mariilka
22.04.10, 13:11
Zawsze miałam poczucie, że w pracy nie robię niczego ciekawego, istotnego, ważnego, choć dla wielu ludzi miało to ogromne znaczenie. jakoś ja mam większą satysfakcję, kiedy moje dziecko czegoś nowego się nauczy, do tego uwielbiam gotować i piec, wielkogabarytowo, dla całej rodziny i znajomych. Przy garach odpoczywam, w pracy mam poczucie że marnuję czas. jednocześnie nie wyobrażam sobie, że miałabym spędzić resztę życia tylko w domu... W pracy myślę o tym co bym mogła zrobić gdybym była w domu. Jednak nie wyobrażam sobie powrotu do sytuacji z końcówki urlopu wychowawczego kiedy byłam w domu a dziecko w przedszkolu. Czy coś ze mną nie tak?