Dodaj do ulubionych

Speed dating - raport

26.01.10, 23:30
Ponieważ obiecałem herminie26

Podsumowanie: nie miałem orgazmu.

Obiecali 20 lasek przyszło 8 bo tyle samotnych heteroseksualnych kobiet
znaleźli w całym tym aseksualnym mieście. Powinni oddać połowę pieniędzy.
Jedyny plus to że było po 7 minut a nie po 4.

W lokalu było dość ciemno więc nie jestem w stanie nic powiedzieć o facetach
poza tym, że byli przeważnie garniturkowi aczkolwiek nie byłem jedyny w T-shircie.

Nie zdarzyło mi się "lust at first sight". Nie spotkałem też nikogo naprawdę
szalonego.
Tylko z jedną dziewczyną naprawdę chciałem zeby już ten cholerny dzwonek już
zadzwonił - była zdecydowanie najpiękniejsza ale charakter miała taki że bez
kija bym nie podchodził.
Kolejna dostała bana za wygląd (jako jedyna) - miała ewidentnie coś nie tak z
włosami - jakby jakieś łysienia. Ale nawet gdyby nie to i tak dostałaby bana
za przynudzanie.
Z resztą było co najmniej poprawnie - chętnie pogadałbym z nimi dłużej.

4 dostały 'yes':
Claire, Kanada - dostała 'yes' bo była na tyle spoko że nie znalazłem powodu
by ją odrzucić, ale dzieci się z tego nie spodziewam.
Florence, Francja - miłośniczka sztuki, cholera jasna, dostała 'yes' bo tak
kompletnie do siebie nie pasowaliśmy że dałem go jej dla jaj.
Gemma, GB - ma bardzo pozytywną cechę: jeździ konno i ma własnego konia.
Dostała 'yes' bo chętnie bym pojeździł za free.
Anu, Finlandia - idealna na 'kryzysową narzeczoną': Finka czyli raczej zdrowa
i pewnie lubi chlańsko, bankierka to pewnie ma tyle forsy że nie będzie ode
mnie ściągać, blondynka i tak słodko zdesperowana. Sprawiała wrażenie takiej
co to by przeżyła na obierkach od kartofli.

kolejne podsumowanie:
Pod względem urody zdecydowanie królowały Francuzki, pod względem charakteru
były na samym końcu.

Nie żałuję że poszedłem ale podniecać się nie ma czym.

Nie rzuciła mi się w oczy jakaś strategia pozwalająca na podciągnięcie punktacji.

Obserwuj wątek
    • lacido Re: Speed dating - raport 26.01.10, 23:36
      brakuje mi planów, co dalej?
      • aardwolf Re: Speed dating - raport 26.01.10, 23:39
        Dalej czekanie na wyniki od 0 do 4.
        Z tą Anu to bym się chętnie spotkał (pytanie tylko czy przejdzie test światła
        dziennego).
        Z Gemmą też bo naprawde bym sobie chętnie pojeździł konno.
        Reszta mnie nie interesuje.
        • lacido Re: Speed dating - raport 26.01.10, 23:41
          test światła? wygląda na wampira??
    • hermina26 Re: Speed dating - raport 27.01.10, 08:37
      aardwolf napisał:

      > Ponieważ obiecałem herminie26

      Dziękuje za pamięć:)

      >
      > Podsumowanie: nie miałem orgazmu.

      To było do przewidzenia. Po siedmiu minutach trudno o orgazam.

      >
      > Obiecali 20 lasek przyszło 8 bo tyle samotnych heteroseksualnych
      kobiet
      > znaleźli w całym tym aseksualnym mieście.

      A co to za miasto pełne aseksualnych ludzi? Ostrzez żebym się tam
      nigdy nie wybrała:)


      Powinni oddać połowę pieniędzy.
      > Jedyny plus to że było po 7 minut a nie po 4.
      >
      > W lokalu było dość ciemno więc nie jestem w stanie nic powiedzieć
      o facetach
      > poza tym, że byli przeważnie garniturkowi aczkolwiek nie byłem
      jedyny w T-shirc
      > ie.

      W garniturze na randke! Co za koszmar - oni tak dobrowolnie czy
      pod przymusem regulaminu?


      >
      > Nie zdarzyło mi się "lust at first sight". Nie spotkałem też
      nikogo naprawdę
      > szalonego.

      Uwielbiam mieć racje, więc pozwól, ze powiem: A nie mówiłam:D

      > Tylko z jedną dziewczyną naprawdę chciałem zeby już ten cholerny
      dzwonek już
      > zadzwonił - była zdecydowanie najpiękniejsza ale charakter miała
      taki że bez
      > kija bym nie podchodził.
      > Kolejna dostała bana za wygląd (jako jedyna) - miała ewidentnie
      coś nie tak z
      > włosami - jakby jakieś łysienia. Ale nawet gdyby nie to i tak
      dostałaby bana
      > za przynudzanie.
      > Z resztą było co najmniej poprawnie - chętnie pogadałbym z nimi
      dłużej.
      >
      > 4 dostały 'yes':
      > Claire, Kanada - dostała 'yes' bo była na tyle spoko że nie
      znalazłem powodu
      > by ją odrzucić, ale dzieci się z tego nie spodziewam.

      Kanadyjczycy są nudni i nijacy. Nie lubie genralizacji, ale
      mieszkalam tam troche i oni są powierzchownie bardzo mili, ale jak
      na moje nie zdolni do jakiegoś głębszego zaanagazowania i szczerych
      spontanicznych emocji.


      > Florence, Francja - miłośniczka sztuki, cholera jasna,
      dostała 'yes' bo tak
      > kompletnie do siebie nie pasowaliśmy że dałem go jej dla jaj.
      > Gemma, GB - ma bardzo pozytywną cechę: jeździ konno i ma własnego
      konia.
      > Dostała 'yes' bo chętnie bym pojeździł za free.

      Yes za konia - no prosze Cię, to brzmi co najmniej dwuznacznie!:D


      > Anu, Finlandia - idealna na 'kryzysową narzeczoną': Finka czyli
      raczej zdrowa
      > i pewnie lubi chlańsko, bankierka to pewnie ma tyle forsy że nie
      będzie ode
      > mnie ściągać, blondynka i tak słodko zdesperowana. Sprawiała
      wrażenie takiej
      > co to by przeżyła na obierkach od kartofli.

      O matko. Przeginasz. Jak po 7 minutach możesz wysnuwać tak daleko
      idące wnioski? Mam nadzieje, ze nie będziesz jej na tych obierkach
      testował?:) A co to znaczy słodko zdesperowana? Sexualnie,
      związkowo, emocjonalnie?


      >
      > kolejne podsumowanie:
      > Pod względem urody zdecydowanie królowały Francuzki, pod względem
      charakteru
      > były na samym końcu.
      >
      > Nie żałuję że poszedłem ale podniecać się nie ma czym.
      >
      > Nie rzuciła mi się w oczy jakaś strategia pozwalająca na
      podciągnięcie punktacj
      > i.
      >

      I co teraz? Po tych 7 minutach jakaś kolacja, wspólny wieczór,
      masz którejś telefon, umówisz sie jeszce? Mnie to jakoś nie
      przekonało co do sposobu, ale rozumiem, ze strasznie i beznadziejnie
      nie było?
      • aardwolf Re: Speed dating - raport 27.01.10, 08:58
        >>A co to za miasto pełne aseksualnych ludzi? Ostrzez żebym się tam
        > nigdy nie wybrała:)

        Genewa - Asshole of the Universe.

        >>W garniturze na randke! Co za koszmar - oni tak dobrowolnie czy
        > pod przymusem regulaminu?

        regulamin mówił: casual/smart.

        >>Yes za konia - no prosze Cię, to brzmi co najmniej dwuznacznie!:

        Co jest dwuznacznego w koniu? Już kiedyś polowałem na właścicielkę konia, tyle
        że ona mi sie naprawdę podobała. Umówiłem się z nią a ta cholera nie przyszła
        czyli koniec kontaktu.

        >> Przeginasz.

        Jasne że tak, ale lubię to. Zdesperowana związkowo - jedyna która użyła słowa
        'samotność'.

        >>I co teraz

        Teraz czekanie 24 godziny na wiadomość czy zaistniał 'match'.

        Nie było źle ale świadomość że nie byli w stanie znaleźć nawet 10 kobiet w całym
        mieście zdrowo mnie przygnębiła.
        • hermina26 Re: Speed dating - raport 27.01.10, 09:11
          A słowo samotność jest przerażjące? Nie mówi sie go na pierwszej
          randce?
          Mam wrażenie, ze jesteś potwornie zimny i zdystansowany. Nie chce
          Cie oceniać, bo Cię nie znam, ale czego Ty wlasciwie oczekujesz?
          Wyciągasz strasznie surowe, konkretne sądy o babkach z ktorymi
          rozmawialeś przez kilka minut - a gdzie miejsce najakąs fascynajcje,
          motyle w brzuchu i takie tam bajery?
          Szukasz partnerki, dziewczyny na pokaz, przyjaciólki, dziewczyny do
          bzykania, do luźnego związku?
          • aardwolf Re: Speed dating - raport 27.01.10, 09:16
            Słowo samotność jest przyciągające. Przecież ja tą dziewczynę opisałem bardzo
            pozytywnie.

            >>a gdzie miejsce na jakąs fascynajcje,
            > motyle w brzuchu i takie tam bajery?

            nie jestem kobietą

            > Szukasz partnerki, dziewczyny na pokaz, przyjaciólki, dziewczyny do
            > bzykania, do luźnego związku?

            Szukam długoterminowego związku, to chyba oczywiste.
            • hermina26 Re: Speed dating - raport 27.01.10, 09:27
              aardwolf napisał:

              > Słowo samotność jest przyciągające. Przecież ja tą dziewczynę
              opisałem bardzo
              > pozytywnie.
              >

              Nie wiem czy mi się cos nie pomyliło, ale to jest twoim zdaniem
              pozytwynei:
              > Anu, Finlandia - idealna na 'kryzysową narzeczoną': Finka czyli
              raczej zdrowa
              > i pewnie lubi chlańsko, bankierka to pewnie ma tyle forsy że nie
              będzie ode
              > mnie ściągać, blondynka i tak słodko zdesperowana. Sprawiała
              wrażenie takiej
              > co to by przeżyła na obierkach od kartofli.


              Jesli tak, to sama nie wiem co ja na to!
              Ale niech Ci będzie - ja tam jestem romantyczka, więc Twoje
              podejście mnie zwyczajnie dziwi, ale absolutnie go nie neguje.
              • aardwolf Re: Speed dating - raport 27.01.10, 09:35
                to rozłóżmy na części pierwsze:

                zdrowa - no to rzeczywiście zjechałem ją całkowicie
                lubi chlańsko - czyli za długo nie będzie trzeba czekać zeby coś zaiskrzyło
                ma forsę - czy to jest negatywne?
                blondynka - 100% kobiet z którymi się zadawałem to blondynki
                zdesperowana - najbardziej pozytywna cecha jaką kobieta może przejawiać
                Sprawiała wrażenie takiej co to by przeżyła na obierkach od kartofli.
                - czyli mozna z nią robić wszystko a nie tylko hotele, muzea i bankiety

                >> ja tam jestem romantyczka

                jesteś kobietą więc możesz sobie pozwolić na różne zboczenia.
                Dla mnie szukanie partnera jest tak trudne że traktuję to jako wojnę totalną.

                • hermina26 Re: Speed dating - raport 27.01.10, 09:58
                  aardwolf napisał:

                  > to rozłóżmy na części pierwsze:
                  >
                  > zdrowa - no to rzeczywiście zjechałem ją całkowicie
                  z socjobiologicznego punktu widzenia to faktycznie zaleta, ale
                  dla mnnie to jakieś takie nie romantycz. Może jeszcze czysta i
                  proporcjonalan - zimne, konkretne, bez emocji - czyt. nie komplement



                  > lubi chlańsko - czyli za długo nie będzie trzeba czekać zeby coś
                  zaiskrzyło

                  czy trzeba się upić żeby zaiskrzyło? pozatym "lubi chlańsko" to
                  dla mnie określenie alkoholiczki, menela i jakiejś patologi - czyt.
                  nie komplement


                  > ma forsę - czy to jest negatywne?

                  to niech Ci będzie, że komplement bo chwalisz jej życiową
                  zaradność; tylko kontekst w ktorym to napisałeś swiadczy o tym, że
                  wszystkie babki, tzn większość oceniasz jako przyszle utrzymanki
                  albo lecące na kase


                  > blondynka - 100% kobiet z którymi się zadawałem to blondynki

                  No tak blondynki są fajne - wiem cos o tym:)

                  > zdesperowana - najbardziej pozytywna cecha jaką kobieta może
                  przejawiać
                  > Sprawiała wrażenie takiej co to by przeżyła na obierkach od
                  kartofli.
                  > - czyli mozna z nią robić wszystko a nie tylko hotele, muzea i
                  bankiety

                  Oj nie zdesperowan brzmi tragicznie; a motyw obierek to mi sie
                  raczej skojarzył, ze poprostu nie musisz sie starć, bo dziewczyna
                  taka zdesperowana, ze nawet przy tych obierkach wytrzyma byle faceta
                  mieć


                  No nakreślileś mi zupełnie nowy obraz sytuacji. To w sumie
                  niesamowite jak roznie babki i facei mogą postrzegać to samo -
                  jakbym sie dowiedziała, że dostałam taką rekomendację, to bym się
                  pobeczala, zjadła całe opakowanie lodów i wypiła samodzielnie
                  butelke rózowego wina i nawet wtedy nie przyszło by mi do glowy, ze
                  któreś z tych określeń to komplement!:)
                  >
                  > >> ja tam jestem romantyczka
                  >
                  > jesteś kobietą więc możesz sobie pozwolić na różne zboczenia.
                  > Dla mnie szukanie partnera jest tak trudne że traktuję to jako
                  wojnę totalną.

                  Metafora wojny do mnie nie trafia. Może jak troche wyluzujesz
                  pójdzie Ci łatwiej.
                  • aardwolf Re: Speed dating - raport 27.01.10, 10:09
                    >> czy trzeba się upić żeby zaiskrzyło
                    znacznie oszczędza czas który jest ograniczony

                    >> pozatym "lubi chlańsko" to dla mnie określenie alkoholiczki, menela i jakiejś
                    patologi

                    nie mam takich skojarzeń, trzeźwej kobiety nigdy nie poderwałem.

                    >> większość oceniasz jako przyszle utrzymanki albo lecące na kase

                    gdyby kobiety leciały na kasę nie byłbym sam

                    >>Oj nie zdesperowan brzmi tragicznie

                    Oj nie - zdesperowana brzmi cudownie.

                    >>a motyw obierek to mi sie
                    > raczej skojarzył, ze poprostu nie musisz sie starć, bo dziewczyna
                    > taka zdesperowana, ze nawet przy tych obierkach wytrzyma byle faceta mieć

                    a mi chodzi o to, że nie muszę całkowicie zmieniać całego swojego życia
                    poczawszy od butów a skończywszy na mieszkaniu żeby się księżniczce przypodobać
                    • hermina26 Re: Speed dating - raport 27.01.10, 10:13
                      Dla właściwej księzniczki raczej nie trzeba wiele zmieniać - polubi
                      Cię i tyle. Jak sie trzeba zmieniać, naginać i ustepować za dużo to
                      księżniczka nie jest wlasciwa. Trzeba wtedy szukac dalej.
                      • aardwolf Re: Speed dating - raport 27.01.10, 10:22
                        Dla mnie 'księżniczka' to największa obelga jaką mogę obrzucić kobietę.
                        • hermina26 Re: Speed dating - raport 27.01.10, 10:27
                          Ja mówie na swojego faceta książe , więc analogicznie jestem
                          księzniczką:) Pozatym to tylko kwestia formalna - na tym
                          forum jako inwektywy używa się okreslenia misiu - jako
                          oszust, zdrajca, leń. Kwestai wlaściwej nomenklatury:)
                  • aardwolf Re: Speed dating - raport 27.01.10, 10:12
                    z socjobiologicznego punktu widzenia to faktycznie zaleta, ale
                    > dla mnnie to jakieś takie nie romantycz. Może jeszcze czysta i
                    > proporcjonalan - zimne, konkretne, bez emocji - czyt. nie komplement

                    nie widze nic romantycznego w umieraniu na AIDS
                    • hermina26 Re: Speed dating - raport 27.01.10, 10:19
                      Ale AIDS to nie jest coś co rzuca się w oczy - można zdrowo wyglądać
                      i być nosicielem. Ale rozumiem co chcesz prze to powiedzeć. Pozatym
                      pamiętam o Twojej ciązofobii - czego też nie potępiam, bo mam to
                      samo.
                      Po prostu dla mnie koń może wyglądać zdrowo, natomiast dziewczyna
                      może wyglądać ładnie, bardzo ladnie, zjawiskowo itp.
                  • aardwolf Re: Speed dating - raport 27.01.10, 10:27
                    > jakbym sie dowiedziała, że dostałam taką rekomendację, to bym się
                    > pobeczala,

                    nie rozumiem takiego podejścia - nawet jjeśli jednemu się nie podobasz to dalej
                    miliard będzie dla Ciebie zabijać więc co za róznica.

                    > zjadła całe opakowanie lodów i wypiła samodzielnie
                    > butelke rózowego wina i nawet wtedy nie przyszło by mi do glowy, ze
                    > któreś z tych określeń to komplement!:)

                    moja reakcja to fitness - w tej chili jestem na tyle przygnębiony że mam zamiar
                    zwiększyć codzienną dawkę z 3 do 4 godzin.
                    • hermina26 Re: Speed dating - raport 27.01.10, 10:37
                      aardwolf napisał:

                      >
                      > moja reakcja to fitness - w tej chili jestem na tyle przygnębiony
                      że mam zamiar
                      > zwiększyć codzienną dawkę z 3 do 4 godzin.

                      A czemu jesteś przygnębiony? Przeciez pisałeś, ze traktujesz to w
                      kategoriach rozrywkowych? Czy jesteś poprostu przygnębiony ogólną
                      sytuacją na rnku towarzyskim?
                      • aardwolf Re: Speed dating - raport 27.01.10, 10:40
                        dokładnie
                        Łudziłem się, że samotne heteroseksualne kobiety istnieją tylko się gdzieś chowają.
                        Teraz widzę że ich rzeczywiście NIE MA
    • dzikoozka Re: Speed dating - raport 27.01.10, 08:51
      Jak można ocenić czyjś charakter w 7 minut??
      • aardwolf Re: Speed dating - raport 27.01.10, 08:59
        Bez problemu.
        • ziereal Re: Speed dating - raport 27.01.10, 09:25
          kurczę, ale Ty krytyczny jesteś.

          już widzę Twój zachwyt, jakby faktycznie jakaś laska do Ciebie podeszła i
          podrywała na zagubioną turystkę :>

          hehe.
          • aardwolf Re: Speed dating - raport 27.01.10, 09:29
            Gdzie ja niby jestem krytyczny?

            Z tych która potencjalnie chciałaby coś ze mna mieć odrzuciłem raptem jedną, a
            że w sumie mało ich było to nie moja wina.
        • dzikoozka Re: Speed dating - raport 27.01.10, 09:30
          w 7 minut to ja pozyskuje tzw. "pierwsze wrażenie", fakt, że
          istotne, ALE ZDARZAŁY MI SIĘ FATALNE POMYŁKI, normalnie sie
          wstydziłam ze kogoś fatalnie ocenilam a nie mialam racji.
          Czewfo oczekiwałeś? Ze moze sie zdarzyć love at first sight?
          • aardwolf Re: Speed dating - raport 27.01.10, 09:37
            mi się też zdarzały pomyłki i się tym niezbyt przejmuję.

            >>Ze może sie zdarzyć love at first sight?

            Po prostu zauważyłem fakt że się nie zdarzyła, bez oceniania.
            • dzikoozka Re: Speed dating - raport 27.01.10, 09:47
              ale w głębi duszy liczyłeś na to? MOże ty strasznie wymagający
              jesteś? Już wiem dlaczego nie lubie oglądac "Jana Serce", nie wiem
              czy pamietasz ten film. Powtórka leci teraz na Polonii.
              • aardwolf Re: Speed dating - raport 27.01.10, 09:52
                Tak, bo raz mi się coś takiego zdarzyło.
                Jana Serce pamiętam jakiś odcinek jak miałem ze 12 lat - coś o jakiejś
                dziewczynie która się truła i on ją odwiedzał przez szybę w szpitalu. Tylko tyle.
                Telewizji nie oglądam (z wyjątkiem CNN jak jestem na fitnesie - wczoraj mówili o
                braku prądu w Polsce z powodu zimy)
                • dzikoozka Re: Speed dating - raport 27.01.10, 10:04
                  u mnie na fitnesie tylko qrde jakaś viva czy mtv :((((
                  Janka Serce trzeba by było zobaczyć, bo opowiedziec sie nie da.
                  Potwornie mnie przygnębiał.
                  No są miejsca na prowincji, gdzie nie umieją sobie poradzić z
                  mrozem. Kolej jutro też spodziewa się kolejnego disasteru, bo ma
                  dużo śniegu napadac. Podobno jakiś kombajn radziecki do odsniezania
                  szyn kolejowych maja wyciagać z piwnicy....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka