Dodaj do ulubionych

Problemy przy realizacjach

30.08.06, 19:06
Pracując jako projektant wnętrz często borykam sie z tym samym problemem.
Jestem bezsilna wobec upartych i czasem po prostu tępych wykonawcow. Często
brak mi słow I sił by tłumaczyc im najprostrze rzeczy. Poradzcie jak wy w
takich sytuacjach postępujecie, czy macie podobne problemy. Będe bardzo
wdzięczna za wszelkie sugestie.

Kacha
Obserwuj wątek
    • pishor Re: Problemy przy realizacjach 30.08.06, 19:51
      he, he... Wiem o czym mówisz. Szkoda gadać. Książki można by pisać.
      • bezsilna.kacha Re: Problemy przy realizacjach 30.08.06, 20:09
        Czesc Pishor

        Jezeli faktycznie masz podobne doswiadczenia to poradz. Jak ty postępujesz w
        takich sytuacjach.

        Pzdr. Kacha
      • Gość: autor sory kacha!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 20:17
        ale to wyłacznie twoja wina
        masz prawo nie podzielac mojego zdania
        tylko powiem ci dlaczego tak to oceniam:

        po pierwsze primo -sama ich sobie wybrałas ?
        to do kogo masz pretensje

        jak nie sama ich wybrałas ,to tez twoja wina
        bo

        wykonawcy to nie zawsze prostacy bez talentu i polotu
        to czasem ,a nwet najczęsciej dobrzy fachowcy ,którzy zjedli zęby na tym co
        robią
        i teraz przychodzi ,,jakas pińdzia "
        która mówi panu majstrowi jak ma robic

        to co sie dziwisz ze chcą cie wysłac po wiadro kilwatera

        zawsze tak jest jak projektant spotya się z nowa ekipą
        ZAWSZE
        najpierw jest ( jak to w stadzie ) przepychanka kto kogo
        jak zobacza fachowca to z reguły odpusczaja ,bo przepychanka fajna sprawa ,a
        robote trzeba zrobic
        i stary fachura to wie

        jak wyczaja poczatkujacego ,niepewnego ,to nic dziwnego ze próbuja go pogonić
        a przynajmniej pokazac kto tu rzadzi

        ja przed miesiacem zaczałem współprace z nowa firma i miałem to samo
        poprzedni projektant był popychlem ,i posmiewiskiem w firmie

        w ierwszej rozmowie z majstem ( bo najpier jego trzeba przekonac) nie moglismy
        sie dogadac ,za 10 minut przyniosłem myu wydruk konstukcji która wykombinowałem
        majster złapał o co mi chodzi ,bo fachura dobry i czyta rysunek
        dogadalismy sie w 15 minut i przepychanki zakończone

        mamy wspolny cel : zrobic dobrze klientowi

        tak ze oceniac fachowców jako tępych ?
        jestem od tego daleki

        jak sie nie mozna dogadac z fachowcem to generalnie wina ,,sianownego pana
        inziniera"
        dobry projektant to nie tylko taki ,który zbajeruje klienta,ale
        to taki który zbajeruje ekipe która to zrobi

        dobry projekt to taki który jest zrealizowany ,a nie szufladowy



        • pishor Re: sory kacha!!!!!!!! 30.08.06, 20:44
          Gość portalu: autor napisał(a):
          > mamy wspolny cel : zrobic dobrze klientowi
          Ejże, autor. Pewny jesteś, że tak jest rzeczywiście? Klientowi to zrobić dobrze
          powinna żona klienta :P My jesteśmy od czego innego.
          Nie wiem z kim współpracujesz, więc mogę się mylić. Jeśli tak - sorry. Ale moje
          obserwacje są zgoła inne. I uwierz mi doświadczenie projektanta nie ma tu
          decydującego znaczenia. Chociaż odrobinę cwaniactwa na budowie - dobra rzecz :)
          Ale, ostatnio, przyznaję to z przyjemnością, wspólpracowałem z wykonawcą , po
          którym widać było chęć do pracy, twórcze myślenie i takie tam. Czy zrobiliśmy
          dobrze klientowi - nie wiem. Wiem natomiast, że to co zrobiliśmy, zrobiliśmy
          dobrze. I o to właśnie chodzi.
          • bezsilna.kacha Re: sory kacha!!!!!!!! 30.08.06, 21:02
            Czesc Autor

            Mocne słowa. Wierz mi że nie jestem “Pińdzia” i potrafię walczyć o swoje. Są
            jednak sytuacje które trudno przewidzieć.
            Nie wystarczy mieć tupet, I mocną gębę. Fakt że jestem kobietą i nie mam w
            zwyczaju “rzucać k…” nie znaczy że mam być oceniana jako niezrealizowany
            szufladowiec.
            • Gość: autor Re: sory kacha!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 21:15
              załóz sie ze przewidziałem ze powiesz ,,nie jestem pińdzia"
              a byc fachowcem wcale nie oznacza rzucanie k.
              i bycie bezczelnym
              wprost przeciwnie
              jak robotnik pozna ze ma do czynienia z fachowcem od projektu ,to to czy to
              bedzie pińdzia w znaczeni kobieta
              to nie moze zaszkodzic

              po prostu , w stadzie dzikich zwierzat tez słabszy osobnk podporządkuje sie
              silniejszemu
              w stadzie na budowie ,nie moze rzadzic najsłabszy
              siłe tzreba udowodnić
              twoją siłą ma byc wiedza
              jak jest ,to ok
              ja twoja siła bedzie tylko to ze oś tam narysowałaś ,to cie zjedzą
              i to własnie chcą sprawdzic
              czy masz wiedze i czy oni maja ciebie słuchac

              a czy rzucasz i czy ,to nie ma zanaczenia
              nawet jest śmieszniej jak ktos kto nie ma pojacia jescze dodaytkowo rzuca
              wtedy to jest to ,co tygrysy lubia najbardziej

              a do pishora:
              ja kiedys miałem chęc reklamowac sie tak :
              w kuchni zrobie ci dobrze
              ale po namysle (tak,tak ,czasem tez to miewam)
              wole to robic
              jak zrobiiscie dobra robote to ,tak jakbyscie mu zrobili dobrze
              czyba ze nie ?
              • pishor Re: sory kacha!!!!!!!! 30.08.06, 21:21
                Gość portalu: autor napisał(a):
                > a do pishora:
                > jak zrobiiscie dobra robote to ,tak jakbyscie mu zrobili dobrze
                > czyba ze nie ?

                Noo, niby tak...Ale jak robilismy to swoje "dobrze" to "dobrze" klienta wyszło
                jakby przy okazji... :P
                W sumie fajna sprawa. Szkoda, że tak rzadka (mówię tu o dobrej współpracy
                wykonawcy i projektanta).
                • bezsilna.kacha Re: sory kacha!!!!!!!! 30.08.06, 21:46
                  Pishor

                  Cyt: “szkoda że tak rzadka”

                  A widzisz, wiec jednak. Idąc za tym co napisał autor, jesteś jedynie słabym
                  osobnikiem w stadzie dzikich zwierząt.
                  • pishor słaby osobnik.. 30.08.06, 21:57
                    hi,hi... Słaby osobnik mówisz? Niech Ci będzie "Kacho".
                    Fakt jest faktem. Słaby nie słaby - autor projektu. Jeżeli zaprojektował do
                    d... (czytaj nierealnie)wykonawca ma prawo boruczeć. W każdym innym przypadku -
                    morda w kubeł i nie bulgotać. Najgorsze co może być - wykonawca próbujący
                    udowodnić swoją wyższość nad projektantem i obrabiający mu d... przed
                    inwestorem.
                    • Gość: A. Re: słaby osobnik.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 22:01
                      No właśnie przerabiam "współpracę" z, pożal się boże, wykonawcą, który próbuje
                      swoje błędy zwalać na mnie przed inwestorem. Koszmar!
                      • pishor Re: słaby osobnik.. 30.08.06, 22:05
                        No rany... A na kogo ma zwalać? No pliz... :P
                        Przyzwyczajaj się.
                        Nie ten pierwszy i nie ostatni. Głowa do góry :)
                  • Gość: bob .b Re: sory kacha!!!!!!!! IP: *.chello.pl 30.08.06, 22:02
                    Dziewczyna ma problemy , po części ze sobą . Nie upewnia się czy dostatecznie
                    zostaje zrozumiana . I to jedyna powaga sprawy. Nie ma powodów domiemywać że
                    dobrze wynagradzany pracownik wykonawca ,czy jak go nie nazwać szuka problemów .
                    • bezsilna.kacha Re: sory kacha!!!!!!!! 30.08.06, 22:19
                      Bob

                      Nie sądze bym miała problem ze sobą. Na jakiej podstawie tak twierdzisz.
                      Problem który poruszylam w tym wątku dotyczy cwaniaków którym sie wydaje ze
                      wszystko wiedzą. Czasem mozesz być najsilniejszym osobnikiem w stadzie I nic
                      nie poradzisz. Chodziło mi o rzeczową dyskusję a widzę ze zaczyna się licytacja
                      kto z nas jest mądrzejszy.
                      • Gość: autor kaska nie zna jescze boba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 22:22
                        dlatego ie unosi
                        zupełnie bez sensu,kacha
                        boba nikt nie traktuje powaznie
                        to dlaczego ty bys miała
                        widzisz ,robisz błąd oceniajac tak szybko ludzi
                        bob jest chory ,wszyscy mu wspólczujemy
                        nie mozna go traktowac powaznie
                      • Gość: bob.b Re: sory kacha!!!!!!!! IP: *.chello.pl 30.08.06, 22:45
                        Nie wierzę Ci kobieta zawodowiec dobrze przygoyowana do zawodu , samym może
                        cudów dokonać , a nawet niechby była ciut nieśmiała . Może owinąć sobie
                        tak zwanych wykonawców wokół małego paluszka . Będą jeść Ci z ręki
                        Trzeba tylko chcieć . Wykazać , trochę dobrej woli. są od tej regóły wyjątki
                        nawet tu na forum widomo o kim myślę , ale to tylko potwierdza regółę . Nie
                        jeden już raz poważne rozbieżności kłopoty rowiązywała w zasadzie swym
                        instnktem taktem opanowaniem żona inwestora ( BUDOWA DOMKU PRYWATNEGO ).
                        Może trochę praktyki Ci brak , ale jestem pewien , że z czasem bedziesz
                        inaczej śpiwewać Albo wcale nie cierpisz jesteś uczulona na kurz , brud
                        , itp. szczegóły zawodówe z dziedziny budowlanka i remonty .
                    • Gość: autor sa powody romku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 22:19
                      sa niestety
                      i one wynikaja nie z wynagrodzenia
                      jak mu za mało to nie biere roboty
                      moze nie zrozumiałes co pisałem
                      fachowiec ma prawo zwalac wine na kogo chce
                      tylko ze wina czy nie
                      i kogo karac to nie problem projektanta
                      tylko inwestora
                      a inwestor ma projekt taki za jaki zapłacił
                      jak kupił dobry to widzi kto ponosi wine
                      jak kupił tani to tez widzi

                      z porównania projektu i wykonania widac kto co zrobił
                      zrzucanie winy to moze sie odbywac w przedszkolu a nie na budowie
                      rysunek nigdy cie nie okłamie


                      mówie rysunek ( techniczny ) nie paciaraje

                      • Gość: bob.b Re: sa powody pacanie IP: *.chello.pl 30.08.06, 23:01
                        Nie potrafisz zrozumiec porównaia jak tu : voila.pl/p2d89/?1
                        Zrozum pacanie po lewej stronie jest jeden sposób budowy
                        po prawej stronie drugi zwany potocznie metoda gospodarcza.
                        Przyjemnej lektury .
                        • bezsilna.kacha Re: sa powody pacanie 30.08.06, 23:21
                          Jak widac wyżej nie zajęło więcej niz 15 wpisow by doszło do spięcia, i o tym
                          był ten wątek. Panowie sobie udowodnijcie który z was jest najsilniejszym
                          zwierzem w stadzie, a ja pozwolę sie udac na wypoczynek i niniejszym zakonczyc
                          ten wątek.

                          dobrej nocy, Kacha
                          • Gość: bob.b Re: sa powody pacanie IP: *.chello.pl 30.08.06, 23:26
                            Baj , baj kacha i weż tak na wszelki wypadek , cos na sen , aby sie nie daj
                            Bóg nie przyśniły się , problemy zawodowe .
                          • obly Re: sa powody pacanie 31.08.06, 00:25
                            jam jest ;))
                            pozdrawiam

                            fachowiec zawsze działa po najmniejszej linii oporu zgodnie z zasadą swobodnego
                            elektrona, siada zawsze na najniższym wymaganym poziomie.

                            dlategóż jesli przewidzisz ze fachowiec ma narzędzia i nie kazesz mu wiercić z
                            boku wiertarką w szczelinie 20 cm to będzie szanował.

                            dwa zapytaj się jak ony by zrobił, nie wysmiewaj, pozwól skończyć i wtedy mów
                            dlaczego ci jednak zalezy aby zrobił tak jak ty chcesz, konflikty wynikają
                            zawsze z niezrozumienia. po za tym od fachowców mozna sie dużo nauczyć, choc
                            robią w konia co i raz na zasadzie testu. wyczujesz jest ok nie wyczujesz jest
                            niefajnie.
                            jest jedna zasada: fachowcy majaswojadumę wiekszą niż projektanci. jeden mi
                            rzucał robote i wychodził kilka razy, potem mówił ze go serce boli, normalnie
                            hece. trzeba słuchać, i z naciskiem ekzekwować rzeczy na których ci zalezy i są
                            naprawdę istotne. ja zawsze miałem dobre kontakty z fachowcami. staralem się
                            iść na uproszczenia w elementach ktore nie były niezbędne do osiągnięcia efektu
                            a i bardzo dużo się nauczyłem. jak się pozna proces wykonywania danej czynności
                            to jest pięknie dla ciebie i fachowiec nie ędzie marudzić. niestety jest
                            wymagane minimum kompetencji z jednej i z drugiej strony. jesli fachowiec uzna
                            ze gadasz głupoty to bedzie bezlitosny.
                            pozdro kacha.
                            pytaj co i jak robią i dlaczego, co z czym mieszaja i dlaczego i ucz się tez i
                            od nich jesli znaja swój fach.
                            • obly Re: sa powody pacanie 31.08.06, 00:31
                              poza tym fachowcy majajedną wadę:
                              chcą być "przyjacielem klienta" aby miec spokój. maja naturę taką ze jak są z
                              klientem sam na sam to obgadaja wszystkie wykonane wady poprzedników czy innych
                              zatrudnionych przez klienta w tym ciebie.
                              kniec końców i tak wszystko opiera sie na ogólnoludzkim szacunku.
                              fachowiec zrozumie wszystko co jest technicznie sensowne i wszystkie widzimisia
                              musi wiedziec co i jak i po co. jak mówi ze sie nie da zrobić pytaj dlaczego,
                              ale pamietaj o różnicy trudne a niewykonalne.
                              trudne jest wszystko a niewykonalnych rzeczy w praktyce jest niewiele.
                              po za tym zawszedziała jedno zdanie:
                              przecież nie mozemy odpieprzyc wiochy, wyczucie estetyczne to jest bardzo dla
                              nich sliski temat i nie czuja sie w nim dobrze.
                              • Gość: bob. b Re: sa powody pacanie IP: *.chello.pl 31.08.06, 07:25
                                Obły nie wysilaj się Kacha nie cierpi tego co robi. Podobnie jak mój synek
                                tylko raz pomagał w transporcie materiałów na 3 piętro , brak było wundy
                                zachorował pomocnik. Teraz dorosły synek siedzi przy kompie i wklepuje dla
                                obcych 190 znakow na minutę ( dla mnie koszmar , takie tempo ). On to lubi
                                O pomocy w remontach nawet nie chce słyszeć . Kacha rób , tylko to co lubisz .
                                Nie zatruwaj sobie i innym życia .
    • Gość: bob.b Re: Problemy przy realizacjach IP: *.chello.pl 31.08.06, 07:57
      bezsilna.kacha napisała:

      > Pracując jako projektant wnętrz często borykam sie z tym samym problemem.
      > Jestem bezsilna wobec upartych i czasem po prostu tępych wykonawcow.

      Trzeba dziewczęciu pomóc ( na pewno ładna jest )
      zapisz się do Samoobrony tam będziesz gwiazdą .
      A może trafisz do komisji śledczej najlepiej bankowej wyjaśnisz im że nie da
      się budować bez pieniędzy . Czołowy bank w Polsce nie jest w stanie tego pojąć
      i gledzą podobnie jak kacha ://voila.pl/e999v/?1
      Nie martw się dziecko nie tylko Ty masz problemy z porozumiewaniem się .
      Ztrudnij negocjatora. Oszczędzaj siły i zdrowie .Złość piękności szkodzi.
      Powodzenia
      • Gość: bob.b Re: Problemy przy realizacjach link do pliku IP: *.chello.pl 31.08.06, 07:58
        Link do pliku: voila.pl/e999v/?1
    • misia_pysia79 Re: Problemy przy realizacjach 31.08.06, 08:24
      Ma wstępie chcialabym zaznaczyć, że jestem dziweczynką, a zawód który wykonuje
      jest zdominowany calkowicie przez facetów, i 99% ludzi z którymi mam kontakt
      zawodowo to faceci.

      M taką prosta metode- mówie do wykonwacy że ma racje, oczywiście się z nim
      zgadzam, ale.......... to to i to i jeszcze tamto do poprawy. A jak sie trafi
      toporny, to mówię: okej, może pan tak zrobic, ale to popeka po pierwszej zimie,
      albo the best of: TEN INSPEKTOR TO TAKI "WYMAGAJĄCY" I NA PEWNO TEGO NIE
      ODBIERZE.
      Z tym, że moja branża ma niewiele wspólnego z dekoracją wnętrz.

      Acha, jeszcze anegdotka z placu budowy.
      Moj kumpel zmienil firme, jako kierownik budowy trafił w nowe otoczenie,
      wyszedł na plac i rozkazuje: pan tu, pan tam itd. Ani się obejrzał, jak wielka
      kopara pruje w jego kierunku !!! W ostatniej chwili odskoczył do WYKOPU !!!
      Potem zmienil taktyke, podszedl do wykonawców "bardziej po ludzku", a nawet dla
      wykonawcy poszukał w necie i przetłumaczył na polski instrukcje do jakiejś
      nowej maszyny - i od tego czsu go szanowali i słuchali.
    • opiniodawca Re: Problemy przy realizacjach 31.08.06, 15:27
      Szef firmy, gdzie zaczynalem swoja zawodowa kariere, mial jeden sposob na
      fachowcow: op...dal i opi...dala ich od gory do dolu. Glosnosc wydobywajacych
      sie z jego krtani dzwiekow mozna porownac jedynie ze startujacym odrzutowcem,
      zas intensywnosc rozpylanej w powietrzu sliny rowna jest ilosci piany morskiej
      targanej znad oceanu przez huragan Catrina.

      Wyzej wymieniona metoda sprawdza sie zawsze wobec opornych rzemiesnikow, choc
      raz zbrojarz zagrozil Dietmarowi E., ze go zabetonuje w lawie fundamentowej.

      opiniodawca.
      • Gość: autor Re: Problemy przy realizacjach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 16:43
        pozwolisz ze jak zykle bede mial inne zdanie?
        metoda ta ( moze i dobra dla roboli) w przypadku fachowca z prawdziwego
        zdarzenia zawodzi
        nie ma szans zeby fdachowiec to musial tolerowac
        nigdy
        robol,wiesniak,i do tego opie....dalacz moze tak
        ale nigdy prawdziwy fachura
        fachowiec moze probowac zrobic w jajo poczatkujacego projektanta czy kierownika
        budowy
        ale fachowiec nie przychodfzi na bydowe sluchac wrzaskow ,i sie opier...dalc
        tylko robic
        nawet jaksą sprawy sporne ,to i tak sie je roszwiazuje
        ale nigdy krzykiem

        dlatego jak uzyles slow : mail sposob na fachowców
        to musze sie nie zgodzić
        • opiniodawca Re: Problemy przy realizacjach 31.08.06, 17:05
          Bezkompromisowa architektura wymaga zoldackiej karnosci a ta najlatwiej wymusic
          mobbingiem- dotyczy to wyszystkich podwladnych bez wzgledu na wyksztalcenie i
          zawod.

          Jako przyklad podam piramidy egipskie :-)

          opiniodawca.
          • Gość: autor Re: Problemy przy realizacjach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 17:11
            i tu sie zgadzam
            z moim stopniem podchorazego rezerwy
            stoje calkiem niezle w hierarchi
            wiec po wapno nie latam
            a w razie wojny mam tytul podporucznika
            tak ze ok
            mozemy zaczynać te piramidy
            • opiniodawca Re: Problemy przy realizacjach 31.08.06, 18:48
              Autorze!
              Do autorskiej architektury wiec razem! :-)

              opiniodawca.
          • pishor Re: Problemy przy realizacjach 31.08.06, 17:12
            He, he... Dobre. Żołdacka karność :P:P Jutro spróbuję na budowie.
            Ale piramidy to podobno nie Egipcjanie zbudowali?
            • opiniodawca Re: Problemy przy realizacjach 31.08.06, 18:47
              W Austrii, Niemczech buduja Polacy, w USA Meksykanie, w Polsce Ukraincy i
              Bialorusini- ale czy to ma znaczenie? liczy sie efekt :-)

              opiniodawca.
              • bezsilna.kacha Re: Problemy przy realizacjach 31.08.06, 19:17
                Do Boba I nie tylko

                Ku mojemu zaskoczeniu dyskusja w moim wątku trwa w najlepsze. Sądząc po Twoich
                wpisach Bob, strasznie boli cię fakt ze w tym zawodzie dobrze radzą sobie nie
                tylko faceci ale i kobiety. Bądz spokojny, bardzo lubię swoj zawód. Nie brakuje
                mi pasji i ochoty. Często czasu brak. Mam jednak nadzieję ze podczas
                realizacji, nie bedę musiała kontaktowac się z ludzmi o podobnych poglądach do
                Twoich.
                Wnoś sobie te swoje worki z wapnem na 3 pietro, I nie marnuj czasu na
                uwalnianie ewidentnych frustracji wpisując zawistne posty na forum.

                Dzisiaj na budowie straciłam swojego notebuka, jestem załamana, miałam w nim
                całą dokumentację – Bob daruj sobie swoje złosliwosci na ten temat.

                Kacha
                • Gość: autor madra kasia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 19:48
                  juznie bezsilna ale madra
                  juz sie czegos nauczyłaś
                  nastepnym razem na budowe nie wezmiesz zabawek

                  jak mnie klient proponuje zebym mu zrobił wizualizacje na budowie w komputerze
                  to ja mu mówie tak:
                  oki ,gosciu ,a moze tak ,pełną prezentacje multimedialną na szerokim ekranie
                  z kmpletem sprzetu AGD,wezwiemy rózne firmy ,moze jakis film szkoleniowy ?
                  i moze cie to zdziwi ale klient nigdy nie zapytał o koszty takiej prezentacji
                  zaczyna juz wymiękać jak opowiadam mu z jakim rozmachem mu to zrobimy

                  potem pada sakramentalne : to jescze pomyslimy

                  lapcok na budowę ??
                  a wygladało ze tylko z wykonawcami masz problem!
                  • pishor Re: madra kasia 31.08.06, 20:14
                    Nie dobijaj jej autor. Na dziś jej pewnie wystarczy. Wiesz, mądry Polak po
                    szkodzie...
                • pishor Problemy ... na budowie 31.08.06, 20:10
                  No przykra sprawa. Z tym nubukiem...
                  • bezsilna.kacha Re: Problemy ... na budowie 31.08.06, 20:27
                    Nie szkoda mi samego komputera bo ten zawsze można kupic. Szkoda mi projektów,
                    maili, kontaktovw i dokumentów - tego niestety nie da sie tak łatwo odtworzyc.
                    Pishor - dzięki za wsparcie :)

                    Kacha
                • Gość: bob. .b Re: Problemy przy realizacjach IP: *.chello.pl 31.08.06, 20:28
                  Nie martw się kacha Strata podobna do twojej przydarzyła się niedawno nawet
                  żołnierzom z USA Stracili na polgonie w Polsce swoją zabawkę komputer w tym
                  oprogramowanie za ok. 600 000 $ . Za namową miejscowych zwrócili się do
                  lokalnego sołtysa o pomoc. Znalazała się zabawka za 500 $ nagrody . Spróbuj i
                  Ty kacha . Wyznacz sensowną nagrodę za pomoc w odnalezieniu netbuka .
                  Napewno sie uda , nic nie musisz wspominać o ważności dokumentów w netbuku.
                  Cieszę się że lubisz swą pracę i robisz to z pasją wychowując niejako przy
                  okazji wykonawców prac. POWODZENIA
                  • bezsilna.kacha Re: Problemy przy realizacjach 31.08.06, 20:56
                    Dzięki, kieliszek likieru poprawił mi nieco humor ;)
    • Gość: gość portalu trzeba mieć dystans IP: *.acn.waw.pl 31.08.06, 19:49
      bo ogólnie jest świetnie ;)

      img470.imageshack.us/my.php?image=dscf0585zm8.jpg
      img520.imageshack.us/my.php?image=dscf0580hd7.jpg
      • bezsilna.kacha Re: J E S T ! ! ! 01.09.06, 16:44
        Dzisiaj, ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu znaleziono mój komputer. Są jeszcze
        dobrzy i uczciwi ludzie, dziekuję !
        • pishor Re: J E S T ! ! ! 01.09.06, 21:12
          No brawo. Znaczy... gratuluję. Teraz to go chyba z rąk nie wypuścisz?
          • bezsilna.kacha Re: J E S T ! ! ! 01.09.06, 21:40
            Ty się Pishor śmiej, ale na prawdę gdybym straciła ten komputer to by był
            koszmar. W prawdzie na domowym mam wpisane poprzednie projekty ale akurat ten
            miałam jedynie w notebuku. W sumie głupia sprawa, nie tyle mi go skradziono co
            po prostu zostawiłam go na budowie. Inwestor zaprosił mnie na kawę, i
            zapomniałam gdzie jestem ;)

            Pozdrawiam Kacha
            • pishor Re: J E S T ! ! ! 01.09.06, 21:58
              No... Ja się nie śmieję. Ani mi to w głowie. Cieszę się,że zguba się znalazła.
              W końcu nubuków nie sieją... Przynajmniej w mojej okolicy :P
              • bezsilna.kacha Re: J E S T ! ! ! 01.09.06, 22:15
                Diekuję i życze miłego weekendu!
              • Gość: bob.b Re: J E S T ! ! ! wróćmy do tematu IP: *.chello.pl 01.09.06, 22:16
                Wiadomi było od razu że netbuk się znajdzie. Gdyby to był cement lub
                łopata no to się zdarza , że czasami znika z budowy . Kacha było kilka
                wypowiedzi na twój temat do których się bardziej przekonujesz . Skoro już
                wiadomo , że nie wszyscy budowlańcy wykonawcy robót , to złodzieje ,,netbuków,,
                • Gość: autor Re: J E S T ! ! ! wróćmy do tematu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.06, 22:23
                  romku
                  apropos złodziei
                  mam pytanko do budowlańca:
                  jak to jest tym twoim oprogramowaniem?
                  kupiłeś juz orginalny windows i worda?
                  czy lecisz w dalszym ciagu na ,,pozyczonym"

                  tak tylko pytam
                  bo zauważyłem ze formatowałes dysk ostatnio
                  juz nie masz kompa jako ,,las"
                  teraz jako ,,kobiety"
                  czyzby ci stara zarekwirowała kompa?????


                  błahahahahahahah
                  sie obsmialem jak norka
                  ty romuś o złodziejach mi nie wspominaj lepiej
                  bo wisisz mi 300zł
    • Gość: bob.b Re: Problemy przy realizacjach IP: *.chello.pl 01.09.06, 22:48
      Do rzeczy na temat dyletancie bedziesz dalej , mamrotał jak to niby kobieta
      rzekomo niewiele znaczyć może jako zwodowiec , bo rzekomo domunuje z wielką
      gębą cham. Spadaj porąbańcu .
      • bezsilna.kacha Re: Problemy przy realizacjach 01.09.06, 23:06
        Ho, Ho, widzę ze koledzy znają się nie od dzisiaj. Lubię filmy o prawdziwych
        facetach. Chętnie pooglądam!

        Kacha
        • Gość: autor oj znam romana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.06, 07:38
          oj znam romka,chyba lepiej niż dzielnicowy i jego własna żona
          poniewaz całe oprogramowanie romana ,na jego komputezre atari jest rąbane
          wiec mam prowao przypuscac ze gdyby to romek znalazł twojego
          jak to romek smiesznie nazywa netbuka
          to widziałabys go tyle co jego szarą komórkę

          dlatego ten fim bedzie o prawdziwym facecie z romanem
          a nie o prawdziwyh facetach

          roman ,to takie cóś w podobie do pieska
          jak się go napusci to szczeka

          a gwoli wyjaśnienia : ani z moich wyowiedzi ani przekonań ,wcale nie wynika ze
          kobieta powinna mieć gębę

          roman opanuj się ,bo będę musiał przywołać cię do porządku
          dam link do twoich wypowiedzi ( tak roman ma strone ze swoimi złotymi
          wypowiedziami na gazecie)

          kasia eszcze nie zna romana ,jescze nie wie z kim tańczy
          jak nie przestaniesz odpowiadac romanowi ,kasia,to zrobi nam tu niezły bajzel
          mówiłem ze roman jest chory
          wymaga stałego dozoru psychiatry
          • Gość: bib.b Re: oj znam romana IP: *.chello.pl 02.09.06, 19:17

            Nic na temat : Problemy przy realizacjach .
            Brak Wam argumentów . Szkoda Kacha troszkę czasami bywa rozkojarzona
            gubi coś znajduje , trudno jej czasAmi porozumieć się z ludzmi.
            Nie martw sie Kacha , tuż przed emeryturą , będzie lepiej.
            • bezsilna.kacha Re: oj znam romana 03.09.06, 06:52
              Panowie, przegraliśmy mecz!
              • Gość: bob.b Re: oj znam romana IP: *.chello.pl 03.09.06, 11:39
                to nie ja to Oni Dok1.doc
                Link do pliku: voila.pl/7me79/?1

                Temat ciekawy , doświadczenia w tym temacie są różne . Pozostaje przeprosić autorkę za nieciekawe wypowiedzi pisane z ciekawości tematu w dobrej wierze i w prawie zupełnym braku zdolności do przekazywania treści istotnych .
                Ale najwięcej w Polsce jest lekarzy i ,, budowlańców,, w tym projektantów.
                Każdy ma swoją teorię na wszystko
                Zacznijmy od nowa nowy temat też z branży wykonawców robót
                ile: za dom budowany dla niezbyt zamożnego Obywatela R. P.

                Kacha całkiem uczciwie mówiąc decyduje kasa , kasa , kasa . Za przyzwoite wynagrodzenie w standarcie europejskim dla fachmana około 15 euro za godzinę
                to jest na nasze zł. około 45 można wszystko egzekwować i będziesz mieć komfort miłych spełniających , każde polecenie fachowców .
                • Gość: autor brednie romana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.06, 11:47
                  znowu roman zaczynasz swoje brednie o systemie gospodarczym?
                  i ile za dom?
                  co jest ,ekipa wawa, brak pomysłu na noe brednie ,że trzeba odgrzewac starocie?
                  • Gość: bob. b brednie romana nie przepłacaj za średniowiecze IP: *.chello.pl 03.09.06, 17:16
                    To jest temat Kasi . Nie wiem nachalnie czemu wcina się jakiś ,, ograniczony ,,
                    tytułujący się ty autorr ( bredni ) Padło Ci już Ci nie tylko na
                    rozumem u autora , ale i z oczami coś nie tak. . Idź chłopie do lekarza
                    neurologa , może choć nogi uda się uratować .

                    Już pisałem
                    Za wynagrodzenie w standarcie europejskim dla fachmana 15 euro za godzinę to
                    jest na nasze około 45 zł za godzinę można wszystko egzekwować i będziesz mieć
                    komfort miłych spełniających , każde polecenie skierowane do fachowców . albo
                    można liczyć na loterię łut szczęścia , i płacić za wymieszanie i nałożenie 70
                    kg piasku ( zaprawa ) zapłacić 108 zł.
                    Tak zwana budowa na oko sposobem gospodarczym wzorowanym na dokonaniach
                    techniki ze średniowiecza .
                    murowanie.
                    Link do pliku: voila.pl/6ta4r/?1
                    • Gość: bob.b mury pną do góry, betonowy (gazobetonowy) nowy dom IP: *.chello.pl 03.09.06, 18:29
                      inwestorzy bydując dom z piasku i wapna ( gazobeton ) chcą buć okradani
                      bo zwykle maja niedobór gotówki a wiadomu biedni zawsze płacą najwiecej
                      Cena piasku 15 - 20- zł za tonę ( zuzyto okołó 50 ton [iasku na mury )
                      cena wapna 299 zł za tonę zuzyto około 15 ton ( na mury )tzw. gazobeton
                      czyli piasek z wapnem łączone w pustaki ( cena za 12 klio tego suporexu wynosi
                      ojoło 8 zł )
                      Dodatkowo inwestorzy muszą zuzyć 12 ton zaprawy z piasku i wapna aby to zlepić
                      Efekty to cały sezon budowy a chata w ,,opłakanym stanie,, nie nadaje się wcale
                      do użytku , nazywanie tego domem to trzeba mieć chorą wyobraźnię , lub zupełny
                      brak gotówki , Aby by ten szajs z suporexu trzynmał sie kupy i nie rozpadł pod
                      naporem ciężaru stropu i dachu inwestorzy musieli zużyć dziesiątki ton betonu
                      żwirowego . Teraz ten lepiankowy szajs musi być sezonoewany ponad rok aby mogły
                      odparować hektolitry wody zgromadzonej w suprexe z wody pochodzącej z zaoraw i
                      betonu . Sami zobaczcie ten jesli chpdzi o możliwość mieszkania to bardzo
                      żałosny widok budowy gospodarczej fundowany za dzisiątki tysięcy złotych ( sama
                      robocizna )

                      Link do pliku: voila.pl/v2deg/?1
    • Gość: bob.b Re: Problemy przy realizacjach... Macie już dość . IP: *.chello.pl 03.09.06, 18:57
      Kasiu to Twój temat .
      Zrobisz jak zechcesz .
      Daj reprymendę komu trzeba itd. etc.
      Jednego można być pewnym , nie ma żadnych problemów
      z wykonawstwem oczywiście jeśli są odpowiednie na to pieniądze za pracę .
      Zaczynaj od tego czy panu dobrze płacą za pracę . i masz gotową odpowiedź na
      temat ,,,Problemy przy realizacjach ,,,
      Zawsze wykonawcy będą iść na skróty czyli czasami z niewystarczjącym i efektem
      oczekiwanym przez projektanta i inwestora .
      EKONOMIA wykonania prac Kasiu
      Niektórzy silą się na wrzaski straszenie , przymuszanie zachęcania wykonawców
      robót itd. różnymi metodami , pozostające poza godziwym wynagrodzeniem za
      pracę , lecz czasy legalnego niewolnictwa już minęły . Pozdrawiam bob.b
      • Gość: bob.b Re: Problemy Macie już dość zgadano Was IP: *.chello.pl 04.09.06, 07:16
        Nikt nic wiecej , nie ośmieli się napisać , szkoda jak łatwo Was zagadać .
        Kacha mususz zacząć nowy temat . Bedę wstrzemięźliwy . Choć nie gwarantuję całkowitej abstynencji wypowiedzi na forum. Temat gigantycznej paranoji w Polskim budownctwie , to moje hobby.
        Pozdro. Bob. b.
    • Gość: bob..b Re: Problemy przy realizacjach rozwiazanie IP: *.chello.pl 05.09.06, 08:21
      bezsilna.kacha napisała:

      > Pracując jako projektant wnętrz często borykam sie z tym samym problemem.
      > Jestem bezsilna wobec upartych i czasem po prostu tępych wykonawcow. Często
      > brak mi słow I sił by tłumaczyc im najprostrze rzeczy. Poradzcie jak wy w
      > takich sytuacjach postępujecie, czy macie podobne problemy. Będe bardzo
      > wdzięczna za wszelkie sugestie.
      >
      > Kacha

      Bezsilna Kacha 3 zdania rozwiązują sprawę .
      1 )Płacić zadawalajace wynagrodzenie wykonawcom prac
      2) Zamawiać i Stosować tylko wydajne pragmatyczne technologię prac
      3 ) Kontrolować , kontrolować życzliwie ale i skrupulatnie przestrzegania
      technologii .

      Nic za prawie darmoichę , bez wysiłku w budownictwie i nie tylko samo nie
      przychodzi. Acha i specjalnie dla Ciebie nie zostawiaj ,komputerka w miejscach
      przypadkowych . Z poważniem życzę miłego dnia i przyjemnej pracy bob. b
      Dziekuję za temat i wypowiedzi internaurów .
      • bezsilna.kacha Re: Problemy przy realizacjach rozwiazanie 06.09.06, 21:26
        Bob, niestety zycie czesto weryfikuje scenariusz zaproponowany przez Ciebie.
        Nie mniej jednak niektore z Twoich uwag sa niezwykle trafne.
        • Gość: bob.b Re: Problemy przy realizacjach rozwiazanie IP: *.chello.pl 07.09.06, 08:02
          Dziękuję Kasiu za uznanie .
          Leczysz zranioną ma forum nie doceniana duszę odkrywcy tego co najprosztsze
          pragmatyczne i pożytecne .
          W nagrodę uznaniaza ciekawy temat.
          Za pierwszą stronę załącznika soryy7 za ordynarność ( ale nie mogę się
          powstrzymać od komentarza na temat warunków w jakich pracujemy )
          Link do pliku: voila.pl/crodl/?1

          Tradycyjnie i Pragmatycznuie ( 50 % tańszy ) dom około 150 m2
          Jeśli chodzi o praktyczne zastosowanie uwagi boba , szczególnie trafnym jest
          zauważenie że głównym materiałem dla realizacji budynku są piasek 25 zł za
          tonę żwir 45 zł za tonę .
          Na budyneczek około 150 m2 zużyją około 100 ton pisku i żwiru (około 5 000 zł)
          Jednak ręczne mieszanie tych materiałów na zaprawy i posługiwanie się kielnią
          kosztyje około 1 zł za 1 kilogram zaprawy. Co daje swoisty rekord , windowania
          ceny za dom budowany z biedy , metodami gospodarczymi . Czytać proszę załącznik
          Dziękuję pozdrawiam Bob.b
    • Gość: bob.b Re: Problemy przy realizacjach Koniec tematu IP: *.chello.pl 10.09.06, 11:04
      Kacha się rozleniwiła nic więcej już może nie napisze. Inni nabrali wody w usta
      lub zatkało ich . A tematcik taki ciekawy wałkowany od conajmniej połowy wieku.
      ,, Problemy przy realizacjach ,, ..... Szkoda Baj , baj . Bob. b.....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka