Tylko praca.

28.04.10, 09:47
Nie ułożyłam sobie życia osobistego.
Skupiłam się więc tylko i wyłącznie na pracy, dokształcaniu.
Pracuje bardzo dużo, również w weekendy.
Dzięki temu nie myślę, nie odczuwam tak swojej samotności.
Czasem jednak przychodzi taka myśl czy takie maksymalne skupienie na
pracy nie zamyka szansy na poznanie kogoś, zerwanie z samotnością?
Z drugiej jednak strony skoro nie potrafiłam ułożyć sobie życia
osobistego w młodości to czy na "starość" mi się to uda?
Praca jest wszystkim co mam, bez niej jestem nikim.
Jednak coraz bardziej doskwiera samotność.
Sama już nie wiem co robić, co myśleć.
Zostawić wszystko tak jak jest, czy jednak próbować coś zmienić?
    • dystansownik Re: Tylko praca. 28.04.10, 11:32
      A nie można połączyć jednego z drugim? Na pewno spotykasz ciekawych ludzi w
      pracy, tam gdzie się doszkalasz, czy gdziekolwiek po drodze. Ostatecznie nawet
      możesz poszukać w internecie.

      Koncentrowanie się na karierze jest ok, ale pasuje mieć coś poza nią, a życie
      można próbować sobie układać w każdym momencie i zarówno w każdym z tych
      momentów są szansę na to, żeby się powiodło lub nie.
    • soulshunter Re: Tylko praca. 28.04.10, 12:45
      nie wiem co to jest, ale jakos nigdy mi nie zal tych, ktorzy robia wszystko co w ich mocy, zeby miec jak najbardziej przesrane w swoim wlasnym zyciu. Czy naprawde trzeba skonczyc X fakultetow zeby zrozumiec, ze nie zyje sie tylko i wylacznie dla pracy i zdobywania pieniedzy?
      • pochodnia_nerona Re: Tylko praca. 28.04.10, 12:56
        Trudno się nie zgodzić. Żyje się tak, żeby tego nie żałować. Jest czas na pracę,
        życie osobiste, na zainteresowania, pasje. Nigdy w życiu nie zrozumiem kogoś,
        kto żyje tylko robotą, bo to pewnego rodzaju upośledzenie. Jest wiosna, lada
        chwila drzewa obsypią się kwiatami, trzeba wyjść do świata.
        • dystansownik Re: Tylko praca. 28.04.10, 13:12
          > trzeba wyjść do świata.

          Nie wiem czemu, ale jakoś zawsze śmieszyły mnie tego typu slogany. :)
          • pochodnia_nerona Re: Tylko praca. 28.04.10, 14:56
            To ubierz sobie przekaz w inne słowa :-P
            Otwarcie się na innych i świat zewnętrzny bywa rzeczą, która przewraca jałowiznę
            życia do góry nogami.
      • iza-37 Re: Tylko praca. 28.04.10, 13:20
        Wiem doskonale, że nie tylko dla pracy się żyje.
        Jednak nie mam nic poza pracą , więc żyje tylko dla niej.
        • soulshunter Re: Tylko praca. 28.04.10, 13:25
          niniejszym za najglupszą myśl tygodnia dostajesz ode mnie medal i znizke 5% do Biedronki. Cieszysz sie?
          • iza-37 Re: Tylko praca. 28.04.10, 14:56
            Nie ma z czego się cieszyć.
            • menk.a Re: Tylko praca. 28.04.10, 15:09
              Soul sie nie cieszy. Tylko kpi, bo odpowiadasz jak Pijak z Małego Księcia: Czemu
              pijesz? By zapomnieć? A o czym chcesz zapomnieć? O tym że piję...
      • gr.een :) 29.04.10, 00:22
        łoj, chyba jeszcze nigdy facet nie przeliczył cie na drobne?
        faceci bardzo skrupulatnie sprawdzają zamożność kobiety ewentualnie
        wykształceniem, ewentualnie wykonywaną pracą - frajerami nie są.
        MOim zdaniem, wcześniej autorka raczej niewiele miała, wszystko co ma dorobiła
        się ciężko, tylko ten wiek ?:)no to chyba znowu zostaje jej praca bo faceci w
        jej wieku są już zajęci albo roglądają się za młodszymi z gotowym dorobkiem :)
        życie jest okrutne. Pracujesz w ostateczności tylko dla siebie
    • princess_yo_yo Re: Tylko praca. 28.04.10, 13:16
      > Praca jest wszystkim co mam, bez niej jestem nikim.

      jak dla mnie jest to problem z ktorym trzeba sie udac do
      specjalisty. tak samo napisalabym gdyby ktos stwierdzil 'rodzina/
      lowienie ryb/ kochanek jest dla mnie wszystkim co mam, bez niech
      jestem nikim. bardzo niedojrzale podejscie do zycia.
    • kanna Re: Tylko praca. 28.04.10, 13:22
      Skoro piszesz tego typu post to znaczy, ze obecna sytuacja zaczyna
      byc dla Ciebie niewygodna. To pierwszy krok do zmiany :)
    • kiira_korpi Re: Tylko praca. 28.04.10, 13:34
      iza-37 napisała:
      > Praca jest wszystkim co mam, bez niej jestem nikim.

      Droga autorko, zmroziły mnie te słowa. To jest bardzo niebezpieczna
      postawa, bo w momencie, kiedy byś straciła (niedajbóg) tę pracę, to
      zawali Ci się cały świat. Nigdy, powtarzam, nigdy nie wolno opierać
      swojego życia tylko na jednym filarze, bo kiedy on runie, to będzie
      Ci ciężko podnieść się, otrzepać z kurzu i budować coś nowego na
      zgliszczach.
      A firma, jak firma - dzisiaj pracujesz, jesteś doceniana, pniesz się
      po kolejnych szczebelkach kariery, a jutro wylecisz na zbity pysk i
      będziesz mieć 5 minut na spakowanie biurka i jeszcze będą ci przy
      tym patrzeć na ręce.
      Polecam obejrzeć film "W chmurach", bo to bardzo pouczająca lektura.

      Zadbaj póki czas o zbudowanie sobie innych filarów, na których się
      utrzymasz, nawet jeżeli jeden chwilowo runie.
      Nigdy, ale to nigdy nie warto podporządkowywać swojego życia pracy.
      • iza-37 Re: Tylko praca. 28.04.10, 13:41
        Problem tylko w tym, że z budowaniem tych innych filarów nigdy sobie
        nie radziłam.
        • dystansownik Re: Tylko praca. 28.04.10, 13:47
          > Problem tylko w tym, że z budowaniem tych innych filarów nigdy sobie
          > nie radziłam.

          Jak nie spróbujesz, to na pewno nic nie zbudujesz. Dla pocieszenia, są inni
          ludzie, którzy tak samo sobie z tym nie radzą, a jakoś żyć muszą. :)
        • au_lait Re: Tylko praca. 28.04.10, 13:50
          Kiira mądrze pisze. Powinnaś zadbać o harmonię. Choć to
          taki "buzzword", to napewno domyślasz się, co mam na myśli. Praca,
          edukacja, rodzina, hobby, relacje z innymi, etc. I dla każdej z tych
          sfer odpowiednia ilość czasu - nie za mało i nie za dużo.
    • mamba8 Re: Tylko praca. 28.04.10, 15:06
      Masz 37 lat i dopiero zdałaś sobie z tego sprawę? To smutne :( łatwo można się
      wciągnąć w takie życie mając ciekawą, ale i wymagającą pracę....a firmom takie
      osoby są baaardzo na rękę. Myślę, że wiele osób ma podobne problemy.
    • nothing.at.all Re: Tylko praca. 28.04.10, 15:13
      Jeśli Ci z tym źle to spróbuj coś zmienić. Zastnów się czy możesz
      np. w weekendy nie pracować, a wychodzić ze znajomymi, do kina, na
      spacer.
      Studia, ekstra doświadczenie, kilka fakultetów nie dają pełnego
      szcześcia. Ale to moja opinia.
    • hermina25 Re: Tylko praca. 28.04.10, 15:16
      hmmm
      Witam w klubie pracoholiczek :)
      wierz,że jadąc na urlop,cały czas miałam kontakt z pracą,brakowało mi jej,bałam
      się czy pod moją nieobecność coś się w niej nie zmieni...
      Pracuję często po 10 h na dobę,weekendy.Praca jest dla mnie najważniejsza,a mój
      wynik zawsze musi być najlepszy.
      Nie wyobrażam sobie bez niej życia,kariera zawodowa,duże zarobki,a w przyszłości
      otworzenie własnej działalności,to moje cele-dążę do nich.
      A jednak mam czas na faceta,znajomych,sport i rozrywkę...
      Wiadomo,że na te przyjemności poświęcam bardzo mało czasu,ale jakoś udaje mi się
      wszystko pogodzić...To fakt śpię po 4h na dobę,chudnę,mój stan zdrowia ogólnie
      jest w złym stanie,ale cóż z pracy nie zrezygnuję,bo jeśli sama się dna nie
      wybiję,to nikt mi w tym nie pomoże :)
      Próbuj po prostu tak gospodarować czasem,żeby starczało Ci go na wszystko....nie
      rezygnuj z kariery!
      • simply_z Re: Tylko praca. 28.04.10, 22:11
        A jednak mam czas na faceta,znajomych,sport i rozrywkę...
        > Wiadomo,że na te przyjemności poświęcam bardzo mało czasu,ale
        jakoś udaje mi si
        > ę
        > wszystko pogodzić...To fakt śpię po 4h na dobę,chudnę,mój stan
        zdrowia ogólnie
        > jest w złym stanie,ale
        jak się nie wysypiasz to ci sport raczej nie pomoże;),jak mozna spac
        4 godziny eh...sorry to takie moje dywagacje ,dla mnie to podstawowy
        skladnik zycia:D
      • au_lait Re: Tylko praca. 29.04.10, 08:49
        To się nazywa wyścig szczurów. Wypalisz się szybciej, niż myślisz.
    • rach.ell Re: Tylko praca. 28.04.10, 15:34
      Lepiej postaraj sie cos zmienic bo jak emerytura przyjdzie, nie
      wytrzymasz samotnosci, zalamiesz sie.
    • skarpetka_szara Nie jest z Toba tak zle. 28.04.10, 16:32
      Wierz mi, nie jestes taka inna od standartu.

      Naprawde szczesliwych ludzi jest strasznie malo. Jest to cos, co
      my, jako ludzkosc w sobie nie wyrobilismy. Ok, duzo ludzi zyje w
      zwiazkach ale spojrz na ich zwiazki: czesto to patologia, wzajemne
      wyzywanie sie, unieszczesliwianie. Jezeli postawisz siebie kolo
      kobiety prowadzacej pijanego meza - to zycie dla pracy wcale nie
      wydaje sie takie zle, co?

      Ty zyjesz dla pracy i czujesz pustke, ale to wcale nie jest takie
      inne od matek ktore zyja tylko dla swoich dzieci, lub kobiet ktore
      swiata nie widza poza swoim misiem. Wiele facetow zyje dla pracy
      rowniez, a rodzine zakladaja pod presjia rodziny i spoleczenstwa
      (gdyz wysokie pozycjie latwiej dostaja ludzie "rodzinni".

      chodzi o to ze nie jest z Toba tak zle, jestes jedna z wielu. Ale
      jezeli czujesz ze chcesz sie zmienic, jezeli przejrzalas na oczy -
      to kazda chwila jest dobra na zmiane mentalnosci, priorytetow.
      Zacznij od malych kroczkow, od wychodzenia pol godziny wczesniej z
      pracy, od posiedzienia troche w parku, od wyjezdzania na weekendy.
      Reszta przyjdzie do ciebie, gdyz to my emitujemy energie ktora
      ludzie odczytyja jako zachecajaca do kontaktow lub nie.
    • minasz Re: Tylko praca. 28.04.10, 21:58
      dla mnie jestes wrogiem
      bo przez takich jak ty zycie jest coraz bardziej przesrane
      rywalizuj w pracy z pracocholikiem którego nic innego nie obchodzi
      który po za praca mysli tylko o pracy lub doszkalaniu

      co ciekawe tego zmienic praktycznie nie mozesz bo nie jestes nauczona innego
      stylu zycia - ale ja na twoim miejscu i tak bym spróbował zajmie to lata aby
      wyrobic sobie inne odruchy
      • simply_z Re: Tylko praca. 28.04.10, 22:07
        a ta praca chociaż wnosi coś do świata ,życia innych ludzi?
        np,jestes lekarzem ,naukowcem ,jakims twórcą itd, czy obliczasz
        słupki dla biedronki albo jakies korporacyjne pieprzenie na temat
        reklamy jogurtu ? jak to drugie to już calkiem przekichane,bo w
        zasadzie dla czego zyjesz? dla kasy?-a masz czas ją wydawać?
        • dystansownik Re: Tylko praca. 29.04.10, 09:41
          Pracoholizm raczej nie rozbija się o kwestię tego na czym dana praca polega i
          imho nie ma to wielkiego znaczenia. Każdy chyba chce, żeby jego życie miało
          jakiś sens, a dla pracoholika tym sensem jest głównie właśnie praca. Co z tego,
          czy jest to lekarz czy korporacyjny szczurek? Problem jest ten sam.
          • simply_z Re: Tylko praca. 29.04.10, 12:41
            > Pracoholizm raczej nie rozbija się o kwestię tego na czym dana
            praca polega i
            > imho nie ma to wielkiego znaczenia. Każdy chyba chce, żeby jego
            życie miało
            > jakiś sens, a dla pracoholika tym sensem jest głównie właśnie
            praca. Co z tego,
            > czy jest to lekarz czy korporacyjny szczurek? Problem jest ten sam
            nie neguję tego ale jestem w stanie bardziej zrozumieć pracocholika
            naukowca ,poświęcającego sie swojej pracy i czerpiącego z niej
            autentyczną radość niż szczurka z korporacji.przynajmniej praca
            pierwszego ma jakis większy sens .
        • iza-37 Re: Tylko praca. 29.04.10, 17:06
          Nie zarabiam dużej kasy.
    • mahadeva Re: Tylko praca. 28.04.10, 23:15

      --trochę to dziwne, praca zawsze była dla mnie fajnym,
      koniecznym zajęciem, ale tylko narzędziem. Celem jest udany
      związek, relacje... Czekałam na związek i jak tylko się udało,
      to mam prace gdzieś :)
      https://www.suwaczki.com/tickers/zem315nmt9immb3h.png
      ]
    • iza-37 Re: Tylko praca. 29.04.10, 00:11
      Nie jestem pracocholikiem.
      Nie pracuje w korporacji, nie zajmuje kierowniczego stanowiska.
      Robie to co lubie, praca sprawia mi przyjemność, ale mogę bez niej
      żyć.
      Pracuje tak dużo, aby zagłuszyć samotność.
      Samotne weekendy to koszmar, lepiej więc siedzieć w pracy lub na
      jakimś szkoleniu.
      • elzbieta_1975 Re: Tylko praca. 29.04.10, 00:51
        Wiem, że takie jest życie teraz- wyścig szczurów i to ono nas zmusza do bycia
        ambitnym. Niestety kto nie idź do przodu ten się cofa, ale postaraj się znaleźć
        kogoś wtedy życie naprawdę nabiera smaku. J a dzięki swojemu mężowi zostawiłam
        pracę, w której pracowałam bardzo ciężko i znalazłam inna. Gdyby nie on bym
        dalej niepewna siebie tam siedziała i się modliła, żeby mnie nie zwolnili bo
        byłam na chora i na L-4.
        • iza-37 Re: Tylko praca. 29.04.10, 01:19
          Znaleźć kogoś, gdyby to było takie łatwe.
          Ktoś wyżej napisał, że w tym wieku to raczej marne szanse na to.
      • minasz Re: Tylko praca. 29.04.10, 08:45
        a co robisz?
        • iza-37 Re: Tylko praca. 29.04.10, 09:44
          Pracuje w hotelu.
    • necessity Re: Tylko praca. 29.04.10, 02:57
      próbuj zmienić, warto próbować
    • konwaliowa1 Re: Tylko praca. 29.04.10, 08:57
      Próbować zawsze trzeba , nigdy nie wiesz co przyniesie jutro.
      Trochę optymizmu nie zaszkodzi:)
    • vandikia Re: Tylko praca. 29.04.10, 09:01
      błędne koło
      nie ulozylas sobie zycia, wiec na maksa pracujesz, jak na maksa
      pracujesz, to masz malenkie szanse na poznanie kogos, a pozniej na
      utrzymanie znajomosci

      pracujesz, zeby zagluszyc mysli o samotnosci, jaką masz jakość życia?
      • iza-37 Re: Tylko praca. 29.04.10, 09:49
        Masz racje, wpadłam w błędne koło, z którego nie potrafię wyjść.
        Jakość życia, często czuję się jak robot, który jest tylko po to by
        wykonywać mechanicznie określone czynność, natomiast nie ma duszy,
        uczuć, emocji.
    • yournana Re: Tylko praca. 29.04.10, 12:34
      Ucieczka w prace to czesty problem osob samotnych.
    • pepsikola Re: Tylko praca. 29.04.10, 18:44
      zarowno ty jak osoby sie tu wypowiadajace nie maja 100%pewnosci, ze
      ich milosc zycia za 2 dni nie odejdzie. w zyciu nic nie jest pewne
      milosc, prace itp. z dnia na dzien mozesz stracic. trzeba wiec
      dzialac na wielu "polach" by po stracie jednego z nich nie zostac z
      reka w nocniku.
    • anwad Re: Tylko praca. 29.04.10, 19:35
      Nic nie powinno być dla Ciebie wszystkim, bo to wszystko można stracić w jednej chwili.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja