sferos
12.10.07, 11:31
Mam spory problem z dobraniem dywanu do mojego mikroskopijnego
mieszkania.Pokój,który jest jednocześnie pokojem do pracy,miejscem do spania i
jadalnią ma 16 m2.Ściany są białe,kanapa(wielka kolubryna bo ma aż 2.20
szerokości ale konieczna)w kolorze niebieskim(coś jak kolor na butelkach od
wina Liebraumilch),do tego dwa bordowe fotele(spadek i pozatym też się
przydają)na obrotowej nóżce,na fotele kanapę mam narzuty z grubego płótna w
ciemno granatowe i białe pasy(bardzo szerokie,podobne do tych w katalogu Ikea
z leżanki karlstad ale dużo szersze)plus meblościanka, która liczy sobie 30
lat(drzwiczki na wysoki połysk,kolor i fason podobny do system przechowywania
besta z Ikei,wybarwienie drzwiczek podobne do besta holmbo)plus biurko z płyty
paździerzowej w okleinie imitującej zżókły dąb plus stół(z okleiną pasującą do
meblościanki).Podłoga to parkiet dębowy.Miałam położoną na sporą część
jasną(bardzo jasny szary beż)wykładzinę ale jest ona już w stanie wołającym o
pomstę do nieba(głównie załatwioną w ten sposób przez mojego psa).Pasowało by
mi kilka mniejszy dywaników typu Ikea Belinge ale mój mąż się nie zgadza,woli
jeden większy dywan.Z większych by mi pasował z kolei jakiś naturalny typu
sizal.Myślałam też o jakimś etnicznym(typu we wzory marokańskie,idiańskie bądź
we wzory norweskie.Niestety mam przeznaczone na ten dywan koło 300 złotych i
niestety nie mogę znaleźć nic sensownego i przy tym czegoś co nie byłoby zbyt
jasne(mam dość ciągłego szorowania)i nie zbyt ciemne(bordowe odpada)i łatwo
się czyściło po 3 latach nie wyglądało jak przypadkowo położona ścierka do
podłogi,wszystkie dywany do 300 złotych mają odcień upiornie żółty.Już nie mam
pomysłu co na tą cholerną podłogę.
Dodam jeszcze,że za jakiś czas meble będą zmienione na białą biblioteczkę,a
meblościanka na wielką szafę i komodę(obydwie sosnowe wybarwione na jasny
prawie biały lub zimny orzech,to jeszcze do przemyślenia).