ukijoe 17.04.07, 13:27 Witam czy mam żądać od architekta, który ma zaprojektować wnętrza uprawnień architektonicznych (może jakiś innych?) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: tekton Re: Uprawnienia a projekt wnętrz IP: 195.205.245.* 17.04.07, 13:29 żądać możesz, ale takowych do projektowania wnętrz posiadać nie trzeba lepiej zażadaj pokazania projektów, zdjęć z wcześniejszych realizacji Odpowiedz Link Zgłoś
ukijoe Re: Uprawnienia a projekt wnętrz 17.04.07, 13:33 czy architekci wnętrz nie muszą być zrzeszeni w izbie architektów? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tekton Re: Uprawnienia a projekt wnętrz IP: 195.205.245.* 17.04.07, 13:42 e, nie muszą "architektem" wnętrz są też projektanci po ASP (można studiować tam kierunek "architekura wnętrz") choć nie są inżynierami ponieważ takie projekty nie wymagają uzodnień w urzędach, "architektem wnętrz" może być każdy i dlatego warto sprawdzić jego wcześniejsze realizacje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ' Re: Uprawnienia a projekt wnętrz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 14:17 Mój szanowny przedmówca "zapomniał jedynie ;)" dodać, że pod warunkiem, że projekt wnętrz nie bedzie się wiązał z przebudowa mieszkania. Wówczas bowiem potrzebny jest normalny projekt, uprawnienia, ocena stanu techniczngo, zaświadczenia z izby, itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tekton Re: Uprawnienia a projekt wnętrz IP: 195.205.245.* 17.04.07, 14:49 mowa była o "projekcie wnętrz", a nie o "projekcie wnętrz z przebudową" Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej.sawa Re: Uprawnienia a projekt wnętrz 17.04.07, 14:14 A uważasz,że bumaga lub obowiązkowa przynależność zrobią z d... fachowca? Odpowiedz Link Zgłoś
ukijoe Re: Uprawnienia a projekt wnętrz 17.04.07, 14:49 projekt ma obejmować dobór oświetlenia, wybór materiałów i mebli, rozmieszczenie mebli, projekt posadzki, ewentualnie sufity podwieszane, projekt balustrady schodów. czy to wymaga tego typu uprawnień? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: autor Re: Uprawnienia a projekt wnętrz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 15:03 czy do rozmiesczenia mebli potrzebne sa uprawnienia ? dobre pytanie podobnie jak do doboru materiałów np glazury czy potrzeba inzyniera z uprawnieniami do doboru tej glazury ? ciekawe i niekonwencjonalne podejscie do zawodu architekta wnencz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ukijoe Re: Uprawnienia a projekt wnętrz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 15:09 nie wiem i dlatego pytam :) Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej.sawa Re: Uprawnienia a projekt wnętrz 17.04.07, 15:14 Jakoś bardzo przyzwyczailiśmy się do papierków.Podobno zawsze najmocniejsze papiery mają oszuści. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Detergent Re: Uprawnienia a projekt wnętrz IP: *.zgora.dialog.net.pl 20.04.07, 08:13 mocne papiery mają też podpisywacze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ' Re: Uprawnienia a projekt wnętrz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 15:12 ukijoe napisała: > projekt ma obejmować dobór oświetlenia, > wybór materiałów i mebli, rozmieszczenie mebli, > projekt posadzki, ewentualnie sufity podwieszane, > projekt balustrady schodów. czy to wymaga tego typu uprawnień? Nie, togo rodzaju prace, które wyminiłaś nie wymagają uprawnień. Co innego by było, gdybyś chciała np. przestawiać ściany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: autor Re: Uprawnienia a projekt wnętrz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 19:35 Gość portalu: ' napisał(a): > Co innego by było, gdybyś chciała np. przestawiać ściany. ciekawe ,no i co by było ? w wiekszosci domów i apartamentów które miałem okazje ogladać przez ostatni rok sciany były do przestawienia bez uprawnień bo to były sciany z kg i to dego Pan Tosiek był jedynym władcą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ' Re: Uprawnienia a projekt wnętrz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 19:52 Gość portalu: autor napisał(a): > ciekawe ,no i co by było ? "Nic" - tylko tzw. samowola budowlana. Wiesz, z jakimi wiaże się ona konsekwencjami ? - To dobrze. A jeśli przypadkiem nie wiesz, to przeczytaj sobie ustawę Prawo budowlane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: autor Re: Uprawnienia a projekt wnętrz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 20:00 gościu o wielce mówiącej ksywce ' ( string - mnie to sie od razu kojazy ) napisał ,,samowola " i co ? jakie konsekwencje ? o czym bredzisz ? moge dac ci przykład ,kiedy PINB idzie w zaparte i wbrew logice ,prawu i opini firmy budujacej wydaje bzurna decyzje i ma w d.... MINB ,,czeba sie umić ustawic " prawo budowlane - smieszna jesteś przestawienie scianek z K-g samowola ahahahahah Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ' Re: Uprawnienia a projekt wnętrz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 20:08 Słuchaj "fachowcu", możesz sobie robić co ci się rzewnie podoba. Bzdury wypisywać też, jakie tylko chcesz ( a w tym jesteś wyjątkowo dobry ). Wolność tomku w swoim ( i twojego klienta ) domku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: autor Re: Uprawnienia a projekt wnętrz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 20:14 bzdury stringu to ty wypisujesz moze na glazurę tez potrzeba uprawnień? chyba jednak turlaj beret sufit z k-g samowola ahahahaah ales palneła jak string na parapet Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ' Re: Uprawnienia a projekt wnętrz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 20:17 Widzisz "fachowcu", nawet czytać nie potrafisz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: autor Re: Uprawnienia a projekt wnętrz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 20:24 Gość portalu: ' napisał(a): > Widzisz "fachowcu", nawet czytać nie potrafisz. i z przekrością muszem ci przyznać ze w tym ustepie siem z tobom zgadzywuje czytanie nie jest moją najmocniejszą stroną masz słusznego ( gdybys była facetem to bym mógł tak powiedziec ) wole z toba dyskutowac na forum bawisz mnie niepomiernie na firanki tez trzeba uprawnień? a na karnisze juz nie ? ahahahahah nie wielkanoc a jaja jak ruski beret Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asik Re: Uprawnienia a projekt wnętrz IP: *.eranet.pl 17.04.07, 22:10 Nie, no bez jaj. na przesunięcie ścian z k-g trzeba architekta z uprawnieniami? To jakieś żarty chyba? To jużby była paranoja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: architekt Re: Uprawnienia a projekt wnętrz IP: *.acn.waw.pl 17.04.07, 23:39 ja mam nawet uprawnienia do pojechania z klientem do sklepu wybrać sprzęt do łazienek i kuchni, wogóle mam tyle uprawnień do wyboru wszelkich materiałów: farb, klamek, fornirów itp. Nie mam tylko uprawnień do ingerowania w konstrukcję i muszę zlecić konstruktorowi. PS. Ale mam uprawnienia na samowolę budowlaną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: donfucjusz Re: Uprawnienia a projekt wnętrz IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.04.07, 08:20 z klientem jedziesz do sklepu, żeby potem dostać % od ceny jaką zapłacili nieprawdaż? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kajak75 Re: Uprawnienia a projekt wnętrz 18.04.07, 10:20 o widze, ze kolega jest zwolennikiem teorii spiskowej. Jasne, przeciez architekt wnetrz zabiera klienta do najdrozszego sklepu w okolicy, przystawia lufe do glowy i kaze biednemu klientowi kupic wszysko co sam wybral. Donfucjusz wspolpracowales juz kiedys z architetem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tekton Re: Uprawnienia a projekt wnętrz IP: 195.205.245.* 18.04.07, 10:50 jeśli uważasz, że to teroia spiskowa to znaczy, że nigdy nie miałeś do czynienia z żadnym przedstawicielem handlowym :) heh każdy architekt, zwłaszcza wnętrz, ma umowy prowizyjne z producentami, hurtownikami, przedstawicielami (twój klient zamówi u nas, dostaniesz działkę z kasy jaką wyda) najlepiej się rżnie klienta na drogich meblach włoskich (max. widziałem 20% od ceny zakupu!), ale także na sprowadzanych płytkach ceramicznych, oprawach oświetleniowych, heh na na wszystkim można, nawet na palecie pustaków całe stadko się obkarmi na takich prowizjach ;) więc drodzy inwestorzy jeśli na zakupy jedzie z wami projektant/architekt, to nie myślcie, że robi to z dobroci serca młehehehe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pyton Re: Uprawnienia a projekt wnętrz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.07, 11:10 Gość portalu: tekton napisał(a): heh każdy architekt, zwłaszcza wnętrz, ma umowy prowizyjne z producentami, > hurtownikami, przedstawicielami (twój klient zamówi u nas, dostaniesz działkę z > > kasy jaką wyda) To może ty należysz do takich (?). Najwidoczniej, skoro się tak orientujesz. Jest to zwykłe oszustwo. Normalny architekt, jeżeli się zajmuje też nadzorem nad realizacją poza projektem, zbiera kilka ofert cenowych wykonawców / producentów a nie jedną, które przedstawia inwestorowi i razem dokonują takiego lub innego wyboru. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tekton zupełnie z innej beczki IP: 195.205.245.* 18.04.07, 16:07 oczywiście powinno być w 100% sytuacji tak jak mówisz (o "normalnym architekcie") ale niestety tak nie było, nie jest i nie będzie z innych historii ("wyższe" budownictwo, nie domki jednorodzinne): jeden z dużych producentów powiedzmy instalacji sanitarnych fundował tej wiosny tygodniowe wakacje w Egipcie dla grupy kilkunastu projektantów sanit. Inwestor powie, że naciągnięto go na droższe rozwiązanie, projektant powie że wybrał najlepsze rozwiązanie dostępne na rynku (i nie skłamie) heh do niedawna normalka to były "fundusze reprezentacyjne" (np. od dużej betoniarni, albo hurtowni materiałów bud.) dla kierownictwa budowy, na chlanie, restauracje, czasem coś więcej, byleby dalej zamawiać u nich materiały - teraz już rzadziej bo wiadomo, ruch w budownictwie to kolejki stoją do sprzedawców, a nie na odwrót, do wykonawców Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość portalu prowizje handlowe IP: *.acn.waw.pl 18.04.07, 23:47 W Stanach często klient podpisuje umowę na projekt wnętrz gdzie w punkcie "wynagrodzenie" wartość kontraktu równa jest 10% wartości inwestycji + 15% prowizji handlowej od FF&E (Furniture, Fixtures & Equipment). Jest to prowizja handlowa więc traci sprzedawca zarabiając mniej. Lub też zyskuje bo dostaje gotowe zestawienie do zamówienia. Klient nic nie traci bo dostaje cenę katalogową często z upustem i cena za projekt jest dla niego bardziej przystępna. Większość klientów nie zdaje sobie sprawy że projekt wnętrz jest nieporównywalnie bardziej skomplikowany i czasochłonny od projektu budynku. Bez prowizji handlowych ceny za projekty wnętrz byłyby zaporowo wysokie. Ale mówie o prawdziwym projekcie architektury wnętrz a nie o jakimś g. z forumowych ogłoszeń w stylu "projekt z wymiarówką lub bez". Rzetelny projektant pobierający prowizje handlowe nie ograniczy się do jednego produktu na którym ma największą marżę, ale stworzy sobie bazę produktów od różnych dostawców. Ta baza ułatwia mu pracę i tworzy standard jego projektów a chyba to powinno być podstawą wyboru projektanta. Dzięki kontaktom handlowym projektant otrzymuje od dostawców katalogi i próbki materiałów. Nie musi z każdym klientem kolędować po wszystkich sklepach we wsi. Ale nie jest to usługa dla buraków uważających że przedsiębiorca jakim jest projektant jest złodziejem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: L o o p Re: prowizje handlowe IP: *.faith.pl 19.04.07, 07:24 gość portalu napisał(a): "Większość klientów nie zdaje sobie sprawy że projekt wnętrz jest nieporównywalnie bardziej skomplikowany i czasochłonny od projektu budynku." Jak łatwo sie rozpędzić i walnać głową w ościeżnicę:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ' Re: prowizje handlowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.07, 08:19 Gość portalu: gość portalu napisał(a): Dzięki kontaktom handlowym > projektant otrzymuje od dostawców katalogi i próbki materiałów. Nie musi z > każdym klientem kolędować po wszystkich sklepach we wsi. A to coś nowego dla mnie. Nie mam i nigdy nie miałem żadnych "kontraktów handlowych" a mam setki, żeby nie powiedzieć tysiące, różnych katalogów, próbek materiałów, itd. i myślę, że nie jestem żadnym wyjątkiem. Myślę też, że w każdej innej normalnej pracowni jest podobnie. Nigdy też nie "kolendowałem po żadnym sklepie we wsi". A jeżeli przypadkiem czegoś nie mam to zawyczaj wystarcza jeden telefon i ... już. To wystarcza. Projektant nie robi żadnej łaski producentowi, że przewiduje taki lub inny jego produkt w projekcie - najlepszy i odpowiedni, pod każdym względem, jego zdaniem. Myśli też zawsze o ewentualnych produktach alternatywnych, jeżeli by ...itd. Producenci doskonale zdają sobie z tego sprawę i żadnej łaski nie robią przesyłając sami, z własnej inicjatywy, takie lub inne materiały informacyjne dotyczące ich poroduktów. A jeżeli nieraz jakiś producent ( zazwyczaj zupełnie niepoważny ) wystąpi z tzw. "propozycją zawarcia umowy kontraktowej" to najzwyczajniej trafia na "czarną listę" ;), jako zwykły potencjalny oszust i łapówkarz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: autor Re: prowizje handlowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.07, 08:49 nie masz racji stringu jesli sa porównywalne produkty na rynku - a są o czym moze nie wiesz np koło -roca to wybieram ten którego dystrybutor zaprosił mnie na bermudy jesli mam agd elektroluxa i robią mi łache dajac katalog to wybieram deditrich który zaprosił mnie na pokaz sprzetu i egzotyczne zarcie i dał siate suwenirów bo towar ten sam a fulserwis zupełnie rózny sa firmy z którymi nie ma kłopotu i takie z którymi sa same kłopoty mam wybór i wybieram lepszy dla siebie i klienta i mam prwo preferowac rózne firmy bo mam prawo do oceny subietywnej tylko ty oceniasz obiektywnie , tez masz prawo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ' Re: prowizje handlowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.07, 09:23 Gość portalu: autor napisał(a): > to wybieram ten którego dystrybutor zaprosił mnie na bermudy > jesli mam agd elektroluxa i robią mi łache dajac katalog > to wybieram deditrich który zaprosił mnie na pokaz sprzetu i egzotyczne zarcie > > i dał siate suwenirów Wiem zakichany "fachowcu", że jesteś zwykłą szują, ociakającą śliną na widok 300,- zł za "projekt", "siaty suwenirów", itd. Wiem też, że masz gdzieś inwestora, zasady etyki, zwykłą elementarną ludzką uczciwość, itd. Wcale mnie to zresztą nie dziwi, bo zwykłą szują i łowcą skór przecież jesteś , przekupną tanią zdzirą, a twoje miejsce powinno być nie tylko na śmietniku, ale i w zwykłym kryminale. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tekton Re: prowizje handlowe IP: 195.205.245.* 19.04.07, 10:36 hehe ale się apostrof ' rozkręcił epitety typu "przekupna tania zdira" świadczą o osobie, która je wypowiada a feee ;) heh skoro tak mówisz o projektantach korzystających z prowizji, to ciekawe co byś powiedział o deweloperach, jakbyś poznał ich "sztuczki", albo agentów nieruchomości, obelg by ci chyba zabrakło hyhy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość architekt Re: prowizje handlowe IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 19.04.07, 11:37 Gość portalu: autor napisał(a): > to wybieram ten którego dystrybutor zaprosił mnie na bermudy > jesli mam agd elektroluxa i robią mi łache dajac katalog > to wybieram deditrich który zaprosił mnie na pokaz sprzetu i egzotyczne zarcie > > i dał siate suwenirów Wiem zakichany "fachowcu", że jesteś zwykłą szują, ociakającą śliną na widok 300,- zł za "projekt", "siaty suwenirów", itd. Wiem też, że masz gdzieś inwestora, zasady etyki, zwykłą elementarną ludzką uczciwość, itd. Wcale mnie to zresztą nie dziwi, bo zwykłą szują i łowcą skór przecież jesteś , przekupną tanią zdzirą, a twoje miejsce powinno być nie tylko na śmietniku, ale i w zwykłym kryminale. Witam. Niezły ubaw. wchodzę tu co pewien czas,żeby poprawić sobie humor-sukces gwarantowany. czasem można przeczytać o takich banałach, że mój 5-letni synek odpowie na takie pytania. jesli mam agd elektroluxa i robią mi łache dajac katalog > to wybieram deditrich który zaprosił mnie na pokaz sprzetu i egzotyczne zarcie przecież żARTY sobie z Was robi, a tu proszę od razu do gardeł sobie skaczą... ma rację, prosić się o coś.A jak się będziesz prosić jak się np. sprzęt popsuje, do kogo będzie pretensja do architekta, a rozmawiać nie ma z kim. Architekt uczy się całe życie, odebrać mu wszystko i niech wsadzi nos w katalog. Czego się tam dowie? A inwestor na koniec zadaje pytanie, a gdzie to nabyć? Jest sprawdzone miejsce? Tak. Jest. Firma , która organizuje szkolenia, wyjazdy zagraniczne do źródła, żeby zobaczyć wszystko od podszewki, każdy inwestuje swój czas i wysiłek, to jest ciężka praca. To nie jest wypełnianie papierków. SZALEńCEM TRZEBA BYć żEBY ODMAWIAC SOBIE W ZYCIU PEWNYCH PRZYJEMNOśCI. Opanujcie się. w tym fachu trzeba posiedzieć z 8 lat, żeby się czegoś nauczyć, wyrobić sobie układy i wiedzieć kto w miarę nie nawala, a jeśli nawali z kim można coś załatwić... i jeszcze jedno jeśli siedzisz, domniemam, a raczej mam rację, w pracy w internecie i wylewasz swoje żale, to pamiętaj, że ktoś płaci Ci za pracę...................... NIE PRZYTOCZę TWOICH EPITETóW, BO MNIE NA TO NIE STAć. JESTEM ARCHITEKTEM. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: autor Re: prowizje handlowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.07, 15:40 smieszna gosciówa o jescze smieszniejnszym nick string po polsku - gacie pokazała co potrafi żenada ,zenada i basta dno wioskowe ,tzw coutry -dno z jednym sie zgodzic nie mogę tania zdirą to ja nie jestem niestety drogą i na mnie cie nie stać bidolku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ' Re: prowizje handlowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.07, 15:57 Gość portalu: autor napisał(a): z jednym sie zgodzic nie mogę > tania zdirą to ja nie jestem :)))))))))))))))))) Żałosny autor jesteś, żałosny za 3 stówki przecież śliną ociekasz : forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=156&w=58739276&a=58762630 Nie, nie jesteś tanią ale wręcz darmową zd..... Odpowiedz Link Zgłoś
kajak75 Re: Uprawnienia a projekt wnętrz 18.04.07, 10:22 Konsekwencje - przyklad mojego bliskiego znajomego - grzywna i przywrocenie do stanu pierwotnego. Odpowiedz Link Zgłoś
ciekawewnetrza prowizje 18.04.07, 20:15 zgadzam się że coś tu śmierdzi nieetycznością, jak wyceniam projekt to daję jasno do zrozumienia że wliczam w to ileś tam wyjazdów po wybór materiałów (po przekroczeniu płatne od wyjazdu), faktem jest że sprzedawcy/handlowcy proponują mi jakieś umowy współpracy opartej na zniżce (mam ewentualny wybór czy zniżka będzie dla mnie czy dla inwestora - co opłaca mi się kiedy jestem jednocześnie wykonawcą - vaty i inne podatki do tego) generalnie tak jest w branży, we wnętrzach pewnie nie są to sumy oszałamiające, ale mogę sobie wyobrazić co się dzieje jeżeli architekt zaprojektował ten system aluminiowy a nie inny , co przy powierzchni powiedzmy 3000 m2 po 1000PLN za metr i z tego dajmy na to 3% to daje.... no to już nóż się k... otwiera w kieszeni Pozdrawiam wszystkich biorących - na pohybel Lahiv Odpowiedz Link Zgłoś
domgalaxy Re: pyton - bo cię obedre ze skóry 18.04.07, 20:17 Na pewno wnetrzarze po ASP dja wieksze szanse na rzetelna robote. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mc2 Re: pyton - bo cię obedre ze skóry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.07, 21:12 domgalaxy napisał: > Na pewno wnetrzarze po ASP dja wieksze szanse na rzetelna robote. Genialne stwierdzenie :/ A to niby dlaczego ? I to jeszcze w dodatku "na pewno" - jak piszesz :/ Bo co ? Bo : - nie należą do izby - nie są ubezpieczeni od OC - i nie można ich w razie czego pociągnąc do odpowiedzialności ( także finansowej ) - i nie można ich np. wyrzucić z izby ? A może mają jakieś extra zasady etyki ? A tak przy okazji zapytam : Mają je wogóle ? P.S. Mam wielki szacunek dla architektów wnętrz po ASP - piszę, żeby nie było wątpliwości. Oczywiście nie wszystkich, bo czarne owce wszędzie się zdarzają . Odpowiedz Link Zgłoś
domgalaxy Re: pyton - bo cię obedre ze skóry 19.04.07, 21:35 nie, po prostu ci po ASP lubia pisac prowokujace posty, okraszone bledami na ktore odpisuja wzburzeni jedyni i najprawdziwsi, chociaz na-pewno nie jest to regula! ASP rulez! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: autor Re: pyton - bo cię obedre ze skóry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.07, 06:52 tak dla niektórych bledy to regula Odpowiedz Link Zgłoś