Gość: Beny
IP: OBEDET* / 213.68.127.*
22.04.02, 10:21
Ja mature zdalem kilkaaaaaaa lat temu. Troche was rozumiem, bo do dzis mam od
czasu do czasu calkiem realistyczny sen o tym jak mija styczen, luty, marzec,
ostatnie dni kwietnia a ja wciaz nadal nie wzialem sie do nauki. Budze sie
calkiem wystraszony, ze q-wa nawet nie zagladnelem do polaka a tu jutro ten
cholerny egzamin.
Ale tylko troche (was rozumiem), bo znacznie bardziej przezyjecie egzamin na
studia i pierwsza sesje. A potem to zgodnie ze stara prawda im dalej w las tym
wiecej drzew.
Zaczniecie szukac pracy. Pierwsze odwalone cv, pierwsza spalona rozmowa
kwalifikacyjna, pierwsza strata premi i "przyjemna inaczej" rozmowa z szefem.
Wyluzujcie, mature zdaja prawie wszyscy, musicie zrobic miesce waszym mlodszym
kolegom (i kolezankom) a nauczyciele maja juz was wyzej dziurek od nosa.
Powodzenia
Beny