odna_oadat
03.11.07, 21:48
Tylko izba i uprawnienia.
A przecież wystarczy komuś (klientowi) pokazać 5 domów zrealizowanych wg
własnego projektu i sprawa jest jasna.
Najlepiej jeszcze zrobić wycieczkę po realizacjach, niech (klient) pomaca.
Co z tego, że ktoś ma uprawnienia, skoro nie posiada realizacji.
Kogo obchodzi pytanie egzaminacyjne typu " jaka jest odległość zbiornika na
kiszonkę od torów kolejowych" czy coś jak to.
Gość, który zna odpowiedź na pytanie, jest architektem z uprawnieniami. Można
go znaleźć na stronie izby.
I o czym to świadczy?
Świadczy to jedynie o tym, że zdał egzamin.
O niczym więcej.
Przy czym naprawdę, nie chodzi mi o to, żeby klienci zamawiali projekty u
ludzi bez uprawnień.
Jeśli ktoś chce się zajmować architekturą, to wcześniej czy później
uprawnienia zdobędzie.
Wpis do izby niczego nie gwarantuje.