Gość: kaalkos IP: *.dip.t-dialin.net 14.01.03, 19:43 mam ksiazke "smierc na kredyt" w dloni i dylemat zaczac czy tez odstawic na polke - niech czeka na swoja kolej. Jakis rozsadny typ bylby cenny... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
asdew Re: niejaki celine - 15.01.03, 04:04 Skoro Sartre się zachwycał twórczością pana Celine, może warto przeczytać tę książkę? Mi się podobała, chociaż zdarzają się lepsze książeczki francuskie.. "... To kurewskie życie jest tylko gorzką chwilą! ..." (Celine) /asdew Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niech Re: niejaki celine - IP: 217.197.165.* 15.01.03, 12:25 "chociaż zdarzają się lepsze książeczki francuskie" - ale dosc rzadko. Tak z raz na cwierc wieku. Odpowiedz Link Zgłoś
kiryllov Re: niejaki celine - 15.01.03, 14:44 osobiscie nie cenie w ogole, sa ludzie, ktorzy cenia, zobacz tzw. "co lepsze kawalki" : www.celine.hard-core.pl/info.htm hehe. Referencja Sartre'a, prosze prosze. jak mawial sam Sartre w Slowach : do dzisiaj wole czytac powiesci kryminalne niz (tu zmieniam nazwisko filozofa) Sartre'a;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaalkos Re: niejaki celine - IP: 141.89.80.* 15.01.03, 14:55 Zerknalem na podana strone czego rezultatem jest dalsza kwarantanna celine. W obecnym stanie ducha nie zycze sobie ciaglych atakow wscieklosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niech Re: niejaki celine - IP: 217.197.165.* 15.01.03, 15:01 I ja zerknalem na podana strone. Wyprowadzila mnie ona z powaznego bledu, myslalem bowiem dotad, ze Celine jest pisarzem francuskim - a w kazdym razie francuskojezycznym. Jest jednak, jak sie okazuje, angielskojezyczny, wiec koryguje moje zdanie o czestotliwosci wystepowania takiego jak on zjawiska literackiego do "raz na pol wieku". PS. Ale generalna uwaga - jest to literatura mocno dolujaca, nalezy ja czytac albo bedac mlodym albo jeszcze niezdolowanym. Odpowiedz Link Zgłoś
martolka Re: niejaki celine - 18.01.03, 11:08 Gość portalu: Niech napisał(a): > PS. Ale generalna uwaga - jest to literatura mocno dolujaca, należy ja czytać > albo będąc młodym albo jeszcze niezdolowanym... ...albo jak ktoś chce się zupełnie dobić Odpowiedz Link Zgłoś
asdew Re: niejaki celine - 15.01.03, 23:56 Twoja sprawa, co lubisz czytac bardziej od Sartre'a, a wielokropki są naprawdę urocze... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obcy Re: niejaki celine - IP: *.abo.wanadoo.fr 15.01.03, 16:59 Ideowo mozna (a nawet trzeba) sie z nim nie zgadzac, ale nigdy nie widzialem takiej wscieklosci, takiej nienawisci do swiata i do siebie samego - podczas czytania wpada sie w rodzaj transu i nie mozna sie oderwac od czytania mimo niewatpliwego obrzydzenia. Celine'a nie czytalem po polsku tylko w oryginale i nie wiem, jak brzemi po polsku jego nieporownywalny styl, on po prostu pisze jednym tchem (a wcale nie tak jak Bialoszewski w Pamietniku powstania). Ja tez dlugo sie wahalem, czy czytac Celine'a czy tez nie. Przeczytalem, i naprawde nie zaluje. Ale potem cala wspolczesna literatura francuska smakuje jak papka dla grzecznych dzieci. Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
kiryllov Re: niejaki celine - 15.01.03, 17:24 wlasnie tak. ja wiem, ze swiat sie zly, i ze zycie sens ma sredni, nie mam tedy powodu, by sie masochistycznie poddawac JFC, wielu rzeczy, obawiam, nowych sie u niego nie naucze. Niech, przesadzasz, kolega zdaje sie nie zna francuskiego, a robienie strony dwujezycznych nie jest grzechem smiertelnym. niejednokrotnie zdarzylo mi sie cytowac pisarzy niemieckich po angielsku czy francusku, bo jedynie te wersje byly mi dostepne. no, ale to zupelnie marginalna uwaga. inna sprawa, ze nie znosze taniego wielokropkowego stylu ww. pisarza. procz merytorycznej niecheci, jego styl mnie bardzo irytuje. smierc wielokropkom! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaalko Re: niejaki celine - IP: *.dip.t-dialin.net 16.01.03, 09:40 kiryllov napisał: > > Niech, przesadzasz, kolega zdaje sie nie zna francuskiego, a robienie > strony dwujezycznych nie jest grzechem smiertelnym. Strony robione po polsku a dotyczace autorow piszacych w jakimkolwiek jezyku powinny byc obligatoryjnie dwujezyczne. Ilez rarytasow zarznieto tlumaczeniem... (wielokropek) Pomimo wszelkich uwag nieprzychylnych i ostroznych wobec Celine zachowalem sie jak typowy nikotynista rozmawiajacy o paleniu, po prostu siegnalem po ksiazke. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PABLO dlaczego Sartre IP: *.kamir.com.pl 17.01.03, 14:20 Przepraszam dlaczego Sartre uchodzi tu za autorytet i to jeszce oceniajacy Celine'a? Sartre mylił sie we wszystkim a juz szczególnie żałosne są/były jego wypowiedzi na tematy polityczno-społeczne. O wiele mądrzejszy był Camus. Jesli chodzi o Celine'a w tym akurat wypadku Sartre miał racje to znakomity pisarz! Odpowiedz Link Zgłoś
zielka Re: dlaczego Sartre 17.01.03, 17:57 Sartre nie mylil sie we wszyskim. Sartre napisal ladne "Slowa", gdzie pisze, ze wszystko prawie, co wczesniej napisal , to bzdura. wiec, nie moze sie wszedzie mylic;-) Acha, powiedzial jeszcze, w "Sytuacjach", ze Dos Passos to jeden z najwiekszych, o ile nie najwiekszy pisarz XX wieku. I tu tez sie nie mylil w ogole!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niech Re: dlaczego Sartre IP: 217.197.165.* 17.01.03, 20:29 Czesc Zielka, dawno cie nie widzialem. A Dos Passos nudny jak flaki z olejem, za kare chyba to czytalem. Odpowiedz Link Zgłoś
zielka dos passos 17.01.03, 22:57 Niech, na pewno bardzo teskniles;-) Dos Passos, trylogia USA, jest jednym z dziel moich ukochanych, ale byc moze, ze jest do cos do przeczytania radykalnie przed 17 rokiem zycia. Tak jak Sartre, swoja droga. (i czasem sie zastanawiam, czy nie jest tak rowniez z Dostojewskim. Dla mnie kategoria ta dotyczy rowniez Gombrowicza, ale tu zdaje sie jestem odosobniona, bo to przecie Wielki Pisarz jest - poor fellow;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niech Re: dos passos IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.01.03, 02:07 Tu masz racje. Masa lektur jest do przeczytania w mlodosci. Potem sa za trudne. Za bolesne. Celine, Dostojewski. Kafka nie, to figura, do czytania w kazdym wieku. PS. A tesknilem za toba, zebys wiedziala. Odpowiedz Link Zgłoś
zielka ech, jak ja tego nie lubie. 18.01.03, 02:32 Niechu, ech, rzeczy dwie: nie lubie naduzywania slowa "tesknic", bo ja sie naprawde do ludzi czasem przywiazuje w sposob nieznoszacy ich nieobecnosci. a ty sobie akurat z tego zartujesz. ech. znowu jakies prywatne traumatyzmy, ale takk akurat mnie obecnie perturbujace, ze sil nie mam, by o tym nie mowic. dwa, to ja, mimo, ze milo mi Cie widziec znowu, prawda, nienawidze siebie w okresach, gdy pisze czesto na forum, jest to w moim marnym przypadku oznaka braku energii do pracy, no, i rzecz jasna, stanem smutaskowatym w ogole. Stan sie niebawem poprawi, konkretnie za dni 5, ale znowu nie na dlugo, buddo malusienki, czemu geografia tak mnie uzaleznia. nie, nie pilam. i "Notatki z domu umarlych" mnie nie wzuszaja. Wolnosc jest potrzebna szczeniakom. Ja chce do ..., no wlasnie, do niewolnosci. to juz za 5 dni. nie, wciaz nic nie pilam;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zielka ps. w ramach panoszenia sie na cudzym watku IP: *.york.ac.uk / 172.20.6.* 18.01.03, 02:37 jeszcze nocna uwaga Wittgensteina na temat pewien: Alyosha faded, but Smyerdiakov, he was deep. This character Dostoyevsky knew. He was real. wlasnie. uwielbiam S. i ojca Karamazowa. tych wlasnie rozumiem najbardziej. A moze po prostu uprzejma pamiec selekcjonuje jak chce. milej nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niech Re: ps. w ramach panoszenia sie na cudzym watku IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.01.03, 12:07 Czesc. A gdzie panoszysz sie na tym forum? Ja cie z pol roku nie widzialem, ale nie wszedzie bywam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zielka w ramach panoszenia sie na cudzym watku IP: *.york.ac.uk / 172.20.6.* 18.01.03, 12:47 nie , no faktycznie nie zawsze sie panosze, jak wyzej wspomnialam, jeno w srednich okresach. Hehe. period sredni, natomiast, identyfikuje ostanio z geografia (GB). teraz juz wynosze sie do innego watku, bo zdaje sie, ze o Celine juz od pewnego momentu nie rozmawiamy. (a ja chcialam o cos innego zapytac, konkretnie o Minkowskiego. Wiec i off topic o moim panoszeniu sie przeniesmy do ww watku;-) uklony wesole Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niech Re: w ramach panoszenia sie na cudzym watku IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.01.03, 13:13 Ale ja o Minkowskim wiem tyle, co w tej nocie napisano. A psychiatria jest moja domena tylko w takim sensie, ze jestem pewnie klinicznym przypadkiem kilku schorzen. Odpowiedz Link Zgłoś
zielka Re: w ramach panoszenia sie na cudzym watku 18.01.03, 13:16 ale skoro ktos chce poczytac watek o Celine, to ja nie moge mu serwowac mojej historii prywatnej z ostatnich szesciu miesiecy;-) to moze zalozymy watek "Niech gada z zielka"?;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niech Re: w ramach panoszenia sie na cudzym watku IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.01.03, 13:27 Zielka, my mamy takie forum, ktore nie cieszylo sie popularnoscia, wiec kilku idiotow je przejelo. Wpadnij tam, pogadamy. To jest forum edukacja na Warszawie. Odpowiedz Link Zgłoś