Dodaj do ulubionych

Teatralne i operowe

24.11.06, 13:48
Za dawnych czasów do teatru a szczególnie do opery (i operetki) wypadało iść
w odpowiednim eleganckim stroju. Dzisiaj ten zwyczaj dotyczy chyba tylko
opery (dawno nie byłam to nie wiem).
Pamiętam, że szczególnie opera wydawała się taka wyjątkowo wytworna i
elegancka i do dzisiaj kojarzy mi się ze szczególnym zapachem - troche pudru,
perfum i czegoś bliżej niesprecyzowanego. Ogólnie dawało to jedyną w swoim
rodzaju mieszankę - ciekawą i tajemniczą.
Ostatnio miałam okazję testować Iris Poudre F. Malle i długo zastanawiałam
się co to za znajomy zapach. I nagle olśnienie - to zapach teatru, opery,
elegancji itd...
Dzisiaj jest zupełnie inaczej... niestety (ale może się mylę) i może szkoda,
że wyparawa w takie miejsca nie kojarzy się z tym "innym, ponadczasowym,
wytwornym światem".
Mam dwa pytania związane z tym tematem:
1) z jakimi perfumami (zapachem)kojarzy się Wam ten inny teatralno-operowy
świat?
2) Jakich perfum najchętniej używacie wychodząc w takie miejsca?
Moje odpowiedzi to :
1) Iris Poudre F. Malle
2) jw. i Magie Noire Lancome
Obserwuj wątek
    • kalia_t Re: Teatralne i operowe 24.11.06, 14:03
      Bardzo często w czasach dzieciństwa TW w Poznaniu wyczuwałam Lou Lou, słynną
      piatkę i jakies inne bliżej nie sprecyzowane(dla mnie) perfumy.:-) Opera sama w
      sobie kojarzy się z blaskiem i przepychem, wytworna toaletą oraz... kurzem-
      zakurzonymi strojami i innymi mazidłami(od strony kulis):-) Z jednej strony
      Samsara, Prada, czarna Coco, z drugiej(kulisy) Dune, Iris Nobile, Classique:-)))
      Do opery często używam 2000 et Une Rose, EnJoy, Addict, Lou Lou, Pure Poison w
      czerwcu często pozostaję przy Chic'u:-)
      • rawita7 Re: Teatralne i operowe 24.11.06, 14:24
        Pamiętam, że dobrych parę lat temu prześladował mnie w operze Hypnotic Poison.
        Potem jakoś rzadko chodziłam. "Operowo" skojarzyła mi się Dolce Vita w wersji
        ekstraktowej. Bardzo głęboka i elegancka. Następnym razem na pewno ją założę.
        Na moim ostatnim Wagnerze miałam Addict Fraiche, ale były wtedy upały.
        • ragutka Re: Teatralne i operowe 24.11.06, 15:59
          Mój teatralno-wyjściowy ulubiony, odkąd go mam to Aimez-moi Caron.
          jak dla mnie naprawde wyjątkowy dlatego idealny kiedy chcę cudnie się
          zaprezentować.
        • benita5 Re: Teatralne i operowe 24.11.06, 19:55
          Powinny byc tylko Arpegio i Vocalise :) ... a nosze roznie: Passion Liz Taylor,
          Safari, Trouble, Cinema w malenkich ilosciach by nie zaklocac odbioru sasiednim
          fotelom.
    • rainy.streets Re: Teatralne i operowe 25.11.06, 00:32
      zdecydowanie Eau du Soir Sisley. kojarzą mi się i używam.
      • zp68 Re: Teatralne i operowe 25.11.06, 21:58
        Aaaa, wlasnie. To jest zapach, ktory wlasnie specjalnie w tym celu nabylam.
        Na wielkie, eleganckie wyjscie.
    • balbina_alexandra Re: Teatralne i operowe 25.11.06, 18:00
      Do teatru chadzałam swego czasu namiętnie, dziś już coraz rzadziej :( za operą
      az tak nie szaleję, operetki nie znoszę :(
      Niemniej jednak w tak eleganckie miejsca pasuje mi właśnie coś nieśmiertelnego,
      typu Eau du Soir, czarna Coco, Safari, 24 Faubourg.
      A tak w głębi duszy to najbardziej chyba pasują mi jakieś ultrakobiece kwiatowe
      killery, typu Tubereuse Criminelle albo Carnal Flower...
    • zettrzy Re: Teatralne i operowe 25.11.06, 18:30
      do teatru istotnie dzisiaj ubieramy sie "w dol", choc to tez zalezy od teatru,
      ale do opery mus byc w taftach, strusich piorach i rodzinnych klejnotach

      wiec z perfum Sacrebleu!, Panthere, Shalimar, Nr.5, Coeur de Fleur, Le Must,
      Opium, Stella, D&G, Blonde, czyli nie musi byc klasycznie i elegancko w sensie
      "bez zbednych ozdob", ale musi byc bogato, barwnie, z blyskotkami, niechby i
      nieco kiczowato, splendorowato chcialoby sie rzec
      • senta Re: Teatralne i operowe 25.11.06, 22:10
        Zapach do teatru dobieram z troska o blizniego i tak bym chciala aby inni
        robili podobnie:-((
        Orgia mocnych zapachow scina mnie z nog choc zapachowym nadwrazliwcem nie
        jestem i zadne migreny mi nie groza.
        Ostatnio nie bylam w stanie przebrnac przez Kolakowskiego w wykonaniu Treli bo
        kombinowalam czy by babie nie przegryzc tetnicy:-(
        Iris Poudre w niewielkich ilosciach to znakomity wybor.
        Kropelka Musc Ravageur tez bylaby nie od rzeczy..ciutke Ambre Sultan tez
        ok,dotkniecie Noir Epices..jak najbardziej
    • jollinka Re: Teatralne i operowe 26.11.06, 13:39
      do teatru dobrze mi sie sprawdza first van cleef&arpels; safari bym ubrala ale
      mam na wzgledzie osobe towarzyszaca /zeby nie udusic/ do opery ostatnio wzielam
      OI bo na co dzien zal uzywac
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka