mj.agh
08.05.07, 22:30
Mam pytanie do osób, które robiły projekt indywidualny.
Z różnych powodów zdecydowaliśmy się na zrobienie domu wg projektu
indywidualnego. To, że będziemy musieli słono zapłacić za nasz projekt też
już wiemy. Jednak nie chcielibyśmy aby architekt-artysta zaprojektował nam
dom w pełni spełniający nasze wszelkie upodobania i zachcianki, na którego
wybudowanie nie będzie nas stać.
Niestety po wstępnych rozmowach stwierdziłem, że moje wyobrażenia rozmowy z
architektem są całkiem inne niż rzeczywistość. Chodzi mi mianowicie o to na
ile architekt powinien orientować się w kosztach budowy domu. Wydawało mi
się, że taka osoba powinna doradzić np. jakie ściany 2 czy 3 warstwowe i
ocenić przynajmniej z grubsza różnice kosztu budowy, oszacować ile będzie
kosztowało wybudowanie dodatkowego komina lub też jaka duża może być różnica
w kosztach budowy jeśli zdecydujemy się na podpiwniczenie itd. Niestety na
wszystkie moje tego typu pytania usłyszałem albo odpowiedzi wymijające albo,
że musi dopytać się kosztorysanta (ba, nie orientuje się nawet ile kosztuje
zrobienie przez kosztorysanta kosztorysu, który jest niezbędny dla banku do
udzielenia mi kredytu – większość ich klientów jest faktycznie bardzo
zamożnych i buduje za gotówkę a nie z kredytu).
Czy to jest standardowy problem z architektami czy jest to powód tego, że
trafiłem na ceniącego się pana dużym doświadczeniem robiącego projekty
ekskluzywnych domów dla ludzi, którym 200 tysięcy w tą czy tamtą nie robi
różnicy?