Gość: Mrufka
IP: *.w80-14.abo.wanadoo.fr
10.02.04, 22:55
Wlasnie obejrzalam sobie reportaz o Yeti. Jakas baba(niby naukowiec)
podniecala sie w srodku lasu ze widziala Yeti. Powymachiwala troche przed
kamera rekami, potem zrobila odcisk stopy i pobrala probki piasku do analizy.
Powiedziala, ze jesli to nie Yeti to na pewno jakas niezidentyfikowana malpa.
Poszla do jednego specjalisty od rysowania i ten wykonal portret pamieciowy:
owlosiona, stojaca na dwoch nogach postac przypominajaca malpe. Baba
powiedziala specjaliscie, ze dobrze wykonal rysunek, ale ze Yeti mial
bardziej splaszczona glowe i odstajace uszy.
A potem baba zrobila wywiad w jakiejs wiosce i jeden z tubylcow powiedzial do
kamery ze to na pewno nie byl Yeti tylko facet co pilnuje lasu.
Jak ja kocham takie programy :))))