Dodaj do ulubionych

Instrukcja obsługi kobiety :)

14.09.09, 12:03
Kobieta ma ego. A ego o którym tak często Państwu piszę, ma swoją
charakterystykę działania i znając ją możemy większość dobrych rad na temat
kobiet wyrzucić do kosza. Motywacją ego jest pragnienie – niekończące się
niespełnienie i każdy człowiek mu podlega bez względu na płeć, pozycję
społeczną, i zawód. Ego chce więcej i więcej, i nigdy nie może doznać
zaspokojenia. Utrata ego to cel na przykład buddyzmu i wielu praktyk rozwoju
duchowego, cel który można osiągnąć dzięki tysiącom wcieleń pełnych dobra i
wielkiej łasce. Z tego tez względu nie liczmy na to że nasza trajkocząca i
oglądajaca seriale kobieta osiągnie stan Buddy, i załóżmy że ma ego.


Gdy dasz kobiecie to co mówi że pragnie, czyli czułość, dobroć, poczucie
bezpieczeństwa, zapragnie czegos innego. Gdy będziesz aniołem przytulającym ją
po każdym jej fochu, zapragnie brutala który ja spierze na kwaśne jabłko za
byle drobnostkę. Gdy ją spierzesz, zapragnie anioła który przytuli. Gdy
kobieta marzy o poczuciu bezpieczeństwa i wyobraża sobie jaka będzie wtedy
szczęśliwa, to gdy jej to zapewnisz szczęśliwa nie będzie – bo takie jest ego,
i znowu zapragnie czegoś innego, coś będzie jej brakować. To tak jak z każdą
rzeczą które chcesz mieć, marzysz o tym, i gdy wreszcie to masz, chwila
podniecenia, może radości, ekscytacji, ale po chwili uspokajasz się,
przyzwyczajasz do tego co masz i zaczynasz tęsknić za czymś innym. I tak w
kółko, od narodzin aż do śmierci i nigdy się to nie zmieni i zmienić nie może.


Już dawno zauważono że człowieka najbardziej cieszy myśl że jedzie na wakacje,
a jak już jest na miejscu, całe to niezadowolenie zabiera ze sobą, bo ono jest
w nim a nie w miejscu gdzie się znajduje. Tak samo kobieta przed slubem
wyobraża sobie wielkie szczescie po nim które wzoruje na serialach i
kolorowych gazetach – oczywiście szczęścia nie doznaje więc obwinia mężczyznę
o to, że to jego wina że ona nie czuje szczęścia. Ale to nie wina drugiej
osoby – to wina ego, a raczej nie wina, a cecha charakterystyczna. Ale to nie
tylko ślub – ego robi nam psikusa w każdej życiowej sytuacji gdzie oczekujemy
czegoś super i że coś się zmieni, a nie zmienia się nic.


Gdy jesteś wobec kobiety dobry, porządny, robisz wszystko jak trzeba, myślisz
że będzie szczęśliwa. Ale nie będzie, ponieważ ma ego które zapragnie czegoś
innego. Możesz wypruć sobie flaki, przeczytać wszystkie poradniki i porady
psychologów, a to nic kompletnie nie da – Twoja kobieta będzie zawsze
nieszcześliwa i zawsze znajdzie dziurę w całym. Jesteś hetero – źle, bo geje
sa trendy i wrażliwi. Jestes gejem? Źle, bo zboczeniec. Przynosisz kwiaty?
Źle, bo nie traktujesz kobiety na równi z sobą. Nie przynosisz kwiatów? Źle,
egoistyczna narcystyczna świnia z Ciebie. Ulegniesz kobiecie w dyskusji? Źle,
ciapa. Zdominujesz? Źle, brutal i łobuz który nie jest asertywny i nie radzi
sobie z emocjami.


Nie, to nie wina kobiety. To wina ego i my faceci mamy to samo. Jaki więc z
tego wniosek? Co byś nie dał, nie dasz szczęścia. To jest mozliwe jedynie w
komediach romantycznych i serialach, które nie maja nic wspólnego z życiem. A
więc spraw by kobieta upatrywała w Tobie szcześcia. Bądź trochę niegrzeczny,
troche brutalem, kimś kto nie przegina ale daje wrażenie możliwości poprawy.
Kobieta potrzebuje celu, i Ty bądź tym celem. Jesli będziesz aniołem, celem
będzie listonosz, kolega z pracy – co zmienić w ideale? Więc nim nie bądź i
niech kobieta Cię zmienia. Będzie myśleć ze jak Cie zmieni to wtedy będzie
sama szczęśliwa. Oczywiście nie będzie, bo szczeście to coś co mamy w sobie
sami, a nie musimy tego szukać na zewnątrz, ale skąd kobieta ma o tym
wiedzieć? W magazynach dla Pań tego nie piszą. Awanturuj się na zmianę z
byciem miłym. Komplementuj i znieważaj. Ogladaj za innymi kobietami, i
wzbudzaj zazdrość. Drocz się i bądź złośliwy. W seksie bądź brutalny na zmianę
z delikatnym i czułym. Twoja kobieta chce czulości, bądź brutalem, chce
brutalnego sexu, badź delikatny. Chce dlugo? Skończ w niej natychmiast. Chce
szybki numerek? Licz barany i „zatrzyj” silnik. Nie chce sexu bo boli głowa?
Wyjdź na cała noc i wróć nad ranem kompletnie pijany, pachnąc kobiecymi
perfumami. Za drugim czy trzecim razem zadziała odruch warunkowy Pawłowa, i
zamiast prośby o panadol otworzą się przed Toba wrota niebios, o zapachu
morskim Bądź łysawym króliczkiem z wielkim tłustym brzuchem którego się goni,
ale nigdy nie można złapać. Bo gdy się Ciebie złapie drogi przyjacielu, to się
okaże żeś wyliniały pasożyt a nie lew, król dżungli.


Oczywiście – Panie powiedzą że to wszystko nieprawda, że liczy się serce,
dobroć i inne dobre cechy. Ale Ty nie słuchaj tego, tylko przypatrz się
kobietom które sa z brutalami i latami z nimi spedzają życie, ciagle w nadziei
że nawrócą misia. Z każdym ciosem pięści po twarzy i kopnięciem w żebra, wiara
ta rośnie w sercu „dobrej” kobiety. Ale gdy miś się zmieni, kobieta odejdzie
albo go znienawidzi. Nie ma to jak emocje walki o misia, uniwersalny wabik na
Panie. Dlatego też kobiety chca mieć dzieci, a bez nich wariują i zamieniają
się w dewotki. Dziecko się zmienia, marzy o przyszłości, jest zajęcie, coś się
dzieje - nie trzeba myśleć, bo i po co? od myślenia są kobiece kolorowe magazyny.
Obserwuj wątek
    • melixsa Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 14.09.09, 12:20
      mareczku. Teoretyzujesz jak zwykle dość sensownie i jak zwykle też, wyciągasz
      błędne wnioski. Wyobraź sobie, że kobieta potrafi być szczęśliwa, już kilka lat,
      z mężczyzną, który nie ma w sobie nic z brutala. Jest troskliwy, opiekuńczy.
      Zawsze priorytetem jest dla niego rodzina. Taki jest mój facet i za to go
      kocham. Nie potrzebuję wykręcania rąk, czy wyzwisk pod swoim adresem by czuć się
      dobrze :) Co więcej, takie postępowanie mężczyzny wobec mnie skończyło by się
      natychmiastowym rozstaniem.

      I wszystkie pozostałe Twoje przykłady tak samo lądują w koszu. Mnie się
      kompletnie nie tyczą.
      Szczęściem jest dla mnie spędzanie jak najwięcej czasu z rodziną. Rozmowy oparte
      na chęci zrozumienia. Zachowanie wyrażające miłość. Drobne gesty, miłe
      niespodzianki. Wspólne rozkoszowanie się każdą chwilą i uczucie tęsknoty, gdy
      nie widzi się kilka dni.

      I wydaję mi się, że większość kobiet nie różni się od mnie znacząco. Wiele za to
      ulokowało źle uczucia i cierpi przez to, że desperacko próbują kochać kogoś, kto
      na to uczucie nie zasługuje. A każda kobieta ma potrzebę kochać. To chyba
      najsilniejszy impuls, który nami wiedzie. Dlatego często postępujemy głupio i
      bezsensownie, pozwalając mężczyźnie manipulować sobą, aż do wzgardzenia.
      • mareczekk77 Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 14.09.09, 12:26
        No cóż ja mogę powiedzieć, zazdroszczę takiej kobiety :)
    • hermina25 Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 14.09.09, 12:28
      mareczekk77 napisał:

      > Oczywiście – Panie powiedzą że to wszystko nieprawda, że liczy się serce,
      > dobroć i inne dobre cechy.

      może i panie tak powiedzą,a ja powiadam-liczy się dobra zabawa :)
      Mówienie o uczuciach i oczekiwaniach,jest po prostu przykre :)
      Lepiej brać rzeczy takimi jakie są,bo od myślenia tylko głowa boli ;)
      notabene na ból głowy najlepszy jest właśnie seks :D
      • mareczekk77 Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 14.09.09, 12:31
        Hermina, skarbie ale Ty jesteś jak zauwazyłem nieco inna od Pań, taka bardziej w
        moim typie na oko :))
        • hermina25 Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 14.09.09, 12:34
          Gratuluję !

          Masz zatem genialny gust,tak na oko ;)
          • mareczekk77 Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 14.09.09, 12:39
            Dziękuję, to że dostrzegasz u mnie dobry gust dobitnie świadczy że masz przez t
            dobry gust, na oko :)
        • green_basik Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 14.09.09, 19:31
          mareczekk77 napisał:

          > Hermina, skarbie ale Ty jesteś jak zauwazyłem nieco inna od Pań, taka bardziej
          > w
          > moim typie na oko :))

          Bo to jest facet.
          Zdecydowanie w twoim typie.
          Podobny do ciebie.

          Miałeś zrezygnować z prowadzenia tych debilnych blogów.
          Masz z tego jakieś pieniądze, na alimenty starcza?
          Zabijasz czas?
          Najlepsze byłe te teksty o seksie z tirówką i o oglądaniu pornoli.
          Wybitne.

          Nie potrafisz, nie pchaj się na afisz.
          Jak pisałeś w każdym poście dotyczącym zdrady małżeńskiej.

          Zawsze możesz sobie jeździć na motorku w kółko - też bez sensu.
          Choć malutka jest sprytniejsza, trudniej ją rozszyfrować i ciężko jest wyczuć,co
          jest jej autorstwa.

          Jedna uwaga - wyjazd na nic nie pomoże, jeśli problemy się wloką za tobą. Nawet
          jak się wyekspediujesz na księżyc - to będzie to na nic.

          • hermina25 Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 14.09.09, 19:47
            green_basik napisała:

            > Bo to jest facet.
            > Zdecydowanie w twoim typie.
            > Podobny do ciebie.

            że he?
          • mareczekk77 Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 14.09.09, 20:02
            Green - od początku myślisz ze jestem jakimś gościem który zapładnia laski i nie
            buli alimentów. Ale to nie ja :) luknij na mój blog w moje aktualne zdjęcia i
            zrozum że jestem Marek a nie jakiś facet z którym mnie mylisz:

            ecoego.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=634:wesele&catid=38
            A tu masz mnie w "ruchu" na video:
            www.ecoego.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=551%3Aczy-ja-mam-ysink&Itemid=93

            I czy możesz po obejrzeniu tego, z łaski swojej się ode mnie odstosunkować? :)
            dziękuję.
            • green_basik Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 14.09.09, 21:20
              > Green - od początku myślisz ze jestem jakimś gościem który zapładnia laski i ni
              > e
              > buli alimentów. Ale to nie ja :)

              Tak onanie, ty płacisz regularnie małżonce.

              > ecoego.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=634:wesele&catid=38
              > A tu masz mnie w "ruchu" na video:
              >
              www.ecoego.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=551%3Aczy-ja-mam-ysink&Itemid=93
              >

              W sieci każdy może umieścić co mu się żywnie podoba.
    • sweet_pink Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 14.09.09, 12:36
      Mi sie ten tekst podoba.
      Tyle że ja bym dzieliła ludzi nie na mężczyzn i kobieta tylko na tych co są
      świadomych i nieświadomych. Świadomi to Ci co wiedzą, że szczęście pochodzi z
      wewnątrz, potrafią wziąć za nie odpowiedzialność i rozumieją, że życie jest
      takie jakie sami sobie wypracują. Nieświadomi to ci co dają sie nieść rzece
      zdarzeń jak zdechłe ryby i uzależniają swój nastrój od "okoliczności przyrody" i
      całe życie bardziej im się podoba ten brzeg rzeki od którego są dalej.
      Napisałeś według mnie instrukcję obsługi człowieka nieświadomego, nie zależnie
      jakiej taki człowiek jest płci i orientacji.
      • mareczekk77 Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 14.09.09, 12:39
        No dokładnie, ludzie tylko patrzą co jest modne, albo co inni ludzie robią i
        kopiują. A kopiują tych przeważnie co nie kopiują tylko są sobą, maja swój styl,
        klasę :)
        • sweet_pink Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 14.09.09, 12:49
          To serio tak jest, że wystarczy być sobą i nie kopiować by mieć styl i klasę? Bo
          ja nie kopiuje i sobą jestem, ale ani o styl ani klasę za bardzo się nie
          podejrzewałam...hmm...muszę to przemyśleć.
          • mareczekk77 Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 14.09.09, 12:53
            Sweet - jeśli jesteś sobą, tak naturalnie nez póz i udawania, to sądzę ze masz
            pewien niepowtarzalny styl, i wybijasz się przez to z masy baranów :)
            • sweet_pink Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 14.09.09, 12:59
              A już wiem! Mieć styl nie oznacza zaraz, że się ma dobry styl!
              Niepotrzebnie mi się słowo styl od razu pozytywnie kojarzy. Menel z mojego
              osiedla też przecież ma niepowtarzalny styl, bo kto inny zamiast się przejść
              piechotą podjeżdża 50m do ławeczki na żarówiastopomarańczowym wigry3?

              Niepowtarzalny to ja mam w takim razie na pewno :) tyle że obiektywnie patrząc
              pewnie nie bardzo atrakcyjny jest to styl :P Ale co tam grunt że mi się podoba :D
              • mareczekk77 Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 14.09.09, 13:30
                Hahaa menele mają styl :) no w sumie mają, kontrowersyjny dość, ale wszyscy go
                papugują, tak samo rzygają, tak samo leżą nawaleni, tak samo piją bo czują że muszą.

                To może pokaz nam ten styl, chętnie ocenię, i nie martw się, jak uznam że jest
                kiepski to powiem Ci to bardzo dyplomatycznie :)
                • sweet_pink Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 14.09.09, 13:45
                  Mojego sąsiada to nikt nie jest w stanie podrobić, bo skąd taki rowerek
                  wytrzasnąć? Po za tym to jest menel z klasą, nigdy nie poleguje nawalony na
                  widoku i zawsze jest w stanie te 50m na tym rowerku do domu przebyć, poza tym ma
                  bardzo fajny berecik (taki jak z serialu sąsiedzi). Szkoda że reszta menelstwa
                  go nie naśladuje, bo by spokojniej na osiedlu było.

                  Jak opisać styl przez net. Że niby wywnioskujesz coś o mnie lub mnie poznasz po
                  tym że Ci napisze, że np dziś wielką frajdę sprawiło mi pójście przed pracą do
                  parku i przypadkowe odkrycie, że są już kasztany i to że nazbierałam ich pełne
                  kieszenie i radośnie chwaliłam się nimi w biurze? Albo to że nie wyobrażam sobie
                  życia bez dżinsów. Albo że uwielbiam Terr'ego Goodkind'a choć jest grafomanem.
                  Albo że będąc blisko 30 idę na konwent i mam frajdę z grania w planszówki z 13
                  latkami, albo że najlepszy pomysł na weekend to sesja rpg?

                  Może ja zwyczajnie dziwaczka jestem ;)
                  • bakejfii Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 14.09.09, 15:23
                    ,,Instrukcja obslugi wariata,,
                  • mareczekk77 Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 14.09.09, 19:56
                    No właśnie z tym stylem jest tak że jedna kobieta brzydka w dodatku nałoży ciuch
                    z lumpeksu i czuć w tym urok jakiś dziwny, subtelność, dzikość w ruchach i
                    aurze, a inna kobieta, ewidentnie atrakcyjniejsza tego stylu nie ma mimo
                    wszystko, tego czegoś. Tak lubisz dżinsy? a wiesz ja też je uwielbiam i muszę
                    teraz kupić, ale odkładam z dnia na dzień, nic na mnie nie pasuje, chyba jakiś
                    nieforemny jestem :) na samą myśl o calym dniu na zakupach i mierzeniu spodni,
                    tej gehennie, niedobrze mi się robi.
        • kontome Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 14.09.09, 12:51
          Hej, mylisz pojęcia, SUPEREGO to JA idealne, czyli część psychiki, która
          obejmuje wiedzę na temat tego, kim/jakim chciałoby się być. Ego o którym tak
          dużo pisałeś jest podstawowym pojęciem psychologii- Ja (ego, self). Oznacza ono
          świadomą część osobowości (czyli psychiki), czy też posiadany przez nas obraz
          samych siebie, nazywany również autoportretem. Ja realne to obszar wiedzy o
          sobie, który dotyczy tego, kim się jest (kim dana osoba sądzi, że jest, a nie
          kim jest faktycznie: te dwie sprawy mogą różnić się drastycznie). Jest również 3
          element tzn. JA powinnościowe. Badania potwierdzają istnienie trzech rodzajów
          wiedzy na własny temat, trzech rodzajów Ja, i – na dodatek – wskazują na pewne
          zależności łączące owe trzy typy Ja: im większa jest rozbieżność między Ja
          realnym a Ja idealnym, tym więcej osoba doświadcza uczuć depresyjnych, takich
          jak apatia, smutek, rozczarowanie; im więcej rozbieżności występuje między Ja
          realnym a Ja powinnościowym, tym więcej człowiek przeżywa uczuć takich jak
          poczucie winy, wstyd, lęk.
          • mareczekk77 Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 14.09.09, 12:56
            Kontome - to bardzo ciekawe co napisałaś, jednak ja napisałem art w oparciu
            raczej o inną naukę, znacznie starszą od psychologii czyli hunę, w której też są
            trzy JA, ja czyli świadomość, podświadomość czyli emocje, pamięć, wzorce,
            mechanizmy reakcji, pamięć genetyczna, archetypy itd itp, oraz nadświadomość
            czyli Anioł stróż, Bóg, Opiekun, Wyższe Ja.

            A to co napisałaś to oczywiście prawda, Ja realne a Ja idealne czyli wytwór
            marzeń, filmów, wzorców społecznych itd.
          • hermina25 Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 14.09.09, 12:59
            Hmmm,Herman Hesse,pisał,że człowiek posiada w sobie 12 różnych "ja"... :)
            • mareczekk77 Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 14.09.09, 13:28
              Miał na myśli maski pewnie, ale sądzę ze człowiek ma ich znacznie więcej :)
    • twojabogini Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 14.09.09, 13:23
      Czasem może i coś jest w twoim pitoleniu, tym razem jednak pitolisz
      całkowicie.
      Kobiety brutali nie są szczęśliwe, tylko zapętlone w chory układ. To
      co dzieje się w ich głowach i w sferze emocji to niezła jatka.
      Ogólnie pranie kobiety na kwaśne jabłko, to nie jest dobra metoda na
      uszczęśliwienie kobiety.
      Co do źródeł szczęścia - też nie jest do końca tak, że szczęście
      pochodzi tylko z wewnątrz człowieka. Również drugi człowiek jest w
      stanie sprawić, że będziemy szczęśliwi, lub chociaż szczęśliwsi.
      Zaspokojenie potrzeby bycia wyjątkowym dla kogoś, potrzeby
      przynależności, bycia akceptowanym, kochanym dają uczucie szczęścia,
      a mogą się ziścić tylko poprzez drugiego człowieka.
      Mężczyzna, który ulega kaprysom kobiety i staje się taki "jak ona
      chce" nie dlatego nie jest w stanie zaspokoić kobiecego "ego" (zwał,
      jak zwał, trochę mieszasz pojęcia, nawet uwzględniając hunę), że
      jest ono nie do zaspokojenia. On traci atrybut męskości.
      Co nie znaczy, że nie należy słuchac uważnie partnerki, uwzględniać
      jej potrzeb i przynosić kwiatów itp. Ale trzeba też mieć własne
      zdanie, czasem zrobić coś nieprzewidywalnego, mieć swoje pasje - być
      mężczyzną, nie facetem.
      Wzbudzanie zazdrości większość kobiet raczej zrani, niż nakręci.
      Jest manipulatorskie i prymitywne.
      No i co to za prymitywne modele zachowań - anioł, brutal. Walka o
      misia, taka jak przedstawiasz, kręci tylko określony rodzaj kobiet,
      skrzywionych na ktorymś etapie życia.
      • mareczekk77 Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 14.09.09, 13:33
        Twojabogini - oczywiście część tego co napisałem trzeba traktowac z
        przymróżeniem oka, przecież mnie dobrze znacie tutaj i wiecie jakie mam zdanie
        na temat zdrady, znikania z domu bez słowa itd. Tak, masz rację, chodzi o to by
        szanować, ale mieć własne zdanie, granice, czasem być czuło złośliwym, byc po
        prostu męskim ale zawsze mieć w sobie coś co kobieta zechce zmienić, ulepszyć.
        Gdy wszystko będzie super, nie bedzie nic do zmiany, stanie sie dokladnie to
        samo gdy się marzylo o czymś, myslalo ze bedzie szczesliwym z posiadania tego, a
        jak sie to ma to jest pustka i pragnie sie czego innego.
        • ksiezna.de.rivendell Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 14.09.09, 20:57
          mareczekk77 napisał:
          > prostu męskim ale zawsze mieć w sobie coś co kobieta zechce zmienić, ulepszyć.

          Wiesz co, to jest bardzo dziwne, bo ja w moim kocham najbardziej to, że nawet
          kiedy mnie wkurza, nie mam ochoty niczego w nim zmieniać. Wcześniej wikłałam się
          w relacje, kiedy niby było ok, ale... ale miał po sobie sprzątać, miał dawać
          więcej wolności, miał robić to i tamto... I doszłam do tego, że to nie jest
          droga. Ani dla kobiety, ani dla faceta. To tak, jakby Mayer po każdym
          niepowodzeniu z mówił sobie: "Może powinienem robić większe naczynia... albo
          niebieskie,
          a nie czerwone. Może lepiej byłoby robić talerze, a nie wazony.

          Nie można poprawiać dzieła za każdym razem, kiedy komuś się nie spodoba!
          Zwłaszcza skoro przeżyło się dwadzieścia czy trzydzieści
          lat pracy nad sobą. Problem nie leży w tym, że "praca" jest niedobra; chodzi o
          to, żeby znaleźć odpowiednią oprawę i odbiorcę dla unikatowego dzieła sztuki,
          jakim jest konkretny człowiek.
          • mareczekk77 Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 14.09.09, 21:44
            Moze masz faceta z którym mocno harmonizujesz, wtedy samo bycie ze sobą jest w
            sumie błogością. Ale ile lat z nim jesteś?
    • ksiezna.de.rivendell Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 14.09.09, 20:46
      Nie rozumiem kilku rzeczy:
      1. Skąd założenie, że to kobieta jest wiecznie niezadowolona z tego, co ma?
      Owszem, jest typ ludzi uważających, że trawa u sąsiada zawsze zieleńsza, ale to
      nie zależy od płci.

      2. Żadna kobieta nie pragnie, żeby ją facet bił i NIE WAŻ SIĘ tak mówić.

      3. Gdyby mój facet wrócił pijany, pachnący kobiecymi perfumami nad ranem z
      imprezy, nie wszedłby już do domu. To byłby mój odruch Pawłowa.
      • mareczekk77 Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 14.09.09, 20:57
        1. Nie tylko kobieta ale także mężczyzna. Ano dlatego że ego o którym naucza np
        Budda (czyli jakby nie było autorytet) ma za zadanie nas unieszczęśliwiać, i
        żaden facet, kobieta, pieniadze, i wszystko w czym upatrujemy szczęścia - nie
        dadzą go nam bo gdy to zdobędziemy zapragniemy czegoś innego, wiekszego,
        lepszego, ładniejszego.

        2. Są kobiety które podświadomie kojarzą miłość z przemocą, i takie kobiety
        bardzo pragną być bite i zniewolone. Nie wierzysz mi? zapytaj psychologa,
        psychiatrę. Gdy taka kobieta prowokując nie zostanie uderzona gardzi mężczyzną.
        Chore ale istnieje, tak jak szereg innych rzeczy. Z prywatnych doświadczeń wiem
        że wiele Pan bez klapsa i spoliczkowania nie wyobraża sobie dobrego sexu.

        3. To co piszesz niekoniecznie musi być prawdą, czasami tak się kocha drugą
        osobę ze jedno się postanawia a inne robi. A wiem po sobie, jestem niezwykle
        konsekwentny a jednak kilka razy dla słodkich oczu mojej ex zrobilem wyjątek, i
        żałowałem oczywiście :)
        • martishia7 Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 15.09.09, 12:45
          > 2. Są kobiety które podświadomie kojarzą miłość z przemocą, i takie kobiety
          > bardzo pragną być bite i zniewolone. Nie wierzysz mi? zapytaj psychologa,
          > psychiatrę. Gdy taka kobieta prowokując nie zostanie uderzona gardzi mężczyzną.
          > Chore ale istnieje, tak jak szereg innych rzeczy. Z prywatnych doświadczeń wiem
          > że wiele Pan bez klapsa i spoliczkowania nie wyobraża sobie dobrego sexu.

          NIE NIE NIE i jeszcze raz NIE!
          Mylisz dwie rzeczy. Tak, są kobiety, które "bez klapsa i spoliczkowania nie
          wyobrażają sobie dobrego sexu". ALE. Przyzwolenie ze strony kobiety na takie
          potraktowanie jej w ten sposób, chęć bycia zdominowaną musi wynikać z ogromnego
          zaufania i poczucia bycia szanowaną. Taka postawa nie może wychodzić poza
          sypialnię i znajdywać odzwierciedlenia w codziennym życiu. I kobieta musi mieć
          pewność, że kiedy zostaną przekroczone jej granice wytrzymałości, powie "dość",
          to tak właśnie się stanie. Przemoc łóżkowa, aby była umiejętnie zastosowana
          wymaga mnóstwo ostrożności, wrażliwości (ze strony osoby dominującej) oraz
          zaufania i poczucia bezpieczeństwa (ze strony osoby uległej). Zwykłe strzelenie
          babie mlaskacza na odlew, to nie to samo!
          • mareczekk77 Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 15.09.09, 21:10
            Martischia - niestety, ale tak nie jest. Są Panie, całkiem sporo ich jest, które
            umawiają się na sex z nieznajomym, z przemocą i bez zabezpieczenia. Ostatni hit
            to mój znajomy, zresztą mam takich kilku, który uwielbia mężatki, ostatnia Pani
            która do niego przyszła, szczęśliwa mamusia Z WÓZKIEM, do obcego faceta, na sex
            bez gumki zażyczyła sobie pewnego rodzaju bólu. Lubi bić pobita ale że mąż ją
            widzi nagą, w pewne miejsce chce mieć pewną rzecz ciekawą zakładaną.

            Ja nie ukrywam że lubię seks ostry, bardzo ostry często, i naprawdę przemoc w
            odpowiednim wydaniu, odpowiednio zapakowana jest nieprawdopodobnym wabikiem.
            Chyba mi nie wmówisz że kobieta która mnie poznaje przez serwis internetowy i
            jadąca do mnie w nocy na sex czuje się szanowana i bezpieczna? :)
    • wiarusik Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 14.09.09, 21:22
      ja się zgadzam
      żony alkoholików i damskich bokserów są z nimi,a jak zmieniają się
      na lepsze,to od nich odchodzą
      • mareczekk77 Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 14.09.09, 21:48
        Wiarusik - nie tylko odchodzą, ale też gardzą, często nienawidzą i czują się
        zdradzone. Same wiedzą że to jest chore ale za nasze działanie odpowiada
        podświadomość a nie świadomość, a podświadomość widzi w tym sens, i najczęściej
        jest to wzorzec niekoniecznie, bijącego ale wrednie dominującego rodzica,
        przeważnie tatusia.
        • mason_i_cyklista Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 14.09.09, 21:54
          hehe mareczku znowu tracisz kontakt z rzeczywistością:)
          • mareczekk77 Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 14.09.09, 23:35
            Jasne, za to Ty go masz :)
    • yannika Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 15.09.09, 03:48
      Mareczku, Ty się weź za pisanie tego horroru a nie bzdury po forach wklejasz.
      Jeszcze jaki kretyn uwierzy i będziesz miał dziewczynę na sumieniu...
      • mistrz_i_asia Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 15.09.09, 07:14
        zgadzam się z Tobą zamiast szukać kobiecego ego, które nijak się ma do rzeczywistości, z tego co piszesz wychodzi że jak kobieta osiągnie orgazm przy świecach w łóżku to później trzeba się z nią kochać w piwnicy po ciemku...
        przeczytaj lepiej TO może zrozumiesz coś więcej o kobietach
        • mareczekk77 Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 15.09.09, 10:14
          Mistrz i asia - rozumiem że reklamujesz kurs, ale jest to jedna wielka
          nieprawda. Tantra jest Boska ale nauczenie się jej nie nie tylko techniki ale
          znacznie ważniejsza czystość duchowa i moralna. Śmieszny bełkot, ale nie wątpię
          że znajdzie się wielu zakompleksionych facetów którzy zapłacą za coś takiego.

          To co facet który nie ma powodzenia powinien zrobić? przede wszystkim bardzo
          mocno podbić swoją samoocenę, na mojej stronie podaję wiele tego typu wskazówek,
          a z tego wyniknie wiele ciekawych rzeczy, przede wszystkim zniknie przekonanie
          że kobieta jest potrzebna do szczęścia, nie jest, jest tylko jego uzupełnieniem.
          Samo ćwiczenie mięśnia łonowo guzicznego by powstrzymac wytrysk u wielu facetów
          trwa LATAMI, i w ciągu dwóch dni można sie tylko nerwicy nabawić a nie nauczyć
          obsługi kobiety.
      • mareczekk77 Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 15.09.09, 10:09
        Yannika - proponuję przeczytać tekst ze zrozumieniem, i nie pisać głupot,
        ponieważ kretyni istnieją istnieli i będą istnieć, i zawsze znajdą motywację i
        usprawiedliwienie dla krzywdzenia kobiet.
        • yannika Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 15.09.09, 13:18
          Ale ja przeczytałam ze zrozumieniem. Tekst jest debilny, udający ironię. Tyle.
    • fredoo Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 15.09.09, 12:19
      Popieram gość ma rację w 100 procentach. Wyjątki jak wiadomo
      potwierdzają regułę. Taki przyzwoity ułożony facet zwykle jest nudny
      na dłuższą metę.
      • yannika Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 15.09.09, 13:24
        Kolejny cham i mizogin szukający usprawiedliwienia?
        • mareczekk77 Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 15.09.09, 21:11
          Yannika - jesteś w swoich wypowiedziach prostacka, prymitywna. Przykre.
          • yannika Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 15.09.09, 22:06
            Mareczku: jesteś w swoich wypocinach żałosny i głupi. Przykre.
            • mareczekk77 Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 15.09.09, 22:07
              nie stac Cię na więcej niz tylko te oklepany frazesy? może podyskutujemy zamiast
              mnie obrażać? mam prośbę - nie rozmnażaj się :)
              • yannika Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 15.09.09, 22:09
                Ty zacząłeś "dyskusję", ja się dostosowałam do poziomu. I mam identyczną prośbę
                co do Ciebie...
                • mareczekk77 Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 15.09.09, 22:13
                  Ja wkleiłem artykuł ze swojej strony, Ty się pojawiłaś z wyzwiskami. Po co? i po
                  co te kłamstwa z dostosowaniem do poziomu, czy ja komuś wchodzę w wątek że pisze
                  kretynizmy i szereg innych epitetów? wskaz mi proszę gdzie tak robię skoro sie
                  dostosowałaś do mnie.

                  Żeby sie do mnie dostosować musiałabyś stac się miła, kulturalna, uczciwa i
                  radosna, wyluzowana. Na razie jesteś kłębkiem nerwów, agresji i kompleksów.
                  • yannika Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 15.09.09, 22:16
                    Ach, jak ja kocham tych zdalnych psychologów :D
                    Widać jak jesteś radosny i wyluzowany po bzdurach jakie piszesz. I jakże to
                    kulturalne pisać, że kobiecie da szczęście jak się ją traktuje po chamsku i
                    wiecznie robi na przekór. I jakie dojrzałe...
                    • mareczekk77 Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 15.09.09, 22:17
                      Yannika - czy możesz mi odpowiedzieć z tym dostosowaniem poziomu? gdzie ja
                      bluzgam komuś?
                      • yannika Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 15.09.09, 22:19
                        A do mnie jak się odniosłeś? Bardzo przyjaźnie, wyluzowanie i uprzejmie...
                        Odpisałam Ci stylem identycznym i oburzenie.
                        • mareczekk77 Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 15.09.09, 22:23
                          To Twoja pierwsza wypowiedź:

                          "Mareczku, Ty się weź za pisanie tego horroru a nie bzdury po forach wklejasz.
                          Jeszcze jaki kretyn uwierzy i będziesz miał dziewczynę na sumieniu... "

                          A dalej jest już coraz lepiej. I co chcesz tym osiągnąć? zidentyfikowałaś się z
                          kobietami które rzekomo obrażam bo mają ego, a piszę też ze faceci mają tak
                          samo. Więc o co chodzi?
                          • yannika Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 15.09.09, 22:26
                            O to, żebyś brał pod uwagę, że są na tym świecie debile którzy nie pojmą
                            pseudoironii a całość "twórczości" posłuży im do usprawiedliwienia własnego
                            sukin.synskiego zachowania.

                            Nobel z dynamitem też chciał dobrze.
                            • mareczekk77 Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 15.09.09, 22:36
                              To jak z nożem, jeśli napiszę że wspaniale się mi kroi nim mięso (akurat jestem
                              jaroszem :) ) to nie jest moją winą że jakiś czlowiek potnie mięso teściowej,
                              żywej, nim :)

                              Myslę ze normalny mężczyzna wie doskonale że uderzenie kobiety jest czymś złym,
                              tak jak i faceta, czy tez dokuczanie komuś psychiczne. Mi nikt nigdy nie musiał
                              tłumaczyc ze się nie kradnie, nie kradnę ponieważ mam empatię. inni jej nie mają
                              i co bym nie napisał i tak coś zrobią.

                              A zresztą, pociesze Cię, dziś w pysk dostałem konkretnie, sparrowałem z ziomkiem :)
                              • yannika Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 15.09.09, 22:40
                                A mnie to ani ziębi ani grzeje, Twój "pysk", Twoja sprawa. Gorzej jak z głupoty
                                czy naiwności innym możesz zaszkodzić.
    • vincentyna Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 15.09.09, 22:11
      blablabla....
      kobieta ma wiecznie nezaspokojone ego, naprawde?

      moj maz idzie do sklepu kupic wymarzona kamere, kosztujaca kilka srednich
      pensji, gadal o tej kamerze od miesiaca, slinil sie na jej widok, wydawalo mu
      sie, ze ta kamera da mu szczescie wieczne itd....tydzien po zakupie dochodzi do
      wniosku, ze jednak bateria jest kiepska...po czym zaczyna poszukiwania kolejnej
      kamery...

      I Ty smiesz twierdzic, ze jest jakas roznica pomiedzy mezczyzna a kobieta w
      pogoni za zaspakajaniem swojego ego? To nie z plci wynika, tylko z charakteru.

      Slabo sie postarales, instrukcja bledna, nic dziwnego, ze jestes kobietami
      rozczarowany ;)
      • mareczekk77 Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 15.09.09, 22:17
        Vincentyna - wyraźnie napisałem że u facetów jest identycznie co u kobiet.
        Wkleję Ci nawet :)

        "Nie, to nie wina kobiety. To wina ego i my faceci mamy to samo."

        Ja mam tak samo, marzyłem latami o mieszkaniu, kupiłem sobie, teraz chcę
        większe. Chciałem mieć auto, i teraz chcę wygodniejsze. Chciałem mieć ładny dom
        na dzialce, chcę większy :) ale ja wiem że to mi szczęścia nie da, a ludzie tego
        nie wiedzą i dają sie na to nabrac, i tak jak ćmy do swiatła lecą całe życie.
        Szkoda na to czasu, można go lepiej wykorzystać.
        • wiarusik Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 15.09.09, 22:39
          może to i lepiej
          człowiek bez celów zanudziłby się
        • vincentyna Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 15.09.09, 22:41
          No to skoro jestesmy tacy sami, dlaczego nie zatytuowales watku: instrukcja
          obslugi czlowieka?
          • vincentyna Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 15.09.09, 22:42
            A to, ze gro ludzi jest nieuswiadomionych i zjada wlasny ogon w pogonii za
            materialnymi zabawkami, to nie Ty pierwszy to odkryles ;)
            • mareczekk77 Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 15.09.09, 22:43
              Życie bez celu jest katastrofalnie nudne :)
          • mareczekk77 Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 15.09.09, 22:43
            Dlatego że jestesmy na forum kobieta, to chyba dobry powód? :)
            • wrr2 Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 15.09.09, 23:23
              Hmm... więc uważasz, że kobiety potrzebują instrukcji obsługi do siebie samych?

              Jak ty coś palniesz, to jak martwe ciele ogonem.
              • vincentyna Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 16.09.09, 00:00
                To prawda, ze mareczek odkywczy nie jest, ale coz, kazdy poznaje zycie w swoim
                tempie, dajmy mu sie cieszyc nowo zdobyta wiedza i udajmy, ze my nic na ten
                temat nie wiemy ;)
                • mareczekk77 Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 16.09.09, 00:38
                  Ta wiedza o naturze ego nie jest moja, ściągnąłem ją np. od Buddy i Zaratustry,
                  więc wszelkie kąśliwości proszę kierować do nich :)))
                  • myinspire Zaratustry? 16.09.09, 01:46
                    Mareczku nie wiem o co Ci tym razem chodzi, bo nigdy Cię nie czytam
                    w szczegółach, ale błagam nie obrażaj filozofii Nietzschego!
                    • mareczekk77 Re: Zaratustry? 16.09.09, 01:52
                      No właśnie, nigdy nie czytasz w szczegółach za to sądy o mej twórczości
                      wydajesz, surowe, okrutne :)
                      • myinspire Re: Zaratustry? 16.09.09, 01:57
                        I mam ku temu powody. Chyba nie chcesz bym przybliżał szczegóły...
                        Pozdrów siostrzyczkę:)
                        • mareczekk77 Re: Zaratustry? 16.09.09, 08:11
                          Każdy ma jakieś powody swoim zdaniem, Hitler, Stalin, Ja.. :) a Ty pozdrów
                          stryjka ciotecznego.
              • mareczekk77 Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 16.09.09, 00:36
                Wrr2 - no właśnie wiem czego mi brakowało w tych komciach, Ciebie :)
                • wrr2 Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 16.09.09, 11:20
                  Sorry za OT, ale jak dorosły facet z trzydziestką na karku może używać tak
                  potwornie infantylnych sformułowań jak "komcie"? Do tej pory myślałam, że to
                  tylko niewyżyte nastolatki tak piszą.

                  • mareczekk77 Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 16.09.09, 15:42
                    "Sorry za OT" spoko, nie ma sprawy.
    • mayenna Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 20.09.09, 07:40
      Nie mam sił wnikać w sens wypowiedzi bo Twoja składnia jest
      dobijająca. Zmiłuj się i jeśli myślisz o publikacji to coś z nią
      zrób.
    • lowca_motyli Re: Instrukcja obsługi kobiety :) 20.09.09, 14:03
      Trafiles w sedno sprawy, nigdy nie czytalem czegos tak sensownego i tak
      'zgadzajacego' sie z zyciem, z sytuacjami jakie przetworzylem sam, lub widzialem
      u innych :)

      Problemem jest tylko to 'przestawienie sie' bo niektorzy z natury sa 'za dobrzy'
      a inni 'zbyt hardcorowi' ;) A jak byc po srodku? Nie jest wcale latwo :D Ale
      dobrze sie nad tym glebiej zastanowic, nie ulegac za czesto itp. itp.

      Dzieki za tego posta :))) Duze piwo dla Ciebie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka