Dodaj do ulubionych

Nareszcie jestem ARCHITEKTEM

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.06.03, 15:21
Jak szybko znależliście prace w swoim zawodzie , czy była
potrzeba "douczenia" sie czegoś , jakiegoś programu itd.?
Dopiero co zaczynam i prosze o rady bardziej doświadczonych kolegów
i koleżanki.
Czy skakać odrazu na głęboką wode tj. jakiś większy projekt , czy najpierw
zacząć od czegoś mniejszego np. proj. kuchni.
No i co taki projekt powinien zawierać oprócz koncepcji jak nas uczono w
szkole(na studiach)?
Na co zwracać uwage i czego unikać?
Niemam żadnych znajomości .
Z góry dzięki
Barbara
Obserwuj wątek
    • Gość: m.i.a Re: Nareszcie jestem ARCHITEKTEM IP: *.kalisz.mm.pl 12.06.03, 15:54
      Ja jestem nim od pół roku dokładnie (dyplomowanym), ale jakoś nie wprawia mnie
      to w euforię... bo co z tego ja w biurach odmawiają zatrudnienia
    • Gość: ziomal Re: Nareszcie jestem ARCHITEKTEM IP: *.piast.ds.polsl.gliwice.pl 13.06.03, 02:25
      więcej optymizmu, pewności siebie!!!

      piszesz jakbyś niewiele wiedziała o tym zawodzie

      im więcej programów zgłębisz " tym bardziej twój szef będzie cię kochał"

      jeżeli nie wiesz co powinien zawierac projekt to lepiej się lepiej się doucz
      przed pierwszą rozmową, musisz być przekonująca by ktoś ci dziś zaufał, dał
      prace, i miał z ciebie porzytek im weicej wiesz tym lepiej, praktyka dziś
      bardzo się liczy

      odwagi . powodzenia

      szacuneczek
    • Gość: rooti Re: Nareszcie jestem ARCHITEKTEM IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 13.06.03, 03:16
      Szanowna Pani, za przeproszeniem, zdaje sie z ksiezyca spadla. Co to za
      pytanie "cos wiekszego, czy projekt kuchni". Niestety biura biora tylko
      pracownikow pelnowartosciowych; na uczenie sie podstaw nie ma co liczyc: na to
      byl czas podczas studiow. Musisz byc w stanie wbiec do biura jak w sztafecie.
      Inaczej: bedzie b. ciezko. Narazie, w tzw chwili wolnej, proponowalbym jednak
      ta kuchnie :).

      Pozdrawiam.
    • Gość: Lysy chyba magistrem... IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 13.06.03, 03:42
      a co pani robila na studiach?

      Lysy (ale student).
    • Gość: kac Re: Nareszcie jestem ARCHITEKTEM IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 13.06.03, 09:03
      podoba mi sie twoj optymizm. 3ymaj tak bo musi ci na dlugo wystarczyc. sytuacja
      na rynku, jak pewnie wiesz, jest, mowiac ladnie, kiepska. ciezko ci bedzie
      znalezc biuro, pracownie ktora wezmie cie na tzw przeszkolenie zaraz po
      studiach (na to byl czas, jak ktos wczesniej napisal, na studiach), chyba ze za
      darmo. ;) niestety w tej chwili liczy sie tylko kasa. ja powoli lecze sie z
      wizji architekta-mentora, czlowieka z klasa, honorowego, uczciwego i dajacego
      przyklad dla nas mlodych. od ktorego nie tylko architektury ale i czegos innego
      mozna byloby sie nauczyc. uff, dosc zali teraz konkrety:
      mysle ze autocad to jest MINIMUM, ew archicad, nemeczek w zaleznosci od
      pracowni, cos do renderow i jakis programik do obrobek graficzych (corel,
      photoshop) bedzie "in plus" dla ciebie. no i praktyka...., ktora mozesz zdobyc
      robiac projekty....i tu sie kolo zamyka ;). ale zdazaja sie przypadki.
      jesli chodzi o "skoki do wody" to polecam gleboka wode + ratownika ktory "po
      oddaniu skoku" sprawdzi jego poprawnosc.
      jesli zas chodzi o zakres projektu, no coz, to czego nas uczyli na uczelni, hmm
      troche nalezaloby jeszcze popracowac. najlepiej zrobisz jak przejdziesz sie do
      jakiegos znajomego architekta, ew wykladowcy z uczelni i poprosisz go o
      pokazanie jak wyglada prawdziwa dokumentacja budowlana i wykonawcza i jaki
      jest jej zakres.
      i duzo czytac prawa budowlanego!!!
      mysle ze wystarczy jak na poczatek. powodzenia w tym dziwnym fachu zycze

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka