Dodaj do ulubionych

Dziecko Oli

19.05.08, 13:32
biedna dziewczyna, ale o ilez latwiej byloby jej gdyby posluchala
lekarza, zamiast ksiedza. a taki najpierw kaze rodzic roslinke, a
potem jeszcze grymasi przy pogrzebie. gdyby nie ta indoktrynacja tyle
cierpienia mozna bylo oszczedzic wszystkim zaangazowanym...
Obserwuj wątek
    • scalla Re: Dziecko Oli 19.05.08, 14:00
      to przykre, ale cóż... takich wyborów dokonała
      ja na jej miejscu usunęłabym bez najmniejszych wyrzutów...

      ale po tym co przeczytałam, myślę, że dla niej lepszy był własnie
      taki wybór, jakiego dokonała... życie ze świadomoscią morderstwa
      byłoby równie traumatyczne

      kobiety po niechcianej aborcji stają się niekiedy "nawiedzonymi
      fanatyczkami prolife"

      wspóczuję faceta które okazał się do d _ _ _

      wspóczuję wpadki - jesli się sensownie zabezpieczali - ale nie
      wspóczuję, jesli o tym nie pomyśleli
                  • anuszka_ha3.agh.edu.pl Gdy opinia publiczna nakazuje usunąć ciążę 24.05.08, 16:59
                    Przede wszystkim, cierpienia dziewczyny wywołane były nie tyle tym, że podjęła
                    taką a nie inną decyzję, lecz tym, że jej bliscy starali się jej tę decyzję
                    maksymalnie obrzydzić. Bliscy i ci, którzy, jak księża, są powołani do pomagania
                    ludziom w trudnych sytuacjach. Jak można być tak bez serca, żeby przy
                    dziewczynie opowiadać różne okropieństwa o jej ciąży i codziennie dawać jej do
                    zrozumienia - że skoro nie przystosowała się do opinii otoczenia (usunąć ciążę),
                    to otoczenie ma prawo ją za to gnoić!

                    Żyjemy w wolnym kraju. Kobieta miała prawo usunąć ciążę. Miała prawo też ją
                    donosić. To dlaczego bliźni tak ją szykanowali za podjęcie decyzji, do której
                    miała prawo?
                    • hermina5 Re: Gdy opinia publiczna nakazuje usunąć ciążę 25.05.08, 09:26
                      Tu raczje nie chodzi o usunięcie ciązy, ale o terminację czyli
                      wczesniejsze wywołanie porodu. Spotkałam sie z taką sytuacja u 16
                      letniej dziwczyny, która urodziła w 6 miesięcu po wywołanym
                      porodzie, dziecko nei posiadające w ogóle płuc i jeszcze jakiegoś
                      narządu. Wiem jedno - to bardzo delikatne sprawy i taka decyzję
                      powinna podjać tylko i wyłacznei matka - obawiam sie, z enawet
                      ojciec nie jest w stanie zrozumieć , jak mozna sie wtedy czuć, bo to
                      nie on nosi dziecko . Decyzja matki działa w dwie strony - i jako
                      usunięcie i jako donoszenie i nikt nie ma najmniejszego prawa w
                      zadną z tych decyzji ingerować - a już na pewno ani zadna ideologia,
                      czy religia
              • homard Re: Hmm... Ta 'porażka' trwa już 2000lat i co ty 24.05.08, 12:19
                wymiatator1 napisał:

                > I coraz mniej ludzi chodzi do kościoła, a "katolik" coraz bardziej kojarzy się
                > z
                > "dwulicowym idiotą". Dzisiaj twarzą kościoła są rydzyk, nowak i kaczyńscy, nie
                > jan paweł 2.



                Jan Paweł II też do końca czysty nie był...ADIS w Afryce, zakzaywanie
                wspólżtycia i przezerwatyw...Wiadomo było ze uprawiac seksu nie przestana a zeby
                byc choc troche rozgrzeszonymi to "bez gumki to robili"...

                Wracając do tematu...

                "Kapłan z jej parafii długo zastanawiał się, czy dziecko bez mózgu mogło mieć w
                ogóle duszę. Może to ciało, istotka, a nie prawdziwy człowiek?"

                No i jak ktoś tu taki ma prawo zakazywać aborcji, skoro to nie człowiek...O
                tempora o mores!!!!!!!!
                • flash3r Re: Hmm... Ta 'porażka' trwa już 2000lat i co ty 24.05.08, 18:48
                  > Jan Paweł II też do końca czysty nie był...ADIS w Afryce, zakzaywanie
                  > wspólżtycia i przezerwatyw...

                  Ale bzdury pociskasz, aż żal czytać.


                  Prezerwatywy nie zabezpieczają przed zakażeniem wirusem HIV, a jedynie zmniejszają ryzyko. Masz nawet 20 % szans zarażenia się wirusem przy stosowaniu prezerwatywy! Jeżeli kościół dopuściłby stosowania prezerwatyw ludzie i tak by się zarażali, a kościół i tak byłby krytykowany.

                  Jak narazie najskuteczniejszą metodą na to żeby się nie zarazić jest nie puszczanie się na prawo i lewo, a do tego właśnie zachęca kościół. A że ludzie nie słuchają? Ich sprawa. Ludzie też kradną, ale czy to jest powód żeby zalegalizować kradzież?


                  Wiadomo było ze uprawiac seksu nie przestana a zeb
                  > y
                  > byc choc troche rozgrzeszonymi to "bez gumki to robili"...

                  Ciekawe, bo ja twierdzę, że po prostu jak ich przyciśnie "potrzeba", to po prostu zachowują się jak zwierzęta i parzą się z kim popadnie, zdając sobie konsekwencje z ryzyka (w końcu są kraje gdzie zarożonych wirusem jest nawet 50% ludzi).Tutaj prezerwatywy kolego nie pomogą, a powrót do ciemnogrodu europejskiego gdzie wierność i "trzymanie do ślubu" miało kiedyś jakąś wartość, a obecnie jest wyśmiewane.
                  • vharia Re: Hmm... Ta 'porażka' trwa już 2000lat i co ty 24.05.08, 21:08
                    > Masz nawet 20 % szans zarażenia się wirusem przy stosowaniu prezerw
                    > atywy!

                    Skąd te dyrdymały? Z jakiejś agresywnej nawiedzonej stronki anty-
                    antykoncepcyjnej? A pigułki powodują raka i bezpłodność, a stosunki
                    przerywane myśli samobójcze?

                    Prezerwatywa jest genialnym, tanim i JEDYNYM środkiem jaki realnie
                    mozna zaproponować Afryce aby ratować ludzi przed AIDS. Co z tego,
                    że nie chroni w 100%?! (w ilu to sobie doczytaj) Co z tego?!! Tam,
                    drogi/a kolego/koleżanko na AIDS umierają nie ci, którzy się grzmocą
                    na prawo i lewo, tylko np. 15-letnie dziewczynki 4 lata po pierwszym
                    gwałcie. Choć częsciowe ograniczenie HIV w populacji jest warte
                    walki. To nie jest kultura wzniosłej ascezy ani wysoko rozwinięta
                    cywilizacja zaawansowanej biologii medycznej. Osoby cisnące z całej
                    siły aby prezerwatyw zakazywać mają na sumieniu całe rzesze
                    cierpiacych i umierających ludzi, tylko nie mają odwagi żeby to
                    przyznać. Wyrzuty sumienia usiłują zakrzyczeć sloganami o
                    moralności. Otóż sredniowieczna moralność europejska nie jest
                    uniwersalnym dobrem które należy wcisnąć całej reszcie istniejącego
                    świata.
                    • flash3r Re: Hmm... Ta 'porażka' trwa już 2000lat i co ty 24.05.08, 21:41
                      vharia napisała:

                      > > Masz nawet 20 % szans zarażenia się wirusem przy stosowaniu prezerw
                      > > atywy!
                      >
                      > Skąd te dyrdymały? Z jakiejś agresywnej nawiedzonej stronki anty-
                      > antykoncepcyjnej? A pigułki powodują raka i bezpłodność, a stosunki
                      > przerywane myśli samobójcze?

                      Te "dyrdymały" są z nawiedzonej, skrajnie prawicowej i ultrakatolickiej wikipedii ;)
                      Proszę bardzo

                      pl.wikipedia.org/wiki/Prezerwatywa
                      > Prezerwatywa jest genialnym, tanim i JEDYNYM środkiem jaki realnie
                      > mozna zaproponować Afryce aby ratować ludzi przed AIDS. Co z tego,
                      > że nie chroni w 100%?! (w ilu to sobie doczytaj) Co z tego?!! Tam,
                      > drogi/a kolego/koleżanko na AIDS umierają nie ci, którzy się grzmocą
                      > na prawo i lewo, tylko np. 15-letnie dziewczynki 4 lata po pierwszym
                      > gwałcie

                      Aha czyli jeżeli kościół zezwoli na "gumki" to nagle gwałciciele zaczną je
                      zakładać do gwałtów? No pomyśl trochę i nie ośmieszaj się.


                      > To nie jest kultura wzniosłej ascezy ani wysoko rozwinięta
                      > cywilizacja zaawansowanej biologii medycznej. Osoby cisnące z całej
                      > siły aby prezerwatyw zakazywać mają na sumieniu całe rzesze
                      > cierpiacych i umierających ludzi, tylko nie mają odwagi żeby to
                      > przyznać. Wyrzuty sumienia usiłują zakrzyczeć sloganami o
                      > moralności. Otóż sredniowieczna moralność europejska nie jest
                      > uniwersalnym dobrem które należy wcisnąć całej reszcie istniejącego
                      > świata.

                      Jakiej moralności!? Kobieto zastanów się trochę a nie wypisuj bzdur. Nie
                      uprawianie seksu pozamałżeńskiego chroni w 100% przed zarażeniem wirusem HIV (o
                      ile partner też był wierny i jest zdrowy). TAK czy NIE? Używanie prezerwatywy
                      jedynie ZMNIEJSZA RYZYKO zarażenia - TAK czy NIE?

                      Więc jaką formę zabezpieczenia Ty byś wybrała ?
                      • vharia Re: Hmm... Ta 'porażka' trwa już 2000lat i co ty 25.05.08, 17:54
                        Zanim sie wypowiesz o czymś zdobądź minimum wiedzy na ten temat.
                        Doradzanie wstrzemięźliwości w Afryce to jak proszenie
                        Europejczyków, żeby nie jedli mięsa. Szczytne by było, nie?
                        Zwierzaczki w rzeźniach by nie cierpiały. No to do dzieła :P

                        I nie ośmieszaj się bezsenswonymi uwagami:
                        1. >gwałciciele zaczną je > zakładać do gwałtów
                        bo najpierw ten gwałciciel nie załozył gumki do seksu z prostytutką,
                        a potem nie tylko ze zgwałconą ale i z każdą ze swoich żon.
                        Więc jesli dalej nie rozumiesz, to ja juz nic nie poradzę.
                        2. Wikipedia źródłem wiedzy? ROTFL :DDD. Chcesz, to za parę dni
                        bedzie tam wpis, ze owszem chronią, ale tylko niebieskie a różowe i
                        truskawkowe już nie. Bedą cytaty z dzieł naukowych i nazwiska
                        ekspertów.

                        Podstawową rzeczą, której Europejczycy pojać nie mogą to właśnie ta,
                        ze nie ma znaczenia, co ONI by wybrali. Trzeba czasem wyjść poza
                        własny ciasny horyzont światopoglądowy.
                        • flash3r Re: Hmm... Ta 'porażka' trwa już 2000lat i co ty 26.05.08, 14:07
                          vharia napisała:

                          > Zanim sie wypowiesz o czymś zdobądź minimum wiedzy na ten temat.
                          > Doradzanie wstrzemięźliwości w Afryce to jak proszenie
                          > Europejczyków, żeby nie jedli mięsa. Szczytne by było, nie?
                          > Zwierzaczki w rzeźniach by nie cierpiały. No to do dzieła :P
                          >

                          i vice versa

                          > I nie ośmieszaj się bezsenswonymi uwagami:
                          > 1. >gwałciciele zaczną je > zakładać do gwałtów
                          > bo najpierw ten gwałciciel nie załozył gumki do seksu z prostytutką,
                          > a potem nie tylko ze zgwałconą ale i z każdą ze swoich żon.
                          > Więc jesli dalej nie rozumiesz, to ja juz nic nie poradzę.

                          Przede wszystkim powinno się go zamknąć (albo najlepiej wykastrować) a nie
                          rozdawać mu gumki

                          > 2. Wikipedia źródłem wiedzy? ROTFL :DDD. Chcesz, to za parę dni
                          > bedzie tam wpis, ze owszem chronią, ale tylko niebieskie a różowe i
                          > truskawkowe już nie. Bedą cytaty z dzieł naukowych i nazwiska
                          > ekspertów.

                          Twoja głupota poraża - przecież jest tam wyraźny link do danych z Światowej
                          Organizacji Zdrowia (Światowa Organizacja Zdrowia [WHO] (2007). Family Planing:
                          A global handbook for providers).

                          Biedactwo, nie czyta tego co jest małym druczkiem!? ;)


                          > Podstawową rzeczą, której Europejczycy pojać nie mogą to właśnie ta,
                          > ze nie ma znaczenia, co ONI by wybrali. Trzeba czasem wyjść poza
                          > własny ciasny horyzont światopoglądowy.

                          Wstęp do rasizmu. A co to murzyni mają większy popęd? To człowiek z Europy może
                          wytrzymać (choć też nie każdy), a murzyn nie? To człowiek europejski nie może
                          gwałcić a Afrykańczyk może? No zastanów się;)
                          • krissdevalnor100 przestań wreszcie szerzyc ciemnotę 26.05.08, 16:51
                            Nie ekscytuj sie tak, bo to tylko smiesznie wypada w zderzeniu z
                            brakami Twojej wiedzy i ogólnym ciężkim kumaniem:)))
                            Wykrecanie kota ogonem i pojeżdzanie po rzekomym rasiźmie w ogóle
                            pominę, bo poziom mają zerowy. Po tej wymianie uprzejmosci przejdę
                            do meritum:

                            "On average, condoms are 80% to 95% effective in protecting people
                            from HIV infection when used correctly with every act of sex. This
                            means that condom use prevents 80% to 95% of HIV transmissions
                            that would have occurred without condoms. (It does not mean that 5%
                            to 20% of condom users will become infected with HIV.) For example,
                            among 10,000 uninfected women whose partners have HIV, if each
                            couple has vaginal sex just once and has no additional risk factors
                            for
                            infection, on average:
                            If all 10,000 did not use condoms, about 10 women would likely
                            become infected with HIV.
                            If all 10,000 used condoms correctly, 1 or 2 women would likely
                            become infected with HIV."

                            TO CYTAT Z LINKA KTÓREGO TAK ZACIEKLE WCISKASZ jako podstawy do
                            wyssanej z palca tezy, że:
                            (tu cytat z Ciebie)
                            "Masz nawet 20 % szans zarażenia się wirusem przy stosowaniu
                            prezerwatywy!"

                            Umiesz liczyć? To licz, ile to jest % ta 1 czy 2 na 10000
                            :DDD


                            Dajesz linki, nie czytasz co w środku (pewnie o medycynie bladego
                            pojecia nawet nie masz), próbujesz być złośliwy z tekstami o małym
                            druczku- tymczasem niestety niewiedza zawsze sama siebie zdemaskuje.
                            Głupota się jeszcze przy okazji ośmieszy.
                    • viking2 Re: Hmm... Ta 'porażka' trwa już 2000lat i co ty 25.05.08, 05:11
                      vharia napisała:
                      > walki. To nie jest kultura wzniosłej ascezy ani wysoko rozwinięta
                      > cywilizacja zaawansowanej biologii medycznej. Osoby cisnące z całej
                      > siły aby prezerwatyw zakazywać mają na sumieniu całe rzesze
                      > cierpiacych i umierających ludzi, tylko nie mają odwagi żeby to
                      > przyznać. Wyrzuty sumienia usiłują zakrzyczeć sloganami o
                      > moralności. Otóż sredniowieczna moralność europejska nie jest
                      > uniwersalnym dobrem które należy wcisnąć całej reszcie istniejącego
                      > świata.

                      Nie tylko masz racje, ale tez i wlasnie ci religijnie nawiedzeni moralizatorzy
                      sa pierwsi do krzyczenia, ze "Bushitler i Ameryka nie rozumieja, ze ich 'kultura
                      smierci' nie jest najwiekszym dobrem, ktore trzeba wcisnac calemu swiatu, po
                      dobroci albo sila". Jednoczesnie probujac "uszczesliwic" swoja zbankrutowana
                      doktryna reszte swiata...
                      Przypomina sie stare powiedzonko o ziarenku w czyims oku i belce we wlasnym...
                  • maura4 Re: Hmm... Ta 'porażka' trwa już 2000lat i co ty 25.05.08, 09:30
                    Jeżeli chodzi o instynkty i popędy ,ludzie nie róznią sie od
                    zwierzat. Może pora zdac sobie z tego sprawę i uczyc ludzi
                    bezpiecznych zachowań ,a nie nawoływac do wstrzemięźliwości ,bo to
                    na nic. Przypominam ,że w europejskim ciemnogrodzie "trzymanie do
                    slubu " dotyczyło tylko kobiet .Młodzi chłopcy wprowadzani byli w
                    życie przez starszych kuzynów czy nawet ojców np.w burdelach. Nie
                    inaczej jest i dziś .Do ślubu ma dziewictwo donieść tylko kobieta.
                    Mężczyzna jest z góry rozgrzeszony i to ma zapobiegac
                    rozprzestrzenianiu sie choroby ?
        • mitreades Re: Rekordowo obżydliwie napisany artykuł 24.05.08, 10:42
          12345on napisał:

          > Ludzkie nieszczęście wykorzystano do ataku na Kościół
          > i religię. Artykuł obfituje w fałszywe i przewrotne
          > sugestie.
          > Typowa nędza intelektualna dziennikarza Gazety Wyborczej.

          Będę wdzięczny za wskazanie, w którym miejscu artykułu autor atakuje Kościół,
          oraz co nazywasz fałszywymi i przewrotnymi sugestiami.
          • greczynka_77 Re: Rekordowo obżydliwie napisany artykuł 25.05.08, 19:10
            moze opinia przesadzona ale z tym powolywaniem sie na zgubny wplyw
            kosciola w kwestiach wszelkich jest juz poprostu nudne, a dziennikarze
            wykazuja w ten sposob swoja rzekomo "swiatlosc". takie cytaty z
            proboszcza to zawsze od jednego szablonu i jesli sa prawda dziwi mnie
            ze je jeszcze ktos cytuje, mysle jednak ze sa wyssane w calosci.
    • latouche Re: Dziecko Oli 19.05.08, 14:28
      > biedna dziewczyna, ale o ilez latwiej byloby jej gdyby posluchala
      naprawdę uważasz, że byłoby jej łatwiej?
      to jest taka sytuacja że nie ma łatwego wyjścia, tylko mniejsze zło, a które
      jest to mniejsze, to już każdy musi rozstrzygnąć sam dla siebie, i nikt inny nie
      ma prawa tego oceniać.
      Z całego serca Oli współczuję i wierzę, że jeszcze kiedyś będzie szczęśliwa,
      choć pewnie Jej w to trudno teraz uwierzyć.
      • deli-ver Re: Dziecko Oli 24.05.08, 13:16
        1. Byloby lawiej! Bez przesladowan, bez wytykania palcami, bez klotni i napiec z
        rodzina, bez calej tej szopki... byc moze zdalaby mature.
        2. Zadne zlo, bo czlowiek pozbawiony mozgu jest rowniez pozbawiony duszy - tak
        wiec nie jest niczym wiecej niz roslinka.
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Dziecko Oli 24.05.08, 17:03
          > 1. Byloby lawiej! Bez przesladowan, bez wytykania palcami, bez klotni i napiec
          > z rodzina, bez calej tej szopki... byc moze zdalaby mature.

          Nie rozśmieszaj mnie. Chcesz powiedzieć, że mieli prawo wytykać ją palcami i
          prześladować, bo nie dostosowała się do ich zachcianki i postanowiła donosić ciążę.

          To wina ludzi, którzy się tak zachowywali, a nie dziewczyny. Miała prawo podjąć
          decyzję taką lub przeciwną. Ale ludzie nie mieli prawa szykanować jej,
          jakąkolwiek decyzję by podjęła.
        • latouche deli-ver 25.05.08, 12:02
          > 1. Byloby lawiej! Bez przesladowan, bez wytykania palcami, bez klotni i napiec
          > z
          > rodzina, bez calej tej szopki... byc moze zdalaby mature.
          A moze by jej tez nie zdala, bo bylaby w ciezkiej depresji po podjeciu decyzji o
          terminacji ciazy. To nie jest rownoznaczne z usunieciem kurzajki, przynajmniej
          nie dla kazdego. Nie mozesz wiedziec, z czym JEJ byloby latwiej.
          Ja nie pochwalam ani nie potepiam jej decyzji, przede wszystkim dlatego, ze moje
          zdanie nie ma tu najmniejszego znaczenia, a rowniez dlatego, ze nie mam zadnego
          prawa osadzac czyjejs decyzji w takiej sytuacji.
          Ja Jej tylko bardzo serdecznie wspolczuje. I trzymam kciuki zeby udalo sie Jej
          poskladac na nowo zycie.
      • martiii Re: Dziecko Oli 24.05.08, 14:27
        W pełni sie z toba zgadzam... Tak bardzo jej współczuje. I to podwójnie. Samej
        tragicznej sytuacji, ale tez tej potwornej samotnosci :((( Sama jestem mamą
        małej dziewczynki i nie potrafie sobie wyobrazic jej cierpienia :((( Pięknie ze
        go pochowali; tak krótko - ale była jego mamą... Przykro mi Ola... M
    • ma_dre Re: Dziecko Oli 19.05.08, 15:41
      Olu, jesli masz sile czytac komentarze na twoj temat, wiedz, ze rozumiem Cie.
      Dobrze postapilas... wykazalas sie sercem i dojrzaloscia, ktorej niestety
      zabraklo praktycznie wszystkim wokol Ciebie...

      Do niektorych komentatorek : czy myslicie ze aborcja naprawde rozwiazalaby tu
      jakis problem??? jestescie nieczule. Jak, majac takie a nie inne przekonania,
      mozna zyc ze swiadomoscia ze zabilo sie wlasne dziecko? Ola dala mu szanse.
      Zrobila wlasnie to, co powinna zrobic matka.
        • kokainistka Re: Dziecko Oli 19.05.08, 16:06
          litosci. TAK, naprawde uwazam, ze aborcja bylaby znacznie lepszym
          rozwiazaniem. przestancie w kolko nawijac o morderstwie, te teksty
          prolajfersow sa juz tak opatrzone, ze nie robia zadnego wrazenia -
          zreszta skoro nawet ksiadz mial watpliwosc czy jest dusza...
          dziecko zmarloby tak czy inaczej w momencie opuszczenia jej organizmu,
          ale dziewczyna nie meczylaby sie 9 miesiecy. w zyciu nie ma latwych
          rozwiazan, ale sa rozwiazania proste.
          powtorze: w sprawach medycznych slucham sie lekarza, nie ksiedza.
          • ma_dre Re: Dziecko Oli 19.05.08, 16:14
            masz racje, medycznych tak, jak najbardziej! z tym ze wszystko co tyczy
            prokreacji czlowieka to nie tylko medyczne lecz i moralne zagadnienie, czy tobie
            sie to podoba czy nie. ludzki zarodek to nie chwast, ktory mozna wyrwac ot tak
            sobie i po sprawie... moze nie dla wszystkich, ty najwidoczniej nie zawahalabys
            sie, ale miliony innych kobiet tak! uszanuj to, jak ja szanuje twoje prawo do
            podejmowania odpowiadajacych tobie decyzji. nigdzie nie napisalam ze potepiam
            twoje podejscie. ja po prostu bardzo dobrze rozumiem, popieram i szanuje decyzje
            bohaterki artykulu.
          • anka1 Re: Dziecko Oli 19.05.08, 16:16
            Olenko dobrze zrobilas. Jas czeka gdzies tam na Ciebie. Jestes
            wspaniala Mama, chociaz Go na chwile, jaka jest nasze zycie,
            stracilas.
            • ladne_sny Re: Dziecko Oli 19.05.08, 18:03
              anka1, nie pisz glupot o czekaniu Jasia, o zyciu, ktore jest tylko
              chwila... to zycie to wszystko, co mamy, bo czy jest cos potem
              zalezyod tego, czy wierzymy i w co wierzymy. A ksiezy, ktorzy strasza
              smiertelnym grzechem za to, ze chce sie zakonczyc cos, co i tak nie ma
              sensu powinno sie karac publiczna chlosta.
              • anka1 Re: Dziecko Oli 19.05.08, 18:53
                na twoj arogancki post nie powinnam wlasciwie odpowiadac, ale odpowiem,znaj pania.
                rozumiem Ole, bo sama mam dziecko i tez ginekolog mnie straszyl, ze bedzie
                chore. w moim przypadku jednak sie pomylil. co byloby gdyby sie mylil w Jej
                przypadku ?
                jesli ty w cos nie wierzysz to nie powod, zeby obrazac innych.
                wybor Oli uszanuj i daruj sobie takie posty nastepnym razem.
            • moherfucker1 Re: Dziecko Oli 24.05.08, 10:12

              Nprawde uwazacie, ze jej decyzka byla swiadoma? Przemyslala konsekwencje i
              dobrze wiedziala czego chce?

              Ta dziewczyna szamotala sie od sciany do sciany. Stad wizyta u durnego klechy.
              Starala sie zminimalizowac pozniejszeskutki wyboru. Usunie zle - tak jej
              powiedzieli> Nie usunie, tez niedobrze. Zameczyliby ja w tej wiosce.

              Samam dobrze nie wiedziala co bedzie i czekala, czekala, bo tak bylo latwiej.
              NIe zdawala sobie sprawy jak takie urodzenie wplynie na jej psychike.
              Przeliczyla sie - depresj, mysli samobojcze. O tak! Wszyscy, ktorzy tutaj pieja
              z zachwytu i potepiaja zwolennikow wyboru niech sie zastanowia dobrze. Czy
              skazaliby wlasna 19to letnia corke na taki koszmar?!
              • mg2005 Re: Dziecko Oli 24.05.08, 14:38
                moherfucker1 napisał:

                >
                > Nprawde uwazacie, ze jej decyzka byla swiadoma? Przemyslala
                konsekwencje i
                > dobrze wiedziala czego chce?

                Na to wygląda.

                >
                > Ta dziewczyna szamotala sie od sciany do sciany. Stad wizyta u
                durnego klechy.
                > Starala sie zminimalizowac pozniejszeskutki wyboru. Usunie zle -
                tak jej
                > powiedzieli> Nie usunie, tez niedobrze. Zameczyliby ja w tej
                wiosce.
                >
                > Samam dobrze nie wiedziala co bedzie i czekala, czekala, bo tak
                bylo latwiej.
                > NIe zdawala sobie sprawy jak takie urodzenie wplynie na jej
                psychike.
                > Przeliczyla sie - depresj, mysli samobojcze.

                To wynikało głównie z opuszczenia jej przez najbliższe osoby.
          • sisigma Re: Dziecko Oli 24.05.08, 21:45
            Jasne każdy mądry jak już wie jak było. A szczęśliwsza by była gdyby całe życie
            sie zastanawiała, że może jednak usunęła zdrową ciążę a lekarze sie pomylili? I
            przy kazdym nagłośnionym przez media przypadku takiej pomyłki lekarskiej
            (ostatnio we włoszech) to by do niej wracało?
            Jakieś bezduszne istoty ma wokół siebie ta dziewczyna, szkoda jej, mam nadzieję,
            że jeszze jej się życie ułoży bo zasłużyła na to.
          • lucy_pym Re: Dziecko Oli 25.05.08, 00:13
            Kokainistka, ja sama jestem za aborcją - w przypadkach przewidzianych ustawą -
            ale w tym przypadku się nie zgodzę z Tobą.
            Znam przypadek, że matce powiedziano, że jej dziecko będzie praktycznie
            warzywem, a okazało się, że to była pomyłka. bohaterka artykułu mogła mieć
            nadzieję, bo jednak lekarz też się czasem myli. Poza tym - jej poglądy, nawet
            jeśli się z nimi nie zgadzam, szanuję. postąpiła zgodnie z tym, co dyktowało jej
            sumienie, nawet jeśli było kształtowane przez religię. Miała prawo, tak samo jak
            miała prawo usunąć. Bo pro-choice właśnie na tym polega: dokonujesz wyboru, czy
            chcesz urodzić, czy nie. A nie tylko, że usuwasz, bo to Twój brzuch i wara
            wszystkim od niego. Trzymam za Olę kciuki, żeby udało jej się znaleźć dobrego
            mężczyznę i zostać szczęśliwą żoną i matką, jeśli za tym tęskni.
        • agnieszka3510 Re: Dziecko Oli 20.05.08, 16:26
          Niezwykły artykuł. Poruszająca do bólu historia. Masz rację, nasze
          społeczeństwo jednak nie jest przygotowane na takie sytuacje. Ani
          nasi bliscy ani tym bardziej kościół nie podejmą za kobietę decyzji.
          Każde wyjście z tej sytuacji było b.trudne i traumatyczne. Już jest
          po wszystkim i trzeba żyć dalej chociaż serce boli...Wierzę
          jednak ,że ta dziewczyna jeszcze nie raz zazna szczęścia i
          prawdziwej miłośći. Tego jej życzę z całego serca.
            • salinas Re: Dziecko Oli 24.05.08, 13:25
              floric napisał:

              >Dziewcze powinn zapłacić za szpital i wszystkie wizyty z własnej
              kieszeni.


              Idąc twoim tropem rozumowania to alkoholicy, palacze, pijani sprawcy
              wypadków też powninni płacić za leczenie.Prawda?

              Ola podjęła decyzję zgodną ze swoim sumieniem. Wykazała się duzo
              wiekszą odpowiedzialnością i dojrzałością niż osoby wokół niej-
              ojciec dziecka, rodzice teściowie, lekarze, księża, katechetka.

              Smutne jest to ,że dziewczyna nie miała oparcia w nikim. O ojcu
              dziecka nie wspomnę, bo faceci często uciekają przed
              odpowiedzialnością. I ten nie postąpił inaczej.

              Jestem matką 17-letniej córki. Gdby jej przytrafiła się podobna
              sytuacja nie zostawiłabym jej samej z takim ogromnym problemem.
              Wspierałabym ją w każdej podjętej decyzji. Nie mogłabym tak postąpic
              jak rodzice bohaterki. Po to jest rodzina aby wspierać się w dobrych
              i złych chwilach.

      • maura4 Re: Dziecko Oli 21.05.08, 08:46
        Ja myslę ,że gdyby patrzyła na swiat bardziej racjonalnie ,niz
        religijnie ,to nie przeżyłaby sześciu miesięcy w traumie. Pewnie
        szybciej by sie pozbierała i nie zawaliła matury.To dziecko nie
        dostało szansy na życie juz w momencie zapłodnienia ,w/g tego w co
        wierzy Ola od boga i ona tez mu tej szansy dac nie mogła ,a odebrała
        szansę sobie i swojemu chłopakowi.Tak długie przezywanie tej
        tragedii tylko pogorszyło ich stan psychiczny.
        • edyta.x Re: Dziecko Oli 23.05.08, 16:53
          odebrała szansę sobie i chłopakowi? O czym ty wogóle piszesz! Ten
          suk..yn, bo inaczej jej męża nazwać nie można okazał się najgorszym
          co ją w tej historii spotkało. Taki nie zasługuje na żadna szansę.
          Jakżeby inaczej się ta biedna dziewczyna teraz czuła gdyby miała
          przy sobie kochajacego człowieka, mężczyzne który przecież
          ślubował być z nią na dobre i na złe. Niestety, facet ten ne zdał
          egzaminu, przerósł go pierwszy poważny problem. Cała ta historia
          jest tragiczna, ale to moze nawet dobrze że ten niegodziwiec
          opuścił ją teraz, a nie po na przykład paru latach małżeństwa.
          Dziewczyna jest jeszcze bardzo młoda, podniesie się kiedyś i ma
          szansę na poznanie kogoś wartościowego. Jej mąż widać był jeszcze
          szczeniakiem, facetem bez ikry, szkoda na takiego czasu. Mam
          nadzieje że dziewczyna z artykułu spotka kiedyś odpowiedzialnego,
          mądrego człowieka, bedzie miała dzieci i będzie jeszcze szczeęśliwa.
          • z.bialek Re: Dziecko Oli 24.05.08, 09:44
            edyta.x napisała:
            Taki nie zasługuje na żadna szansę.


            To nie on był straszony od przedszkola aborcją.To nie on był w
            sytuacji bez wyjścia.Gdyby to on miał w brzuchu taki płód i
            religijną świadomośc,że musi urodzić, po prostu byłby bez wyjścia, a
            co zrobiłaby Ola w tej sytuacji? Pewnie też by po jakimś czasie
            odpuściła sobie te mękę, walkę, cały rodzinno-medyczny horror.I tak
            długo się trzymał jak na 19-latka.
            Koszmar przymusowych porodów jest urządzony wyłącznie dla kobiet.


              • maura4 Re: Dziecko Oli 25.05.08, 10:16
                To jest mniej wiecej taki sam przymus ,jak slub z powodu
                przypadkowej ciązy. Niby nikt cie na się do ołtarza nie ciągnie ,ale
                wiesz ,że musisz sie zachowac własnie tak ,jak oczekuje tego twoje
                otoczenie.To ,że skutki takiego ślubu sa na ogól opłakane ,to inna
                sprawa.
          • stara-panna Re: Dziecko Oli 24.05.08, 09:52
            tak tak, matka ma prawo przeżywac traume ale ojciec już nie
            19 letniego chłopaka taka sytuacja nie ma prawa przerosnąć
            odezwały się matki-polki siłaczki od siedmiu boleści
            lepiej żeby sobie żyły podciął, bo jego dziewczyna z ksiedzem proboszeczem
            postanowili (wbrew jego woli, no ale jak wiadomo dziecko jest absolutną
            własnoscią kobiety od poczęcia aż do śmierci, ojciec może zapłodnić a potem
            niech łoży kase i się nie wtrąca)zafundować mu 9 miesięcy horroru
            • jerry21 Re: Dziecko Oli 24.05.08, 13:01
              i prosze - sa jeszcze ludzie myslacy realnie , zyciowo na tym
              forum .
              ja juz napisalem ze bohaterka art. jest bohaterka - jest
              prawdziwa matka - a i ojciec sie wykazywal bohaterstwem
              chociazby wtedy kiedy odizolowal sie od wlasnej matki nie
              najwyzszych lotow etyczno-moralnych.
              ja jestem dojrzalym ojcem dwojki wspanialych corek - i zawsze
              jak widze na ulicy ludzi , rodzicow z dziecmi niepelnosprawnymi ,
              uposledzonymi - to nie moge wyzbyc sie podziwu dla ich
              trudnego , odpowiedzialnego i bohaterskiego zycia..
              zastanawiam sie co ja bym uczynil na ich miejscu , czy
              mialbym sile i cierpliwosc , czy mialbym odwage .. nie wiem..
              wiem jednak ze ta historia tej dziewczyny jest opisem swego
              rodzaju egzaminu dojrzalosci - i zdaje sie zdaly celujaco dwie
              osoby : Babcia (juz dojrzala) i Ola bohaterka artykulu ...
              pozdrawiam serdecznie obie Panie ..
      • rikol dziecko i tak umarlo 23.05.08, 19:36
        Po co chodzic w ciazy i rodzic dziecko, ktore nie ma najmniejszej szansy na
        normalne zycie? Szkoda dziewczyny. Z jednej strony ksiadz z babcia, z drugiej
        rodzice chlopaka oskarzajacy ja o wszystko co najgorsze. A skad wiadomo, ze to
        tryb zycia ich synalka nie spowodowal smiertelnej wady? Podli ludzie. Nic
        dziwnego, ze dziewczyna sie zalamala.

        Poki to byl plod, to dla ksiedza byl czlowiekiem, po porodzie nagle byc nim
        przestal. Widac wyraznie na tym przykladzie, ze w zakazie aborcji chodzi tylko o
        kontrole kobiet.
      • jerry21 Re: Dziecko Oli 24.05.08, 12:50
        bohaterska dziewczyna- nie jest istotne czy ciaza byla
        planowana czy nie- dziewczyna postapila wysoce etycznie , jak
        prawdziwa dojrzala kobieta , ktora kocha swe dziecko ...
        przypomina sie tutaj inna historia naglosniona swego czasu
        przez media i gazetke - oto "kobieta" , "matka" w polsce
        domagala sie odszkodowania za to ze nie mogla przeprowadzic
        aborcji ( w tle wspierala ja cala masa
        odpowiednich "kobiecych" lobby )- w sytuacji kiedy nieabortowane
        dziecko bylo juz na tyle swiadome , ze bylo swiadkiem tej
        zgnilizny ...
        jak sie czulo to calkowicie zdrowe dziecko !?
        • koma77 Re: Dziecko Oli 24.05.08, 16:53
          dokładnie takie myśli chodzą mi po głowie odkąd słyszę o tej sprawie-po prostu w głowie mi się nie mieści
          zgadzam się z tobą



          > przypomina sie tutaj inna historia naglosniona swego czasu
          > przez media i gazetke - oto "kobieta" , "matka" w polsce
          > domagala sie odszkodowania za to ze nie mogla przeprowadzic
          > aborcji ( w tle wspierala ja cala masa
          > odpowiednich "kobiecych" lobby )- w sytuacji kiedy nieabortowane
          > dziecko bylo juz na tyle swiadome , ze bylo swiadkiem tej
          > zgnilizny ...
          > jak sie czulo to calkowicie zdrowe dziecko !?
      • monikate Re: człowiek - nieczłowiek 19.05.08, 18:32
        Bez obrazy, ale ta cała Ola jest totalnie zidonktrynowana hasłami
        KK. Wręcz gusłami. 21 wiek? Nie u nas, a na pewno nie w środowisku
        Oli. Ta jej wiara w słowa księdza przypomina mi obawy wieśniaczek z
        podań i legend ludowych, że są czarownice i trzeba z daleka od nich!
        Bo inaczej odbiorą krowom mleko.
        • jerry21 Re: człowiek - nieczłowiek 24.05.08, 13:08
          nie sadze by byla zindoktryzowana - ona w kazdej sytuacji tak
          samo by postapila - czy kosciol bylby taki czy inny - jeje
          podstawowym pierwotnym , kobiecym odruchem byla milosc do
          wlasnego dziecka - i ta milosc polaczona byc moze z
          irracjonalna nadzieja nie pozwalala jej wydac dziecko na smierc
          nienaturalna .. i w tej konfiguracji postapila bohatersko
          zycze jej by urodzila kolejnym razem wspaniele dzieci - bo
          zdala egzamin z zycia -
          gazetka natomiast niech moze zapamieta te bohaterke i
          kiedys za lat kilkanascie odnajdzie te bohaterke i pokaze
          nam czytelnikom kolejne jej losy ...
      • sojkaj2 Re: człowiek - nieczłowiek 21.05.08, 15:59
        misima napisała:

        > Ciekawe...
        > Usunąć go nie można, bo jest człowiekiem.
        > Pochować go nie można, bo nie jest człowiekiem.
        Paradoks, prawda. Strasznie mnie wkurzają tacy nadęci urzędnicy Pana
        B.
    • dorota25585 do Oli! 19.05.08, 20:05
      Kochanie, jesteś wspaniałą osobą. Gdybyś była moją córką, byłabym z
      Ciebie dumna. Chylę czoła przed siłą Twojego charakteru. W tak
      dramatycznej sytuacji, nie mając wsparcia ani rodziny, ani swojego
      kościoła, ani tego, pożal się Boże, męża i jego piekielnej mamusi,
      postąpiłaś zgodnie ze swoim sumieniem i zasadami Bożymi. Wierzę, że
      Bóg jest sprawiedliwy i wynagrodzi Tobie cierpienie jakie
      przeżywasz. Obiecał, że nastąpi zmartwychwstanie i wiem, że wtedy
      przytulisz swego synka, zdrowego... Nie patrz na nieczułych ludzi,
      nie słuchaj ich lecz Słowa Bożego, Bóg Ciebie kocha i ceni.
      Przytulam Cię mocno, trzymaj się Oleńko
      • a.sommerfeld Podziwiam 21.05.08, 01:23
        Olu jesteś więcej warta niż wszystkie te osoby wokół Ciebie, masz w
        sobie tyle siły i odwagi, której innym nie starcza i dlatego właśnie
        nastawiają się przeciw Tobie. Masz w sobie niezwykłą dojrzałość. Gdy
        odzyskasz spokój ducha i minie Twoja żałoba, zastanow się, czy nie
        skontaktowac się z Piotrem. To drań, ale to wynika z jego
        niedojrzałości. Silne przeżycia Was nie połączyły, ale moze nie
        wszystko stracone. ps. To dziecko nie było Bożą karą. To dziecko BYŁO
      • maura4 Re: do Oli! 21.05.08, 08:50
        Jakby ten twój bóg był sprawiedliwy ,to nie zafundowałby takiej
        tragedii młodziutkiej dziewczynie.No chyba ,że to kata za seks przed
        slubem ,jka twierdzi ksiądz.
        • titta Re: do Oli! 23.05.08, 20:43
          Bog nie funduje nikomu kary. Ludzie najczesciej sami sobie ja
          funduja, ponaszac konsekwencje swoich czynow. Zyjemy na swiecie , a
          ten nie jest perfekcyjny. Otacza nas ogromne morze cierpienia ale
          ogramna wiekszasc jego ludzie funduja sobie nawzajem. Tu panem wielu
          osob jest czesto Szatan, a nie Bog.
          Chore dziecko jest ogromna tragedia, ale nie kara - jest testem na
          czlowieczenstwo. Ola go zdala, ale nie jej rodzina. Czasem chore
          dziecko daje ogromne poklady milosci i wspolczucia umozliwiajace
          zrozumienie i pomoc ludzia w innych tragicznych sytuacjach.
          Poza tym zycie tu to tylko chwila. Czas na decyzje. A od niej bedzie
          zalezalo gdzie spedzisz wiecznosc.
          Ps. Olu - jesli jestes prawdziwa: ta mala istotka jest teraz
          szczesliwa, rosnie i bedzie czekac na ciebie.
        • jerry21 Re: do Oli! 24.05.08, 13:19
          zycie to nie kara - to wybory , czasami trudne.
          tutaj jest swiat - nie raj i wszytko jest mozliwe - i to co
          dobre i to co zle.prawie kazdy czlowiek przezywa w swym
          zyciu tragedie takie lub inne , wieksze lub mniejsze.wazne
          jest jakich wyborow dokonuje - szlachetnych czy podlych..
          bohaterka artykulu wykazala sie szlachetnym czlowieczenstwem
          coraz rzadszym w dzisiejszych czasach ..

          i na koniec
          Bog nie stereuje wedle swego widzimisie swiatem - jak ci sie
          zdaje - nic nikomu nie funduje bez jego woli ...
          wprost odwrotnie co wybierasz staje sie JEGO wola - a
          wybierasz swiadomie lub podswiadomie ...
          • maura4 Re: do Oli! 25.05.08, 09:48
            Kochani "tłumaczyciele" boga. Zdecydujcie sie w końcu ,czy to bóg
            daje zycie czy nie. Czy to był wybór oli ? Czy ona nieswiadomie
            chciała urodzić dziecko bez mózgu ? Ola dokonała wyboru zgodnego ze
            swymi przekonaniami i sumieniem . W życiu bywa czasem tak ,że dobry
            wybór niekoniecznie przynosi dobre skutki.
    • floric Re: Dziecko Oli 19.05.08, 20:30
      Durna historia, mam nadzieję że jest zmyślona.

      Jeśli nie, pozostaje zapytać gdzie byli rodzice tych gó..arzy kiedy
      trzeba było ich uświadamiać.
    • akijowska Dziecko Oli 19.05.08, 22:21
      Wspaniała dziewczyna, bardzo dzielna. Jestem lekarzem. Podziwiam. Niewyobrażalny
      ból. Mojej przyjaciółce odmówiono pochówku 23 tyg. bliźniąt... Ale człowiek musi
      być mądrzejszy i wierzyć w Boga a nie w Kościół. Patrzeć sercem, kochać mimo że
      nie rozumie. Mam dwóch synów ale chciałabym mieć taką córkę.
      • kindofblue2 Re: Dziecko Oli 20.05.08, 15:08
        kościół to dwie skrajności. aborcja to grzech przeciw życiu poczętemu, ale
        23tyg. bliźniąt nie można pochować na cmentarzu. PARANOJA.

        Jeśli chodzi o Olę... Jestem Twoją rówieśniczką... I nie wiem, jak sama bym się
        zachowała. Ciebie podziwiam. Bądź silna.
        • jerry21 Re: Dziecko Oli 24.05.08, 13:26
          kolego - nie twoj bol nie twoj problem -zrozum to !
          Ona dokonala wbrew prawie wszystkim wyboru - cierpiala , czula
          bol i zapewne czuje bol po utracie dziecka ... tym wieksza
          bedzie jej radosc kiedy nastepnym razem urodzi zdrowe
          wspaniale dziecko - tego jej zycze ...
          • apolinary.laseczka Re: Dziecko Oli 24.05.08, 15:48
            Jerry, robienie ideologii na ludzkim cierpieniu jest po prostu obrzydliwe.
            Rzecz w tym, że Ola, sparaliżowana strachem przed piekłem i odpowiedzialnoscia,
            nie podjęła żadnej decyzji. Zdala sie na, sugerowana przez babcie, "wole boska".
            Bo tak najlatwiej. To ofiara ciemnogrodu i kościelnej indoktrynacji. Mozna tylko
            wspolczuc, bo trafilo na dziewczyne spolecznie i emocjonalnie zupelnie
            niedojrzala. Otrzasniecie sie z tej traumy bedzie dla niej bardzo trudne...
    • nero777 Dziecko Oli 20.05.08, 15:22
      Droga OLU!!! Jestem wstrząśnięta tym, co przeczytałam. Chcę powiedzieć, że
      jesteś wspaniałym CZłOWIEKIEM. Zrobiłaś coś, na co niewiele kobiet miałoby
      odwagę. Ty ją miałaś. Podziwiam Cię. Nie słuchaj tych wszystkich durnych ludzi
      wokół siebie. Oni są żałośni. A już najbardziej Twoja teściowa,mąż, księża. Ty
      podnieś wysoko głowę. Zaufaj Bogu. On zesłał na Ciebie krzyż, ale ludzie dostają
      od Niego taki krzyż, jaki sa w stanie udźwignąć. życzę Ci z całego serca abyś
      doświadczyła wspaniałego uczucia miłości macierzyńskiej, abyś miała swojego
      ukochanego synka i mogła się nim cieszyć. A tego, którego urodziłaś na pewno
      spotkasz. życzę Ci abyś spotkała kogoś kto Cię pokocha i nie zostawi nigdy.
      Pozdrawiam Cię z całego serca. Mama 8-letniego Krzysia.
      • deli-ver Re: Dziecko Oli 24.05.08, 13:33
        Tak! Gloryfikujmy ludzka glupote i zabobon! Najlepiej cala nauke medyczna
        wyzucic do kosza, bo nastoletnia Ola, katecheta i proboszcz z jakiejs Pipidowy
        wiedza lepiej. Czytajac takie posty mam wrazenie, ze Polacy to brakujace ogniwo
        w ewolucji czlowieka.
        • madziula201 Re: Dziecko Oli 25.05.08, 23:44
          Popieram wypowiedz deli-ver.
          Dziewczyna nie jest zadna bohaterka ,bo nie podjela zadnej decyzji.Posza na
          zywiol{co Bog da}Po to sie robi badania, zeby wykluczyc ,czy tez potwierdzic
          wszelkie wady rozwojowe.Jesli badania potwierdzaja ze dziecko nie ma mozgu ,to
          glupota jest liczyc na cud.Takich cudow nie ma.
    • kretu23 Dziecko Oli 20.05.08, 22:01
      Po obdukcjach dzieci z wadami rozwojowymi układu nerwowego, pracuje w szpitalu w
      Holandii, jestem patologiem, do głowy by mi nie przyszło, żeby dzieciaczek nie
      mógł być pochowany zgodnie z wolą rodziców, a o tym jakiego wyznania byli i czy
      w poświęconej ziemi chować mozna to nikomu tu do głowy takie problemy nie
      przychodzą. Po prostu wszyscy współczują, że się nie udało, a nie na ostracyzm
      skazują. Poza tym trochę za dużo Orzeszkowej w tym tekście.
      • debil13 Re: Dziecko Oli 21.05.08, 12:56
        kretu23 napisał:

        mnie również do głowy by nie przyszło, że wielki Kardynał
        Gulbinowicz skłamie i to w sprawie rozwikłania zabójstwa mojego ojca
        jak również fałszerstw z znanych nam sądach, prokuraturze.
        Zastanawiam się czasami do jakich niegodziwości się jeszcze ci
        wIELCY dopuścili

        www.twojprezydent.pl/kampania/zdjecia/religia.JPG
    • realista1000 artykuł pisany pod z góry określoną tezę 20.05.08, 22:16
      wiele fragmentów wyssanych pewnie z palca, wszyscy anonimowi itd. Tak to
      wszystko można napisać. Ale wymowa jak zwykle w GW: antyklerykalna i
      proaborcyjna. Nawet babcia niby zmieniła zdanie na temat aborcji. Dla naiwnych
      akurat.
      Ja natomiast podziwiam dziewczynę (jeśli to postać prawdziwa w ogóle), która
      urodziła dziecko - ma czyste sumienie i kiedyś Bóg jej to wynagrodzi, a autorce
      artykułu szczena opadnie ze zdziwienia.
    • bleblebleble14 Do Oli! 20.05.08, 23:42
      Droga Olu!
      Jestes wspaniala i bardzo dzielna kobieta!!!
      Bardzo mi przykro i smutno, ze Cie tak ludzie (niektorzy nawet KATOLICY) potraktowali!! Dla mnie jestes bohaterka! To byla Twoja decyzja, mysle ze wiele kobiet postapiloby tak samo! Jesli wierzysz w Boga, to powinnas wierzyc, ze to wlasnie ON tak chcial i na pewno mial w tym jakis cel!

      Prosze Cie bardzo staraj sie ulozyc zycie na nowo. Na pewno Ci strasznie trudno, ale wierze mocno, ze Ci sie uda, tylko sie nie poddawaj. Na pewno spotkasz w zyciu jeszcze wielu zyczliwych i pomocnych ludzi. Prawdziwych ludzi!

      Pozdrawiam Cie i sciskam serdecznie!!
    • tredve94 Dziecko Oli 21.05.08, 00:13
      "Kapłan z jej parafii długo zastanawiał się, czy dziecko bez mózgu mogło mieć w
      ogóle duszę."

      Skąd takie wątpliwości skoro wcześniej kapłan twierdził, że życie poczęte to
      świętość?
    • aguti2 Nie przezylismy tego, nie oceniajmy... 21.05.08, 09:07
      Olu,
      nikt z nas, kto nie zostal postawiony przed takim wyborem, nie
      powinien oceniac twojego postepowania. Bo bedac w takiej sytuacji,
      kazdy wybor jest okupiony cierpieniem....

      Smutno, gdy otoczenie nie potrafilo ( nie chcialo? ) wesprzec ciebie
      w tym czasie...

      Najbardziej zaskakuje mnie fakt, ze pisza osoby, ktore uwazaja, ze
      takie sytuacje w zyciu sa niemozliwe.Sama znam osobe, ktora w zyciu
      doswiadczyla podobnego zdarzenia.Ona tez donosila ciaze, mimo ze
      lekarze namawiali na indukcje, bo usg wykazalo wady
      letalne....Nielatwo jest nosic dziecko, ktore odejdzie...
      Ale pozwolila swojemu dziecko odejsc bez ingerencji lekarzy, byl to
      czas na osteteczne pozegnanie tutaj, na ziemi...I miala wsparcie w
      najblizszej rodzinie...I pozniej urodzila zdrowe dziecko...

      olu, mam nadzieje, ze bedziesz mogla doswiadczysz narodzin zdrowego
      dziecka, tak jam moja kolezanka, zycze tego z calego serca
      • elkaserdelka Historai Oli, czy na pewno zmyślona? 21.05.08, 12:50
        Nie wydaje mi sie, żeby historia Oli miała być zmyślona. Komu i czemu miałoby to
        służyć? Przypominają mi się ciężkie chwile z mojego życia. Prawie 3 lata temu, w
        20 tyg.ciąży, dowiedziałam się, że moje dziecko nie ma kości czaszki i mózgu.
        Mogłam poddać się terminacji. Nie zrobiłam tego, z różnych względów, o których
        nie będę tutaj pisała. Podziwiam Olę za jej postawę. Ale nie mam zamiaru
        potępiać kobiet, które poddały sie terminacji. Decyzja za i przeciw terminacji
        jest okropnym wyborem. I oby jak najmniej kobiet, musiało takie decyzje
        podejmować. Ja chciałabym,żeby kobiety nie musiały stawać nigdy przed takim
        wyborem.
        • smokpz Elu i za to Cię podziwiam. Niestety kobiety 24.05.08, 10:40
          zapewne będą musiały dokonywać takich wyborów, natomiast ich mężowie
          będą się musieli odnajdywać w tej sytuacji. Mnie jako faceta ten
          artykuł uczy co to jest naprawdę męskość i dojrzałość. 'Uciekł do
          Londynu do brata' - jakie to żałosne.
            • pita_nesso Re: Elu i za to Cię podziwiam. Niestety kobiety 24.05.08, 16:24
              Nikt tu nie uwaza, ze powinien "chodzic do kosciola i dziekowac
              Bogu", ale spiep*anie, gdy pojawia sie problem to nie jest chwalebna
              cecha.
              A gdyby dziecko urodzilo sie z zepolem Downa? Pewnie tez by zwial i
              mialby do tego pelne prawo, tak? W tym konkretnym przypadku nawet
              doskonale wiedzial, ze nie jest wyrok do konca zycia - powinien dac
              rade.

              Takie zachowania okreslaja czlowieka.
    • goblin.girl Dziecko Oli 21.05.08, 17:19
      Biedna dziewczyna, chyba do końca rzeczywiście wierzyła w ten cud, bo nie
      wyobrażam sobie noszenia z pełną świadomością płodu skazanego na śmierć. To, ze
      cud się nie wydarzył i ze została tak potraktowana przez faceta, księdza,
      rodzinę, chyba ją dobiło.
    • kapitan.kirk Dziecko Oli 22.05.08, 07:58
      "Poprosiła rodziców, żeby zrobili mu normalny pogrzeb, z księdzem.
      Kapłan z jej parafii długo zastanawiał się, czy dziecko bez mózgu
      mogło mieć w ogóle duszę. Może to ciało, istotka, a nie prawdziwy
      człowiek? Znaleźli innego duchownego, ten przynajmniej nie robił
      problemów."

      Albo jest to jakiś skrót myślowy, albo przekłamanie, albo też za
      pierwszym razem trafili na rzadki okaz księdza nie znającego prawa
      kanonicznego :-/ Kan. 1183 wyraźnie mówi, że dziecko nieochrzczone
      można pogrzebać "po katolicku", jezeli rodzice mieli zamiar je
      ochrzcić, ale nie zdążyli. W rytuale Koscioła jest też specjalna
      msza pogrzebowa za dziecko nieochrzczone. Stan zdrowia - wliczając w
      to także anakefalię - nie ma tu nic do rzeczy i zastanawianie się,
      czy anakefal jest człowiekiem jest w ogóle całkiem sprzeczne z nauką
      KK; dlatego też jakoś nie idzie mi uwierzyć w ścisłość informacji
      podanej w artykule. Ksiądz zastanawiający się, czy zmarłe dziecko
      jest człowiekiem, wygląda trochę jak postać z anegdoty wymyślonej
      przez osobę nie mającą większego pojęcia o katolicyzmie - coś jakby
      kucharz, który zastanawiałby się, czy jego zawodowym obowiązkiem
      jest gotowanie.

      Pzdr
      • goblin.girl Re: Dziecko Oli 22.05.08, 17:43
        Kapitan.kirk, tym niemniej znane są historie o księżach odmawiajacych pochówku
        płodów przedwcześnie zmarłych, chociaż według prawa Koscioła człowiek jest
        człowiekiem od chwili poczęcia, jeśli się nie mylę, więc wiek płodu, w którym
        nastąpiło jego obumarcie, nie powinien mieć tu nic do rzeczy. Najwyraźniej są
        księża, którzy prawa kanonicznego nie znają, albo nie przyjmują do wiadomosci.
        Co w tym dziwnego? Ksiadz, wbrew temu, co sie niektórym moze wydawać, jest tylko
        człowiekiem, a zatem mogą być wśród nich zarówno ludzie prawi, jak i oszołomy.
        • gogamw Re: Dziecko Oli 22.05.08, 18:08
          Ksiądz nie miał prawa odmówić pochowania dziecka;

          Rodzice dzieci urodzonych martwo albo po poronieniu mają prawo otrzymać akt
          zgonu i dokonać ich pochówku. Nie jest istotne, jak długo trwała ciąża

          Drobna z pozoru zmiana w jednym z przepisów rozporządzenia w sprawie
          postępowania ze zwłokami i szczątkami ludzkimi (DzU z 2007 r. nr 1, poz. 10)
          niesie ze sobą ważne konsekwencje. Ma rozwiać wątpliwości dotyczące wystawiania
          kart zgonu dla dzieci z poronień (nawet we wczesnym okresie ciąży) oraz zmienić
          sposób traktowania w szpitalach nieżywych płodów po poronieniach i urodzeniach
          martwych. Minister zdrowia zdecydował, że za zwłoki uważa się ciała osób
          zmarłych i dzieci martwo urodzonych bez względu na czas trwania ciąży. Ponadto
          kartę zgonu będzie można wystawić nie tyko dla osób zmarłych, ale także dzieci
          martwo urodzonych, i to niezależnie od tego, jak długo trwała ciąża matki.

          a poza tym Ola miała dokonać nie aborcji lecz terminacji ciąży - to są dwa różne
          pojęcia !!!

          Jest ogromna roznica miedzy aborcja czyli decyzja o nie urodzeniu dziecka ktore
          zyc moze - a terminacja ciazy - czyli decyzja o nie urodzeniu (choc przeciez de
          facto przez porod sie przechodzi) dziecka ktore musi umrzec. I to kobieta
          powinna podjąć decyzję - a każdy powinien ją uszanować.
      • 4litery Re: Dziecko Oli 24.05.08, 10:43
        kapitan.kirk napisał:
        > Albo jest to jakiś skrót myślowy, albo przekłamanie, albo też za

        Nie wydaje ci się, że artykuł o biednej Oli i neidobrym księdzu został napisany
        na zamówienie pań walczących o prawo do decydowania o "własnym" ciele? Bo ja po
        raz kolejny odnoszę takie wrażenie.
    • r.u_d.a Do Oli 22.05.08, 23:02
      Droga Olu mam nadzieję że przeczytasz niektóre z wypowiedzi bo są tego warte i między innymi moją. Nie wiem co bym zrobiła gdybym była na Twoim miejscu! Tak naprawdę podejmujemy trudne decyzję gdy nas samych dotyczą, nie zamierzam Cię oceniać tylko mi przykro że w tak trudnej sytuacji zostałaś sama i nawet nie próbowano Cię zrozumieć i pomóc. Nawet ksiądz który namawiał abyś urodziła dziecko które nie miało szans przeżycia (Ty wtedy miałaś nadzieję że lekarze się mylą) nawet nie chciał Twojego maleństwa pochować, to było bardzo okrutne, powinien być konsekwentny i liczyć z taka możliwością.
      Nawet lekarze, no cóż szkoda gadać. Nie wiem czy w Polsce to jest możliwe ale jeżeli dziecko rodzi się po za tym że mózg się nie wykształcił a pozostałe organy są wypełni wykształcone to czy nie można oddać organów do przeszczepu??? To zawsze jakieś pocieszenie gdy ma się świadomość że cząstka człowieka którego się kocha żyje w kimś innym. Podziwiam Cię Olu, mam nadzieję ze spotkasz kogoś kto Cię będzie kochał i urodzisz zdrowe dziecko, choć to nie będzie dla Ciebie łatwe po takich trudnych przeżyciach. Pozdrawiam
      • iluminacja256 Re: Do Oli 23.05.08, 08:33
        Wydaje mi się, ze noworodkom raczje nie przeszczepia sie serca czy
        nerek. To niemozliwe, ze względu na system immunologiczny - jaki
        noworodek by to przezył?
        • titta Re: Do Oli 23.05.08, 21:10
          Chyba znacznie lepiej niz dorosly, wlasnie ze wzgledu na
          niewyksztalcony uklad immunologiczny. Co wiecej takich przeszczepow -
          sie dokonuje. ale bardzo zadko, bo dawca dla malenkiego dziecka moze
          byc tylko inne malenkie dziecko, a takich dawcow jest niezmiernie
          malo. W przypadki dzieci z anacefalia problem jest raczej prawny.
          Skoro nie maja mozgu, albo jest on bardzo szczatkowy nie mozna
          stwierdzic smieci mozgowej. Zeby pobrac organy trzeba je jednak
          utrzymac przy zyciu. Wiec kolo sie zamyka: umieraja i one i
          potencjalny biorca...
          • hermina5 Re: Do Oli 25.05.08, 10:57
            No nie wiem...Niewykształcony układ immunologiczny to ryzyko smierci
            o wielektrośc wieksze - organizm moz e ma i mniejsze szanse na
            odrzucenie pzreszczepu, ale i gigantycznie większe na smierć w
            wyniku samej operacji czy powikłań , bo po prostu sie nei broni.
    • jdmisiunio księża w Polsce robią kaleki z matek 23.05.08, 11:52
      takie są skutki mieszania się wiary i polityki w biologię..
      coraz częściej słychać o załamaniach matek-nie wspomnę o
      nieodwracalnych zmianach w organizmach po urodzeniu dziecka, których
      można by uniknąć przez aborcję..
      ciemnogród na Wisłą.. hmm.. a ja myślałem, że czarownice to palili w
      XVI wieku..
      • flash3r puknij się w czoło 24.05.08, 18:26
        jdmisiunio napisał:

        > takie są skutki mieszania się wiary i polityki w biologię..
        > coraz częściej słychać o załamaniach matek

        Może byś podał jakieś inne przypadki tego załamania? Albo przyznaj po prostu że sobie to ubzdurałeś

        -nie wspomnę o
        > nieodwracalnych zmianach w organizmach po urodzeniu dziecka,

        bwahahahahaha kto tu reprezentuje "ciemnogród"!? Ciąża to nie choroba osiołku.


        których
        > można by uniknąć przez aborcję..
        > ciemnogród na Wisłą.. hmm.. a ja myślałem, że czarownice to palili w
        > XVI wieku..

        Taaaa ciekawe czemu nikt nie mówi o traumie i załamaniach kobiet które aborcji się poddały. Czemu? Bo to takie nienowoczesne.

        Czemu nikt nie powie, że ewentualna aborcja mogłaby doprowadzić do bezpłodności? Bo to takie nienowoczesne

        Gdzie są te wszystkie krzykaczki feministki, które PODOBNO są za tym, żeby kobieta miała tzw. "wolny wybór". Pochowały się, bo głoszenie, że chce się urodzić dziecko też jest takie nienowoczesne
    • astra-r Rodzice obojga nie sprawdzili się w swojej roli... 23.05.08, 17:18
      Ola jest młodą dziewczyną i powinna mieć wsparcie w rodzicach. Rodzice obojga nie sprawdzili się w swojej roli. Mogli się nie zgadzać z nią, ale powinni wspierać, pomagać i być może wyszłaby z tego mniej okaleczona psychicznie. Jeżeli słowa wypowiadane przez teściów są prawdziwe to znaczy, że są potworami w ludzkiej skórze.
      Polska obłuda niejednemu zmarnowała życie.
    • titta Test na czlowieczenstwo... 23.05.08, 20:18
      Z tych wszystkich ludzi zdala tylko Ola i jej babcia. Jak mozna byc
      takimi potworami?
      To nie przez "indoktrynacjie" ci ludzie cierpieli, a przez wlasna
      nienawisc, uprzedzenia i glupote. Myslicie, ze jak by wygladalo
      zycie tej dziewczyny, gdyby dziecko bylo zdrowe? Ile razy musiala by
      uslyszec, ze dziecko placze, bo jest zla matka, bo to, bo siamto!
      Czy naprawde dla czyjegos widzimisie mozna odmawiac kobiecie decyzji
      donoszenia ciazy (nawet nie majacej zadnych szans)? Gdzie obraczynie
      godnosci i "wolnosci decyzji"kobiety? Czy ta decyzja ma byc
      szanowana tylko wtedy jak bedzie wynikala z wygodnictwa?

        • silela Re: Mozg.. 23.05.08, 21:41
          Dokładnie, tak samo myślę.
          Przecież ta dziewczyna nie wykazała żadnej siły woli, ona po prostu uległa
          marzeniom i swoim wyobrażeniom o aborcji itd. Nie miała kompletnie podejścia do
          tego, co w niej żyło przez 9 miesięcy, a jednak to kochała.
          Nikt tu nie zdał żadnego egzaminu, bo jest to tak niewyobrażalne nieszczęście,
          że nie potrafię sobie tego wyobrazić. Wszyscy cierpieli i kto mógł, czmychnął.
          Ola nie mogła i została z tym do końca.
          Ogromnie współczuję, zwłaszcza, że coś w dziewczynie pękło tak bardzo, że
          przestała chcieć żyć.
          Ta trauma nie była warta przeżycia. Jeśli 19letnia dziewczyna tak bardzo
          pragnęła dziecka, to jak ona ma patrzeć z nadzieją w przyszłość? Jak odważyć się
          na dziecko po raz drugi? Jak zaufać ludziom?
          A jednak, czas leczy rany i mam nadzieję, że Babcia przypilnuję Olę.
          Myślę, że życie może się jeszcze wyprostować, Ola, naprawdę!
          Trzymam kciuki, nie poddawaj się - to zniechęcenie minie.
          Nic złego nie zrobiłaś, postąpiłaś instynktownie, ale nikomu nie zrobiłaś
          krzywdy - dałaś tej istotce kilka miesięcy życia, okupiłaś to bólem, tak miało
          być, tak było. Nie jestem przeciwniczką aborcji, ale rozumiem decyzję.
          I kurde, choć piszę do Ciebie, mam nadzieję, że nie czytasz tych wszystkich
          banialuków powyżej, moich zresztą też...
    • albba Dziecko Oli 23.05.08, 21:50
      podobna tragedia dotknęła moją siostrę. Bezmózgowie, rozszczep kręgosłupa.
      Żadnych szans na przeżycie po urodzeniu, duże prawdopodobieństwo obumarcia
      płodu. Usunęła ciążę po trzech badaniach, wszystkie wykazały to samo. Nasi
      rodzice nigdy sie nie dowiedzieli. Powiedziałyśmy im, że to było poronienie. Nie
      było żadnych problemów podobnych do opisywanych w artykule: z sąsiadami,
      teściami, pogrzebem. Mój szwagier zachował się wspaniale- był jej prawdziwą
      podporą. Trwał przy niej kiedy rozpaczała, powtarzał, że jeszcze urodzi
      wspaniałe dzieci. Tak sie stało, maja dwójkę cudownych szkrabów. Wyznała o
      aborcji na spowiedzi. Ksiądz powiedział "ja nie potrafię cię osądzić". Myślę, że
      nikt z nas nie potrafi.
        • hollowcat phi 24.05.08, 14:16
          potencjał to ma też plemnik i komórka jajowa. Potencjał też ma kilka atomów węgla bo nimi jesteśmy w końcu. Kościół to ostro namieszał ludziom w głowach :/
        • hypate ta, potencjał. 24.05.08, 14:59
          co z tego, że ma potencjał? plemnik i komórka jajowa też mją potencjały, żeby się połączyć. kobieta i mężczyzna, jeśli nie mają problemów z płodnością, też mają w cholerę potencjału. pomyślcie, ilu wspaniałych ludzi, świętych, naukowców, artystów, przywódców odebrali nam ludzie, którzy miast mnożyć się po bożemu zdecydowali się na model 2+1 lub w ogóle zrezygnowali z posiadania dzieci... zbrodnia!

          a co do tej sprawy: skoro już dziewczyna zdecydowała się urodzić, to do k*rwy nędzy należało się jej wsparcie od tej jej "rodziny" i "męża", należało się jej jak chłopu ziemia po prostu. a tak zmarnowali jej część życia, jeśli nie całe, wespół w zespół z przedstawicielami kościółka katolickiego, którzy potraktowali ją jak śmiecia. opieprzać ją w takiej sytuacji, że pomyslała o aborcji?! banda psychopatów, z chęcią kontrolowania nawet myśli.

          w jakim kraju ja żyję.
    • xel1109 Dziecko Oli 24.05.08, 09:02
      Olu. Tyle wycierpiałaś, tak wiele zniosłaś. Dzwigałaś i nadal chyba
      dzwigasz na swych ramionach ciężar zła innych ludzi, ich
      nieludzkich zapatrywań, ich niesprawiedliwych, pozbawionych krzty
      zrozumienia ocen. Ty jedynie, wchodząca dopiero w świat dorosłych
      dziewczyna, pokazałaś im (nam) wszystkim, co znaczy prawdziwe
      człowieczeństwo. Olu, nie opuszczaj głowy, nie załamuj rąk, nie
      trać mimo wszystko wiary. Ty nosisz w sobie prawdziwe światło, a
      dla mnie jesteś nadzieją na to, że w tym świecie może istnieć
      prawdziwe dobro, prawdziwe człowieczeństwo. Dziękuję Ci Olu z
      całego serca.
    • panoplie Hapy-end 24.05.08, 09:09
      Wlasciwie ta historia zakonczyla sie hapy-endem. Bo jak wygladaloby
      zycie Oli, gdyby dziecko jednak przezylo, majac moze mniejsza wade
      pozwalajaca na przezycie. Dziewczyna pozostawiona sama sobie, zyjaca
      we wrogim, plotkarskim, chyba malomiasteczkowym srodowisku, bez
      zawodu ani mieszkania, w panstwie gdzie nie mozna liczyc na pomoc
      finansowa czy wsparcie moralne ze strony odpowiednich organizacji...
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka