FEMINIZM?!! PRZESZKODA DO SZCZĘŚCIA!!!

IP: *.dialup.medianet.pl 31.01.04, 19:07
Myślę sobie, że strasznie trudno być dziś szczęśliwą. W dawnych czasach nie
było problemu: mężczyźni jeszcze wierzyli w ideały, walczyli, byli w stanie
oddać życie za ukochaną, nie było feminizmu, zdrada dość rzadko występowała,
nikt nie mówił kobiecie: "Ten mężczyzna każe ci gotować sobie obiad, to jest
pomiatanie, wyzwól się od tego!". Zasrany feminizm namieszał w głowach.
Kiedyś kobieta była niczym i wszystkim - nie miała prawa głosu, ale była
wielbiona i broniona przez mężczyznę, nie mogła np. być nauczycielką, czy
kominiarzem, czy lekarzem, ale to jej poświęcano wiersze i pieśni. Teraz ma
prawo głosu i co? I wybiera tak samo źle jak mężczyzna. Może uczyć, i pomiata
uczniami, jak moja babka od matmy. Może być lekarzem, ale to żadna przeszkoda
dla łódzkiego pogotowia i łowców skór. Za to wielbi się pieniądze, broni się
fałszywych "obrońców sprawiedliwości" w garniturkach. A wiersze i pieśni
poświęca się... na przykład szklance wody, albo dziurze w podłodze. Albo
dawnym, dobrym czasom, które się skończyły.
Ot, chociażby we "Władcy Pierścieni". Eowina, której na początku nie
znosiłam szczerze, ale podziwiałam, bo była taka inna, walczyła. No i co jej
z tego przyszło? Dużo, opłacało się, ale w końcu porzuciła to. W naszym
świecie tak nie ma - są takie, które pokornie znoszą pomiatanie, a są tez
takie, które walczą z mężczyznami, chociaż nigdy nie zaznały od nich krzywdy.
I żadna nie powie sobie "dość". I znam wiele takich, które przez gadanie
feministek zaczęły zastanawiać się nas swoim szczęściem i doszły do wniosku,
że skoro gotują zupę mężowi, to nie mogą być szczęśliwe. A przecież każdej
czego innego potrzeba do szczęścia. Ja potrzebuję być wielbiona, bronić moge
się sama. Prawo głosu, choć niewiele mój głos zmieni, należy mi się, ale
kominiarzem ani lekarzem być nie chcę. I nie uznam za wielkie nieszczęście
faktu, że mój mąż mnie o pomidorową. Nad szczęściem nie powinno się
zastanawiać, bo zawsze ktoś znajdzie powód do zmartwienia. A feministki to
tylko samotne baby, które albo są niechciane przez facetów, albo słuchają
tych, które są niechciane. Kiedyś ich działalność miała sens. Nie wiedziały,
kiedy skończyć.
Siedzą sobie takie w redakcjach pism i zatruwają umysły milionów
kobiet, pisząc "broń się przed facetem" albo "w każdym związku może zdarzyć
się zdrada". (sranie w banie, bo na inną reakcję trudno się zdobyć). I nawet
mężyźni, którzy stracili wiarę w ideały, nie są groźniejsi od nich. Bo dużo
więcej jest dobrych mężczyzn niż kobiet, które nikomu nie zatruwają szczęścia
i żyją własnym życiem.
ZAZDROSNE BABSKA KTÓRE ŻERUJĄ NA SZCZĘŚCIU INNYCH - WON!
Dość traktowania mężczyzny jak wroga! Całe życie uczyłam się, że polegać mogę
tylko na facecie. Mam mnóstwo kumpli i przyjaciół, ale przyjaciółkę tylko
jedną. Bo inne są podstępne i zazdrosne - przyszłe panie redaktorki?
    • Gość: Klara Re: FEMINIZM?!! PRZESZKODA DO SZCZĘŚCIA!!! IP: *.poz.cdp.pl / *.poz.cdp.pl 31.01.04, 19:24
      Jesteś antyantyfeministką??
      • Gość: anty-anty Re: FEMINIZM?!! PRZESZKODA DO SZCZĘŚCIA!!! IP: *.dialup.medianet.pl 31.01.04, 20:25
        Jestem anty tym którzy są anty :)
    • amarandyna Re: FEMINIZM?!! PRZESZKODA DO SZCZĘŚCIA!!! 31.01.04, 19:28
      Przeczytaj sobie "Martę" Orzeszkowej.
    • Gość: Iga aleś pan prowokacje społodził n/txt IP: *.pl 31.01.04, 19:51
      • Gość: anty-anty Re: aleś pan prowokacje społodził n/txt IP: *.dialup.medianet.pl 31.01.04, 20:27
        Prowokacje? Nie, nie o to chodziło.
        A z bycia kobietą jestem dumna i żaden ze mnie pan.
      • Gość: rusałka mi też to podpuchą śmierdzi IP: *.pl / *.one.pl 01.02.04, 10:25
        i szczerze mówiąc wolwłabym wierzyć, ze to facet robi sobie jaja niż że
        kobieta naprawde myśli i wypisuje takie rzeczy... to byłby hard core. too hard
        for me.
        takich bredów nawet komentowac nie ma chyba sensu....
        • Gość: anty-anty Re: mi też to podpuchą śmierdzi IP: *.dialup.medianet.pl 01.02.04, 18:55
          Chciałabyś. Akurat tego jestem świadoma - własnej płci.
    • envi Re: FEMINIZM?!! PRZESZKODA DO SZCZĘŚCIA!!! 31.01.04, 20:01
      zaróżowo to wygląda-burdele istniały od zawsze,tylko że wcześniej porządna
      kobieta nawet nie miała prawa wiedzieć o czymś tak plugawym,a każdy facet
      korzystał.z tymi wierszami to owszem pisano,dla dam,które miały
      pozycję,pieniądze(męża),a dla zwykłych pomywaczek nikt nie pisał.one siedziały
      w domu i nic nie robiły-po za gotowaniem,sprzątaniem i rodzeniem dzieci.i
      zdane były na łaskę lub nie,męża,brata,kogokolwiek.
      wcześniej kobiecie nie wypadało miec zainteresowań,czytać,itp.,jej wypadało
      być dobrą matką,żoną o roli kochanki jakoś nikt nie wspominał.porządna kobieta
      uważała sex za coś brudnego.a dziś mamy rewolucję sexualną.
      dziś też są skrajne feministki,ale z tą dyskriminacją jest tak,że ja
      np.chciałabym zarabiać tyle, co mój facet,na tym samym stanowisku.a niestety
      nadal kobiety gorzej zarabiają.
      to że gotuję zupę dla mojego faceta jest ok,pod warunkiem że on też tą zupę
      gotuje.gorzej jeśli głównie wymaga owego gotowania,a sam nie ugotuje,bo on
      jest facet.
      zależy czego chcesz od siebie,faceta i feministek.pozdrawiam.
      • Gość: anty-anty Re: FEMINIZM?!! PRZESZKODA DO SZCZĘŚCIA!!! IP: *.dialup.medianet.pl 31.01.04, 20:30
        Rację w większości masz.
        Ja chcę być wielbiona ale bronić się umiem sama :)
        A od feministek chcę świętego spokoju.
        Chociaż raczej mi go nie dadzą.
        • kochanica.francuza UROCZYSCIE OSWIADCZAM ANTY-ANTY,ZE 01.02.04, 18:35
          Gość portalu: anty-anty napisał(a):

          > Rację w większości masz.
          > Ja chcę być wielbiona ale bronić się umiem sama :)
          > A od feministek chcę świętego spokoju.
          > Chociaż raczej mi go nie dadzą.

          świętego spokoju dam jej całe góry!
          tylko dlaczego ona z góry zakłada, że jej go nie dam?
          • kochanica.francuza Uroczyscie oswiadczam anty-anty, że 01.02.04, 19:01
            kochanica.francuza napisała:

            > Gość portalu: anty-anty napisał(a):
            >
            > > Rację w większości masz.
            > > Ja chcę być wielbiona ale bronić się umiem sama :)
            > > A od feministek chcę świętego spokoju.
            > > Chociaż raczej mi go nie dadzą.
            >
            > świętego spokoju dam jej całe góry!
            > tylko dlaczego ona z góry zakłada, że jej go nie dam?
    • Gość: Triss Merigold Re: FEMINIZM?!! PRZESZKODA DO SZCZĘŚCIA!!! IP: *.acn.waw.pl 31.01.04, 20:47
      Nikt Ci nie każe wybierać partnerskiego modelu życia. Nikt nie żąda bycia od
      Ciebie feministką.
      Refleksja nad własnym szczęściem jest akurat pozytywna bo można dojść do
      wniosków budujących (jestem szczęśliwa z tym mężczyzną) albo dojrzeć rysy na
      krysztale.
      Myślisz, że to kwestia zazdrości? Uwierz, że na ogół krytykowani są mężczyźni,
      których zdrowo mysląca kobieta nie powinna tykać nawet kijem: okrutni,
      bezmyślni, nieodpowiedzialni, oszukujący przez lata, nałogowcy.
      Nie wierzysz w artykuły redakyjne. Ok. bywają przejaskrawione, synteza problemu
      zawsze bardziej wali po oczach. Zajrzyj na strony internetowe samotnych matek i
      zastanów się czy te kobiety też kłamią i oczerniają.
      Masz jedną przyjaciółkę. Nie dlatego, że inne są podstępne i zazdrosne tylko
      dlatego, że lepiej czujesz się w męskim towarzystwie, kobietami lekko gardzisz
      i nie czujesz się z nimi solidarna. Nie wmawiaj sobie, że to wina innych
      kobiet.
      • Gość: anty-anty Re: FEMINIZM?!! PRZESZKODA DO SZCZĘŚCIA!!! IP: *.dialup.medianet.pl 31.01.04, 21:18
        Od kobiet zaznaje tylko krzywdy.
        • Gość: Triss Merigold Re: FEMINIZM?!! PRZESZKODA DO SZCZĘŚCIA!!! IP: *.acn.waw.pl 31.01.04, 22:15
          Od kobiet w rodzinie: matki, babek, ciotek, kuzynek - też zaznajesz tylko
          krzywdy? Czy sądzisz, że kiedy zostaniesz porzucona - czego Ci nie życzę -
          bedziesz mogła liczyć na mężczyzn, na ich współczucie, zrozumienie,
          bezinteresowną i nieerotyczną troskę?
          Szczęśliwsze jest życie samotnej w kulturach w których kobiety nie są wobec
          siebie tak wrogo nastawione.
          • Gość: anty-anty Re: FEMINIZM?!! PRZESZKODA DO SZCZĘŚCIA!!! IP: *.dialup.medianet.pl 01.02.04, 18:42
            Porzucona zostać nie zamierzam, ale gdyby nie daj Boże - to tak, mogę liczyć
            przede wszystkim na najlepszego przyjaciela i CAŁKOWICIE BEZINTERESOWNĄ I
            NIEEROTYCZNĄ TROSKĘ.
            • triss_merigold6 Re: FEMINIZM?!! PRZESZKODA DO SZCZĘŚCIA!!! 01.02.04, 18:50
              Bycia porzuconym się nie planuje, porzuconym się zostaje i to najczęściej
              znienacka.
              Idąc Twoim tokiem rozumowania, Twój przyjaciel w momencie związania się z jakąś
              kobietą przestanie być przyjacielem: jego panna/żona/narzeczona - rozumiejąc,
              że inne baby są zazdrosne, zawistne, podłe i chcą go zabrać - odetnie go od
              damskich kontaktów broniąc swoich interesów. Nie łudź się, że pozwoli mu na
              przyjaciółkę, a już zwłaszcza na ewentualne pocieszanie jej w samotności.
              Dziewczyno, demonstrując taki brak solidarności z kobietami w ogóle i takie
              uprzedzenia wobec własnej płci, sama robisz sobie gorzej.
              • Gość: anty-anty Re: FEMINIZM?!! PRZESZKODA DO SZCZĘŚCIA!!! IP: *.dialup.medianet.pl 01.02.04, 20:02
                Mój przyjaciel nie interesuje się kobietami, jeśli wiesz o czym mówię.
      • Gość: rusałka Re: ANTYFEMINIZM?! PRZESZKODA DO SZCZĘŚCIA! IP: *.pl / *.one.pl 01.02.04, 10:58
        Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):
        lepiej czujesz się w męskim towarzystwie, kobietami lekko gardzisz
        > i nie czujesz się z nimi solidarna. Nie wmawiaj sobie, że to wina innych
        > kobiet.

        ale popartz, triss (zakladając, ze to jednak nie podpucha):dobrze czuje sie
        ta pani(?) w towarzystwie facetów, którzy napewno po partnersku jej nie
        traktują bo ona tego nie znosi, jest więc wsród nich rodzajem maskotki,
        rodzynka itp. Za to towarzystwa kobiet, gdzie bylaby traktowana jak równy z
        równym, też nie trawi. Dość to pokrętne, nie? Moze ta pani(?) potrzebuje być
        gwiazdką, maleństwem, centrum uwagi na specjalnych warunkach?


        jeśli chodzi o mnie, to nie czuję sie solidarna ani z facetami, ani z
        kobietami, tylko z przyjaciółmi.
        zawsze miałam wiecej kumpli niz koleżanek,tak jakoś wychodziło - ale kumple to
        ludzie którzy traktują mnie po partnersku, gadają szczerze, a nie tacy co
        całują w rekę i nie przeklinają przy kobietach;)))! Natomiast koleżanek mam
        mniej może dlatego że sporo kobiet reprezentuje mentalnosć anty-anty, a takich
        nie znoszę z wzajemnością.
    • r.richelieu Re: FEMINIZM?!! PRZESZKODA DO SZCZĘŚCIA!!! 31.01.04, 21:52
      W dawnych czasach kobiecie wiersze poświęcano, jeden na 10 lat. I co dalej? Co
      z tego uwelbienia wynikało? Że propblemów małżeńskich nei było bo ich jeszcze
      durne feministki nie nazwały? Zupa za słona była tylko za zamkniętymi
      drzwiami, a pieśni ku czci kobiety śpiewano głośnej aby krzyków bitej nie było
      słychać
      • Gość: anty-anty Re: FEMINIZM?!! PRZESZKODA DO SZCZĘŚCIA!!! IP: *.dialup.medianet.pl 01.02.04, 18:47
        OJ, NIE ZAWSZE! To tylko ta druga strona medalu, ale przecież ja nie twierdze,
        że wszyscy meżczyźni byli i są wspaniali. Tylko że kobiety nie umieją uszanować
        szczęścia tych, które takich znalazły.
    • julla Re: FEMINIZM?!! PRZESZKODA DO SZCZĘŚCIA!!! 31.01.04, 23:23
      Śmieszą mnie ludzie, którzy wypowiadają opinie typu
      "kiedyś to było idealnie na świecie..." Tak, zimy były mroźniejsze, a lata były
      gorętsze a nasza niezachiwana opinia oparta jest na wspomnieniach cioci Józi
      nieboszczki, co całe życie wspominała pobyt w sanatorium w pamiętnym 36 roku...
      Jesli było tak rewelacyjnie i wszyscy żyli w błogostanie, to skąd, do cholery,
      wziął się ruch wyzwolenia kobiet? Skoro były takie wniebowzięte trzaskając
      garami w kuchni lub nudząc się jak mopsy izolowane "dla ich dobra" od świata,
      to po co wychylały nosa poza próg domu? Przeczytaj sobie może cokolwiek
      z literatury pozytywistycznej, może Żeromskiego, Zapolską, świadków epoki
      przecież- dowiesz się jak to sielskie, poetyckie i usłane różami było życie
      ówczesnych kobiet.
      To, że możesz swobodnie wybrać pomiędzy pichceniem pomidorówki dla chłopa
      a np. zdobywaniem Mattehornu zawdzięczasz właśnie tym wrednym, zazdrosnym
      feministkom. Gdyby nie te parę oszalałych kobiet, byłabyś istotą upośledzoną
      społecznie, zrównaną w prawach z dziećmi i chorymi umysłowo dla której
      pomidorówka to szczyt możliwości twórczych. A poetów naprawdę niewielu jest na
      świecie...
      Nikt Ci nie każe traktować męzczyzn jak wroga, to strasznie infantylne co
      piszesz, brzmi trochę jak urojenie; nikt też nigdy nie będzie Cię pod
      pistoletem odciągał od tej pomidorówki, tylko ciekawe kto ci da wsparcie jeżeli
      przysłowiowo "przesolisz" ją. Nie wiem też kto ci tak to szczęście skutecznie
      zatruwa, bo mnie dziennikarki z pism kobiecych niczego nie zatruwają z prostej
      przyczyny- nie czytam ich bajdurzenia na tematy wszelakie; to rozwiązanie
      wydaje mi się dośc proste. Mam inne lektury.

      _
      • Gość: anty-anty Re: FEMINIZM?!! PRZESZKODA DO SZCZĘŚCIA!!! IP: *.dialup.medianet.pl 01.02.04, 18:53
        Akurat pomidorówka nie bedzie stanowiła problemu, nawet za słona.
        WSPARCIE?! Kolezanki ucieszyłyby się, gdyby to się stało.
    • lolyta Re: FEMINIZM?!! PRZESZKODA DO SZCZĘŚCIA!!! 01.02.04, 03:23
      Jestem gleboko przekonana, ze jesli kobieta jest szczesliwa w swoim zyciu jako
      osoba gotujaca obiadki itp - to zaden pseudofeministyczny manifest (bo to, o
      czym piszesz, to pseudofeminizm) jej nie zburzy poczucia szczescia. Postulaty
      dotyczace rownosci itp. musza pasc na podatny grunt - czyli trafic do kobiet,
      ktorym taka rola _nie odpowiada_, tylko do tej pory traktowaly ja jak dopust
      Bozy i myslaly, ze w tym swiecie po prostu nie ma dla nich innej opcji.
      A teraz zrob ladnie rachunek sumienia i przemysl jeszcze raz, czy to:

      I znam wiele takich, które przez gadanie
      > feministek zaczęły zastanawiać się nas swoim szczęściem i doszły do wniosku,
      > że skoro gotują zupę mężowi, to nie mogą być szczęśliwe.

      to jest prawda? Przypuszczam ze zyje dluzej od Ciebie i nie spotkalam w moim
      zyciu _zadnej_ kobiety, ktorej feminizm wmowil, ze jest nieszczesliwa.
      Znam natomiast takie, ktore wychowane wg. tradycyjnego podzialu obowiazkow
      kladly duzy nacisk na to, zeby ich corki zyskaly wyksztalcenie i niezaleznosc
      (finansowa i swiatopogladowa).
    • goscia2 Re: FEMINIZM?!! PRZESZKODA DO SZCZĘŚCIA!!! 01.02.04, 06:23
      ale feministki zepsuly chlopow.Teraz facet sie podziewa ze kobieta zarobi,
      czesto liczy na bogata zonke. A ja tez wole byc w domu, zajmowac sie dziecmi,
      chodzic sobie na Yoge i zajmowac sie domem. Kiedys facet wiedzial ze ma sie
      kobieta opiekowac jako ten silniejszy osobnik. TEraz jeden z drugim .ham nawet
      drzwi nie otworzy, nie poda plaszcza to jest to zakichane rownouprawnienie.
      Czesto spodziewa sie ze to kobieta bedzie ta silniejsza strona. Zrobilyscie
      feministki z facetow mieczakow. Tez Was nienawidze.MI odpowiadaly czasy kiedy
      facet krecil glowa jak zapewnic byt rodzinie, a kobieta zajmowala sie domem.
      • lolyta Re: FEMINIZM?!! PRZESZKODA DO SZCZĘŚCIA!!! 01.02.04, 06:48
        goscia2 napisała:

        Tez Was nienawidze.MI odpowiadaly czasy kiedy
        > facet krecil glowa jak zapewnic byt rodzinie, a kobieta zajmowala sie domem.

        Ekhem... odpowiadaly Ci? Rozumiem, ze mas jakies 70 lat lub wiecej, jesli masz
        porownanie. No coz, moze akurat Tobie bylo w tych zamierzchlych czasach dobrze,
        moja babcia (80 lat, trojka dzieci, zawod: zona przy mezu) twierdzi ze mamy
        ogromne szczescie ze urodzilysmy sie w czasach w ktorych mozemy decydowac o sobie.
        • gazeg Re: FEMINIZM?!! PRZESZKODA DO SZCZĘŚCIA!!! 01.02.04, 07:25
          To jest tak ze te piekne pozadane kobiece kobietki zawsze maja n siebie
          chetnego. A wiec dostaja czego zapragna - wsparcie finansowe, ladny dom,
          warunku jak trza. Nigdy nie zostana na lodzie.

          Te brzydkie feministki, musza sobie zapewnic byt, bo kto o nie sie zatroszczy?
          Nawet jak trafi im sie maz, a potem kipnie,to trudno im bedzie
          znalezc "opiekuna".
      • julla Re: FEMINIZM?!! PRZESZKODA DO SZCZĘŚCIA!!! 01.02.04, 12:02
        To, że masz do czynienia z chamami, którzy ci zamykają drzwi przed nosem to
        raczej nie jest wina feministek, które przecież nigdy nie wnosiły takich
        postulatów, tylko chociażby nadopiekuńczych matek, które nauczyły syna, że
        kobieta nie ma prawa niczego od nich oczekiwać ani wymagać. Niektórzy męzczyźni
        zawsze znajdą wymówkę dla swego lenistwa i prostactwa- wina na ogół leży po
        stronie kobiet, to one przecież lepią z nich jak plasteliny, oni tylko się
        poddają, bezbronni jak dzieci, ofiary kobiet...To jest bardzo wygodna postawa,
        niczego sobą nie prezentować i jeszcze mieć winowajcę zaistniałej sytuacji.
        Mnie bardziej odpowiada sytuacja, gdy mogę pracować, mieć własne pieniądze,
        wiedzieć na czym stoję i nie być uzależniona od czyjegoś widzimisię.
        Nie przeszkadza mi to w gotowaniu czy też rozwijaniu zainteresowań. To, że inne
        kobiety marzą tylko o tym, żeby owinąc się jak bluszcz wokół bogatego faceta
        też mi w niczym właściwie nie przeszkadza, tylko nie rozumiem dlaczego tak się
        rzucają w stronę innych kobiet, jakby im ktokolwiek zabraniał tak zyć?
        • goscia2 Re: FEMINIZM?!! PRZESZKODA DO SZCZĘŚCIA!!! 01.02.04, 12:19
          oczywiscie ze nie mozemy zyc jak chcemy, bo Wy feministki zepsulyscie facetow.

          Teraz jest tylko pseudo facet, ktory oczekuje od kobiety mamuskowania mu.
          • julla Re: FEMINIZM?!! PRZESZKODA DO SZCZĘŚCIA!!! 01.02.04, 12:29
            Gdy nie było ruchu feministycznego to męzczyźni to były chodzące ideały,
            genialni i absolutnie odpowiedzialni, wszyscy poeci?
            Moja prababcia całe zycie miała żal do swojego ojca, który za długi karciane
            przepuscił swój majątek, ona musiała zamiast do szkoły iść na tułaczkę do
            obcych ludzi, którzy okazywali jej łaskę lub niełaskę. Nie mogła pracować, nie
            mogła niczego o sobie decydować, była wykorzystywana...To były czasy głęboko
            przedfeministyczne, więc pytam kto popsuł mojego prapradziadka?
            Zastanawiam, dlaczego kobiety są tak naiwne, z taką lekkością i łatwością
            bronią męzczyzn- cokolwiek oni by nie wycieli, to i tak są niewinni, popsuci
            tylko przez złe kobiety?
        • hania261 Re: FEMINIZM?!! PRZESZKODA DO SZCZĘŚCIA!!! 01.02.04, 12:21
          Popatrz na Arabki,tam za samo slowo feminizm kamieniuja,na wsiach kobiety nie
          moga bez opieki do sklepu isc,moja kolezanka nie moza na rowerze jezdzic bo
          jej maz nie pozwala,mimo,ze zyja w Niemczech a maz jest profesorem.Tam jest
          jeszcze duzo do zrobienia,ty masz prawo do wyboru,ale kobiety z chustkami na
          glowach nie,bo piesc mezczyzny jest silniejsza niz wszystkie idee.
          • brytan Re: FEMINIZM?!! PRZESZKODA DO SZCZĘŚCIA!!! 01.02.04, 12:33
            ale z tym otwieraniem drzwi, to kobieta tez powinna otwierac drzwi facetowi
            czemu nie? jest rownosc. KObiety poza tym sa fizycznie silniejsze w
            dzisiejszych czasach, chodza na silownie itd.
    • Gość: x15 Re: FEMINIZM?!! PRZESZKODA DO SZCZĘŚCIA!!! IP: *.acn.waw.pl 01.02.04, 14:48
      Feministki niezle sie poswiecaja dla pozostalych kobiet. W oczach mezczyzn sa
      niepelnowartosciowymi kobietami, cale zycie tylko uzeraja tylko z prawdziwa i
      urojona dyskryminacja, nigdy nie sa w pelni usatysfakcjonowane, nie moga sobie
      pozwolic na bycie seksi bo uwazaja to za ponizajace. Ale dzieki feministkom
      wszystkie kobiety moga korzystac z wywalczonych mozliwosci, maja wybor. Moga
      byc delikatna bezbronna seksi kobietka oddana ukochanemu i byc szczesliwe, ale
      moga sie tez uczyc, pracowac, zarabiac, byc niezalezne jesli im to sprawia
      wieksza satysfakcje. Jesli feminizm jest przeszkoda do szczescia, to tylko dla
      samych feministek.

      Swoja droga nie zgadzam sie z tym, ze kobiety mniej zarabiaja na skutek
      dyskryminacji. Przedsiebiorca zawsze kieruje sie maksymalizacja zysku i nie
      wiadomo po co mialby wyplacac dodatkowa kase facetowi mogac miec to samo taniej
      zrobione przez kobiete. Gdyby przedsiebiorcy angazowali w takie decyzje swoje
      poglady na temat plci ich przedsiebiorstwo traciloby forse - ten argument jest
      wystarczajacy - nie trzeba ustawy. Prawda jest taka, ze dla mezczyzny praca
      jest wazniejsza niz dla kobiety, bo tylko ze wzgledu na jego wspaniale cialo
      nikt go nie wezmie na utrzymanie na cale zycie, bardziej wiec sie angazuje w
      prace(statystycznie oczywiscie). Poza tym kobieta moze nagle zajsc w ciaze i
      wtedy nie mozna od nie wymagac czegokolwiek, bo szczegolny stan, zwolnic tez
      nie - takie prawo. Prawdopodobienstwo takiego zdarzenia bierze sie pod uwage w
      kalkulacji rentownosci pracownika. Nie wiem czy to sluszne czy nie, ale taki
      jest suchy rachunek ekonomiczny.

    • owca Re: FEMINIZM?!! PRZESZKODA DO SZCZĘŚCIA!!! 01.02.04, 18:57

      taaak to prawda
      feminizm jest przeszkodą na drodze do szczęścia

      ogónie wszelka _wiedza_ i poczucie własnej wartości jest przeszkodą do szczęścia
      lepiej jest być małą szarą myszką zdaną na łaskę i niełaskę swojego Pana, być
      szczęśliwą kiedy jest zadowolony, ponosić karę, kiedy sprawimy mu przykrość
      podporządkowywać się jego 'widzimisię' i ogólnie przestać mieć własne zdanie bo
      to przecież prowadzi do konfliktów
      tylko ja _takiego_ szczęścia nie chcę :-)

      pozdrawiam
      owca

      _,,,٢ة إ ة٦,,,_
      • Gość: anty-anty Re: FEMINIZM?!! PRZESZKODA DO SZCZĘŚCIA!!! IP: *.dialup.medianet.pl 01.02.04, 19:26
        Mężczyzna to nie potwór, i akurat na łaskę mojego faceta chciałabym być zdana,
        on mnie szanuje i kocha więc nie ma mowy o żadnym nieszczęściu
        • julla Re: FEMINIZM?!! PRZESZKODA DO SZCZĘŚCIA!!! 01.02.04, 19:55
          Naprawdę z całego serca życzę Ci abyś nigdy nie popadła w niełaskę. Abyś nigdy
          nie dowiedziała się jak "kochający, szanujący" faceci potrafią dać popalić.
          Z twoim podejściem możesz obudzić się osamotniona, bez pracy i kołaczy, z ręką
          w nocniku. Więc jedyna nadzieja w tym, że ten facet będzie dzielnie ciągnął
          wózek z Tobą przez całe życie i nawet umrze dopiero po Tobie!
          • Gość: anty-anty Re: FEMINIZM?!! PRZESZKODA DO SZCZĘŚCIA!!! IP: *.dialup.medianet.pl 01.02.04, 19:58
            Mam to czego wam brak - WIARĘ. I nie dlatego, że sie jeszcze nie przejechałam,
            bo sie przejechałam juz nieraz. Ale wierzę.
            • owca Re: FEMINIZM?!! PRZESZKODA DO SZCZĘŚCIA!!! 01.02.04, 20:05

              tu wiara nie ma nic do rzeczy
              ja też wierzę i ufam mojemu mężowi
              ale decyzje odnośnie _swojego_ życia podejmuję autonomicznie
              fantastycznie jest razem planować, wypełniać te plany, razem żyć i cieszyć się
              szczęściem ale za _swoje życie_ jestem odpowiedzialna ja nie on

              pozdrawiam
              owca

              _,,,٢ة إ ة٦,,,_
        • Gość: urocza feiministka Re: FEMINIZM?!! PRZESZKODA DO SZCZĘŚCIA!!! IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 01.02.04, 19:57
          boże dziewczyno jak mi ciebie żal!!!
          i cieszę się że czasy sie zmieniają i nie będzie już tak jakbyś wolała dla
          wszystkich. :))))))
        • owca Re: FEMINIZM?!! PRZESZKODA DO SZCZĘŚCIA!!! 01.02.04, 20:00

          bez względu na to jak dobrze Ci teraz Anty-anty w związku z Twoim lubym, wydaje
          mi się, że to to Ty powinnaś wiedzieć i sama decydować o tym co jest dla Ciebie
          lepsze a nie być ciągle na 'łasce swojego faceta'
          czy bez niego nie istniejesz?
          i kiedy mu się znudzi to, że w każdej kwestii polegasz na nim i nie masz
          własnego zdania

          pozdrawiam
          owca

          _,,,٢ة إ ة٦,,,_
          • Gość: anty-anty Re: FEMINIZM?!! PRZESZKODA DO SZCZĘŚCIA!!! IP: *.dialup.medianet.pl 01.02.04, 21:30
            Istnieje bez niego.
            I nie jestem na niczyjej łasce.
            Ale go kocham i wiem po prostu że nie wykorzystałby mnie do jakichs okropnych
            celów.
            • julla Re: FEMINIZM?!! PRZESZKODA DO SZCZĘŚCIA!!! 01.02.04, 21:42
              Ja nie wiem, czego ty właściwie chcesz i do czego zmierzasz, raz piszesz, że
              bycie na jego łasce to dla ciebie przyjemność, potem piszesz, że nie jesteś na
              niczyjej łasce. Istniejesz niby bez niego a jednoczesnie chętnie uzaleznisz się
              całkowicie od niego materialnie, a to przecież niesie pewne konsekwencje
              moralne, nie ma siły, kto płaci ten chce ustalać reguły... Ja też mojego męża
              kocham, ufam mu i wiem, że nie sprzeda mnie na narządy, ale bezwładne
              uwieszenie się na jego ramieniu i drenowanie kieszeni byłoby zwyczajnie dla
              mnie krępujące a siedzenie w domu, pichcenie i oglądanie telenowel śmiertelnie
              nudnym marnowaniem czasu. Ja tak czuję i cieszę sie, że mogę byc kim chcę.
              Skoro ty chcesz żyć inaczej, to proszę bardzo, w ogóle mnie to boli ale
              przestań psioczyć na feministki skoro i tak masz los kobiet zwyczajnie w tyle.
            • triss_merigold6 Fajnie, że kochasz ale 01.02.04, 21:45
              zaufanie to co innego niż zaślepienie. Ci dobrzy, kochający, bezproblemowi
              faceci potrafią nagle zmienić się w nieczułych, bezwzględnych osobników jeśli
              zdecydują się zmienić jedną kobietę życia na następną.
              Nie życzę Ci tego bo to wybitnie traumatyczne doświadczenie ale nie bądź taka
              kategoryczna w swoich sądach. Lepiej jest dopuścić jakiś margines błędu.
              Zresztą nie bardzo rozumiem co do tego mają feministki. Masz chłopa, kochacie
              się, żyj sobie z nim jak chcesz (tradycyjnie, nowoczesnie, w komunie, w
              małżeństwie - do wyboru, do koloru) nikt Ci niczego nie narzuca.
              Twoja niechęć do kobiet o mniej tradycyjnym podejściu zakrawa na obsesję, boisz
              się czegoś?
    • kohanek do anty-anty 01.02.04, 22:17
      poczekaj jak Twoj ulubiony zamieni Cie na mlodsza, seksowniejsza, ladniejsza
      laske.
      Wtedy zostajesz na lodzie. Nawet puscic sie za forse nie bedziesz mogla, bo za
      duza konkurencja od tych mlodszych.
      • emilya Re: do anty-anty 01.02.04, 22:26
        w tym przypadku też się potwierdzi teza anty, ze wszystkim nieszczęściom winne
        są kobiety, pewnie tez feministki, bo męża zdemoralizowały:)
        Ja kiedys też zrezygnowałam z pracy, żeby urodzić dziecko i wić gniazdko z moim
        ukochanym. Ukochany po urodzeniu się chorego syna wyjechał za granicę, a ja
        siedzę jak głupia pipa w domu i w brodę sobie pluję. Jak czytam wypowiedzi
        takich anty anty to tylko mam ochotę się w głowę popukać. Do rezerwatu z takimi!
        • triss_merigold6 Pozwól jej być naiwną 01.02.04, 22:29
          albo będzie szczęśliwa albo życie brutalnie zweryfikuje jej poglądy.
          • emilya Re: Pozwól jej być naiwną 01.02.04, 22:40
            Sorry, ale za naiwność się płaci. Nawet facet nie musi gdzieś zwiać albo okazać
            się szują. ale wystarczy, że straci pracę na dłużej albo zdrowie w jakimś
            wypadku i co wtedy taka rozkoszna kobieta co marzy o siedzeniu z dziećmi w domu
            pocznie? Realia teraz są takie jakie są, i trzeba byc ciężką frajerką i mieć
            oczy zamknięte żeby wypisywać takie dyrdymałki o feministkach co szczęscie
            psują. Mnie akurat organizacje kobiece bardzo pomogły w trudnej sytuacji
            życiowej, mężczyzni za to zawsze są skoncentrowani na sobie i swoich
            przyjemnościach i wszystko musi im sie opłacać.
            • triss_merigold6 Re: Pozwól jej być naiwną 01.02.04, 22:46
              Mnie nie musisz tłumaczyć, naprawdę. Wg. mnie taka postawa kobiety to
              wyrachowany egoizm: ja będę Cię kochać, czekać i pozwolę decydować, Ty zapewnij
              komfort życia, dbaj, troszcz się, spełniaj kaprysy.
              Pieniądze rzecz nabyta i - o ile nie jest się b. zamożnym z domu - to poleganie
              w 100% na drugiej osobie finansowo jest głupotą. Człowiek może zachorować, mieć
              wypadek, firma splajtuje, podżyruje komuś niespłacalny kredyt i wtedy sielanka
              się kończy.
      • gradaczka Re: do anty-anty 01.02.04, 22:36
        anty-anty zaklada ze swiat jes idealny, a tak niestety nie jest.
        Nie kazda kobieta odziedziczyla forse i ma komfort bez zmartwien.
        Malo jaki facet bedzie dozgonnie wieny partnerce zapewniajac jej tez finansowa
        opieke.
        Zycie nie jest takie przewidzialne. Dlatego kobieta powinna byc zabezpieczona w
        sensie kariery, samodzielnosci itd.

        Widzialam film dokumentalny o ex zonach bardzo bogatych facetow. po rozwodzie
        skonczyly w samochodach jako domach. Prawinicy meza tak je wykolowali, ze one
        zostaly zdane na siebie, bez zadnych srodkow, bo nigdy w zyciu nie mialy pracy
        itd.
    • Gość: AnaisNin Re: FEMINIZM?!! PRZESZKODA DO SZCZĘŚCIA!!! IP: *.tkk.pl / *.tkk.pl 01.02.04, 22:41
      Niech żyje feminizm i kobiety! Dzięki feminizmowi i kobietom właśnie mogę
      pracować, co uwielbiam, mogę być zależna od siebie, co też kocham,a wśród
      kobiet mam najbardziej fantastyczne przyjaciółki.
      Jestem feministką i uwielbiam mężczyzn, bo jakby ktoś nie wiedział jedno nie
      wyklucza drugiego;)
      • gradaczka Re: FEMINIZM?!! PRZESZKODA DO SZCZĘŚCIA!!! 01.02.04, 23:07
        a nie jest to ponizajace jak maz jest skapy i wylicza tobie grosiki?
        CZesto pomiata taka kobieta, bo wie ze i tak nie odejdzie od niego, bo sama
        zginie.
    • lolyta proste rownanie 01.02.04, 23:21
      Swiat wedlug Anty-anty:
      "Feministki" nienawidza "normalnych kobiet"
      "Normalne kobiety" nienawidza "feministek"
      "Normalne kobiety" nienawidza Anty
      Anty nienawidzi innych kobiet
      Czyli....
      Anty-anty to modelowa "feministka", huehuehue...
Pełna wersja