Gość: Dominika
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
19.02.04, 14:30
Wiem,ze nabroilam, nie bylam idealna zona, wszystko przez moj niewyparzony
jezyk i sklonnosc do wybuchow. On byl taki slodki i tolerancyjny, ale chyba w
koncu mu sie znudzilo.Wiem,ze kogos sobie znalazl.Oczywiscie sie nie
przyznaje,bo mu mnie zal,stara sie byc mily,ale czuje,ze to tylko z
litosci,on mnie juz nie kocha.Drecze sie i miotam,wiem ze juz nigdy tak
naprawde go nie odzyskam ani nie bede w stanie mu zaufac, a mimo tego nie
umiem odejsc.Czekam, ale sama nie wiem na co i czy to ma jakikolwiek sens....