agawroclaw
16.04.10, 07:45
cześć dziewczynki!
aż wstyd mi się do tego przyznać...ale co tam mam nadzieję ,że podzielicie się swoimi opiniami ...jestem z moim chameczkiem 5 lat, od zawsze był dla mnie oschły , nie okazywał uczuć(no czasem jak był na głodzie...wiadomo jakim;))Akurat jak sie zaręczyliśmy zaczęłam zwracać uwagę na jego zachowanie i charakter , wnioski do jakich doszłam są przerażające....Słownictwo (jak z placu budowy..), a chłopak robi doktorat, wciąż się wszystkim przejmuje, wiecznie zdołowany ,to ,że kraj taki , pogoda itd ciągle się mnie czepia o wszystko , ostatnio wydarł się (próbował) ,że jak rozkładam łóżko(i składam codziennie) to jego piżamka zawsze powinna być położona na krzesełku pod oknem, psychol , takie jazdy mogłabym mnożyć...Jest o dziwo na maksa fajny dla obcych ludzi i znajomych,szczególnie starszych pań.Zeby było mało kokietuje wszystkie kobiety w przedziale 18-40...Już nawet jeden jego kolega zwrócił mu uwagę ,że powinien być dla mnie lepszy ,on traktuje mnie jak stary wysłużony traktor....wydaje mi się ,że już mu się znudziłam(chociaż jest taki od początku ) chyba,że każdy związek z dłuższym stażem jest podobny ...wtedy zamilknę na wieki;)