sootball
28.01.10, 15:07
Przegięcie/buractwo, czy nie?
Facet nazywał się Wilson i otworzył właśnie fabrykę drobiazgów metalowych,
głównie gwoździ. Postanowił jakoś rozreklamować swój produkt, więc
skontaktował się w tym celu z odpowiednią firmą.
- Nie ma sprawy, nagramy krótką reklamówkę. Koszty ustalimy później. Pan tylko
zgłosi się do nas za tydzień, obejrzy i powie, co o tym sądzi.
Przychodzi jak umówione po tygodniu, włączają mu film. Pokazuje on rzymskiego
żołnierza z wielkim młotem w dłoni, przybija on zamaszystym ruchem nogi
ukrzyżowanemu Chrystusowi, a u góry ekranu pojawia się napis: „Gwoździe
Wilsona uniosą wszystko!”.
Facet wpadł w furię.
- Czy wyście oszaleli?! Gdybym pokazał coś takiego, nie tylko nikt nie kupiłby
moich gwoździ, jeszcze by mnie ludzie na taczkach wywieźli. To jest brutalne i
bulwersujące !
- Oczywiście, oczywiście, przepraszamy. Zmienimy jak najszybciej, proszę
zgłosić sie do nas za 3 dni, ok?
Przychodzi facet następnym razem. Włączają video – widać postać żołnierza
stojącego dumnie z założonymi rekami, w oddali, w tle widać wzgórze, na nim
trzy krzyże. Błysk, uderzenie i pokazuje się świetlisty napis: „Gwoździe
Wilsona. Wytrzymają wszystko".
Facet poczerwieniał ze złości, wpadł niemal w szał.
- Nie chcę żadnych krzyży, żadnych podtekstów religijnych!!! Co to do ... ma
być ?!!
- Pan się uspokoi, zaszło nieporozumienie, proszę wybaczyć. Zrobimy coś innego
i to już na własny koszt. Proszę przyjść do nas jutro.
Przychodzi. Włączają. Tam pokazana wielka łąka, cisza. Nagle na horyzoncie
pojawia się zarośnięty, obdarty mężczyzna i zapiernicza przez pole w stronę
widza. Po chwili widać za nim dwóch facetów z mieczami, goniących za nim przez
to pole. Brodaty długowłosy przeleciał, a za chwile tamci dobiegają i
zatrzymują się zmęczeni przed obiektywem kamery. Zbliżenie na twarz jednego z
nich, który zdyszanym głosem mówi:
- Ech, gdybyśmy mieli gwoździe Wilsona...