Dodaj do ulubionych

Ania w XXI wieku

13.04.08, 13:53
Witam wszystkich !
Zastanawiałam sie wiele razy jaka byłaby Ania gdyby żyła w
dzisiejszych czasach.
Wg mnie ubierałaby się bardzo modnie (gdzieś było wspomniane,że ona
uwielbiała modne stroje), a ponieważ nie byłby zbyt bogata- więc
chodziłaby w super obcisłych spodniach biodrówkach i obcisłych
bluzeczkach:), Czyż to nie jest popularny strój wśród młodzieży,
zakładam że nie byłoby ją stać na ciuchy np z H&M.Nie byłby osobą,
która poszłaby do szkoły w niemodnych spodniach i rozciągniętym
swetrze :)
Poza tym prowadziłaby bujne życie towarzyskie- nie rozstawałaby się
ze swoją komórą, bo wciąż dostawałaby smsy od przyjaciół i ona tez
ciągle by pisała do nich.
W szkole byłaby prymusem, liczne kółka przedmiotowe, olimpiady,
recytacje na apelach szkolnych...Poszłaby na jakies ambitne studia-
prawo, ekonomia, albo cos w tym stylu- może dwa kierunki na raz ?
Myślę, że należałaby do oazy, albo RAMU, śpiewałaby w chórkach na
mszach, jeździłaby na rekolekcje. Tak sobie to jakoś wyobrażam, ale
za mało w tym indywidualizmu- to już nie jest moja Ania, jednak
cały jej urok polega na tym, że żyła przed 100 laty.
Co wy o tym myślicie ?? Przy okazji chciałam się przywitać, bo
jestm tu nowa.
Obserwuj wątek
    • panna-lee Re: Ania w XXI wieku 13.04.08, 15:41
      do oazy? naprawdę?
      moim zdaniem ania była dość nieortodoksyjna w poglądach religijnych, czy to nie ona mówiła do kogoś [jakiejś pani linde] że najchętniej wzięłaby ślub w lesie, zamiast w kościele?
      w naszych czasach byłaby raczej buddystką :D i być może ubierałaby się niekoniecznie w biodrówki i koszulki, ale kolorowo, w pasiaste sweterki, sztruksy, trampki - to mi jakoś bardziej leży :) moda kiedyś a moda teraz to właściwie dwie różne rzeczy :)
      na pewno spowodujesz ciekawą dyskusję swoim postem :)
      • fenyloalanina5 Re: Ania w XXI wieku 14.04.08, 08:52
        panna-lee napisała:

        > do oazy? naprawdę?
        > moim zdaniem ania była dość nieortodoksyjna w poglądach
        religijnych, czy to nie
        > ona mówiła do kogoś [jakiejś pani linde] że najchętniej wzięłaby
        ślub w lesie,
        > zamiast w kościele?

        Czemu nie? Nie należałam wprawdzie nigdy do oazy, ale podczas
        przemierzania górskich szlaków, parę razy zdarzyło mi sie widzieć
        mszę odprawianą na łące, właśnie przez ksiedza z młodzieżą (oaza).
        To by nawet pasowało...

        Co do ubierania współczesnego Ani - a może coś w kierunku lekko
        hippisowskim-jakaś długachna spódnica, korale, rozpuszczone długie
        włosy?
        Na pewno nie tzw. plastk (tipsy itp), no nie?
        • panna-lee Re: Ania w XXI wieku 14.04.08, 17:52
          ale dlaczego w ogóle zakładacie jej religijność?
          mnie ona bardziej podchodzi pod buddystkę. w przyszłości zamiast kółka pań, zajmowałaby się np aromaterapią, albo prowadziła kursy jogi :) kiedyś wszyscy ze sfery Ani chodzili do kościoła, i byli zdeklarowanymi chrześcijanami [prezbiterianami, metodyzm to osobna sprawa] bo tak było i już. a teraz gdyby miała wybierać, przypuszczam że zostałaby oazowcem. ale to taka moja wizja.

          a może rozszerzymy rozważania? jaka byłaby teraz Marigold? jaka byłaby Emilka? :D
              • ab7777 Re: Ania w XXI wieku 16.04.08, 13:17
                Nie sądzę ,żeby Ania należała do Oazy;) ,weźmy pod uwagę ,że nie
                mówimy o Polsce a o Kanadzie..pewnie byłaby bardziej wyzwolona i
                może byłaby outsiderem ,jestem jednak przekonana ,że pisałby
                aktywnie do gazet ,może działała jako ekolog? a i wciąż
                pozostawałaby romantyczką.
                • panna-lee Re: Ania w XXI wieku 17.04.08, 13:12
                  zrobiłam byka w poprzednim poście. miało być "nie należałaby do oazy" a nie "należałaby do oazy" :)
                  no i byłaby aktywistką - pamiętacie KMA? może przykuwałaby się do drzew? :)
                • elwinga Re: Ania w XXI wieku 19.04.08, 11:22
                  > Nie sądzę ,żeby Ania należała do Oazy;) ,weźmy pod uwagę ,że nie
                  > mówimy o Polsce a o Kanadzie..

                  Weźmy też pod uwagę, że mówimy o prezbiteriance, a nie o katoliczce :)
                  • fenyloalanina5 Re: Ania w XXI wieku 19.04.08, 16:22
                    A jacy są "dzisiejsi" prezbiterianie, albo jaka mogłaby być współczesna
                    prezbiterianka (Kanada)? Zaangażowana? Czy raczej wprost przeciwnie? Ktoś coś wie?

                    A może autorka wątku zastanawia się dodatkowo nie tylko nad współczesną Anią,
                    ale również rozważa sytuację, jaka byłaby Ania, żyjąca w naszych realiach, np.
                    jako katoliczka... Wtedy wg mnie mogłaby należeć do Oazy swobodnie!
                    • elwinga Re: Ania w XXI wieku 19.04.08, 17:26
                      Dzisiejsi prezbiterianie są tak samo zróżnicowani w poglądach, jak dzisiejsi
                      katolicy. :) Więc mogłaby zarówno mieć poglądy konserwatywne, jak i być
                      zwolenniczką ordynacji kobiet lub udzielania ślubów kościelnych osobom o
                      orientacji homoseksualnej.
                        • croyance Re: Ania w XXI wieku 23.04.08, 22:18
                          Mysle, ze Ania przyjelaby w tej sprawie dosc umiarkowane stanowisko;
                          nie chodzilaby na wiece i lekko by sie moze gorszyla jawna
                          demonstracja np. homoseksualizmu, ale jednoczesnie by uwazala, ze
                          jesli dwoje ludzi sie kocha szczerze, to nic nie powinno byc im na
                          przeszkodzie, bo najwazniejsze jest serce.
                          Cos w tym stylu.
                          Czyli, na przyklad, udzielilaby schronienia przesladowanemu gejowi i
                          wspieralaby go duchowo - ale dyskretnie, nie chcac slyszec zadnych
                          doslownosci i unikajac bezposrednich dyskusji.
                • supervixen Re: Ania w XXI wieku 21.04.08, 15:48
                  >pewnie byłaby bardziej wyzwolona i
                  >może byłaby outsiderem

                  Myślę, że Ania nie byłaby outsiderką... Jedną z jej cech była
                  umiejętność zjednywania sobie ludzi:) Byłaby inna niż jej
                  rówieśniczki, ale była inna też sto lat temu, a otoczona była gronem
                  przyjaciół. Ania miała tą dobrą cechę, że nie wymagała od swoich
                  przyjaciół, aby byli tacy sami jak ona, wierzyli we wróżki itd:)
    • basiulka1881 Re: Ania w XXI wieku 20.04.08, 13:50
      Chodzi mi raczej o zaangażowanie w życie Koscioła, Oaza to tylko
      przykład- może być też prezbiteriański odpowiednik ( jakaś
      organizacja koscielna skupiajaca młodzież). Wg mnie napewno nie
      przeszłaby na buddyzm- znaczenie miałoby dla niej, to że jej
      rodzice wyznawali pewną wiarę i w niej została wychowana. Szczerze
      mówiąc gdy pisałam ten wątek, miałam raczej przed oczami naszą
      polską rzeczywistość- stąd np. ta oaza
      • elwinga Re: Ania w XXI wieku 20.04.08, 14:44
        Rozumiem. Ta Oaza mnie po prostu rozbawiła, bo nie jest i nie była nigdy częścią
        mojej (polskiej!) rzeczywistości. Wiem, że coś takiego istnieje, orientuję się
        mniej więcej, co to jest - ale na tym moja wiedza się kończy. Chyba nawet nie
        znałam nikogo, kto byłby oazowcem.

        Ale tak w ogóle - LMM dość powściągliwie opisuje religijną sferę życia Ani, nie
        macie wrażenia? Wiemy, że była wierząca i praktykująca, ale to chyba wszystko...
        • pontecorvo Re: Ania w XXI wieku 20.04.08, 20:53
          > Ale tak w ogóle - LMM dość powściągliwie opisuje religijną sferę życia Ani, nie
          > macie wrażenia? Wiemy, że była wierząca i praktykująca, ale to chyba wszystko..

          ...Zaprzyjaźniona z pastorami i ich żonami(p. Allen, p. Meredith)...
          • elwinga Re: Ania w XXI wieku 20.04.08, 21:50
            Tak, ale o to nietrudno w małej miejscowości, w której wszyscy się znają, w
            dodatku pastor i lekarz należą do tej samej sfery, tj. do lokalnej elity. Chodzi
            mi o to, że chyba nie musi to być koniecznie wskaźnik zaangażowania religijnego.
            • supervixen Re: Ania w XXI wieku 21.04.08, 15:24
              Elwingo, ja myślę, że mamy całkiem sporo informacji na temat życia
              religijnego Ani, zarówno tego zewnętrznego, jak i wewnętrznego. O
              bohaterach, o których wiadomo, że wierzą i praktykują to możemy
              mówić w przypadku np Musierowicz, ale u Ani nie ogranicza się to do
              suchych wzmianek... Przecież już jeden z pierwszych rozdziałów
              poświęcony jest modlitwie Ani:) Potem mamy jej rozważania o obrazie
              Chrystusa błogosławiącego dzieci, nabożeństwa, szkółkę niedzielną
              (gdzie Ania miała zawsze wiele pytań), krytykę kazań, opinie o
              śmierci i niebie (z Ruby na przykład), czy pouczania Nan, że nie
              ubija się interesów z Bogiem. Wg mnie informacji jest na tyle dużo,
              żeby zbudować sobie całkiem stabilną wizję religijności Ani:) Chyba
              więcej niż w przypadku Emilki chociażby (choć i tam by się coś
              znalazło)

              No a moim zdaniem Ania odnalazłaby się w dzisiejszym
              chrześcijaństwie, ale to tylko moja skromna opinia:)
    • lilimeye Re: Ania w XXI wieku 21.04.08, 14:53
      Myślę, że współczesna Ania zostałaby pisarką i mogłaby też pracować na
      uniwersytecie. Pewnie nie miałaby tylu dzieci. Z całą pewnością udzielałaby się
      społecznie o ile czas by jej pozwolił. Jeśli chodzi o stosunek do Boga, mogłaby
      nawet zostać agnostyczką, albo wyznawać wolne chrześcijaństwo.
      Ubierałaby się we własnym stylu i kobieco, choć pewnie jako nastolatka marzyłaby
      o markowych dżinsach :-D
      • supervixen Re: Ania w XXI wieku 21.04.08, 15:40
        >Ubierałaby się we własnym stylu i kobieco, choć pewnie jako
        >nastolatka marzyłaby
        >o markowych dżinsach :-D

        Myślę, że to najcelniejsza do tej pory charakterystyka:) Ania na
        pewno nie ubierałaby się w obcisłe bluzeczki:) Zresztą, tu trzeba by
        jeszcze oddzielić kwestię Ani przed adopcją i po adopcji. Ania przed
        adopcją, w rodzinach zastępczych i sierocińcu, ubierałaby się... no
        właśnie, jak? Przynam, że nie znam realiów. Na czym bazują
        sierocińce, na jakichś darach, czy same też coś kupują? No ale tak
        czy inaczej, Ania była wtedy dzieckiem, więc obcisłe bluzeczki jej
        chyba nie groziły?

        Potem, w pierwszej fazie u Maryli, Ania była ubierana brzydko i
        skromnie, ale w sumie nie wynikało to z biedy, tylko z przekonań
        Maryli. Więc tu znowu te obcisłe ciuszki odpadają. Ale Ania marzyła -
        kiedyś o bufiastych rękawach, a dziś? Myślę, że lilimeye może mieć
        rację z tymi markowymi dżinsami, bo Ania przede wszystkim chciała
        być taka jak inne dziewczęta, chciała być modna, a dziś wśród
        młodzieży wyznacznikiem tego często jest metka. Z drugiej strony,
        pomimo tego, że Ania chciała być modna, miała spore poczucie
        estetyki, więc tipsy i plastiki chyba nie wchodzą w rachubę:)

        Przypuszczam, że najłatwiej młodej Ani było po gwiazdkowym
        przełomie, a przed śmiercią Mateusza. Wtedy mogła się ubierać
        ładnie, modnie i bez wyrzutów sumienia. Ale wyobrażam sobie, że po
        jego śmierci było gorzej z pieniędzmi i z ubraniami nie było już tak
        łatwo.

        Myślę też, że Ania wyrosłaby z tych metek;) W Ani na uniwersytecie
        juz wiemy, że Ania nosi się prosto i skromnie, ale z wdziękiem, i tu
        chyba właśnie dochodzimy do momentu, gdzie Ania ma własny i kobiecy
        styl, jak pisze lilimeye:) Na pewno nosiłaby spódnice:D
      • kit.kat Re: Ania w XXI wieku 15.05.08, 19:19
        Raczej nie. Cuthbertowie byli taką spokojną "klasą średnią" jak na
        dzisiejsze czasy, a dla takiej młodzieży chodzenie na dyskoteki to
        obciach. Jako bywalców takich miejsc bardziej widziałabym dzieci
        Jima Thomasa ze "Złotego Brzegu" ;)
        Ania - na pewno koncerty, to bardzo w jej stylu. Trudno powiedzieć
        jakie, ja szczerze mówiąc mam trudności z określeniem, czego
        słuchałaby Ania.
        • dreammy Re: Ania w XXI wieku 18.05.08, 00:20
          Napisałam (właśnie została wydana) książkę o współczesnej Ani z Zielonego
          Wzgórza. Tak ją sobie wyobrażam i niech taka w moich wyobrażeniach zostanie. Bez
          oaz, stringów, biodrówek i komórek za 2 tysiaki... "Pozytywnie popieprzona"
          romantyczka, wierząca w miłość i czekająca na Tego Jedynego. Pani doktor
          weterynarii kochająca wszystkie stworzenia duże i małe. I ganiająca w uroczych
          sukienczynach - jak ja.
            • dreammy Re: Ania w XXI wieku 18.05.08, 17:14
              Od poniedziałku we wszystkich księgarniach, a teraz już w empikach. Tytuł
              "Poczekajka". Tu podaję link do teledysku który z potrzeby serca zrobiłam do tej
              powieści: pl.youtube.com/watch?v=d1vPiNwatvg
              • biljana Re: Ania w XXI wieku 27.05.08, 18:05
                tak się składa, że miałam okazję już przeczytać Poczekajkę. Uważam, że
                porównywanie tej książki (bohaterki?) z Anią jest... hmm... delikatnie mówiąc
                nieco przesadzone.
                Nie podobała mi się.
                  • biljana Re: Ania w XXI wieku 28.05.08, 13:17
                    bardzo proszę:)
                    Nie chciałam pisać zbyt duzo o tej ksiazce, bo musiałabym bardzo negatywnie - a
                    skoro autorka jest na forum, to byłoby to nieprzyjemne.
                    Ale skoro chcesz:)
                    Otóż dla mnie porównywanie bohaterki do Ani jest tylko chwytem marketingowym.
                    Ona nie ma w sobie nic z Ani, jest taką zwyczajną dziewczyną czekającą na
                    Księcia z Bajki (koniecznie na białym koniu).
                    Jeśli do czegoś mogłabym książkę porównać, to do seryjnej twórczości Grocholi,
                    Szwaji i innych tego typu pisarek.
                    Powieść, choć dużo się w niej wspomina o magii, czarach itp., jest tej magii
                    niestety totalnie pozbawiona.
                    Nie przepadam za tego typu literatura, tym bardziej jeśli została niezbyt
                    zręcznie napisana warsztatowo (cały czas miałam poczucie chaosu w fabule).
                    Na plus mogę zaliczyć przepiękną okładkę i dużo opisów leczenia różnych
                    zwierzaków (bohaterka jest lekarką weterynarii i pracuje w zoo).
                    Moja recenzja jest tak ostra, bo jestem rozżalona przez te porównania do Ani!
                    Nastawiałam się na cos zupełnie innego, a ani ta powieść ani jej bohaterka koło
                    Ani to chyba nawet na półce nie stały. Nie da sie tego w ogóle porównać.
                    A i wiem co było dla mnie najgorsze. Kicz.
                    Przepraszam, jeśli kogoś uraziłam, ale nie mogłam się powstrzymać.
                    • pontecorvo Re: Ania w XXI wieku 28.05.08, 13:58
                      Dziękuję Biljano za szczerą opinię. Zdaję sobie sprawę, że autorce może być
                      przykro, jednak sądzę, że musi się liczyć z istnieniem różnych reakcji na swą
                      twórczość, zawsze współistnieją przecież opinie pozytywne i negatywne.
                      Myślę, że podobieństwo do Grocholi czy Szwaji nie przekreśla tej pozycji w
                      oczach wielu czytelników, wypada jednak żałować, iż autorka z góry zakłada
                      podobieństwo bohaterki do Ani. A przecież, zgodnie z Twą opinią, ma się to
                      nijak. Tak sobie myślę o tym Księciu na białym koniu... W sumie Ania jakoś nigdy
                      specjalnie nie wyczekiwała na swego królewicza, pewnie miło jej się żyło ze
                      świadomością (czy podświadomością), że obok jest zawsze Gilbert, na którym
                      zawsze można polegać, taki wierny, oddany, zakochany. Poźniejsze jej "romanse" w
                      stylu Robert Gardner, zaliczam raczej do zdarzeń losowych, nie mających nic
                      wspólnego z jej "wyczekiwaniem". Wiem, pojawiały się sugestie, że Ania marzy o
                      owym królewiczu, ale z drugiej strony jej reakcje "odpychania" każdego, kto
                      starał się zdobyć jej względy... Czyli w jej odczuciu nikt na nią nie zasługiwał?
                      • supervixen Re: Ania w XXI wieku 28.05.08, 19:43
                        o Poczekajce się nie wypowiadam, bo nie czytałam i pewnie nie
                        przeczytam. Ale tak sobie rozmyślam o tym księciu i Ani:)

                        Ja myślę, że Ania jak najbardziej czekała na swojego księcia z
                        bajki, i na tym między innymi polegał jej problem, gdy odrzuciła
                        Gilberta za pierwszym razem. Ani wydawało się, że ktoś się w jej
                        życiu POJAWI, ktoś wyjątkowy, wspaniały, czarujący, poetycki,
                        przystojny - no, krótko mówiąc, Prince Charming:) Wymarzyła sobie
                        taki ideał i była przekonana, że z kimś takim połączy ją miłość. Nie
                        potrafiła zrozumieć, że 'stary, dobry Gilbert' może być tym jedynym,
                        no bo jak to, taki zwyczajny, praktyczny Gilbert, którego zna już
                        tyle lat i to nie zawsze z najlepszej strony?:) Dopiero potem
                        nastąpiło u niej pewne przewartościowanie - choć może to też złe
                        słowo. Bo myślę, że Ania ostatecznie uznała Gilberta za bardzo
                        bajkowego księcia:)

                        Chyba najlepiej to oddaje ten krótki fragment na samym końcu Ani z
                        Avonlea, kiedy Ania doznaje chwilowego oświecenia o milości:)

                        A co do tego, że wszystkich innych odpychała, to nie uważam, żeby to
                        było dowodem na jej zarozumiałość... Karolek Sloane, brat Janki i
                        jakiś parobek - też mi konkurenci:)
                    • ananke666 Re: Ania w XXI wieku 17.02.12, 10:23
                      biljana napisała:

                      > bardzo proszę:)
                      > Nie chciałam pisać zbyt duzo o tej ksiazce, bo musiałabym bardzo negatywnie - a
                      > skoro autorka jest na forum, to byłoby to nieprzyjemne.

                      ...
                      Tytuł wydał mi się znajomy. Zapytana googlowa wróżka zeznała, że jest to książka twórczyni Gry o Ferrin.
                      Przejrzałam jedno i drugie - z serca radzę ciekawym, żeby sobie darowali. Nie chcę być nieuprzejma, naprawdę, ale tego się nie da czytać na trzeźwo.
          • pontecorvo Re: Ania w XXI wieku 28.05.08, 14:03
            Pani doktor
            > weterynarii kochająca wszystkie stworzenia duże i małe.

            Tu podobieństwo do Ani mocno się rozmija: pamiętne mordowanie Mruczka i w ogóle
            ta niechęć do kotów. Jakoś mam wrażenie, że Ania wolała "kwiatki" od "motylków,
            ptaszków" i innych ruchliwych stworzeń.
        • yasemin Re: Ania w XXI wieku 21.05.08, 10:33
          ja mysle ze Ania sluchalaby glownie muzyki klasycznej a takze
          romantycznych zlotych przebojow z lat 60tych 70tych i 80tych no i
          moze jazzu. na pewno ogladalaby tez dobre filmy najwybitniejszych
          rezyserow i zdecydowanie wolalaby je ogladac na ekranie kinowym niz
          w telwizji.
          • uccello Re: Ania w XXI wieku 12.06.08, 11:08
            O! Mam wrażenie,że każda z Was, opisując współczesną Anię, jej
            gusta, zainteresowania, życie duchowe, napisała tak naprawdę
            -o sobie.
            Widać,że postać Ani, ma w sobie klucz otwierający tak rożne osoby.
            Że niemal każda z nas potrafi się z narwanym wrażliwcem z Wysp
            Księcia Edwarda utożsamić.

            Pozdrawiam miłośniczki Ani w swoim pierwszym tutaj poście.
    • marajka Re: Ania w XXI wieku 14.06.08, 16:00
      Ania ubrana jest oryginalnie i modnie zarazem. Nosi krótkie włosy,
      żyje w ciągłym biegu. Jest dziennikarką, w wolnych chwilach działa w
      organizacjach na rzecz ochrony przyrody i przykuwa się do drzew.
      Jest religijna, ale nie jest dewotką. Jest protestantką, ale ma
      własne wyobrażenia o Bogu. Słucha starego rocka. Dzieli życie na
      wielkie miasto i domek na wsi.
    • kalosze_w_groszki Re: Ania w XXI wieku 06.02.09, 21:34
      Ania... Z pewnością nie miałaby już kompleksów z powodu rudych włosów... ;)
      Wysoka, zgrabna, o naturalnie rudych włosach- w naszych czasach mogłaby uchodzić
      za naprawdę zjawiskowo urodziwą (szczególnie gdy już zbliżała się do
      dorosłości). Ja ją widzę ubraną w takim "romantycznym" klimacie, w końcu była
      romantyczką. Sukienka, koniecznie zielona, bo podobno w zielonym było jej
      wyjątkowo ładnie ;)
      Jej roztrzepanie, wybuchowość, emocjonalność, niespożyta energia i fantazja w
      dzisiejszych czasach miałyby mniej ograniczeń, w dzieciństwie więc byłaby pewnie
      prawdziwym, małym dzikusem.

      Myślę za to, że jest pewna szansa, że z wiekiem nie zrobiłaby się taka słodka i
      bezbarwna, a zachowałaby coś ze swojego barwnego, wybuchowego charakterku (to
      zdzielenie Gilberta tabliczką...;))
    • ajakajadwa Re: Ania w XXI wieku 18.03.10, 15:42
      Cześć jestem z Wami od dawna ale piszę po raz pierwszy.
      Zastanawiałam się gdzie żyłaby ta współczesna Ania. Czy w zimnej
      Kanadzie czy w chłodnej Polsce.
      1. Jest osobą zadbaną. Nie znaczy to, że wychodzi po bułki w
      makijażu. Ania pachnie czystością - świeżo wypranymi ubraniami,
      miętową pastą, balsamem do ciała, a od święta perfumami z nutką
      kwiatową lub owocową. Stawia raczej na naturalizm. Jak ubrania, to
      żadne nylony tylko wełna i bawełna. W skórze jej sobie jednak nie
      wyobrażam. Buty..hm..tu mam problem. Wiadomo latem espadryle a zimą?
      2. Pokój panieński, Ustronie Patty, a później jej dom tkną Anią.
      Dużo książek czyli ściany z półkami po sufit, podłoga z desek,
      fotele i kanapy, w których możana się zapaść. W kuchni moc przypraw,
      duży stół. W łazience ogromna wanna i wiele płynów do kąpieli na
      każdą porę roku i dnia.Czysto, choc zdarza się lekki nieład tzw.
      artystyczny.Brak telewizora. I oczywiście ogródek z kamienną ławką,
      bo Ania nie mogłaby mieszkać w bloku, ewentualnie w kamienicy na
      poddaszu. W mieszkaniu dominują ciepłe barwy.
      3. Ania czyta ambitną literaturę. Słucha niekomercyjnej muzyki.
      Chyba lubi kubizm za prostotę. Natomiast nie jest entuzjastką S.
      Dali. Może za to jest teatromanką. Scieżką jej kariery są studia
      humanistyczne. Być może pracuje na uczelni. Jak wiadomo Ania jest
      uwielbiana przez studentów. To także niekonwencjonalny wykładowca.
      Być może jakiś zramolały dziekan nie darzy jej sympatią. Cóż bywa.
      Pewnie pisze jakies felietony, może nawet książki. Ma laptop, choć
      woli maszynę. Uważa, że jej klawiatura jest romantyczniejsza od
      klawiszy komputera.
      4. Ile ma dzieci współczesna Ania? Przypuszczam, że tu chyba zmiany
      nie zaszły. Tworzą z mężem związek partnerski
      6.Oczywiście lubi sport ale bez przesady. Pływa, jeździ na
      przejażdżki rowerowe, zimą narty. Jeździ starym fordem. może
      terenowa toyota modelem z przed xxx lat. Uwielbia psy, koty kocha.
      Resztę też. Może nawet ma kozę?
      I chyba na tyle.
      • supervixen Re: Ania w XXI wieku 21.03.10, 21:44
        Cześć ajakajadwa, miło że postanowiłaś się odezwać :)

        Może do jednej sprawy się odniosę - gustu Ani;) Myślicie, że Ania rzeczywiście
        byłaby koneserką ambitnej literatury i muzyki, że nie miałaby telewizora? Bo ja
        sądzę, że niekoniecznie. Myślę, że Ania jako miłośniczka wszelakich historii z
        chęcią obejrzałaby sobie dobry film (chodziła przecież z Rillą do kina), że raz
        w zimowy wieczór sięgnęłaby po jakiś thriller, żeby się trochę pobać, a innym
        razem po romans, żeby się powzruszać nad miłosnymi zawirowaniami bohaterów.
        Krótką mówiąc, myślę że pomimo zamiłowania do klasyków, Ania nie stroniłaby od
        kultury popularnej.

        A co do muzyki to ciekawa sprawa, ale nie macie wrażenia, że muzyka akurat jakoś
        nie jest szczególnie ważna w książkach LMM?
        • ajakajadwa Re: Ania w XXI wieku 22.03.10, 19:07
          Dzięki Supervixen za sympatyczne powitanie.
          Nieposiadanie telewozora jest obecnie w dobrym tonie. Ja oczywiście
          mam i rzecz jasna oglądam. Niestety dobre filmy są o morderczo
          późnych porach.
          Współczesna Ania woli poświęcić czas pracy, rodzinie itd, itd...Do
          kina z Rillą chadzają a jakże. Po za tym czyta prasę. Pewnie i na
          lekkie też się skusi. Przecież DVD mają.
          W temacie muzyki. W epoce Montgomery nie było odtwarzaczy, zespołów
          i całej tej otoczki. Po prostu bohaterki Lucy nie miały głosu.
          • sowca Re: Ania w XXI wieku 23.03.10, 23:49
            Ale czasami śpiewały na koncertach albo w chórach :P
            Jestem pewna, że Ania od czasu do czasu lubiłaby poczytać klasyczny
            romansik albo Grocholę czy Szwaję. Podoba mi się natomiast myśl, że
            byłaby wykładowcą na uczelni, myślę, że taka rola do niej pasuje i
            po wyjściu za mąż nie zrezygnowałaby z pracy. Dzieci? Obstawiam
            maksymalnie trójkę.
            • supervixen Re: Ania w XXI wieku 24.03.10, 00:22
              Poza tym Rozalia West dawała bliźniaczkom lekcje gry na pianinie. Więc
              faktycznie jakoś tam się muzyka pojawia - ale nikogo z prawdziwą pasją chyba nie
              było... No dobra, poza Kilmeny;)
              • ananke666 Re: Ania w XXI wieku 17.02.12, 09:56
                supervixen napisała:

                > Poza tym Rozalia West dawała bliźniaczkom lekcje gry na pianinie. Więc
                > faktycznie jakoś tam się muzyka pojawia - ale nikogo z prawdziwą pasją chyba ni
                > e
                > było... No dobra, poza Kilmeny;)

                I Finki z "Jany ze Wzgórza Latarni".
                Kilmeny to jest Dziewczę z sadu? Jeśli tak, to jest to jedna z najgłupszych książek, jakie czytałam.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka