Dodaj do ulubionych

100 PLN / m2 - cena projektu. Obłęd!

IP: 217.96.20.* 14.10.04, 09:16
Witam,

swój post dedykuję głównie architektom i aranżatorom wnętrz.

Od jakiegoś czasu porównuję oferty zarówno pracowni architektonicznych jak i
niezależnych projektantów.
Niezależnie od tego, czy jest to Warszawa, Łódź, Gdańsk czy Kraków średnia
cena projektu wraz z aranżacją to wydatek rzędu 100 PLN za m2.
Żeby było ciekawiej, wielu z Was - Panie i Panowie architekci narzeka, że
spadła koniunktura, coraz mniej zleceń. Jaki w takim razie jest
sens, "odbijania" sobie, jeśli już trafi się jakiś chętny do współpracy z
Wami klient tak wysoką ceną? Przecież to odstrasza!!!
Może się mylę, ale moim zdaniem lepiej zarobić nieco mniej, niż nie zarobić
wcale. Ile czasu potrzebujecie, by zrozumieć, że z roku na rok społeczeństwo
polskie ubożeje? Rosną za to podatki, oprocentowanie kredytów i ceny
mieszkań. W bardzo niedługim czasie ktoś, kto kupi mieszkanie nawet nie
pomyśli o projektancie - wszystkie pieniądze bowiem zostawi u developera. Czy
wtedy swoje wypociny w Acadzie też będziecie cenić tak wysoko?
No to życzę powodzenia i kokosowych interesów!

Tym sposobem ja również rezygnuję z Waszych usług.
Obserwuj wątek
    • Gość: Cat Re: 100 PLN / m2 - cena projektu. Obłęd! IP: 217.96.20.* 14.10.04, 09:20
      Potwierdzam. Mam podobne doświadczenia.
      Może jest tu ktoś, kto liczy sobie mniej? Czekam na odważnych z dobrymi
      pomysłami. Wtedy chętnie skorzystam.
      • Gość: Kocurro Re: 100 PLN / m2 - cena projektu. Obłęd! IP: *.dobrynet.pl / *.dobrynet.pl 14.10.04, 09:42
        HAHAHA jak sami zauwazyliscie to jest "projekt aranżacji wnętrz"!!!

        To nie jest obłęd tyle samo kosztuje projekt w 3-mieście.

        Sorry ale dla mnie argument "społeczeństwo ubożeje" brzmi jak biadolenie osób,
        które chcą po prostu wydusić z projektanta maksimum za minimum kasy.

        A jeśli już kogoś nie stać na wynajęcie projektanta niech to robi sam. Do tego
        nie wymaga się uprawnień tylko talentu, umiejętności komponowania barw,
        dobierania materiałów, mnóstwa czasu na jeżdżenie po sklepach wnętrzarsko-
        dekoracyjnych, licznych konsultacji z klientem potem poganiania ekip
        remontowych... Wtedy dopiero się zrozumie dlaczego to jest takie drogie :)))))
        • Gość: Inspektor Re: 100 PLN / m2 - cena projektu. Obłęd! IP: *.gorzow.mm.pl 01.11.04, 12:57
          Niech WYBORCZA nie miesza w rynku cen projektów. Projekty moich kolegów
          architektów ( ja jestem statykiem ) muszą tyle kosztować. Przy projekcie
          pracuje kilka osób o różnych kwalifikacjach. Natomiast "Typówa" jest zarzewiem
          wszelkiej samowoli u "indywidualnych". Najpierw kupuje się "Typówę", która
          najcześciej nie spełnia oczekiwań. Potem samemu ustawia się funkcję. Potem za
          każdą zmianę będzie się płącić 1000,00 zł za "istotnie odstępstwo". I po co?
          Można przecież za te pieniądze z architektem ustalić wygląd wnętrza i wykonać
          do tego taką konstrukcję, aby była optymalna w cenie. Dom 170 m2, to projekt za
          17.000,00 zł. Przecież od projektu zależą wydatki na budowę. Projekt zły
          tj. "tani projekt" powoduje wzrost wydatków, bo nic nie pasuje. A kara za
          odstępstwo? Jeżeli będzie np. 5 odstępstw, to 5.000,00 zł. I po co? Lepiej
          dobrze zaprojektować od początku. A jeżeli nie zmienia się "Typówy" to trzeba
          budować według rysunków i bez dodatkowych pomysłów po pozwoleniu. Jeżeli ma być
          zmiana to nalezy zmienić projekt budowlany i uzyzskać nowe pozwolenie na
          budowę. A to kolejny wydatek. Tak więc lepiej zamówieć wizualizację i zobaczyć
          na filmie , jak wygląda wymarzony dom. Zawsze to taniej. Czy ktoś burzy się
          idać do notariusza ?? Nie się kasy nie ma rozmowy. A samochód to bierzę sie z
          salonu za darmo? Wiec po co ten płacz!!!
    • Gość: Łysy Re: 100 PLN / m2 - cena projektu. Obłęd! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 09:37
      raczej do tej pory nikt, kto kupowal mieszkanie w bloku, nie myslal o
      architekcie do projektu wnetrz. a przynajmniej zdecydowana mniejszosc. a teraz
      sie panstwo naogladalo w dobrym wnetrzu, moim mieszkaniu i mojej lazience
      zurnalowych dizajnow, i tez by tak chcialo. a to kosztuje.
      jesli uwazasz ze to za duzo, zawsze mozesz zrobic projekt wnetrza sam - bedzie
      za darmo.
      • Gość: Agatka Re: 100 PLN / m2 - cena projektu. Obłęd! IP: 217.96.20.* 14.10.04, 09:56
        Zadziwiające, ja również śledzę posty dotyczące architektów i cen ich usług.
        W wielu postach trafiłam na wypowiedź Łysego. Wrażenie jakie odniosłam czytając
        wypowiedzi owego pana dają mocno do myślenia.
        Agrsywny, zarozumiały i mało elastyczny typ. Za żadne pieniądze nie
        skorzystałabym z usług tego pana, jeśli taki sam stosunek ma do swoich
        potencjalnych klientów.
        Razem z Kocurro tworzą niezły tandem? Wielka miłość, czy jedno biuro
        sfrustrowanych "architektów"?
        Kondolencje Panowie.
        • Gość: Kocurro Re: 100 PLN / m2 - cena projektu. Obłęd! IP: *.dobrynet.pl / *.dobrynet.pl 14.10.04, 10:28
          Che che no nie żeby od razu tandem :))) Uchylę rąbka tajemnicy. Specjalizuję
          się głównie w planowaniu przestrzennym więc się frustruje w skalach od 1:500 -
          1:10000 no okazyjnie w starej dobrej 1: 100 i 1: 50 no ale chyba na tematy
          rzetelności i etyki zawodowej mogę się wypowiadać?

          Nie powiem, chętnie porozmawiałbym na tematy bardziej pasjonujące niż forsa ale
          co z tego kiedy to forum zaczyna przypominać okrojoną wersję forum Muratora -
          czyli pole do popisu dla sfrustrowanych inwestorów (zazwyczaj z tzw. klasy
          średniej) którzy uważają że architekt za wszelką cenę mam zrobić coś z niczego.

          Nie uspreawiedliwiam kolegów po fachu bo produkt naszej działalności może być
          różny,Ale jeśli ktoś "śledzi ceny" związane z procesem inwwestycyjnym to wie
          jakie to są kwoty i wie ile % z tego to koszt samego projektowania. Tyle
          Agatko. Obiecuje że nie będe więcej się wymądrzał na tematy cenowe :))))

          K

          P.S. Napeawde poleca mwww.Murator.pl i tam dział forum - to jest dobre miejsce
          na terapię grupową :) Cytat "Architekt nie pozwala mi zburzyć ścian nośnych -
          podpis: Kasiątko" :)
          • Gość: Agatka Re: 100 PLN / m2 - cena projektu. Obłęd! IP: 217.96.20.* 14.10.04, 10:56
            Kocurku,

            nie śmiem wypowiadać się w kwestiach planowania przestrzennego, bo nie mam otym
            fioletowego pojęcia.
            Irytuje mnie jedynie traktowanie klienta jak zło konieczne, kiedy ten próbuje
            dyskutować o cenie. Żyjemy w wolnym kraju. W podobno wolno-rynkowej
            rzeczywistości.
            Twierdzenie, że ktoś, kto kupuje mieszkanie w bloku i naoglądał się kolorowych
            magazynów a teraz życzy sobie tego samego, bo sam nie ma gustu ani talentu jest
            nieco niesmaczne a wręcz obraźliwe. Poczułam się adresatką tej "niby opinii",
            jako że sama kupiłam mieszkanie w bloku i szukam projektanta (z powodzeniem z
            resztą). To nie bezguście a wręcz poczucie estetyki skłoniło mnie, że chcę
            mieszkać w ładym, funkcjonalnym mieszkaniu.
            Zastanawiam się, czy Ty, Kocurku zawsze i wszędzie płacisz nie zastanowiwszy
            się nad wartością nabywanej rzeczy czy usługi?
            Dlatego też za żadne skarby i cenę nie skorzystałabym z usług kogoś tak
            zacietrzewionego w swoich poglądach jak nie przymierzając... Łysy.
            Mam nadzieję, że to nie w jego pracowni jestem umówiona w najbliższą sobotę/ :-p
            • Gość: Kocurro Ok..masz racje :) IP: *.dobrynet.pl / *.dobrynet.pl 14.10.04, 11:13
              Ok. zgadzam się z Tobą, wypowiadaj się do woli - w końcu z architekturą też mam
              do czynienia ale coraz wiecej opinii na ten temat zaczyna się "ile to kosztuje
              i czemu jest tak drogo?" a ja pamietam rozmowe z inwestorem w biurze
              zaczynającą się tymi słowami. No i po przeczytaniu posta "byłego klienta" mnie
              poniosło...

              Klient złem koniecznym - niekoniecznie ale obie strony powinny sie szanować -
              Ja - czas i pieniądze Klienta, On - Mój czas i Moją pracę. Cena i zakres pracy
              zawsze może podlegać negocjacjom ...do pewnych granic :)))))

              Teraz to juz naprawde koniec o cenach :P
              • Gość: ar Re: Ok..masz racje :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 11:52
                To i ja dorzuce swoje tzry grosze. Od strony 'zza biurka'.

                Niestety, drodzy inwestorzy, bardzo latwo stracic dla Was szacunek czytajac
                Wasze posty. To oczywiste, ze chcecie placic jak najmniej, ale wynajecie
                dobrego, doswiadczonego i swietnie wyszkolonego fachowca kosztuje. Jesli
                potraficie placic kilkadziesiat PLN za pol godziny wizyty u lekarza czy
                fryzjera, dlaczego tak nisko cenicie nasza prace? Bo efekt malo spektakularny?
                Tylko kilka egzemplarzy projektu? Czarne kreski na zwyklym bialym papierze i
                moze jeszcze jakis kolorowy obrazek do tego? Ze przeciez do pracy potzrebujemy
                tylko komputera i jak sobie go postawimy w kuchni to juz wsyztsko mozna
                zaprojektowac? Szanowni Panstwo, prosze sobie wyobrazic, ze same programy,
                ktorych uzywamy kosztuja kilkadziesiat tysiecy zlotych. Nie zarobimy na nie
                stawka 6zl/h, a to nam Panstwo sugerujecie proponujac 2 tysiace za projekt
                domku. Z tych 2 tysiecy spora czesc zabierze nam np. konstruktor, wiec jesli
                architekt zaoferuje swoje uslugi za takie pieniadze, badzcie pewnie, ze
                skopiuje kilka elementow ze starych projektow, bo przykladajac sie do pracy nie
                starczy mu na ZUS z wynagrodzenia. To juz lepiej kupic gotowy projekt. Z
                wnetrzami jest podobnie. Postarajcie sie to zrozumiec zamiast narzekac, bo -
                niestety - Lysy i Kocurro maja racje, a burza sie, bo ile razy mozna powtarzac
                to samo.... Pozdrawiam.
                • Gość: Agatka Re: Ok..masz racje :) IP: 217.96.20.* 14.10.04, 12:06
                  AR - wyjaśnij mi zatem proszę zasady następującej kalkulacji cenowej:
                  kilka postów wcześniej przeczytałam, że za aranżację wnętrza domu o powierzchni
                  150 m2 architekt/projektant podał cenę 7.500 - 10.000 PLN. (czyli 50 - 67 zł/m2)
                  W innym poście przeczytałam, że za aranżację mieszkania 50 m2 liczy się 100
                  zł/m2.
                  Dlaczego tak się dzieje? Skąd takie dysproporcje? Czy jeśli w mieszkaniu, gdzie
                  są dwa a nie 5 pokoi, jedna zamiast trzech łazienek projektant ma więcej
                  pracy??? Więcej czasu i zachodu kosztuje go znalezienie jednej a nie czterech
                  kanap?
                  Sorry, ale w takim razie albo jestem blondynką i nic z tego nie rozumiem, albo
                  jestem z innej bajki.
                  • Gość: ar Re: Ok..masz racje :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 13:10
                    Dziala to wg starej zasady rynkowej: im czegos wiecej zamawiasz, tym taniej
                    wychodzi to jednostkowo. Poza tym kiedy projektant jezdzi po sklepach, zeby
                    znalezc te jedyna pasujaca kanape, przy okazji oglada dziesiatki innych i
                    sposrod nich bez dodatkowego nakladu czasu wybierze te 3 pozostale (jesli juz
                    mowa o jednej lub czterech kanapach). I nie chce byc niegrzeczna, ale chyba
                    faktycznie jestes z innej bajki...
                    • Gość: StefanO Re: Ok..masz racje :) IP: 217.96.20.* 14.10.04, 13:22
                      ar kto Cię uczył ekonomii? Ta przytaczana przez Ciebie zasada "im więcej tym
                      taniej" sprawdza się a i owszem, ale w produkcji a nie usługach. Przy większej
                      produkcji maleją koszty półprodóktów, surowców, amortyzacja, etc.
                      Niestety usługi kierują się nieco innym prawem.
                      Czy dentysta usuwając Ci zęby uzależnia cenę o d ilości wyrwanych?
                      • ar.pl Re: Ok..masz racje :) 18.10.04, 08:59
                        Gość portalu: StefanO napisał(a):

                        > ar kto Cię uczył ekonomii? Ta przytaczana przez Ciebie zasada "im więcej tym
                        > taniej" sprawdza się a i owszem, ale w produkcji a nie usługach. Przy
                        większej
                        > produkcji maleją koszty półprodóktów, surowców, amortyzacja, etc.
                        > Niestety usługi kierują się nieco innym prawem.
                        > Czy dentysta usuwając Ci zęby uzależnia cenę o d ilości wyrwanych?

                        Drogi Stefano,
                        oczywiscie, ze nie uzaleznia, ale jesli zaczne korzystac czesciej z jego uslug
                        (co nie znaczy, ze poprosze o wyrywanie wsyztskich zebow po kolei, ale on mi
                        bedzie wymienial plomby, a nie co plomba to inny dentysta), to moge liczyc na
                        rabat/darmowy przeglad/probki nowych past do zebow itd... Piszesz, ze ta zasada
                        dotyczy tylko produkcji, ale po pierwsze uslugodawca korzysta z poduktow (ktore
                        zakupione w duzej ilosci sa tansze i to przeklada sie na cene uslug: na
                        przyklad w budownictwie - gdzie pracuje - wyglada to tak, ze firma budowlana
                        kupuje duza ilosc materialow- duza, wiec z rabatem, rabat z kolei mozna
                        wykorzystac jako powiekszony narzut za zakup materialow, ale najczesciej, zeby
                        przyciagnac lub zadowolic klienta cena jednostkowa, jakas dodatkowa usluge robi
                        sie za friko albo nie kaze mu sie doplacac za jakies roboty, ktore 'wyszly'
                        dopiero w kosztorysie powykonawczym.) A ekonomii nikt mnie nie uczyl, ale pewne
                        sprawy mozna i bez specjalistycznej wiedzy zaobserwowac. Pozdrawiam.
                        • ar.pl Re: Ok..masz racje :) 18.10.04, 09:01
                          o, nie napisalam, co po drugie: po drugie ponownie przytaczam przyklad o
                          szukaniu jednej lub czterech kanap:)) Pozdrawiam ponownie.
        • Gość: Łysy do Agatki i Byłego klienta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 21:35
          dziekuje serdecznie za te krotka, ale jakze trafna charakterystyke.
          nie obawiaj sie moich uslug, na forum nie szukam klientow, bo ono nie od tego
          jest.
          napisalas: "Twierdzenie, że ktoś, kto kupuje mieszkanie w bloku i naoglądał się
          kolorowych
          magazynów a teraz życzy sobie tego samego, bo sam nie ma gustu ani talentu jest
          nieco niesmaczne a wręcz obraźliwe."

          nic takiego nie napisalem. nie napisalem, ani nigdy tak nie twierdzilem, ze
          ktos kto zamawia projekt (bo widzial w kolorowym magazynie), to znaczy ze "sam
          nie ma gustu ani talentu", bo to bylaby glupota z mojej strony. niech kazdy
          robi to, w czym jest najlepszy.
          twierdze natomiast, ze niektorym, w tym tobie oraz bylemu klientowi, wydaje
          sie, ze aranzacja mieszkania to standardowa usluga, na ktora powinno stac
          kazdego. tymczasem tak nie jest. a ogladajac kolorowe magazyny, moza odniesc
          takie wrazenie.
          jesli jednak kupujesz juz mieszkanie za 3000zl/m2, to dlaczego zalujesz
          100zl/m2 na projekt, ktory podniesie znaczaco wartosc twojego mieszkania? za
          cene projektu kupisz o 2 metry kwadratowe mniejsze mieszkanie. ale o ile drozej
          je sprzedasz, jesli bedziesz miala swietnie zaprojektowane wnetrze?
          docen ile pracy kosztuje zrobienie projektu. wierz mi, to nie jest 10 godzin
          roboty. a kawalek papieru i olowek nie wystarcza.

          ps. kocurra poza forum nie znam, choc pozdrawiam.
          • agamagda Re: do Agatki i Byłego klienta 18.10.04, 14:05
            Twoja odpowiedz jest skierowana co prawda do Agatki I Byłego klienta, ale
            ponieważ jest zamieszczona na forum publicznym, to pozwolę sobie wtrącić swoje
            3 grosze.
            Uważam że aranżacja wnętrza mieszkanie nie podnosi jego wartości (w sensie
            finansowym), daje tylko (lub AŻ) przyjemność dla mieszkańców.
            Niestety rynek nieruchomości w Polsce jest taki że sprzedają się głównie
            mieszkania tanie. Sama kupiłam mieszkanie, świetnie położone 3 lata temu.
            Architekt wnętrz ppomógł mi zronić go bardziej funkcjonalnym I przestrzennym,
            nadając mu również elegancję. Gdy sprzedawałam go miałam bardzo
            dużo "zwiedzających" ale właściwie wszyscy mówili że szukają jak najtańszego, a
            wnętrzem zajmą się pózniej. Co prawda udało mi się go "dobrze" sprzedać ale z
            uwagi na szał zakupów przed wejściem Polski do UE a nie na aranżacje.
            Jeśli chodzi o żałowaniu 100 zł za projekt to mam właśnie wrażenie że zarówno
            Agatka jak I Były klient stwierdzają ze jest to zbyt "luksusowa" usługa I
            dlatego rezygnują.
    • Gość: A4 studio Re: 100 PLN / m2 - cena projektu. Obłęd! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.04, 12:07
      Witam,
      Czy polskie społeczeństwo ubożeje? Myślę że raczej tworzy się wyraźny podział
      na tych których stać na projekt i na tych którzy tego projektu mieć nie mogą.
      Robienie projektu poniżej 100zł/m2 staje się nieopłacalne ponieważ muszę
      wliczyć w to rachunki za telefon, amortyzacje oprogramowania (AutoCad kosztuje
      20tys), bęzyna na dojazdy na budowę itp.
      Projektowanie wnętrz jest usługą eksluzywną. Jeżeli ktos nie może sobie
      pozwolić na to by zjeść obiad w restauracji to gotuje sobie sam w domu i nie ma
      w tym nic złego ani upokażajacego i nikt nie wypisuje swoich pretensji na
      forum...
      Bardzo często spotykam sie z klijentami takimi jak Ty, którzy nie mogą znieśc
      tego że "...za kilka kartek A3 chce pan tyle pieniędzy!!!..." Przecież mozecie
      sami narysować sobie te kilka kartek! Będzie na pewno lepiej bo żaden
      zarozumiały architekcina nie będzie mówił ze kolor "gołebi" albo "śliwka" jest
      do niczego i niepasuje. Mozna sobie "ućkać" swoje gniazdko setkami gadzetów
      ktore nadadzą Twojemu mieszkaniu tyle ciepła...Zresztą przecież koleżanka tak
      ma i wszystko jest takie śliczne.

      Myślę że i tak nic do Ciebie nie dotrze...

      Owocnych poszukiwań projektanta za 30zł/m2

      Pozdrawiam

      • Gość: dekorator Re: 100 PLN / m2 - cena projektu. Obłęd! IP: 62.233.167.* 14.10.04, 14:26
        A4 niestety obawiam się że za 30 zł też się znajdzie.Inną sprawą jest jakość
        takiej usługi ,ale inwestorzy nie zwracają na to uwagi,Oni chcą byle taniej
      • Gość: G__D Re: 100 PLN / m2 - cena projektu. Obłęd! IP: *.do.pl / *.generacja.pl 15.10.04, 20:18
        troche ostro ale tendencje dobre. Ale fakt nic do niego nie dotrze
    • Gość: rs Re: 100 PLN / m2 - cena projektu. Obłęd! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 14:40
      jakże się cieszę, że już przynajmniej jeden taki klient mniej po rezygnacji
      "byłego klienta". Jak zauważa podatki rosną - pewnie tylko i wyłącznie dla
      inwestorów, prawda? architekci jego zdaniem nie muszą ich płacić...
      Ja akurat wolałbym zamknąć działalność i zejść w szarą strefę albo zmienić zawód
      niż obniżyć koszty projektu do 30zł/m2 - dopłacać do interesu to mi się jakoś
      nie chce, mimo że kocham robić to co robię. A przy takich stawkach to
      wystarczałoby może na ZUS i kredki. Jeśli ktoś chce projekt w takich cenach
      niech szuka zdolnych studentów - oni naprawdę mają często świetne pomysły i przy
      wnętrzach radzą sobie mimo braku większego doświadczenia. Chetnie zrobią takie
      projekty na lewo aby sobie coś dorobić.
    • Gość: macio Re: 100 PLN / m2 - cena projektu. Obłęd! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.04, 16:02
      logika tego wywodu mnie powala
      tzn. że jak ktoś zostawił wszystkie pieniądze u dewelopera to w związku z tym
      architekt ma mu zrobić projekt za darmo?! bo on taki biedny miś czy co??
      a może po prostu kupił za drogo jakieś badziewne lokum z którym nie wie co
      teraz zrobić bez pomocy fachowca, a kasy na projekt już nie ma..
      na szczęście czasy odgórnie zadekretowanych cen na wszystko chyba odeszły
      bezpowrotnie, a każdy ma prawo wyceniać swój czas i zaangażowanie tak jak mu to
      odpowiada, najwyżej nie znajdzie klientów jak będzie drogi i kiepski - ale to
      już wyłącznie JEGO ryzyko
      być może nie każdego stać na kupowanie tego typu usług, i trudno generować w
      związku z tym jakieś pretensje - to chyba nieporozumienie
    • agamagda Re: 100 PLN / m2 - cena projektu. Obłęd! 14.10.04, 16:41
      Dziwią mnie bardzo wypowiedzi architektów, dekoratorów itd na tym wątku. Mam
      wrażenie że panowie Architekci , Dekoratorzy wypowiadający się nie bardzo
      zrozumieli co to jest mieć własną działalność - gdzie klient jednak ma własne
      zdanie I nie koniecznie "przeszkadza" w tworzeniu projektantowi.
      Aktualnie zatrudniłam Panią Architekt do aranżacji wnętrz, osoba mająca spore
      doświadczenie, wykonująca usługi od lat na rynku, dekorująca wiele mieszkań,
      domów ludzi należących do klasy, którą Neesweek nazywa średnią wysoką. Pani
      Architekt ma bardzo duże "wzięcie" na rynku, bierze po 60 zł,/m2. Dała nam parę
      propozycji każdego pomieszczenia od "zachowawczych" do dość "awangardowych".
      Też rozumie że ktoś może chcieć mieszkać w "gołębim" czy "śliwce" I jej
      zadaniem jest dobrać tak sprzęty żeby "jakoś" to wyglądało. Domy urządzone
      przez Panią Architekt są często w diametralnie różnych stylach a jednak ich
      cechą wspólną jest to że klienci dobrze się w nich czują.
      Na pierwszej rozmowie zaznaczyła że jeśli jest problem z kasą to możemy
      najpierw zrobić np. Cześć reprezentacyjna, potem inne, itd.
      Takie podejście do klienta daje lepsze rezultaty, gdyż jest polecana następnym
      klientom. Ustalanie cen na 100zl/m2 jest wg głupie gdyż przeraża klienta.
      Ciekawe jest że są na rynku ludzie którzy mają rezultaty a nie tylko wielkie
      pretensje do całego świata.
      I chyba o to chodzi...
      • Gość: macio Re: 100 PLN / m2 - cena projektu. Obłęd! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 19:43
        Pretensje w tym wątku mam wrazenie skierowane są nie do "całego świata" tylko
        głównie do projektantów, którzy nie chcą sprzedawać swoich "wypocin w acadzie"
        za jakieś tam pieniądze które ktoś uważa za odpowiednie. Może zostawmy im (nam)
        tę decyzję, najwyżej nic nie sprzedadzą, zamiast mieć żal. Rozumienie własnej
        działalności (przynajmniej moje) jest m.in takie, że samemu i na własne ryzyko
        się ocenia czy można się zaangażować w jakiś projekt za daną kwotę czy nie.
        A wpółpraca z klientem powinna być porozumieniem satysfakcjonującym dla OBYDWU
        stron i wtedy jest OK i coś dobrego z tego pewnie wyniknie.
        A agamagdzie gratuluję szczęśliwego wyboru projektanta o rozsądnym podejściu do
        zawodu i talencie, za akceptowalne przez siebie honorarium.
        • Gość: Iza Re: 100 PLN / m2 - cena projektu. Obłęd! IP: *.eranet.pl 14.10.04, 20:39
          W pełni zgadzam się z moją przedmówczynią - ważne, by nie popadać w skrajność.
          Satysfakcja obu stron gwarantuje najlepsze wyniki. Zamiast na wzajemnych
          pretensjach klient i projektant skupiają się na szukaniu optymalnych rozwiązań.
          Mnie również udało się znaleźć architekta, który za bardzo podobną cenę zrobi
          projekt mojego mieszkania. Widziałam projekty i pomysły tego architekta - są w
          pełni satysfakcjonujące. Wiele rozwiązań, które mi podsunął w ogóle nie
          przyszło by mi do głowy. Wniosek nasuwa się sam. Ci, kórzy czekają na kokosowe
          interesy, niech czekają dalej. Tym czasem inni zgarną im sprzed nosa klientów.
          Zadowolony klient jest dużo lepszą reklamą niż nagminnie tu uprawiane przez
          wielu architektów swojego chwalenie mysiego ogonka. Architekta, który robi
          projekt mojego mieszkania poleciłam kilku przyjaciołom. Dwoje z nich także
          zdecydowało się skorzystać z jego usług. Efekt przerósł ich oczekiwania. Innym
          też życzę tak przyjemnej współpracy z architektem na bardzo rozsądnych
          warunkach.
    • Gość: architekt Re: 100 PLN / m2 - cena projektu. Obłęd! IP: *.archeton.pl 19.10.04, 15:02
      Usługi architektoniczne nie sa dla ludzi biednych i nigdy nie były. Nie sądze
      też aby ta cena była wysoka. Projekty wnętrz (zależy też od zakresu), ale
      najczęściej są bardzo pracochłonne. Jeżeli pracę twórczą określasz "wypocinami"
      to urządzaj mieszkanie sam - zobaczymy co wypocisz... Nie życzę powodzenia.
    • Gość: vitek Re: 100 PLN / m2 - cena projektu. Obłęd! IP: *.dyn.optonline.net 19.10.04, 18:32
      Witam.Mieszkam od wielu lat w USA,w jednej z najbardziej excluzywnych czesci
      tego kraju,mianowicie Hamptons,N.Y.Mam firme malarska i malujemy domy ludzi z
      pierwszych stron gazet.Bardzo czesto zdarza sie ze wynajmuja oni decoratorow do
      wykonczenia wnetrz. Musicie wiedziec ze jest to usluga baaaaaaardzo droga.Po
      pierwsze nie kazdy architekt moze byc decoratorem,i odwrotnie,po drugie ilosc
      klientow jest "ograniczona"gdyz takich uslug nie swiadczy sie dla przecietnego
      inwestora.Middle class inwestor wie ze take uslugi istnieja,ale nawet nie
      pomysli zeby z nich skorzystac,gdyz ich cena to kilka % wartosci
      domu,przecietnie 3-5%.Decorator ma przy tym latwiejsze zadanie niz w
      Polsce ,gdyz ilosc,jakosc i roznorodnosc materialow
      budowlanych ,wykonczeniowych jest praktycznie nieograniczona.Nie musi jezdzic
      po sklepach,tylko mu przysla katalogi,pojedzie do show-room ,wiekszosc spraw
      zalatwi(zamowi) przez telefon.Przy czym w wiekszosci przypadkow nawet nie
      konsultuje cen rzeczy ktore kupuje ze swoim klientom.,bo klient "chce tak miec"
      wiec on realizuje marzenie klienta ....Zwrot"nie da sie" nie istnieje. Praca z
      decoratorem, to najlepszy biznes.Sky is the limit jesli chodzi o ceny uslug gdy
      sie wspolpracuje z decoratorem.Podam przyklad:malowalismy nowo postawiony dom
      znanej prezenterki telewizyjnej .Builder zaplacil $45 tys za jego
      pomalowanie.Klientka stwierdzila ze musi zatrudnic decoratora i swiezo
      pomalowany dom ON kazal przemalowac.Za kilka pokoi,(tylko sciany) klientka
      zaplacila 18 tys.Pisze to by wam uzmyslowic ze to jest na prawde excluzywna
      usluga i cieszcie sie ze macie mozliwosc z niej skorzystac,-nawet za 100zl/m,bo
      przecietny amerykanin,kilka razy bogatszy od przecietnego polaka bedzie sobie
      dekorowal dom sam korzystajac z wielu dostepnych na rynku publikacji,ale z
      profesjonalnej pomocy nie skorzysta bo jest na to za biedny.Pozdrawiam
      wszystkich.
    • Gość: Jacek Tryc Re: 100 PLN / m2 - cena projektu. Obłęd! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 22:14
      Ja nie rozumiem tego listu. jak ktoś nie chce zapłacić tyle ile chcę
      dostać za projekt to przecież go nie zmuszam do zakupu. Ja to strasznie
      chciałbym mieć Jaguara, albo choć Volvo. Nowe rzecz jasna i z pełną opcją.
      Dlaczego ci źli sprzedawcy nie chcą mi go sprzedać za 15 tysięcy? przecież to
      blacha, trochę stali, guma i skóra. Skandal, jak można sobie życzyć 200 tyś za
      coś co ma mój sąsiad? Ludzie, zapraszam do empiku. tam jest taka półka, na
      której stoją cudowne programy. Za 100 zł możecie zaprojektować nieskończone
      miliony metrów kwadratowych swoich przytulnych kącików. Sami, bez pomocy tych
      buraków, co bez szacunku dla waszej krwawicy próbują dorobić się na was,
      biedaczkach maluczkich, siedzących w kucki na szlichcie swoich apartamentów.
      Wszystkich, którzy szukają architekta z dużym doświadczeniem, referencjami i
      wiedzą, zapraszam do korzystania z moich usług. Za 100 zł/m2, bo tyle wynosi
      stawka architekta wnętrz. Zawsze zostaje jeszcze kącik porad Castoramy.
      Zupełnie gratis.
      Pozdrawiam pracownię A4 studio.
      Jacek Tryc
    • Gość: Jacek Tryc Re: 100 PLN / m2 - cena projektu. Obłęd! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 22:19
      Ja nie rozumiem tego listu. jak ktoś nie chce zapłacić tyle ile chcę
      dostać za projekt to przecież go nie zmuszam do zakupu. Ja to strasznie
      chciałbym mieć Jaguara, albo choć Volvo. Nowe rzecz jasna i z pełną opcją.
      Dlaczego ci źli sprzedawcy nie chcą mi go sprzedać za 15 tysięcy? przecież to
      blacha, trochę stali, guma i skóra. Skandal, jak można sobie życzyć 200 tyś za
      coś co ma mój sąsiad? Ludzie, zapraszam do empiku. tam jest taka półka, na
      której stoją cudowne programy. Za 100 zł możecie zaprojektować nieskończone
      miliony metrów kwadratowych swoich przytulnych kącików. Sami, bez pomocy tych
      buraków, co bez szacunku dla waszej krwawicy próbują dorobić się na was,
      biedaczkach maluczkich, siedzących w kucki na szlichcie swoich apartamentów.
      Wszystkich, którzy szukają architekta z dużym doświadczeniem, referencjami i
      wiedzą, zapraszam do korzystania z moich usług. Za 100 zł/m2, bo tyle wynosi
      stawka architekta wnętrz. Zawsze zostaje jeszcze kącik porad Castoramy.
      Zupełnie gratis.
      Pozdrawiam pracownię A4 studio.
      • Gość: Kocurro A4 studio? IP: *.dobrynet.pl / *.dobrynet.pl 21.10.04, 09:18
        o rety to się nazywa marketing :))))))))))))))

        chyba na was jakaś posucha padła że się tak promujecie, co?
        • Gość: Jacek Tryc Re: A4 studio? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 21:52
          Nie Kocurku, po prostu podoba mi się post tamtejszy. Żeby Ci nie było przykro,
          Ciebie też pozdrawiam, i wszystkich poszukiwaczy darmowych architektów. I
          wszystkich pozdrawiam, życząc architektonicznie sukcesów na wszystkich
          płaszczyznach. i te wszystkie pozdrowienia w ramach promocji zupełnie darmo, a
          nie po 100 zł/m2. Jutro koniec promocji, więc jeśli ktoś chce się załapać za
          darmochę, to niech się szybko zgłasza.

          Jacek Tryc
    • Gość: Gucio Re: 100 PLN / m2 - cena projektu. Obłęd! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 15:48
      Witam was, kochani moi!
      Projektuję wnętrza od kilkunastu lat. Czasami biorę 30 zł/m2 innym razem 60
      zł/m2, a jescze innym 100 lub nawet 200 zł/m2. Rzadko, ale sie zdarza -
      projektuję za darmo. Robie to co lubię. Nie próżnuję, na dostatnie (nie
      wystawne) życie wystarcza. Lubie rozmowy z klientami, wizyty na budowie pracę
      przy desce (wolę niż komputer). Jak nie ma roboty, to się źle czuję więc maluje
      obrazy. Uspokaja i pozwala nabrać dystansu. Polecam wszystkim i architektom i
      inwestorom na tym forum. Abyśmy tylko zdrowi byli.... Pozdrawiam. Gucio
      • Gość: agus Re: 100 PLN / m2 - cena projektu. Obłęd! IP: *.chello.pl 21.10.04, 17:01
        Jej! niemożliwe, pierwszy glos rozdsądku i zdrowego podejścia do tematu -
        strasznie mi się spodobało to co piszesz. Myślę podobnie, i co więcej uważam że
        nie mozna ludzi pozbawiać mozliwości zaprojektowania swoich czterech kątów za
        cene adekwatną do ich finansowych mozliwości. Ci którym zależy na prestiżowym
        wnętrzu, które potem znajdzie się w prasie spokojnie poszukają renomowanej
        pracowni i zapłacą za realizację swoich marzeń każdą cenę (tak jak sie płaci za
        markę samochodu) A zupełnie czym innym jest zaaranżowanie w funkcjonalny sposób
        i miły dla oka typowego mieszkania dla typowej rodzinki.:) A poza tym masz
        rację, że jak się lubi to co robi to inaczej się patrzy na finanse, podrawiam
      • Gość: gosia Re: 100 PLN / m2 - cena projektu. Obłęd! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.10.04, 11:43
        Pozdrawiam Cię Guciu serdecznie, pracujemy chyba w podobny sposób i jesteśmy
        elastyczni w stosunku do klientów. Czasami pracuję za darmo, ale nie lubię być
        naciągana. Wykonanie rzetelnego projektu wnętrz, zrozumianego przez klienta i
        wykonawców to w przypadku mieszkania o pow. 60 m2 minimum półtora miesiąca
        pracy. Ile zarabiają miesięcznie klienci kupujący takie mieszkanie? ...
        A zresztą to nie o to chodzi.Abyśmy zdrowi byli........Gośka
        • Gość: Gucio Re: 100 PLN / m2 - cena projektu. Obłęd! IP: *.icpnet.pl 23.10.04, 17:00
          Witam was kochani moi!
          Fajny ten internet, kupiłem niedawno i wciąż podziwiam. Dziękuje za wszystkie
          ciepłe słowa. Miło wiedzieć, że jest ktoś, kto jak ty myśli podobnie, nawet
          jeżeli się go nie zna i nigdy nie widziało.
          Do kolegi który zaczął pisać pierwszy mogę tylko powiedzieć - nie rezygnuj.
          Rozumiem rozgoryczenie i trochę za środowisko przepraszam. Polecam szukać.
          Szansa znalezienia właściwego architekta jest ogromna. Trzeba tylko próbować i
          nie załamywać rąk. Bez szukania i w architekturze i w życiu ani rusz. Bo tylko
          ten znajduje kto........Pozdrawiam. Gucio
    • Gość: RPO Re: 100 PLN / m2 - cena projektu. Obłęd! IP: *.zgora.dialog.net.pl 22.10.04, 21:42
      Panie kliencie a może Pana poprostu nie stać na architekta. Mieszkanie można
      urządzić sobie samemu a dom kupić od dewelopera. Wyedy nie ma potrzeby
      korzystania z usług architekta. 100 PLN /m2 to stawka minimalna.
      • dobrydekorator Re: 100 PLN / m2 - cena projektu. Obłęd! 23.10.04, 13:51
        A ja Ci życzę drogi RPO kientów ktorych nie tylko będzie stać na twoje ceny ale
        i na wytrzymanie twoich humorów.
        Projektowanie wnętrz to usługa i tu trzeba nieco elastyczności.
        Twoje podejscie i tobie podobnych tylko psuje rynek i opinię dekoratorów wnętrz.
        Dziwię się że na rynku istnieja jeszcze osoby o takim podejściu do klienta.
        • siostraheli Idzcie do notariusza 23.10.04, 20:33
          On wam zaprojektuje taniej. Pozdrawiam wszystkich klientow, ktorzy sa tak
          chytrzy, ze kupuja projekty typowe domow, potem zamawiaja u architektow
          przerobke i zatwierdzenie w urzedzie i wydaje im sie, ze wychytrzyli. Potem
          biora firme pana Janka, ktory sie na wszystkim doskonale zna i zrobi im
          wszystko tanio i dobrze. Potem sie okazuje, ze juz zbudowany dom trzeba odkopac
          i zdrenowac, albo (autentyk) przychodzi inwestor do architekta i pyta, czy moze
          podpiwniczyc dom zbudowany dwa lata temu, albo trzeba przelozyc dach. Potem
          firma pana Stasia wmawia klientowi, ze koniecznie powinien miec grzejniki,
          podlogowke i kominek z rozprowadzeniem. Potem przedstawiciel handlowy mowi
          inwestorowi: Co, Brasem pan kryje? To dziadostwo, tylko 50 lat gwarancji. Niech
          pan kupi ceramiczna dachowke szkliwiona, to Mercedes wsrod dachowek.
          I ten oszczedny inwestow wywala w bloto 2000 tysiecy, ale udalo mu sie 10
          tysiecy zarobic na architekcie. Tyle, ze jesli by go zatrudnil za godziwe
          pieniadze, to ten pilnowal by mu budowy i przyjezdal na nadzory autorskie i nie
          dal by mu wcisnac kitu. PS. Nie jestem architektem
          • Gość: rpo Re: Idzcie do notariusza IP: *.zgora.dialog.net.pl 31.10.04, 23:40
            Dikładnie tak jak opisała to siostraheli. Kliniczny przypadek jeśli inwestor
            zapłaci godziwe pieniądze architektowi a pan Kazik od ogrodzeń przekona panią
            inwestor żeby sobie jeszcze to ogrodzenie rzuciła na balkon.
            Bywają też przypadki piękne, kiedy inwestor wypłaca architektowi premię z
            zaoszczędzonych pieniędzy, których w analogicznych sytuacjach nie udało się
            zaoszczędzić oszczędnym kolegom, gdyż ci skąpili na architekta.
    • Gość: Click Re: 100 PLN / m2 - cena projektu. Obłęd! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 19:44
      Panie kliencie, pana prawo zostac byłym klientem. Ma pan tez prawo zostac byłym
      kierowcą, tenisistą, byłym pacjentem, działkowiczem, turystą, płetfonurkiem,
      czytelnikiem i czym pan tam jeszcze chce. Jesli pana na cos nie stac to chyba
      trzeba sie z tym pogodzić. A skoro pan mówi, ze porównując wiele ofert, spotkał
      sie pan wielokrotnie z takimi cenami, to chyba coś w tym musi być. Usługa tego
      typu tyle kosztuje. Przykro mi że to pana tak frustruje.
    • agamagda Re: 100 PLN / m2 - cena projektu. Obłęd! 25.10.04, 13:17
      Weszłam sobie na ten wątek i przeczytałam wszystkie wypowiedzi. Zdziwiona
      jestem zapalczywością komentarzy. Z racji mojego zawodu mogę zrozumieć jak
      denerwujące potrafią być klienci negocjujący ceny, ale były klient ma dużo
      racji w tym co mówi. Nie chodzi przecież o prace za darmo, ale o poziom cen,
      praktykowany przez dekoratorów i architektów. Mam zresztą wrażenie że mówią to
      głównie młodzi ludzie bez doświadczenia, gdyż fakt że któryś z panów (czy pań)
      potrzebuje miesiąca na zaprojektowanie rozwiązań w 60m2 mieszkania świadczy
      tylko i wyłącznie o braku doświadczenia w materii. A właściwie dlaczego klient
      ma płacić za zdobywanie tego doświadczenia?! Pamiętajmy też aranżacja wnętrz
      jest postrzegana jako luksus. A za luksus płaci się. Drugą stroną medalu jest
      to ze bez luksusu można się obyć, podobnie jak dajmy na to bez perfum Diora.
      Wydaje mi się, że większość potencjalnych klientów szuka możliwości zapłacenia
      taniej. (ja też perfum staram się nie kupować w Polsce, a za granicą lub na
      lotnisku, właśnie z uwagi na cenę).
      I fakt pozostaje faktem że profesjonaliści tacy jak Gucio czy dobrydekorator
      zawsze będą mieli chętnych na swoje usługi, gdyż są elastyczni a inni przez
      brak umiarkowania po prostu nie będą pracować w zawodzie.
      • Gość: architekt Re: 100 PLN / m2 - cena projektu. Obłęd! IP: *.archeton.pl 25.10.04, 16:52
        Jak nie wiesz "agamagda" ile czasu zajmuje wykonanie projektu koncepcji i
        technicznego wnętrz to się nie wypowiadaj. Nie chodzi tu o kolorowe rzuciki!
        Rzetelne projektowanie wnetrz to bardzo pracochłonna praca! I jeszcze raz
        powtarzam: architekt nie swiadczy usług ubogim!
    • agamagda Re: 100 PLN / m2 - cena projektu. Obłęd! 25.10.04, 17:24
      Ale chcę zauważyć że nie każdy nieubogi da się ograbić... Tak się składa, że
      dwa razy korzystałam już z usług architektów wnętrz,. i mniej więcej wiem ile
      osoba z doświadczeniem poświęca na to czasu. Zresztą nie w tym rzecz, bo
      Architektowi płaci się za dzieło.
      Ponieważ jest to usługa na którą musisz mieć kupca wiec nieco więcej
      elastyczności byłoby wskazane. Pamiętaj że większość artystów (ja dekoratorów
      wnętrz i architektów zaliczam do tej kategorii i doceniam ich pracę) umarło w
      biedzie.
      • Gość: siostraheli Re: 100 PLN / m2 - cena projektu. Obłęd! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 23:21
        Prosze o nazwiska tych umarlych, bo ja znam takich, ktorzy calkiem dobrze zyja.
        Oczywiscie nie tak jak notariusze, no ale ci sie musza bardzo:) napracowac!
      • Gość: macio Re: 100 PLN / m2 - cena projektu. Obłęd! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 20:57
        ja nie chcę kończyć marnie pod płotem... jeśli to ma być efektem uprawiania
        tego zawodu to muszę chyba sobie parę rzeczy przemyśleć, jak w wieku 38 lat
        zajmę się czymś innym to może mam jakąś szansę na spokojną emeryturę?
        niech ktoś pokaże dobrego kafelkarza który umarł w biedzie..
        a propo nieubogich to ci których spotkałem (myślę, że wiekszość) byli raczej
        przyzwyczajeni do kupowania bez głębszego wysiłku domu, projektu, samochodu,
        lodówki czy czego tam jeszcze - bardzo trudno było ich nakłonić do współpracy,
        czy choćby aktywnej rozmowy na temat czym ten dom czy mieszkanie ma dla nich
        być i jak będą w nim funkcjonować. Projektowanie domu, wnętrza mieszkania jest
        czynnością dość intymną, choćby z tego względu, że żeby to dobrze zrobić to
        trzeba się sporo dowiedzieć o ludziach, którzy będą w nim mieszkać. Najfajniej
        mi sie pracowało z tymi którzy wiedzieli o co im w życiu chodzi i potrafili o
        tym rozmawiać, a nie tam gdzie budżet nie grał roli.
    • Gość: agnieszka Kult robola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 19:51
      Swoj post dedykuję obecnym, przyszłym i byłym inwestorom.
      Dlaczego chętnie płacicie np. kafelkarzowi 40zł. i więcej za położenie m2
      glazury a denerwuje was cena za 1m2 w projekcie wnętrz? Kłaść DOBRZE glazurę
      może nauczyć się KAŻDY bardzo szybko, maszyna do cięcia glazury kosztuje 100 zł
      w marketach, dobra poziomica ok 90 zł. Natomiast studia architektoniczne
      trwają 5 lat, wykształcenie architektoniczne kosztuje o wiele więcej niż 190
      zł., do tego od tych kt. chcą projektować nie tylko wnętrza wymaga się po
      studiach 3 letniej praktyki zawodowej bardzo słabo opłacanej (jeśli w ogóle!).
      Dobrym projektantem nie może być niestety każdy.
      Ja umiem kłaść dobrze glazurę więc wiem jaka to "skomplikowana" robota! Jestem
      również architektem i te pracę (także wnętrzarstwo) znam bardzo dobrze. Jest
      ona o wiele bardziej cięższa i odpowiedzialna mimo że na tak bardzo przez Was
      szanowni Państwo pogardzanym PAPIERZE. I dlatego nie widzę powodu dla którego
      praca architekta, designera nie miałaby być lepiej opłacana niż układacza
      glazury! Kult robola - oto Wasz problem, moi szanowni adwersarze!
      • agamagda Re: Kult robola 26.10.04, 21:31
        Nie jestem pewna, czy się dobrze zrozumieliśmy. Ja akurat nie miałam żadnego
        problemu z moją panią Architekt, wręcz przeciwnie, wydaje mi się że obie strony
        były i zresztą są nadal zadowolone ze współpracy. Pani Achitekt tak jak
        wspominałam wyżej bierze 60zl/m2 i to jest jej cena. Nie było negocjacji, ona
        podała cenę, ja ją zaakceptowałam. W mojej wypowiedzi, chciałam tylko
        powiedzieć, że zbyt wygórowane ceny mogą odstraszać potencjalnych klientów,
        gdyż ten rodzaj usług należy do luksusowych i można bez nich się odejsć.
        Blokowanie się na 100 zl/m2 dla mnie osobiście jest nieżyciowe i na pewno nie
        napędza klienteli. Pragnę też wyjasnić, że ja sama pracuję w wolnym zawodzie,
        wykonuję moją pracę w 3 różnych miejscach, w zagranicznj kancelarii za godzinę
        mojej pracy pracodawca bierze 230 euro, w mojej własnej kancelarii biorę 400 zł
        za godzinę, i raz w miesiącu pracuje za darmo w organizacji charytatywnej. I tu
        pojawia się pytanie, czy dlatego że klient mojej kancelarii czy organizacji
        charytatywnej, nie może mi zapłacic, tyle ile moja praca jest warta dla
        zagranicznych inwestorów mam nie pracować?
        Nie, ja wolę zarobić mniej, ale pracowac. Dlatego dziwi mnie podejście osób
        które wolą nic nie robić, bo uważają ze ich praca jest wiecej warta. Wydaje mi,
        że wartość rzeczy czy pracy jest tyle warta, ile jest za nią gotów zapłacić
        klient. I w tym sensie pisałam o artystach (np. wielu impersjonistów) którzy
        mieli wielki talent i zmarli w biedzie;-))) Chyba jednak się trochę za bardzo
        zagalopowałam .....
        • Gość: rs Re: Kult robola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 10:26
          Chyba troche zaryzykowalas podając te kwoty - zaraz bedziesz miec mase uwag
          takze od klientow o Twoich zarobkach... :)
          Wybacz, ale nie znasz wogole sytuacji finansowej architektów. Takie pieniądze to
          moze zarabia garstka z nas, dla mnie są to kwoty niewyobrazalne: jesli
          j_a_k_i_e_m_u_k_o_l_w_i_e_k klientowi powiedziałbym, ze liczę 400zł/godz. np
          konsultacji to spadłby z krzesła i odebrałoby mu mowę na godzinę - albo dostałby
          tygodniowego ataku smiechu. Także w naszym wypadku ceny ponizej 100zł/m2 są juz
          absolutnie minimalne - i nie mozemy sobie pozwolic na projektowanie za darmo -
          chociaz chciałbym byc w tak komfortowej sytuacji jak Ty - i nawet kilka razy w
          miesiącu popracowac tylko dla przyjemnosci swojej i klienta...
          NIestety szybko nie zmieni się upowszechnione zdanie o projektantach
          zarabiających krocie za nabazgranie czegos na papierze...
          Po co zresztą architekt czy dekorator? Pan Miecio układający płytki będzie miał
          masę pomysłow jak ślicznie można je ułożyć w karo, każdy dorzuci swoje 3grosze i
          wnetrze jak sie patrzy... i tanio... ale z "Sąsiadów" rodem
          • Gość: gosia Re: Kult robola IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.10.04, 12:50
            i w''karo'' jest pięknie:), zdrowie na budowie!
      • Gość: ewa Re: Kult robola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 15:56
        Otoz to! Prosze wziąść pod uwage, że zanim ktokolwiek wezmie 100 zł za metr
        projektu, musi a) dostac sie na studia (czasem trwa to pare lat i niemało
        kosztuje); b)skonczyc studia (5 lat z reguły, o kosztach nie mowie); c) odbyc
        praktyki ( 3 lata, bezpłatnie z reguły ).. Ja mam przyjemność być na ostatnim
        etapie tej drogi. Zapieprzam w biurze 14 godzin dziennie, mam wyzsze
        wykształcenie. Egzystuje jedynie dzieki pomocy rodziców i wakacyjnej pracy za
        granicą, bo pieniądze które dostaję w biurze nie starczają mi na dojazdy.
        Tynkarz-murarz zarabia 3 krotnie więcej ode mnie. Idzie do domu o 15.
        Odpowiedzialności nie ponosi zadnej za nic.
        Projektowanie nie jest usługą standardową. Wykonanie projektu to proces
        długotrwały. To nie tylko "wypociny na papierze", ale również ogromna ilość
        papierkowej roboty, wizyt w urzędach, wyjazdów na budowę, do sklepów z
        materiałami, telefonów, nie mówie już o kosztach zakupu i amortyzacji sprzętu,
        wynajmie biura, kosztach benzyny, ubezpieczenia oc. Warsztat robola to stare
        gacie i skrzynka z narzędziami. Proszę wybaczyć, ale szlag mnie trafia, jak
        czytam niektóre państwa głosy.
    • Gość: Gucio Re: 100 PLN / m2 - cena projektu. Obłęd! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 13:05
      Witam was kochani moi!
      Na początku chce się być pięknym, mądrym i bogatym. Wielu młodych architektów
      na tym forum ma już dwie pożądane cechy: są młodzi i piękni. To naturalne, że
      chcą być również bogaci , dokładnie tak, jak inwestorzy, którzy zlecają im
      projekty. Muszę się przyznać, że w moim wieku chce się już być tylko zdrowym i
      to w zupełności do szczęścia wystarcza.
      W nawiązaniu do pewnej wypowiedzi na tym forum opowiem historyjkę.
      Zaraz po studiach zatrudniliśmy się z kolegami u starego, bardzo znanego
      architekta w mieście. Pracowaliśmy głównie fizycznie przy budowie willi pewnego
      bogatego inwestora. Był to przezabawny gość. Przychodził na budowę i jak byśmy
      powiedzieli dzisiaj -"zdrowo mieszał". Pomysły typu: tę istniejącą, nośną
      ścianę przesuniemy o pół metra bliżej drzwi, kominek postawimy na tamtej
      ścianie (a gdzie przewód dymowy???), a okno pójdzie wyżej bo tutaj jest dobre
      miejsce na antyczną komódkę - były na porządku dziennym. W czasie tych wizyt
      wytarliśmy sobie z kolegami wszystkie włosy na plecach od tarzania ze śmiechu.
      Anegdoty o tym panu jeszcze do dziś krążą w formie żartu po uczelni. Stary
      architekt zawsze cierpliwie wysłuchiwał uwag inwestora i ...nigdy nic nie
      zmienił. Mało tego tak pokierował rozmową, że to inwestor zawsze sam
      stwierdzał, że to nie najlepsze rozwiązanie i godził się na koncepcję narzuconą
      przez architekta, przyjmując ją jako własną.
      Za pierwsze zarobione wtedy pieniądze kupiłem używany motor Jawa. Kilka dni po
      zakupie moja Jawa nie zmieściła się w zakręt. Kiedy po dwóch tygodniach
      obudziłem się ze śpiączki nad moim szpitalnym łóżkiem stał.....inwestor w
      białym kitlu, obiekt naszych żartów i drwin. Wtedy był jednym z najlepszych
      neurochirurgów w Polsce, dziś podobno robi karierę w USA. Jak mi wyjaśniono,
      żyję tylko dzięki jego fachowości i dziś dziękuję Bogu, że ten Sz-a-n-o-w-n-y
      Pan nic a nic nie znał się na budownictwie. Być może dzięki temu, że nie
      poświęcił czasu na studiowanie trudnej sztuki architektury przeczytał jedną
      książkę medyczną więcej i dzięki temu jestem z Wami. Kto wie???
      Lekcje jakie wyniosłem z tej opowieści są proste ale tkwią we mnie głęboko do
      dzisiaj: pierwsza - przekonuj inwestora do swoich racji tak, aby przyjął je on
      jako swoje własne i druga - szanuj inwestora swojego jak siebie samego, choćby
      w sprawach budowlanych był największym ignorantem. Cierpliwie wyjaśniaj mu
      wszystkie arkana budowlane, bo pełne zadowolenie można osiągnąć tylko przy
      pełnym zrozumieniu. Dotyczy to również finansów. Nikt nie lubi być oszukiwany,
      czy naciągany. Dlatego zawsze tłumacz inwestorowi co ile kosztuje i dlaczego.
      Unikniecie nieporozumień, a wasza współpraca będzie zgodna. I o to w tym
      wszystkim chodzi, aby na końcu procesu budowlanego zadowolone były dwie strony,
      zarówno inwestor, jak i architekt. I na koniec drobna uwaga dla sztywno
      trzymających się cen: czasem warto iść na kompromis, zarobić mniej, ale zrobić
      ciekawą realizację, którą umieści się w port folio. To naprawdę procentuje. Na
      dziś koniec. Wracam do pracy. Pozdrawiam wszystkich architektów i
      inwestorów...Gucio
      • Gość: aga Re: 100 PLN / m2 - cena projektu. Obłęd! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.04, 14:16
        Gucio, piękna historyjka, ale w zasadzie to nie wiem jak miałaby się odnieść do
        problemu "komu robić za darmo, a komu nie". Bo to, że trzeba robić dobrze, to
        chyba każdy wie i nie odkryłeś Ameryki pisząc, że inwestor nie musi znać się na
        naszej robocie i tak naprawdę moze być super gościem;-)

        Napisałeś, że czasami warto pójść na kompromis. Nie napisałeś natomiast, kiedy
        ma być to "czasem". Moim zdaniem KAŻDY inwestor oczekuje, że pójdziesz z nim na
        finansowy kompromis. Pytanie, czy jest sens w 10% iść na ten kompromis, skoro
        pozostałe 90% i tak będzie Ci smarować tyłek na jakimś forum (to żarcik;).
        Kryterium "okazja do jeszcze jednej ciekawej pracy w portfolio" mnie nie
        satysfakcjonuje - z każdego wnętrza można zrobić cacko na potrzeby naszego
        portfolio.
        Co do "obrabiania tyłka" - jeśli jesteś dobry, to choćbyś w 100% zdzierał
        ostatni grosz z inwestora, to on Ci tyłka nie obrobi, a nawet jeszcze poleci
        innemu. Nie widzę zatem żadnego, ale to żadnego powodu, aby trzeba było
        schodzić z ceny, bo "inwestorzy to dobrzy ludzie". Chyba, że jesteś studentem,
        początkującym i nie masz zleceń. Wtedy to mozna i nawet za darmo. Szanującemu
        się architektowi nie wypada schodzić poniżej pewnego pułapu i nie powinno go
        obchodzić, że Heniek tak bardzo by chciał, ale go nie stać. Jest jeszcze
        przecież Zenek i Krysia, których stać.
        Ja robię za darmo przyjaciołom i znajomym. To jednak i tak nie jest do
        końca "za darmo" - wiem, że w potrzebie będę mogła liczyć na to, że ktoś mi
        wyleczy zęby za darmo lub zrobi piękną stronę internetowa;-)
        • Gość: Gucio Re: 100 PLN / m2 - cena projektu. Obłęd! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 16:32
          Droga Ago,
          Bardzo dziękuje, że zechciałaś odpowiedzieć na mój list. Mówiąc szczerze dla
          mnie największą wartością jest rozmowa, a dopiero później jej treść. Miło jest
          w przerwie na herbatkę trochę pogawędzić. Lubię też do tej herbatki zjeść
          ciastko. Kocham jazz. Słucham namiętnie. W zimie numer jeden są dla mnie narty.
          Jestem nawet instruktorem PZN. Z klientami często rozmawiam o ich pasjach.
          Opowiadam o swoich. Wielu z nich po zakończeniu budowy zostało moimi
          przyjaciółmi. Odwiedzamy się. Jeździmy wspólnie w góry, na spływy itp.
          Technicznie: o sprawach finansowych zawsze rozmawiam na początku, nigdy jednak
          na pierwszym spotkaniu. Po ustaleniu zakresu prac przygotowuję koncepcję i
          wstępny kosztorys. Po akceptacji - umowa. Nie pracuje bez umowy. Płacę VAT,
          ZUS i podatek. Jeżeli nie ma między mną, a klientem „nuty porozumienia” –
          polecam kolegę. Zrobiłem w życiu kilka całkiem sporych projektów i adaptacji
          za darmo. Często udzielam rad moim byłym klientom i ich znajomym. Moja żona
          nazywa to „obsługą post sprzedażną” – paskudny termin. Pomimo tego mam szacunek
          do samego siebie. Rano, przy goleniu śmiało patrzę sobie w twarz. Nawet tego
          faceta po drugiej stronie lubię, choć piękny nie jest. Jestem więc chyba
          szanującym się architektem. Tak sobie myślę, że sedno dyskusji na tym forum
          obraca się wokół pytania: czy traktujesz swoją pracę jako sposób na życie, czy
          jako sposób na zarabianie pieniędzy? Dla mnie jest to sposób na życie, choć
          przyznaję, że do tej deklaracji dochodziłem w drodze długiej ewolucji.
          Nauczyłem się wychodzić z siebie i patrzeć na życie z pewnej perspektywy. O
          wiele więcej widać. Kompromis jest potrzebny zawsze i wszędzie. To nie jest
          uległość, a podejście czysto pragmatyczne. Łatwiej z umiejętnością dogadania
          się żyć i pracować. Nie jest to umiejętność łatwa, trzeba się jej nauczyć i ją
          w sobie pielęgnować. „Może zniszczy skałę, przetrwa źdźbło unoszone na fali” –
          taka chińska mądrość z ciasteczka. Ciasteczka polecam, bardzo smaczne, bardzo
          lubię.... Gucio
          • Gość: elka Re: 100 PLN / m2 - cena projektu. Obłęd! IP: 5.5R* / *.lanl.gov 28.10.04, 01:32
            Drogi Guciu,
            to "morze zniszczy skale", a może morze nie zniszczy...

            Podoba mi sie to, co piszesz. Czy byloby OK z mojej strony, gybym poprosila
            Cie o jakies namiary na Twoje biuro, telefon, adres mailowy?

            • Gość: Gucio Re: 100 PLN / m2 - cena projektu. Obłęd! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.04, 09:37
              Witaj Elu,
              Masz raję, ortografia nigdy nie była moją mocną stroną. To trudna sztuka,
              zwłaszcza kiedy gonisz myśl. Widzę jak Ty piszesz, droga Elu i wiem, że mnie
              rozumiesz.
              Z góry proszę o wybaczenie. Zastanawiałem się chwilę i doszedłem do wniosku, że
              nie powinienem podawać namiarów na tym forum. W założeniach służyć ma ono
              wymianie myśli i poglądów, a nie reklamie. Byłoby to „no fair” wobec
              organizatorów i innych uczestników tych dyskusji. Jeżeli jesteś inwestorem
              szukającym pracowni to mogę Ci tylko powiedzieć, że architektów pracujących i
              myślących podobnie jak ja jest zdecydowana większość. Ich nie widać, bo oni po
              prostu nie piszą listów, nie opowiadają o sobie i swojej pracy i jest to wielka
              szkoda. W Poznaniu, gdzie mieszkam i pracuje mógłbym ich wymienić jednym tchem
              kilkunastu, a przecież nie znam wszystkich. Podobnie jest w innych miastach.
              Dlatego, szansa znalezienia odpowiedniego dla Ciebie architekta jest 100%.
              Możesz mi wierzyć. Jeżeli nie trafisz za pierwszym razem, uda się za drugim,
              najdalej trzecim. Uda się jednak na pewno. Ocenianie środowiska przez pryzmat
              tego wątku jest niewłaściwe i powiem – krzywdzące dla naszego środowiska. Do
              kolegów architektów powiem tylko tyle: piszcie, opowiadajcie o swojej pracy, o
              sobie. To nie boli. Najważniejsze jest aby rozmawiać. Nie w tym jest rzecz, aby
              złapać króliczka, ale by ciągle gonić go...... Do tego służy to forum i chwała
              mu za to. Pozdrawiam. Gucio
              • szubski Re: 100 PLN / m2 - cena projektu. Kwintesencja... 28.10.04, 16:27
                ...rzeczywiście, najważniejszy jest kontakt - rozmowa z Człowiekiem -
                Klientem, ... o wszystkim. Jeśli "nadajemy na podobnej fali" praca dla NIEGO
                (Klienta) sprawia nam przyjemność, daje zadowolenie. Wynagrodzenie jest sprawą
                ważną, lecz wtórną. Przez Gucia przemawia jak mniemam wieloletnie doświadczenie
                w kontaktach z ludźmi. Jego "nauczyciel zawodu" był także mądrym człowiekiem.
                Mądrość w postępowaniu z ludźmi przychodzi z wiekiem, choć nie wszyscy potrafią
                z niej korzystać, nawet będąc wiekowo zaawansowani. Obserwujemy to "na
                codzień", pozdrawiam Heniek
              • Gość: elka Re: 100 PLN / m2 - cena projektu. Obłęd! IP: 5.5R* / *.lanl.gov 28.10.04, 17:51
                Drogi Guciu,
                tak wlasnie sobie myslalam, ze jednak nie uda mi sie dostac namiarow. Coz,
                rozumiem. Masz racje, nie od tego jest to forum.

                Wierze, ze w Warszawie, do ktorej za dwa miesiace planuje powrocic, "inwestor"
                moze znalezc dobrego architekta. Ale ja nie jestem inwestorem, ani pewnie nawet
                inwestorkiem, moze inwestoreczkiem...(a przy okazji: czy mozesz niefachowcowi
                wyjasnic dokladniej, co Wy, architekci, rozumiecie pod terminem "inwestor"?)
                Mysmy kupili sobie mieszkanko, ktore ma zupelnie niefunkcjonalny przedpokoik. I
                nawet jak na moje niefachowe oko, to mozna tam sporo poprawic. Tyle, ze ja w
                tym wzgledzie jestem dyletantka. Na skorelowanych ukladach elektronowych to sie
                troche znam i na hybrydyzacji funkcji falowych - ale na architekturze juz to
                nic a nic.
                Z drugiej strony ta moja znajomosc rozmaitych hybrydyzacji i dyspersji nie daje
                mi takich dochodow, ktore pozwalalyby mi oplacic architekta, ktory zaplanowalby
                nam cale mieszkanie. Stad moje pytanie do Ciebie: czy mozesz dac jakas ogolna
                rade, jak poszukac takiego architekta czy biura, w ktore z jednej strony
                mogloby nam pomoc choc w tym niewielkim zakresie (chocby tych kilku m2 przy
                wejsciu), a w ktorym nie zostalibysmy potraktowani z pogarda dla naszych
                ograniczonych mozliwosci finansowych.
                Bo ja, podobnie jak Ty, mam swoj zawod, ktory lubie i wcale nie chce robic nic
                innego. A takie pogardliwe komentarze w rodzaju "jak sie nie ma kasy, to sie
                nie zatrudnia architekta", to mnie przerazaja i odstraszaja.

                Jeszcze dla jasnosci: mnie wcale nie chodzi o to, zeby zaplacic mniej niz
                wynosi standard wynagrodzenia za 1m2, a raczej o dopasowanie zakresu projektu
                do naszych mozliwosci. Ale tak czy inaczej kwotowo bedzie to, oczywiscie,
                znacznie mniej niz za zaprojektowanie np. calego domku.

                Sprecyzuje moze lepiej: czy mozesz podac jakies wskazowki, jak poszukac biura
                czy architekta, ktory powaznie potraktowalby nasze potrzeby. Na co zwrocic
                uwage, czego unikac? Ja mysle, ze takie rady przydadza sie nie tylko mnie.

                Pozdrawiam Cie cieplutko
                Ela
                • Gość: aga Re: 100 PLN / m2 - cena projektu. Obłęd! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.04, 21:05
                  Elka, po prostu weź Panoramę Firm i przedzwoń do kilku biur projektowych.
                  Zaręczam, że żadne z nich nie zedrze za sam przedpokoik (inna kwestia - czy
                  będą się chcieli za to wziąć, ale po tym właśnie poznasz dobre biuro). Na forum
                  aranżacja wnętrz jest osobny wątek, gdzie ogłaszają się projektanci. Spytaj ich
                  o cenę i będziesz mieć jasność. 100 zł za m to tylko tzw. cena orientacyjna,
                  żaden architekt w ten sposób tego nie wylicza. Co innego projekt łazienki, co
                  innego sypialni. Nie sposób za oba te wnętrza brać tyle samo za metr. 100 zł za
                  metr to raczej uśredniona wartość projektu całego mieszkania - myślę że
                  przedpokój będzie się mieścił w tych dolnych granicach;-)
                  Po prostu przedzwoń, przemailuj, wszystkiego się dowiesz.

                  Pozdrawiam
        • dobrydekorator Re: 100 PLN / m2 - cena projektu. Obłęd! 27.10.04, 21:22
          A jA MYŚLĘ
          • marzecstudio Re: 100 PLN / m2 - cena projektu. Obłęd! 20.10.15, 14:05
            Sprawdźcie nasze ceny. Zapraszamy do pisania zapytań ofertowych. Doświadczenie i zdjęcia realizacji marzecstudio.com/. Projektowanie wnętrz Łódź Warszawa
    • filemoniada Re: 100 PLN / m2 - cena projektu. Obłęd! 31.10.04, 14:34
      jestem architektem. projektuję wnętrza też, choć chcę mieć uprawnienia i
      pracuję normalnie w biurze, w którym dostaję 1000 na rękę. I co? Smucę się?
      Nie, bo to jakby moje dalsze studia, podnoszenie kwalifikacji. I dlatego
      uwazam, ze 100 zł za metr to u jednych za duzo, a u innych w sam raz. Jak za
      wizytę u chirurga. Jeden Cię obejrzy i nic nie pomoze, drugi - zrobi dokladne
      badanie, porozmawia, przepisze leki, skieruje na rehabilitacje i dalsze
      konsultacje są zbędne. Z architektami jest podobnie. Ja mam niższe sporo ceny.
      Bo jestem na początku, choć w dorobku mam parę niezłych nagród w konkursach,
      choć moje projekty są super-techniczne i nadają się do przekazania wykonawcy i
      włąsciwie nic nie trzeba wyjaśniać. Ale znam i takich architektów, którzy za
      kolorowe obrazki(wizualizacje - ze niby lepsze od szkiców) i szkic ukłądu
      mebli - biorą 100/metr. Masz wybór, wybieraj. I nie zrażaj się.
    • Gość: Była klientka Re: 100 PLN / m2 - cena projektu. Obłęd! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.11.04, 19:44
      Korzystałam z usług projektanta wnętrz. Płaciłam 100 zł/m2. I powiem Tobie, że
      wcale tego nie żałuję. Wnętrze zaprojektowane przez developera przeprojektowali
      znakomicie. Materiały (glazura, terakota, kamień, drewno, drzwi, itd.)
      wybierałam z katalogów. Tylko drzwi pojechaliśmy obejrzec pod wskazanym przez
      projektantów adres. Do katalogów dołączone były próbki materiałów. Liczne
      kontakty i ustalenia odbywały się drogą elektroniczną. Po podjęciu decyzji o
      materiałach dostałam dokładne adresy dostawców tychże materiałow. Z nimi też
      kontaktowałam się przez telefon i przez internet. Wykonawców nie musiałam
      szukać. Dostałam namiary na sprawdzony zespół ludzi.
      Projekt przewidywał każdy szczegół pomieszczenia, nawet na jakiej wysokości
      powinny być umieszczone kinkiety. Projekt był czytelny dla nas a także dla
      wykonawców. Jeżeli pojawiały się jakies problemy, wykonawca konsultował to z
      projektantem. Ja miałam święty spokój. Nie biegałam po Bartyckiej, nie szukałam
      fachowców, którzy - być może - byliby fachowcami od siedmiu boleści. Nie
      interesowało mnie przywożenie tychże materiałów.I musisz zrozumieć, że własnie
      za ten święty spokój (Twój), za zaoszczędzony czas (Twój) należy płacić. A
      także za myśl autorską projektanta.
      P.S. Nie mam nic wspólnego z projektantami, nikt w rodzinie nie jest
      projektantem. Myślę, że jeżeli ceny projektów są zbyt wygórowane, to można
      korzystac z własnych pomysłów i wykorzystać swój urlop na szukanie materiałów,
      fachowców i nadzorowanie ich.
    • Gość: bogdan Re: 100 PLN / m2 - cena projektu. Obłęd! IP: *.pomorzany.v.pl 06.11.04, 19:30
      Witam,
      po lekturze prawie wszystkich postów kilka refleksji;
      - Panu(i) Byłemu klientowi życzę miłej zabawy w zbieraniu ofert, mam dziwne
      wrażenie ,że jak zwykle u nas to bywa zaczął Pan(i) rozmowę od tego ile to
      kosztuje - co jest z natury rzeczy dużym nieporozumieniem - bo jak można na
      podstawie lakonicznych danych typu powierzchnia itp liczyć na poważną ofertę,
      Rozumiem, że hasło pt 100 zł jest porażające, ale podejrzewam że nie wysłuchał
      Pan (i) , nic na temat korzyści jakie za tą cenę może Pan (i) uzyskać ,
      właśnie to jest moment od którego można porównywać oferty, a nie jedynie i
      wyłacznie CENA. Bo nie jest tak, że wypociny w jakimś tam cadzie - to wynik
      pracy architekta, wynikiem tej pracy , a raczej współpracy architekta i klienta
      jest tegoż ostatniego dobrze zaprojektowane mieszkanie, dom itd, i nie widzę
      powodów by całą frustrację na naszą rzeczywistość skupiać na architektach.
      pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka