iza-37
28.04.10, 09:47
Nie ułożyłam sobie życia osobistego.
Skupiłam się więc tylko i wyłącznie na pracy, dokształcaniu.
Pracuje bardzo dużo, również w weekendy.
Dzięki temu nie myślę, nie odczuwam tak swojej samotności.
Czasem jednak przychodzi taka myśl czy takie maksymalne skupienie na
pracy nie zamyka szansy na poznanie kogoś, zerwanie z samotnością?
Z drugiej jednak strony skoro nie potrafiłam ułożyć sobie życia
osobistego w młodości to czy na "starość" mi się to uda?
Praca jest wszystkim co mam, bez niej jestem nikim.
Jednak coraz bardziej doskwiera samotność.
Sama już nie wiem co robić, co myśleć.
Zostawić wszystko tak jak jest, czy jednak próbować coś zmienić?