Dodaj do ulubionych

młodzi architekci na etatach

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.06, 20:43
młodzi architekci, ile zarabiacie na etatach w biurach w Warszawie??Ja mam 3
to dużo czy mało?a dla firmy miesiecznie wyciągam 50-80.000 tyśków.
Obserwuj wątek
    • Gość: jasz Re: młodzi architekci na etatach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.06, 21:54
      > dla firmy miesiecznie wyciągam 50-80.000 tyśków

      To może załóż własną firmę?
    • Gość: xxl Re: młodzi architekci na etatach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.06, 22:11
      Gość portalu: architektka napisał(a):
      Ja mam 3 ( etaty )

      3 etaty x 8 godz. dziennie = 24 godz./dziennie
      Tzn., że nie jesz, nie pijesz, nie śpisz, nie ... tylko pracujesz.
      Ile dni przepracowałaś pracując 24 godz. na dobę ?
      1 może 2 ? Trzy dni już chyba nie.

      Nie, to mało. Powinnaś mieć 4, 5, 6, ... etatów dziennie.
      Wtedy bedziesz pracować 32, 40, 48, ... godz./ na dobę
      i jeszcze więcej "wyciągniesz dla firmy niż te 50 ..."
      Słabo się starasz :(
      Ja bym Cię zwolnił.
      • Gość: jasz Re: młodzi architekci na etatach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.06, 22:28
        3 tys. ma, a nie etaty :|
        • Gość: xxl Re: młodzi architekci na etatach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.06, 22:40

          aaaaaaaaaaaaaaaaaaa ... to co innego.
          Nieraz warto być bardziej skrupulatnym i pisać precyzyjniej, czego się ma 3
      • Gość: architektka Re: młodzi architekci na etatach IP: *.acn.waw.pl 10.05.06, 11:11
        3000 polskich zlotych
    • corrii Re: młodzi architekci na etatach 04.05.06, 09:25
      ty sie pytasz o opinie bo nei wiesz czy sie zwolnic, czy sei chwalisz, czy cie
      po prostu refleksje naszły, czy co? bo nie wiem jak traktowac to pytanie :>
      • gosia-architekt Re: młodzi architekci na etatach 04.05.06, 09:36
        3000 to chyba duzo bo w Gdansku srednio 1300zl zarabiamy
        • corrii Re: młodzi architekci na etatach 04.05.06, 09:57
          hmmm czyli wychodzi na to, ze pochwalic. ciekawe w jakim celu...
          • Gość: jasz Re: młodzi architekci na etatach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 13:49
            corrii napisała:

            > hmmm czyli wychodzi na to, ze pochwalic. ciekawe w jakim celu...

            nie wiesz w jakim celu się ktoś chwali? :|
        • Gość: gosc Re: młodzi architekci na etatach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 19:56
          mam w kraku 1700. i to raczej wysoka suma w srodowisku malopolskim... :|
    • Gość: architektka Re: młodzi architekci na etatach IP: *.acn.waw.pl 10.05.06, 11:09
      wlasnie sie zastanawiam, ale tych zlecen jako osoba prywatna nie dostanę!!! Nie
      chcę się chwalić, bo nie ma chyba czym. W w-wie to srednia pensja biurowa,
      jesli macie. Faktycznie mi sie na przemyslenia zebarlo, bo kolega- wieczny
      dostawca pizzy wyciaga 2.5 tyska i mi zadał 1-o konkretne pytanie:
      "To warto było sie tyle uczyć"???
      • Gość: rozczarowana Re: młodzi architekci na etatach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.06, 14:25
        Zarabiam 1,5 tys we Wrocławiu i żyję w poczuciu, że to mało (kumpel magazynier
        dostaje 1,2), ale nie wiem jak płacą w innych biurach, dlatego boję sie zmienić
        pracę.
        • Gość: RPO Re: młodzi architekci na etatach IP: *.zgora.dialog.net.pl 11.05.06, 15:59
          Załóż własną firmę jak jesteś dobra. Dlaczego pracujesz u kogoś. takie są
          zasady jesteś najemnym pracownikiem więc zarabiasz mało zakładasz własną firmę
          i masz o zarobki pretensje tylko do siebie.
      • corrii Re: młodzi architekci na etatach 10.05.06, 14:46
        "W w-wie to srednia pensja biurowa,
        > jesli macie"
        serio? w których biurach? :D:D:D:D
      • Gość: jasz Re: młodzi architekci na etatach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.06, 01:23
        > wlasnie sie zastanawiam, ale tych zlecen jako osoba prywatna nie dostanę!!!

        Może nie... może nie od razu, ale ludzie przyjdą, bo najczęściej idą za
        projektantem, konkretną osobą.
    • wallenrode Re: młodzi architekci na etatach 10.05.06, 15:13
      a z jakim dyplomem pracujesz inż/mgr/dr ? bo te 3koła to sprawa do wyjaśnienia.



      • Gość: gosc Re: młodzi architekci na etatach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.06, 16:03
        witam, wczoraj na warszawskiej pradze w urzedzie pracy widzialem oferty dla
        architektów, Praca na Cyprze za 6500 zł miesiecznie i zapewnione jest mieszkanie
        i wyzywienie, to dla architekta, zwykly kreslarz ma tam chyba cos kolo 5000 zł .
        Moze to jest metoda.
        • Gość: Architect 6500 to za malo... IP: 83.70.199.* 17.05.06, 16:38
          6500 zlotych ?? - to cholernie malo jak na zachonia europe.
          W irlandii architekt zarabia min. 1800 - 2000 euro netto/miesiecznie - absolwent bez doswiadczenia

          Project Architect z 5 letnim doswiadczeniem okolo 3K.
          A jak zrobi tutejsze uprawnienia to .... ho, ho.... :))


    • Gość: cad_woman Re: młodzi architekci na etatach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.06, 00:16
      Zaczynałam na Śląsku od 2100 brutto parę lat temu, skończyłam na 4000 brutto,
      uważałam ze to mało i plułam sobie w brodę że nie zostałam w rodzinnym
      Krakowie... ale tam moi koledzy robią po nocach za 1500 brutto.
      Tak czy siak na własny dom z tego się nie odłoży.
      pozdtrawiam
      • Gość: krakers Re: młodzi architekci na etatach IP: *.b-ras1.chf.cork.eircom.net 12.05.06, 17:44
        cad_woman ile masz lat doswiadczenia i w jakim miescie pracujesz?
        To tak tytułem uzupełnienia jesli mógłbym prosić...
        Ja miałem 1400 netto w Poznaniu - 1 rok doswiadczenia w dobrze prosperujacym
        biurze. Juz mnie tam nie ma.
        • Gość: architektka Re: młodzi architekci na etatach IP: *.acn.waw.pl 17.05.06, 09:20
          pracuję w Wa-wie i chyba zaczynam zauważać ze 2.5-3 tys to "lepsza praca
          biurowa"
          dostawca pizzy czy kurier zarabiaja około 2-ki. Tak przynajmniej mowią
          • Gość: Patrycja arch Re: młodzi architekci na etatach IP: *.chello.pl 17.05.06, 10:36
            Proszę powiedzcie czy te 3000zł to jest etat , czy umowa o dzieło ? Jest to
            zasadnicza różnica. Przy umowie o dzieło odtrącenia sa małe ale nic się nie
            liczy do emerytury. Mnie interesuje ile ma architekt z małym stazem w pracowni
            projektowej na etacie - netto, i czy są jakieś premie ? Mieszkam w Warszawie.
    • Gość: mąż Re: młodzi architekci na etatach IP: 217.167.123.* 17.05.06, 16:07
      napisz w jakim biurze pracujesz to może polecę zmienić pracodawcę żonie, bo
      jako młoda architektka zarabia w Warszawie 1500netto ...
      pozdrawiam
      • Gość: greykley Re: młodzi architekci na etatach IP: 83.70.199.* 17.05.06, 16:34
        Ale chyba jest 'bardzo mloda' (tzn. zaraz po studiach)....
        tym niemniej 1500 w wawie to malo - w biurze gdzie pracowalem 1.5 roku temu panienka zaraz po
        studiach (dobre portfolio, znakomita w CAD) dostala cos 2300 netto...
        • Gość: mąż Re: młodzi architekci na etatach IP: 217.167.123.* 17.05.06, 16:49
          jest półtora roku po studiach (Polska i ostatni rok studiów w Holandii),
          zajmuje się głównie dużymi budynkami wielorodzinnymi i chyba jest nienajgorsza
          w tym co robi bo ma sporo pracy ale i dużo samodzielności w tym co robi...
          • Gość: greykley to czas na zmiane pracy... :) IP: 83.70.199.* 17.05.06, 17:27
            jak w tytule.
            • Gość: mąż też właśnie dlatego zapytałem o to biuro... :) IP: 217.167.123.* 18.05.06, 08:22
              pozdrawiam
    • conejito Re: młodzi architekci na etatach 17.05.06, 22:48
      No cóz to ja chyba przebije wszystkich, mojemu mężowi -3 lata doświadczenia ,
      bdb cad, max, photoshop zaproponowano 800zł , na umowe o dzieło. Ja zas zarabiam
      2200zl, tylko ,ze wykonuje głownie wizualizacje. Lokalizacja Katowice
      • Gość: grey Katowice...? IP: 83.70.199.* 18.05.06, 17:56
        To dlacego jeszcze tam siedzicie...? Region w recesji, nie ma sie co spodziewac kokosow.
        • Gość: budowniczy ... IP: *.stk.net.pl 19.05.06, 00:21
          1000 funtow po miesiacu w malej miejscowosci w srodkowej Anglii. Dziewczyna
          podobnie. Jedna wyplata starcza spokojnie na zycie a drugie 1000 Ł mozna
          odlozyc.
    • Gość: architekt Re: młodzi architekci na etatach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.06, 11:31
      Z checia zatrudnie kogos do pracy - moze nawwet nie miec skonczonych studiów ;-)
      byle chec do nanuki była ;) Warszawa

      kontak mgkmgkmgk(at)wp.pl
    • Gość: d7d Re: młodzi architekci na etatach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.06, 15:11
      3000pln netto czy też brutto?
      Sama robisz przerób za 50-80 tys. pln miesięcznie?
      tak ciekawe że aż nieprawdopodobne ...
      To znaczy że jedna osoba w twoim biurze robi rocznie (11 miesięcy pracy)
      jakieś 550tys. zł do 880tys. zł przychodu ...
      A może w Warszawie są takie relacje?
      • Gość: heh Re: młodzi architekci na etatach IP: 194.146.219.* 22.05.06, 21:01
        Nie wiem czy sobie z tego zdajecie sprawe, ale nazywaja nas "pokoleniem 1200
        brutto".

        Tym samym pieprznelam ostatnia robote w kat... szukam nowej.
        • Gość: RAFIO Młody buntownik z własnym biznesem IP: *.altar.net.pl / *.altar.net.pl 25.05.06, 10:22
          Hejka a ja stwierdziłem że lepiej zrobię jak otworze swoje biuro , może to za
          duża nazwa bo nie mam uprawnień ale spoko. Do 27 roku życia mamy 200 złoty Zus-
          u
          za siebie. Korzystajmy z Tego alleluja, Izdebka i te jej poronione egzaminy. Ja
          pół roku
          temu skończyłem studia i nie zamierzam pracować za taką kasę bo więcej
          wydawałem miesięcznie na studia. Biedny nie jestem ale bez jaj, nie każdy
          architekture skończył. Po studiach byłem na stażu w ramach pierwszej pracy i
          dostawałem ok.800 stów w sumie , po pół roku zrezygnowałem po manewrach
          robienia w balona przez szefa. `Uprawnienia się zrobi ale trzeba się rozwijać,
          a pójde do dużego biura i co? Posadzą mnie na dupie prze ekranikiem i każą
          rysowac jakieś bzdety płacąc za to tyle że mój czynsz za mieszkanie więcej
          wynosi ;). Tyle dobrze że na stażu pełniłem wielofunkcyjną rolę, oprócz
          rysowania (ARchicad,Autocad), załatwiałem sprawy po urzędach, pisałem pisma,
          robiłem inwentarki etc. Ludzie krótka recepta na własną kasę (tyle samo
          zarobicie przynbajmniej a może więcej ale jesteście u siebie):
          1.Własna firma i jej strona www
          2.Lokal z niskim czynszem do 500 zeta (można uwierzcie)
          3.Dopłata unijna (jednorazowa) z UP wysokości 12tys. (od lipca tego roku
          powinny być jak się dowiecie w waszych UP).
          4.Zwolnienie z Zusu do 200 złoty jako absolwent z pierwszą działalnością.
          5.Sprzedaż projektów typowych (prowizje YEAHH!)
          6.Robienie zleceń/umów o dzieło podczas siedzenia na dupie w własnym biurze
          możecie robić dla tylu firm ilu wyrobicie
          7.Jakieś małe ale zgodne z prawem dla architekta bez uprawnień
          projekty,np.wnętrz,bez ingerencji w konstrukcję ,koncepcje
          8.Porady (płatne of kors-może być groszowo ale brać kasę nie wstydzić się, bo
          inni się k.. nie wstydzą).
          9Macie wolne kiedy wam się podoba.
          10. C H R O M O L I Ć te stare dziady w ich rodzinnych pracowniach i ich
          układy, samemu można trzeba tylko chcieć i wiedzieć jak.
          Optymizm Ludzie!
          Architektura jest zajebista i tyle a okoliczności w jakich żyjemy trzeba
          wykorzystać a nie biadolić.
          Jako młody wilk ;)hehehe, nie wykluczam współpracy z
          wyluzowanymi ,młodymi,przyszłymi koleżankami/kolegami po fachu jak ktoś
          zainteresowany moje gg 8857550 mam trochę materiałów do zakładania swojego
          biznesu chcecie piszcie. Czas na rewolucję ;)
          PS.jak się nie uda to najgorsze co wam się przydarzy to powrót do punktu
          wyjścia, sami widzicie nic do stracenia nie ma. Prawda jest taka mamy wolny
          zawód, a w wolnym zawodzie do póki pracujesz u kogoś nigdy nie zarobisz tyle
          ile chcesz choćbyś się zesrał ;) pozdrawiam
          • Gość: Młody!!! Re: Młody buntownik z własnym biznesem IP: *.b-ras1.chf.cork.eircom.net 28.05.06, 14:37
            Tak trzymać Rafio!!!
          • Gość: gość portalu Re: Młody buntownik z własnym biznesem IP: *.acn.waw.pl 28.05.06, 17:24
            tak, tak, wszyscy teraz jestesmy takimi cwanymi biznesmenami jak RAFIO.
            problem tylko zaczyna się gdy chcemy rozwinąć działalność i zatrudnić ludzi.
            nagle okazuje się że kandydaci na naszych pracowników też chcą być takimi
            biznesmenami, w dupie mają pracę dla nas i szacunek dla zawodu. na dodatek
            wszyscy są wielkimi artystami i robiliby tylko koncepcje do dużych konkursów.
            gó.. wiedzą i nic nie potrafią, ale chcieliby zarabiać 5k na początek za samą
            znajomośc oprogramowania.
            :]
            • Gość: Ozi Re: Młody buntownik z własnym biznesem IP: *.hq.inside.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.06, 09:08
              Młody - masz świętą rację.
              Od 6 lat <zacząłem jeszcze na studiach> pracuję na własny rachunek robię małe
              projekty budowlane lub wspomagam projektowo inne firmy - ale np. pół roku temu
              gdy trafił się szybki ale większy dodatkowy temat <za 25KPLN> i próbowałem
              zatrudnić tych młodych, biednych, poszkodowanych studentów lub absolwentów -
              oferując 2 000 PLN na rękę za pracę nad projektem w domu <gdybym robił to ja
              nie zajmowało by mi to więcej niż 4-5h/dobę> okazało się:
              a. nie ma chętnych
              b. ci co przychodzili na rozmowę kwalifikacyjną byli zwykle naje..i piwem
              c. stosunek do pracy tych co zatrudniłem był analny
              Reasumując - na szczęście udało mi się temat skończyć przy pomocy koleżanki z
              mojego rocznika studiów.
              A dla tych co sądzą że zarabiają na swoich pracodawców 50-80 KPLN/mieś
              proponuję policzyć rzeczywiste koszty projektu i utrzymania pracowni
              <nie zapominając że realne koszty pracownika zatrudnionego na etat to kwota na
              rękę + 80-90%>
              • Gość: Mlody!!! Re: Młody buntownik z własnym biznesem IP: 83.147.130.* 30.05.06, 11:53
                OK wiec...Mam pytanie do szanownych kolegow architektow pracodawcow:
                Ile powinien zarabiac mody architekt?
                a) bez doswiadczenia(zaraz po studiach)
                b) z 2 letnim doswiadczeniem
                c) z 5 letnim doswiadczeniem
                Jestem ciekaw(zreszta nie tylko ja). Prosze o szczera odpowiedz.

                2 tys. na reke zaproponowane wyzej-powiedzmy mogloby byc, ale ja chce do tego
                staly etat, a nie umowe zlecenie czy umowe o dzielo.Do tego platne nadgodziny
                oraz uprzejme zapytanie ze strony mojego pracodawcy: Czy zechciabym zostac
                JUTRO duzej w pracy bo jest robota do zrobienia.
                Mam 1,5 roku doswiadczenia. Przy spelnionych powyzszych warunkach bede zetelnie
                pracowal przez rok. Po roku oczekujé podwyzki(jesli zasluze, a na pewno
                zasluze, bo bede zetelnie pracowal)
                To ja mlody architekt, ktory chce pracowac w cywilizowanych warunkach, a nie
                byc pier...w d.u.p.e przez starszych kolegow.
                Co na to inni?
                • Gość: Gość Re: Młody buntownik z własnym biznesem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.06, 16:24
                  Zgadzam się z Tobą w zupełności.Nie dość,że pracuję prawie 4 lata w jednym
                  biurze architektonicznym, robię naprawdę duże poważne projekty, nie dość że od
                  roku nie dostałam żadnej podwyżki,to nigdy nie uraczyłam kasy za nadgodziny, co
                  wiecie że w naszym zawodzie bardzo często się zdarza...Gdyby nie dodatkowe
                  zlecenia na boku, nie stać byłoby mnie na życie na normalnym poziomie.
                  Nadmienię jeszcze,że jestem od początku istnienia tej firmy, czyli jestem
                  najstarszym pracownikiem.Nowi, pracujący u nas od kilku miesięcy zarabiają
                  niecałe 200zł mniej...O co chodzi, czy szefowi bardziej zależy na nowych
                  niewypróbowanych pracownikach, których chce zachęcić do pozostania w pracowni,
                  a nie szanuje starych zasłużonych...?....Bo skoro pracują tyle lat, to znaczy
                  że bedą tu zawsze?G.... prawda!I to jest ta niesprawiedliwość!Zastanawiam się
                  nad pracą na własny rachunek, tylko strach przed utratą w pewnym momencie
                  zleceń troszkę mnie przeraża.A poza tym brak mi wiedzy na temat od czego
                  zacząć,zakładając własną firmę. Napiszcie jesli jesteście już "po"...może
                  jakies wskazówki dla młodego zaczynającego zycie na własny rachunek....
                  Pozdrawiam i życzę wszystkim lepszego życia w naszym zawodzie :)
          • Gość: szary Re: Młody buntownik z własnym biznesem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.06, 13:02
            Skąd Ty jesteś RAFIO ??
            • Gość: RAFIO Re: Młody buntownik z własnym biznesem IP: *.altar.net.pl / *.altar.net.pl 31.05.06, 14:27
              Hej z Krakowa jestem . Jak ktoś chce jakies info na temat wogóle działalności
              od strony prawno-urzędowo-zusowo-bzdetowej to piszcie na GG do mnie 8857550,
              chętnie udzielę info.
              A teraz DZIENNIK BUNTOWNIKA część 1 ;) :
              Czytałem sobie przepisy Prawa Pracy , rozumiem/nierozumiem, ten kraj to
              badziew, ale dam radę ;). Czytałem przykładowe biznes-plany od znajomych. Chyba
              odwiedzę Izbę Arch. mam parę pytań.Mam już wszystkie materiały apropos strony
              techniczno-prawnej zakładania biura.
              Byłem w urzędzie , od lipca zaczyna się kurs dla młodych bezrobotnych co
              zakładać chcą biznesy. Cały miesiąc "kursu", który daje jakies tam info po
              którym piszemy biznesplana dla własnej firmy, a potem mały konkurs-loteria, po
              której jak zapewniła pani z urzędu 50% dostaje jednorazowe dofinansowanie z
              unii w wysokości 12ty. zeta. Jest nadzieja, tylko czy czekać do lipca czy już
              zaczynać? Hmm, chyba zaczekam , będzie chociaż na legalny program ;).Oczywiśćie
              mam świadomość że może szanse są małe ale kto nie próbuje ten nie ma szans.
              Co do współpracy w ramach sprzedaży projektów typowych , 50% firm przysłało mi
              wzory umów, a 20% mało mnie zainteresowało ze względu na konstrukcję umowy, w
              której figuruję jako pośrednik bez żadnych korzyści ;), 30% oferuje dobry
              system prowizji. Ten segment oceniam na jakieś 1000 zeta miesięcznie ciągle
              mało. Byłem w Izbie, niestety moi drodzy oficjalnie nie możemy projektować w
              sumie nic bez uprawnień , poza wnętrzami/ogrodami/koncepcjami. Słowo koncepcja
              jest jednak bardzo obszerne ;). Hmm, grosze ale może z 300-400 złoty na miech
              uda się wyciągnąć (wariant realistyczny). Kwestia książki praktyk, hmm, to jest
              DUŻY problem bo co ja zrobię, przecież sam sobie nie wpiszę ;) hehehhee, no ale
              przecież zatrudnię się na umowe zlecenie/dzieło w jakiejś firmie i czas jaki
              poświęcę na pracę "biurową" poproszę uprawnionego jakiegoś mutanta o wpis;). A
              jak nie to mam jeszcze parę pomysłów ;). LOKAL! Hmm znalazłem coś super w
              centrum Krakowa, co fajniejsze kiedyś wynajmowałem tam kanciapę podczas
              studiów, czas na koniak i przekonanie właściciela, miejsce marzenie nawet duże
              biura nie mają takiej lokalizacji, ścisłe centrum.
              DOŁY: czasami męczy fakt konieczności życia na garnuszek i dorabiania sobie
              fuszkami, ale co tam już niedługo, młody musi byc biedny ;)
              STRONA WWW: już powstała w zasadzie adres w nowym odcinku ;), ale powrzucam
              jeszcze więcej wizualek, bowiem jak wiecie jestem niezwykle ekscentryczny i
              projekty wnętrz, które się tam znajdą robię całkowicie za darmo , za miły
              uśmiech i bo lubię ;), po założeniu działalności strona stanie się bardziej
              oficjalna. Co najlepsze wogóle nie mam pojęcia o HTML-u ani programowaniu czy
              robieniu stron via komendy etc, ale Bóg istnieje i zesłał mi PROGRAM . Zwie się
              on NAMO WEB EDITOR i tworzenie w nim strony sprowadza się do pracy na ikonkach
              i w środowisku graficznym , NIC NIE MUSICIE umieć z htmla! Oprócz tego przyda
              Wam się program TOTAL COMMANDER , którym to będziecie wysyłać waszą stronę na
              serwer. Dobre (za 3 zł via SMS) strony oferuje portal WEBD.PL. Jak ktoś będzie
              miał problem w zrobieniu swojej strony niech pisze do mnie na gg tak jak i w
              innych kwetsiach ale na poczatku wiadomości niech napisze: (swoje imię/miasto/i
              dopisek zrobi RAFIO-ARCHITEKTURA), będę wtedy wiedział o co chodzi.
              Co teraz? No dziewczyna moja mnie podnosi na duchu i dobrze bo nie jest lekko,
              ale co tam , idzie do przodu.
              Na Benku XVI też byłem, całkiem fajny jest. Kurcze ale droga ta benzyna a
              jeździć trochę trzeba , no ale teraz czas na WIELKIE CIĘCIA BUDŻETOWE.
              Odkryłem że jedzenie nie jest najważniejsze , trzeba dużo pić i palić,taniej
              wychodzi.
              KONIEC części 1



              • Gość: gość Re: Młody buntownik z własnym biznesem IP: *.acn.waw.pl 31.05.06, 14:50
                Rafio to facet z wielkimi perspektywami :]
                • Gość: grey Re: Młody buntownik z własnym biznesem IP: 83.70.199.* 31.05.06, 15:10
                  perspektywy mu sie zkoncza razem z zaplata vat-u za niezaplacone przez klientow faktury :))))
                  takich oszolomow widzialem na peczki, i zawsze marnie konczyli. Potrzebne jest cos wiecej niz naiwnosc i
                  zapal.
                  • Gość: szary Re: Młody buntownik z własnym biznesem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.06, 15:13
                    > Potrzebne jest
                    > cos wiecej niz naiwnosc i
                    > zapal.

                    A co?
    • Gość: RAFIO Re: młodzi architekci na etatach IP: *.altar.net.pl / *.altar.net.pl 01.06.06, 16:00
      Heja, grey ja nie jestem oszołomem a z klientami trzeba krótko, spisujesz umowę
      i nie ma mowy o żadnych niezapłaconych fakturach/robocie. Bez umowy = bez
      gwarancji
      Zapał mi się nie skończy nigdy.
      Pozdro ;)
      • Gość: grey Re: młodzi architekci na etatach IP: 83.70.199.* 01.06.06, 18:14
        ze umowa cos wiecej daje... :)))) - naiwny, naiwny.... :))))

        zwykle wyglada to tak - Gosc-Klient powie ci ze bedzie niewielkie opuznienie... czekasz miesiac,
        dwa.... VAT musisz zaplacic - porzyczasz.... Po roku oddajesz sprawe do sadu - postepowanie trwa
        2-3lata, (przegrywasz bo gosc udowadnia ze dostarczony projekt nie spelnial wymogow, co
        potwierdza rzeczoznawca - zawsze nie spelnia wszystkich. Na dodatek nie masz uprawnien -dymac
        moze cie kazdy.)
        Pozyczkodawca zabiera ci sprzet, telewizor, itd. na poczet pozyczki + odsetki (lub to samo robi US na
        poczet niezaplaconego VATu...)

        To normalna droga, kazdy "mlody buntownik" ja przechodzi z wiekszymi lub mniejszymi sratami.
        Potem wojowniczosc mu przechodzi :)))) i zapieprza za 1200 brutto ... :)))
    • Gość: RAFIO e tam ;) IP: *.altar.net.pl / *.altar.net.pl 04.06.06, 20:25
      Wiem jak postępują klienci ale są też wporządku ludzie, poza tym ryzyko jest
      wszędzie a bez niego do końca życia moża robić w naszym zawodzie za 1200 i żyć
      od pierwszego do pierwszego, prawda? Nawet z uprawnieniami.
      Naiwny dawno nie jestem, to jasne że takich sytuacji czasem trudno uniknąć ale
      co zrobić tak jest wszędzie. Poza tym istnieją metody na skuteczne umowy z
      klientem. Zobaczymy, negatywnie się nie nastawiam bo to nie ma sensu, jak się
      nie uda za pierwszym razem to za którymś napewno. Fakt faktem że fajna jest
      może taka ciepła posadka ale ludzie, chyba tylko w naszym kraju młody architekt
      zarabia tyle co kierowca w hucie katowice, ja rozumiem brak
      doświadczenia,uprawnień i dużego portfolia ale to chyba jest chora sytuacja jak
      ktoś 4 lata pracuje i to dobrze jako architekt w biurze i płacą mu 1500-2000 to
      jest naprawdę śmieszne. Znam osoby mające 22 lata , które pracują jako
      handlowcy i zarabiają po 2500 zł, w różnych firmach. Trzeba się zastanowić czy
      po to się kończyło jedne z trudniejszych i droższych studiów , żeby dawać się
      typowo polskiej pracy na zasadzie dla wybranych przez
      nepotyzm,układy,niewolniczej.
      Czy naprawdę chce się całe życie pracować i żyć z fuch a w pracy na rachunki
      zarabiać za mieszkanie? Jest ciężko ale co na to poradzimy? Narzekać można, bać
      się można, ale dopóki czegoś się nie zacznie robić to nic się nie osiągnie.
      Pracować w biurze , ok ale na warunkach normalnych a nie po 10 godzin na dzień
      za 1200 zeta. A zawsze to jakies doświadzczenie prawda grey? Nie wierzę że nie
      jesteś trochę bardziej do przodu dzięki temu że spróbowałeś własnego biznesu.
      Na 100% więcej wprzód od przeciętnego ludzkiego robota rysunkowego, których
      pełno w biurach. Praca dla pasji jest fajna ale jedzenie trzeba mieć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka