tam potrzebna nie jest.
                            • tt-tka Re: Zgryzotka - SPOJLERY 09.03.18, 16:25
                              I Fryc, stypendysta niegdys, zwolennik ksztalcenia intensywnego nie pomyslal o problemach edukacyjnych dzieci ? A prace to mu zaproponowali "na troche", a potem przedluzali z miesiaca na miesiac ? Obywatel obcego panstwa w scisle tajnym projekcie ?

                              Wyjasnijcie, prrosze, czy Fryc zalewa, czy MM do tego stopnia...hm, nie orientuje sie ?
                              • asiunia311 Re: Zgryzotka - SPOJLERY 09.03.18, 16:34
                                Oj tam, tt-tka, czepiasz się szczegółów. Wszak wszyscy naukowcy to jedna rodzina.

                                Kasieku, czy jest to wyjaśnione, czy Fryc ordynarnie okłamał niewinną lelijkę, pardon, Różyczkę, czy też szanowna autorka idzie w zaparte, że to ściśle tajny projekt naukowy? Bo sobie nie przypominam... Podejrzewam, że jak zwykle research nie zadziałał, jak trzeba.
                                  • tt-tka Re: Zgryzotka - SPOJLERY 09.03.18, 17:00
                                    Znaczy sie co ? Fryc nie porzucil, tylko wyjechal sluzbowo i czasowo ? Wracac bedzie do kolejnej pracy dokad, Anglia czy Polska ? A meble i wszystko, co zostalo w tym wynajmowanym domeczku, koszty przeprowadzek etc to tak kichnal, poplul i nie warto sobie tym zawracac glowy ?
                                    • kasiek8728 Re: Zgryzotka - SPOJLERY 09.03.18, 17:56
                                      Gdzie będzie wracał, niewiadomo, bo domek w Oxfordzie kazał zwinąć, dzierżawy nie przedłużać. Bzdurny ten wątek. I co Róża ma zostać kątem u brata, który ma swoją rodzinę. Świetny patent.

                                      Powiem Wam, że mnie ta komuna, kołchoz nieco przeraża. Kocham swoją rodzinę i naprawdę lubię z nimi przebywać, ale w pewnym momencie każdy poszedł na swoje. Jasne, wpada się, odwiedza, pije kawę itp. Jasne, że dwadzieścia lat temu się wpadało, bez zapowiedzi, ale teraz nie wyobrażam sobie np. że o piątej rano, jak Mama wstanie i pójdzie do mojej siostry, w odwiedziny. Każdy ma swój dom po to by się zamknąć w pokoju, bo chce być sam. Bo możliwość takiego pobycia z sobą jest tak samo ważne, jak świadomość wsparcia rodziny.

                                      I co Mila będzie spała w łóżku z bratem a Pyza na zwijanym materacu jak ongi jej matka? Nie widzę tego.
                                      • iwoniaw Re: Zgryzotka - SPOJLERY 09.03.18, 18:40
                                        Gdzie będzie wracał, niewiadomo, bo domek w Oxfordzie kazał zwinąć, dzierżawy n
                                        > ie przedłużać. Bzdurny ten wątek.


                                        No bardzo bzdurny, bardzo! "Kazał zwinąć"? I gdzie się przenieść z dziećmi i dobytkiem ruchomym? Nie, nie uwierzę nigdy w życiu, że Fryc choćby zasugerował, by Róża z dziećmi wróciła do swojej matki świętej Gabrieli! (gdziekolwiek ta matka teraz mieszka) Jedyna prawdopodobna wersja tej historii dla mnie brzmi: F. dostał propozycję pracy w Stanach, przyjął i oczekiwał, że Pyza z dziećmi przyjadą, gdy się rok szkolny skończy (w międzyczasie spakują i poślą frachtem do niego dobytek, rozliczą oksfordzki domek etc.) - wszak dla kogo jak dla kogo, ale dla F. edukacja dzieci na pewno była niebagatelną sprawą i nie wierzę, że nie zatroszczył się o to, żeby w kontrakcie mieć zapewnioną dobrą szkołę dla nich w tej Ameryce (zwłaszcza, że takie rzeczy w kontraktach Ważnych Naukowców to standard). Tymczasem ta lebiega najpierw całe wakacje przeciągała sprawę, a potem się do mamusi zawinęła, na pierwsze drgnięcie brody Dzielnej Gabuni, że jak to, aż za ocean?! F. doskonale wie, że jak Różyczka znów wpadnie w orbitę tego Saturna pożerającego własne dziatki, to kaplica, a że chciałby dzieci zobaczyć jeszcze, to śle te kwiaty i ma nadzieję, że ich tam jednak ściągnie, jak było w planach...
                                        • asiunia311 Re: Zgryzotka - SPOJLERY 09.03.18, 18:53
                                          Aż wróciłam się do tego momentu, gdy święta Gabunia wyjawia via mail do sióstr niecne i podstępne plany Fryca. Stoi tam jak byk, że dostał robotę bez rodziny; projekt jest długofalowy o wielkim znaczeniu dla ludzkości. Ponieważ termin wynajmu chałupy w Oksfordzie minął, Fryc kazał lebiodzie z przyległociami, czyli małżonce z przychówkiem, wracać na łono ojczyzny i mamusi. Ale - dajcie pozór - to relacja z ust Niezmordowanej Gabuni, więc...
                                          • iwoniaw Re: Zgryzotka - SPOJLERY 09.03.18, 19:07
                                            Stoi tam jak byk, że dostał robotę bez rodziny;
                                            > projekt jest długofalowy o wielkim znaczeniu dla ludzkości.


                                            Tak, to brzmi bardzo prawdopodobnie. Bardziej prawdopodobne jest jedynie to, że listonosz z mailem nie mógł trafić do Ameryki, skoro zawsze do Poznania nosił maile zaadresowane fryc@gmail.com... :-D
                                              • iwoniaw Re: Zgryzotka - SPOJLERY 09.03.18, 19:34
                                                Nadal twierdzę, że Amerykanie daliby na ten czas lokum jego rodzinie i szkołę dzieciom. Jest dla mnie jasne - Róża zwiała od męża do mamusi, głupia jest jak but. Zwłaszcza w kontekście dzieci.
                                              • asiunia311 Re: Zgryzotka - SPOJLERY 09.03.18, 19:39
                                                zuzudanslemetro napisała:

                                                > Oj czepiacie się! A może Fryc został tajnym agentem? Albo doradcą prezydenta US A? A może Musk wystrzelił go Teslą w kosmos?...


                                                Tę trzecią opcję można by zastosować do Różyczki - szczerze nie cierpię tej łamagi o charakterze rozgotowanego budyniu. Durne, głupie, niedorobione dziewczę. Fu.