smutasek-2
28.10.09, 23:05
Może macie jakieś pomysły jak radzić sobie z samotnością?
Jak będąc samotną nie stać się zgorzkniałą, sfrustrowaną,
zdesperowaną babą?
Zaczynam u siebie zauważać początki takiego zachowania, a nie chce
męczyć otoczenia swoim nieszczęściem.
Jak radzić sobie z brakiem bliskości drugiej osoby, brakiem sexu?
Jak zachować radośc życia, pogodę ducha, kiedy w otoczeniu sami
sparowani, a ja zawsze sama bez widoków na zmianę tego stanu?