Dodaj do ulubionych

Oswoić samotność

28.10.09, 23:05
Może macie jakieś pomysły jak radzić sobie z samotnością?
Jak będąc samotną nie stać się zgorzkniałą, sfrustrowaną,
zdesperowaną babą?
Zaczynam u siebie zauważać początki takiego zachowania, a nie chce
męczyć otoczenia swoim nieszczęściem.
Jak radzić sobie z brakiem bliskości drugiej osoby, brakiem sexu?
Jak zachować radośc życia, pogodę ducha, kiedy w otoczeniu sami
sparowani, a ja zawsze sama bez widoków na zmianę tego stanu?
Obserwuj wątek
    • hermina25 Re: Oswoić samotność 28.10.09, 23:40
      1)łazić:
      -na imprezy
      -basen
      -siłownie/aerobik
      -taniec
      -wycieczka
      2)czytać:
      -książki
      -gazety
      -literaturę fachową
      3)uczyć się
      -studia
      -studia podyplomowe
      -języki
      -kursy
      4)spełniać się zawodowo
      -pracować!
      -awansować
      -zarabiać

      i Ty się jeszcze pytasz??Jest kupę możliwości-wystarczy tylko chcieć.Na prawdę
      NIE ROZUMIEM jaki problem jest byciu samotną osobą...?!
      • cus27 Re: Oswoić samotność 29.10.09, 05:26
        Zaopiekowc sie bezdomnym kocurem!
        • smutasek-2 Re: Oswoić samotność 29.10.09, 09:46
          Zaopiekowałam się bezdomnym psem.
      • aurelia_aux Re: Oswoić samotność 29.10.09, 15:15
        Zgadzam się w 100% z Herminą :)To są najlepsze sposoby, stosowałam je od samego
        początku ;-)
        Choć na początku stałam się straszna, chamska, nie miła dla nikogo, opryskliwa i
        w ogóle nie do wytrzymania, dobrze, że miałam grupę przyjaciół kochających mnie
        mimo to i rozumiejących ;-)

        Teraz do tego wszystkiego stosuję afirmację od niedawna wierząc, że odnajdę moją
        miłość :D
    • varia1 Re: Oswoić samotność 29.10.09, 06:35
      spojrzeć sobie w lustrze prosto w oczy i zapytać siebie samą, po pierwsze czy ten stan samotności to mój wybór czy przypadek, czy chciałabyś coś zmienić - nie wiem jak inni ale ja czytając odniosłam wrażenie, że jakoś ci żal, że nie jesteś w parze, że jesteś sama bez widoków na zmianę, odczuwasz brak bliskości i seksu...

      pamiętaj że możesz być sama, a nie czuć się samotna, to są dwie kompletnie różne sytuacje, wszystko zależy od tego jak sie czujesz w swoim towarzystwie

      a żeby ten stan jakoś oswoić i poukładać, podejmij jakąś aktywność,sport, naukę, opiekę nad jakimś zwierzakiem itp.
      • cus27 Re: Oswoić samotność 29.10.09, 06:47
        Prawda!-Ale...z umiarem(mozna popasc w skrajnosci,tak mowia)!
      • smutasek-2 Re: Oswoić samotność 29.10.09, 09:50
        Samotność nie jest moim wyborem.
        Strasznie chcę zmienić ten stan tylko jakoś nie potrafię.
        Może za długo jestem sama?
        Jestem aktywna pracuję, uczę się, uprawiam sport, tylko kiedy już to
        wszystko zrobię to zostaje ta straszna pustka i samotność.
    • 8magdalena8 Re: Oswoić samotność 29.10.09, 07:25
      widze ze masz poczucie ze nie jestes wystarczajaco ladna torebka na
      polce sklepowej i boisz sie ze staniesz sie na dodatek niemodna?! z
      brakiem bliskosci kogos ludzie radza sobie na rozne
      sposoby,pracoholizm, uzaleznienia, goraczkowa towarzyskosc, itp.
      chociaz czesciej zdarza sie ze bedac razem wcale nie sa sobie
      bliscy - nie kazdy potrzebuje bliskosci, z brakiem seksu tez mozna
      radzic sobie na rozne sposoby, mozna w koncu tez z kims kto nic dla
      ciebie nie znaczy i ty dla niego tez i to bez jakiegos poczucia
      rozgoryczenia, dorabiania ideologii, jak ci to pasuje,
    • mayenna Re: Oswoić samotność 29.10.09, 07:57
      Polubić siebie przede wszystkim:) Reszta, jeśli jesteś otwarta na
      zmianę, powinna sama przyjść, tylko uważnie popatrz w okół siebie.
      • smutasek-2 Re: Oswoić samotność 29.10.09, 09:52
        Trudno pokochać siebie, skoro nikt nas nie kocha.
        • yannika Re: Oswoić samotność 29.10.09, 11:05
          Zła kolejność.

          Ciężko jest polubić kogoś, kto każdym swoim gestem pokazuje "ja siebie nie lubię
          i uważam za śmiecia". Za to dziewczyny którym daleko do "kanonu piękna" a które
          siebie lubią i akceptują zawsze mają do kogo się odezwać.
    • teletoobis Re: Oswoić samotność 29.10.09, 10:45
      Pogodzic sie z istniejacym stanem rzeczy i niczego nie robic na
      sile. Znalezc sobie przyjemne hobby, zapisac sie do jakiegos klubu,
      zaczac uprawiac sport. Zawsze znajda sie nowi znajomi a z czasem
      moze nawet wiecej. Po kolei i powoli. Inaczej sie nie da.

      Pamietaj, ze aby byc z kims, nalezy sie nauczyc byc samotnym.
    • megi1973 Re: Oswoić samotność 29.10.09, 14:19
      kobieto ciesz się wolnością!!! to najlepsze co może być w życiu!!!
      • nanai11 Re: Oswoić samotność 29.10.09, 15:50
        Uprawiac sport. I nie narzekać jak wszystkie stare panny.
        • smutasek-2 Re: Oswoić samotność 29.10.09, 16:55
          Sport uprawiam, jednak poprawia on nastrój tylko na chwilę.
          Potem znowu jest ta pustka i beznadzieja.
      • smutasek-2 Re: Oswoić samotność 29.10.09, 16:56
        Nie zgadzam się.
        Bycie samotnym to jedna z najgorszych rzeczy jaka może przytrafić
        się człowiekowi.
        • teletoobis Re: Oswoić samotność 29.10.09, 19:04
          z takim podejsciem niczego nie zwojujesz. Ludzie instynktownie
          uciekaja od pesymistow3 i czarnowidzow.
          Usmiech na twarz, oko zrobic i wyjsc miedzy ludzi!
          Chyba nie mieszkasz na Pustyni Bledowskiej?
        • horpyna4 Re: Oswoić samotność 04.10.17, 22:26
          Taaa, jasne... o święty Prokopie, daj nam wszystkim po chłopie - niechby pił i bił, byle tylko był.

          Naprawdę uważasz, że samotność jest gorsza np. od związku z przemocowcem?
    • madunia0 Re: Oswoić samotność 29.10.09, 18:56
      Moim zdaniem samotności nie da się oswoić.
      Można być aktywnym, zajmować się wieloma sprawami, jednak to nie
      zmieni faktu, że wciąż jest się samotnym.
      • teletoobis Re: Oswoić samotność 29.10.09, 19:14
        Powinnas rozrozniec pojecie "sam"/"sama" od "samotny"/"samotna"
    • malwan Re: Oswoić samotność 29.10.09, 20:13
      należy taki stan zaakceptować, ale tak na prawdę.
      Trzeba brać pod uwagę to, ze możesz nikogo nie spotkać i całe życie być
      sama.Jeśli się już z tym pogodzisz, uważam, że będzie ci to coraz mniej
      przeszkadzać i nie będziesz o tym dumać.
      Również jestem długo sama, nie wliczając drobnych pomyłek ;-], ale nie oszukuję
      się i wiem, że tak może być już zawsze.
      Dawniej to był dla mnie duży problem, ale akceptacja rzeczy, których z różnych
      względów zmienić się nie da dla mnie okazało się zbawienna. Moja samotność nie
      zajmuję mnie już w ogóle.

      ale ja dziwna ponoć jestem ;-)
      • smutasek-2 Re: Oswoić samotność 29.10.09, 21:37
        Rozsądna rada.
        Jednak ja chyba nigdy nie będę w stanie zaakceptować swojej
        samotności.
        Zawsze pozostanie we mnie żal do losu, że właśnie mnie to spotkało.
        • horpyna4 Re: Oswoić samotność 04.10.17, 22:30
          Pozostanie w Tobie żal, dopóki będziesz uważać samotność za nieszczęście. Tymczasem ma ona wiele zalet, więc naucz się je odnajdywać i doceniać.
      • malwan Re: Oswoić samotność 29.10.09, 22:35
        Życie lubi niespodziewajki, zaskakuje, więc nie załamuj się :-)

        nie lubię zbytnio takiego hurra-optymizmu, ale dołować się też przesadnie nie
        należy. Zajmij swoją głowę innymi sprawami, choć wiem, że to trudne i czarne
        myśli wyłażą zewsząd, na to nie ma rady.
    • ani-a-35 Re: Oswoić samotność 29.10.09, 23:40
      Nie da się oswoić samotności.
      Jedynym lekarstwem na samotność jest poznanie kogoś.
      Wszystko inne to środki znieczulające ból, ale nie leczące choroby.
    • puma_z_gminy_biala Re: Oswoić samotność 29.10.09, 23:52
      Nie mogę, muszę to napisać: strasznie mnie wkurza ten
      samoponiżający się troll
      raz po raz piszący o wyrokach losu. Weź
      babo czy tam chłopie na wstrzymanie.
      • chude_ramie Re: Oswoić samotność 30.10.09, 09:51
        dlaczego uważasz, że to troll? Owszem, temat się przewija raz po raz,
        ale nie jest to jedyna sprawa tego rodzaju.

        jeżeli smutaskowi pomoże wyażelenie się na forum, niech pisze! może w
        realu nie ma z kim o tym pogadac?
      • hal3 Re: Oswoić samotność 30.10.09, 09:54
        Dokładnie , ma rację moja poprzedniczka !. Ze co,że samotność jest
        najgorsza co moze Cię spotkać w zyciu ? hahah kobieto , najgorsze to
        może być np.rak , nagły paraliż ,wojna i śmierć ..! Czy Ty masz
        pojęcie ile ludzi chciałoby mieć takie problemy jak Ty ? To jest
        żenujące ..Zastanów sie nad sobą i dopóki nie zrozumiesz , że nikt i
        nic za Ciebie nie przezyje życia , że druga osoba nie jest
        lekarstwem na Twoje życie i tzw.samotnosć, dopóty
        będziesz "nieszczęsliwa " i będziesz marnować ten jedyny czas jaki
        nam został dany , na żale i litowanie się nad sobą .Co ci da ,ze
        będziesz narzekać ? Lepiej pomyśl , co zrobić aby uszczęśliwić
        jedyną wazną osobę - siebie samą , a nie szukać jakiegoś
        zamiennika ...ehh głupota ludzka jest jednak bezdenna ...
        • smutasek-2 Re: Oswoić samotność 30.10.09, 13:16
          Wydaje mi się, że nigdy nie byłaś samotna.
          Jeśli jest się długo samemu to naprawdę odbiera to całą radość życia
          i inne rzeczy już tak nie cieszą.
          Nie chcę, aby ktoś przeżył za mnie moje życie.
          Dobrze sobie ze wszystkim radzę, tylko ta okropna samotność i brak
          widoków na zmianę tego stanu.
    • 10iwonka10 Re: Oswoić samotność 30.10.09, 13:25
      >>>>Nie zgadzam się.
      Bycie samotnym to jedna z najgorszych rzeczy jaka może przytrafić
      się człowiekowi. >>>>

      Przesadzasz sa gorsze rzeczy jak np. utrata wzroku, paraliz, smierc
      dziecka.......
      • simply_z Re: Oswoić samotność 30.10.09, 13:37
        też się dołączam ciągle ten smęcący troll sie przewija ,idz do
        psychologa kobieta ,bo chyba masz jakies poczatki depresji ,a jak
        nie to wiesz co by Ci sie przydalo? taki solidny kop w tyłek.
    • rafieba Re: Oswoić samotność 03.11.09, 23:57
      Potraktuj to poważnie, a nie jak żart. Udaj się do psychologa.
      • lonely.stoner Re: Oswoić samotność 04.11.09, 00:58
        ja tam lubie samotnosc i bycie singlem:) teraz jestem sparowana, ma to swe plusy
        ale i minusy. Poza seksem i poczuciem takiego specyficznego bezpiecznestwa to o
        wszystkie inne potrzeby umiem sama swietnie zadbac. Nie czaje ludzi ktorzy maja
        problemy bo sa samotni? moze postaraj sie o jakis znajomych singli to od razu
        bedzie inaczej, bo spedzanie czasu tylko ze sprawanymi znajomymi nawet jak sie
        jest w parze bywa meczace. Chociaz ja czesto bylam jedynym singlem w
        towarzystwie i bylo ok:)
        • gaszebrum2 Re: Oswoić samotność 04.11.09, 12:28
          ja tez zawsze bylam jedynym singlem w towarzystwie i nie bylo to
          dla mnie
          problemem, jednak dzisiaj sie dowiedzialam, ze ze jest
          to problem dla jednej ze znajomych, ktora uwaza, ze dla mnie to
          byloby to bardzo niezreczne (dotychczas tego nie zauwazała) gdybym
          musiala spedzic 3 dni na wyjezdzie z 5 parami, dlatego zarezrwowała
          tylko 10 miejsc. Gdyby potraktowala to milczeniem, to po prostu
          stwierdzilabym, ze mnie nie lubi (nie kazdy musi mnie lubic,
          rozumiem), ale po takim tekscie czuje sie okropnie:/
      • green_basik Re: Oswoić samotność 04.11.09, 01:07
        Trudny problem - mnie on nie dotyczy od jakiegoś roku bardzo szczególnie.
        Bardzo rzadko jestem sama.
        Nawet jak na dwór wyjdę, to też nie jestem sama.

        Szczerzy, oddani przyjaciele i elitarne grono dyskretnych wielbicieli ( wielbią
        z daleka, śledząc każdy mój krok - ot takie hobby, trzeba się czymś interesować
        wszak).
        Taki constans ( to słowo pochodzi z jidisz ).
        I z uporem maniaka twierdzić będę, że to jest recepta na udane życie.
      • yournana Re: Oswoić samotność 04.11.09, 13:09
        Chłopa jej trzeba, a nie psychologa.
        • green_basik Re: Oswoić samotność 05.11.09, 01:03
          yournana napisała:

          > Chłopa jej trzeba, a nie psychologa.

          Dobra rada.

          Jeszcze lepsze rozwiązanie:
          na trzy zdrowaśki do pieca, to wypędza wszelkie złe myśli.
    • gocha2308 Re: Oswoić samotność 03.10.17, 14:33
      Samotność moi drodzy dla MNIE to po 38 latach małżeństwa naprawdę koszmar. Wstaję rano i nie mam się do kogo odezwać, wieczorem to samo....brak bliskiej osoby.Bliskiej nie do pogaduszek ale również do pomilczenia, poczucie ciepła i bliskości tej drugiej istoty. Cisza, która dzwoni w uszach i przeraża....Niemoc ogarniająca ciało i duszę, lęk dziki i paniczny....to wszystko to samotność, A mówienie że robię co chcę, kiedy chcę itd to wielka ściema... tak, tak wmawiamy to sobie i otoczeniu bo wstyd nam się przyznać do SAMOTNOŚCI !
      • trotula Re: Oswoić samotność 03.10.17, 15:29
        Hehe jaka bzdura, dzwoniąca w uszach cisza to najcudowniejsze co może być
      • alpepe Re: Oswoić samotność 03.10.17, 16:21
        jeśli jesteś wdową, to zacznij zwiedzać cmentarze, tam zdarzają się porządni wdowcy. Najszybciej zaś przygarnąć psa lub kota, nawet, jeśli tylko szczekną lub miaukną, to już nie będziesz sama.
    • kazjenka Re: Oswoić samotność 06.10.17, 19:11
      Ja, będąc w takiej sytuacji, nałożyłam na siebie dużo zajęć (językowych i sportowych) po pracy. A potem poznałam faceta i te zajęcia zaczęły mi ciążyć - wykończyłam się po prostu. Jeśli zrobisz podobnie, to uważaj, żeby się nie doprowadzić do takiego stanu. W każdym razie rozwijaj swoje zainteresowania w zdrowych proporcjach i, jeśli to możliwe, w towarzystwie (niekoniecznie męskim). U mnie problem jest taki, że sparowani znajomi ciągle przekładają spotkania, nie mają czasu lub potrzeby spotkać się w większym gronie. Efekt? Potrzebę kontaktów towarzyskich realizuję w związku. Nie jest to do końca optymalne rozwiązanie, ale na razie nie widzę innego.
      • derff Re: Oswoić samotność 10.10.17, 09:57
        To sensowna rada. Czyli zająć się czymś co jest dla Ciebie interesujące. Może jakieś zajęcia plastyczne muzyczne (chór czy inna kapela) a jeśli jesteś wierząca to grupy modlitewne czy w końcu turystyka są takie organizowane rowerowe piesze imprezy lokalne. I jeszcze jedno, wszelkie nieszczęścia są w głowie a nie na zewnątrz. Inaczej mówiąc są ludzie szczęśliwi choć mają okropne życie i ludzie wiecznie nieszczęśliwi mimo posiadania wszystkiego co najlepsze w zyciu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka