Dodaj do ulubionych

Schody w salonie

11.10.06, 11:34
W projekcie, który wybraliśmy schody są w salonie cały czas zastanawiamy się
czy to jest dobre rozwiązanie? Prosze o rady. Zastanawiam się czy
nie "zagracą" salonu (ma 35 m2) będe wdzięczna za wszelkie opinie.
Obserwuj wątek
    • utalia Re: Schody w salonie 11.10.06, 11:46
      To zalezy czym innym "zamierzacie zagracic salon. Pomieszczenie zagraca sie nie
      tylko jednym elementem ale moze sie takie stac od nadmiaru wszystkiego:
      sprzetow elementow. Poza tym to tez zalezy od funkcjonalnosci i tego co kto
      lubi. Ja bylabym zadowolona z takiego rozwiazania, poniewaz takie schody
      stanowia polaczenie z gora czyli z reszta domu. Gora staje sie latwo dostepna z
      pomieszczenia gdzie najczesciej przebywamy (jesli wlasnie tam najczesciej
      przebywamy). Poza tym tez zalezy od tego jak te schody beda wygladaly i w jakim
      miejscu. Napisz cos wiecej.
      • mk110 Re: Schody w salonie 11.10.06, 15:22
        Schoy muszą mieć lekką konstrukcję (tak twierdzi mój brat budowlaniec) dobrze
        by było jakby były ozdobne. Zastanawiam się czy nie będą za strome, schody
        które łamią się (niewiem jak to fachowo się nazywa) chyba są wygodniejsze.
        Lubię przestrzeń tylko zastanawia mnie ile takie schody zajmuja powierzchni.
        Dzięki za odpowiedz.
        • ramonka27 Re: Schody w salonie 11.10.06, 16:16
          Droga mk110
          ładne schody będą raczej ozdobą twojego salonu.
          Co do wymogów schodów to są one podane w war. technicznych, Zarówno wysokość,
          długość jak i szerokość schodów jest dokładnie podana w tym rozporzadzeniu.
          Szerokości spoczników (gdyby takie były) są także dokładnie podane. Schody
          niespełniające warunków są niewygodne w użytkowaniu.
          Skoro ma Pani?Pan inzyniera na budowie to doradzi jakie należy wybrać dzięki
          czemu ja już nie będę o tym pisał.
          POZDRAWIAM
          • mk110 Re: Schody w salonie 11.10.06, 17:14
            Mam brata inżeniera, który sam namawiał mnie na ten projket i takie schody.
            Akurat mój brat i wszyscy znajomi mają schody w zupełnie innym miejscu i w
            związku z tym ciężko mi sobie takie schody wyobrazić a wszytskie parametry i
            tabele do mnie laika nie przemawiają ale dzięki za rady :-) pozdr
            • Gość: gość Re: Schody w salonie IP: *.trustnet.pl 11.10.06, 18:35
              myślę że powinnaś posłuchać ramonki ponieważ jak wszyscy wiemy opierajac się na
              dziennkiach ustaw i normach można w zasadzie zaprojektować wszystko i wszędzie
              dzięki czemu otaczaja nas blokowiska -szcyt projektowej mysli konstrukcyjnej
              lat 60" , czekamy kiedy normy podpowiedza jaki kolor powinny posiadać ściany w
              salonie, a serio to czy schody w salonie spełnia swoją rolę i czy będą ozdobą
              czy gehenną zależy nie tylko od ich formy, dziennika ustaw, dobrego , solidnego
              i zgodnego z normami projektu konstrukcji ale równiez od twoich upodobań,
              programu użytkowego całego domu, sposobu użytkowania tegoż salonu, dokładnej
              ich lokalizacji itd. Może się okazać że to rzeczywiście ozdoba a może również
              być utrudnieniem schodzenie z góry przez salon np. do kuchni przez dzieci czy
              ciebie .Nie wiemy ile osób ma mieszkać w domu , czy cała strefa nocna jest na
              górze , czy na dole i górze masz łazienki w pełni wyposażone? . Jeżeli
              potrafisz sama odpowiedzieć sobie na te pytania to masz problem z głowy ,
              natomiast jeżeli nie to możesz udac się z projektem do architekta bądź
              projektanta wnętrz lub ostatnia możliwośc olać wątpliwości i zbudować jak jest
              w projekcie. Obwaiam się że forum to nie jest dobre miejsce na poszukiwanie
              odpowiedzi ponieważ tu każdy może powiedzieć wszystko nawet ja jestem spoza
              branży ale lubię czasami podoradzać jak większość obecnych na tym forum.
              • ramonka27 Re: Schody w salonie 11.10.06, 23:11
                Normy - normami, przepisy przepisami, natomiast nie możesz zaprzeczyć, że
                najwygodniej wchodzi się po schodach, w których spełniony jest warunek
                60<2H+S<65, gdzie H to wysokość stopnia a S jego szerokość.

                P.S. Nie wiele wiesz o stosowaniu PN - tak z tego wynika. Nigdzie nie jest
                napisane co masz projektować tylko jak projektować. Reszta zależy już od mysli
                architektonicznej. Czyli to, że masz koło siebie pełno bloków zawdzięczasz
                Architektom a nie Normom - takie sprostowanie.

                Jeszcze do autora wątku - najmniejsza szerokość schodów to 80cm, lecz nie jest
                często stosowane ze względów na utrudnioną komunikację. Według mnie swobodne
                poruszanie się umozliwią schody o szerokości min 110cm.
                Z punktu widzenia konstruktora budownictwa nie ma znaczenia z jakiego materiału
                są schody bo wymagania w stosunku do przenoszonych obciążeń są takie same.
                jeśli schody będą drewniane to nie ma praktycznie żadnego problemu. Pod schody
                żelbetowe należy zaprojektować osobny fundament, oraz odpowiednio zakotwić
                zbrojenie na dole w fundamencie i u góry w płycie stropowej.
    • Gość: Misia Re: Schody w salonie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.06, 18:19
      Oby nie takie schody:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35&w=49741942
      • mk110 Re: Schody w salonie 12.10.06, 08:01
        Nie nie takie na takie nigdy bym się nie zdecydowała. Muszę sprawdzić
        szerokośc "naszych " schodów dziękuje
    • pishor Re: Schody w salonie 12.10.06, 13:43
      Piękna dyskusja. I jaka pouczająca :P
      Ale wracając do meritum. Schody w "salone" o pow. 35mkw to nieporozumienie. One
      zawsze będą graciły, cokolwiek by to słowo nie oznaczało. Biorąc pod uwagę, że
      jest to pokój o nienachalnej jak na dom powierzchni, borąc pod uwagę okna,
      otwory drzwiowe, ewentualnie kominek (pewnie będzie), miejsce na wypoczynek,
      telewizor i takie tam, schody te będą z pewnością zabierały furę potrzebnego
      miejsca. Wątpię by można było wykonać je jako schody jednobiegowe, więc trzeba
      tu myśleć o dwóch szerokościach biegów min 90 cm. Optymalne byłyby 110 ale to
      się raczej nie uda. Do tego pewnie spocznik, bo na "zabieg" na zakręcie pewnie
      się nie zdecydujecie - efekt może być dość przytłaczający. Przy założeniu , że
      nie będą to schody "pełne", a z tego co słyszę - nie będą, wykorzystanie
      miejsca pod nimi będzie dość problematyczne. Tak czy owak odpowiedź na
      pytanie "czy będą graciły" brzmi - będą.
      Piszesz :
      "Mam brata inżeniera, który sam namawiał mnie na ten projket i takie schody."
      Cóż, było się może poradzić kogoś innego. Może jakiegoś wnętrzarza ?

      "Akurat mój brat i wszyscy znajomi mają schody w zupełnie innym miejscu ..."
      Hmm... To mnie akurat nie dziwi. Tylko, kiedy nie ma innego wyjścia można się
      zdecydować na taki krok.
      • mk110 Re: Schody w salonie 12.10.06, 13:51
        Bardzo dziękuje za wywód. Schody są jednobiegowe. Jak widać nie można mieć
        wszystkiego podoba nam się projekt jako całość ale że jesteśmy laikami pytamy
        fachowców i ludzi którzy takie schody mają w swoich domach o opinię. A czy będą
        pełne czy ażurowe to się jeszcze okaże. pozdr
        • utalia Re: Schody w salonie 13.10.06, 11:59
          Hm...ciekawa teoria, ze salon o powierzchni 35 metrow to klitka i schody
          jakiekolwiek ja zagraca. Niektorym to pewnie salon i 70 metrow moze wydac sie
          zbyt maly. Nadal bede obstawala przy moim doswiadczeniu jako obserwatora, ze
          stopien zagracenia zalezy od wielu czynnikow. Widzialam pomieszczenie (co
          prawda w domu letniskowym ale chodzi o wrazenie ) o wiele mniejsze niz 35
          metrow wlasnie ze schodami, ktore w odpowiednim miejscu naprawde sa ozdoba. A
          ze azurowe to tym lepiej, poniewaz nie przytlaczaja wnetrza. Natomist robienie
          skrytek i tajemnych schowkow pod schodami to przezytek. Wlasnie takie schody z
          pewnoscia przytlocza i to pomieszczenie kazdej wielkosci. Jesli nie macie
          dzieci albo dzieci sa juz w wieku "dojrzalym" do samodzielnego chodzenia po
          schodach mozna zrezygnowac z poreczy. Ma sie wtedy dodatkowe miejsce na
          stopniach do "przysiascia".
          • pishor Re: Schody w salonie 13.10.06, 14:45
            To chyba do mnie, więc pozwolę sobie odpisać.

            utalia napisała:

            > Hm...ciekawa teoria, ze salon o powierzchni 35 metrow to klitka i schody
            > jakiekolwiek ja zagraca. Niektorym to pewnie salon i 70 metrow moze wydac sie
            > zbyt maly.

            Teoria pewnie ciekawa tyle... że nie moja :P Ja napisałem , że jest to
            nienachalna powierzchnia, co w żadnym wypadku klitki nie oznacza. Jasne, że 70
            mkw to więcej niż 35, a jak wiadomo, lepiej mieć więcej niż mniej. Ale myślę,że
            powierzchnia 45 mkw byłaby w sam raz. Co do schodów. Będą graciły, gdyż
            zabierać będą powierzchnię, która mogłaby być wykorzystana w inny sposób. Nawet
            przy schodach jednobiegowych będzie to ok. 4,5 - 5 mkw przeznaczonego na
            dodatkową komunikację. Przy salonie 45 metrowym byłaby to bezwzględnie mniejsza
            strata. Chyba przyznasz? Dodatkowo, przyjmując hipotetycznie, że oprócz
            schodów, w tymże salonie trzeba jeszcze zlokalizować "wypoczynek", kominek, a
            być może stół z krzesłami, że o meblach nie wspomnę, to sprawa robi się jeszcze
            bardziej problematyczna.
            Kwestia wyglądu to zupełnie inna sprawa.
            • mk110 Re: Schody w salonie 13.10.06, 15:17
              Jedym słowem wszystko jest wzgledne a ja sama już niewiem co zrobić. Przegladać
              kolejne 1000 projektów... Projekt indywidualny jest poza naszymi możliwościami
              finansowymi a poza tym oglądając projekt indywidualny moich znajomych nie
              zobaczyłam w nim(oprócz ceny jaką zapłacili za niego) nic szczególnego...
              • pishor Re: Schody w salonie 13.10.06, 15:51
                Wszystko jest względne - to prawda. Ale nie ma co popadać w depresję :P
                Rozważając ten konkretny przypadek proponowałbym żebyś zwróciła uwagę na ile
                zlokalizowanie schodów w tym konkretnym pokoju wpłynie na jego "ustawność".
                Jeżeli oprócz nich będziesz miała możliwość optymalnego rozplanowania w nim
                pozostałych funkcji (telewizor, wypoczynek, kominek, ew. stół i jakieś szafki )
                to nie ma problemu. W pozostałych przypadkach - radziłbym się zastanowić.
                Dobrze by jednak było żeby to "ustawianie" nie odbywało się na zasadzie
                wykorzystywania pozostałego miejsca (bo tak to się oczywiście zawsze uda) ale
                raczej przemyślanego, odpowiadającego Waszym oczekiwaniom zagospodarowania
                wnętrza.
                • mk110 Re: Schody w salonie 13.10.06, 18:12
                  No widzisz problem jest w tym, że ja nie bardzo potrafię sobie to wyobrazić
                  widząc projekt...Na rysunku wyglada to zupełnie inaczej wyglada niz w
                  rzeczywistości dzięki za rady pomogłeś mi. Pozdrawiam
                  • pishor Re: Schody w salonie 13.10.06, 19:30
                    mk110 napisała:

                    > No widzisz problem jest w tym, że ja nie bardzo potrafię sobie to wyobrazić
                    > widząc projekt...Na rysunku wyglada to zupełnie inaczej niz w
                    > rzeczywistości...

                    :P:P:P No widzisz. I tutaj doszliśmy do sedna. To jest właśnie ten moment ,
                    kiedy na scenę powinien wkroczyć architekt wnętrz.
                    Przemyśl to - nie będziesz żałowała.
                    • domgalaxy Re: Schody w salonie 13.10.06, 20:19
                      "To jest właśnie ten moment ,
                      > kiedy na scenę powinien wkroczyć architekt wnętrz."

                      Tadaaaaaaa ! ! ! hir aj em
                      ze tak zazartuje w obcym jezyku :P :P :P :D :D : >: % B :O: :: .... O|O
                      schody, znowu schody, no nic posluchajcie fachowca dzici.
                      Po pierwsze, kto to widzial schody o powierzchni 35m2 - co to za monstrum.
                      Wystarczy lekka konstrukcja zelbetowa, i stopnie z aluminium. Wizualna lekkosc
                      takich schodow gwarantuje, gdyz sam podobne niedawno zaprojektowalem. Moge
                      podeslac szkice ale jak powiedzial wieszcz,: "na szkicach wyglada to zupelnie
                      inaczej niz w rzeczywistosci"

                      To tak jak w tym mega hicie Pink Floyd "Schody do Nieba" , jestesmy jedynie
                      pylkiem unoszacym sie schodami do nieba - polecam.
                      • Gość: ia Re: Schody w salonie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.06, 20:23
                        > Wystarczy lekka konstrukcja zelbetowa, i stopnie z aluminium.

                        :D
                        • utalia Re: Schody w salonie 16.10.06, 11:57
                          Pishor, masz racje, ze 35 to nie 70 jednak nie zgodze sie, ze im wiecej
                          powierzchni tym lepiej... Uwazam, ze powierzchni powinno byc tyle ile potrzeba.
                          Ja wcale nie bylabym zadowolona majac salon 70 metrowy. Bo nie chce mi sie
                          sprzatac tych 70 metrow.
                          Wracajac do problematycznych schodow, to tak jak poszesz trzeba sie zastanowic
                          co w tym pokoju ma stanac? A jesli brakuje wyobrazni to zobacz co masz obecnie
                          w pomieszczeniu, w ktorym zamieszkujesz, przebywasz? Jedna kanapa? telewizor,
                          Ile zajmuja powierzchni, zmierz! Przydalaby sie jeszcze jedna kanapa? moze
                          jeszcze fotel? Zobacz jakie ma wymiary taki fotel i dodaj do powierzchni. Czy
                          marzysz o duzym stole przy ktorym wszyscy siada przy obiedzie? Zmierz w sklepie
                          taki stol, dodaj krzesla. I narysuj na planie te meble i zobacz czy sie
                          zmieszcza i czy te schody tez sie zmieszcza? Jesli nie stac Cie na architekta
                          wnetrz to moze umow sie z nim na godzinna konsultacje, niech pomorze ci naniesc
                          te elementy na plan i oceni czy bedzie jeszcze mozna sie swobodnie poruszac.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka