Dodaj do ulubionych

inwestor poszukiwany

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.06, 14:26
Wiatamy Wszystkich,
szukamy Inwestora, który chciałby mieć ładny nowoczesny dom jednorodzinny.
Inwestora otwartego, dla którego jest ważne jak wygląda miejsce w którym
mieszka. Zrealizujemy każdy, nawet najbardziej szalony pomysł.
architekci:)
Zainteresowanych prosimy o kontakt dmf@gazeta.pl
Obserwuj wątek
    • Gość: dmf Re: inwestor poszukiwany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.06, 15:00
      poprawka : nasz adres dmf2004@gazeta.pl
    • opiniodawca Re: inwestor poszukiwany 27.02.06, 15:35
      Wbrew pozorom wlascicielom nawet najbrzydrzych domow nie jest obojetne gdzie
      mieszkaja. Jaki pan taki kram :-)

      opiniodawca.
      • Gość: arch01 Re: inwestor poszukiwany IP: *.stegny.2a.pl 27.02.06, 19:41
        tylko, że ten właściciel "najbrzydszego domu" nawet nie zdaje sobie z tego
        sprawy. I to jest najgorsze. Ludziom (dużej części) chodzi o to żeby mieć dom,
        żeby można było go zbudować, sprawa wyglądu jest często drugoplanowa. Dlatego
        nasza architektura tak różni się od zachodniej.
        • Gość: pstryk Re: inwestor poszukiwany IP: *.acn.waw.pl 27.02.06, 20:00
          Nasza architektura tak różni się od zachodniej między innymi dlatego, że naszym
          architektom brak jest powściągliwości.
          Nasi architekci dostając zlecenie od razu zaczynają chodzić po wodzie.
          Misja i chęć stworzenia wielkiego dzieła ich zaślepia.
          To o czym piszą, nijak się ma do tego co robią.
          Wiekszość bardzo dobrych budynków na całym świecie, jest prostym pudełkiem.
          Proste pudełka są dla naszych architektów zbyt skomlikowane.
          Najpopularniejsze zdanie wśród naszych architektów "mniej znaczy więcej" jest
          przez nich samych ignorowane, mimo że tak często i chętnie go uzywają.
          • Gość: kolejny architekt Re: inwestor poszukiwany IP: 87.207.44.* 27.02.06, 23:03
            nie badz taki krytyczny do samych architektow, mysle, ze duza czesc winy lezy
            rowniez po stronie inwestorow, ktorzy mimo , ze kupili juz projekt, szukaja
            jeszcze wsparcia swoich ciagle to nowych idei u drugiego architekta, a potem
            moze i trzeciego... poprawiaja, zmieniaja... a wiadomo: "gdzie kucharek
            szesc...", takie jest moje zdanie!
            mysle, ze to stary system jest winny temu co jest, bo kto nas trzymal w tej
            szrzyznie tyle lat? kiedy juz sie uwolnilismy, szukamy i szukamy... moze w
            koncu cos z tego wyjdzie ;)
            pozdrawiam szanowne grono architektow i potencjalnych inwestorow!
            • Gość: arch01 Re: inwestor poszukiwany IP: *.stegny.2a.pl 28.02.06, 00:11
              zgadzam się z przedmówcą.
              Problem polega na tym, że my chcemy projektować proste pudełka tylko ludzie
              tego nie chcą - odrazu padają komentarze "ale pudło" i tyle. To oni wymuszają
              na nas gzymsy, kolumny itp. Częsta padają słowa "chcę żeby było widać, że mnie
              stać..." itp. Często ludzie, którzy mają pieniądze wolą zainwestować w
              ozdobniki niż w dobrą prostą architekturę, szczycącą się elegancką prostą formą
              a nie dekoracją.
              • Gość: arch.1234 Re: inwestor poszukiwany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 01:17
                Moim zdaniem sprawa jest bardziej skomplikowana ( lub prostsza ) - zależy to od
                punktu widzenia :

                "Tam" zazwyczaj architekt jest jednocześnie późniejszym kierownikiem budowy (
                musi nie tylko zaprojektować, ale jeszcze i wybudować dom ) ... itd. = Zajmuje
                się całym procesem inwestycyjnym ( od wstępnego szkicu ... do zakończenia
                budowy ).

                Na etapie koncepcji musi on także podać inwestorowi przwidywane koszty
                realizacji ...
                Wszystko co prostsze jest zazwyczaj tańsze ( + łatwiejsze w nadzorowaniu w
                fazie budowy ).
                To nie tylko "ideologiczny spartanizm" w projektowaniu formy, ale jednocześnie
                mniejsze koszty realizacji ... a także często "pragmatyzm przyszłego kierownika
                budowy" ( = prosta forma = mniej "roboty" w czasie realizacji ).

                Gdyby w Polsce tak było, i inwestor otrzymałby ( na etapie koncepcji ) cenę
                budowy "gargamela gotowca" wyższą od ceny budowy "współczesnego domu" ( nieraz
                o " bardzo surowej formie " ) ... decyzje inwestorów byłyby zapewne
                inne .
    • rozbudowa Re: inwestor poszukiwany 28.02.06, 01:47
      nie tak do konca tylko proste formy buduje "na zachodzie"
      W stanach dominuja domy w stylu kolonialnym i kazdy nowoczesny jest uwarzany za
      cos innego. Na mojej ulicy sa dwa nowoczesne w formie:
      www.fotki.com/budowa i 10 kolonialnych i 4 kwadratowe kostki z dwu spadzitym dachem.
      To co ameryka buduje najlepiej zobaczyc
      www.tollbrothers.com/homesearch/servlet/HomeSearch
      oni sa jedymi z najwiekszych firm budowlanych w stanach. To nie sa proste w
      budowie domy.

      R
      • Gość: arch01 Re: inwestor poszukiwany IP: *.stegny.2a.pl 28.02.06, 23:06
        Stany to zupełnie inna bajka, tam nawet najbardziej znanym arcitektom zdazaja
        sie niezwykle wpadki...
        • Gość: dmf Re: inwestor poszukiwany IP: *.stegny.2a.pl 28.02.06, 23:28
          To chyba zależy od mentalności ludzi i otoczeniu w jakim zostali wychowani.
          Wiele osób przyjmuje miejsce, w którym mieszka, takie jakim jest i nie widzi
          potrzeby zmian. Nie ogląda dobrej architektury, bo np nie ma jej w jego w
          okolicy. Nie wyjeżdza ze swojego "świata", a architekturą interesuje się
          dopiero w momencie podjęcia decyzji o budowie własnego domu. Często pierwszym
          kontaktem z architekturą są katalogi domów typowych w kiosku, tam rozpoczynają
          poszukiwania i starają się dopasować swoje potrzeby do domów projektowanych
          pierwotnie dla zupełnie innych ludzi. A dom to przecież najbardziej
          indywidualna sprawa, powinien być dopasowany do nas samych.
          Nie chcę obrażać twórców tych domów, zawsze znajdą się projekty niepowtarzalne
          i wyjątkowe, ale... czemu nie dać sobie odrobiny luksusu i zrobić coś
          specjalnie dla siebie i swojej rodziny, szczególnie jak wydaje się ciężko
          zapracowane pieniądze. To się potem zwraca:)
          • rozbudowa Re: inwestor poszukiwany 01.03.06, 01:31
            zgadza sie - inwestycja w dom szybko sie zwraca - i to w dwoch wymiarach -
            psychicznym (duma itp) i materialnym. Dla wielu, wielu ludzi dom w ktorym
            mieszkaja stanowi najwieksza czesc majatku.
            Z drugiej strony "tworcy" architektury serwuja spoleczenswu potworki przy okazji
            gloszac ze sa najlepsi na swiecie a ta szara publika sie nie zna.
            Ktos kiedys powiedzial ze kultura (ta przez duze K) jest tak jak marmolada -
            ciensza na kanapce gdy sie bardziej rozsmarowuje.
            Dobra achitektura to taka ktora podoba sie wlasnie temu przecietnemu inwestorowi
            - jak wy to ladnie na ludzi budajacych domy nazywacie - po prostu sie podoba i
            jest z niej zadowolony na dlugie lata.

            R

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka