hans111
27.08.03, 09:01
Byc może temat taki był już tu poruszany, nie wiem - jestem na tym forum po
raz pierwszy. Mam jednak pytanie do architektów projektujących domki
jednorodzinne dla pryw. inwestorów.
Praktycznie każdy nowo powstający domek (prawie każdy) grzeszy przesadą w
ilości detali - obowiązkowo muszą byc kolumienki przy wejściu, natłok okien
mansardowych - często ciasno jedne obok drugich - wykusze, łukowate
balkoniki, wszystko co tylko jest możliwe (i niemożliwe) i to niezależnie od
wielkości domu. Poza tym pogmatwanie powierzchni dachu, jakieś ścięcia,
załomy itd.
Moje pytanie brzmi - w jakim procencie jest to inwencja architekta a w jakim
nacisk inwestora, który "płaci i wymaga"?
Czy współczesna architektura indywidualna musi byc taka "śliczna"?
pozdrawiam
hans