Dodaj do ulubionych

Podejście architekta do kosztu budowy

08.05.07, 22:30
Mam pytanie do osób, które robiły projekt indywidualny.

Z różnych powodów zdecydowaliśmy się na zrobienie domu wg projektu
indywidualnego. To, że będziemy musieli słono zapłacić za nasz projekt też
już wiemy. Jednak nie chcielibyśmy aby architekt-artysta zaprojektował nam
dom w pełni spełniający nasze wszelkie upodobania i zachcianki, na którego
wybudowanie nie będzie nas stać.
Niestety po wstępnych rozmowach stwierdziłem, że moje wyobrażenia rozmowy z
architektem są całkiem inne niż rzeczywistość. Chodzi mi mianowicie o to na
ile architekt powinien orientować się w kosztach budowy domu. Wydawało mi
się, że taka osoba powinna doradzić np. jakie ściany 2 czy 3 warstwowe i
ocenić przynajmniej z grubsza różnice kosztu budowy, oszacować ile będzie
kosztowało wybudowanie dodatkowego komina lub też jaka duża może być różnica
w kosztach budowy jeśli zdecydujemy się na podpiwniczenie itd. Niestety na
wszystkie moje tego typu pytania usłyszałem albo odpowiedzi wymijające albo,
że musi dopytać się kosztorysanta (ba, nie orientuje się nawet ile kosztuje
zrobienie przez kosztorysanta kosztorysu, który jest niezbędny dla banku do
udzielenia mi kredytu – większość ich klientów jest faktycznie bardzo
zamożnych i buduje za gotówkę a nie z kredytu).
Czy to jest standardowy problem z architektami czy jest to powód tego, że
trafiłem na ceniącego się pana dużym doświadczeniem robiącego projekty
ekskluzywnych domów dla ludzi, którym 200 tysięcy w tą czy tamtą nie robi
różnicy?
Obserwuj wątek
    • Gość: SQR Re: Podejście architekta do kosztu budowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 23:45
      Trafiłeś na pajaca. Niestety.
      • andrzej.sawa Re: Podejście architekta do kosztu budowy 09.05.07, 03:04
        Niestety nie na pajaca,tylko na człowieka którego nie interesują cudze
        pieniądze,o ile nie idą do jego kieszeni.
    • andrzej.sawa Re: Podejście architekta do kosztu budowy 09.05.07, 03:06
      Niestety,żeby budować trzeba znać się na tym,albo mieć człowieka,który dba o
      interes inwestora.
      Nie ma innego lekarstwa.
    • Gość: fabian Re: Podejście architekta do kosztu budowy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.05.07, 08:14
      w umowie trzeba było zawrzeć punkt o określeniu kosztów budowy/ kosztorysie wstępnym

      ale uważam, że to i tak bezcelowe,
      bo np. za pół roku od dostania pozwolenia i wylania fundamentów ceny materiałów
      będą inne od obecnych
      architekt powinien podać przybliżony koszt budowy za m2
      na dzień dzisiejszy, bez wykończeń można przyjąć 2500zł/m2
      • mj.agh Re: Podejście architekta do kosztu budowy 09.05.07, 08:54
        Gość portalu: fabian napisał(a):
        > w umowie trzeba było zawrzeć punkt o określeniu kosztów budowy/ kosztorysie
        wstępnym

        Spokojnie, dopiero jestem na etapie poszukiwania architekta. To były dopiero
        wstępne rozmowy z potencjalnym kandydatem :)
        • Gość: czarny_kot Re: Podejście architekta do kosztu budowy IP: *.irishbroadband.ie 09.05.07, 12:38
          Hm no to moze nie oczekuj cudow na dzien dobry...
          Mysle ze przy wstepnej rozmowie (nie mowie o wstepnej wycenie kosztow)
          architekt poda Ci co najwyzej usrednione ceny za m. kw, ew. cene porownawcza z
          analogicznym projektem.
        • andrzej.sawa Re: Podejście architekta do kosztu budowy 09.05.07, 14:35
          No to może moja rada Ci się przyda.

          Powodzenia.
    • Gość: patka Re: Podejście architekta do kosztu budowy IP: *.aster.pl 09.05.07, 14:48
      napiszę jak to jest u nas: zamówiliśmy projekt indywidualny u poleconych
      wcześniej architektów określając jaka ma być mniej więcej powierzchnia domu i
      bryła. Dodaliśmy również że nie jesteśmy krezusami i chcemy wybudować dom nie
      biorąć kredytów.
      A architekci i tak zrobili to co oni uważali za najlepsze. Wykonali koncepcję
      domu o 50% większego niż zamawialiśmy twierdząc dopiero w takim będzie się nam
      komfortowo mieszkać, nie wspominając o tym iż dołożyli np. tarasy czego
      wcześniej w ogóle nie zakładałam. Pożegnalibyśmy ich gdyby nie fakt iż zrobili
      projekt który jest po prostu rewelacyjny. Po paru dyskusjach doszliśmy do
      wniosku że jedziemy z tym koksem i trzeba wybudowac ten dom.
      Architekci to moim zdaniem artyści trochę z głową w chmurach, mają swoją
      koncepcję i basta. Trzeba samemu się trochę znać, mój mąż sam sobie obliczył
      mniej więcej koszt stanu surowego zamkniętego. Jeśli chodzi o koszt lepiej
      pogadać z wykonawcami, gdy niepokoiliśmy się a ile coś tam będzie kosztować
      architekci zawsze powtarzali że przecież "to jest prosta bryła". Doradzili nam
      ściany trówarstwowe bo są solidniejsze oraz wełnę mineralnę bo styropian
      powoduje że pustak traci swoje właściwości oddychające... tak czy inaczej oni
      nie przejmują się kosztem budowy.
    • Gość: arch.1234 Re: Podejście architekta do kosztu budowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 17:52


      Jaki Pan taki kram :)

      ( Dotyczy to zarówno architektów jak i inwestorów :))



      Każdy NORMALNY architekt zajmuje się wszyskim od początku do końca.
      ( oczywiście, jeżeli inwestor sobie tego życzy :)))
      Tak jest w całym cywilizowanym świecie.
      O tym, że ma on tzw. uprawnienia budowlane do projektowania i kierowania
      robotami budowlanymi już nie wspominam ( w PL nie każdy 'architekt' je ma !:)).
      Nie każdy wie, co to jest projektowanie i co to jest budowa. Jak "to się je".
      Jest wielu, którzy ...:)
      (...)

      Określenie ( i obliczenie ) kosztów inwestycyjnych ( na etapie koncepcji ) jest
      sprawą elemwntarną i podstawową ! Tak oczywistą, jak słońce na niebie :)
      Późniejszym " problemem architekta " jest takie opracowanie projektu(ów), całe
      przygotowanie inwestycyjne a potem nadzór realizacyjny ( w charakterze
      kierownika budowy ), aby zaprojektowany obiekt zrealizować po określonej i
      wcześniej ustalonej cenie !
      Nie wszyscy to potrafią :)
      ( Tego nie wysysa się zazwyczaj z mlekiem matki :)).

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25&w=39271506&a=39380417
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=217&w=59020016&a=59426151
      P.S.
      Niektórzy tzw."polscy architekci" ( inwestorzy też ) nawet nie bardzo wiedzą z
      czego składa się ( i co to jest ) "projekt" :)
      Fachowców ci u nas dostatek :)
      • mj.agh Re: Podejście architekta do kosztu budowy 09.05.07, 22:04
        Tak, tak Arch.1234.
        Znamy już twoje teksty na temat zakresu usługi architektów. Cały czas
        podkreślasz, że nie jest to tylko rysowanie projektu a niestety w praktyce u
        większości architektów do tego się to jedynie sprowadza.
        To chyba jest już taki twój konik, podobnie jak niezrozumienie popularności
        tanich projektów gotowych ;)

        Gość portalu: arch.1234 napisał(a):
        > Niektórzy tzw."polscy architekci" ( inwestorzy też ) nawet nie bardzo wiedzą
        z czego składa się ( i co to jest ) "projekt" :)

        Inwestor zazwyczaj nie jest specjalistą zarówno od projektowania jak i
        budowania a architekt wręcz przeciwnie, przynajmniej teoretycznie powinien
        takim być. Fakt, że inwestor powinien się choć trochę orientować w tym co
        zamierza zrobić, kupić. Poszerzyć nieco swoją wiedzę można np. na forum, co
        właśnie czynię :)
        • andrzej.sawa Re: Podejście architekta do kosztu budowy 09.05.07, 22:08
          Fakt,inwestor powinien trochę się poduczyć,bo z takim zielonym jest ciężko
          dogadać się.
        • Gość: arch.1234 Re: Podejście architekta do kosztu budowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 22:47
          Rzeczywiście taka to wielka nauka:

          I.Projektowanie :
          a) koncepcja
          b) proj. arch.-bud.
          c) proj. wyk.

          II. Przygotowanie inwestycyjne :
          a) specyfikacje
          b) zebranie ofert
          c) umowy

          III. Nadzór nad budową :
          - kierowanie budową od A do Z wg. j.w.

          Wielka to filozofia.

          Tyle, że nie z gotowcami - To polska specjalność.
          Przede wszystkim na życzenie polskiego inwestora ( tego maluczkiego ).
          Polak przecież potrafi.
          Wolność Tomku w swoim domku.
          50 lat komunizmu zrobiło swoje ( i jeszcze długo "będzie robić" ).
          Ponoć najtrudniej jest zmieniać ludzką mentalność ( homo sovieticus, itd.).



          • mj.agh Re: Podejście architekta do kosztu budowy 09.05.07, 23:14
            Gość portalu: arch.1234 napisał(a):

            > Rzeczywiście taka to wielka nauka:
            >
            > I.Projektowanie :
            > a) koncepcja
            > b) proj. arch.-bud.
            > c) proj. wyk.
            >
            > II. Przygotowanie inwestycyjne :
            > a) specyfikacje
            > b) zebranie ofert
            > c) umowy
            >
            > III. Nadzór nad budową :
            > - kierowanie budową od A do Z wg. j.w.
            >
            > Wielka to filozofia.

            Oczywiście, jak każda teoria to też jest nauka ;)
            Nie rozumiem tylko dlaczego tak strasznie starasz się wszystkim udowodnić, że
            tak to wygląda skoro w praktyce architekci, również przy projektach
            indywidualnych, zajmują się jedynie pierwszym punktem. Już wiem, i to między
            innymi dzięki tobie, że prawidłowa pełna usługa architekta powinna wyglądać
            inaczej niż tylko wykonanie projektu, ale niestety w większości przypadków tak
            nie jest. Choćbyś jeszcze tysiąc razy powtórzył to sobie to i tak od
            powtarzania nie spowodujesz, że stanie się to prawdą.
            Bardzo chciałbym aby architekt czy też biuro architektoniczne zajęło się 2 i 3
            punktem bo akurat to są te częścią budowy gdzie architekt faktycznie ma szanse
            przyczynić się do obniżenia kosztów. Dodatkowo jest gwarantem poprawnego
            wykonawstwa, co również obniża koszty. Niestety takich architektów jest chyba
            jak na lekarstwo prawdopodobnie dlatego, że szybciej i łatwiej zarabia się na
            samym „rysowaniu” projektów indywidualnych a nie na przygotowaniach
            inwestycyjnych i nadzorze budowy.

            Jak rozumiem zaliczasz się do tych wyjątków, które oferują swoje usługi w
            pełnym zakresie 3 podanych punktów.

            > Tyle, że nie z gotowcami - To polska specjalność.
            > Przede wszystkim na życzenie polskiego inwestora ( tego maluczkiego ).
            > Polak przecież potrafi.
            > Wolność Tomku w swoim domku.
            > 50 lat komunizmu zrobiło swoje ( i jeszcze długo "będzie robić" ).
            > Ponoć najtrudniej jest zmieniać ludzką mentalność ( homo sovieticus, itd.).

            Takie teksty z klawiatury dorosłego człowieka świadczą o jego poziomie.
            Rozumiem, że nie możesz wybaczyć firmom sprzedającym gotowe projekty, że
            odbierają ci klientów ale pomyśl rozsądnie i zrozum, że większość osób
            kupujących projekty gotowe nie stać na projekty indywidualne. Jakby Polak
            nie „potrafił” to większość młodych małżeństw mieszkałaby kontem u rodziców czy
            teściów a nie budowała niskonakładowo własne domy na działce otrzymanej w
            spadku po dziadkach. Domyślam się, że zarabiając krocie jako architekt ciężko
            jest zrozumieć, że tak niestety wygląda realne życie większości polskich
            rodzin.
            • Gość: arch.1234 Re: Podejście architekta do kosztu budowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 23:34
              Daj spokój i nie rozśmieszaj mnie.
              Tak trudno zebrać oferty obejmujące cały proces inwestycyjny ?
              I nie rozmawiać z tymi, którzy tego nie oferują ( ? ).

              ------

              Gotowce konkurencją ?
              Dobre :)

              ------

              Dlatego zapewne też budowa w Polsce trwa średnio 6 lat.
              ( Tzw. inwestora indywidualnego ( domki jednor.) - dane GUS za 2006 r.)

              A o - za przeproszeniem - "bredniach, że ponoć nie stać" słyszałem i słyszę nie
              po raz pierwszy i nie ostatni.
              To żaden argument, bo łopatami wyrzucane są potem pieniądze podczas budowy ( i
              to co najmniej dziesiątki tysięcy zł. i nawet o tym nie wiedzą tzw.
              inwestorzy ).
              Wolność Tomku w swoim domku.

              Dlatego też w innych ( tych bardziej cywilizowanych ) krajach nie ma gotowców,
              bo budowa to nie zabawa w klocki i nie kolorowe obrazki ( wbrew pozorom :)).
              • matt.j Re: Podejście architekta do kosztu budowy 10.05.07, 00:02
                Czyli jak? Zaliczasz się do tych wyjątkowych architektów czy nie?

                Gość portalu: arch.1234 napisał(a):
                > Tak trudno zebrać oferty obejmujące cały proces inwestycyjny ?

                Nie wiem, ale jakoś architekci się do tego nie garną. Musi być jakiś powód.

                > Gotowce konkurencją ?
                > Dobre :)

                To z jakiego innego powodu tak bardzo cię irytują? Przecież to nie twoje domy i
                ponoć nie twój problem .

                > Dlatego zapewne też budowa w Polsce trwa średnio 6 lat.

                Nie sadzisz, że jakby większość budujących polaków było stać na jednorazowe
                wyciągniecie kilkuset tysięcy to nie budowaliby średnio aż 6 lat?
                • Gość: arch.1234 Re: Podejście architekta do kosztu budowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 00:37
                  matt.j napisał:
                  > Nie wiem, ale jakoś architekci się do tego nie garną. Musi być jakiś powód.

                  Nie znam powodów innych.
                  Może być ich kilka.
                  Np:
                  - Inwestor indywidualny ( taki od domków jednorodzinnych ) to b.kiepski
                  inwestor (...). No, może w ok. 95 %. Są wyjątki :).
                  Lepiej takiego unikać :)))
                  - W PL jest ok. 8 tyś. architektów ( tych uprawnionych, w izbie ) dla
                  porównania podam, że np. w D ( które mają mniej więcej dwukrotnie większą
                  liczbę ludności ) do izby arch. należy ponad 100 tyś architektów. Są to chyba
                  liczby wymowne (?).
                  Tych do kier.rob.bud. jest jeszcze mniej ( a tam każdy jest do tego upr.).
                  - Są inne, o wiele lepsze zlecenia, inwestorzy, itd. Iwestycje w PL ( na głowę
                  arch.:)) są większe niż krajach starej UE.

                  Nie irytują mnie gotowce. Raczej irytuje mnie ( ewentualnie ) głupota
                  inwestorów, którzy je kupują.
                  Ale ... " Wolność Tomku w swoim domku ".
                  Polak potrafi ( i zazwyczaj dość opornie uczy się na własnych błędach :))...
                  Nieraz, że i przed szkodą ... i po szkodzie ... :)))
                  ( To nie ja wymyśliłem - cytat :))

                  Budowa trwająca ( średnio ) 6 lat jest bez sensu.
                  • mj.agh Re: Podejście architekta do kosztu budowy 10.05.07, 01:17
                    Jakoś unikasz odpowiedzi na proste pytanie.
                    Cóż, jestem bardzo uparty.
                    Zadam je po raz trzeci:
                    Sam oferujesz usługi i pracujesz zgodnie z punktami:
                    > I.Projektowanie :
                    > a) koncepcja
                    > b) proj. arch.-bud.
                    > c) proj. wyk.
                    >
                    > II. Przygotowanie inwestycyjne :
                    > a) specyfikacje
                    > b) zebranie ofert
                    > c) umowy
                    >
                    > III. Nadzór nad budową :
                    > - kierowanie budową od A do Z wg. j.w.
                    ???
                    • Gość: arch.1234 Re: Podejście architekta do kosztu budowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 01:25
                      Oczywiście
                      ( jeżeli inwestor sobie tego życzy )
                      Oferta cenowa obejmuje cały proces inwestycyjny.
                      • Gość: kotwa Re: Podejście architekta do kosztu budowy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.05.07, 08:39
                        jak w jakiejś restauracji menu podaje wszystkie możliwe rodzaje potraw, to
                        znaczy, że tak naprawdę niczego nie umieją idealnie przygotować ;)
                        • Gość: mc2 Re: Podejście architekta do kosztu budowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 11:49
                          Gość portalu: kotwa napisał(a):
                          > jak w jakiejś restauracji menu podaje wszystkie możliwe rodzaje potraw, to
                          > znaczy, że tak naprawdę niczego nie umieją idealnie przygotować ;)


                          Ciekawa teoria :/ Zapewne kucharza specjalisty :)
                          Nieeeeee
                          Najlepsze są " r e s t a u r a c j e " w których kucharz potrafi przygotować
                          tylko jedno danie : Na przykład zupę, albo hot-doga ;)
                          Niektórzy nazywają to zaawansowaną i daleko posuniętą specjalizacją :)
                        • andrzej.sawa Re: Podejście architekta do kosztu budowy 10.05.07, 12:09
                          Kiedyś taki co umieł czytać to był poługramotnyj,a po rewolucji bolszewickiej
                          został nazwany spiecjalist.
                          Projekt nie jest po to,żeby był ładny,tylko,żeby była ładna chałupa wybudowana
                          wg.tego projektu.Papier cierpliwy,każdą bzdurę można narysować,ale sztuka,żeby
                          narysować i zbudować.

                          A może eunuch jest lepszy, bo wie jak,mimo,że nie może zapłodnić.
                          • Gość: arch.1234 Re: Podejście architekta do kosztu budowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 14:49
                            andrzej.sawa napisał:
                            > Projekt nie jest po to,żeby był ładny,tylko,żeby była ładna chałupa wybudowana
                            > wg.tego projektu.Papier cierpliwy,każdą bzdurę można narysować,ale sztuka,żeby
                            > narysować i zbudować.


                            I w ten oto sposób Pan Andrzej.Sawa opisał sedno sprawy.

                            Dodałbym może, że :
                            > narysować i zbudować m.in. w sposób możliwie najlepszy, optymalny,
                            dostosowany do warunków miejscowych, zamiarów, wymagań ( i możliwości )
                            inwestora ( itd.) ... I po możliwie najlepszych - a (i) możliwych do uzyskania -
                            cenach.
    • ppmb Re: Podejście architekta do kosztu budowy 09.05.07, 17:54
      To nie jest problem z architektami, chociaż na pewno też, ale głównie to jest
      problem ze społeczeństwem w którym funkjonują deformacje zawodowe. W krajach
      ustabilizowanych tzw. rozwiniętych to co robią architekci w Polsce robi zwykle
      kilka lub kilkanaście osób (wązkie specjalizacje). W czasach Michała Anioła
      architekt był również konstruktorem. Dziś już nie spotkasz takiech praktyk, a
      mimo to wiele ludzi sądzi, że architekt liczy. Po prostu architekt nie jest od
      wykonywania kosztu budowy, mało tego większość kosztorysantów ma problrm ze
      zrobieniem kosztorysu i robi na czuja. W tym kraju jest zbyt dużo spekulacji i
      niestabilizacji, dlatego architekt może tylko ogólnie podać cenę, ale żaden
      normalny nie podpisze z Tobą umowy warunkowanej kosztem, bo to jak stryczek.
      Ale na wszystko jest rada, Jeśli chcesz pomogę Ci, nie tylko osiągnąc koszt
      jaki chcesz, ale i przepchnąć wszystko przez administrację, ale to już nie na
      forum.
      • mj.agh Re: Podejście architekta do kosztu budowy 09.05.07, 22:46
        ppmb napisał:
        > Dziś już nie spotkasz takiech praktyk, a
        > mimo to wiele ludzi sądzi, że architekt liczy. Po prostu architekt nie jest
        od wykonywania kosztu budowy, mało tego większość kosztorysantów ma problrm ze
        > zrobieniem kosztorysu i robi na czuja. W tym kraju jest zbyt dużo spekulacji
        i niestabilizacji, dlatego architekt może tylko ogólnie podać cenę, ale żaden
        > normalny nie podpisze z Tobą umowy warunkowanej kosztem, bo to jak stryczek.

        Ależ ja nie chcę żeby mi architekt coś wyliczył, od tego powinien mieć
        kosztorysanta. Jednak chciałbym aby architekt przynajmniej orientował się w
        ogólnych różnicach kosztu zaproponowanych przez niego pomysłów i rozwiązań
        budowy mojego domu. Niestety rzeczywistość nie jest taka różowa, że stać nas na
        wszystko także w pewnej mierze podczas tworzenia koncepcji domu nasze wybory
        poszczególnych rozwiązań będą opierały się na ich przewidywanych kosztach.

        > Ale na wszystko jest rada, Jeśli chcesz pomogę Ci, nie tylko osiągnąc koszt
        > jaki chcesz, ale i przepchnąć wszystko przez administrację, ale to już nie na
        > forum.

        Z „przepchnięciem” przez administracje to raczej spokojnie sobie dam radę ;)
        Jest to tylko formalna kwestia poskładania w odpowiednie miejsca odpowiednich
        dokumentów ponieważ dla gminy jest zrobiony miejscowy plan zagospodarowania.
        Podobnie już posprawdzałem, że nie będzie problemu z uzyskaniem pozwoleń na
        podpięcie mediów.
        Bardziej interesuje mnie znalezienie sensownego architekta.
        Jak rozumiem jesteś architektem, daj znać ma maila (mj.agh@gazeta.pl) najlepiej
        jakiś kontakt do siebie.
        • Gość: gosc Re: Podejście architekta do kosztu budowy IP: *.aster.pl 13.05.07, 20:49
          Czy mozecie podac nazwisko projektanta "od bogatych inwestorow za gotowke" itej
          racowni, ktora zrobila rewelacyjny projekt? Szukam w tej chwili pilnie
          projektanta i nie che sie naciac, bo czas mnie goni...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka