ciaki
25.06.03, 23:11
Dzisiaj miało miejsce takie zdarzenie w EMPik'u przy ulicy Piotra Skargi w
Katowicach o godz 13:45: po zakupie gazety CHIP kierowałem się ku
wyjściu,lecz chciałem jeszcze zerknąć na jedną gazetę i w tym czasie
przechodził obok mnie ochroniarz który odezwał się przez swój mikrofon
zamocowany na koszuli w ten oto sposób -cytuje "chodźcie tu,na kanapie
siedzi jakiś szmaciarz z dziurą w spodniach..." i w tym miejscu reszty nie
usłyszałem poniewasz ochroniarz poszedł dalej.Aż z ciekawości zerknołem na
tego "szmaciarza" czy czasem nie zaliczam się w mniemaniu tego ochroniarza
do tej samej grupy.Okazało się że na kanapie rzeczywiście siedzi chłopak
który miał dziurę w spodniach :),lecz nie był osobą aż tak odrażającą,po
prostu należał do ubogiej warstwy społecznej która w Polsce ma pokaźny
wskaźnik-jak wszyscy wiemy;siedział i czytał jakąś małą broszurkę nie
przekraczającą 20 stron.Niewiem co później się stało bo wyszedłem stamtąd
bardzo zdegustowany i zmieszany.Ludzie powiedzcie czy taki człowiek nie ma
prawa już przebywać wśród nas(z dziurą w spodniach),gdzie zmierza ten kraj z
takimi ludźmi którzy mówią o innym szmaciarz bo nie stać go na nowe
spodnie?"Ochroniarz" ten miał swój numer,lecz zapamiętałem tylko końcówkę
która napewno brzmiała 79.Bardzo proszę o odpowiedż na ten temat gdyż
wszystkie mam zamiar wysłać do kierownictwa tegoż Empiku.