Dodaj do ulubionych

Uprawnienia a projekt wnętrz

17.04.07, 13:27
Witam

czy mam żądać od architekta, który ma zaprojektować
wnętrza uprawnień architektonicznych (może jakiś innych?)
Obserwuj wątek
    • Gość: tekton Re: Uprawnienia a projekt wnętrz IP: 195.205.245.* 17.04.07, 13:29
      żądać możesz, ale takowych do projektowania wnętrz posiadać nie trzeba
      lepiej zażadaj pokazania projektów, zdjęć z wcześniejszych realizacji
      • ukijoe Re: Uprawnienia a projekt wnętrz 17.04.07, 13:33
        czy architekci wnętrz nie muszą być zrzeszeni
        w izbie architektów?
        • Gość: tekton Re: Uprawnienia a projekt wnętrz IP: 195.205.245.* 17.04.07, 13:42
          e, nie muszą
          "architektem" wnętrz są też projektanci po ASP (można studiować tam
          kierunek "architekura wnętrz") choć nie są inżynierami

          ponieważ takie projekty nie wymagają uzodnień w urzędach, "architektem wnętrz"
          może być każdy i dlatego warto sprawdzić jego wcześniejsze realizacje
          • ukijoe Re: Uprawnienia a projekt wnętrz 17.04.07, 13:47
            dzięki za odpowiedź
            • Gość: ' Re: Uprawnienia a projekt wnętrz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 14:17
              Mój szanowny przedmówca "zapomniał jedynie ;)" dodać, że pod warunkiem, że
              projekt wnętrz nie bedzie się wiązał z przebudowa mieszkania.
              Wówczas bowiem potrzebny jest normalny projekt, uprawnienia, ocena stanu
              techniczngo, zaświadczenia z izby, itd.
              • Gość: tekton Re: Uprawnienia a projekt wnętrz IP: 195.205.245.* 17.04.07, 14:49
                mowa była o "projekcie wnętrz", a nie o "projekcie wnętrz z przebudową"
        • andrzej.sawa Re: Uprawnienia a projekt wnętrz 17.04.07, 14:14
          A uważasz,że bumaga lub obowiązkowa przynależność zrobią z d... fachowca?
          • ukijoe Re: Uprawnienia a projekt wnętrz 17.04.07, 14:49
            projekt ma obejmować dobór oświetlenia,
            wybór materiałów i mebli, rozmieszczenie mebli,
            projekt posadzki, ewentualnie sufity podwieszane,
            projekt balustrady schodów. czy to wymaga tego typu uprawnień?
            • Gość: autor Re: Uprawnienia a projekt wnętrz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 15:03
              czy do rozmiesczenia mebli potrzebne sa uprawnienia ?
              dobre pytanie
              podobnie jak do doboru materiałów np glazury
              czy potrzeba inzyniera z uprawnieniami do doboru tej glazury ?

              ciekawe i niekonwencjonalne podejscie do zawodu architekta
              wnencz
              • Gość: ukijoe Re: Uprawnienia a projekt wnętrz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 15:09
                nie wiem i dlatego pytam :)
                • andrzej.sawa Re: Uprawnienia a projekt wnętrz 17.04.07, 15:14
                  Jakoś bardzo przyzwyczailiśmy się do papierków.Podobno zawsze najmocniejsze
                  papiery mają oszuści.
                  • Gość: Detergent Re: Uprawnienia a projekt wnętrz IP: *.zgora.dialog.net.pl 20.04.07, 08:13
                    mocne papiery mają też podpisywacze.
            • Gość: ' Re: Uprawnienia a projekt wnętrz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 15:12
              ukijoe napisała:
              > projekt ma obejmować dobór oświetlenia,
              > wybór materiałów i mebli, rozmieszczenie mebli,
              > projekt posadzki, ewentualnie sufity podwieszane,
              > projekt balustrady schodów. czy to wymaga tego typu uprawnień?


              Nie, togo rodzaju prace, które wyminiłaś nie wymagają uprawnień.
              Co innego by było, gdybyś chciała np. przestawiać ściany.
              • Gość: autor Re: Uprawnienia a projekt wnętrz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 19:35
                Gość portalu: ' napisał(a):


                > Co innego by było, gdybyś chciała np. przestawiać ściany.

                ciekawe ,no i co by było ?
                w wiekszosci domów i apartamentów które miałem okazje ogladać przez ostatni rok
                sciany były do przestawienia bez uprawnień
                bo to były sciany z kg
                i to dego Pan Tosiek był jedynym władcą
                • Gość: ' Re: Uprawnienia a projekt wnętrz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 19:52
                  Gość portalu: autor napisał(a):
                  > ciekawe ,no i co by było ?



                  "Nic" - tylko tzw. samowola budowlana.
                  Wiesz, z jakimi wiaże się ona konsekwencjami ? - To dobrze.
                  A jeśli przypadkiem nie wiesz, to przeczytaj sobie ustawę Prawo budowlane.
                  • Gość: autor Re: Uprawnienia a projekt wnętrz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 20:00
                    gościu o wielce mówiącej ksywce ' ( string - mnie to sie od razu kojazy )
                    napisał ,,samowola "
                    i co ?
                    jakie konsekwencje ?
                    o czym bredzisz ?
                    moge dac ci przykład ,kiedy PINB idzie w zaparte i wbrew logice ,prawu i opini
                    firmy budujacej wydaje bzurna decyzje i ma w d.... MINB

                    ,,czeba sie umić ustawic "
                    prawo budowlane - smieszna jesteś

                    przestawienie scianek z K-g samowola
                    ahahahahah
                    • Gość: ' Re: Uprawnienia a projekt wnętrz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 20:08
                      Słuchaj "fachowcu", możesz sobie robić co ci się rzewnie podoba.
                      Bzdury wypisywać też, jakie tylko chcesz ( a w tym jesteś wyjątkowo dobry ).
                      Wolność tomku w swoim ( i twojego klienta ) domku.
                      • Gość: autor Re: Uprawnienia a projekt wnętrz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 20:14
                        bzdury stringu to ty wypisujesz
                        moze na glazurę tez potrzeba uprawnień?
                        chyba jednak turlaj beret

                        sufit z k-g samowola
                        ahahahaah

                        ales palneła
                        jak string na parapet
                        • Gość: ' Re: Uprawnienia a projekt wnętrz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 20:17
                          Widzisz "fachowcu", nawet czytać nie potrafisz.
                          • Gość: autor Re: Uprawnienia a projekt wnętrz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 20:24
                            Gość portalu: ' napisał(a):

                            > Widzisz "fachowcu", nawet czytać nie potrafisz.

                            i z przekrością muszem ci przyznać ze w tym ustepie siem z tobom zgadzywuje
                            czytanie nie jest moją najmocniejszą stroną
                            masz słusznego ( gdybys była facetem to bym mógł tak powiedziec )

                            wole z toba dyskutowac na forum
                            bawisz mnie niepomiernie

                            na firanki tez trzeba uprawnień?
                            a na karnisze juz nie ?

                            ahahahahah
                            nie wielkanoc a jaja jak ruski beret
                            • Gość: asik Re: Uprawnienia a projekt wnętrz IP: *.eranet.pl 17.04.07, 22:10
                              Nie, no bez jaj. na przesunięcie ścian z k-g trzeba architekta z uprawnieniami?
                              To jakieś żarty chyba?
                              To jużby była paranoja.
                              • Gość: architekt Re: Uprawnienia a projekt wnętrz IP: *.acn.waw.pl 17.04.07, 23:39
                                ja mam nawet uprawnienia do pojechania z klientem do sklepu wybrać sprzęt do
                                łazienek i kuchni, wogóle mam tyle uprawnień do wyboru wszelkich materiałów:
                                farb, klamek, fornirów itp.
                                Nie mam tylko uprawnień do ingerowania w konstrukcję i muszę zlecić
                                konstruktorowi.
                                PS. Ale mam uprawnienia na samowolę budowlaną.
                                • Gość: donfucjusz Re: Uprawnienia a projekt wnętrz IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.04.07, 08:20
                                  z klientem jedziesz do sklepu, żeby potem dostać % od ceny jaką zapłacili
                                  nieprawdaż? ;)
                                  • kajak75 Re: Uprawnienia a projekt wnętrz 18.04.07, 10:20
                                    o widze, ze kolega jest zwolennikiem teorii spiskowej. Jasne, przeciez
                                    architekt wnetrz zabiera klienta do najdrozszego sklepu w okolicy, przystawia
                                    lufe do glowy i kaze biednemu klientowi kupic wszysko co sam wybral.
                                    Donfucjusz wspolpracowales juz kiedys z architetem?
                                    • Gość: tekton Re: Uprawnienia a projekt wnętrz IP: 195.205.245.* 18.04.07, 10:50
                                      jeśli uważasz, że to teroia spiskowa to znaczy, że nigdy nie miałeś do
                                      czynienia z żadnym przedstawicielem handlowym :)

                                      heh każdy architekt, zwłaszcza wnętrz, ma umowy prowizyjne z producentami,
                                      hurtownikami, przedstawicielami (twój klient zamówi u nas, dostaniesz działkę z
                                      kasy jaką wyda)
                                      najlepiej się rżnie klienta na drogich meblach włoskich (max. widziałem 20% od
                                      ceny zakupu!), ale także na sprowadzanych płytkach ceramicznych, oprawach
                                      oświetleniowych, heh na na wszystkim można, nawet na palecie pustaków
                                      całe stadko się obkarmi na takich prowizjach ;)

                                      więc drodzy inwestorzy jeśli na zakupy jedzie z wami projektant/architekt, to
                                      nie myślcie, że robi to z dobroci serca młehehehe
                                      • Gość: pyton Re: Uprawnienia a projekt wnętrz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.07, 11:10
                                        Gość portalu: tekton napisał(a):
                                        heh każdy architekt, zwłaszcza wnętrz, ma umowy prowizyjne z producentami,
                                        > hurtownikami, przedstawicielami (twój klient zamówi u nas, dostaniesz działkę
                                        z
                                        >
                                        > kasy jaką wyda)


                                        To może ty należysz do takich (?). Najwidoczniej, skoro się tak orientujesz.
                                        Jest to zwykłe oszustwo.
                                        Normalny architekt, jeżeli się zajmuje też nadzorem nad realizacją poza
                                        projektem, zbiera kilka ofert cenowych wykonawców / producentów a nie jedną,
                                        które przedstawia inwestorowi i razem dokonują takiego lub innego wyboru.
                                        • Gość: tekton zupełnie z innej beczki IP: 195.205.245.* 18.04.07, 16:07
                                          oczywiście powinno być w 100% sytuacji tak jak mówisz (o "normalnym
                                          architekcie") ale niestety tak nie było, nie jest i nie będzie

                                          z innych historii ("wyższe" budownictwo, nie domki jednorodzinne):
                                          jeden z dużych producentów powiedzmy instalacji sanitarnych fundował tej wiosny
                                          tygodniowe wakacje w Egipcie dla grupy kilkunastu projektantów sanit.
                                          Inwestor powie, że naciągnięto go na droższe rozwiązanie, projektant powie że
                                          wybrał najlepsze rozwiązanie dostępne na rynku (i nie skłamie) heh

                                          do niedawna normalka to były "fundusze reprezentacyjne" (np. od dużej
                                          betoniarni, albo hurtowni materiałów bud.) dla kierownictwa budowy, na chlanie,
                                          restauracje, czasem coś więcej, byleby dalej zamawiać u nich materiały - teraz
                                          już rzadziej bo wiadomo, ruch w budownictwie to kolejki stoją do sprzedawców, a
                                          nie na odwrót, do wykonawców
                                        • Gość: gość portalu prowizje handlowe IP: *.acn.waw.pl 18.04.07, 23:47
                                          W Stanach często klient podpisuje umowę na projekt wnętrz gdzie w punkcie
                                          "wynagrodzenie" wartość kontraktu równa jest 10% wartości inwestycji + 15%
                                          prowizji handlowej od FF&E (Furniture, Fixtures & Equipment).

                                          Jest to prowizja handlowa więc traci sprzedawca zarabiając mniej. Lub też
                                          zyskuje bo dostaje gotowe zestawienie do zamówienia. Klient nic nie traci bo
                                          dostaje cenę katalogową często z upustem i cena za projekt jest dla niego
                                          bardziej przystępna.

                                          Większość klientów nie zdaje sobie sprawy że projekt wnętrz jest
                                          nieporównywalnie bardziej skomplikowany i czasochłonny od projektu budynku. Bez
                                          prowizji handlowych ceny za projekty wnętrz byłyby zaporowo wysokie. Ale mówie o
                                          prawdziwym projekcie architektury wnętrz a nie o jakimś g. z forumowych ogłoszeń
                                          w stylu "projekt z wymiarówką lub bez".

                                          Rzetelny projektant pobierający prowizje handlowe nie ograniczy się do jednego
                                          produktu na którym ma największą marżę, ale stworzy sobie bazę produktów od
                                          różnych dostawców. Ta baza ułatwia mu pracę i tworzy standard jego projektów a
                                          chyba to powinno być podstawą wyboru projektanta. Dzięki kontaktom handlowym
                                          projektant otrzymuje od dostawców katalogi i próbki materiałów. Nie musi z
                                          każdym klientem kolędować po wszystkich sklepach we wsi. Ale nie jest to usługa
                                          dla buraków uważających że przedsiębiorca jakim jest projektant jest złodziejem.
                                          • Gość: L o o p Re: prowizje handlowe IP: *.faith.pl 19.04.07, 07:24
                                            gość portalu napisał(a):
                                            "Większość klientów nie zdaje sobie sprawy że projekt wnętrz jest
                                            nieporównywalnie bardziej skomplikowany i czasochłonny od projektu budynku."

                                            Jak łatwo sie rozpędzić i walnać głową w ościeżnicę:)

                                          • Gość: ' Re: prowizje handlowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.07, 08:19
                                            Gość portalu: gość portalu napisał(a):
                                            Dzięki kontaktom handlowym
                                            > projektant otrzymuje od dostawców katalogi i próbki materiałów. Nie musi z
                                            > każdym klientem kolędować po wszystkich sklepach we wsi.


                                            A to coś nowego dla mnie.
                                            Nie mam i nigdy nie miałem żadnych "kontraktów handlowych" a mam setki, żeby
                                            nie powiedzieć tysiące, różnych katalogów, próbek materiałów, itd. i myślę, że
                                            nie jestem żadnym wyjątkiem. Myślę też, że w każdej innej normalnej pracowni
                                            jest podobnie. Nigdy też nie "kolendowałem po żadnym sklepie we wsi".
                                            A jeżeli przypadkiem czegoś nie mam to zawyczaj wystarcza jeden telefon i ...
                                            już. To wystarcza.
                                            Projektant nie robi żadnej łaski producentowi, że przewiduje taki lub inny jego
                                            produkt w projekcie - najlepszy i odpowiedni, pod każdym względem, jego zdaniem.
                                            Myśli też zawsze o ewentualnych produktach alternatywnych, jeżeli by ...itd.
                                            Producenci doskonale zdają sobie z tego sprawę i żadnej łaski nie robią
                                            przesyłając sami, z własnej inicjatywy, takie lub inne materiały informacyjne
                                            dotyczące ich poroduktów.
                                            A jeżeli nieraz jakiś producent ( zazwyczaj zupełnie niepoważny ) wystąpi z
                                            tzw. "propozycją zawarcia umowy kontraktowej" to najzwyczajniej trafia
                                            na "czarną listę" ;), jako zwykły potencjalny oszust i łapówkarz.
                                            • Gość: autor Re: prowizje handlowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.07, 08:49
                                              nie masz racji stringu
                                              jesli sa porównywalne produkty na rynku - a są o czym moze nie wiesz
                                              np koło -roca
                                              to wybieram ten którego dystrybutor zaprosił mnie na bermudy
                                              jesli mam agd elektroluxa i robią mi łache dajac katalog
                                              to wybieram deditrich który zaprosił mnie na pokaz sprzetu i egzotyczne zarcie
                                              i dał siate suwenirów

                                              bo towar ten sam a fulserwis zupełnie rózny

                                              sa firmy z którymi nie ma kłopotu i takie z którymi sa same kłopoty
                                              mam wybór i wybieram lepszy
                                              dla siebie i klienta

                                              i mam prwo preferowac rózne firmy
                                              bo mam prawo do oceny subietywnej

                                              tylko ty oceniasz obiektywnie ,
                                              tez masz prawo
                                              • Gość: ' Re: prowizje handlowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.07, 09:23
                                                Gość portalu: autor napisał(a):
                                                > to wybieram ten którego dystrybutor zaprosił mnie na bermudy
                                                > jesli mam agd elektroluxa i robią mi łache dajac katalog
                                                > to wybieram deditrich który zaprosił mnie na pokaz sprzetu i egzotyczne zarcie
                                                >
                                                > i dał siate suwenirów



                                                Wiem zakichany "fachowcu", że jesteś zwykłą szują, ociakającą śliną na widok
                                                300,- zł za "projekt", "siaty suwenirów", itd.
                                                Wiem też, że masz gdzieś inwestora, zasady etyki, zwykłą elementarną ludzką
                                                uczciwość, itd.
                                                Wcale mnie to zresztą nie dziwi, bo zwykłą szują i łowcą skór przecież jesteś ,
                                                przekupną tanią zdzirą, a twoje miejsce powinno być nie tylko na śmietniku, ale
                                                i w zwykłym kryminale.
                                                • Gość: tekton Re: prowizje handlowe IP: 195.205.245.* 19.04.07, 10:36
                                                  hehe ale się apostrof ' rozkręcił
                                                  epitety typu "przekupna tania zdira" świadczą o osobie, która je wypowiada
                                                  a feee ;)

                                                  heh skoro tak mówisz o projektantach korzystających z prowizji, to ciekawe co
                                                  byś powiedział o deweloperach, jakbyś poznał ich "sztuczki", albo agentów
                                                  nieruchomości, obelg by ci chyba zabrakło hyhy
                                                • Gość: gość architekt Re: prowizje handlowe IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 19.04.07, 11:37
                                                  Gość portalu: autor napisał(a):
                                                  > to wybieram ten którego dystrybutor zaprosił mnie na bermudy
                                                  > jesli mam agd elektroluxa i robią mi łache dajac katalog
                                                  > to wybieram deditrich który zaprosił mnie na pokaz sprzetu i egzotyczne zarcie
                                                  >
                                                  > i dał siate suwenirów



                                                  Wiem zakichany "fachowcu", że jesteś zwykłą szują, ociakającą śliną na widok
                                                  300,- zł za "projekt", "siaty suwenirów", itd.
                                                  Wiem też, że masz gdzieś inwestora, zasady etyki, zwykłą elementarną ludzką
                                                  uczciwość, itd.
                                                  Wcale mnie to zresztą nie dziwi, bo zwykłą szują i łowcą skór przecież jesteś ,
                                                  przekupną tanią zdzirą, a twoje miejsce powinno być nie tylko na śmietniku, ale
                                                  i w zwykłym kryminale.


                                                  Witam. Niezły ubaw.
                                                  wchodzę tu co pewien czas,żeby poprawić sobie humor-sukces gwarantowany.

                                                  czasem można przeczytać o takich banałach, że mój 5-letni synek odpowie na takie
                                                  pytania.

                                                  jesli mam agd elektroluxa i robią mi łache dajac katalog
                                                  > to wybieram deditrich który zaprosił mnie na pokaz sprzetu i egzotyczne zarcie

                                                  przecież żARTY sobie z Was robi, a tu proszę od razu do gardeł sobie skaczą...

                                                  ma rację, prosić się o coś.A jak się będziesz prosić jak się np. sprzęt popsuje,
                                                  do kogo będzie pretensja do architekta, a rozmawiać nie ma z kim.

                                                  Architekt uczy się całe życie, odebrać mu wszystko i niech wsadzi nos w katalog.
                                                  Czego się tam dowie?
                                                  A inwestor na koniec zadaje pytanie, a gdzie to nabyć? Jest sprawdzone miejsce?

                                                  Tak. Jest. Firma , która organizuje szkolenia, wyjazdy zagraniczne do źródła,
                                                  żeby zobaczyć wszystko od podszewki, każdy inwestuje swój czas i wysiłek, to
                                                  jest ciężka praca. To nie jest wypełnianie papierków. SZALEńCEM TRZEBA BYć żEBY
                                                  ODMAWIAC SOBIE W ZYCIU PEWNYCH PRZYJEMNOśCI.


                                                  Opanujcie się.



                                                  w tym fachu trzeba posiedzieć z 8 lat, żeby się czegoś nauczyć, wyrobić sobie
                                                  układy i wiedzieć kto w miarę nie nawala, a jeśli nawali z kim można coś załatwić...


                                                  i jeszcze jedno
                                                  jeśli siedzisz, domniemam, a raczej mam rację, w pracy w internecie i wylewasz
                                                  swoje żale, to pamiętaj, że ktoś płaci Ci za pracę......................


                                                  NIE PRZYTOCZę TWOICH EPITETóW, BO MNIE NA TO NIE STAć.
                                                  JESTEM ARCHITEKTEM.




                                                  • Gość: autor Re: prowizje handlowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.07, 15:40
                                                    smieszna gosciówa o jescze smieszniejnszym nick string
                                                    po polsku - gacie
                                                    pokazała co potrafi
                                                    żenada ,zenada i basta

                                                    dno wioskowe ,tzw coutry -dno

                                                    z jednym sie zgodzic nie mogę
                                                    tania zdirą to ja nie jestem
                                                    niestety drogą i na mnie cie nie stać
                                                    bidolku
                                                  • Gość: ' Re: prowizje handlowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.07, 15:57
                                                    Gość portalu: autor napisał(a):
                                                    z jednym sie zgodzic nie mogę
                                                    > tania zdirą to ja nie jestem



                                                    :))))))))))))))))))

                                                    Żałosny autor jesteś, żałosny
                                                    za 3 stówki przecież śliną ociekasz :
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=156&w=58739276&a=58762630
                                                    Nie, nie jesteś tanią ale wręcz darmową zd.....
                  • kajak75 Re: Uprawnienia a projekt wnętrz 18.04.07, 10:22
                    Konsekwencje - przyklad mojego bliskiego znajomego - grzywna i przywrocenie do
                    stanu pierwotnego.
    • ciekawewnetrza prowizje 18.04.07, 20:15
      zgadzam się że coś tu śmierdzi nieetycznością, jak wyceniam projekt to daję
      jasno do zrozumienia że wliczam w to ileś tam wyjazdów po wybór materiałów (po
      przekroczeniu płatne od wyjazdu), faktem jest że sprzedawcy/handlowcy proponują
      mi jakieś umowy współpracy opartej na zniżce (mam ewentualny wybór czy zniżka
      będzie dla mnie czy dla inwestora - co opłaca mi się kiedy jestem jednocześnie
      wykonawcą - vaty i inne podatki do tego) generalnie tak jest w branży, we
      wnętrzach pewnie nie są to sumy oszałamiające, ale mogę sobie wyobrazić co się
      dzieje jeżeli architekt zaprojektował ten system aluminiowy a nie inny , co
      przy powierzchni powiedzmy 3000 m2 po 1000PLN za metr i z tego dajmy na to 3%
      to daje.... no to już nóż się k... otwiera w kieszeni
      Pozdrawiam wszystkich biorących - na pohybel Lahiv
    • domgalaxy Re: pyton - bo cię obedre ze skóry 18.04.07, 20:17
      Na pewno wnetrzarze po ASP dja wieksze szanse na rzetelna robote.
      • Gość: mc2 Re: pyton - bo cię obedre ze skóry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.07, 21:12
        domgalaxy napisał:
        > Na pewno wnetrzarze po ASP dja wieksze szanse na rzetelna robote.


        Genialne stwierdzenie :/
        A to niby dlaczego ?
        I to jeszcze w dodatku "na pewno" - jak piszesz :/

        Bo co ?
        Bo :
        - nie należą do izby
        - nie są ubezpieczeni od OC
        - i nie można ich w razie czego pociągnąc do odpowiedzialności
        ( także finansowej )
        - i nie można ich np. wyrzucić z izby ?

        A może mają jakieś extra zasady etyki ?
        A tak przy okazji zapytam : Mają je wogóle ?



        P.S.
        Mam wielki szacunek dla architektów wnętrz po ASP - piszę, żeby nie było
        wątpliwości.
        Oczywiście nie wszystkich, bo czarne owce wszędzie się zdarzają .
        • domgalaxy Re: pyton - bo cię obedre ze skóry 19.04.07, 21:35
          nie, po prostu ci po ASP lubia pisac prowokujace posty, okraszone bledami na
          ktore odpisuja wzburzeni jedyni i najprawdziwsi, chociaz na-pewno nie jest to
          regula!

          ASP rulez!
          • Gość: autor Re: pyton - bo cię obedre ze skóry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.07, 06:52
            tak
            dla niektórych
            bledy to regula
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka