Dodaj do ulubionych

czytając to forum

09.04.10, 09:21
zwłaszcza takie wątki jak forum.gazeta.pl/forum/w,16,109755643,109755643,Nie_bede_miec_dzieci.html

można dojść do wniosku, że połowa młodych Polek nie chce mieć dzieci w ogóle. Mówcie co chcecie, ale normalne to nie jest. Oczywiście posiadanie dziecka nie jest obowiązkiem, niemniej gdyby połowa mężczyzn w Polsce przyjęłoby świecenia kapłańskie to również nie byłoby normalne - pomimo iż nikt nikomu nie broni zostać księdzem.

tak się zastanawiam z czego to wynika i jedyne co mi przychodzi do głowy to zwykły egoizm i hedonistyczne podejście do życia skoncentrowane głównie na własnym "JA". A wiadomo, dziecko wymaga odpowiedzialności, czasu i pieniędzy. Po co to komu skoro można całe życie "bawić się", robić karierę i konsumować?

Co za płytkie społeczeństwo...
Obserwuj wątek
    • anwad Re: czytając to forum 09.04.10, 09:23
      To forum nie jest reprezentatywne.
    • varia1 Re: czytając to forum 09.04.10, 09:23
      a ja myślę jeszcze że ponad połowa z tych które chcą mieć dziecko myli pojęcia " mieć dziecko" i "być matką"
    • hermina26 Re: czytając to forum 09.04.10, 09:25
      Ja pomijajać fakt, że nie lubie dzieci, uważam, ze nie byłabym
      najlepszą matką. Po co zabierać sie za cos w czym jest sie srednim
      badź słabym?

      Nie wiem tez czy moje życie upływa na pławieniu sie w hedonizmie,
      imprezach i zabawie - raczej nie.

      Niechęc do posiadania dzieci jest dla mnie tak samo naturalnym i
      zwyczajnym wyborem jak chec ich posiadania - nie wiem co w tym
      nienormalnego. Od dawna juz nie robimy wszystkiego do czego
      determinuje nas natura i bilogia.
      • real_mayer Re: czytając to forum 09.04.10, 09:30
        A moja nie chęć bierze się z braku instynktu macierzyńskiego ot i cała polityka.
        Głupie porównanie ale jednak napiszę.
        Jak nie lubię psów to sobie nie kupię szczeniaka, tylko po to żeby sprawdzić czy
        nagle mi się odmieni i czy miłośnicy czworonogów mają rację.
        • jan_hus_na_stosie Re: czytając to forum 09.04.10, 09:36
          real_mayer napisała:

          > A moja nie chęć bierze się z braku instynktu macierzyńskiego

          takie głupie gadanie, nagle się okaże że w ciągu 20 lat w Polsce połowie kobiet
          instynkt macierzyński wyparował...
          • real_mayer Re: czytając to forum 09.04.10, 09:41
            A wcześniej instynkt brał się ze społecznego "przymusu". Wiem, że są kobiety
            szczerze pragnące dziecka i pewne, że dadzą sobie radę, ale jest też duża ilość
            takich, które decyzję podejmują po d wpływem np. ciągłego gadania rodziny. Potem
            takie dziecko jest zagryzane przez własną matkę, ma spełniać jej ambicje, być
            czyste i grzeczne.
            Instynkt nam nie wyparował, wzrosła świadomość własnego JA.
            • jan_hus_na_stosie Re: czytając to forum 09.04.10, 09:45
              real_mayer napisała:

              > Instynkt nam nie wyparował, wzrosła świadomość własnego JA.

              wzrósł wam egoizm i hedonizm
              • real_mayer Re: czytając to forum 09.04.10, 09:49
                Nauczone na błędach przeszłych pokoleń podejmujemy inne decyzje.
                Nie wiem co ma egoizm do nie posiadania dzieci.
              • mahadeva Re: czytając to forum 09.04.10, 09:51
                i bardzo dobrze, ze wzrosl a spadło meczennictwo :) a przede
                wszystkim to dobra wiadomosc dla matki ziemi, bo to co jej robimy,
                to cos strasznego
                • jan_hus_na_stosie Re: czytając to forum 09.04.10, 09:56
                  znalazła się ekolożka za dychę
                  • mahadeva Re: czytając to forum 09.04.10, 10:03
                    ??? przynajmniej w przeciwienstwie do wiekszosci ludzi mam troche
                    swiadomosci ekologicznej i potrafie myslec abstrakcyjnie
                    zycze milego rozmnazania, jesli tak Ci na tym zalezy!
              • martishia7 Re: czytając to forum 09.04.10, 09:54
                > wzrósł wam egoizm i hedonizm

                No tak. Tylko co konkretnie w tym złego?
                • jan_hus_na_stosie Re: czytając to forum 09.04.10, 09:59
                  martishia7 napisała:

                  > No tak. Tylko co konkretnie w tym złego?

                  to, że trudniej wam będzie znaleźć fajnego faceta, gdyż tacy będą was omijali
                  szerokim łukiem, a fajnym facetom trudniej będzie znaleźć fajną kobietę gdyż
                  znacznie zmniejszyła się ich liczba, tych nadających się na partnerkę życiową
                  • martishia7 Re: czytając to forum 09.04.10, 10:07
                    No ale nie wszystkie, tylko te egoistyczne będą omijali? To chyba ich ból, a nie
                    Twój. Z Twojej perspektywy, to problem jest taki, że zwiększa się konkurencja o
                    te "fajne". Cóż, trzeba się bardziej starać i samcem alfa być ;-)
                  • a1ma Re: czytając to forum 09.04.10, 10:14
                    > to, że trudniej wam będzie znaleźć fajnego faceta, gdyż tacy będą was omijali
                    > szerokim łukiem, a fajnym facetom trudniej będzie znaleźć fajną kobietę gdyż
                    > znacznie zmniejszyła się ich liczba, tych nadających się na partnerkę życiową

                    Uwierz, jak się chce, to MOŻNA! :)
                    Ale Ty szukaj, szukaj wytrwale, w końcu i Ty trafisz na swój ideał...
                  • abrakadabra-0 Re: czytając to forum 09.04.10, 10:18
                    Myślałam, ze podasz jakiś mniej prozaiczny argument. Ale (jako
                    egoistka i hedonistka) dziękuję za troskę. I nawet jeśli w związku z
                    powyższym będzie mi trudniej znaleźć faceta to jakoś sobie z tym
                    poradzę. A Ty się nie martw. Kobiet i tak jest więcej niż mężczyzn
                    więc na pewno znajdziesz sobie jakąś płodną partnerkę.
                  • dystansownik Re: czytając to forum 09.04.10, 10:36
                    > to, że trudniej wam będzie znaleźć fajnego faceta, gdyż tacy będą was omijali
                    > szerokim łukiem, a fajnym facetom trudniej będzie znaleźć fajną kobietę gdyż
                    > znacznie zmniejszyła się ich liczba, tych nadających się na partnerkę życiową

                    Czyli fajna kobieta = chcąca mieć potomstwo = nadająca się na partnerkę życiową
                    ?? Coś mi tu nie gra. Dla mnie fajna kobieta, to byłaby taka o podobnych
                    poglądach do moich, a szczerze mówiąc, sam za dziećmi nie przepadam, ergo nie
                    ciągnie mnie do ich posiadania. Kto wie, może kiedyś za kilka czy kilkanaście
                    lat zmienię poglądy, ale na chwilę obecną, ja po prostu nie widzę sensu
                    posiadania potomstwa.
                    • raohszana Re: czytając to forum 10.04.10, 00:46
                      Tylko nie wiadomo - czy jak facet nie chce dzieci, to też niefajny?
                  • justysialek Re: czytając to forum 09.04.10, 18:10

                    a fajnym facetom trudniej będzie znaleźć fajną kobietę gdyż
                    > znacznie zmniejszyła się ich liczba, tych nadających się na
                    partnerkę życiową

                    wcale nie trudniej - wystarczy to przemyśleć i szukać np wśród
                    studentek/absolwetnek pedagogiki ;P
                  • raohszana Re: czytając to forum 10.04.10, 00:45
                    Znaczy, jak nie chce dziecka, to już niefajna z miejsca?
    • real_mayer Re: czytając to forum 09.04.10, 09:38
      jan_hus_na_stosie napisał:


      >
      > tak się zastanawiam z czego to wynika i jedyne co mi przychodzi do głowy to zwy
      > kły egoizm i hedonistyczne podejście do życia skoncentrowane głównie na własnym
      > "JA". A wiadomo, dziecko wymaga odpowiedzialności, czasu i pieniędzy. Po co to
      > komu skoro można całe życie "bawić się", robić karierę i konsumować?
      >
      > Co za płytkie społeczeństwo...

      Twoje podejście też mi się nie podoba, wydaje Ci się, że dziecko to jakieś
      wielkie poświęcenie swojego życia? I że w ten sposób kobieta staje się lepszym
      człowiekiem <rodząc i wychowując dzieci>?
      • jan_hus_na_stosie Re: czytając to forum 09.04.10, 09:43
        real_mayer napisała:

        > Twoje podejście też mi się nie podoba, wydaje Ci się, że dziecko to jakieś
        > wielkie poświęcenie swojego życia?

        jakąś jego część na pewno

        > I że w ten sposób kobieta staje się lepszym
        > człowiekiem <rodząc i wychowując dzieci>?

        dokładnie, choć także i tutaj czasem zdarzają nie wyjątki
        • real_mayer Re: czytając to forum 09.04.10, 09:48
          hmmm ciekawe, ciekawe nie wiem nawet co napisać wobec takiego argumentu :/
        • silic Re: czytając to forum 09.04.10, 09:52
          >wydaje Ci się, że dziecko to jakieś
          > > wielkie poświęcenie swojego życia?
          >
          > jakąś jego część na pewno

          Dla odpowiedzialnego rodzica to nie jest poswięcenie tylko wybór sposobu życia.
          Każdy wybór rodzi konsekwencje, poswięcenie to kwestia przypadków losowych.
          • izabellaz1 Re: czytając to forum 09.04.10, 09:54
            silic napisał:

            > Dla odpowiedzialnego rodzica to nie jest poswięcenie tylko wybór sposobu życia.
            > Każdy wybór rodzi konsekwencje, poswięcenie to kwestia przypadków losowych.

            Jak ładnie napisane:)
            • silic Re: czytając to forum 09.04.10, 11:29
              A dziekuję :).
    • figgin1 Re: czytając to forum 09.04.10, 09:42
      Ile dzieci masz ty sam?
      • jan_hus_na_stosie Re: czytając to forum 09.04.10, 09:47
        ja jestem jeszcze młody, mam czas :)

        a póki nie ma w pobliżu odpowiedniej kandydatki na partnerkę chyba nie warto się
        z tym śpieszyć :)
        • varia1 Re: czytając to forum 09.04.10, 09:50
          to ty tutaj wstępną selekcję prowadzisz?;)
        • figgin1 Re: czytając to forum 09.04.10, 10:02
          Jak to nie warto się śpieszyć? Ty egoisto i hedonisto, zamiast dydrymały
          pieprzyć na forum marsz do robienia potomstwa! Egoistyczne wykręty, patrzcie go!
        • abrakadabra-0 Re: czytając to forum 09.04.10, 10:20
          A ile masz lat?
    • a1ma Re: czytając to forum 09.04.10, 09:44
      Żartujesz?
      Na stoileś wpisów znajdziesz ze 3, które myślą podobnie.
      Reszta jest przekonana, że mąż porzuci mnie dla młodszej, jak tylko mi jajniki
      zwiędną, gdyż albowiem dopadnie go wtedy nieodparty instynkt ojcowski.
      Cóż, mogę się założyć o własną prawą dłoń, że nawet jeśli go dopadnie i porzuci,
      to nie będzie to instynkt ojcowski ;)
    • martishia7 Re: czytając to forum 09.04.10, 09:47
      1. To forum nie jest reprezentatywne.

      2. Patrzymy na statystyki urodzeń i widzimy co się dzieje. A w gruncie rzeczy to
      jest proste jak konstrukcja cepa. Kwestia transformacji i wzrostu poziomu życia.
      Jesteśmy w tym momencie, kiedy nie bogacimy się jako społeczeństwo na tyle
      szybko żeby podołać temu skokowi poziomu życia który się dokonuje. Więc z
      decyzjami prokreacyjnymi się wstrzymujemy. Z tego wynika totalny dramat w
      statystykach urodzeń.
      Popatrz na średni wiek rodzenia pierwszego dziecka. Jak ja byłam w LO ( nie tak
      dawno temu :-) ) to wynosił ok. 23. Teraz raczej zbliża się do 27. To jest
      kolosalna zmiana w naprawdę krótkim czasie. Tej średniej tak naprawdę nie ma,
      ale załóżmy na potrzeby tej dyskusji :-) Wyobraź sobie, że przez całe lata,
      pokolenie za pokoleniem kobiety równo rodzą ok 23 roku życia. A potem nagle
      stwierdzają, że zmieniają zdanie, teraz będą rodzić mając 27. Musi nastąpić w
      takim razie moment zapaści na okres tych "czterech" lat, kiedy następuje
      odroczenie decyzji prokreacyjnych. Tylko cały proces jest bardziej złożony i
      rozciągnięty w czasie, ale mechanizm, moim zdaniem, właśnie taki.
      • dystansownik Re: czytając to forum 09.04.10, 10:48
        Ale to przesunięcie wynika raczej z uwarunkowań społecznych. W chwili, gdy za
        średnią uważało się te 23 lata, dojrzewało już pokolenie wśród którego później
        średnia skoczyła do 27. Czemu tak się stało? Bo kobiety zapewne widziały
        sytuację społeczno-gospodarczą w jakiej przyjdzie im żyć i wiedziały, że nie są
        w stanie w wieku 23 lat urodzić dziecka. Lepiej zacząć od kariery i "ustawienia
        się", a dopiero później myśleć o dzieciach.
        Zresztą, dawniej gdy świadomość społeczna była mniejsza (np. brak internetu),
        dzieci często (częściej niż dziś) były efektem wpadki. Ludzie byli też mniej
        mobilni, przez co brali wcześniej śluby, bo naturalnym było wybieranie partnerów
        z najbliższego otoczenia. Teraz ze ślubami często ludzie czekają aż skończą
        studia czy jak już trochę popracują, aż ich sytuacja się ustabilizuje.
        • martishia7 Re: czytając to forum 09.04.10, 10:56
          No oczywiście, że tak. Już nie chciałam pisać dzieła narodowego. To proste jest.
          Z czego niby wynika chwilowy boom dzieciowy (a raczej boomik) który mamy
          ostatnimi laty? Bo na rozmnażających się obecnie (nielicznych) 20-kilku latków
          nakładają się opóźnieni 30-kilku letni. Ja bym się na miejscu demografów nie
          cieszyła :D
          • dystansownik Re: czytając to forum 09.04.10, 10:59
            Ale może będzie miało to też pewne pozytywne efekty. Mniej ludzi oznacza
            mniejszą konkurencję na rynku pracy w przyszłości. Jak zacznie brakować, to
            zawsze można zacząć importować ludzi z Azji. :D
    • silic Re: czytając to forum 09.04.10, 09:47
      Pieprzycie janie strasznie.
      Nie jestes wyrocznią żeby sądzić o obiektywnej moralnosci czy normalnosci.
      To posiadanie dziecka nie jest przejawem zwykłego egoizmu i skoncentrowania na
      własnym "JA chcę dziecko" ? Jest.
      Nie posiadanie dziecka to też przejaw odpowiedzialnosci. Za często widuję
      nieodpowiedzialnych rodziców, którzy dzieci nie powinni wychowywać.
    • mahadeva Re: czytając to forum 09.04.10, 09:49
      jezu kolego, czy Ty myslisz
      po pierwsze - nie polowa kobiet w tym kraju - ja znam niewiele
      kobiet bez dzieci, u niektorych wynikalo to z bycia singielka
      po drugie co ma decyzja o nierodzeniu wspolnego z wyborem zycia w
      celibacie???
      po trzecie - moim zdaniem posiadnie dziecka to wlasnie egoizm - ja
      nie bede miec, bo mysle o matce ziemi, a niektorzy mysla tylko o tym
      by przedluzyc swoje wspanienie geny i miec szklanke wody na starosc
      (czytaj: wychowac sobie obslugiwaczy) - to glownie faceci - lub:
      złapac faceta na dziecko i nie musiec sie przemaczac zawodowo plus
      szklanka wody, jak wyzej - to w przypadku kobiet
      nie wiem, czy unikanie cierpienia - ciaza i porod plus glebokie
      przemyslania ekologiczno, psychologiczno, filozowficzne - to egoizm?
    • mvszka Re: czytając to forum 09.04.10, 09:55
      na podstawie lektury FK wniosek, że połowa młodych Polek nie chce
      mie dzieci - panikujesz i błaznujesz, wyluzuj

      • jan_hus_na_stosie Re: czytając to forum 09.04.10, 10:00
        mvszka napisała:

        > na podstawie lektury FK wniosek, że połowa młodych Polek nie chce
        > mie dzieci - panikujesz i błaznujesz, wyluzuj

        mam nadzieję, że jednak tak nie jest i że liczba kopniętych kobiet w realu jest
        dużo mniejsza niż ta na forum
        • mahadeva Re: czytając to forum 09.04.10, 10:03
          alez kolego, to Ty jestes 'kopniety' :)
          • jan_hus_na_stosie Re: czytając to forum 09.04.10, 10:05
            idź maha lepiej zadzwoń do misia bo z tęsknoty na głowę ci się rzuca :]
        • shimamoto_san Re: czytając to forum 09.04.10, 10:04

          masz nadzieję?tzn,że nie znasz kobiet w realu i dopiero masz nadzieję poznać?
        • mvszka Re: czytając to forum 09.04.10, 10:06
          Naprawdę nie zajmuj się 'kopniętymi'.
          Jako młody mężczyzna, który chce mieć żonę i dzieci zajmuj się tym
          ile spośród odpowiadających twoim kryteriom młodych kobiet jest
          wolnych ;)
    • pompeja Re: czytając to forum 09.04.10, 10:01
      Demografia w naszym kraju kuleje. O zastępowalności pokoleń możemy pomarzyć.
      Sytuacja, w której znajduje się to na poziomie 1,2-1,4 jest tragiczna. Nie
      będzie komu robić na nas. Polityka prorodzinna jest, a właściwie odrazy napiszę,
      że jej nie ma. Piszę to jako matka. Nic nie wskóra tysiak czy dwa. Mam dwoje
      dzieci w wieku przedszkolnym, zaś na ów przedszkole mają marne szanse. Żeby
      dostać pracę, muszę wsadzić dzieci do przedszkola, żeby wsadzić dzieci do
      przedszkola muszę już mieć tę pracę, paradoks. Ja mam nad wyraz rozwinięty
      instynkt i mogłabym zostać matką sześciorga pociech, ale co z tego, skoro nie
      będzie z czego utrzymać i wykształcić, a o mojej pracy zarobkowej, by pokryć
      część tych potrzeb mogłabym marzyć. Ponadto w wielu przypadkach to wygoda -
      gdyby rodziły się dzieci kilkuletnie.. baa wykluwały się z kokonów.. Sama ciąża
      spycha kobietę na boczny tor, chcąc nie chcąc odchodzi na zwolnienie, zmienia
      się jej ciało (niekiedy na o wiele wiele gorsze), a to w dzisiejszych czasach
      wielki cios dla bizneswoman. Koniec rozkminki.
      • dystansownik Re: czytając to forum 09.04.10, 10:56
        > Demografia w naszym kraju kuleje. O zastępowalności pokoleń możemy pomarzyć.
        > Sytuacja, w której znajduje się to na poziomie 1,2-1,4 jest tragiczna. Nie
        > będzie komu robić na nas.

        Dokładnie, w tym tkwi problem. W Europie chyba tylko Francji udało się osiągnąć
        dzietność na poziomie odpowiednim do zapewnienia zastępowania pokoleń, czyli
        odrobinę ponad 2.
        U nas niestety o to nikt nie dba, a społeczeństwo się starzeje. Co gorsze,
        często w ogóle się nie dba o to co będzie w przyszłości. Jak choćby na
        uczelniach wyższych, gdzie większość pracowników to stare dziadki. Jak za 10-20
        lat poumierają albo demencja zacznie im zżerać mózgi, to nie będzie miał kto
        kształcić młodych ludzi.
        Ale wracając do sprawy dzieci. W tej chwili jesteśmy w kiepskim momencie
        odnośnie rozwoju kraju. Z jednej strony, właśnie zaczął się proces starzenia
        naszego społeczeństwa, a z drugiej, mamy nadal kilkunastoprocentowe bezrobocie,
        czego efektem są dalsze nastroje pro-emigracyjne.
        • pompeja Re: czytając to forum 09.04.10, 11:02
          Francja ma grubo ponad 2. Aby była mowa o zastępowalności wystarczy 2,1 zaś u
          nas jest odwrotnie. Taki socjal w naszym kraju tłumaczy się nawet wypełnionymi
          domami dziecka, chore.
          • dystansownik Re: czytając to forum 09.04.10, 11:17
            Racja, ale u nas i tak długo się nic nie zmieni, bo nikt nie próbuje się za ten
            problem porządnie zabrać. Ludzie muszą mieć warunki do rozmnażania się, a
            niestety nikt nie dba o to, żeby je mieli. Zaczynając od godnych warunków życia,
            a kończąc na ułatwieniach w wychowaniu (np. te ciągłe problemy z brakiem miejsc
            w przedszkolach).
            • pompeja Re: czytając to forum 09.04.10, 11:24
              A mnie mimo to ciągnie do rozmnażania, ale nie mam dawcy. I nie mam miejsca w
              przedszkolu, a niania na troje się nie zgadza. O!
              • dystansownik Re: czytając to forum 09.04.10, 11:30
                Eeee jak naprawdę chcesz, to dasz radę. :D

                Urodź też jeszcze jakieś za mnie, żeby zrekompensować światu mój brak wkładu w
                rozwój demograficzny. :D
                • pompeja Re: czytając to forum 09.04.10, 11:37
                  To jakaś propozycja? :D
                  • dystansownik Re: czytając to forum 09.04.10, 11:57
                    > To jakaś propozycja? :D

                    A chciałabyś, żeby była? :D

                    Bo w zamierzeniu chciałem zasugerować, że skoro mi nie bardzo spieszy się do
                    posiadania potomstwa, to gdybyś Ty miała więcej, świat by za bardzo na tym nie
                    ucierpiał. :)
                    Choć z drugiej strony, dzietność liczy się w odniesieniu do kobiet, więc na
                    dobrą sprawę, my faceci statystycznie w robieniu dzieci za dużego znaczenia nie
                    mamy. :)
                    • pompeja Re: czytając to forum 09.04.10, 12:08
                      Hmm..
                      Podanie, 4 zdjęcia. Decyzja w tydzień.
                      • dystansownik Re: czytając to forum 09.04.10, 12:28
                        > Podanie, 4 zdjęcia. Decyzja w tydzień.

                        Za dużo formalności. Wiedziałem, że to właśnie nadmierna biurokracja
                        powstrzymuje rozwój demograficzny naszego kraju. ;)
                        • pompeja Re: czytając to forum 09.04.10, 12:29
                          Muszę dbać o dobre geny.
                          • dystansownik Re: czytając to forum 09.04.10, 15:56
                            > Muszę dbać o dobre geny.

                            Rozsądne podejście. Lepiej iść w jakość niż ilość. ;)

                            Cóż, u mnie raczej za dobrych genów nie znajdziesz, bo wszystkie moje pozytywne
                            cechy raczej nie mają podłoża genetycznego. :D
    • shimamoto_san Re: czytając to forum 09.04.10, 10:03
      a co z facetami,którzy nie chcą miec dzieci?
      to ich wybor czy też skrajny egoizm i hedonizm?i dlaczego slyszy sie historie o
      tym, ze to kobieta zlapała faceta na dziecko a w drugą stronę to tak nie
      dziala..moze jednak faceci(wg twojej definicji)sa wiekszymi egoistami ?
      • jan_hus_na_stosie Re: czytając to forum 09.04.10, 10:08
        shimamoto_san napisała:

        > a co z facetami,którzy nie chcą miec dzieci?

        Prawdę mówiąc nie znam takiego ani jednego, większość facetów chce mieć dzieci,
        ewentualnie decyzję pozostawiają swojej kobiecie. Takich, którzy tak
        definitywnie stwierdzają, że nie chcą mieć dzieci jak co niektóre panie na tym
        forum naprawdę nie znam.
        • shimamoto_san Re: czytając to forum 09.04.10, 10:15
          > Prawdę mówiąc nie znam takiego ani jednego,

          buahahaha,wyjdź do ludzi czasem.
          • jan_hus_na_stosie Re: czytając to forum 09.04.10, 10:17
            shimamoto_san napisała:

            > buahahaha,wyjdź do ludzi czasem.

            współczuję kolegów, widocznie lubisz towarzystwo buraków :)
            • a1ma Re: czytając to forum 09.04.10, 10:19
              jan_hus_na_stosie napisał:

              > shimamoto_san napisała:
              >
              > > buahahaha,wyjdź do ludzi czasem.
              >
              > współczuję kolegów, widocznie lubisz towarzystwo buraków :)
              >

              Jak ktoś nie chce mieć dzieci, to jest burakiem?
              Wybacz, ale tylko sobie wystawiasz świadectwo takim twierdzeniem.
        • martishia7 Re: czytając to forum 09.04.10, 10:15
          Masz rację, poniekąd. Ja znam takich, którzy twierdzą, że kategorycznie nie
          chcą, ale jest ich rzeczywiście niewielu. Problem w tym, że mężczyźni chcą mieć
          dzieci, ale nie chcą być ojcami, że tak to ujmę. Zawsze coś jest nie tak,
          jeszcze nie teraz - to chyba kluczowe. Bo mają złudne poczucie, że im zegar
          biologiczny wolniej tyka. W zasadzie w tych okolicznościach sensownym jest
          wiązać się z chłopem ładnych kilka lat starszym.
          • shimamoto_san Re: czytając to forum 09.04.10, 10:29

            wiekszosc facetów, ktorych znam 'chce dzieci, ale jeszcze nie teraz'. a kiedy i
            CZY W OGOLE nastąpi to magiczne teraz- zapewne powie nam jan.
            • martishia7 Re: czytając to forum 09.04.10, 10:33
              O tym właśnie mówię. Jednak kobiety są bardziej skore do stawiania
              kategorycznych stwierdzeń na ten temat. Tyle, że chyba łatwiej zmieniają zdanie
              ;-) Mężczyźni tak w ogóle chcą, tylko mają rożne "ale".
              • shimamoto_san Re: czytając to forum 09.04.10, 10:36
                bo kobiety mają okreslony czas na to,zeby dziecko urodzić, wiec chcąc nie chcąc-
                w pewnym momencie podejmują nieodwracalną decyzję
              • a1ma Re: czytając to forum 09.04.10, 10:36
                > ;-) Mężczyźni tak w ogóle chcą, tylko mają rożne "ale".

                Tak, tak - boją się powiedzieć NIE, żeby ich nie skreśliła statystyczna
                partnerka, która przecież chce się rozmnażać, i boją się powiedzieć TAK - żeby
                potem nie było, że to oni mają zmieniać zasrane pieluchy, skoro chcieli! Jak
                zwykle, niech decyzję podejmie ktoś inny, niech nie będzie potem na nich.

                Chrzanię takich "mężczyzn", co to boją się odpowiedzialności, a nie mają
                cywilnej odwagi, żeby to przyznać.
                • martishia7 Re: czytając to forum 09.04.10, 10:49
                  Z moich obserwacji osobistych raczej wynika, że to kobiety dzielnie i stanowczo
                  deklarują, że nie chcą mieć dzieci, twierdzą, że chcą "się spełniać" i "rozwijać
                  pasje" (nienawidzę tego sformułowania- nagminnie mylona z "formą spędzania
                  wolnego czasu"), bo nie chcą odstraszyć kandydata. A w duchu sobie myślą, że on
                  zmieni zdanie z czasem. I z czasem nastaje dramat - bądź to w postaci
                  konfrontacji gdy pan jednak zdania nie zmieni, bądź to w postaci kontrolowanej
                  wpadki.
                • dystansownik Re: czytając to forum 09.04.10, 11:02
                  > Chrzanię takich "mężczyzn", co to boją się odpowiedzialności, a nie mają
                  > cywilnej odwagi, żeby to przyznać.

                  Ja się mogę przyznać. Boję się odpowiedzialności i to jeden z powodów dla
                  których nie chce mieć dzieci. Po prostu nie chce być hipokrytą (choć każdy w
                  pewnym stopniu nim jest) twierdząc, że chce mieć dzieci, jednocześnie nie mając
                  zamiaru się nimi zajmować.
                  • a1ma Re: czytając to forum 09.04.10, 11:09
                    dystansownik napisał:

                    > > Chrzanię takich "mężczyzn", co to boją się odpowiedzialności, a nie mają
                    > > cywilnej odwagi, żeby to przyznać.
                    >
                    > Ja się mogę przyznać. Boję się odpowiedzialności i to jeden z powodów dla
                    > których nie chce mieć dzieci. Po prostu nie chce być hipokrytą (choć każdy w
                    > pewnym stopniu nim jest) twierdząc, że chce mieć dzieci, jednocześnie nie mając
                    > zamiaru się nimi zajmować.

                    No i właśnie - to cenię w moim mężu, że ma odwagę przyznać, że nie chce mieć
                    dzieci i nie kręci w obawie, że moja macica każe mi plunąć na niego i znaleźć
                    sobie jakiegoś samca rozpłodowego. Jest uczciwy względem siebie i mnie.

                    Nie ma nic złego w samej obawie przed odpowiedzialnością, pod warunkiem, że mamy
                    odwagę to przyznać i się tej odpowiedzialności nie podejmujemy.
        • wacikowa Re: czytając to forum 09.04.10, 10:43
          jan_hus_na_stosie napisał:
          > Prawdę mówiąc nie znam takiego ani jednego, większość facetów chce mieć dzieci,
          > ewentualnie decyzję pozostawiają swojej kobiecie. Takich, którzy tak
          > definitywnie stwierdzają, że nie chcą mieć dzieci jak co niektóre panie na tym
          > forum naprawdę nie znam.

          Szkoda,że ich ojcostwo właśnie na tym się kończy:)
          • jan_hus_na_stosie Re: czytając to forum 09.04.10, 10:49
            wacikowa napisała:

            > Szkoda,że ich ojcostwo właśnie na tym się kończy:)

            że tak będę złośliwy, widziały gały co brały :)
            • wacikowa Re: czytając to forum 09.04.10, 10:52
              Mało złośliwe. Czasem skurwysyństwo jest chowane tak ,że nie jesteś w stanie
              zrozumieć. Ale ja oczywiście życzę Ci jak najlepiej. By Twoje wybory co do matki
              Twoich dzieci nie były chybione.
            • lacido Re: czytając to forum 09.04.10, 22:30
              i dlatego niektórych gały nie biorą :)
              • jan_hus_na_stosie Re: czytając to forum 10.04.10, 00:20
                to znaczy?
                • lacido Re: czytając to forum 10.04.10, 20:31
                  to znaczy że jak gały czegoś nie chcą to nie biorą :)
        • sundry Re: czytając to forum 09.04.10, 16:37
          W sumie to urodzenie dziecka jednak wymaga nieco większego zaangażowania ze
          strony kobiety, niż mężczyzny, nie uważasz?Poza tym to,że ty nie znasz o niczym
          nie świadczy.
    • real_mayer zły Jan!! zły! 09.04.10, 10:06
      be!! taki temat zaczynać! :P
    • a1ma Re: czytając to forum 09.04.10, 10:08
      > tak się zastanawiam z czego to wynika i jedyne co mi przychodzi do głowy to zwy
      > kły egoizm i hedonistyczne podejście do życia skoncentrowane głównie na własnym
      > "JA". A wiadomo, dziecko wymaga odpowiedzialności, czasu i pieniędzy. Po co to
      > komu skoro można całe życie "bawić się", robić karierę i konsumować?

      No to teraz poprawiłeś mi humor :)
      Czyli dziecko to jednak nie sielanka, błogostan i czysty zysk, tylko harówa i
      poświęcenia?? NO POPACZ!
      • real_mayer Re: czytając to forum 09.04.10, 10:10
        a zapomniałaś że za urodzenie dziecka to prosto do nieba się idzie po śmierci.
        Jesteś od razu lepszą kobietą i masz miejsce murowane :D
        • pompeja Re: czytając to forum 09.04.10, 10:12
          No to ja mam jedno na sprzedaż, bo dzieci na stanie dwoje.
        • a1ma Re: czytając to forum 09.04.10, 10:15
          real_mayer napisała:

          > a zapomniałaś że za urodzenie dziecka to prosto do nieba się idzie po śmierci.
          > Jesteś od razu lepszą kobietą i masz miejsce murowane :D

          I może nawet w kolejnym wcieleniu odrodzę się mężczyzną, co?
          • real_mayer Re: czytając to forum 09.04.10, 10:27
            tak jako ukoronowanie trudów maciezyńswa
    • izabellaz1 Re: czytając to forum 09.04.10, 10:12
      A co jest złego w hedonistycznym podejściu do życia jeśli przy okazji nikogo się
      nie krzywdzi?:)

      A Ty dzieci masz?

      Ja mam jedno. Więcej na chwilę obecną nie chcę (i chyba w ogóle już nie:). Chcę
      żeby moje dziecko miało wszystko co Jej potrzebne do komfortowego życia i startu
      w dorosłość...ja i mój mąż również chcemy zająć się rozwojem zawodowym,
      wypoczynkiem, podróżami:P
      Ja mam jeszcze w planach firmę więc czasu na nowe dziecko już niet:)
      • jan_hus_na_stosie Re: czytając to forum 09.04.10, 10:15
        izabellaz1 napisała:

        > A co jest złego w hedonistycznym podejściu do życia jeśli przy okazji nikogo si
        > ę
        > nie krzywdzi?:)


        smutne, że tak wiele ludzi nie widzi nic złego z hedoniźmie
        • a1ma Re: czytając to forum 09.04.10, 10:18
          > smutne, że tak wiele ludzi nie widzi nic złego z hedoniźmie

          Smutne to jest gloryfikowanie męczennictwa, z którego nikt nie ma pożytku. No,
          może poza malarzami sakralnymi.
          • vandikia Re: czytając to forum 09.04.10, 10:42
            że się wtrącę
            smutne jest też porównywanie posiadania dziecka z męczennictwem
            • princess_yo_yo Re: czytając to forum 09.04.10, 11:05
              owszem jest to bardzo smutne ale czesto rowniez bardzo prawdziwe, bo
              spolecznie wymuszone meczenstwo (r)zadko wychodzi dzieciom na dobre.
      • dystansownik Re: czytając to forum 09.04.10, 11:08
        > Ja mam jedno. Więcej na chwilę obecną nie chcę (i chyba w ogóle już nie:). Chcę
        > żeby moje dziecko miało wszystko co Jej potrzebne do komfortowego życia i start
        > u
        > w dorosłość...j

        Z praktycznego punktu widzenia lepiej mieć więcej niż jedno. Jak to jedno umrze
        (np. w wypadku), to wasza linia genetyczna wygaśnie jeśli będzie już za późno na
        kolejne.
        Tym bardziej, że zapewnianie wszystkiego jednemu dziecku może się czasem źle
        skończyć dla jego rozwoju. Sam miałem takiego kolegę, który był jedynakiem i
        rodzicie dbali, żeby miał wszystko czego chciał. Efekt był taki, że później jako
        dorosły facet po prostu sobie w życiu nie radził.
        • silic Re: czytając to forum 09.04.10, 11:32
          Ja zaś znam jedynaka , który w życiu sobie świetnie radzi.
          Znam też nie jedynaków, którzy sobie nie radzą. To zależy od rodziców a nie od
          ilości dzieci.
    • puszysta_gimnazjalistka Re: czytając to forum 09.04.10, 10:17
      Zabawne spojrzenie, trochę dziecinne, ale zabawne.

      Znam kobiety, które zaliczyły wpadki oraz takie, które urodziły
      dzieci bo gdyby tego nie zrobiły to ciśnienie hormonów rozsadziłoby
      im czaszki :) Znam również takie, które użyły ciąży i dziecka jako
      karty przetargowej w jakiejś tam przepychance.

      Nie znam natomiast żadnej, która urodziłaby dziecko w altruistycznym
      darze dla całego świata.
      • martishia7 Re: czytając to forum 09.04.10, 10:24
        Heh. Dokładnie. Dlatego wzruszają mnie demagogiczne występy i apele podpierane
        nikłym przyrostem naturalnym, katastrofą ZUSu i niechybną inwazją muzułmanów.
        Doprawdy łezka się w oku kręci, ale dobro kraju i narodu jest gdzieś na szarym
        końcu mojej listy motywów prokreacyjnych.
      • lacido Re: czytając to forum 09.04.10, 10:24
        no to jestem pierwsza ;)
      • shimamoto_san Re: czytając to forum 09.04.10, 10:34
        które urodziły
        > dzieci bo gdyby tego nie zrobiły to ciśnienie hormonów rozsadziłoby
        > im czaszki :)

        no comment
    • izabellaz1 Pytam ponownie: Ty masz dzieci? n/t 09.04.10, 10:21

      • jan_hus_na_stosie Re: Pytam ponownie: Ty masz dzieci? n/t 09.04.10, 10:24
        nie mam, ale gdybym miał odpowiednią partnerkę pewnie w ciągu 2-4 najbliższych
        lat chciałbym mieć
        • izabellaz1 Re: Pytam ponownie: Ty masz dzieci? n/t 09.04.10, 10:26
          jan_hus_na_stosie napisał:

          > nie mam, ale gdybym miał odpowiednią partnerkę pewnie w ciągu 2-4 najbliższych
          > lat chciałbym mieć

          A wiesz, że tak do końca życia można mówić, że żadna nie jest odpowiednia? Też
          dobra taktyka:P
          • izabellaz1 Re: Pytam ponownie: Ty masz dzieci? n/t 09.04.10, 10:27
            I dlaczego w ciągu najbliższych 2-4 lat?
            A nie np. zaraz, teraz? (zakładając, że dzisiaj znajdujesz kobietę swojego życia:))
            • jan_hus_na_stosie Re: Pytam ponownie: Ty masz dzieci? n/t 09.04.10, 10:30
              izabellaz1 napisała:

              > I dlaczego w ciągu najbliższych 2-4 lat?
              > A nie np. zaraz, teraz? (zakładając, że dzisiaj znajdujesz kobietę swojego życi
              > a:))


              bo teraz jest zbyt wiele niesprzyjających warunków, które za 2-4 lata powinny
              zniknąć :)
              • izabellaz1 Re: Pytam ponownie: Ty masz dzieci? n/t 09.04.10, 10:36
                jan_hus_na_stosie napisał:

                > bo teraz jest zbyt wiele niesprzyjających warunków, które za 2-4
                > lata powinny zniknąć :)

                W takim razie czyż nie mogłabym teraz posądzić Cię o egoizm? Że najpierw chcesz
                się "ustawić" życiowo, a dopiero potem dopiero biedne dziecko, które już teraz
                mógłbyś światu własnymi lędźwiami spłodzić??? ;)
                • princess_yo_yo Re: Pytam ponownie: Ty masz dzieci? n/t 09.04.10, 10:42
                  eee, zeby stworzyc cos wlasnymi ledzwiami to trzeba sie zblizyc do
                  kobiety na odpowiednia odleglosc. plus owa kobieta musialaby chciec
                  byc przez rzeczonego zaplodniona...
              • silic Re: Pytam ponownie: Ty masz dzieci? n/t 09.04.10, 11:37
                Niesprzyjające warunki? 2-4 lata ?
                Janie! To tylko kwestia ceny i trochę poświęcenia!.
                • focus35 Re: Pytam ponownie: Ty masz dzieci? n/t 09.04.10, 20:51
                  Silic, jak w wiekszości lekko wpieniają mnie twoje wpisy tak w tym
                  wątku masz wyjątkowo mądre i celne wypowiedzi

                  silic napisał:

                  > Niesprzyjające warunki? 2-4 lata ?
                  > Janie! To tylko kwestia ceny i trochę poświęcenia!.
                  >
    • wacikowa Re: czytając to forum 09.04.10, 10:37
      Piszesz tak Janie bo nie posiadasz potomstwa. Łatwo oceniać ludzi nie będąc w
      ich sytuacji.
      Dziecko to nie rzecz,pyk i jest jak dom czy nowy samochód. Dzieciak to przede
      wszystkim odpowiedzialność. Przychodzi na świat i zmienia Twoje
      życie,przyzwyczajenia i priorytety. Problem w tym,że większość zmian w życiu
      pada na kobiety.Ktoś kto nie jest gotowy na zmiany nie powinien posiadać
      potomstwa. Mam młodego i nie chce ani nie będę mieć więcej dzieci. Jestem
      hedonistką? Nie, jestem odpowiedzialna i wiem,że młodemu mogę zapewnić start w
      życiu,by nie było mu tak ciężko jak mnie na początku. Państwo nie ułatwia młodym
      rodzicom startu. Żłobki,przedszkola to wszystko kosztuje. Pracować po to,żeby
      opłacić żłobek i mieć na jedzenie? Chore. Zabierać dziecko do pracy? Też chore.
      Ale przed takimi wyborami stają ludzie. Czasem jest tak,że ludzie najpierw chcą
      do czegoś dojść by przyjście na świat dziecka nie było oparte na takich jak
      wyżej wyborach.
      Pożyjemy zobaczymy jak zmieni się Twoje życie. Czy będziesz w stanie większość
      dnia poświęcić dziecku. I czy będzie Cię stać na to by zrezygnować z pracy na
      rzecz bycia świadomym rodzicem :)
      Nie polecam brania dziecka do pracy. Bo wtedy wszystko robisz na pół gwizdka.
      Zapominając o sobie.
      To są wybory każdego z nas. Nie pisz,ze ktoś jest egoistyczny. Bo to jego wybór
      i decyzja. Wolę takie przemyślane decyzje niż "idźcie i rozmnażajcie się" a Bóg
      wam pomoże.:)
      Później bieda i tragedie.
    • dystansownik Re: czytając to forum 09.04.10, 10:42
      > tak się zastanawiam z czego to wynika i jedyne co mi przychodzi do głowy to zwy
      > kły egoizm i hedonistyczne podejście do życia skoncentrowane głównie na własnym
      > "JA". A wiadomo, dziecko wymaga odpowiedzialności, czasu i pieniędzy. Po co to
      > komu skoro można całe życie "bawić się", robić karierę i konsumować?

      Nie wiem gdzie Ty widzisz egoizm. Ja częściej go dostrzegam w ludziach, którzy
      mają dzieci tylko z przymusu (bo rodzina nalegała, żeby w końcu zrobić) lub
      którzy w ten sposób próbują ratować rozpadające się związki (bo wydaje im się,
      że jak dziecko przyjdzie na świat, to wszystko się zmieni na lepsze).
      Prawda jest taka, że prawie wszystkie nasze zachowania i postępowania są w
      pewien sposób wywołane egoizmem. Paradoksalnie nawet najczystszy altruizm jest
      pewną formą egoizmu.

      Co najwyżej można zastanawiać się nad hedonizmem, ale przecież nie jest on
      jedyną przyczyną niechęci do posiadania potomstwa. Jak ktoś nie chce dziecka, bo
      np. nie ma swojego mieszkania, zarabia bardzo mało, ale bardzo długo pracuje, to
      ciężko mówić, żeby kierował się hedonizmem.
    • justynabal Re: czytając to forum 09.04.10, 10:53
      Czytając forum, można co najwyżej dojść do wniosków, że połowa
      bywalczyń/ udzielających się na FK nie chce mieć dzieci- chociaż i
      tak wydaje mi się, że nieco zawyżyłeś przeprowadzone przez siebie
      statystyki:)

      Ludzie żyją dziś inaczej. Gorzej z pracą( a jeśli już uda się zdobyć
      nieźle płatną a przy tym "ambitną", to trzymamy się jej jak
      możemy:)), gorzej z mieszkaniem, masa kredytów, większa edukacja
      seksualna i dostęp do antykoncepcji. Mamy wybór i chcemy go mieć.
      Walka, walka i jeszcze raz walka- ciężko więc zejść kilka stopni w
      dół, jeśli można w górę. Tak chyba natura człowieka, że woli wygodę
      niż jej brak:)

      Wbrew pozorom, wcale nie jest tak źle z rodzeniem dzieci, jak Ci się
      wydaje. Dla wielu dziewczyn/kobiet, szczególnie niezbyt
      wykształconych, mieszkanek małych miejscowości( chociaż nie tylko),
      nadal założenie rodziny i rodzenie dzieci, nie jest nawet szczytem
      marzeń, ale oczywistą oczywistością:) a one niekoniecznie zaglądają
      na forum.
    • lonely.stoner Re: czytając to forum 09.04.10, 10:54
      Ty widzisz w tym egoizm i hedonizm, a ja widze wieksza swiadomosc
      tego co sie robi z wlasnym zyciem, to ze sie jest kobieta nikogo
      jeszcze nie zobowiazuje ani predysponuje do roli matki - chociaz of
      course KK twierdzi inaczej. Cale szczescie w katolandzie rowniez
      mamy dostep do antykoncepcji - aczkolwiek wierze iz KK zyczylby by
      sobie inaczej, aby narod sie rozmnazal i plodzil im nowe owieczki.
      Hehe, troche sie nabijam ale w istocie mnei cieszy to ze ludzie
      nabieraja samoswiadomosci. Gorzej jesli kobieta pragnie byc matka a
      odsuwa ta decyzje w czasie np. ze wzgledu na warunki finansowe,
      wtedy jest to przykre, ale z tego co widze polityka prorodzinna
      naszej ukochanej ojczyzyny sie tym za bardzo nie zajmuje.
    • au_lait Re: czytając to forum 09.04.10, 10:56
      Pzyrost naturalny trzeba ograniczać. Do roku 2050 Ziemię będzie
      zamieszkiwać prawdopobnie 9,1 mld ludzi.
      • jan_hus_na_stosie Re: czytając to forum 09.04.10, 11:01
        au_lait napisał:

        > Pzyrost naturalny trzeba ograniczać. Do roku 2050 Ziemię będzie
        > zamieszkiwać prawdopobnie 9,1 mld ludzi.

        to niech ograniczą go w Afryce i Azji ale nie w Europie
    • jan_hus_na_stosie Re: czytając to forum 09.04.10, 10:57
      wychodzi na to, że PRLu żyło się dużo lepiej skoro Polacy rozmnażali się jak
      króliki (dwa powojenne wyże demograficzne), natomiast dziś tak bieda przycisnęła
      Polaków, że posiadanie choćby jednego dziecka jest wielkim problemem...
      • jeza_bell Re: czytając to forum 09.04.10, 11:08
        A ja zawsze chciałam mieć dzieci i jakoś przenigdy nie myślałam o macierzyństwie jak o czymś, co będzie nas ograniczać. Kocham mojego męża i fakt, że tworzymy kochającą się i stabilną rodzinę dodaje mi skrzyyyydeł :)
      • martishia7 Re: czytając to forum 09.04.10, 11:21
        Powojenny wyż kompensacyjny po wojnie to nie jest wynik cudowności PRLu. A ten
        drugi (jak i wszystkie kolejne) to jego echo.
        Oczywiście, że pod względem "prorodzinności" PRL choć gorszy, to lepszy. Wszyscy
        mieli mniej więcej to samo (niewiele), więc nie było specjalnie do czego
        aspirować. Sytuacja przedszkolno-żłobkowa, która jest istotnym punktem przy
        podejmowaniu decyzji o posiadaniu dzieci, była dużo lepsza. Poza tym PRL był
        daleko bardziej konserwatywny moralnie niż "obecne czasy", a to sprzyja
        dzietności. Dodaj do tego jeszcze taką-sobie wiedzę o antykoncepcji i dostępność
        tychże środków i już nie ma się czemu dziwić.
    • rzeka.chaosu O facetach zapomniałeś wspomnieć 09.04.10, 11:07
      Myślę, że wśród mężczyzn odsetek niechcących dzieci jest wyższy. Często mamy na
      siebie wzajemny wpływ przy podejmowaniu takich decyzji.
      • jan_hus_na_stosie Re: O facetach zapomniałeś wspomnieć 09.04.10, 11:12
        rzeka.chaosu napisała:

        > Myślę, że wśród mężczyzn odsetek niechcących dzieci jest wyższy.

        a ja myślę, że nie
        • martishia7 Re: O facetach zapomniałeś wspomnieć 09.04.10, 11:33
          Oboje macie rację :-)

          Wśród ludzi do 25 lat większy jest odsetek kobiet chcących mieć dzieci. Potem
          to się zmienia - mniej kobiet chce mieć dzieci.

          parenting.pl/portal/teksty/mezczyzni-bardziej-chca-dzieci-niz-kobiety
          • rzeka.chaosu Re: O facetach zapomniałeś wspomnieć 09.04.10, 11:44
            Wszystko jasne: ja jestem przed 25 r.ż., on pewnie po.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka