Dodaj do ulubionych

Masturbacja - prawdy i mity

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
hmm... no to ja rozumiem, że żyć nie umierać! samemu czy z kimś, żadna
różnica, żaden problem... tylko to chyba nie brzmi najlepiej;/
Obserwuj wątek
    • Gość: ja Re: Masturbacja - prawdy i mity IP: *.it-net.pl 14 lat temu
      Niestety , masturbacja jest uzależniająca i to bardzo , mimo że mam partnera
      nie moge sie powstrzymac od wykonywania tego procederu,mam wyrzuty sumienia ze
      przeciez nie jestem sama i uprawiam seks z moim parnerem jednak dodatkowo sie
      masturbuje gdy jego nie ma w domu,zastanawiam sie czy mozna z tym skonczyc?to
      jak palenie papierosów....jednak a moze dopiero 4 m-ce nie pale:)
    • memhos Re: Masturbacja - prawdy i mity 14 lat temu
      Przecież wiadomo, że to zależy od kościoła i tego co nauczono nas w domu.
      Dla jednych to grzech niezmazywalny pokutą. Inni widzą dobry sposób na
      rozładowanie stresu. A media mają o czym pisać ;-)
    • proces7 Re: Masturbacja - prawdy i mity 14 lat temu
      Autor twierdzi, że nieprawdą jest, iż:
      „Masturbacja szkodzi zdrowiu.”

      Oczywiście, że to prawda, organizm ulega wyczerpaniu przez masturbację, mogą
      tworzyć się obrzęki i owrzodzenia na narządach płciowych. Onaniści mają
      podkrążone oczy, są wciąż zmęczeni i mało kreatywni.

      Dalej, autorka twierdzi, że to nieprawda:
      „Masturbowanie się w młodości wpływa na ograniczenie liczby stosunków, jakie
      mężczyzna może odbyć w swoim życiu.”

      Mężczyzna ulega wyczerpaniu, jego zasób plemników jest ograniczony. Czy słyszał
      ktoś z Was o facecie, który już nie żyje, a wyprodukował nieskończoną ilość
      nasienia?
      Do tego dochodzi czynnik najzwyczajniejszego znudzenia seksem.

      Autorka jest kobietą, zatem uważa, że:
      „Kobiety, masturbując się, mają większe poczucie winy i wstydu niż mężczyźni.”

      Nie zgadzam się z tym. Mężczyźni mają mniejsze możliwości, ich ilość
      potencjalnych stosunków zakończonych ejakulacją, jest ograniczona na pewnym
      czasowym odcinku. Kobieta może odbyć teoretycznie wiele stosunków, w ciągu
      krótkiego okresu czasu. Poza tym płeć męska „marnuje” poprzez onanizm sporą
      ilość plemników, które mogłyby posłużyć prokreacji. I to oni powinni czuć się
      winni! Ileż jest na świecie niezaspokojonych kobiet?

      Wniosek:
      Masturbacja mężczyzn powinna być ustawowo zakazana i karana co najmniej grzywną.
      Kobiety można łagodniej potraktować, bowiem ich masturbacja nie pociąga za sobą
      takich poważnych i szkodliwych społecznie konsekwencji.
      Można nawet prowadzić kampanię na rzecz pewnego przeniesienia ciężaru statystyk
      masturbacji na rzecz kobiet. Czyli mówiąc prosto, ograniczać ją u mężczyzn, a
      nieznacznie i z umiarem, zachęcać do niej kobiety. Dlaczego biedne pasztety mają
      czuć się winne? Nie dość, że są brzydkie, to jeszcze mają obarczane winą za
      niewinną i nieszkodliwą społecznie masturbację?
    • Gość: NORMALNY WAWA Re: Masturbacja - prawdy i mity IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14 lat temu
      NIE PRAWDA! że kobiety czują winę czy coś podobnego masturbując się!-co za
      brednie!!! Robią to a nie przyznają się dopiero z czasem mogą się otworzyć i
      przyznać.Prawdą jest że zwykle robią to rzadziej ale już taka fizjologia
      kobiety i mężczyzny i mężczyzni masturbują się częsciej co nieznaczy że to dla
      nich jest tak że masturbują sie wszędzie zawsze bo tak już mają...!!! ZNam
      kobiety-dziewczyny które robią to codziennie... Masturbują sie zarówno dzieci
      jak i dorośli-każde z powodów własnych chęci zaspokojenia się w ten a nie inny
      sposób. MASTURBACJA JEST JAK NAJBARDZIEJ NORMALNYM ZACHOWANIEM!
      • Gość: uzależniona Re: Masturbacja - prawdy i mity IP: *.net / *.internetdsl.tpnet.pl 14 lat temu
        Nie prawda ze robiac to nie ma sie poczucia winy, samo to ze nie latwo z tym
        skonczyc budzi je przynajmniej we mnie. Po latach masturbacji udaje mi sie
        przestac to robic na kilka miesiecy, ale pozniej znow do tego wracam. Gdy to
        robie czuje sie jak szmata uzalezniona od seksu. Teraz nawet nie chce wiazac z
        kimkolwiek, zanim nie poczuje ze horror masturbacji jest ode mnie daleko. Nie
        rozumiem jak mozna zaakceptowac masturbacje malzonka, prowadzaca do obnizenia
        tych sprawnosci seksualnej podczas wspolnych doznan. Kazdy bodziec seksualny,
        nawet tanczenie walca z przystojnym mezczyzna, pobudza mnie do tego. Wiem ze
        nigdy sie od tego nie uwolnie, moge jedynie walczyc. Znam wielu ludzi, ktorzy
        tak jak ja chca z tym zerwac i nie uwazaja tego za rzecz latwa. Z tym nie da
        sie skonczyc z dnia na dzien.
        • Gość: kicia Re: Masturbacja - prawdy i mity IP: *.wohnheime.ruhr-uni-bochum.de 14 lat temu
          potrzebujesz bliskości i uczucia, a nie poniżania samej siebie. To, że się
          masturbujesz nie czyni z ciebie kogoś gorszego czy mniej wartościowego. Po
          prostu dostarczasz sobie przyjemności w dostępny dla ciebie sposób. Zamykanie
          się w sobie i odsunięcie od innych ludzi nie jest rozwiązaniem. Trzymam za
          ciebie kciuki, ale, proszę, pamiętaj, iż jesteś wartościowa oraz interesująca a
          ten jeden temat nie definiuje twojej osobowości:)
        • Gość: boomtiger Re: Masturbacja - prawdy i mity IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
          uzależniona nie stresuj sie znajdzkogos podobnego do siebie i rób to z nim on
          tobie ty jemu każdy sobie naucz go tego co sama umiesz powiedz co i jak i żyj w
          zgodzie z tym takprawde mówiąc karzdy ma jakis swój nałóg KAŻDY chociaz nie
          wszyscy sie przyznają jedni piją inni palą a jeszcze inni lubią sex i wszystko
          co z nim związane nie zadręczaj sie z tego powodu naucz sie żyć z tym bo życie
          jest za krótkie... pozdrawiam
        • Gość: beata Re: Masturbacja - prawdy i mity IP: *.net150.okay.pl 14 lat temu
          Zgadzam się z tym. To jest horror! Jednak jak byłam mała(nadal jestem mała
          [wiek]) to udało mi się z tym skończyć na jakieś nie wiem dwa lata... aż do
          fatalnych wakacji rok temu bodajże... i ten horror trwa i trwa.. i choćbym
          przysięgła sobie milion razy... znów do tego wrócę.. nie wiem czy można to
          porównać z nałogiem jakim są narkotyki bo nic prawie o nim nie wiem, ale jestem
          pewna, że to także jest nałóg i to ogromny.. nie potrafię z tym skończyć, ale
          wierzę........
          • Gość: eksKat Re: Masturbacja - prawdy i mity IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
            Można to przestać robić wystarczy uwierzyć w samego Jezusa i uwolnić się z tych
            demonów. Mało kto w to wierzy, tak samo jak ludzie myślą, że alkoholikiem jest
            się całe życie i można tylko abstynować, i nigdy nie można wziąć już kieliszka,
            można, ale trzeba uwolnić się najpierw od demonów, bo inaczej można co
            najwyżesz przestać pić, a nie przestać być alkoholikiem.
            Tylko trzeba pamiętać, że demony mogą wrócić i wrócą, jeśli naprawdę nie
            nawrócimy się do samego Boga=>Jezusa=>Biblii...
            ...jeśli nie będziemy prawdziwie gorący...
            • Gość: Buhaha:) Re: Masturbacja - prawdy i mity IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
              pogwizdało Cię dziewczę drogie czy jak????? DEMONY????????? Ty chyba na moozg
              za młodu upadłaś albo Ojca Rydzyka słuchasz od maleńka...JEny LUDZIE
              MASTURBACJA TO NAJNORMALNIEJSZA RZECZ NA ŚWIECIE I PO KIEGO GRZYBA WPLĄTYWAĆ W
              TO BOGA/SZATANA????????? Nie mam partentki więc zawijam na rękawie proste i
              logiczne nie? A co mam walić głową o ściane albo włosy se ze łba drzec że to
              robię?? Nie dajmy się zwariować - "KAŻDY MA PRAWO DO ORGAZMU orgazm wyzwala od
              marazmu":P:P:P Jak znAJDĘ partnęrkę to będę się starał zaspokoić i ją i siebie.
              A jak ona nie będzie zadowolona TO WEZME WIBREKSA I ZROBIE JEJ DOBRZE TAK JAK
              BĘDZIE CHCIALA 9wiem duże uproszczenie ale tak bedzie:D). Normalnie jak się
              czyta takie komentarze to krew człowieka zalewa i to nie tam gdzie potrzeba:P A
              serio mówiąc to wokól tematu narosło zbyt dużo niedomówień i społeczeństwo
              niestety nadal jest tak samo ciemne jak było (a przynajmniej niektore
              koczmorany (pozdro dla Darka:) piszące na tym forum:P:P:P). Pozdro dla
              wszystkich TRZEŹWO myślaćych ludzi - czyli dla sympatyczek (i -tyków też)
              onanistycznych doznan:D Peace Sistas and Bradas:D:D:D
            • Gość: teresa Re: Masturbacja - prawdy i mity IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
              no cóż, wierze w Boga, ale to, że się masturbuje sprawia, że się od niego
              oddalam, gdyż 'wstyd' przed tym co robię sprawia, że czuje się nie godnatego.
              Nawet gdybym bardzo chciala, a uwierzcie, chcialam wiele razy, nie udaloby mi
              się wyksztusić w konfesjonale tego, co mnie gryzie... dlatego już nie chodzę do
              spowiedzi i nie wiem, jak to zmienić :|
              • Gość: XYZ Re: Masturbacja - prawdy i mity IP: *.ver.airbites.pl 13 lat temu
                Droga Teresko (przypuszczanie pseudo..?)
                Znajdź mi w Biblii(powtarzam w Biblii-gdyż tylko Biblia jest dla mnie
                autorytetem w sprawach grzechu) mce gdzie napisano, że masturbacja to grzech!!!!
                Nie ma nawet takiej wzmianki!!!!Jest co prawda akapicik o Onanie(ale tam chodzi
                o cos całkiem innego).Niech Ciebie przestanie to gryźć bo wypadnie dziura( a
                wiesz co się dzieje w polskiej medycynie...strach się bać).Bóg wie że jesteśmy
                słabi i z cała pewnością od Ciebie się nie oddali.A z powodu wizyt w
                konfesjonale(chociaż zalezy to od księdza-są wśród niech też normalni i
                rozumiejący problem) możesz nabawić się kompleksów i to może być problem i daj
                sobie spoks z wizytami i sprawiaj sobie dalej przyjemność.
                PS.
                Co do normalności księży...jednego z nich zapytano.
                Kiedy ksiądz przestaje myśleć o kobietach?
                Odp: że 5 minut po śmierci...i to jest normalna odpowiedź normalnego człowieka
                z krwi i kości!!!
        • Gość: małolata Re: Masturbacja - prawdy i mity IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 14 lat temu
          Ty chyba chora jakaś jesteś? Jakie wyrzuty sumienia, jakie poczucie winy, jakie
          kłopoty z partnerem. Masturbacja to moja i tylko moja sprawa ,intymna i dlatego
          o niej z nikim nie mówię. Jak mam zatwardzenie też o tym nie rozpowiadam. Ale
          poczucia winy żadnego nie mam. Po prostu jak czasem ma się głód to sie coś zje.
          Jak mam ochotę a jestem sama to sobie zrobie dobrze. Jak jest mąz to zrobię z
          męzem.Dzis tak jutro inaczej a nawet może godzinę później. Jakiś problem? Sami
          je sobie wymyślacie. Podejdźdźcie to tego jak do innych czynności
          fizjologicznych.
        • Gość: Prezes Re: Masturbacja - prawdy i mity IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
          Uzależniona: Po pierwsze, sam to robię. po drugie; większym problemem jest jak widzę to, że próbujesz rzucić i ciagle przegrywasz a nie sama masturbacja. Spróbuj lepiej ją oswoić. Konkretnie, znajdź chłopa, który zaakceptuje ją jako element gry wstępnej. Może nie jest to łatwe, ale realne. Ja tak do tego podchodzę i jest mi trochę łatwiej, w każdym razie zaniechałem bezsensownej walki, wyrzutów sumienia itd. Oswój czego nie możesz pokonać. Ewentualnie jakbyś miała problemy z takim partnerem to daj kontakt, moze razem popróbujemy
    • Gość: wolna:) Mozesz byc wolny(a)!!! IP: 213.134.110.* 14 lat temu
      Mialam problem z masturbacja od wczesnego dziecinstwa,nie wiem skad to sie we
      mnie wzielo i za kazdym razem "po" czulam sie strasznie ponizona,brudna i slaba
      ze sama nie moge sie powstrzymac. Jesetem w 100 % pewna ze mastrurbacja nie
      przynosi ZADNYCH pozytywnych konsekwencji ani przed malzenstwem ani tym
      bardziej w malzenstwie. W kazdym razie dzisiaj jestem wolna!!! Oddalam swoje
      zycie Jezusowi, wyznalam go swoim Panem i Zbawicielem, uwierzylam w moc Jego
      ofiary na krzyzu za grzechy calego swiata.On wybaczyl mi grzechy,oczyscil z
      wszelkiego brudu i dal sile do zwyciezania nad grzechem:)Za nic nie oddam
      wolnosci jaka mam teraz. Wiedz ze nie musisz TEGO robic!!! Moc krzysza jest
      realna :)
    • Gość: Cogito ergo sum!!! Re: Masturbacja - prawdy i mity IP: *.zbymar.tarnow.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 14 lat temu
      Nie widzę w tym nic sprośnego, to w końcu indywidualna sprawa każdego. Bo…
      czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal… Nie musi się po prostu nikt tym
      chwalić lub z tym obnosić, no jeśli oczywiście nie czuje takiej potrzeby. A co
      do późniejszych konsekwencji, to myślę, a wręcz jestem tego zdania, iż u
      każdego przebiegają one inaczej (są najzupełniej różne) i nie można uogólniać,
      że każdy będzie miał je wszystkie i te same. To po prostu zależy od naszego
      ciała i organizmu nie od „nas samych”. Jeśli chodzi zaś o pytanie, w jakim
      stopniu odbije się to na życiu (pozytywnie lub negatywnie) nikt z nas nie jest
      w stanie przewidzieć, tak jak tego ile lat będzie żyć. Ludzie znają
      swój „organizm”- jako psychikę (chociaż nie zawsze do końca i nie wszyscy ;p)
      ale ciała (serce, praca całej reszty itp.) podporządkowanego autonomicznemu
      układowi nerwowemu niestety nie :D (działanie sił wyższych). Dlatego, jeśli
      ktoś to robi lub che robić to niech robi, a jeśli ma się czuć po tym jak szmata
      to niech wybije sobie to z głowy i pomyśli że są inni tacy i żyją kolo
      niej/niego.
      A poza tym, każdy ma prawo do tego, co nie jest większym grzechem, zboczeniem
      lub chorobą (jak kto woli) jak np. miłość homoseksualna. Zresztą i co do niej
      też prawo prywatne i osobiste ale tylko dorosłych prawnie i odpowiedzialnie
      oraz świadomych konsekwencji i czynów ludzi, którzy jak chcą się pobawić tak a
      nie inaczej to niech się bawią, byle tylko nie zmieniali tym na siłę
      normalnych, naturalnych prawidłowości życiowych świata i natury takich jakimi
      nas ukształtowały i stworzyły. A co do tematu orientacji seksualnych, to nic
      mnie nie obchodzi co grupka kobiet lub mężczyzn wyprawia sobie w czterech
      ścianach, byle tylko nie zmuszali oraz nie prowokowali do tego innych (nie
      odmiennych), niejako nie narzucali im swoich poglądów itp. Nie jestem
      liberałem, jestem człowiekiem bezpartyjnym (nie świętoszkiem nie radykałem
      itp., itd.) i dlatego na wiele problemów staram się patrzeć osobno i
      szczegółowo (indywidualnie do każdego) jak na człowieka przystało, przynajmniej
      staram się, a najlepiej ocenią mnie w tym inni/życie :P:P:P.
      Więc…, „róbta co chceta…” byle nie tracąc przy tym mądrości, bo jeśli czymś nie
      wyrządzacie krzywdy drugiej osobie/om i tyczy się to tylko Was, a uważacie, że
      to nic złego to róbcie Wszystko na co macie ochotę zgodnie z własnym sumieniem
      i rozumem nie zapominając by dla spokoju świętego nie mieszać w to innych poza
      Wami samymi (gdyż czasami może ponieść-
    • Gość: http://www.mateusz Re: Masturbacja - prawdy i mity IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14 lat temu
      Masturbacja




      Do powszechnych zjawisk sprzeciwiających się czystości należy masturbacja
      (onanizm, samogwałt). Powszechność tego zjawiska nie upoważnia jednak do
      bagatelizowania tego problemu.

      W starożytności (Egipt) masturbacja była oceniania negatywnie, podczas gdy w
      Grecji i Rzymie była traktowana raczej obojętnie. Istnieją wprawdzie pewne
      marginalne wzmianki o złu, jakim jest niszczenia nasienia, które porównywano do
      zabójstwa. To jednak generalnie nie podnoszono tego problemu. Dopiero od VI w.
      autoerotyzm pojawił się jako problem we wspólnotach chrześcijańskich w Wielkiej
      Brytanii i Irlandii, gdzie panowało bardzo surowe życie zakonne. Te pierwsze
      wzmianki znajdują się w kanonach Ksiąg Pokutnych. Począwszy od VII w. także w
      Kościele Wschodnim zaczęto uświadamiać sobie wagę problemu, czego dowodem są
      również wzmianki w Księgach Pokutnych (IX w.). W średniowieczu autoerotyzm był
      traktowany jako zło sprzeciwiające się naturze i celowości nasienia ludzkiego i
      traktowany był na równi z zabójstwem. W okresie Odrodzenia problem masturbacji
      stał się wręcz obsesją, która osiągnęła swój szczyt w XVIII w., kiedy pod
      wpływem opinii lekarzy uważało się ją za przyczynę wielu chorób. Ten rygoryzm
      trwał aż do początków XX w.

      W okresie dojrzewania u chłopców narządy płciowe stają się bardzo wrażliwe i
      bardzo często dochodzi do mimowolnych erekcji, na skutek przekrwienia narządów
      oraz wzmożonego wydzielania testosteronu. Popęd seksualny u chłopców jest
      bardzo silny i ma charakter odruchowy, dlatego często, nawet w sposób
      niezawiniony może dojść do ejakulacji. W wielu przypadkach jest to
      kontynuowane, gdyż towarzysząca temu przyjemność staje się celem dokonywania
      aktów masturbacji. Wytworzone w ten sposób nawyki, przez powtarzanie tej samej
      czynności, wkomponowują się na stałe w życie młodego człowieka.

      U dziewcząt masturbacja jest związana najczęściej z przypadkowym odkryciem
      towarzyszącej temu przyjemności seksualnej. U wielu dziewcząt jest to sposób
      odreagowania na smutek, poczucie samotności, nastrój rozmarzenia i chęć
      doświadczenia czyjejś bliskości.

      Wśród innych najczęściej spotykanych przyczyn uprawiania samogwałtu należy
      wyróżnić stres, od którego ucieczką jest masturbacja, dająca chociaż przez
      chwilę wyzwolenie od kłopotów, konfliktów, napięć i niepokojów. W tym
      kontekście staje się ona jak odruch sięgania po papierosa czy alkohol.
      Niejednokrotnie prowadzi to do błędnego koła: masturbacja → poczucie winy →
      niepokój i lęk → rozładowanie przez następny akt samogwałtu. Przyczyną
      masturbacji mogą być także zaburzenia neurotyczne, których przyczyną jest
      obsesja i lęk. W innym przypadku autoerotyzm może być próbą wyrwania się ze
      smutnej dla człowieka rzeczywistości, z którą nie może on sobie poradzić.

      Chrystus odwołując się w swoim nauczaniu na temat VI przykazania Dekalogu,
      mówi: „Słyszeliście, że powiedziano: Nie cudzołóż! A Ja wam powiadam: Każdy,
      kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią
      cudzołóstwa” (Mt 5,27-28). Mężczyzna dokonuje aktu samogwałtu, gdyż pragnie
      zbliżenia z jakąś kobietą. Ponieważ jest to ze względów obiektywnych
      niemożliwe, sam ze sobą zaspokaja to pragnienie. Autoerotyzm jest wystąpieniem
      przeciw ludzkiej naturze. Sens bowiem ludzkiej płciowości wyraża się w relacji
      międzyosobowej, w miłości, czego masturbacja jest zaprzeczeniem. Również
      przyjemność seksualna przeżywana w oderwaniu od miłości i więzi międzyosobowej
      jest nieuporządkowana i egoistyczna.

      Masturbacja pociąga za sobą wiele skutków, zarówno w sferze ducha, jak i
      zaburzeń fizycznych. Jednym z podstawowych skutków masturbacji jest nerwica,
      spowodowana nie tyle samym samogwałtem, ile poczuciem winy i rosnącym
      niepokojem, który z kolei szuka ukojenia w następnym grzesznym akcie. Takie
      działanie w efekcie osłabia wolę, która już nie jest w stanie zapanować nad
      ludzkimi odruchami. Skutkiem takiej nerwicy są z kolei:

      – zaburzenia koncentracji;

      – pobudzenie psychoruchowe;

      – zwiększona drażliwość;

      – szybkie męczenie się pracą umysłową;

      – obniżenie nastroju;

      – zwiększenie bezwładności układu nerwowego, co powoduje utrudnione
      przechodzenie ze stanu pobudzenia do stanu hamowania.

      Kolejnym następstwem autoerotyzmu jest utrwalenie swoistego kodu i stereotypu
      reakcji seksualnych, który w konsekwencji może doprowadzić nawet do impotencji
      psychicznej w pożyciu seksualnym, gdyż rzeczywisty współmałżonek nie dorównuje
      wytworom fantazji.

      Człowiek w akcie samogwałtu staje się zarówno dawcą, jak i biorcą. W efekcie
      następuje specyficzne rozszczepienia osobowości, która nie potrzebuje drugiej
      osoby, by ją kochać, lecz wystarcza sama sobie.

      W procesie wychowania w tej dziedzinie należy uświadomić młodemu pokoleniu, że
      człowiek w sposób dowolny nie może zmienić celowości darów, jakie otrzymał od
      Stwórcy. Prawdziwa celowość aktu seksualnego, jak już wspomnieliśmy, realizuje
      się w miłości małżeńskiej i nastawiona jest na płodność.

      Faktu masturbacji nie można demonizować, lecz starać się dojść do źródła owych
      niepokojów w młodym człowieku i nauczyć go radzenia sobie z nimi. Wskazanie
      takiemu człowiekowi źródła szczęścia i dojrzałych więzi z samym sobą, z ludźmi
      i z Bogiem może okazać się zbawienną terapią. Pojawienie się w życiu takiej
      osoby poczucia radości, satysfakcji życiowej, niemal automatycznie eliminuje
      zjawisko masturbacji i prowadzi do pełnego wyzwolenia.

      Próbując wyzwolić się z nałogu masturbacji, należy położyć większy akcent na
      osobistą modlitwę w celu pogłębienia osobistej relacji z Bogiem. Bardzo ważnym
      elementem duchowego wzrostu i walki z wszelkim grzechem jest życie
      sakramentalne, a przede wszystkim Sakrament pojednania i Eucharystia. Stanowią
      one bowiem duchowe zaplecze życia ludzkiego, bez którego żaden chrześcijanin
      nie może egzystować. Jednym ze sposobów walki jest unikanie bezczynności i
      samotności. Uciekając przed natrętnymi myślami i obrazami, które rodzą się w
      wyobraźni warto zająć się jakąś godziwą rozrywką czy „uciec” do grona
      przyjaciół. Innym sposobem walki z nałogiem jest sport, wysiłek fizyczny,
      którego systematyczne uprawienie wzmacnia tak bardzo osłabioną przez grzech
      wolę.

      Jerzy Szyran OFMConv

      • Gość: mirek Re: Masturbacja - prawdy i mity IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
        Wszystkie te przesądy to kompletna bzdura. Problemem nie jest sama masturbacja,
        tylko to, co tkwi w Waszych głowach. Jeżeli ktoś jest przekonany, że robi coś
        złego, to nic dziwnego, że ma wyrzuty sumienia, złe samopoczucie i tym podobne.

        Sorry, ale jeżeli, macie naładowane tony bzdur na ten temat, i jeszcze dochodzi
        do tego kwestia religii, to rzeczywiście można zrozumieć, skąd się biorą te
        wszystkie negatywne posty.

        Pozdrawiam wszystkich popaprańców, którzy potrafią sobie zespsuć każdą
        przyjemność :)
        • Gość: pres Re: Masturbacja - prawdy i mity IP: *.chello.pl 14 lat temu
          Bardzo słuszne uwagi. W masturbacji problemem może być jedynie to, jeśli sama masturbacja sprawia większą przyjemność niż seks z partnerem lub kiedy ucieka się od seksu z partnerem na rzecz masturbacji. Ale wtedy sięgnąć należy do jakości relacji z tymże partnerem bo to w niej coś jest nie tak. Masturbacja jest tylko jedną z form zaspokojenia seksulanego, i jako taka może szkodliwa i obojętna, a na temat seksu kościół katolicki opowiada bzdury. Zawsze miał zresztą prawdziwą obsesję na tym punkcie.
          • Gość: ewa Re: Masturbacja - prawdy i mity IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
            bardzo sluszne wywazone uwagi. nie demonizujmy to jest nasze cialo, a kosciol
            nie ma nawet propozycji rozwiazania wileu problemow, potrafi jedynie
            pyschicznie oboizac juz i tak zakompleksionych polakow.
            najafajniejszy jest seks we dwoje kazdy o tym wie, a masturbacja moze pomoc
            rozwinac wyobraznie w pojedynke lub w duecie. rzeczywiscie szkoda by bylo
            zrezygnowac na jej rzecz z przyjemnosci we dwoje. ale sama w sobie nie jest
            niczym zlym. szkoda ze tyle nas to kosztuje negatywnych emocji
      • Gość: kgsz bullshit IP: *.eris.rpg.pl / *.eris.rpg.pl 14 lat temu
        > Jednym z podstawowych skutków masturbacji jest nerwica, spowodowana
        > nie tyle samym samogwałtem, ile poczuciem winy i rosnącym
        > niepokojem,

        Może u biednych, znękanych nieustannymi szykanami, katolików.

        > który z kolei szuka ukojenia w następnym grzesznym akcie.

        Niby masturbacja (ba! w ogóle jakakolwiek aktywnośc seksualna podjęta z myślą o przyjemności!) jest czym? "grzechem"? A co to jest "grzech" dla niekatolika? :>

        > Takie działanie w efekcie osłabia wolę, która już nie jest
        > w stanie zapanować nad ludzkimi odruchami.

        Kłamstwo. Dobra, ujmę rzecz inaczej - być może prawda u duchownych katolickich, bo na pewno nie u mnie.

        > Skutkiem takiej nerwicy są z kolei:
        > – zaburzenia koncentracji;

        Kłamstwo - dopiero nierealizowana potrzeba może to tego doprowadzić (jeśli się tego w jakiś sposób nie przesublimuje (np. wysiłkiem fizycznym)).

        > – pobudzenie psychoruchowe;

        Że jak? Może jeszcze drgawki? Obawiam się, że to tylko występuje alkoholików z objawami odstawienia.

        > – zwiększona drażliwość;

        Bzdura - o ile masturbacja kończy się orgazmem to wprost przeciwnie.

        > – szybkie męczenie się pracą umysłową;

        Bzdura - endorfiny wręcz "dodają skrzydeł"

        > – obniżenie nastroju;

        Ponieważ? Znowu to nieszczęsne poczucie winy?
        Przestańcie indoktrynować to będzie lepiej.

        > – zwiększenie bezwładności układu nerwowego, co powoduje utrudnione
        > przechodzenie ze stanu pobudzenia do stanu hamowania.

        ROTFL. No, tu rzeczywiście nie wyhamowałem - dawno takiego cudownego idiotyzmu nie widziałem.

        Dla ciebie, drogi spamerze, taka rada - jeśli chcesz wypaść wiarygodnie, mniej kłamstw i domniemań, a więcej rzetelności - dotyczy to szczególnie tez.

        K.
      • Gość: Buhaha:) Re: Masturbacja - prawdy i mity IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
        O jeny co to za pierdoły i farmazony?????????? Masturbacja powoduje problemy z
        koncentracją??? Że jak??????????????????? SZANOWNE GRONO MAJĄCE TAKIE
        PRZEKONANIE MUSIAŁO MIEĆ CIĘZKIE ZABAWKI W DZIECINSTWIE NIE DA SIE UKRYĆ. A JA
        WAM POWIEM JEDNO - NARZĄD NIEUŻYWANY TO NARZĄD ZBĘDNY:P:P:P POZA TYM TAK SEX
        JAK I (w mniejszym stopniu) ONANIZM POWODUJąLEPSZE UKRWIENIE MOOZGU:D i co łyso
        WAm śięochy zakłamane i pseudo oburzające się świergotki????:P:P:P Poza tym nie
        bierzecie jeszcze jednego pod uwage ( mowię teraz o facetach bo u kobiet nie
        wiem jak to jest;) - niezuwanie dennisa szmenisa pennisa moze prowadzic w
        starszym wieku do poważnych powikłań związanych z prostatą i nie tylko.
        przecież organizm faceta co kilka dni produkuje miliony/miliardy plemików.
        Gdzie to do chu...a jednego ma znależć ujście co mądrale jedne??????????? Nie
        no lepiej żeby mi jaja explodowały i albo krew do mozgu napłyneła...To jest
        dopiero działąnie na szkodę własnego organizmu. A jak już chcecie wciągać w to
        Jegoto BÓG POWIEDZIAŁ ABY SZANOWAĆ SIEBIE SAMEGO więc poprzez onanizm ja
        włąsnie to robie:DGdym tego nie działał to bym czynił sobie straszliwa krzywdę
        (inna sprawa że BÓG nakazał szanowac siebie jak i bliźniego swego ale czytając
        takie pierdoły na tym forum trudno jest mi uznać niektórych ludzi za moich
        bliźnich raczej za bluźnierców:P:P:P). i tyle
        • Gość: ktoś... Re: Masturbacja - prawdy i mity IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
          jako i ciebie Buhaha, wiecej szacunku i opanowania- to ci sie przyda w zyciu...
          a co do tego co napisales o koniecznosci, jakby to ujac, wyzwolenia 'niezuzytych' plemnikow, slyszales w zyciu o czyms takim jak "mokre sny"? (czy jak to sie tam nazywa) ludzki organizm posiada na szczescie "instynkt samozachowawczy", z pewnoscia nie grozi zadna krew w mozgu ani mini eksplozja;/
    • Gość: behemot Re: Masturbacja - prawdy i mity IP: *.promax.media.pl 14 lat temu
      "od masturbacji nie jest w stanie powstrzymać się od określonego działania i traci kontrolę nad swoim postępowaniem. Rośnie w niej poczucie winy, wstydu, a to z kolei prowadzi do izolacji, ucieczki od normalnego życia i międzyludzkich kontaktów. Jest samotna, zagubiona i bardzo nieszczęśliwa. W takich wypadkach potrzebna jest fachowa pomoc psychologa lub psychiatry". - Cholera znów ta polityka, przestańcie w końcu obrażać starego kawalera
    • Gość: samoistny Jak rozwiązałem swój problem z masturbacją... IP: *.foebud.org 14 lat temu
      Miałem wielkie poczucie winy związane z masturbacją, wynikające z tego co
      wmawiali mi rodzice i katecheci na lekcjach religii. Grzech, nieprzyzwoitość,
      brud - katolickie pranie mózgu miało na mnie bardzo silny wpływ.

      Pomogła mi bardzo siostra prowadząca religię - zagroziła, że jak na następną
      katechezę nie przyjdę, to mogę w ogóle nie przychodzić. Coś mi tam akurat
      wypadło, a że potraktowałem to dosłownie, więc przestałem chodzić na religię.
      Powoli dotarło do mnie w jaki kanał wpychał mnie ten cały system, a przede
      wszystkim uświadomiłem sobie, że prawdziwy problem to katolickie antyseksualne
      obsesje, a nie masturbacja. Przeszedłem na agnostycyzm, a poczucie winy związane
      z seksem odpadło ode mnie samo.

      Dziś masturbuję się tak często jak potrzebuję. Sprawia mi to przyjemność i
      jestem z tego zadowolony. Ostatnio prawie się nie onanizuję, bo zwiększył się
      apetyt seksualny mojej dziewczyny, ale jeśli np. wyjedzie to nie będę miał
      rozterek - wrócę do swojego miłego zwyczaju :-)
    • Gość: prezes Re: Masturbacja - prawdy i mity IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
      Przeczytałem sobie wszystkie posty i widzę że oprócz osób akceptujących swoja masturbację są też tacy, którzy mają poczucie winy.
      Może więc spróbujmy sobie pomóc? Właściwie skoro lesbijki i geje bez żenady publicznie głosza swoja tożsamość - izakłądają stowarzyszeni - może pójść tą drogą???
      Stowarzyszenie Zadowolonych Masturbatorów - mozę troch smieszne, wymyślcie lepszą nazwę, ale zdążmy przed LOVE PARADE albo marszem w którymś z polskich miast.

      A może w ramach przełamania wstydu spotkajmy się kiedyś w szerszym gronie i zróbmy to o czym wszyscy piszemy??

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka