balbina_alexandra Re: Dziś pachnę;-) 30.11.05, 18:26 Voile d'Ambre Yves Rocher a na nadgarstkach So Pretty EDP (to jest początek kolejnej wielkiej fascynacji - tzw. milość odnaleziona, bo już kiedyś mnie kusił, ale chyba musiałam do niego dojrzeć). Odpowiedz Link
toula Re: Belle de Minuit - voluptas! Dziękuję :o*** 30.11.05, 20:50 i ja sie pod tym podpisuje :-)))) Odpowiedz Link
a.g.n.i wieczór i bursztyny;-P 01.12.05, 00:49 No, chyba trzeba iść spać. Bursztynowo pachnę, L'Occitane;-) po pewnym czasie przestaje być bursztynowy a robi się migdałowy;-) nawet smacznie całkiem Odpowiedz Link
graza4 Prada 01.12.05, 10:58 i nawet dobrze mi dziś z nimi, chociaż do tej pory raczej nie podzielałam niemal ogólnego zachwytu nad tym zapachem :) Odpowiedz Link
kalia_t Re: Dziś pachnę;-) 01.12.05, 21:01 lekko My couture i niestety czuję objawy zbliżającej się grypy...:((( Odpowiedz Link
mangos Re: Dziś pachnę;-) 01.12.05, 21:05 Oj,to jednak na szerszą skalę przeziębienie. Moje trwa juz 5 dni i jest bez zmian.Jutro znowu pędzę do lekarza. Pachnę teraz Opium,ale to dla meża,bo lubi.Ja też lubię,ale nic nie czuję. Odpowiedz Link
a.g.n.i Re: Dziś pachnę;-) 01.12.05, 21:49 Zasadniczo to cały dzień bursztynem L'Occitane, a teraz jeszcze Donną Karan (tą zamszową), Theoremą i Safari, aha i Kingdom Limited. Kingdom w tej wersji najpierw potwornie zbrzydło, teraz już lepsze, no i o dziwo się trzyma. Safari szyprowe, ale nie suche na szczęście, nawet fajnie na mnie zagrało, Theorema bosko drzewna a DK dopiero oswajam, maznęlam się z próbki dopiero teraz. Odpowiedz Link
a.g.n.i Bursztynem z L'Occitane znów... 02.12.05, 08:14 Zdecydowanie dobrze się nosi w taką pogodę;-) A na koniec jaki słodki... w pierwszej chwili az za słodki mi się wydawał, ale już teraz w porządku. Odpowiedz Link
hispana Samba by Samba 02.12.05, 11:40 czyli kwiatowo-owocowo: orange, mandarin, lily and is accented with freesia, neroli and moss Odpowiedz Link
mangos Oriental Summer 02.12.05, 14:49 czułam przez 5 minut, w fazie działania nowego leku. Chyba jestem niecierpliwym pacjentem,ale ...ten nos mnie wykończy nerwowo.Nigdy jeszcze nie był tak zainfekowany.Jakby mi ktoś papieru toaletowego do niego napchał:( Odpowiedz Link
mrouh Re: Fiołkowy Anioł 02.12.05, 21:01 chatka_ napisała: > Mi tez zawsze wydawal sie taki jadalny :) No, ale to jest pierwszy zapach mający taki jadalny wyraz:-) w którym dobrze się czuję. Dotąd czułam niechęć do pachnięcia jak jakieś ordynarnie słodkie ciacho:-)(wystarczy, że wyglądam jak pączek, hihi). Cóż, Fiołkowy Anioł jest widać wykwitnym deserem dla smakoszy:-) Ma w swojej słodyczy jakąś głębię, coś lekkiego...coś, co sprawia, że staje się z dnia na dzień bardziej mój:-) Aż żałuję, że miałaś taką małą pojemność, Chatko :-D Odpowiedz Link